kontik_71
14.05.14, 16:11
Wlasnie nastal u mnie czas gdy jeden ze szkodnikow zaczal robic prawo jazdy. No i oczywiscie powstaje pytanie, co potem? Ja najechetniej w ramach uczenia go realiwo zycie, nic bym mu nie kupil i niech wie, ze auto kosztuje a jego kupno to w sumie najmniejsze obciazenie. Wiem jednak, ze predzej czy pozniej bedzie marudzenie o jakies toczydlo. Mysle, ze cos maluchopodobnego byloby akurat i nic wiecej takiemu zielonemu kierowcy nie trzeba.
Byliscie juz w takiej sytuacji? Jesli tak to co kupiliscie "szkodnikowi"?