Dodaj do ulubionych

Realia cenowo/paliwowe...

10.11.14, 11:54

bi.gazeta.pl/im/ed/26/10/z16934637Q.jpg
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: Realia cenowo/paliwowe... 10.11.14, 12:09
      co nie oznacza, że w USA żyje się dwa razy lepiej niż w UE czy 5 razy lepiej niż w Polsce...
      j.
      • nazimno Niczego takiego nie sugerowalem. 10.11.14, 12:23
        Chodzi wylacznie o relacje cenowe.

        Chodzi o to, ze system podatkowy falszuje relacje ekonomiczne pomiedzy wartosciami towarow
        do tego stopnia, iz niemozliwe staje sie wartosciwanie gospodarek.

        Europa jest przykladem takiego podatkowego falszu.
        • jeepwdyzlu Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 10.11.14, 12:29
          e tam
          paliwa są świetnym nośnikiem obciążeń podatkowych i tyle

          Bywam w Stanach dość często - uwierz mi - nie chciałbyś tam mieszkać.
          Tak - w Polsce standard życia jest mniejszy. Ale w krajach starej Unii na pewno żyje się lepiej. MIMO droższej wachy.
          Jak jakiś podatek bym likwidował - to raczej PIT niż akcyzy i vaty
          jeep
          • nazimno Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 10.11.14, 12:49
            Nie poruszalem spraw socjalno-bytowych, tylko relacje cenowe.

            Mieszkac tam i pracowac moglem, ale zrezygnowalem - z perspektywy czasu wole pracowac w Niemczech. Niemcy tak pokomplikowali sobie system podatkowy, ze nie potrafia sie z niego
            juz wyplatac. To dziala jak pulapka.






          • dziala_nawalony Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 14.11.14, 09:23
            stany byly rajem do polowy lat 70'. teraz nie pojechalbym tam, chociaz niewiele brakowalo, a bylbym to zrobil.Teraz to tylko stara europa jest jeszcze do zaakceptowania jako miejsce do zycia na stale.
            • carnivore69 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 14.11.14, 20:53
              > Teraz to tylko stara europa jest jeszcze do zaa
              > kceptowania jako miejsce do zycia na stale.

              A jak juz nie bedzie?

              Pzdr.
              • dziala_nawalony Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 14.11.14, 21:08
                A jak juz nie bedzie?

                jesli tak,to mozesz sie nie martwic,bo potem juz nic nie bedzie..he..he


            • schweppes1 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 15.11.14, 01:44
              Jak komuś nie przeszkadzają czarnuchy proponujące temat za każdym rogiem, to może i tak...
          • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 14.11.14, 18:25
            "Bywam w Stanach dość często - uwierz mi - nie chciałbyś tam mieszkać. Tak - w Polsce standard życia jest mniejszy. Ale w krajach starej Unii na pewno żyje się lepiej. MIMO droższej wachy."

            Skoro ruszyles ten temat to pobudziles moja ciekawosc... Mozesz podac kontrety na ktorych bazujesz swoja opinie (do ktorej masz absolutne prawo)
            Zakladam ze Twoja opinia nie bazuje na jedny srodowisku czy regionie?

            Mieszkam w Stanach ponad 30 lat i jezdze dosc czesto do Polski i Europy. Sa oczywiscie rzeczy i to nie jedna ktore sa w Europi lepsze (musialbym sie zastanowic zanim wylicze bo czesto sa one "lesze" tylko dlatego ze nie mamy innej opcji..)
            Mam abolutnie realna opcje aby mieszkac w ktorymkolwiek kraju i to niezle jednak jak na razie uwazam ze nie ma lepszego kraju do zamieszknia i zycia jak Stany.. Jak bym musial to bym sie przeniosl ale skoro nie musze to nie planuje.

            I wlasnie ciekawi mnie czego ja nie widze i tu gdzie mieszkam i tam w europie??
            • jeepwdyzlu Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 14.11.14, 21:44
              engine
              znam realia NY i New Jersey - jeżdzę tam od 89 roku, mam rodzinę i przyjaciół. Byłem w Kalifornii, Teksasie, na Florydzie.
              Za główny problem USA uważam segregację, rasizm i życie osobne w ghettach. I przestępczość.
              Nie bez znaczenia jest brak ubezpieczeń zdrowotnych - poznałem wielu ludzi zupełnie ich pozbawionych.
              I skala biedy - takiej ostatecznej - jest zaskakująca jak na tak bogaty kraj.
              Skoro chcesz więcej to prosze bardzo: słabe media - w Europie znacznie lepsze, taka sobie edukacja - wiem, ze jest też Ivy League, ale to jednak margines.
              Psie żarcie, fakt - tanie, ale dramatycznie niezdrowe i kaloryczne.
              BRZYDKA zabudowa, zero myśli urbanistycznej, ZERO komunikacji publicznej.
              Ergo: nie zazdroszczę Wam.
              jeep
              • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 14.11.14, 23:45
                jeepwdyzlu napisał:

                > engine
                > znam realia NY i New Jersey - jeżdzę tam od 89 roku, mam rodzinę i przyjaciół.
                > Byłem w Kalifornii, Teksasie, na Florydzie.
                > Za główny problem USA uważam segregację, rasizm i życie osobne w ghettach. I p
                > rzestępczość.

                Jesli zamieszkasz w innej (dobrej) dzielnicy to nie bedziesz wiedzial co to getto i przestepeczosc.
                Kto powiedzial ze tam musisz mieszkac i to ma miec wplyw na Twoje zycie?
                Segregacja to problem jedynie dla mniej uprzywilejowanych - mnie to nie przeszkadza ze mieszkam w dzielnicy gdzie mieszka ponad 80% ludzi tej samej rasy...


                > Nie bez znaczenia jest brak ubezpieczeń zdrowotnych - poznałem wielu ludzi zupe
                > łnie ich pozbawionych.

                JEsli pracujesz to masz ubezpieczenie i opieke lepsza niz w krajach europy - o Polsce nie wspomne.


                > I skala biedy - takiej ostatecznej - jest zaskakująca jak na tak bogaty kraj.

                MAsz wybor bycie biednym albo nie bycia.


                > Skoro chcesz więcej to prosze bardzo: słabe media - w Europie znacznie lepsze,

                MEdia? Co masz na mysli? skonczyly sie czasy kiedy TV Ci wciska swoje teorie - mozesz i powinienes sobie sam znalezc co Ciebie interesuje

                > taka sobie edukacja - wiem, ze jest też Ivy League, ale to jednak margines.

                Edukacja kiepska dla tych co oczekuja ze System ich wyedukuje. Dla kazdego kto chce - edukacja jest dobra i dostepna dla wszytkich.

                > Psie żarcie, fakt - tanie, ale dramatycznie niezdrowe i kaloryczne.

                Nie wiem jak to rozumiec - Jedznie dla psow jest bardzo dobre i dla ludzi rowniez...i dobre i zdrowe. To ze masz opcje kiepskiego jedzenia to jedno - to co wybierasz to drugie.
                To ze jest duzo "junk food" nie znaczy ze musisz to wybierac - W USA znajdziesz lepsze jedzenie niz gdziekolwiek indziej na swiecie (zjezdzilem caly swiat wiec nie mowie tego bez podstaw)

                > BRZYDKA zabudowa, zero myśli urbanistycznej, ZERO komunikacji publicznej.

                Glownie dlatego ze wiekszosc mieszka we wlasnych domach wiec miasta sa ogrome. poza tym sprobuj wysadzic ludzi z samochodow ...
                Ja zdecydowanie preferuje wlasne auto. Ale gdybym chcial mieszkac blisko komunikacji miejskiej - w kazdej chwili moge to zrobic a nie robie poniewaz zdecydowanie preferuje mieszknie na peryferiach.
                Komunikacja publiczna jest i to niezla w duzych aglomeracjach jak chyba wiesz.

                Brzydka zabudowa. Zgoda. Ale dostepna i wygodna a Ci co chca ladniejsza - maja pelne prawo miec taki dom jaki sobie wymarza
                Preferuje to ze wiecej ludzi moze mieszkac dobrze i wugodnie w nienajladniejszych domach niz odwrotnie.. Nigdy nie zamienilbym swojego domu na Polskie mieszkanie w bloku... zupelnie inna liga...

                > Ergo: nie zazdroszczę Wam.
                > jeep
                >
                Nie oczekuje zazdrosci. Kazdy lubi co innego...i na wszytko jest cena.

                W sumie:
                To wszytko co piszesz to prawda i dobre dla socjologow a ofiarami so glowni Ci co oczekuja ze rzad za nich zrobi to co powinni zrobic sami.
                A podstawa jest kiepska edukacja ktora w 90% jest zalezna od rodzicow.. Kraj ma wystarczajaco wyedukowanych ludzi w dobrych szkolach w kraju oraz ludzi z importu aby sie publiczna edukacja tak bardzo nie zajmowac. Dzieci przeszly przez edukacja - w moim wypadku po czesci publiczna a po czesci prywatna i sa dobrze wyksztalcone.

                Jesli sie pamieta ze Stany to nie kraj socjalistyczny gdzie nikt nic za darmo nie dostanie i trudno jest "doic system" jak to sysze robi sie w UK, ale kazdy ma mozliwosc osiagnac co chce pod warunkiem ze chce solidnie i uczciwie pracowac, ze pottrafi zrozumiec ten system i zadba o swoj byt i przyszlosc...
                Tu nic nie ma za darmo ale jest wszytko dostpne. Reszta to juz wybor ..
                Mieszkam w Kaliforni i spotkalem mase Polakow z szeroka gama edukacji ale nie znam wileu kto bylby naprawde biedny z braku mozliwosci.... nie jest latwo wstac na nogi niejednokrotnie ale jakos prawie wszyscy to robia w niedlugim czasie. Moze dlatego ze nie ma tu polskich firm gdzie mozna pracowac na czarno i bez jezyka??

                No ale kazdy punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.






                • mapo0 krotkie urlopy 15.11.14, 02:09
                  A może Jeep lubi zabytki, które tu w Europie są na każdym kroku, a Włochy, do których jezdzi Jeep na narty są zabytkiem klasy zero, a w stanach ich nie ma w ogóle, co najwyżej gipsowe repliki w Vegas? Może podoba mu się, że robiąc zeby nie musi zaciągać kredytu hipotecznego na dentyste? Może cieszy się tym, że jego rząd nie wydaje bilionów dolarów na inwigilacje swoich własnych obywateli i konflikty wojskowe na calym świecie? Są setki powodów, że ktoś może czuć się lepiej w Europie.
                  A jak w Stanach możecie żyć z tak krótkimi tygodniowymi urlopami? Szczególnie jeśli dzieci chciałyby odwiedzić dziadków, którzy są w innym stanie tysiące kilometrów away? Tu w Europie mamy 5-6 tygodni płatnego urlopu w roku i możemy sobie popodróżować po świecie, odwiedzić rodzinę itp. A u Was tylko praca i praca. Nie szkoda wam życia? Bo przez tydzień to nawet na Florydzie można gowno wypocząć.
                  • mapo0 Re: krotkie urlopy 16.11.14, 20:45
                    Coś engine8 nie odpowiada na nasze pytania dotyczące Stanów?
                    • soulshuntr Re: krotkie urlopy 16.11.14, 21:50
                      Z urlopami w stanach jest tak: jesli u jednego pracodawcy przepracowales (legalnie ) 2 lata nalezy ci sie tydzien wakacji, po 5-ciu latach 2 tyg, po 10 latach 3 tyg, i po 15 lub 20 (nie pamietam) 4 tyg. ALE, jesli w miedzyczasie zmieniles pracodawce, czyli dajmy na to po 3 latach przepracowanych u jednego pracodawcy idziesz do innej firmy to znowu pierwszy tydzien urlopu dostaniesz po przepracowanych u niego 2-ch latach. Oczywscie mowimy o platnych urlopach w wymiarze aktualnej sytawki godzinowej bez nadgodzin.
                    • engine8 Re: krotkie urlopy 17.11.14, 17:44
                      Sorry, Engine8 cieszyl sie weekendem zamiast tracic czas przed komputerem odpoczywal na plazy...
                      Urlopow mamy malo jak pisales wiec szkada czasu na siedzeni w domu w weekend.... We macie 5-6 tygodnia wiec mozecie sobe weekendy darowac aby potem wybierac sie na wycieczki po swiecie i odpoczywac.
                      • mapo0 Re: krotkie urlopy 21.11.14, 14:10
                        > Urlopow mamy malo jak pisales wiec szkada czasu na siedzeni w domu w weekend...
                        > . We macie 5-6 tygodnia wiec mozecie sobe weekendy darowac aby potem wybierac s
                        > ie na wycieczki po swiecie i odpoczywac.
                        No w końcu coś pozytywnego na korzyść Polski wskazałeś :)
                  • stary_szerszen Re: krotkie urlopy 16.11.14, 23:22
                    mapo0 napisał:

                    > A jak w Stanach możecie żyć z tak krótkimi tygodniowymi urlopami? Szczególnie j
                    > eśli dzieci chciałyby odwiedzić dziadków, którzy są w innym stanie tysiące kilo
                    > metrów away? Tu w Europie mamy 5-6 tygodni płatnego urlopu w roku i możemy sobi
                    > e popodróżować po świecie, odwiedzić rodzinę itp. A u Was tylko praca i praca.
                    > Nie szkoda wam życia? Bo przez tydzień to nawet na Florydzie można gowno wypocz
                    > ąć.
                    ---------------------------------------
                    A skąd takie rewelacje wziąłeś? Z onetu czy portalu GóW-no? Może w to nie uwierzysz, ale urlop jest w USA często karą. Często się zdarza, że pracownik po kłótni z szefem dostaje za karę dzień lub kilka dni urlopu (bezpłatnego oczywiście). Poza tym różnica kulturowe powodują, że szef jest mniej skrępowany przez biurokratycznymi przepisami i raczej głupio mu odmówić prośbie pracownika o urlop bezpłatny, szczególnie gdy ten pracownik stwierdzi, że jest zmęczony pracą.

                    Zapomniałeś też o "drobnym", ale istotnym szczególe. Co biedakowi po urlopie, gdy pusto w kieszeni. Dzieci spędzają czas na blokowiskowych podwórkach, przed telewizorem i monitorem komputera, a nie jak według zakłamanej medialnej propagandy w Egipcie, Mielnie czy na Karaibach.

                    Są kraje w Europie, w których dochód narodowy na mieszkańca jest wyższy niż w USA, Jakie to państwa? Potężny Luksemburg i San Marino oraz gardzące członkowstwem w UE Norwegia i Szwajcaria. To wszystko. A jak Polska? Dochód narodowy na głowę przeciętnego Polaka jest gruubo ponad 2 razy niższy niż przeciętnego obywatela USA.

                    Tekst linka

                    Biorąc pod uwagę, że ceny większości produktów są niższe w USA niż w Polsce, przeciętny Amerykanin dysponuje nie tylko potężną nadwyżką finansową wobec przeciętnego Polaka, ale też sporą nadwyżką w stosunku do Niemca czy Francuza.
                    • jeepwdyzlu Re: krotkie urlopy 17.11.14, 10:51
                      Biorąc pod uwagę, że ceny większości produktów są niższe w USA niż w Polsce, przeciętny Amerykanin dysponuje nie tylko potężną nadwyżką finansową wobec przeciętnego Polaka, ale też sporą nadwyżką w stosunku do Niemca czy Francuza.
                      --------
                      po pierwsze - to nieprawda - przeciętny Amerykanin jest zadłużony bardziej niż Niemiec, dłużej pracuje, ma słabszy dostęp do edukacji, służby zdrowia, gorzej je... a przede wszystkim - ma kolosalne zobowiązania i nieduże oszczędności. Owszem - poziom życia jest wyższy niż w Polsce ale na pewno niższy niż w Niemczech czy Francji. Czemu? Bo nie tylko kasa się liczy
                      -po drugie - statystyki bywają złudne - poziom biedy w USA szokuje - owszem - można stwierdzić, że to czyjś wybór, tyle - że to często nieprawda...
                      -USA to kraj który podziwiam - podzielam wartości dla których Ameryka wprowadza na całym świecie swą miekką dyktaturę - przy wszystkich swoich wadach - pax americana jest i tak lepszy niż pax putin..
                      Niemniej - 50, 30 czy nawet 15 lat temu - poziom zycia w USA odstawał od reszty świata o kilometry.
                      Dziś tak nie jest - co raczej smuci niż napawa satysfakcją.
                      Powiem krótko: MY NIE MAMY bezwizowego ruchu, mamy 200 nieuzbrojonych żołnierzy USA w Polsce - mimo, że stoimy obok Ameryki od dziesięcioleci.
                      Naiwni jak dzieci...

                      jeep
                      • stary_szerszen Re: krotkie urlopy 17.11.14, 14:17
                        Nadużywasz słowa "nieprawda". Jest to trochę śmieszne, bo ile czasu spędziłeś w USA? Miesiąc? Dwa? Ja tam spędziłem ponad 6 lat, poznałem codzienne życie od nizin społecznych do tzw klasy średniej.

                        Czy przeciętny Amerykanin jest bardziej zadłużony niż Niemiec? Chyba tak, bo spłaca kredyt na dom, który w wieku 45-55 będzie jego własnością. Gdy mu umrze rodzic dostanie do podziału z rodzeństwem 200-250k $. A Niemiec? Niemiec marzy o własnym dom, ale 58% ich wynajmuje mieszkanie.

                        Co do poziomu edukacji, to w USA jest on zróżnicowany. Są świetne szkoły, gdzie poziom nauczania jest dużo wyższy niż w Niemczech, ale są też szkoły, gdzie poziom jest niski. Jak to się sprawdza w praktyce? Sprawdź ilu jest laureatów Nagrody Nobla z USA a ilu z Niemiec. W jakiej dziedzinie Niemcy górują technologicznie nad USA?

                        Poziom medycyny w USA jest najwyższy na świecie. Kto pracuje legalnie, ten ma ubezpieczenie i dostęp do niej. Nie czeka do specjalisty miesiącami. Gdy ktoś nieubezpieczony będzie miał wypadek, też przyjedzie karetka. Nie zostawią go na ulicy, ale na drogie zabiegi raczej nie może liczyć. Operację przeprowadzi w szpitalu miejskim jakiś początkujący lekarz lub student, ale przecież w Polsce czy Niemczech początkujący lekarze też na kimś się uczą.

                        Czy możesz podać jakieś konkretne szczegóły o rzekomo "szokującej biedzie" w USA? Myślę, że większym problemem są tam rodziny od kilku pokoleń żyjące z zasiłków na dzieci i pomocy społecznej. Dodam, że jeżdżą samochodami na które przeciętnego Polaka nie stać, w domach też niczego nie brakuje.

                        Co do materialnego poziomu życia, to zależy on od zarobków i cen w sklepach a nie od Twojego widzimisię. Matematyki nie oszukasz.

                        en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_average_wage
                        • mapo0 Re: krotkie urlopy 21.11.14, 14:08
                          A gdzie studiowałeś? Było Cię stać na studia w USA czy jednak w Polsce?
                          • mapo0 Re: krotkie urlopy 24.11.14, 14:08
                            To gdzie studiowałeś? Było Cię stać na studia w USA czy jednak w Polsce?
                    • mapo0 Re: krotkie urlopy 17.11.14, 18:31
                      Źródła, które wymieniłeś nie stanowią dla mnie wiarygodnego źródła informacji. Ani polska wersja amerykańskiego newsweeka, który jest raczej tanią sensacją. Nie chcę też deprecjonować twojego zadowolenia z USA, skoro tam byłeś i podobało Ci się.
                      Z tego co napisał soulhntr wychodzi potwierdzenie, ze z urlopami jest tam bardzo zle. 3 tygodnie po 10 latach pracy? 4 po 15-20? U nas 2 lata po studiach masz 26 dni.
                      I to w ogromnym kraju, gdzie są tak wielkie odległości, ze poleciec do innej czesci kraju to tydzien starczy na przelot i jetlag?
                      Ciekawi mnie jak amerykanie sobie z tym radza? Chyba, ze wszyscy biora bezplatne urlopy na wakacje?
                      • engine8 Re: krotkie urlopy 17.11.14, 19:08
                        Amerykanie przyzwyczaili sie do brania krotkich urlopow.

                        Zdziwillbys sie ze problemem jest zakladach fakt ze ludzie nie biora wystarczajaco urlopow i zaklad ma zamrozone pieniadze - wiec robi sie limit powyzej ktorego uropy juz nie "przyrarastaja" no 240 godzin max.. co forsuje ludzi do wybiernaia a od czasu do czasu organizuje sie akcje "kupowania " urlopow. Tzn zaklad wyplaca az nie ekwiwalent.
                        • mapo0 Re: krotkie urlopy 24.11.14, 14:09
                          > Amerykanie przyzwyczaili sie do brania krotkich urlopow.
                          A jak ktoś chce wyjechać na 3 tygodnie na wakacje, to jak to robi? Bierze tydzień płatnego i 2 tygodnie bezpłatnego urlopu?
                          • engine8 Re: krotkie urlopy 24.11.14, 17:32
                            Ludzie pracujacy ponad 10 lat w firmie maja po 4 tygodnie i wiekszosc ma tyle zaoszczedzonych ze sie "zatykaja". Ci m,lodsi moga wziac bezplatny - mozna wziac tez do 2 tygodni "na kredyt".
                            Ja aukurat zmienialem prace czesto i zawsze zaczynalem oficjalnie od od 2 tygodni ale zawsze bylo to tak ze przyjmujac nowa prace negocjowalem rowniez urlop. Zwykle firmy stawialy sprawe tak "nasza polisa jest 2 tygodnie na start i zeby nie komplikowac sprawy to dolozymy ci ekstra 2 tygdniwa pensje do proponowanych zarobkow i bedziesz mial ekwiwalent 4 tygodni - 2 tyg urlopu a 2 mozesz sobie wziac "bezplatny".
                    • mapo0 Re: krotkie urlopy 21.11.14, 14:10
                      Niemiec czy Francuz nie musi zaciągać kredytu pod zastaw domu, żeby dzieci wysłać na studia tak, jak to jest w USA... Polak również.
                  • engine8 Re: krotkie urlopy 17.11.14, 17:41
                    mapo0 napisał:

                    > A może Jeep lubi zabytki, które tu w Europie są na każdym kroku, a Włochy, do k
                    > tórych jezdzi Jeep na narty są zabytkiem klasy zero,

                    Jesli dla kogs sa najwazniejsze zabytki to niepowienie sie ruszac z Europy.

                    >a w stanach ich nie ma w o góle, co najwyżej gipsowe repliki w Vegas?

                    Poniewz Stany jak tobie moze nie wiadomo maj jedynie niewile ponad 200 lat i zabytkow sie nie dorobili.

                    >Może podoba mu się, że robiąc zeby nie musi zaciągać kredytu hipotecznego na dentyste?

                    wystarczy porownac ztan uzebienia ludzi w Polsce i USa aby wyciagnac wlasciwe wnioski

                    >Może cieszy się tym, że jego rząd nie wydaje bilionów dolarów na inwigilacje swoich własnych obywateli i konflikty wojskowe na calym świecie?

                    Byc moze tym sie cieszay. A na co wydaje? NA sluzbe zdrowi moze?
                    Czy mja czym ale rzadow sluzba zdrowi to Polska chyba sienie szczyci?

                    >Są setki powodów, że ktoś może czuć się lepiej w Europie.

                    I absolutnie sie z tym zgadzam

                    > A jak w Stanach możecie żyć z tak krótkimi tygodniowymi urlopami? Szczególnie jeśli dzieci chciałyby odwiedzić dziadków, którzy są w innym stanie tysiące kilometrów away? Tu w Europie mamy 5-6 tygodni płatnego urlopu w roku i możemy sobi e popodróżować po świecie, odwiedzić rodzinę itp. A u Was tylko praca i praca.

                    Urlop tygodniowy wystarczxa bay poleciec samilotem na drugi koniec i odwiedzic dziadkow.
                    A urlowy wiece niz tygodniowe sa bardziej popularne niz te tygodniowe


                    > Nie szkoda wam życia? Bo przez tydzień to nawet na Florydzie można gowno wypocząć.

                    Jakos bez tych urlopow amerykanie przoduje jesli chodzi o podrozowanie i zwiedzanie Swiata
                    • mapo0 Re: krotkie urlopy 24.11.14, 14:11
                      > Poniewz Stany jak tobie moze nie wiadomo maj jedynie niewile ponad 200 lat i za
                      > bytkow sie nie dorobili.
                      Wiem - nie zmienia to faktu, że w USA zabytków nie ma a w Europie na każdym kroku.

                      > Jakos bez tych urlopow amerykanie przoduje jesli chodzi o podrozowanie i zwiedz
                      > anie Swiata
                      To jak podróżują bez urlopów? Biorą bezpłatny na miesiąc co roku? Nie mówię złośliwie, bardzo chcę się dowiedzieć jak temat urlopów jest tam zorganizowany. Np. Japończycy tylko pracują non stop.
                      • jamesonwhiskey Re: krotkie urlopy 24.11.14, 15:10

                        > Jakos bez tych urlopow amerykanie przoduje jesli chodzi o podrozowanie i zwiedz
                        > anie Swiata


                        www.statista.com/statistics/214774/number-of-outbound-tourists-from-the-us/


                        przestan moze juz ogladac tamtejszy tevauen bo ci kisiel z mozgu zrobili
                        to juz prawie ze wieksza liczba polakow moczy dupe w egicpie niz tych wszystkich amerykanskich turystow za granica
                        z czego i tak peno ze 3/4 to meksykanie w podrozy w rodzinne strony
                        • mapo0 Re: krotkie urlopy 24.11.14, 15:56
                          Akurat tutaj chodzi o podróże poza Meksykiem i Kanadą.
                          • jamesonwhiskey Re: krotkie urlopy 24.11.14, 17:15
                            akurat nie

                            travel.trade.gov/view/m-2012-O-001/index.html
                            Total Overseas (2) - 28,502,145

                            (2) Overseas and Mexico air traffic (non-stop from US port to foreign port) source: DHS APIS.
                • galtomone Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 15.11.14, 08:02
                  Sam w USA nie bylem I poki beda wizy to sie nie wybieram bo "łaski bez".
                  Ale mam pytanie....

                  Czy Pani kasjerka w sklepie, kelnerka pracujaca 10-12h w kajpie, itd.... ludzie powiedzmy prostych zawodow tez maja tez wszystkie wybory o kotorych piszesz?
                  - nie musza jesc junk food,
                  - maja ubezpiecznie,
                  - moga edukowac prywatnie dzieci (by kolejne pokolenie nie musialo kelnerzyc)
                  - mieszkac w takim domu jak chca,
                  itd...itd...

                  Pytam nie zlosliwie a przez faktyczna ciekawosc, czy dalej bez wzdgledu na pozycje spoleczna sama ciezka praca mozesz tam do czegosc dojsc-od pucybuta do milionera.

                  Czy tez jednak to o czym piszesz jest zarezerwowane dla mniejszej grupy ludzi.
                  Nie tej co ciezko pracuje, tylko tej ktora ma odpowiednie zawody... I zarobki.

                  Bo jeśli tak, to to co napisales wyżej -

                  Kto powiedzial ze tam musisz mieszkac i to ma miec wplyw na Twoje zycie?
                  JEsli pracujesz to masz ubezpieczenie i opieke lepsza niz w krajach europy
                  MAsz wybor bycie biednym albo nie bycia.
                  To ze masz opcje kiepskiego jedzenia to jedno - to co wybierasz to drugie.


                  I dodatkowo....

                  Tu nic nie ma za darmo ale jest wszytko dostpne. Reszta to juz wybor ..

                  Brzmi to jak tani populizm, bo dokładnie to samo można odnieść do PL.
                  U nas tez nic nie jest za darmo a reszta to wybor.

                  Zas to mnie rozbawilo!

                  Segregacja to problem jedynie dla mniej uprzywilejowanych

                  Bardzo trafnie to napisales, znaczy się Ci których ona nie dotyczy mogą mieć problem gdzies, bo przecież sami go nie maja. Wydaje mi się zatem, ze podobnie podchodzisz do problemu biedy i realnych wyborow które maja ludzie zakwalifikowani przez Wasze spoleczensto jako gorsi.

                  Przypuszczam, ze gdybys był emigrantka z Puerto Rico i trafil na początku swojej drogi na swoich to chocbys sobie rece po lokcie urobil to i tak pewnego statusu bys nie przeskoczyl.

                  Ale może się myle... jak pisałem, nie wiem, nie byłem - dlatego pytam.
                  • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 17.11.14, 18:29
                    galtomone napisał:

                    > Sam w USA nie bylem I poki beda wizy to sie nie wybieram bo "łaski bez".
                    > Ale mam pytanie....
                    >
                    > Czy Pani kasjerka w sklepie, kelnerka pracujaca 10-12h w kajpie, itd.... ludzie
                    > powiedzmy prostych zawodow tez maja tez wszystkie wybory o kotorych piszesz?

                    Maja je rowniez. Moze maj mniej wyborow ale stac ich na wynajecie amartamentu, samochod, i niezle wyzywienie.. Ci co ich nie stac - przydzelenae im sa tanie meszkania. W Stanach na kazdym nowym osiedlu deweloper musi zabezpieczy cjakis tam procen mieszkan tanich gdzie koszt wynajmu zalezy od zarobkow.. Za niektore placi sie doslownie grosze...

                    > - nie musza jesc junk food,

                    Wbrew pozorom junk food wcale nie jest jedzenie tanim.. Jesli wezmiesz rodzine 4 osobowa do McDonaldsa to wydasz przynajmniej $40.. Za to mozesz sobie kupic ponad kg dobrego miesa ( , warzywa ziemniaki i wiele innych rzeczy ) i ugotwas i zdrowszy i smaczniejszy obiad w domu . To co i jak jesz to zwykle kwesti wyboru

                    > - maja ubezpiecznie,

                    Jesli pracuja to 90% ma a teraz to juz kazdy musi miec..


                    > - moga edukowac prywatnie dzieci (by kolejne pokolenie nie musialo kelnerzyc)
                    nie musza edukowac prywatnie. Wiekszisc szkol publicznych oferuja dobra edukacje. Tylko jak pisalem problem jest w tym ze rodzice olewaja i dzieci podobnie. dlaczego rodzice olewaja? Ponieaz nie musz "iwestowac" w edukacje ani grosza - w Stanach szkola zabezpiecze wszystko. Podereszniki, papier, olowki.....
                    I wiekszisc wysoko wyksztalconych ludzi przeszlo przez system szkolonictwa panstwowego..
                    Szkoly prywatne sa min dlatego lepsze ze jak rodzice placa to i sie interesuja.
                    Zreszya szkoly prywAtne maj pule miesc dla tych co nie moga placic.

                    > - mieszkac w takim domu jak chca,
                    > itd...itd...

                    niekoniecznie w takim domu jako chca ale na jaki sobie chca zarobic.

                    > Pytam nie zlosliwie a przez faktyczna ciekawosc, czy dalej bez wzdgledu na pozy
                    > cje spoleczna sama ciezka praca mozesz tam do czegosc dojsc-od pucybuta do mili
                    > onera.

                    Tak... trzeba tylko chciec. Rzecx w tym ze wile osob nie musi pracowac wogole aby przezyc i zyja w srodowiskach gdzie to jest typwym sposobem na zycie a wiec nie maja motywacji.

                    > Czy tez jednak to o czym piszesz jest zarezerwowane dla mniejszej grupy ludzi.
                    > Nie tej co ciezko pracuje, tylko tej ktora ma odpowiednie zawody... I zarobki.

                    To jest zawsze prawda ze takim jest latwiej i to nie jest tylko w Ameryce - tak jest i w Polsce.

                    > Bo jeśli tak, to to co napisales wyżej -
                    >
                    > Kto powiedzial ze tam musisz mieszkac i to ma miec wplyw na Twoje zycie?
                    > JEsli pracujesz to masz ubezpieczenie i opieke lepsza niz w krajach europy
                    > MAsz wybor bycie biednym albo nie bycia.
                    > To ze masz opcje kiepskiego jedzenia to jedno - to co wybierasz to drugie.
                    >

                    >
                    > I dodatkowo....
                    >
                    > Tu nic nie ma za darmo ale jest wszytko dostpne. Reszta to juz wybor ..
                    >
                    > Brzmi to jak tani populizm, bo dokładnie to samo można odnieść do PL.
                    > U nas tez nic nie jest za darmo a reszta to wybor.

                    Zgoda ale w o wiele mniejzym stopniu. W Polsce i Europi jest system na pograniczu socjalizmu.. Palcicie podatki ma cie system socjalny . W teorii to ladnie a w praktyca do D.
                    Tu biedni maja wiekszy dostep do darmowej zywnosci, unran i mieszknia poprzez organizacje charytatywne ..jedynie musza sie tam zglosic.
                    W PL ciagle slysze co to sie komu nie "nalezy".... Macie darmowa sluzbe zdrowia. co 5 osoba jest na rencie i dostaje darmowe pieniadze.
                    A wybory macie? Moze tak - tylko ze wiekszosc nie ma praktycznych mozliwosci albo czeka az ktos dla nich cos zrobi...


                    > Zas to mnie rozbawilo!
                    >
                    > Segregacja to problem jedynie dla mniej uprzywilejowanych

                    > Bardzo trafnie to napisales, znaczy się Ci których ona nie dotyczy mogą mieć pr
                    > oblem gdzies, bo przecież sami go nie maja. Wydaje mi się zatem, ze podobnie po
                    > dchodzisz do problemu biedy i realnych wyborow które maja ludzie zakwalifikowan
                    > i przez Wasze spoleczensto jako gorsi.

                    Czy to moja wina ze moge mieszkac w dzielnicy bogatej ?
                    Nie bronie nikomu innemu sie tutaj wprowadzic...
                    Kto na to narzeka - ci co ich nie stac. A dlaczego ich nie stac? A dlatego ze jak ja pracuje i gotujemy w domu i oszczedamy aby sobie poprawic byt to oni uwazja ze przeciez w zyciu cos im sie nalezy - musz przeciez wyjsc do restauracji przynajmnej raz na tydzien, do pracy nie wezma knapki i kupuja lunch w restuaracji bo przeciez kto ma na to czas aby sobie sniadanie robic, musza kupic sobie nowe (na raty oczywiscie) auto a dzieciom iPhony i iPody czy buty sportowe za $150.

                    > Przypuszczam, ze gdybys był emigrantka z Puerto Rico i trafil na początku swoje
                    > j drogi na swoich to chocbys sobie rece po lokcie urobil to i tak pewnego statu
                    > su bys nie przeskoczyl.

                    Przyjechalem do stanow z rodzina - bez jezyka i nie tylko bez grosza ale za pozyczone pieniadze. Nie ma tu rowniez rodziny i moglismy liczyc jedynuie na siebie. Nie wiem czym roznilismy sie od tych z Puerto Rico z wyjatkiem tego ze zdawalismy sobie sprawe ze mamy tu mase opcji i mozliwosc ale nie ma rady tylko trzeba sobie zrobic plan i go konsekwentnie realizowac. Zaczynajc od nauki jezyka.
                    Po niecalym roku mielismy juz 2 samochody (jeden grat ale drugi nowy) 6 latach kupilismy sobie dom. Przez wiekszosc lat ja bylem jedynym zywicielem (i nie pracuje po 12 godzin dziennie) i to pozwolilo nam na to aby w tej chwili (po oczywiscie 20 paru latach) byc praktycznie niezaleznym finansowo. Tzn moge przestac pracowac i wystarczy mi do konca zycia - moze nie na super luksusy ale na znosne zycie na podobnym poziomie jaki mamy teraz.. A w czasi tych lat zylismy na dobrym poziomie. May zawsz auta z gornej polki, mieszkalismy w niezlych domach, zwiedzilismy swiat, wyksztalcilismy dzieci, jestesmy zdrowi i nigdy nie pracowalismy po 12 godzin.. a wiec nie byla to haroka przez cale zycie a jedynie rozsadek i zycie na poziomie na jkia nas stac i liczenie sie z tym ze emerutuara przyjdzie a to co da nam rzad bedzi emone pkrywac 30 -40 % potrzeb - reszta musimy miec wlasna.
                    A pracuje poniewaz lubie swoja prace i wole do skarbonki dokladac niz z niej juz teraz zaczac wyciagac.. zreszta na emeryturze tez przydaloby sie jakies sportowe auto?

                    > Ale może się myle... jak pisałem, nie wiem, nie byłem - dlatego pytam.


                    • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 17.11.14, 18:34
                      a bledy niestety musicie wybaczyc. pisze w pracy :)) a wiec i w pracy mozna sie poobijac , najwazniejsze aby zrobic to co do mnie nalezy....
                    • galtomone Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 18.11.14, 09:59
                      To tylko pozazdrościć (w pozytywnym tego slowa znaczeniu) i pogratulować.
                      Faktycznie, w PL mimo ciezkiej, uczciwej i dosc odpowiedzilnej pracy sredniaka nigdy nie bedzie na to stac... a jak w kazdym biznesie potrzeba wiecej pracownikow sredniego szczebla niz prezesow.
                      • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 18.11.14, 17:47
                        Nie ma czwego zazdroscic - ten system tez ma swoje wady i problemy ale jest dokladnie jak piszesz. Ludzie ktorzy wloza wystarczajaco duzo pracy i checi aby cos osiaganac - w wiekszosci im sie to uda. Jedynie o czym nalezy pamietac to to ze nic sie tutaj nikomu nie "nalezy" i o wszystko trzeba zadbac samameu, nauczyc sie wybierac oraz pogodzic sie z tym ze chociaz "sky is the limit" - nie wszytko bedziemy w stanie osiagnac a dookola ludzie zyc lepiej i wiecej posiadac - i to nie bedzie porazka.
                        • mapo0 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 24.11.14, 14:12
                          > Nie ma czwego zazdroscic - ten system tez ma swoje wady i problemy ale jest d
                          > okladnie jak piszesz. Ludzie ktorzy wloza wystarczajaco duzo pracy i checi aby
                          > cos osiaganac - w wiekszosci im sie to uda. Jedynie o czym nalezy pamietac to
                          > to ze nic sie tutaj nikomu nie "nalezy" i o wszystko trzeba zadbac samameu, na
                          > uczyc sie wybierac oraz pogodzic sie z tym ze chociaz "sky is the limit" - nie
                          > wszytko bedziemy w stanie osiagnac a dookola ludzie zyc lepiej i wiecej posiada
                          > c - i to nie bedzie porazka.
                          Tak samo jest w Polsce.
                          • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 24.11.14, 17:37
                            mapo0 napisał:

                            > > Nie ma czwego zazdroscic - ten system tez ma swoje wady i problemy ale je
                            > st d
                            > > okladnie jak piszesz. Ludzie ktorzy wloza wystarczajaco duzo pracy i chec
                            > i aby
                            > > cos osiaganac - w wiekszosci im sie to uda. Jedynie o czym nalezy pamieta
                            > c to
                            > > to ze nic sie tutaj nikomu nie "nalezy" i o wszystko trzeba zadbac samame
                            > u, na
                            > > uczyc sie wybierac oraz pogodzic sie z tym ze chociaz "sky is the limit"
                            > - nie
                            > > wszytko bedziemy w stanie osiagnac a dookola ludzie zyc lepiej i wiecej p
                            > osiada
                            > > c - i to nie bedzie porazka.
                            > Tak samo jest w Polsce.

                            dokladnie masz racje - mozliwosci sa podobne i wileu potrafi to wykorzystac dlaczego wiec generalnie ludzie wciaz narzekaja "ze sie nie da" niz cos robia.. ?
                • jamesonwhiskey Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 20.11.14, 03:05
                  Najlepsze jedzenie..? Kpisz czy o droge pytasz . Gmo plus syrop fruktozowy we wszystkim sol w slodyczach I h wie co jeszcze . To chyba od tego pysznego jedzenia kupa amerykancow wyglada jak upasiona kupa a 50 milionow nie ma opieki zdrowotnej . Bylem, widzialem jak na stacji w virgini zobaczylem bezzebna na oko 30 lenia niunie to nie wiedzialem gdzie jestem. Bardziej to bangladeszem zalecialo niz potega gospodarcza. Do zycia to h...ne miejsce w eu bardziej mi sie podoba duzo bardziej jedynie wlasnie taniej benzyny I fur z v8 zal , swietne miejsce na wakacje poza tym kibel
                  • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 20.11.14, 18:18
                    Widzisz, tym sie rozni Ameryka od innych ze tu masz wszystko - to dobre i to zle i musisz dokonywac wyborow - jest tu najlepsze jedzenie i najwiekszy jego wybor ale jest tez duzy wybor jedzenia taniego. Oczywiscie wszytko ma swoja cene i miejsce. Byc moze nigdy do takiego nie dotarles z wielu przyczyn i ograniczyles sie do junk food dlatego masz taka a nie inna opinie.
                    A "little knowledge is dangerous thing"
                    To ze 50 milionow nie ma opieki zdrowotnej to co z tego? Umieraja na ulicach z braku pomocy lekarskiej? Nie widac tego... My ktorzy mamy ubzpieczenia placimy za tych co nie maja. A teraz juz wszyscy powinni miec...i bardzo sa z tego niezadowoleni jak moze wiesz ze ktos ich zmusza do posiadania ubezpieczenia. Ty sie przyzwyczailes do zycia w kraju gdzie masz powiedziane co masz miec, gdzie mieszkac i jak zyc i trudno Tobie zrozumiec ze moze byc inaczej...a Polska opiek lekarska - ta rzadowa wcale nie powodow do dumy.

                    No zobaczyles bezzebna kobiete na stacji benzynowej ?- a przyjrzyj sie jaki stan uzebienia maja ludzie na wsiach w Polsce?

                    Widzialem wiecej niz polowe Swiata i ciagle uwazam ze jest to najlepsze miesce na Swiecie do swobodnego i wygodnego zycia... Jedynie trzeba chciec pracowac i umiec podejmowac decyzje...
                    Alwe jak widac Tobie potega gospodarcza kojarzy sie z socjalizmem?. tu jest brutalny kapitalizm - kazdy ma tyle na ile sobie potrafi zarobic.

                    Gdybym mial wybierac pomiedzy Europa i USA to ciagle wole tu mieszkac a na urlopy jezdzic do Europy niz odwrotnie...
                    Ale kazdy moze miec swoja opinie... i dobrze ze nie wszyscy maja jednakowa.
                    • jamesonwhiskey Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 20.11.14, 18:59
                      Moze kolego skoncz z tym protekcjionalnym tonem . Nie masz monopplu na podroze a w tym usa buffetem tez nie jestes wiec nie cwaniakuj bo niea taliej potrzeby
                    • mapo0 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 21.11.14, 12:12
                      > Widzialem wiecej niz polowe Swiata i ciagle uwazam ze jest to najlepsze miesce
                      > na Swiecie do swobodnego i wygodnego zycia... Jedynie trzeba chciec pracowac i
                      a gdzież to tak byłeś, oświeć nas? :)
                      • jeepwdyzlu Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 21.11.14, 12:17
                        ale Panowie!
                        engine ma dużo racji
                        USA to wspaniały kraj
                        i szczerze się cieszę, jak czytam jjego wypowiedzi pełne dumy i satysfakcji
                        Jest nieco niesprawiedliwy w stosunku do Polski - ale ma do tego prawo...
                        Nie widzi, że w bogatych krajach zachodniej Europy żyje się lepiej - ale skąd ma to wiedzieć...?
                        My w końcu jesteśmy w Uni, na narty jeździmy do Włoch, na weekendy do Londynu czy Paryża. Dla Amerykanina to cała wyprawa a nawet jak występuje - to w stylu mocno turystycznym....
                        jeep
                        • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 21.11.14, 18:55
                          Ja naprawde nie chce byc niesprawiedliwy w stosunku do Polski i absolutnie sie zgadzam ze Europa jest niezlym miejscem do zycia.. Gdybym musial sie wyprowadzic do innego kraju bylaby to Polska albo inny kraj europy zachodniej. Chicby dlatego iz to znam I latwo byloby sie przestawic - cieszyc sie tym czego nam tu brakuje a przygryz jezyk I zaakceptowac to co sie na nie podoba.
                          Dyskusje zaczela sie od tego ile paliwa mozna kupic za pensje i czy ten przelicznik odzwierciedla poziom zycia..
                          Oczywiscie ze nie, poniewaz proprcje cen na rozne artykuly nie sa takie same na swiecie, europa i ameryka rozwijaj sie na innych podstawach ekonomiczno etyczno prawnych ...maja inna historie (jesli o ameryce mozna mowic ze ma historie) a takze inne spojrzenie na wolnosc, polityke, role zwiazkow zawodowych czy sprawy socjalne narodow..itd
                          Pracujac wyjezdzalem na dluzczy czas (miesiace i lata) do innych krajow (Wlochy, Francja, Filipiny, Tajwan, Singapur, Malezja,Tajlandia, Korea, Japonia, Chiny, Honk Kong I cos tam jeszcze) I poznalem jak ludzie zyja od przecitnych do tych na wysokosciach a wiec oceniam “wygode” czy komfort zycia w tych spolecznosciach wg tego co wiem z wlasnego doswiadczenia.
                          Pojecie gdzie "zyje sie lepiej" jest bardzo wzgledne i stad tyle kontrowersji dlatego ze w kazdej z tych spolecznosci wile ludzi ocenia ze zyje im sie dobrze A ja jak sie zastanowie to chyba ocenilbym ze w Stanch zyje sie niekoniecznie lepiej ale mozna zyc wygodniej poniewaz to latwiej przenisc na inne plaszczyzny. A wygodniej dlatego ze mozna sobie znalezc miejsce dla siebie jesli chodzi o klimat, mieszkanie, srodowisko ale musi sie niestety zbalansowac to z mozliwosciami.. Zycie jest (a przynajmniej moze byc) tutaj mniej stresowe, nastwianoe jest na wzajemne wspolzycie I wygode, ludzie sa bardziej przyjazni, przepisow mniej I z reguly sap o to aby zycie ulatwiac anuie komplikowac, przestrzenie ogromne , drogi szerokie, paliwo I samochody tanie, podatki mmniejsze I zycie na luzie jest preferowanym sposobem – mniej zasad “co wypada a co nie” np
                          A ze podatki sa mniejsze to wiecej gotwki w kieszeni… Problem w tym ile naprawde zostanie w kieszeni kiedy sami podejmieny decyzje jak ja wydac.
                          Absolutnie rozumiem ze ja sie po prostu odzwyczailem od tego jak sie zyje w Polsce I widze probemy tam gdzie lokalni przymykaj oczy albo mowi ze to wcale nie tkai wielki problem … Np na to ze fotradar na kazdym skrzyzowaniu, ze 5 kolejek w wydziale komunikacji, ze sluzba zdrowia ma w nosie pacjenta (chorego), ze ludzie nie sad la siebie mili I przyjazni,
                          I robie to dlatego iz wiekszosc nie wymaga niczego inengo jak tylko zmiany wlasnego spojrzenia I zachowania.
                          Czasami przypomina mi sie ta fraszka Krasicikiego a wlasciwie fragment ktory mowi o tym ze jesli sie przezyje i zasmakuje innego zycia wtedy na to co jest dla innych norma ma sie zupelnie inne spojrzenie
                          "....."Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę; Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".



                          • mapo0 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 24.11.14, 14:13
                            > A ze podatki sa mniejsze to wiecej gotwki w kieszeni… Problem w tym ile
                            > naprawde zostanie w kieszeni kiedy sami podejmieny decyzje jak ja wydac.
                            A ile kosztują rocznie studia w Stanach?
                            • nazimno Yale: 24.11.14, 14:32

                              www.yale.edu/printer/bulletin/htmlfiles/architecture/tuition-and-fees.html
                            • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 24.11.14, 17:47
                              Roczne studia kosztuja od kilkuset dolarow (tzw City Colleges) do 100 000 dol rocznie a moze wiecej... oczywiscie dla lokalanych mieszknacow - ci sopza terenu zwykle placa wiecej.

                              Zalady pracy daja pieniadze na studia, niektore wieksze maja specjalne programy gdzie wyklady na uczelni sa bezposrednie transmitowane poprzez TV do sal conferencyjnych w zakladach pracy..

                          • jamesonwhiskey Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 25.11.14, 16:38
                            > A ze podatki sa mniejsze to wiecej gotwki w kieszeni… Problem w tym ile
                            > naprawde zostanie w kieszeni kiedy sami podejmieny decyzje jak ja wydac.


                            www.dailymail.co.uk/news/article-2532556/Astronomical-55-000-bill-appendicitis-operation-posted-online-patient-outraged-cost-U-S-healthcare-goes-viral.html

                            czasem decyzje podejmuja sie same ,wyrostek i wyskakujesz z 50 k dolarow NO REWELACJA
                            no powiedzmy masz fuksa i ubezpieczenie to juz tylko 10 K





                            • engine8 Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 25.11.14, 18:16
                              A to tez prawda. Tylko jesli masz ubezpieczenie to nie wiem jakie ono byly ze bylo do zaplacenia $10k? Sa tanie ubezpieczenia gdzie masz bardzo wysoki wlasny udzial... i ludzie kupuja bo tanio i kiedy sie okaze ze trzeba duzo placic to zwykle wiedza ale udaja glupiego i prawnicy im pomoga....poniewaz glupota w Stanach jest legalna..
                              Podobnie jest z zolniezami - ida do wojska aby miec darmwe szkoly, mieszknia i dobre wczesne emerytury nie myslac ze moga isc na wojne.. Jak ich tam wysla to wtedy wielkie zdiwienie - " a ja nie sadzilem ze mnie wysla"

                              Sa 4 rzeczy na ktore nalezy zwracac uwage - a przynajmniej zdawac sobie sprawe wybierajc ubezpieczenie albo majc je z zakladu - wybierajc lekarzy i plcowki zdrowia.

                              1.- "deductable" - tzn wlasny koszt zanim ubezpieczenie zacznie placic...,
                              2. Procent jaki ubezpieczenie placi (jedni placa 90 a inni 50%) - i jest jeszcze zaleznaosc czy idzie sie do lekarza "w sieci" czy poza.
                              3. Jakie jest jest MAx - tzn jest limit ktory jak sie przekroczy to ubezpiecznie placi 100%
                              4. Jest max jaie ubezpieczenie zaplaci

                              Wszytko zalezy od Ciebie jakie masz ubezpieczenie (i ile za nie zaplacisz oczywiscie) , znajomosc zasad, wymogow i za co ubezpieczenie placi a za co nie i jakie ryzyko mozesz tolerowac. Rzecz w tym ze ludzi kupuja tanie ubezpieczenia, nie czytaj co jest pokrywane i w jakim procencie, ida do lekarzy bez pomyslunku a potem sie dziwia ze ich kosztuje tak duzo....

                              Dlatego jak pisalem - najwazniesze jest to ze samemu podejmuje sie bardzo duzo decyzji..i kazda ma konsekwencje

                              A przykladow na to ze dzieje sie rzeczy nie do pojecia jest duzo....
                              Ostatnio czytalem : Kobieta w 7 miesicu ciazy pleciala na Hawaje i tam sie okazalo ze nagle zaczal sie porod - pogotowie zawiozlo ja do najblizszego szpitala jak sie okazalo takiego za ktory jej ubezpieczenie wogole nie placilo. Musiala tam przebywac kilka tygodni.... i rachunek przyszedl okolo Miliona... Wszyscy robia wilekie oczy... nikt nie sprawdzil co mozna a co nie ani przed wylotem ani w czasie pobytu?
                              Gdyby pomysleli i poczytali to obok byl "ich" szpital - mogli zazadac aby ja tam zawieziono czy przeniesiono po udzieleniu pierwszej pomocy.... i nie byloby sprawy. Ludzie nie czytaja kontraktow..
                              A na glupote nie ma lekarstwa. Zrobi sie wielkie Aj waj - szpitale i ubezpieczenie sie dogadaja. prawnicy zarobia troche kasy i nik ttego milona nie zaplaci... Ale jest na czym rozprawiac..
              • dyktator_bolandy Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 19.11.14, 23:42
                brzydka zabudowa??? co za bzdury! Już nawet w biedniejszych dzielnicach jest schludnie, czysto, trawniki wystrzyżone, krzaczki przystrzyżone, domy w każdej dzielnicy nawiązują do siebie stylem i wielkoscią.
            • stary_szerszen Re: Niczego takiego nie sugerowalem. 16.11.14, 21:35
              engine8 napisał(a):

              > Skoro ruszyles ten temat to pobudziles moja ciekawosc... Mozesz podac kontrety
              > na ktorych bazujesz swoja opinie (do ktorej masz absolutne prawo)
              > Zakladam ze Twoja opinia nie bazuje na jedny srodowisku czy regionie?
              ---------------------------------------------------
              Większość z nich bazuje na wypocinach dziennikarzy z portali typu Onet czy GóW-no. Pojechał taki dziennikarzyna na 2 tygodnie do USA i spędził je u kuzyna lub kolegi na Jackowie czy Greenpoincie. Po to, by było taniej, by wyjść na swoje, by z delegacji coś przyciąć na prezenty dla żony i dzieci. Oczywiście, taki dziennikarzyna po powrocie udaje eksperta w dziedzinie amerykanistyki. Ocenia ten kraj z perspektywy miejscowych nizin społecznych, w których przebywał. Oczywiście biedak nawet nie wie, że by chociaż trochę poznać USA 5 lat nie wystarczy, a by zwiedzić ten kraj, to i 20 lat za mało.

              Teraz mam apel do swoich rodaków. Jeżeli jesteś w czymś dobry, coś sobą reprezentujesz, możesz spróbować szczęścia w USA. Łatwo na początku nie będzie, ale jak ci się uda, nie pożałujesz i z góry będziesz spoglądał na takie Niemcy czy inne Włochy.

              Jeżeli jednak mocny jesteś tylko w gębie a tak naprawdę w niczym nie jesteś dobry i masz dwie ręce do roboty, trzymaj się od USA z daleka. Skończysz jako nielegalny pracownik budowlany pracujący za grosze lub skończysz pod mostem. To taki kraj, w którym dobry murarz, hydraulik czy handlowiec zarobi więcej niż kiepski dentysta.
          • edd.y Sakrament wiary:) 03.12.14, 19:57
            jeepwdyzlu napisał:

            "Bywam w Stanach dość często - uwierz mi - nie chciałbyś tam mieszkać."

            Troche zabawny a troche zalosny jestes. Moze czas aby ktos ciebie zabral
            poza getto ktore odwiedzasz.
      • chris62 Re: Realia cenowo/paliwowe... 14.11.14, 09:07
        jeepwdyzlu napisał:

        > co nie oznacza, że w USA żyje się dwa razy lepiej niż w UE czy 5 razy lepiej ni
        > ż w Polsce...
        > j.
        ------------------
        Pełna zgoda - tylko w POlsce ćwoki mają się dobrze. W USA ćwok czy inny nieudacznik śpi pod mostem w POlsce jeździ samochodem tfu lata samolotem a że biedny to tanim.
        Co do zarobków to ja przeliczam ile" sprzątaczek" kto zarabia relacje zarobków w różnych specjalnościach w POlsce bywają zadziwiające w porównaniu do bogatych krajów zachodnich i to jest sedno tej naszej nędzy.
        • galtomone Re: Realia cenowo/paliwowe... 15.11.14, 08:04
          chris62 napisał:

          > jeepwdyzlu napisał:
          >
          > > co nie oznacza, że w USA żyje się dwa razy lepiej niż w UE czy 5 razy lep
          > iej ni
          > > ż w Polsce...
          > > j.
          > ------------------
          > Pełna zgoda - tylko w POlsce ćwoki mają się dobrze. W USA ćwok czy inny nieudac
          > znik śpi pod mostem w POlsce jeździ samochodem tfu lata samolotem a że biedny
          > to tanim.

          Chyba nie znasz biednych ludzi. A jeśli się odnbosisz do ostatniej afery PiS to ciężko mi (pomimo całej niechęci do) nazwac Hofmana ćwokiem.
      • bimota Re: Realia cenowo/paliwowe... 15.11.14, 10:37
        co nie oznacza, że w USA żyje się dwa razy lepiej niż w UE czy 5 razy lepiej niż w Polsce...

        TYLKO 10X LEPIEJ...
        • misiaczek1281 Re: Realia cenowo/paliwowe... 15.11.14, 18:18
          w USA benzyna jest 2 x tańsza niż w Polsce a zarobki 3 razy wyższe. Jedyny minus życia w USA porównaniu z Polską jest taki że tam prędzej można dostać kulkę na ulicy bo pełno tam świrów a dostęp do broni powszechny. Amen.
          • bimota Re: Realia cenowo/paliwowe... 15.11.14, 20:46
            O TAK, POTYKAJA SIE O TRUPY NA ULICACH...
          • nazimno Re: Realia cenowo/paliwowe... 15.11.14, 21:50
            U nas jest wiecej swirow w samochodach,
            co rownowazy brak powszechnego dostepu
            do broni.
          • soulshuntr Re: Realia cenowo/paliwowe... 15.11.14, 22:22
            Misiaczek, ty w ogole byles w stanach, czy tylko ogladales filny z Czakiem Norisem i Klintem Istłódem?
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Realia cenowo/paliwowe... 16.11.14, 21:15

              Hallo !!!!!

              Hmmm, wszedzie dobrze , gdzie nas nie ma .
              Takie to zdanie slyszalem bardzo czesto i teraz widze ze to swieta prawda .
          • parigot Re: Realia cenowo/paliwowe... 16.11.14, 22:15
            ...Tia..A na placu Pigalle sprzedaja wylacznie kasztany... i nic wiecej..
          • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 17:52

            Zaloze sie z w Polsce ma 100x wieksze szanse aby byc okradzionym niz w USA dostac kule....
            Kul nie dostaja przypadkowi przechodnie ale Ci co maja je rowniez w kiesznie czy magazynku.
            • misiaczek1281 Re: Realia cenowo/paliwowe... 20.11.14, 08:29
              engine8 napisał(a):

              >
              > Zaloze sie z w Polsce ma 100x wieksze szanse aby byc okradzionym niz w USA dost
              > ac kule....
              > Kul nie dostaja przypadkowi przechodnie ale Ci co maja je rowniez w kiesznie cz
              > y magazynku.

              Lepiej byc 100 razy okradzionym(5 zł za litr:) niż raz dostać kule a tankować po 2 zł:)
    • josner wniosek prosty: należy tankować w Niemczech :) 16.11.14, 22:47
      a ta biedna Grecja...
    • marekatlanta71 Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 18:45
      Uwielbiam dyskusje w ktorych eksperci od życia w USA sie drobiazgowo wypowiadają. Mozna sie posikać ze śmiechu :)

      P.S. W USA mieszkam juz 15 lat...
      • jeepwdyzlu Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 18:54
        fajnie że wam tam dobrze
        szczerze piszę
        ale wy tez wiecie o poziomie życia tutaj tyle co przed wyjazdem
        czyli marekatlanta 15 lat...
        itd..
        WZAJEMNIE wiemy o swoich krajach tyle co kot napłakał...
        jeep
        • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 19:38
          Masz absoluntie racje... Ja znam Polske z lat 70-tych i wczesnych 80-tych . Teraz jak przyjezdzam to dla mnie obcy kraj...

          Co mnie denerwuje i przekonuje o tym ze nie chcialbym nigdy na stale wracac (pomimo tego ze mieszkanie w tej lokalizacji ma mase pozywnych rzeczy). Krotki urlop - prosze bardzo - zycia w tym srodowisk? Gdyby byla tak potrzeba to musialbnym ale jak nie musze to nie.

          To co pisze nie znaczy 100% jest be w tch aspektach - poprawia sie i jest roznie w roznych miejscacha ale to generalne odczucie.
          - Ludzie i urzedy - ciagle nie sa otwarci i uczynni dla innych a wrecz czerpia przyjemnosc z utrudniania zycia innym. np ilosc procedur i dokumentow i oplat i koljek aby sprzedac/kupic auto? - nie do pojecia
          - Ludzie - zazdrosni do przesady. Ciagle uwazja ze jak ktos ma wiecej to musial oszukiwac. niperzyjemni w obcowaniu - niedostepni i posepni.
          - Policja i wszelkie kontrole ruchu, predkosci i kierowcow - ich zadaniem wyglada ze glownym zadaniem jest zbieranie mandatow czy tez wprowadzanie dyscypliny batem. Na kazdym rogu pomiar predkosci i madnat za nawe male przewinienia. Kolesie robia "kontrole" ot tak bez powodu...
          - Drogi.. buduje sie coraz wiecej ale ciagle trzeba podrozowac w wiekszosci po drogach gdzie jest jeden pas w jedna strone przez wsie i male miasteczka. No i wszytkie autostrady platne - i dlaczego tylko wiekszosc to tylko 2 pasy w jedna strone kiedy 3 poprawilyby sytuacje grmialnie?
          - Kierowcy - jednyo okreslenie to Samobojcy ktorym sie tylko nie udaje go popelnic. Wyglada ze wartosc zycia (swojego i innych ) ludzie oceniaja bardzo nisko. Zadnej tolerancji dla mniej zdolnych kierowcow i ta brawura....
          - Parkingi; nie dosc ze wszytkie i wszedzie platne to ciasne i usytuowane orz zaprojektowane tak bay byla zawsze trudno i wjechac i wyjechac, Powiecie ze tego sie trzeba bauczyc? Pewnie tak ale dlaczego nie robic ich np na skos zamiast pod katem 90%?
          - Ograniczenia predkosci: - kto o tym decyduje? Czy mozna zadac uzasadnienia jak gdzie indziej i ktos sie przyjrzy ze czsami nie za zbyt male?
          - Zlodziejestwo - na kazdym kroku. Jesli nie zabezpieczy sie wszytkiego i wszedzie do max to kradziez prawie gwarantowana. Jesli sie zabezpieczy to ciagle grozba takowej bardzo realna.
          - Sluzba zdrowia.. Ta panstwowa to podobna jak w USA medicare. Wiekszosc ktorzy chca sie wyleczyc musz isc prywatnie - tzn do tego samego lekarza w tym samym osrodku czy szpitalu a le musza placic z wlasnej kieszeni. Czeknaie 2 lata na MRI? bo sie limit skonczyl.. A urzadznei stoi i czeka az sie zaplaci prywatnie.
          - Wszyscy wszytkich na kazdym kroku straja sie oszukac.
          - Nie mozna skorzystac z toalety jak sie nie ma monety...

          Gdzie te wszytkie podatki ida w takim razie?

          Ogolnie Polka jest pieknym krajem, pirknie polozonym ale zycie jest zawsze trudne w duzym stresie - dla tych co przyzwyczaili sie do wiekszej tolerancji, relaksu, zyczliwosci oraz ogolngo podejscia czlowiek do czlowieka tak aby sobie zycie nawzajem ulatwiac a nie utrudniac?
          Czy w jednym okienku Wydz Komunikacji nie mozna wypelnic/zalatwic cales sprawy i zaplacic
          Mieszkancy zyja z tym i sa przyzwyczajeni (inni nie widzieli niczego lepszego)- to co napisalem uwazaja za drobne sprawy ktore trzeba tolerowac w imie czegos tam....
          Ja to respektuje ale preferuje iny styl zycia.
          • jeepwdyzlu Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 19:47
            - Ludzie i urzedy - ciagle nie sa otwarci i uczynni dla innych a wrecz czerpia przyjemnosc z utrudniania zycia innym. np ilosc procedur i dokumentow i oplat i koljek aby sprzedac/kupic auto? - nie do pojecia
            --------------------
            przesada
            poprawiło się, kolejek w dużych miastach nie ma, jest internet, bilety...

            - Ludzie - zazdrosni do przesady. Ciagle uwazja ze jak ktos ma wiecej to musial oszukiwac. niperzyjemni w obcowaniu - niedostepni i posepni.
            --------------------------
            Hmmm.... Mam inne zdanie i uważam, że uśmiech zmienia wszystko...


            - Policja i wszelkie kontrole ruchu, predkosci i kierowcow - ich zadaniem wyglada ze glownym zadaniem jest zbieranie mandatow czy tez wprowadzanie dyscypliny batem. Na kazdym rogu pomiar predkosci i madnat za nawe male przewinienia. Kolesie robia "kontrole" ot tak bez powodu...
            --------------------
            haha
            i kto to pisze??? człowiek z kraju gdzie 55 mil to maks

            - Drogi.. buduje sie coraz wiecej ale ciagle trzeba podrozowac w wiekszosci po drogach gdzie jest jeden pas w jedna strone przez wsie i male miasteczka. No i wszytkie autostrady platne - i dlaczego tylko wiekszosc to tylko 2 pasy w jedna strone kiedy 3 poprawilyby sytuacje grmialnie?
            ----------------------------
            od kiedy budujemy drogi? wcześniej byliśmy sowieckim satelitą, nie pamiętasz? I Amerykanie nas sprzedali...

            - Kierowcy - jednyo okreslenie to Samobojcy ktorym sie tylko nie udaje go popelnic. Wyglada ze wartosc zycia (swojego i innych ) ludzie oceniaja bardzo nisko. Zadnej tolerancji dla mniej zdolnych kierowcow i ta brawura....
            ----------------------
            Tu masz rację niestety

            - Parkingi; nie dosc ze wszytkie i wszedzie platne to ciasne i usytuowane orz zaprojektowane tak bay byla zawsze trudno i wjechac i wyjechac, Powiecie ze tego sie trzeba bauczyc? Pewnie tak ale dlaczego nie robic ich np na skos zamiast pod katem 90%?
            -----------------------------------------------------------
            :-)

            - Ograniczenia predkosci: - kto o tym decyduje? Czy mozna zadac uzasadnienia jak gdzie indziej i ktos sie przyjrzy ze czsami nie za zbyt male?
            -------------------------------------
            Kocioł garnkowi przygania

            - Zlodziejestwo - na kazdym kroku. Jesli nie zabezpieczy sie wszytkiego i wszedzie do max to kradziez prawie gwarantowana. Jesli sie zabezpieczy to ciagle grozba takowej bardzo realna.
            -----------------------------------------
            To nieprawda. W NYC jest inaczej?

            - Sluzba zdrowia.. Ta panstwowa to podobna jak w USA medicare. Wiekszosc ktorzy chca sie wyleczyc musz isc prywatnie - tzn do tego samego lekarza w tym samym osrodku czy szpitalu a le musza placic z wlasnej kieszeni. Czeknaie 2 lata na MRI? bo sie limit skonczyl.. A urzadznei stoi i czeka az sie zaplaci prywatnie.
            --------------------
            za dużo czytasz pisowskich gazet
            na rezonans czeka się 4-6 tygodni...

            - Wszyscy wszytkich na kazdym kroku straja sie oszukac.
            ----------------------------------------
            Trochę Ci współczuję.... I zaczynam rozumieć Twoje wpisy....

            - Nie mozna skorzystac z toalety jak sie nie ma monety...
            -----------------------------------
            A w NYC można?


            jeep
            • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 20:39
              jeepwdyzlu napisał:


              > - Policja i wszelkie kontrole ruchu, predkosci i kierowcow - ich zadaniem wygla
              > da ze glownym zadaniem jest zbieranie mandatow czy tez wprowadzanie dyscypliny
              > batem. Na kazdym rogu pomiar predkosci i madnat za nawe male przewinienia. Kole
              > sie robia "kontrole" ot tak bez powodu...
              > --------------------
              > haha
              > i kto to pisze??? człowiek z kraju gdzie 55 mil to maks

              Czlowieku 55 max jest na drogach w mojej miescowosci - nie autostrady... Na autostradach teraz nie ma 55 od nie wiem 15 lat? 65 do 75 to norma. A policja nie przyczepia sie do 70 - 80... (u nas wszyscy nawet policja jedzie 80 pomimo ze jest 65..

              Im wolno lapac - nam wolno wiedziec ze nas chca zlapac (radar detectors sa legalne)
              Pomiary fotoradarami sa wielka rzadkoscia - chociaz czasami by sie przydalo

              >
              > - Drogi.. buduje sie coraz wiecej ale ciagle trzeba podrozowac w wiekszosci po
              > drogach gdzie jest jeden pas w jedna strone przez wsie i male miasteczka. No i
              > wszytkie autostrady platne - i dlaczego tylko wiekszosc to tylko 2 pasy w jedna
              > strone kiedy 3 poprawilyby sytuacje grmialnie?
              > ----------------------------
              > od kiedy budujemy drogi? wcześniej byliśmy sowieckim satelitą, nie pamiętasz? I
              > Amerykanie nas sprzedali...

              No to prawda ale fakty sa faktami.. Przejchac przez Polske to moze byc "nightmare"


              >
              > - Ograniczenia predkosci: - kto o tym decyduje? Czy mozna zadac uzasadnienia ja
              > k gdzie indziej i ktos sie przyjrzy ze czsami nie za zbyt male?
              > -------------------------------------
              > Kocioł garnkowi przygania

              Kazdy teren zabudowany od granicy do granicy to 50km/godz.. ? Gdzie jest w tym sens?
              Sa miejsca gdzie ma to uzasdnienie ale sa w miastach ulice gdzie to nez sensu... i tam soja "chlopcy radarowcy" z lizakiem...
              Chodzi mi o to ze jak tu kiedys dostalem mandat za przekroczenie predkosci to poszedlem do sadu i zazadalem "Certyfikacji" po polsku to homologacja? na radary ktoych uzywali i do tego uzasadnienia dlaczego akurat tam byl postawiny znak z taki a nie wiekszym ograniczeniem.. I policjant to przyniosl - pokazal kiedy ostatnio byly analizy ruchu i dlaczego akurat tam postawion znak - w tym przpadku bylo duzo wypadkow ze wzgledyu na dzielnice mieszkaniowa. Ale po tym jak moj kolega zazadal i policjan nie potrafil uzasadnic - a kolega pokazal zdjecia , to mandat mu obnizono a miesoc pozniej podniesiono predkosc.
              Miasto nasze slucha ludzi i ustala predoksc czesto wg uzasadnionych zyczen...
              Ulice szersze i szybsze maj 50mph, drogi dojazdowe do osiedli 45 a jedynie te male uliczki do domow maja 25 mph.. I ostatnim razem widzilame w naszej "wsi" policjanta radarem chyba miesiac temu...
              Nie twierdze ze wszedzie to norma ale nie jest to tez rzadkoscia... nie boisz sie na kazdym kroku ze jak nie ciec to kamera cie zlapie...
              Generalnie ograniczenia u nas maja sens.


              > - Zlodziejestwo - na kazdym kroku. Jesli nie zabezpieczy sie wszytkiego i wszed
              > zie do max to kradziez prawie gwarantowana. Jesli sie zabezpieczy to ciagle gro
              > zba takowej bardzo realna.
              > -----------------------------------------
              > To nieprawda. W NYC jest inaczej?

              Pewnie ze inaczej.... Nikt mi nie zrobil ograniczenia jakie auto moge w NYC wypozyczyc aby nie ukradli a Berlinie wypozyczaja do Polski tylko niektore poniewaz inne podobno kradna...
              Mnie nie ukradli ale kiedy jade to rodzina odstepuej garaz "bo kradna "
              Sprobuj zostawic rower przed domem jak dlugo bedzi stal... Sasiad trzyma swoj (taki za ponad $2 tys) w otwartym Vanie przed domem od lat i ani Vana ani roweru nikt nie ruszyl.
              Ja czasami nie zmkne garazu na noc wogole - nigdy nic nie zginelo - chociac nie zamkniety garaz to rowniez otwarty dom...
              Wszedzie kradna w wiekszych miastach wiecej ale generalnie ludzi respektuja czyjas wlasnosc..
              A tak dla rozrywki i porawieni humoru
              Pojechalem do malej miejscowosci i nie bylo gdzie zaparkowac. Mysle zaparkuje na parkingu przed policja... Kapral sie wychylaz okna i " A Wy co dlaczego tu parkujecie? Przeciez to parking dla policji?". Mowie ze nie ma gdzie a tu macie z 50 stanowisk i wszytko puste to mysle ze przeciec za to chyba obywatele placa? - a jak zacznie brakowac miejsc to prosze zadzwonic na moja komorke to zabiore, a do tego moze nie ukradna mi auta" Tego zatkalo heheheh widocznie nie mial zrgumentow....i mowi -"ale sprzed Policji tez Wam ukradna bo ja nie bede pilnowal".

              > - Sluzba zdrowia.. Ta panstwowa to podobna jak w USA medicare. Wiekszosc ktorzy
              > chca sie wyleczyc musz isc prywatnie - tzn do tego samego lekarza w tym samym
              > osrodku czy szpitalu a le musza placic z wlasnej kieszeni. Czeknaie 2 lata na M
              > RI? bo sie limit skonczyl.. A urzadznei stoi i czeka az sie zaplaci prywatnie.
              > --------------------
              > za dużo czytasz pisowskich gazet
              > na rezonans czeka się 4-6 tygodni...

              W ogole nie czytam zadnych polskich gazet.
              A MRI za 4-6 tygodni to jest wg Ciebie OK ajk mas zproblem zdrowotny? Dlaczego nie w tym samym dniu czy jutro?


              > - Wszyscy wszytkich na kazdym kroku straja sie oszukac.
              > ----------------------------------------
              > Trochę Ci współczuję.... I zaczynam rozumieć Twoje wpisy....
              >
              > - Nie mozna skorzystac z toalety jak sie nie ma monety...
              > -----------------------------------
              > A w NYC można?

              Pewnie ze mozna - w wiekszosci knajp Ci pozwola skorzystac.
              A NYC to nie Ameryka...
              Na podstawie jednego miasta nie mozna sobie robic opini....
              Moglbym pokazc wszytko co najgorsze (albo co najlepsze) w NYC czy Los Angles ale to nie tak zyje wiekszosc ludzi.
              Rozmawiam z siostra i mowi ze polozyli jakies elektryczne znicze na grobach - na drugi dzien ani sladu.... to nawet to kradna?




              >
              > jeep

              Nie jest to wybrzydzanie ze w PL jest do D - nie, po prostu jest masa rzeczy /ograniczen ktore nie maja sensu albo "sa i bez deyskusji" dla mnie i takie jest moje osobiste odczucie podobnie jak Twoje o Ameryce..
              A ze sie zmienia ? ABSOLUTNIE i za nastepnych 20 lat kiedy nowe pokolenie przjmie palme bedzie jeszcze lepiej.
              Ale ciagle nie moge zrozumiec ile "krokow" potrzeba aby sprzedac i kupic/zarejestrowac auto....
              Albo po co kierowca musi sie znac na silniku czy hamulcach w samochodzie albo nawet wiedziec ze je ma?

              • jeepwdyzlu Re: Realia cenowo/paliwowe... 18.11.14, 09:37
                Nikt mi nie zrobil ograniczenia jakie auto moge w NYC wypozyczyc aby nie ukradli a Berlinie wypozyczaja do Polski tylko niektore poniewaz inne podobno kradna...
                ----------------
                Wpadłeś. Od 10 lat jesteśmy w Unii, jak wypożyczasz auto w Berlinie możesz nim jechać do Hiszpanii, Włoch czy Polski - nikt sie o to nie pyta...nie ma żadnych zastrzeżeń, a ilość kradzieży samochodów notabene - spadła o RZĄD wielkości.
                Po tym wpisie widać, że masz w oczach obraz Polski sprzed kilkunastu lat.
                Szkoda.
                Zapraszamy - będziesz MILE zaskoczony.

                jeep
                PS. marekatlanta - ja też nie - zostałem sprowokowany konkretnym pytaniem...
                • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 18.11.14, 17:59
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Nikt mi nie zrobil ograniczenia jakie auto moge w NYC wypozyczyc aby nie ukradl
                  > i a Berlinie wypozyczaja do Polski tylko niektore poniewaz inne podobno kradna.
                  > ..
                  > ----------------
                  > Wpadłeś. Od 10 lat jesteśmy w Unii, jak wypożyczasz auto w Berlinie możesz nim
                  > jechać do Hiszpanii, Włoch czy Polski - nikt sie o to nie pyta...nie ma żadnyc
                  > h zastrzeżeń, a ilość kradzieży samochodów notabene - spadła o RZĄD wielkości.
                  > Po tym wpisie widać, że masz w oczach obraz Polski sprzed kilkunastu lat.
                  > Szkoda.
                  > Zapraszamy - będziesz MILE zaskoczony.
                  >
                  > jeep
                  > PS. marekatlanta - ja też nie - zostałem sprowokowany konkretnym pytaniem...


                  No wiec radze sprawdzic poniewaz w ubieglym roku ciagle musialem deklarowac ktore kraje UE odwiedze i na tej podstawie orginalnie zamowionego MB zamieniono mi na Forda

                  www.sixt.com/rental-services/rental-information/
                  Oto ich polisa - wszytkie inne formy majo podobne..

                  Cross Border Rentals & Territorial Restrictions
                  Cross Border Rentals are allowed to the following countries - inclusive islands:
                  Andorra, Austria, Belgium, Denmark, Finland, France, Gibraltar, Great Britain, Ireland, Italy, Liechtenstein, Luxembourg, Monaco, Netherlands, Norway, Portugal, San Marino, Spain, Sweden, Switzerland, Vatikan City.
                  Cross Border Rentals are allowed to the following countries but not with Audi, BMW, Mercedes-Benz, VW, Porsche and all Jeeps/Offroader:
                  Croatia, Czech Republic, Estonia, Hungary, Latvia, Lithuania, Poland, Slovakia, Slovenia.
                  • marekggg Re: Realia cenowo/paliwowe... 21.11.14, 17:15
                    Dokladnie tak jest - w wielu wypozyczalniach sa ograniczenia, z niektorymi samochodami z nieiec nie wolno nawet do wloch pojechac i nie mowiac wlasnie o wschodniej europie. I to nie tylko sixt, alerowniez Avis, Europcar...
                • marekatlanta71 Re: Realia cenowo/paliwowe... 21.11.14, 16:19
                  A propos unii i wypożyczania samochodu. Wypożyczałem pojazd w zeszłym roku w Niemczech i w warunkach było jak byk "nie wolno wjechać do Polski, Słowacji, Bułgarii, Rumunii, Estonii, Litwy, Łotwy i Włoch" Ciekawe że Czechy nie były wymienione a jeszcze ciekawsze że Włochy były :) Wynajmując w tym roku we Włoszech lista obejmowała także Polskę i w/w, jednak Włosi nie zabraniali mi wjazdu do Niemiec ;)
                  • jackk3 Re: Realia cenowo/paliwowe... 03.12.14, 21:36
                    Wpisz swoją odpowiedź
                    Z tego wynika ze jest Europa I ta 'druga Europa'.
          • stary_szerszen Re: Realia cenowo/paliwowe... 19.11.14, 23:13
            engine8 napisał(a):

            > - Zlodziejestwo - na kazdym kroku. Jesli nie zabezpieczy sie wszytkiego i wszed
            > zie do max to kradziez prawie gwarantowana. Jesli sie zabezpieczy to ciagle gro
            > zba takowej bardzo realna.
            -----------------------------------------
            Uważam, że trochę przesadzasz. Pojedź do Rzymu lub dalej na południe Włoch, to zobaczysz co to jest złodziejstwo. W Niemczech też nie radzę czuć się pod tym względem dużo bezpieczniej niż w Polsce. A to, że laptopa z tylnego siedzenia samochodu zapierdzielił Ci prawdopodobnie Jugol czy emigrant z Afryki a nie rodowity Niemiec, będzie dla Ciebie żadną pociechą. Pod względem złodziejstwa dużo się ostatnio w Polsce zmieniło.

            Zapewniam Cię, że gdyby wprowadzić tak drakońskie kary jak w USA za przestępstwa, Polska byłaby najbezpieczniejszym i najuczciwszym krajem na świecie. Poza tym polskie więzienia to sanatoria w porównaniu z tymi w USA.

            BTW, czy zdarzyło Ci się kiedyś wyjąć w piątek przed północą banknot 100$ przy kasie na stacji benzynowej gdzieś w jednym ze stanów Południa USA? Pamiętasz reakcję sprzedawcy i kolejkowiczów? Niby głupie 300 zł...
            • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 20.11.14, 02:10
              Widzisz, moze i Ty masz tacje, moze nie jest tak zle i jak sie tylko odwiedza kraj czy rozmawia z rodzina tam mieszkajaca , znajomymi , przyjaciolmi to moze nie ma sie dokladnego rozeznania.
              Samochody w Polsce i europie maja systemy zabezpieczjace 10x lepsze niz w USA (ja w swoim wogole nie kupilem tej opcji pomimo ze auto za circa $60k. Jak mi sie kiedyc pilot zamoczyl w wodzie i nie moglem otworzyc auto to zadzwonilem na serwis (tolowanie) i godc otworzyl auto 2 mniej niz pol minuty.... Domy w Europie i Polsce sa zabezpieczone 10x lepiej - jak wiedze te drzwi antywlamaniowe z zamkami jakich nie powstydzilby sie bank - to cos w tym musi byc? Pare dni emu czytalem na Gazecie ze wlasnie zlodzieje takie zamki rozpracowali.... Rozgladalem sie u nas - w "normalnych" sklepach - nikt o takich nie slyszal.. trzeba by szukac naprawde specjalistow i placic majatek za takie zabezpieczenia.. Odwiedzila mnie rodzinka niedawno i przed wyjazdem zabezpieczyli dom systemami ochronnymi podlaczonymi do jakies tam sluzby, pozakladali controle swiatel aby dom wygladal na zamieszklay, sasiedzi odwiedzaja kilka razy dziennie itd... to o czym tam swiadczy.. To nie ja - to ludzie ktorzy tam mieszkaja. daje takie swaidectwo bezpieczenstwa.
              Rok temu wpadlem na krotki okres do PL i mialem dosc dobre auto z wypozyczalni wiec poradzono mi aby go na ulicy nie zostawiac poniewaz moze zniknac - najlepiej na parkingu "strzezonym" a najlepiej "pilnowanym" Nawet nie wiedzialem ze jest jakas roznica.
              Oj ja nie twierdze ze w Stanch nie kradna - nawet podejrzewam gdzie jest to nagminne i takich miejsc unikam..
              A kradnie sie rzeczy ktore latwo odsprzedac zwykl eludziom o podobnych charaktetrach (?) - nikt nie kradnie (nagminnie) doniczek z kwiatkami, zabawek czy rowerkow dziecinnych sprzed domow...dlatego iz przecietnych ludzi na to stac i kupia sobie nowe w sklepie. Kradna kola w samochodach jak sie slyszy czy dobre rowery - tych sie latwo pozbyc...Ale generalnie w przecietnych miastach i na przecietnych osiedlach ludzie nie maja we krwi ze jak cos lezy to nalezy to ukrasc.. Sasiad trzyma porzadny rower w Vanie - niezamknietym na ulicy od lat i nikty mu nie zwinal.....
              Mowisz drakonskie kary za zlodziejstwo w USA odstraszaja? Nie prawda. Nikt sie tym nie przejmuje.. ze sa kary. KRadna zwykle aby miec pieniadze na narkotyki czy alkohol i jak takich zlapia to oni maja tyle na sumieniu .... Zreszta bardzo maly procent zlodzieji sie lapie - ukradziono? Najczesciej nikt nie dzwoni na policje. A jka nwet to "OK spiszemy dane i jak sie znajdzie powiadomimy"... Ubezpieczenie placi i po problemach.
              Mieszkam w jedym ze stanow poludnia - a jednoczesnie zachodu.. i $100 banknot nie pamietam kiedy ostatnio raz widzialem - nie mam nigdy wiecej niz polowe tego poniewaz place w 99% kartami.. numery kart mi kradna co troche , to prawda ale bank wymienia na nowe - ich strata..

        • marekatlanta71 Re: Realia cenowo/paliwowe... 17.11.14, 20:47
          Dlatego nie wypowiadam się na temat życia w Polsce.
    • rysiekk111 a ilu "biednych" oszczędza ? 19.11.14, 21:14
      Pożałowania godne są narzekania na "biedę" w społeczeństwie które nie chce nawet słyszeć o tym żę rożne dobra szanować należy, bo to warunkiem trwałego i prawdziwego Rozwoju Cywylizacyjnego jest
      • stary_szerszen Re: a ilu "biednych" oszczędza ? 19.11.14, 23:19
        Rysiu, Ty zamieszkaj w Japonii. Tam żyje najbardziej cywilizowane społeczeństwo na tym ziemskim padole. Nawet tacy Szwajcarzy czy inni Szwedzi są pod tym względem co najmniej 50 lat do tyłu.
        • rysiekk111 Re: a ilu "biednych" oszczędza ? 19.11.14, 23:38
          stary_szerszen napisał(a):

          > Rysiu, Ty zamieszkaj w Japonii.
          Never ! mą Misją Publiczną jest iżby naprawić Nasze Ojczyzne
          • galtomone Re: a ilu "biednych" oszczędza ? 21.11.14, 12:20
            A moze moglbys zaczac od chodnika kolo mojego bloku. Bo nie wiem czy jakies kwalifikacje co do "ojczyzny" masz. Wiec moze zacznijmy od jakich prostych wyzwan....
    • galtomone Naprawde coraz wiecej ludzi nie chce sie pracowac? 25.11.14, 18:46
      podroze.gazeta.pl/podroze/1,114158,17020330,Nowy_Jork_zarezerwowal_dla_bezdomnych_100_pokoi_w.html#BoxSlotI3img
      Liczba osób bezdomnych na ulicach Nowego Jorku wzrasta. W zeszłym miesiącu do schronisk dla bezdomnych zgłosiły się 53 tysiące osób, w tym, co najbardziej niepokojące, na ulicy znalazło się 25,000 dzieci. W ciągu ostatnich pięciu lat liczba bezdomnych dzieci w mieście wzrosła o 63 procent (według danych Institute for Children, Poverty and Homelessness).


      I co... te 25.000 dzieciakow tez wybralo bezdomnosc?
      • engine8 Re: Naprawde coraz wiecej ludzi nie chce sie prac 25.11.14, 21:25
        Widze ze dyskusja kieruje sie w strone pokazania Ameryki w zlym swietle... aby nikt im nie zazdroscil taniej benzyny?

        A to ze jest tyle bezdomnych to tragedia. Tragedia rodzicow, dzieci i spolecznestwa

        Ale nie popadajmy w skrajnosc.. nie wszytkie z tych 25 tys lezy w zimie na ulicy w glodzie i chlodzie..
        www.isbe.net/homeless/pdf/definition.pdf
        Jak obezdomnych uwaz sie wszytkich tych ktorzy:
        - nie maja wlasnego, stalego i odpwiedniego miejsca do zamieszknia

        - mieszkaja u kogos znajomego czy rodziny
        - mieszkaja w hotelach, motelach , przyczepach kampingowych
        - mieszkaja w przytulkach
        - porzuceni w szpitalach,
        - czekaja na adopcje
        - mieszkaja w miejscach nie przeznaczonych albo nie spelniajacych warunkow do zamieszknia
        - mieszkaja w parkach, samochodach, porzuconych budynkach, stacjach, przystankach itp
    • engine8 Jak dobrze sie zyje tu i tam 25.11.14, 21:40
      Polska to nie jest dobre miejsce do życia – tak wynika z raportu przygotowanego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Wśród 34 krajów członkowskich OECD plasujemy się na szarym końcu. Za nami jest jedynie Meksyk i Turcja. W zestawieniu badano m.in. służbę zdrowia, poczucie bezpieczeństwa, czystość środowiska czy dochody obywateli.

      natemat.pl/120033,w-polsce-zyje-sie-najtrudniej-gorzej-jest-tylko-w-meksyku-i-turcji

      A tu strona gdzie mozna sobie sprwdac szczegoly na temat oceny zycia w Krajach i regionach

      www.oecdregionalwellbeing.org/region.html#PL63
      Jak sie kliknie na koleczko z miastem/regionem na mapie Swiata to po prawej stronie pokaze sie gwiazda z ocenami roznych kategorii zycia..
      Milej zabawy...
      • marekatlanta71 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 26.11.14, 01:33
        Są ludzie ktorym sie dobrze zyje w Polsce, sa tez ludzie ktorym sie źle zyje w USA. Moim zdaniem nie ma co porównywać. Ja do Polski nie mam zamiaru wracać bo mi tu dobrze. Ale nei namawiam nikogo do przeprowadzki.
      • jamesonwhiskey Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 26.11.14, 16:40
        Polska to nie jest dobre miejsce do życia – tak wynika z raportu przygotowane

        wiesz gdy pisze o europie i standardzie zycia to jednak nie polske mam w glowie
        a z tego calego rankingu co go wrzuciles to jednak europa wygrywa
        AU pomijam bo zawsze wygrywa te rankingi z nieznaych mi przyczyn
        • jeepwdyzlu Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 27.11.14, 10:49
          Polska to nie jest dobre miejsce do życia – tak wynika z raportu przygotowane
          ---------
          apeluję
          aby ci, którzy tu NIE mieszkają
          nie zabierali głosu...
          Ok, macie swoje zdanie, niektórzy z nas o USA tak samo
          ale ocenę zostawmy tym, którzy sprawy znają z codziennej autopsji...

          jeep
          • carnivore69 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 27.11.14, 11:55
            No, ale wiadomo, ze wszelka opinia obciazona jest problemem autoselekcji. Czyli wiekszosc laduje tam, gdzie podoba jej sie bardziej (biorac pod uwage koszty relokacji). Teoretycznie (i bardzo upraszczajac) wszedzie moze byc jednakowo dobrze, bo dany kraj bedzie wylacznie zamieszkany przez ludzi o specyficznych preferencjach.

            A propos apelu - podobnie mozna zwracac sie do kierowcow niejezdzacych rozowymi matizami o niekomentowanie wad i zalet powozenia takim bolidem.

            Pzdr.
            • jeepwdyzlu Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 27.11.14, 18:48
              A propos apelu - podobnie mozna zwracac sie do kierowcow niejezdzacych rozowymi matizami o niekomentowanie wad i zalet powozenia takim bolidem.
              ---------------------------------------------------
              Masz rację
              Ale jak ktoś jeździ tylko matizem
              to nie powinien się wypowiadać o S klasie
              Najserdeczniej
              jeep
          • engine8 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 27.11.14, 18:27
            Come on..... My przeciaz ciagle musimy sobie powtarzac ze nam tu jest lepiej a Wam gorzej bo inaczej w jakies depresje bysmy wpadli albo nie byloby wyjscia i trzeba byloby wracac....tylko po co jak tu jest lepiej hehehehehe

            Nie to ladne co ladne tylko co sie komu podoba..

            A to zeby nie zabierac glosu o kraju w ktorym sie nie mieszka to juz gdzies slyszalem i nie dotyczylo to Polski...
            • misiaczek1281 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 28.11.14, 12:08
              W USA poziom życia jest wyższy a paliwo tańsze ale u nas jest bezpieczniej na ulicy....tam policja najpierw strzela a potem pyta ...jak u nas za komuny...słyszeliście za co zastrzelili tego dzieciaka w usa? bo nosił atrape broni w ręku....pistolet zabawkę:) Gdybym miał wybierać wybieram Polskę...lepszy na wolności kąsek byle jaki, niźli w niewoli przysmaki :)
              • jeepwdyzlu Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 28.11.14, 13:18
                Gdybym miał wybierać wybieram Polskę...lepszy na wolności kąsek byle jaki, niźli w niewoli przysmaki :)
                --------
                w niewoli?
                USA ma różne wady ale to na pewno wolny kraj...
                jeep
                • misiaczek1281 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 28.11.14, 18:20
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > Gdybym miał wybierać wybieram Polskę...lepszy na wolności kąsek byle jaki, niźl
                  > i w niewoli przysmaki :)
                  > --------
                  > w niewoli?
                  > USA ma różne wady ale to na pewno wolny kraj...
                  > jeep
                  >

                  to była metafora...dla Polaka nie jest taki wolny:
                  1.żeby tam pojechać Polak musi mieć wizę...Czechy mają zniesione wizy...Litwa...a Polska?wielki sojusznik i przyjaciel w Iraku i Afganie - nie
                  2. w USA powszechny dostęp do broni i stopień agresji ich policji budzi we mnie lęk...bałbym się tam iść ulicą czy jeździć samochodem....gdy tamtejszemu policjantowi nie spodoba się kierowca to gleba i kajdanki....a u nas nie wolno bo trzeba mieć dowody - przedszkole:)
                  • jeepwdyzlu Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 28.11.14, 19:01
                    z wizami masz rację to skandal
                    z policją już mniej
                    Nawiasem mówiąc - u nas jest lepiej?

                    mamy własne kłopoty...
                    j.
                    • engine8 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 29.11.14, 18:38
                      A wygląda ze wy ciągle nie kumacie dlaczego Polska ma ciągle wizy do USA.... oddajcie więcej kamienic prawowitym właścicielom a i wiz nie będzie
                      • filip505 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 02.12.14, 19:53
                        .....pewne wasze punkty widzenia mnie rozbawily,pewne wystraszyly,ale ile ludzi tyle zdan,
                        to jakby naturalne,dziwi mnie tylko ze ze najlepiej wiedza ci co tu nie byli badz byli na
                        "wakacjach" czyli tak naprawde nie zmierzyli sie z rzeczywistoscia,engine8 w miare realnie
                        I wielka cierpliwoscia wam to tlumaczyl,dodam tylko ze nie bardzo rozumiem takie zwroty
                        jak w europie lepiej,czyli gdzie w gruzji,rumunji,niemczech czy portugalji,w usa to tez
                        malo znaczace okreslenie jesli o jakosc zycia chodzi,w koncu inaczej zyje sie w stanach
                        poludnia ,polnocy I wielkich miastach,np NYC,to inne swiaty,inni ludzie,moze raczej
                        inne warunki I tepo zycia,nawet trudno powiedziec gdzie lepiej,po prostu inaczej,
                        wybor nalezy do ludzi ,ktorzy chetnie z tego korzystaja,to zle?????,
                        --jezeli ktos pisze ze system edukacji jest zly to po prostu go niezna,niema rownania
                        za wszelka cene,sa zle szkoly lub klasy dla slabych uczniow I sa bardzo dobre
                        dla dobrych,matematyke w szkole sredniej mozna skonczyc na poziomie 4,minimum
                        jak I 8,wtedy juz na studiach nie musisz robic bo ci zalicza,i tak jest z wieloma
                        przedmiotami ogolnymi,mozesz zamiast tego wziac rowniez inne nieobowiazkowe
                        przedmioty,co zalicza ci na studiach, albo skonczyc szkole w 2 czy 3 lata,to zle?????,
                        studeci to jak chca nie musza zadluzac rodzicow,dostana kredyty ,ktore sami beda
                        w stanie splacic,jak nie przebaluja czasu w szkole,
                        --polacy w stanach sa jedna z najbogatrzych grup etnicznych,chyba 4 czy 5 miejsce,
                        a przeciez to ci sami ludzie co zyja wokolo was,wiec chyba to jest jednak dobry
                        kraj do zycia bo samo wsiadanie do samolotu az tak ludzi nie zmienia,
                        --chyba nie pracujecie dla urlopow tylko,ze mlodzi maja go mniej to fakt,ale jak
                        juz troche popracuja to moze nawet wiecej maja,z tym ze niejest to jednakowe
                        we wszystkich pracach,i tak u zony od 15 lat pracy jest 5 tyg u mnie 4,ale mamy
                        zato ok 12 dni wolnego na rzadanie,pus ok 10 wolnych poniedzialkow od poczatku
                        pracy,wiec policzcie sobie czy tyle macie wolnego,
                        --engine,chyba troche przesadzasz w ostatnim wpisie,jednak kryteria sa jasne I
                        jednakowe dla wszystkich krajow,mysle ze je znasz,
                        • jeepwdyzlu Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 03.12.14, 13:01
                          Cudowne są te wpisy Polaków mieszkających w Stanach..
                          Naprawdę cieszę się, że uważacie swoją nową ojczyznę za najpiękniejsze miejsce na ziemi.
                          Żeby było jasne: Polacy kochają USA i naprawdę podziwiają..

                          Nie widzicie wad i ciemnych stron życia w USA.... Wasza sprawa.
                          Widzicie głównie wady (przyznaję, że ważne i prawdziwe) życia w Polsce - to też zrozumiałe...

                          Nie chcecie zobaczyć, że ostatnie 25 lat to czas kolosalnych sukcesów Polaków i Polski, czas niewiarygodnych karier biznesowych, ogromnego awansu ekonomicznego - na skalę w dziejach naszego kraju dotąd niespotykanych - też Wasza sprawa...
                          Nie chcecie widzieć milionów nowowybudowanych domów, wielu MILIONÓW firm, przebudowanych miast, tysięcy kilometrów nowoczesnych dróg, niewiarygodnego sukcesu edukacyjnego (całe młode i pół średniego pokolenia przestawiło się na angielski), milionów ludzi jeżdzących na wakacje za granicę, KILKUNASTU milionów aut itd itp.... - Wasza sprawa...
                          EOT, bo bijecie pianę koledzy, a szkoda...

                          jeep
                          • filip505 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 03.12.14, 16:02
                            ......nie wiem na jakiej podstawie to mowisz,polska jest I bedzie moja ukochana
                            ojczyzna,wielkie zmiany widzimy,niewatpliwie na lepsze,moze bardziej jak wy
                            bo w odstepach czasowych a wtedy lepiej to widac,zyje tam prawie cala moja
                            rodzina,odwiedzam polske co ok 3 lata I jestem zachwycony postepem,ale to wcale nie oznacza ze w usa zyje sie zle,gorzej,ale pare wad tez ma,moze inaczej usa ma nad
                            nia te zalete ze jest wieksze,ma tropic,pustynie,zimna alaske I wysokie gory z sezonem
                            narciarskim prawie caly rok,.....a jedyne co mi sie w polsce nie podoba,razi to ploty,
                            po co grodzic sie od sasiada plotem?????,mozna kwiatami,jak jezdzisz po polsce
                            to sa one wszedzie,na wsi,w miastach nawet lasach,po jaka cholere,lubimy dzielic a nie laczyc?????,ostatnio bylem na poczatku lata,zjezdziem z polowe,wszedzie ploty,pozaym
                            to piekny blizki memu sercu kraj,moj kraj,mimo ze cwierc wieku tam nie mieszkam na
                            stale,pozdrawiam,
                            • engine8 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 03.12.14, 18:16
                              Dyskusja calkowicie odjechala od motoryzacji i cen paliwa i nie za bardzo juz chyba pasuje to tego forum niestety.
                              • filip505 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 03.12.14, 19:37
                                .....to zeby blizej tematu,dzialanie policji na drogach mnie dziwi,stoja sobie na drodze
                                I wybiorczo zatrzymuja samochody,moze "przestepca" sie trafi,a przeciez prawo
                                zakazuje uwazac kogos za "przestepce" zanim nie ma jakichkolwiek powodow,
                                prawda???,stare przyzwyczajenia??? czy nie potrafia zrozumiec swojej roli w
                                spoleczenstwie,w panstwie demokratycznym????,
                          • jamesonwhiskey Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 04.12.14, 00:58
                            Chyba to na prozaku pisales? Miliony firm hehe hyba miliony lumpeksow . Miliony domow , tez dobre a w tych milionach zakredytowane pod korek lemingi ktore dojezdzaja dziesiatki kilomrtrow dziennie do roboty bo domy w polachdo tego wakacje w ogarnietym wojna egipcie za 1500 I 14letni pasek w dizlu po dziadku z wermachtu. Mozna sie posmiac mozna pozartowac ale teraz to kompletnie odleciales
                            • jeepwdyzlu Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 04.12.14, 11:02
                              Mozna sie posmiac mozna pozartowac ale teraz to kompletnie odleciales
                              ---------
                              Nie
                              Mimo fatalnej polityki
                              braku wsparcia dla biznesu
                              w Polsce są miliony firm

                              a róż nica pomiędzy 89 rokiem (ja pamiętam)
                              a dniem dzisiejszym to kosmos
                              I to zasługa moja, Twoja i milionów pracowitych ludzi, nie polityków....
                              Owszem - powinno być znacznie lepiej i mnóstwo spraw załatwiono źle
                              Ale kto tu odleciał...
                              Ja?

                              jeep
                              • jamesonwhiskey Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 05.12.14, 17:52
                                twoj luksus i dobrobyt po polsku
                                polski krezus po przekroczeniu granicy jest zwyklym dziadem
                                do tego liczba 800 tysiecy w 35 milionowym kraju
                                to nawet nie jest smieszne


                                32 tysiące osób bogatych i zamożnych z dochodami sumującymi się na kwotę 134 mld zł - na tyle firma doradcza KPMG szacuje wielkość klasy średniej i wyższej, która może sobie pozwolić na kupno luksusowych produktów. Gdzie leży granica? Według ekspertów wystarczy, że nasz dochód wynosi 7,1 tys. zł (czyli brutto zarabiamy ok. 8,4 tys. zł) i już zaliczamy się do tego elitarnego grona. Obejmuje ono osoby, których dochody przekraczają 85 tys. zł rocznie - rozliczające się według 32-procentowej stawki PIT, i te, które w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej płacą liniowy 19-proc. CIT od kwoty przekraczającej 85 tys. zł rocznie.

                                Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,17079489,Kryzys_krezusa_nie_tyka__Rynek_dobr_luksusowych_rosnie.html#ixzz3L2iyTW3N
                                • jackk3 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 05.12.14, 18:13
                                  Czytalem. Az trudno w to uwierzyc.
                            • poohdell Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 04.12.14, 11:58
                              Chyba trzeba od 25 lat siedziec w Puszczy Bialowieskiej, aby twierdzić, że nic sie w tym kraju nie zmienilo, oprócz tego co sie zmieniło na gorsze. Miłaem taki moment, że myślałem luźno o wyjeździe do UK. Ale odpuścilem. Da się. Bez znajomości, ukladow itp. itd. Żyję w miarę, a nie napie...m na zmywaku. Pamietam, jaki szok przezylem 25 lat temu będac w Wiedniu. Owszem, róznica jest nadal - ale róznica, a nie przepaść. A ta róznica - miedzy PL a tzw. Zachodem - juz przede wszystkim wynika z naszej mentalności. Brak zaufania, cwaniactwo (także na drogach), tumiwsizm i niepohamowana roszczeniowość - "państwo ma dać, państwo ma załatwić, państwo ma sprzatnac kupe psa sasiada spod bloku, Kopacz ma mi tyłek podetrzec jak się zesram". I pomylenie wolności z anarchią.
                              • engine8 Re: Jak dobrze sie zyje tu i tam 04.12.14, 17:57
                                I pod tym sie podpisuje.
    • jackk3 Re: Realia cenowo/paliwowe... 03.12.14, 21:45
      No to u mnie w Kanadzie jestesmy lepsi. Na dzien dzisiejszy to 4825 litrow (zwyklej).
      • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 03.12.14, 23:01
        Skad to wziales?

        O tu jest taka fajna zabawka z ktorej wynika (srodkowa kolumna ktora pokazuje jaki procent dziennego zarobku trzeba wydac na litr paliwa)
        Polak musi wydac 3.8% dziennych zarobkow za litr benzyny
        Niemiec - 1.42%
        Amerykanin 0.52%
        Kanadyjczyk 0.86%
        Venezuelczyk tylko 0.06%

        www.bloomberg.com/visual-data/gas-prices/20144:Venezuela:USD:l
        • jackk3 Re: Realia cenowo/paliwowe... 03.12.14, 23:38
          Pierwszy lepszy link: www.workopolis.com/content/advice/article/how-much-money-are-we-earning-the-average-canadian-wages-right-now/
          Litr benzyny u mnie to ponizej 1$ wiec rachunek prosty. Oczywiscie to jest Pixdrzwi. U mnie te 58tys to nic nie jest (choc mozna godziwie przezyc za to). Przeliczylem to na te procenty i wychodzi z grubsza tez okolo 0.005%. Te 0.86 to chyba gdzies dawno i w BC gdzie benzyna d. drozsza.
          • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 04.12.14, 00:50
            Mowimy o sredniej krajowej - i cenie i zarobkach... Oczywiscie podejrzewam ze te numery nie sa z ostatnich 24 godzin i w Twoim wypadku moze to byc zuplenie inaczej...

            Jak chcesz na dzisiaj

            Z Twojegu linka wynika ze Sredni Kandyjczyk zarabia 928/tydzien ->$185/dzien
            Srednia cena paliwa to 1.12/litr (Srednia cena z Gasbuddy = suma cen w 11 prowincjach/11)
            A wiec wskaznik bedzie 0.6%

            Srednia w Stanach to ok $51k rocznie na osobe co ~ $196/dzien
            Przy benzynie ok ~$0.73 za litr (srednia USA www.fuelgaugereport.com/ )

            to mniej wiecej 0.37%...
            • jackk3 Re: Realia cenowo/paliwowe... 04.12.14, 00:56
              Daj linka to tej twojej sredniej. Nie mam czasu szukac bo czas do domu na obiad.
              • engine8 Re: Realia cenowo/paliwowe... 04.12.14, 00:57
                www.gasbuddy.com/GB_Price_List.aspx?cntry=CAN
                • jackk3 Re: Realia cenowo/paliwowe... 04.12.14, 01:10
                  Mialem raczej na mysli ta srednia dla zarobkow w US
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka