Dodaj do ulubionych

O/T Jak skontrolować jakość gazu?

29.01.15, 13:16
Ponieważ mamy łagodną zimę PGNiG miesza gaz z jakimś niskokalorycznym gó.wnem tak, że gazu w gazie jest jakieś 20-30%. Na ogół robią to w lutym i marcu jak im się rachunki nie zgadzają. W tym roku sprzedają syf przez całą zimę. Kur.wy właśnie przysłali mi rachunek jakby przez 2 miesiące było na dworze -20st.
Jest jakieś urządzenie, które można wpiąć do instalacji, do mierzenia składu gazu ziemnego?
Obserwuj wątek
    • nazimno Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 29.01.15, 20:04
      Skontaktuj sie z ABB:

      www.abb.de/cawp/seitp202/43b7587c47200de0c125716900306494.aspx
      PS
      To nie jest tanie.
      • nazimno Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 30.01.15, 08:38
        Dla uzupelnienia:


        www.igg.pl/1/node/91
        Zwroc uwage na zaw. azotu w wysokometanowym w porownaniu z zaazotowanym.
        To jest to cudowne okienko magikow.
        • samspade Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 30.01.15, 09:57
          A jakie ma to znaczenie?
          • nazimno proste 30.01.15, 10:02
            Kalorycznosc albo rownowaznik energetyczny gazu zaazotowanego leza duzo nizej.

            Teraz przeliczaja energie na kWh - magicy maja pole do popisu.
            • samspade Re: proste 30.01.15, 10:06
              Czyli skoro gaz ma mniejszą kaloryczność opłaty nie powinny być wyższe. Chyba ze mowa jest o oszustwie.
              • nazimno Postawiles smiala hipoteze. 30.01.15, 10:08
                Problem jej udowodnienia to niezly trial / survival.
                Nie jestem samobojca ani qqbek tez nie jest ani lazy.eye pewnie tez nie.
    • thea19 Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 29.01.15, 23:40
      jak im sie nudzi to puszczaja azot, ktory jest tani a licznik bije. oni wiedza kiedy puszczaja, wiec nie licz na przyjazd i pomiary w trakcie tegoz procederu bo przyjada tylko wtedy, gdy bedzie lecial normalny gaz i zostaniesz obciazony kosztami nieuzasadnionej reklamacji. info od panow gazownikow :)
      • nazimno Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 30.01.15, 00:29
        Specjalisci od "przemian gazowych" zakwestionuja nawet wskazania
        najdokladniejszego chromatografu.

        Oni doskonale wiedza, ze klient jest
        bezsilny w takiej sytuacji.

        Taki mamy model biznesowy.

    • qqbek Podpinam się... 30.01.15, 00:20
      ...PGNiG uraczyło mnie ostatnio pięknie i w kolorze pomarańczowym i czerwonym (mowa o palniku kuchenki) palącą się mieszanką.
      A potem faktura za gaz na 1,5k (dobra dom duży, rozliczenie dwumiesięczne... ale do kufy nędzy mrozów nie było w tym roku - przy mrozach, owszem, dwa z hakiem to norma za taki okres).
      • galtomone A rozwiazanie problemu jest banalne - "narzekacze" 30.01.15, 07:03
        zamienic dom na mieszkanie.
        Ja tam nie mam Waszych problemów.

        Powiem zresztą szczerze, ze przypominacie mi jednego Polaka, właściciela sporej formy z UK.
        Na jakimś spotkaniu z większa ilością Polaków, których unikałem jak ognia rozpoczęło się tradycyjne stroszenie piórek polegające na narzekaniu.
        Oczywiście jak to u nas, następuje swego rodzaju licytacja, kto ma bardziej przejeb - bo przecież w genach Polaka jest zapisane cierpienie i światowy spisek przeciwko (rząd, sejm, sąsiedzi, rodacy, EU, świat - wszyscy są przeciwko nam indywidulanie i grupowo - prawda?).

        Do dziś, jak mowie wszystkim, ze (TFU, TFU) ja tam jestem zadowolony to patrzą na mnie jak na wariata.

        Wracając do analogi, która mi przypomnieliście.
        Jak przyszła kolej na narzekanie tegoż Pana to uderzył w następujące tony.
        On to ma straszliwie przejeb... bo czy my (pytając słuchających) zdajemy sobie sprawę jak rząd w UK go okrada i ile on to musiał podatku zapłacić?
        Ze on ciężko pracuje, a musiał w zębach oddać - i tu rzucił jakaś kosmiczna kwota...
        I cale wąsate towarzystwo, zaczęło kiwać ze zrozumieniem głowami, że no faktycznie - co to za rzycie jak się tyle pieniędzy do US oddaje.
        Żaden nie wpadł na to, że ten Pan poza podatkiem jeszcze jakiś zysk miał, ze nowym mercedesem przyjechał, ze już 6 dom w Londynie kupił pod wynajem, itd...
        Nie, wszyscy zaczęli mu współczuć po jego opowieści, jakby wręcz musiał się zapożyczyć żeby zapłacić.

        I ja tak stałem i słuchałem i (od tego czasu miałem spokój z "polonią") powiedziałem, ze jak ja miałbym mieć takie przejeb. życie i płacić takie straszliwe podatki.... to w pizdu zamknąłbym firmę i zatrudnił się na kasie w supermarkecie.
        Jak się zarabia 500 funtów miesięcznie to się ogóle podatków nie płaci i po kłopocie.

        Tak wiec Panowie.... (ja wiem, ze przykład nie do końca idealny z Wasza sytuacja - ale jakoś mi się wspomniał, przy okazji).... dom nie fajny?
        Drogo? gaz be, rynnę trzeba naprawiać, wartości dodanej brak - zamienić na M2/M3 i macie raj.
        Po co się denerwować??? Nikt Was nie będzie na gazie oszukiwał i spokój.
        2-2,5 tys zl zostanie w kieszeni.

        Polecam do zdrowia psychicznego - szkoda tak co zimę narzekać :-)
        • nazimno Re: A rozwiazanie problemu jest banalne - "narzek 30.01.15, 07:53
          P...sz jak porabany z tym calym kazaniem
          z ambony.

          Kolega z Politechniki ........ wykonal analize
          probki takiego g....o gazu w laboratorium
          chromatografii. Dokladnosc gwarantowana -
          aparatura swiatowej klasy producenta.

          Wynik byl szokujacy.

          Wiec p....dz. Kropka.


          • galtomone Re: A rozwiazanie problemu jest banalne - "narzek 30.01.15, 08:44
            No to nie marudzić jak Baba w sklepie - tylko z dowodami do sadu.
            Nie wierze, ze na przestrzeni miesiąc/dwóch nie da się zebrac odpowiedniej ilość probek, tak by było to cos nie do podważenia jeśli faktycznie jest niezgodne z umowa i obowiazujacymi normami.

            A jeśli samo posiadanie domu jest w zimie drogie - to jak napisałem - alternatywa jest i po kłopocie.
            • nazimno naiwny jestes jak maly 30.01.15, 09:56
              kaziutek i jego isabel tez (jesli wierzysz w "skutecznosc" takiego postepowania)
              • galtomone Re: naiwny jestes jak maly 30.01.15, 13:25
                W cos wierzyc trzeba, jeśli nie i tu ma być tylko zle... to trza się pakowac i spadac.
        • qqbek Słuchaj no "mądralo"... 30.01.15, 09:04
          W dupie mam, ile kosztuje zimowe utrzymanie domu - zwyczajnie stać mnie na to.
          Ale jak ktoś dostarcza mi towar niezgodny z umową, to chyba nie powinienem się cieszyć?
          Zapytałem się uczciwie, korzystając z okazji (przy czym opisałem swoją sytuację).
          Jeżeli to Ciebie aż tak boli, że przy okazji wątku opisanego z góry przez autora jako "Off Topic", musisz się na innych wyżywać, imputować im "polaczkowatość" to ukazuje to jedynie twoją żałosność... i właśnie tę "polaczkowatość", którą tak chętnie diagnozujesz u innych.

          P.S.
          Dla twojej informacji - mam też mieszkanie w śródmieściu swojej wsi. Wynajmuję studentom.
          • galtomone Re: Słuchaj no "mądralo"... 30.01.15, 09:17
            qqbek napisał:

            > W dupie mam, ile kosztuje zimowe utrzymanie domu - zwyczajnie stać mnie na to.

            No to w jakiej sprawie ten jek?

            > Ale jak ktoś dostarcza mi towar niezgodny z umową, to chyba nie powinienem się
            > cieszyć?

            Zamiast jeczec na formum z czego kompletnie nic nie wyniknie - zajmij się sprawa.
            Jak można się dawac robic w konia?
            W końcu jakas umowę masz i na 100% da się sprawdzić co faktycznie jest do Ciebie dostarczane. Jeśli nie to za co polacisz wg umowy to sad, odszkodowanie, zmiana dostawcy.

            Z pisania na forum o tym, ze dziwnie dużo płacisz nie wynika kompletnie nic....
            Chyba, ze to dla poprawy samopoczucia?
            To dla poprawy powiem Ci, ze ja za ogrzewanie place przez caly rok jakies 500 zl. Nie mam domu i nie sadze abym w ogolnym rozrachunku placil dużo mniej niż Ty.

            Cos z cos...

            > Zapytałem się uczciwie, korzystając z okazji (przy czym opisałem swoją sytuację
            > ).
            > Jeżeli to Ciebie aż tak boli, że przy okazji wątku opisanego z góry przez autor
            > a jako "Off Topic", musisz się na innych wyżywać, imputować im "polaczkowatość"
            > to ukazuje to jedynie twoją żałosność... i właśnie tę "polaczkowatość", którą
            > tak chętnie diagnozujesz u innych.

            Napisalem, ze analogia nie jest idealan ale tak mi się skojarzylo.
            Zauwaz, ze u nas wszyscy lubia nazekac, każdy zawsze wszędzie i przez wszystkich jest pokrzywdzony i mało kto robi cokolwiek by o zmienić, czego najelpszym przykładem sa te same twarze w sejemie od 89 roku - pomimo iż wszystkich uważamy za złodziei.

            Ergo - ciesz się, ze masz dom i koszty przyjmij na klate (po co sobie zatruwać zycie) a jeśli faktycznie uważasz, ze ktoś ci oszukuje to się nie daj.

            > P.S.
            > Dla twojej informacji - mam też mieszkanie w śródmieściu swojej wsi. Wynajmuję
            > studentom.

            No widzisz, kolejny powod by pozytywnie patrzeć na zycie - chc doprawy nie wiem co ma jedno do drugiego?
            Ze co... jak masz mieszkanie to jeczenie o tym jak to zle/drogo jest mieć dom jest usprawiedliwione? :-)
            • chris62 Re: Słuchaj no "mądralo"... 30.01.15, 09:26
              galtom co ma jęczenie do oszustw na paliwach?
              Ten sam problem dotyczy samochodów tankujesz niby paliwo a okazuje się że było dopełnione zużytym olejem silnikowym i Twoje auto robi za utylizator.
              Mam Ci powiedzieć ze masz nie narzekać tylko utylizować ten olej potem naprawiać samochód a jak Ci nie odpowiada to jeździć rowerem?
              Dlaczego żyję w kraju w którym każdy chce mnie zrobić w ch..a za moją kasę?
              • galtomone Re: Słuchaj no "mądralo"... 30.01.15, 12:15
                chris62 napisał:

                > galtom co ma jęczenie do oszustw na paliwach?

                Jak to co? W obu wypadakach, skoro nie nazekaja równo wszyscy oznacza to, ze nie jest to problem pwszechny. O ile wiem (tu zaznaczam, ze mogę się mylic) z gazem jest podobnie jak z pradem - tzn. można sobie wybrać innego dostawce, jeśli z obecnego zadowoleni nie jesteśmy.

                Chyba, ze twierdzicie i oszukują wszyscy i zobic się z tym nic nie da - wtedy albo treba wziąć sprawę na klate (z dobrodziejstwem inwentarza) albo uznac, ze nie dajemy się robic w konia i nie mieć domu (grzać inaczej niż gazem).

                Tak czy siak, jako, ze moi znajomi na to nie nazekaja a sam place rachunki za grzanie gazem domu w BB nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze to faktycny, powszechny problem i dodatkowo nie do rozwiązania (udowodnienia).

                > Ten sam problem dotyczy samochodów tankujesz niby paliwo a okazuje się że było
                > dopełnione zużytym olejem silnikowym i Twoje auto robi za utylizator.

                Wysylasz probke do laboratorium i już.

                > Mam Ci powiedzieć ze masz nie narzekać tylko utylizować ten olej potem naprawia
                > ć samochód a jak Ci nie odpowiada to jeździć rowerem?

                Osobiscie z tym się jeszcze nie spotkałem, żeby miec problem z paliwem.

                > Dlaczego żyję w kraju w którym każdy chce mnie zrobić w ch..a za moją kasę?
                No wlasnie dlatego, ze z góry to zakładasz i jak i nasi rodacy.

                I zgodnie z tym Polak rzeczywistość widzi tak:
                Skoro i tak każdy chce mnie oszukać, to ja oszukując innych czuje się rozgrzeszony (bo przeciez nie będę uczciwym frajerem co się daje dymac) - i tak się to wlasnie kreci.
            • qqbek Re: Słuchaj no "mądralo"... 30.01.15, 09:36
              galtomone napisał:

              > No to w jakiej sprawie ten jek?

              W sprawie tego, że gaz ziemny nie powinien się chyba palić rubinowym płomieniem?

              > Zamiast jeczec na formum z czego kompletnie nic nie wyniknie - zajmij się spraw
              > a.
              > Jak można się dawac robic w konia?
              > W końcu jakas umowę masz i na 100% da się sprawdzić co faktycznie jest do Ciebi
              > e dostarczane. Jeśli nie to za co polacisz wg umowy to sad, odszkodowanie, zmia
              > na dostawcy.

              W tym sęk, że po to pytam na forum (podłączając się pod cudzy wątek), że bez obecności przedstawicieli drugiej strony nikt tego nie uzna. Walczyć w sądzie? Biegły pobierze komisyjnie próbki. O dacie takiego pomiaru poinformuje obydwie strony... na pewno gaz będzie się wtedy palił pięknym, jasnoniebieskim płomieniem. Do tego czerwony płomień widziałem dwa razy w tym sezonie.

              > Z pisania na forum o tym, ze dziwnie dużo płacisz nie wynika kompletnie nic....
              > Chyba, ze to dla poprawy samopoczucia?
              > To dla poprawy powiem Ci, ze ja za ogrzewanie place przez caly rok jakies 500 z
              > l. Nie mam domu i nie sadze abym w ogolnym rozrachunku placil dużo mniej niż Ty
              > .

              Gratuluję. Ja co sezon płacę jakieś 5.000. Ale mam święty spokój, sam sobie ustawiam temperaturę i nie słyszę jak dzieciaki sąsiadów dwa piętra wyżej napier_alają dla uciechy w kaloryfer :) To ma swoje zalety.

              > Cos z cos...

              Ja sobie naprawdę bardzo chwalę mieszkanie we własnym domu. Serio. I naprawdę mieszkałem trochę w bloku i nie ciągnie mnie z powrotem do "atrakcji" z tym związanych. Z resztą, gdybym nagle zapragnął wrócić do trzypokojowego M4, na klaustrofobiczne 60mkw, to po każdym czerwcu mam szansę bez zrywania jakichkolwiek umów - wystarczy nie przedłużać wynajmującym studentom. Ale po prostu nie chcę.

              > Napisalem, ze analogia nie jest idealan ale tak mi się skojarzylo.
              > Zauwaz, ze u nas wszyscy lubia nazekac, każdy zawsze wszędzie i przez wszystkic
              > h jest pokrzywdzony i mało kto robi cokolwiek by o zmienić, czego najelpszym pr
              > zykładem sa te same twarze w sejemie od 89 roku - pomimo iż wszystkich uważamy
              > za złodziei.
              >
              > Ergo - ciesz się, ze masz dom i koszty przyjmij na klate (po co sobie zatruwać
              > zycie) a jeśli faktycznie uważasz, ze ktoś ci oszukuje to się nie daj.

              W tym problem, że o ile za oszustów paliwowych się już dawno wzięto, to jakości gazu ziemnego w tym kraju nikt regularnie nie bada.
              Sugerowanie, że "maluczki" ma w tym kraju szanse w sporze sądowym z PGNiG jest chyba wyrazem twojego nadmiernie optymistycznego spojrzenia na świat. Nawet jeśli istnieją szanse na wygranie takiej batalii, to na to, że zakończyłaby się ona po kilku miesiącach, na wyroku Rejonówki, szans nie ma. PGNiG ma za dużo do stracenia, żeby nie pociągnąć takiego sporu aż do kasacji. Bo dla mnie to kilkaset złotych, może tysiąc... i trzy lata wojowania (do Tarnowa bym musiał 3 lata jeździć). Dla nich przegrana to kolejna sprawa pewnie już z pozwu zbiorowego... w okręgówce jako pierwszej instancji.

              > No widzisz, kolejny powod by pozytywnie patrzeć na zycie - chc doprawy nie wiem
              > co ma jedno do drugiego?

              Skoro mnie wysyłałeś do M2 czy M3 chciałem ukazać, że mam taką alternatywę, ale "dziękuję, nie skorzystam".

              > Ze co... jak masz mieszkanie to jeczenie o tym jak to zle/drogo jest mieć dom j
              > est usprawiedliwione? :-)

              Nie.
              Ale to, że jestem osobą o ustabilizowanej sytuacji materialnej nie znaczy jeszcze, że powinno być w tym kraju tak, że faktyczny monopolista może zajść taką osobę od tyłu i dymać bez wazeliny (a tak niestety wygląda sytuacja grzejących domy gazem).
              • nazimno Dlatego napisalem mu (galt.), ze jest 30.01.15, 10:00
                naiwny jak maly kaziutek.
                (moze byc tez tak, ze rznie poprawnego politycznie gwiazdora
                dialogow forumowych, ale mnie to lata kolo komina)
                • qqbek Kolor płomienia... 30.01.15, 10:14
                  Gdyby kogoś to interesowało (sorry za upaprany garnek tak przy okazji). Zdjęcie zrobione w styczniu 2014 (w poprzednim sezonie grzewczym).
                  Niech mi ktoś, kto się zna na fizyce trochę lepiej niż ja, powie czy tak pali się nawet 69% metan, bo ja jakoś nie mam co do tego przekonania.
                  • nazimno Wlasnie tym zajmuje sie chromatografia... 30.01.15, 10:33
                    Metan tak sie nie pali.
                    Zdjecia nie mozna zanalizowac, niestety, ale oko kazdego chemika widzi, co ma widziec.
                    • galtomone Re: Wlasnie tym zajmuje sie chromatografia... 30.01.15, 12:32
                      Nie mowie, ze nie macie racji, ze gaz jest "oszukany".
                      tyle, ze to duże uproszczenie sprawy, bo nawet gdyby gaz oszukany nie był to z roznych innych powodow tez może dac taki kolor.
                      Zatem sam kolor plomienia nie musi swiadzyc o jakości gazu.
                  • galtomone Re: Kolor płomienia... 30.01.15, 12:30
                    Jestes pewien, ze kuchnka sprawna, garnek og spodu czysty, na ruszcie kuchenki tez czysto?
                    www.gazetawroclawska.pl/artykul/3320010,dlaczego-gaz-raz-jest-niebieski-raz-pomaranczowy,id,t.html
                    • qqbek Re: Kolor płomienia... 30.01.15, 12:50
                      Jak już poniżej opisałem - były powody by wierzyć, że tak było (garnek był czysty od spodu, kolor płomienia sprawdziłem też z pomocą innego palnika).
                      • galtomone Re: Kolor płomienia... 30.01.15, 13:26
                        Zatem jelsi prawda jestto co napisali w artykule o systemach kontroli:
                        - zmienić sposób ogrzewania
                        - wiziac problem na klate i przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza
                        - zamienic dom na M

                        Innej drogi na dziś nie ma
                        • nazimno Alez jest. 30.01.15, 13:29
                          Nalezy doprowadzic do obnazenia i upublicznienia takich praktyk.
                          W koncu do ich zaniechania.
                          • galtomone Re: Alez jest. 30.01.15, 15:59
                            No to mogę tylko zyczyc powodzenia!
                • galtomone Re: Dlatego napisalem mu (galt.), ze jest 30.01.15, 12:29
                  Już odpisałem qubkowi - skoro Was wala w rogi (www.wykop.pl/ramka/1449419/gaz-zlej-jakosci-plynie-do-naszych-mieszkan/) i jak się wydaje wszyscy dostawcy, to albo zmien sposób ogrzewania domu albo pozbadz się domu.
                  Inaczej poki co problemu rozwiazac się nie da.

                  Poza tym pozostaje cie nazekanie dla lepszego samopoczucia albo machniczie reka na rzeczywistość i pozostanie zdrowszym

                  Innych wyjść (poki nie zmieni się system kontroli) na razie brak.
                  • qqbek Re: Dlatego napisalem mu (galt.), ze jest 30.01.15, 12:54
                    I tak, mam palić węglem bo to tańszy? W dupie mając swoją wygodę (nawet do pieca z podajnikiem trzeba dokładać) a przede wszystkim płuca?
                    Pompa ciepła nie kalkuluje się w miejscu w którym mieszkam (jednak mrozy bywają tu tęgie czasami), a zbiornika na olej nie chcę (z resztą olej opałowy to niezbyt tanie paliwo).

                    Niestety zostaje gaz.
                    Ale gaz trzeba by było badać... a nie pozwalać monopoliście fałszować i udawać, że nic się nie dzieje.
                    • galtomone Re: Dlatego napisalem mu (galt.), ze jest 30.01.15, 13:28
                      Napisalem ci wyżej, wyjścia masz trzy:
                      -zmiana sosobu ogrzewania,
                      - zmiana lokalu
                      - przyjecie problemu z dobrodziejstwem inwentarza

                      Niezalezni od, można pisać skargi - jak będzie ich dużo to kto wie, może ktorys polityk zechce na problemi wyplynac i dojdzie do zmian w prawie dot. kontroli jakości gazu.
              • galtomone inaczej - problem jest - wyjscie proste 30.01.15, 12:27
                Miałem ci odpisywać po kolei na to co napisales, ale znalezlem to:

                www.wykop.pl/ramka/1449419/gaz-zlej-jakosci-plynie-do-naszych-mieszkan/
                macie racje, problem z gaze faktycznie jakiś jest i latwo udowodnić się niczego nie da.
                W takim razie, skoro gaz wychodzi drogo, za drogo i jeszcze nas oszukują należy ogrzewac dom inaczej, bo na dziś innego wyjścia nie ma - albo sprzedać dom.
      • samspade Re: Podpinam się... 30.01.15, 09:53
        A jakie znaczenie ma kolor płomienia? Przecież obecnie płaci się nie za objętość ale za energię/kaloryczność.
        • qqbek Re: Podpinam się... 30.01.15, 10:00
          Możesz mi podać źródło tych rewelacji?
          • samspade Re: Podpinam się... 30.01.15, 10:08
            W zeszłym roku przestano obliczać rachunki na podstawie objętości. Nie jest to żadna wiedza tajemna.
            • qqbek Re: Podpinam się... 30.01.15, 10:18
              Fakt- dopiero teraz zauważyłem.
              A teraz (dubluję post z góry) pytanie:
              Czy nawet 69% metan pali się takim płomieniem?
              • nazimno Calkiem na zimno. 30.01.15, 10:39
                Przy orientacyjnej kontroli koloru plomienia nalezy wykluczyc zanieczyszczenia, ktore
                mogly sie dostac na palniki np. z kipiacej zupy albo ziemniakow.
                Pary skladnikow zanieczyszczen moga barwic plomien.

                Takim typowym zanieczysczeniem jest NaCl czyli sol (plomien zolto-pomaranczowy), ale moga
                byc tez inne.

                Dlatego nalezy zdjac nakladki palnikow i na dysze palnika nalozyc kawalek rurki wykonanej ze stali kwasoodpornej. W rurce musza byc wyciecia zasysajace powietrze jak w typowym laboratoryjnym palniku bunsenowskim. Dpiero tak mozna w miare obiektywnie ocenic
                kolor plomienia takiego palnika.



                Powodzenia.
                • qqbek Re: Calkiem na zimno. 30.01.15, 11:46
                  Wiem, zanieczyszczeń raczej nie było - to był duży garnek z zimną, niedoprawioną jeszcze wodą (z resztą widać kondensat pary wodnej na ściankach). Zapaliłem gaz, spojrzałem na płomień, poszedłem po telefon, zrobiłem zdjęcie.
                  Zapaliłem inny (mniejszy palnik) nie stawiając na nim nic. Płomień miał również barwę czerwoną.

                  Wiem, że dla obiektywnej, chromatograficznej oceny koloru płomienia, potrzeba by było innych metod.
                  Ale akurat w tym wypadku na pierwszy rzut oka widać, że "gaz ziemny" raczej nie spełnia żadnych norm. A płacę jak za spełniający wszelkie normy :-/
                  • nazimno Tak jest ponura prawda. 30.01.15, 11:54
                    Robia ludzi w .........
                    A ludzie nic nie moga.
                    /A taki samspade robi z siebie dupka./

                    Na szczescie Ty myslisz trzezwo i wiesz, o czym piszesz.
                    I wyciagasz odpowiednie wnioski.
                    • samspade Re: Tak jest ponura prawda. 30.01.15, 11:59
                      nazimno napisał:

                      > /A taki samspade robi z siebie dupka./

                      Odpowiadanie na twoje posty to robienie z siebie dupka?
                      Ciekawe.
                      • nazimno To zupelnie nieciekawe. 30.01.15, 13:27
                        Przede wszystkim dla Ciebie.
                        • samspade Na zakończenie. 30.01.15, 14:27
                          Odpowiem w twoim stylu.
                          Odpie...się durny kłamliwy volksdeutschu.
                          Permanently EOT
                          • nazimno buhahaaaaaa !!!!! 30.01.15, 14:44
                            Wyszla sloma z butow. I taki - politycznie poprawny elegancik wali ryjem w sciek.
                  • samspade Re: Calkiem na zimno. 30.01.15, 12:03
                    A z ciekawości jak wyglądały rachunki w poprzednich latach? Podobny poziom opłat? Bo w teorii po zmianach powinno być lepiej. Ciekaw jestem czy praktyka się dostosowała.
                    • qqbek Re: Calkiem na zimno. 30.01.15, 12:22
                      Podobnie. Gaz staniał, zdrożały "opłaty przesyłowe" i wszystko zostało "po staremu".
              • crannmer Zwiazek koloru plomienia i wartosci opalowej 30.01.15, 12:48
                qqbek napisał:
                > Czy nawet 69% metan pali się takim płomieniem?

                Kolor plomienia nie ma zadnego zwiazku z wartscia opalowa gazu ziemnego. Nawet minimalne dodatki pewnych pierwiastkow dzialaja silnie barwiaco na plomien. Natomiast azot nie ma wplywu na kolor plomienia.

                Moze byl testowany jakis nowy srodek odorujacy? Lub inny srodek do nawilzania pakul?
                • nazimno Moze tego nie doswiadczasz na codzien. 30.01.15, 13:26
                  Zjawisko to wystepuje w parze wraz z efektem akustycznym powstajacym podczas spalania
                  gazu o watpliwej jakosci w palniku kuchennym.

                  Nie dosc, ze dostrzegasz w plomieniu inne barwy, to jeszcze spala sie on
                  z charakterystycznym szumem, poniewaz mieszanka gazowo-powietrzna
                  w palniku ma inny sklad niz optymalny.

                  Dysze w palnikach zostaly "dostrojone" (srednica otworka) do gazu o wlasiwych parametrach.


            • nazimno Krotko 30.01.15, 10:27
              Nawet, jesli sobie w domku zainstalujesz przeplywowy analizator skladu gazu
              znanej na rynku firmy - to NIKT z gazownikow nie przyzna Ci racji,
              gdy dojdzie do konfrontacji, poniewaz oni stwierdza, ze zrobiles to bezprawnie,
              a przyrzad pomiarowy nie ma stosownego swiadectwa homologacyjnego z podpisem
              odpowiedniego Swietego Gazowego Homologatora.

              I jeszcze Ci wytocza postepowanie o zagrozenie zdrowia i zycia przez dolaczanie
              nielegalnego urzadzenia do sieci.
              • samspade Jeszcze krócej. 30.01.15, 10:29
                Don't care
                • nazimno Lataja mi kolo komina takie opinie.... 30.01.15, 10:31
                  • samspade No i fajnie.. 30.01.15, 10:34
                    Szkoda że komin nieczynny.
                    • nazimno Alez wprost przeciwnie. 30.01.15, 10:42
                      U mnie w domku - CZYNNY. I gaz tez mam porzadny. Tej zimy rachunek bedzie nizszy,
                      poniewaz komputer juz mi to teraz obliczyl. Wskazania/pomiary ze sterownika ogrzewania
                      mam dostepne na smartfonie albo w laptopie przez wifi.
                      • samspade Re: Alez wprost przeciwnie. 30.01.15, 10:46
                        Jeżeli dałem ci do zrozumienia ze mnie to interesuje to przepraszam.
                        • nazimno Nie musisz sie tak krygowac. 30.01.15, 10:52
                          Jesli chcesz zrozumiec TECHNIKE - odstaw fochy na bok.
                          Technika jest bowiem bezlitosna dla indolentnych powolniakow.
                          • samspade Re: Nie musisz sie tak krygowac. 30.01.15, 10:58
                            nazimno napisał:

                            > Technika jest bowiem bezlitosna dla indolentnych powolniakow.

                            ty dałes radę.
                            • nazimno nie rob z siebie wiekszego idioty niz jestes 30.01.15, 11:04
                              I nie wcinaj sie w dyskusje o pomiarach, o ktorych nigdy nie miales, nie masz i nie bedziesz miec ZIELONEGO pojecia.
                              Koniec.
                              • samspade Re: nie rob z siebie wiekszego idioty niz jestes 30.01.15, 11:11
                                nazimno napisał:

                                > I nie wcinaj sie w dyskusje o pomiarach, o ktorych nigdy nie miales, nie masz i
                                > nie bedziesz miec ZIELONEGO pojecia.

                                Po pierwsze nie ma tutaj dyskusji o pomiarach.
                                Po drugie nie twierdzę że mam takie pojęcie ale to i tak jest bez znaczenia przy braku takiehj dyskusji.
                                Po trzecie to ty mnie zaczepiłeś więc to nie ja się wcinam.



        • nazimno chle chle chle - juz dawno mnie nikt tak 30.01.15, 10:06
          nie rozsmieszyl....

          A "kalorycznosc" ustala jegomosc pleban, prawda?
          A Ty nie masz ZADNYCH SZANS na kontrole jego dekretow.
          • samspade Re: chle chle chle - juz dawno mnie nikt tak 30.01.15, 10:11
            To fajnie ze cie rozbawiłem. Może opadnie twój poziom frustracji. Teraz coś odpisz żeby sobie ulżyć.
            • nazimno Mylisz sie. Zejdz wreszcie na Ziemie. 30.01.15, 10:30
              Patrz realnie na to, co widzisz.
              Ja sobie robie jaja z takiego naiwniactwa.
              Sam jestes sfrustrowany naiwnym pojmowaniem realnych faktow.
              I jeszcze stawiasz jakies idiotyczne tezy.
              • samspade Trudna jest dyskusja z fantastą i jego fantazjami 30.01.15, 10:38
                > Patrz realnie na to, co widzisz.

                Patrzę

                > Ja sobie robie jaja z takiego naiwniactwa.

                To już twoja fantazja a nie rzeczywistość.

                > Sam jestes sfrustrowany naiwnym pojmowaniem realnych faktow.

                Kolejna fantazja.

                > I jeszcze stawiasz jakies idiotyczne tezy.

                Daleko mi do ciebie.
                • nazimno Silac sie na "ciete" riposty - osmieszasz sie. 30.01.15, 10:51
                  Drogi naiwny czlowieczku - w przeciwienstwie do Ciebie mam orientacje w pomiarach
                  laboratoryjnych. Glupie uwagi mozesz sobie wiec wsadzic.
                  • samspade To prostowanie twych fantazji 30.01.15, 10:57
                    nazimno napisał:

                    > Drogi naiwny czlowieczku - w przeciwienstwie do Ciebie mam orientacje w pomiara
                    > ch laboratoryjnych.

                    Nigdzie nie twierdziłem że mam taką wiedzę. To jaką konstrukcję sobie stworzyłeś w głowie to twój problem. Piszesz w swoim stylu. Wpierw coś sobie wymyślisz a potem do tego się odnosisz. A ze twoje urojenia nie mają pokrycia z rzeczywistością? Sprostowanie tego nazywasz urojeniami.

                    > Glupie uwagi mozesz sobie wiec wsadzic.

                    Zastosuj się wpierw sam do swoich rad. I nie przypisuj mi wytrysków swojej fantazji.
                    • nazimno nie wyciagsz zadnych wnioskow 30.01.15, 11:07
                      Twoje opinie nie maja zadnego istotnego/merytorycznego znaczenia.
                      Mozesz rownie dobrze pisac o damskich torebkach.
                      <ctrl-z>
                      • samspade ty też nie wyciągasz. 30.01.15, 11:14
                        nazimno napisał:

                        > Twoje opinie nie maja zadnego istotnego/merytorycznego znaczenia.

                        To tak jak twoje.

                        A skoro uważasz że jesteś taki dobry w wyciąganiu wniosków wyciągnij je więc i w przyszłości nie odnoś się do swoich fantazji i urojeń. Nie po raz pierwszy to robisz.

                        • nazimno p...sz bez sensu 30.01.15, 11:23
                          1. Podalem pytajacemu link do analizatora skladu gazu ziemnego montowanego
                          po stronie odbioru gazu u uzytkownika.

                          2. Znam tego rodtzaju pomiary.

                          3. Wyjasnilem jak nalezy przeprowadzic ocene koloru plomienia palnika testowego
                          i na co zwrocic uwage, aby nie wyciagac falszywach wnioskow.

                          TY - oprocz glupich i naiwnych uwag i fochow indolenta

                          - nie wniosles NICZEGO do tej dyskusji.
                          • samspade Re: p...sz bez sensu 30.01.15, 11:27
                            nazimno napisał:

                            > 1. Podalem pytajacemu link do analizatora skladu gazu ziemnego montowanego
                            > po stronie odbioru gazu u uzytkownika.

                            To fajnie

                            > 2. Znam tego rodtzaju pomiary.

                            To jeszcze lepiej

                            > 3. Wyjasnilem jak nalezy przeprowadzic ocene koloru plomienia palnika testowego
                            > i na co zwrocic uwage, aby nie wyciagac falszywach wnioskow.

                            A to ju w ogóle rewelacja.

                            Po co więc si do mnie doyebałeś? I to jeszcze pisząc głupoty
                            " Patrz realnie na to, co widzisz.
                            Ja sobie robie jaja z takiego naiwniactwa.
                            Sam jestes sfrustrowany naiwnym pojmowaniem realnych faktow.
                            I jeszcze stawiasz jakies idiotyczne tez
                            "

                            • nazimno buhaha 30.01.15, 11:51
                              Nastepny pacanek albo hanni do kolekcji. Im wiekszy przyglup tym bardziej z tego dumny.
                              Jak to okresliles? "doyebac sie" ?
                              Wlasnie "doyeb..s " sie swojego zalosnego konca.


                              • samspade Re: buhaha 30.01.15, 11:57
                                Możesz się ze mną nie zgadzać że obecnie kolor gazu nie ma znaczenia bo nie płaci się za objętość zużytego gazu (w teorii). Bo to właśnie napisałem. Trudno przeżyję to.
                                A te twoje zaczepki świadczą tylko o tobie. Ale na tym forum już jesteś znany.
                                • nazimno ... nie placz dziecino, nie placz...w mankiet.... 30.01.15, 13:20
                                  • samspade To stwierdzenie faktów. 30.01.15, 14:23
                                    Wymyśliłeś coś sobie. I się czepiasz się tych swoich fantazji.
    • 4slash Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 30.01.15, 10:19
      Mi przyszedł rachunek na 950 zł (dom 200 m2). Też pomyślałem, że dużo bo poprzedni (wrzesień-październik był na 250 zł. To jednak za dwa miesiące listopad i grudzień więc wychodzi po ok. 500 zł za miesiąc w sezonie grzewczym i tragedii nie ma jak było -15-20 to bywało 1000 zł za jeden miesiąc (nowy dom dobrze ocieplony, piec kondensacyjny, temp. dzień 21 i noc 19). Piec oczywiście dwufunkcyjny CO i CWU.
      • qqbek Re: O/T Jak skontrolować jakość gazu? 30.01.15, 10:23
        Ja mam ciut większą powierzchnię i starszy piec (otwarta komora spalania). Stąd u mnie 1,5 u Ciebie 1,0 pewnie (i dwa z hakiem u mnie przy mrozach vs. dwa u Ciebie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka