Dodaj do ulubionych

Para w ruch

14.02.15, 22:12
Czy to ma sens? Pomysł na SmogKillera jest tyle prosty, co genialny. Sprowadza się do wykorzystania wody w procesie spalania. Jak podkreślają twórcy tego urządzenia, pierwsze takie rozwiązania, mające jedynie chwilowo podnieść moc silnika, były stosowane już w 1929 r.

- SmogKiller natomiast może być stosowany stale, nie tylko chwilowo, a wpływa nie tylko na moc, ale również na ekologię i zmniejszenie spalania - podkreśla Piotr Kolasa, jeden z twórców SmogKillera.

- Za jego pośrednictwem do komory spalania wprowadzamy mieszankę spalin i pary. Jest to możliwe dzięki specjalnej przystawce nazwanej egzoreaktorem. Egzoreaktor pozwala na łatwiejsze rozbicie wody do postaci atomów wodoru i tlenu podczas spalania w cylindrach silnika. Zasilaniem urządzenia są jedynie spaliny silnika, które wcześniej były usuwane do atmosfery. W ten sposób wspomagamy proces spalania - tłumaczy Kolasa.

Pasuje do każdego silnika

Urządzenie zaprojektowała trójka wynalazców. Oprócz Kolasy są to Eryk Klisz i Emil Jacek Palszys. Pracę nad SmogKillerem rozpoczęli kilka lat temu. Przez ten czas przeprowadzili liczne testy. Jak na prawdziwych wynalazców przystało, twórcy SmogKillera swoje rozwiązanie badają na własnych pojazdach oraz na silnikach udostępnionych przez Politechniką Opolską.

- SmogKillera montuje się na zewnątrz silnika i łączy z nim za pomocą specjalnej instalacji. Typ silnika nie ma większego znaczenia. Sprawdza się równie dobrze w jednostkach benzynowych, jak i napędzanych olejem napędowym czy gazem. Działa i w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówkach. Wiek pojazdu również nie ma wielkiego wpływu na osiągi urządzenia - wylicza Tomasz Sowiński, prezes spółki SindTech.

Rezultaty testów są niezwykle obiecujące. Oszczędność paliwa - w zależności od silnika - wynosi od 10 aż do 40 procent. Jeszcze lepiej wypadają pomiary emisji spalin, których ilość po zastosowaniu SmogKillera spada nawet o 80 procent. Twórcy podkreślają, że zastosowanie tego urządzenia nie powoduje zwiększenia wydzielania innych szkodliwych związków chemicznych.

- Potwierdzają to również badania wstępne przeprowadzone przez prof. Jarosława Mamalę, prezesa Parku Naukowo-Technologicznego - podkreśla prezes SindTech.

Trzeba milionów złotych

Ale przed wprowadzeniem SmogKillera do masowej produkcji jeszcze daleka droga. Najpierw potrzebne są dodatkowe testy oraz dalsze prace nad prototypem. Urządzenie musi też uzyskać homologację, czyli certyfikat, który umożliwi seryjny montaż w samochodach.

Szef SindTechu przyznaje, że owe uprawnienia przyznaje specjalny ośrodek naukowo-badawczy. - Chodzi o to, by sprawdzić, czy SmogKiller nie uszkadza silnika oraz czy efekty działania są powtarzalne. Choć nasze własne oraz dotychczas zlecone testy pokazują, że wszystko jest w porządku, to musi je potwierdzić także instytucja zajmująca się homologacją - tłumaczy Sowiński.

Takie badania nie są jednak darmowe. Ich koszt idzie w setki tysięcy złotych. Zaś wprowadzenie urządzenia do masowej produkcji wymaga zainwestowania kilku milionów złotych. Firma SindTech nie dysponuje takimi środkami, stąd starania o uzyskanie środków zewnętrznych przeznaczonych na innowacje.

SindTech to laureat statuetki Zielonego Feniksa w 2014 roku za osiągnięcia naukowe i badawcze w zakresie ekomotoryzacji.

Cały tekst: opole.gazeta.pl/opole/1,35114,17388012,Opolski_wynalazek_zrewolucjonizuje_motoryzacje__Wykorzystuje.html#ixzz3RkwWSyJ0
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Para w ruch 14.02.15, 22:25
      Czyli co?
      Wynaleźli na nowo zawór EGR i dodali wtrysk wody?
      Czy jak?

      Jakoś nie widzę tego w parze. Zwłaszcza ze względu na korozyjne (utleniające) własności wody... no i fakt, że takie układy zawsze wiązały się z podniesieniem mocy silników... doładowanych. Dość wspomnieć o niemieckim systemie MW50, używanym w trakcie wojny w silnikach BMW 801 i DB 605... wykorzystywał 50% metanolu (podwyższał ciśnienie samozapłonu mieszanki, co pozwalało na zwiększenie mocy silnika), 49,5% wody (żeby odprowadzić trochę ciepła więcej) i 0,5 oleju (żeby zapobiec korozji). Nie był to zbyt udany system.
      • antyk-acap Re: Para w ruch 14.02.15, 22:35
        Zakładam że działa to w ten sposób - zapłon mieszanki powoduje wzrost temperatury i rozszerzanie się powietrza nad tłokiem. Dodana woda paruje i tym samym zwiększa ciśnienie. A więc i siły działające na tłok. Rodzi się jednak pytanie - ile tej wody będzie potrzebne?
        • do.ki Re: Para w ruch 14.02.15, 22:39
          Dodajesz wodę w fazie ciekłej? Odważnie.
          • crannmer Re: Para w ruch 14.02.15, 22:44
            do.ki napisał:
            > Dodajesz wodę w fazie ciekłej? Odważnie.

            Historia techniki zna takie rozwiazania. Byly stosowane w niektorych silnikach lotniczych w 2WS i sluzyly do maksymalizacji osiagow kosztem sprawnosci i trwalosci silnika.
            • qqbek Re: Para w ruch 15.02.15, 00:38
              Otóż to.
              Przodowali w tym Niemcy, ale swoje rozwiązania mieli też Amies (P47D [od silnika R-2800-63 wzwyż, czyli D-10/D-11] na przykład).
              Ale żeby cokolwiek resurs ponad 150 godzin miało z takimi rozwiązaniami... między bajki to włóżmy :)
              • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 08:36
                Wydaje się, z tego co napisalei, ze chodzi nie o wode - do jej zamiany w pare potrzbujesz energii - nie ma nic za darmo!
                Tylko już pare wymieszana ze spalinami!
                Gorace spaliny wymieszane z para wodna sa przy okazji normalnego spalania paliwa spalane niejako jeszcze raz a dodatkowo chyba faktycznie zwiekszaja ciśnienie w cylindrze.
                A para woda to dodatkowe H i O2, bo same spaliny sa zbyt ubiegie w tlen jak sadze....

                Ale same jestem ciekaw jak to dokładnie działa!!!
                • do.ki Re: Para w ruch 15.02.15, 09:02
                  A skad wezmiesz te pare, zeby ja wymieszac ze spalinami?
                  To chyba ma byc sposob na zastapienie zaworu EGR. Zamiast recyrkulowania spalin wynalazcy chca uzyc ciepla spalin do generowania pary wodnej, ktora bedzie wstrzykowana do kolektora dolotowego zamiast spalin, ale w tym samym celu (czyli w celu obnizenia stezenia tlenu w mieszance i temperatury spalin, czyli zmniejszenia stezenia tlenkow azotu w spalinach).
                  • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 09:59
                    ???? No przecież widzisz osobny zbiornik z woda na zdjęciach. W czym kłopot? Przeciez gdybys nie chodzil wody chlodnica, wentylatowerm to przekraczasz 100 st. C i masz pare. Akurat para w silniku spalinowym jest względnie latwa do uzyskania.
                    Tu zapewne jest jakiś osobny układ z woda, żeby była czysta i żeby nie ujmować wody z sys. chłodzenia.
                    • antyk-acap Re: Para w ruch 15.02.15, 10:33
                      Pytanie: skąd brać wodę?
                    • do.ki Re: Para w ruch 15.02.15, 16:23
                      > W czym kłopot? Pr
                      > zeciez gdybys nie chodzil wody chlodnica, wentylatowerm to przekraczasz 100 st.
                      > C i masz pare. Akurat para w silniku spalinowym jest względnie latwa do uzyska
                      > nia.

                      Tylko że z takiej pary pod ciśnieniem atmosferycznym i o temperatorze w okolicach temp. wrzenia pożytek raczej niewielki.

                      > Tu zapewne jest jakiś osobny układ z woda, żeby była czysta i żeby nie ujmować
                      > wody z sys. chłodzenia.

                      Od kiedy w układzie chłodzenia silnika jest woda??? Chyba w Twoim samochodzie tylko.
                      • a_weasley Co proszę? 15.02.15, 17:09
                        Do.ki napisał:

                        > Od kiedy w układzie chłodzenia silnika jest woda?

                        Każde słowo z osobna rozumiem, ale sensu całości nie ogarniam.
                        • do.ki Re: Co proszę? 15.02.15, 17:55
                          > Każde słowo z osobna rozumiem, ale sensu całości nie ogarniam.

                          @galtomone napisał:

                          "Tu zapewne jest jakiś osobny układ z woda, żeby była czysta i żeby nie ujmować wody z sys. chłodzenia."

                          Dlatego pytam: od kiedy w układzie chłodzenia jest woda? Kto dziś jeszcze używa wody do chłodzenia silnika???
                          • waga170 Nic nie chlodzi jak woda 15.02.15, 23:55

                            > Dlatego pytam: od kiedy w układzie chłodzenia jest woda? Kto dziś jeszcze używa
                            > wody do chłodzenia silnika???

                            Woda (czysta) byla uzywana w ukladach chlodzenia od poczatku motoryzacji przez wiele dziesiecioleci. W zimie spuszczalo sie wode z bloku i z chlodnicy a przed uruchomieniem silnika zalewalo uklad ukropem. Potem dodawali denaturatu (korodowal aluminium) az do wynalezienia plynu Borygo, Juz nie pamietam Borygo czy Hydrol do hamulcow zdobyl popularnosc w kregach niezmotoryzowanych bo zawieral alkohol. Dopiero potem nastaly te Prestone i inne, na bazie glikolu, ich zadaniem jest tylko i wylacznie niedopuszczenie do zamarzania. Robote chlodzenia dalej wykonuje woda ktorej powinno byc minimum 50%.
                            • do.ki to są herezje 16.02.15, 06:39
                              dobrze, dajmy temu spokój, bo raz, że to wątek poboczny, a dwa, że, delikatnie mówiąc, sporo nieścisłości w twojej wypowiedzi się znalazło.
                            • crannmer Niezupelnie 16.02.15, 09:40
                              waga170 napisała:
                              > az do wynalezienia plynu Borygo,

                              Borygo to mieszanka glikolu z woda.

                              > Dopiero potem nastaly te Prestone i inne, na bazie glikolu, ich zadaniem
                              > jest tylko i wylacznie niedopuszczenie do zamarzania.

                              > Robote chlodzenia dalej
                              > wykonuje woda ktorej powinno byc minimum 50%.

                              To jest nieprawda. Cieplo wlasciwe glikolu propylenowego przy 100° C to ok. 3 J/(g * K). Cieplo wlasciwe wody to ok. 4 J/(g * K). Cieplo wlasciwe mieszanki 50:50 dla 100° C to ok. 3,8..3,9 J/(g * K).

                              Wydajnosc ukladu napelnionego blisko 100% glikolem propylenowym bedzie przy tej samej temperaturze o ok. 1/4 nizsza, niz ukladu napelnionego woda. Jednakze mieszanki glikolowe maja wyzsza temperature wrzenia, co pozwala na prace z wyzszymi temperaturami chlodziwa. Ergo strata wydajnosci przez nizsze cieplo wlasciwe kompensowana jest przez wyzsza wydajnosc z powodu wyzszej temperatury pracy.
                      • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 19:26
                        do.ki napisał:

                        > Od kiedy w układzie chłodzenia silnika jest woda??? Chyba w Twoim samochodzie t
                        > ylko.

                        Od zawsze - choć teraz na zieme to rozne roztwory alkoholu, tak czy siak w glownej jednak mierze skladajace się z wody :-)
                        Zreszta w lecie jazda z woda w chłodnicy to żaden wyczyn.

                        Aaaa.... jak pojdzie ci uszczelka pod glowica... to ten bialy dym z rury wydechowej... to co to jest i z czego się bierze????
                        • antyk-acap Re: Para w ruch 15.02.15, 19:31
                          Z glikolu.
                        • qqbek Re: Para w ruch 15.02.15, 19:47
                          Błąd.
                          Typowy płyn chłodniczy składa się (mniej-więcej) w niecałej połowie z wody i w ponad połowie z glikolu (etylenwego lub propylenowego). Do tego śladowe ilości dodatków (więcej w wypadku glikolu propylenowego się dodaje, bo ma gorsze właściwości i trzeba dodać coś od korozji i od parcenia połączeń gumowych).
                          Gdyby w większości był wodą, to zamarzałby przy -5 a nie przy -40... i wrzał przy 100 (w górach mniej) a nie przy 106-110 stopniach.
                          • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 19:50
                            Szczególnie w lecie, to zamarazanie to poważny problem. ;-)
                            • qqbek Re: Para w ruch 16.02.15, 10:31
                              galtomone napisał:

                              > Szczególnie w lecie, to zamarazanie to poważny problem. ;-)

                              Bo rzecz jasna płyn chłodniczy wymieniasz dwa razy do roku :)
                              Razem z oponami rozumiem? ;-)
                              • galtomone Re: Para w ruch 16.02.15, 19:17
                                Co ty, lex w zimie nie jezdzi bo go szkoda - moglby zmarznac I sie kataru nabawic ;-)
        • crannmer Re: Para w ruch 14.02.15, 22:42
          antyk-acap napisał:
          > Dodana woda paruje i tym samym zwi
          > ększa ciśnienie.

          Obaliles wlasnie zasade zachowania energii.
          Mozesz zaczac czekac na telefon ze Sztokholmu.
          • waga170 Re: Para w ruch 14.02.15, 22:58
            > Mozesz zaczac czekac na telefon ze Sztokholmu.

            Raczej Oslo, albo jak mowil moj nauczyciel geografii, Oślo.



            • crannmer Mysle, ze watpie 14.02.15, 23:08
              waga170 napisała:
              > > Mozesz zaczac czekac na telefon ze Sztokholmu.
              > Raczej Oslo, albo jak mowil moj nauczyciel geografii, Oślo.

              Mysle, ze watpie.
              Za obalenie zasady zachowania energii nalezalby sie nobel z fizyki, a nie nagroda pokojowa.
              • waga170 Re: Mysle, ze watpie 14.02.15, 23:16
                Za takie cos naleza sie obie nagrody.
        • qqbek Re: Para w ruch 15.02.15, 00:33
          Cip... cip... cip...
          Nic nikomu nie będzie potrzeba... może jeszcze fotografa...

          Bo z wody trzeba tam tylec, co "pic na wodę, fotomontaż".

          Chciałem to zasugerować dość delikatnie, ale widzę, że nie za bardzo zrozumiałeś :-/
        • liczbynieklamia Re: Para w ruch 15.02.15, 14:02
          @antyk-acap
          Zakładam że działa to

          Błędne założenie. To nie ma działać, to ma zbierać kasę na badania.
    • crannmer Re: Para w ruch 14.02.15, 22:40
      antyk-acap napisał:
      >"Egzoreaktor pozwala na łatwiejsze rozbicie wody do postaci atomów wodoru i tlenu podcz
      > as spalania w cylindrach silnika."

      Dziekuje. Nastepny prosze.
      • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 08:37
        Możesz rozwinąć co Ci nie pasuje?
        • nazimno Re: Para w ruch 15.02.15, 08:51
          Poczytaj sobie cos o czasteczce H2O.
          I o metodch rozdzielenia pierwiastkiw H , O
          wchodzacych w jej sklad.
          Bedziesz wiedziec, co nie pasuje.
          • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 10:04
            Jak sadze ilośc energii potrzebnej do rozbicia atomu wody jest wieszka niż ilość energii uzyskanej?
            Ale tu chyba nie do końca tak to działa.
            Może art. jest zle napisany, ale jakos nie wyobrażam sobie, by ktoś tu robijal (faktycznie) czastecki H2O.
            Za to teoretycznie mogę sobie wyobraic (czy tak faktycznie jest to nie wiem), ze bardzo gorace spaliny, które normalnie ida w rure/katalizator, z odrobina pary wodej mogą się jednak jakos tam spalac.
            Dodatkoo jeśli taka mieszakna jest wtlocozna pod ciśnieniem do cylindra... to nie wiem, może nie przeszkadza w wybuchu samego paliwa.

            Skoro, ktoś na te badania daje kase, w tym Politechnika (oni zwykle takimi "fantastycznymi" wynalazkiami się nie zajmują) to może jakiś potencjal w pomysle jest?

            Gdyby sama idea była zla to na pewno Politchnika by się tym nie zajela (przecież oni tam tez znaja fizyke) a czy się to uda w praktyce zrealizować... osobna sprawa.
          • galtomone Re: Para w ruch 15.02.15, 10:05
            Jaka temperaturę mamy w cylindrze podczas pracy?
            Co się dzieje z czasteczka H2O w takiej temp?
            • nazimno Re: Para w ruch 15.02.15, 10:19
              Woda tworzy conajwyzej pare przegrzana.
              W czasie spalania weglowodorow w cylindrze
              powstaje rowniez woda(para wodna).



            • antyk-acap Re: Para w ruch 15.02.15, 10:40
              Temperatura w cylindrze to 2200 stopni. Woda rozpada się na tlen i wodór przy 1400 stopni.
              • nazimno Re: Para w ruch 15.02.15, 11:17
                Te 2000 to chyba pod czaszka masz jak za duzo
                o tym myslisz.

                No to wio - podgrzac do 2000 i masz samochod
                na wode.


                PS
                Nie zapomnij wlaczyc magnetyzerow i turbinki.
    • waga170 Rewelacja! 14.02.15, 22:52
      "Działa i w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówkach."

      Hehehe.


      • galtomone w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówkach 16.02.15, 07:07
        No, jak LPG - w czym kłopot :-)
        Swoja droga jak pierwszt raz zobaczyłem starego autosana z dieslem, tankujacego tez LPG to się bardzo zdziwiłem :-)
        • waga170 Re: w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówk 16.02.15, 09:22
          > Swoja droga jak pierwszt raz zobaczyłem starego autosana z dieslem, tankujacego
          > tez LPG to się bardzo zdziwiłem :-)

          Nie zauwazyles ze jeden z trzech kierowcow tankowal tez troche wody. Bo to byli Kamil, Emil i Baltazar z Politechniki Opolskiej.
          • galtomone Re: w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówk 16.02.15, 09:45
            Nie, ten gosc tankowal tylko "rope" I gaz.
            • crannmer Re: w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówk 16.02.15, 10:12
              galtomone napisał:
              > Nie, ten gosc tankowal tylko "rope" I gaz.

              To mial instalacje gazowa z wtryskiem pilotujacym.
              Lub ogrzewanie postojowe albo lodowke na gaz plynny ;-)
              • galtomone Re: w autach osobowych, i autobusach, i ciężarówk 16.02.15, 19:19
                NIe wiem co mial, ale mowil ze autobs jedzie ina gaz I na rope na raz I dzieki temu ma bardzo konkretne oszczednosci, biorac pod uwage przebiegi (a cos ok million km wspomnial).

                Zakladam, ze jednoczesniej wtryskuje do cylindra troszke ropy I LPG...
    • waga170 To nie para w ruch. 14.02.15, 23:00
      W oryginale bylo Para Buch Kola w Ruch.
      • a_weasley Jak najbardziej para w ruch... 15.02.15, 16:11
        ...w tytule powieści Pratchetta. I bardzo dobrze, bo mnie to jakoś Światem Dysku zalatuje.
        • waga170 Re: Jak najbardziej para w ruch... 16.02.15, 00:06
          Ja dalem cytat z literatury dzieciecej bo mi jakos wlasnie tym zalatuje. Spadek zuzycia paliwa o 40% itd....
          • waga170 Cos mi tu jednak nie gra. 16.02.15, 00:17
            > Spadek zuzycia paliwa o 40%

            "Jeszcze lepiej wypadają pomiary emisji spalin, których ilość po zastosowaniu SmogKillera spada nawet o 80 procent."

            Juz nie jest tak ze spalenie o polowe mniej paliwa daje o polowe mniej spalin?

          • galtomone Tak sie tworza miejskie legendy? 16.02.15, 07:09
            waga170 napisała:

            > Ja dalem cytat z literatury dzieciecej bo mi jakos wlasnie tym zalatuje. Spadek
            > zuzycia paliwa o 40% itd....

            Tak wlasnie się tworzy przklamania i bzdury wedruja w swiat.
            Abstrahując od tego czy wynalazek działa czy nie, w art. pisze o zmniejszeniu zużycia DO 40% a nie O 40%. Brak jednej literki robi jednak dużą różnicę.
            • waga170 Re: Tak sie tworza miejskie legendy? 16.02.15, 08:23
              Zabraklo dziesieciu procent. Wtedy spadek o 50 procent bylby rowny spadkowi do 50 procent (albo i nie, nie jestem finansista).

              > Abstrahując od tego czy wynalazek działa czy nie, w art. pisze o zmniejszeniu z
              > użycia DO 40% a nie O 40%. Brak jednej literki robi jednak dużą różnicę.

              Biorac powyzsze zdanie pod lupe moznaby pomyslec ze zmniejszenie zuzycia do 40 procent to jest zmniejszenie o 60 procent:)
              • galtomone Re: Tak sie tworza miejskie legendy? 16.02.15, 09:44
                W zasadzie masz racje ;-)
    • nazimno Re: Para w ruch 14.02.15, 23:03
      Koniecznie trzeba dorzucic turbinke kowalskiego,
      dolac ceramizerow przepuszczonych przez dwa kaskadowo polaczone magnetyzery....




      ....


      i wyp...lic to eszystko na zlom.
      • waga170 Re: Para w ruch 14.02.15, 23:07
        I na wszelki wypadek dwa zderzaki Lagiewki.
        • yasiaq Re: Para w ruch 15.02.15, 10:48
          zderzaki lagiewki z ekonomicznego pktu widzenia nie maja zadnego sensu. Sens maja kontrolowane strefy zgniotu i robienie szkody calkowitej na samochodzie.
          • crannmer Szkoda tansza od zaginacza czasoprzestrzeni 15.02.15, 11:53
            yasiaq napisał:
            > zderzaki lagiewki z ekonomicznego pktu widzenia nie maja zadnego sensu. Sens ma
            > ja kontrolowane strefy zgniotu i robienie szkody calkowitej na samochodzie.

            Dokladnie. Albowiem nawet szkoda calkowita nielicznych jej doznajacych samochodow jest o rzedy wielkosci tansza od fluxkompensatora i zaginacza czasoprzestrzeni. Bez ktorego zderzak Lagiewki w samochodzie osobowym nijak dzialac nie chce.
          • liczbynieklamia Re: Para w ruch 15.02.15, 14:01
            @yasiaq
            zderzaki lagiewki z ekonomicznego pktu widzenia nie maja zadnego sensu. Sens maja kontrolowane strefy zgniotu i robienie szkody calkowitej na samochodzie.

            Zderzak Łągiewki nie ma sensu z punktu widzenia technicznego. Duży, ciężki i działa tylko przy uderzeniu prostopadłym.

            Pomijam tu już jego rzekome magiczne właściwości, które nie mają sensu z punktu widzenia fizycznego.
    • qqbek Turbinka Kowalskiego... 15.02.15, 19:55
      ...też powstawała w ciężkich dla naukowców czasach.
      Tyle, że decydenci byli z chłoporobotniczych szeregów, więc głupsi.
      Teraz głupi zostają do rozdzielania grantów na uczelniach, wyżej nie podskoczą.

      Naukowców zawsze mieliśmy zdolnych... zdolnych do wszystkiego, byleby tylko kolejny grant wyszarpać.

      Co się więc dziwić, że znów mamy cudowny wynalazek?
      Tylko gospodarka już nie scentralizowana i centralnie nie planowana, tak więc nie pójdą przynajmniej ciężkie miliony na wdrożenie tałatajstwa do produkcji :)
      GrantCatcher, czy tam SmogKiller... pomysłowość naukowców "trzeciego rzutu" nie przestaje zaskakiwać.
      Szkoda tylko, że być może grantu nie dostanie przez nich ktoś z mniejszym "parciem na szkło" ale z naprawdę wartym czegoś pomysłem miast tego.
      • nazimno Re: Turbinka Kowalskiego... 16.02.15, 07:10
        Nie tylko Panstwo jest na niby.

        Ch.d. i k.k w nauce i badaniach zdobywa sobie nalezne miejsce.

        • qqbek Re: Turbinka Kowalskiego... 16.02.15, 10:45
          nazimno napisał:

          > Nie tylko Panstwo jest na niby.

          Pesymizm.
          W każdym demokratycznym kraju zdarza się państwu wydać kilka milionów na badanie kształtu kóz z nosa czy też nonsensowne badania techniczne. W przeciwnym wypadku nie miałyby racji bytu nagrody pokroju Ig Nobla.

          > Ch.d. i k.k w nauce i badaniach zdobywa sobie nalezne miejsce.

          To żeś Sienkiewiczem pojechał :)
          Szkoda, że prawnukiem Henia :)
          Ad rem:
          Twierdzę, że od zawsze takie miejsce posiadał i niczego nie musiał zdobywać.
          A, że naród mamy coraz bardziej zidiociały a "dziennikarzy" już tylko w cudzysłowie da się "dziennikarzami" nazwać, to i takie "rewelacje" częściej się w prasie pojawiają.
          Choć wystarczy bulwarówki i sprzed wojny poczytać (Ilustrowany Kurier Codzienny na przykład), żeby dojść do wniosku, że wcale nie jesteśmy tacy "oryginalni" i ch..jowi jako państwo :)
          • nazimno Krotko. 16.02.15, 10:58
            Od Sklodowskiej-Curie (w koncu jedyna Polka tak wysoko) nie ma Nobla w naukach scislych.

            Noble tzw. "humanistow" sa malo istotne, poniewaz maja podteksty politycznie ugruntowane.
          • nazimno ...ku "pokrzepieniu serc"... lista 16.02.15, 11:01

            pl.wikipedia.org/wiki/Lista_laureat%C3%B3w_Nagrody_Nobla_zwi%C4%85zanych_z_Polsk%C4%85
    • galtomone Para i CO2 16.02.15, 19:12
      Czy nie one sa glownym prduktem spalania benzyny?
      Co wychodziloby z rury auta w przypadku spalania idealnego, czyli 100% mieszanki ulega spaleniu (teoretyczne warunki idealne)?
      • hutchence Re: Para i CO2 16.02.15, 19:40
        Nic
        • waga170 Re: Para i CO2 16.02.15, 19:50
          Czekaj na telefon ze Sztokholmu.
      • do.ki Re: Para i CO2 16.02.15, 20:19
        > Co wychodziloby z rury auta w przypadku spalania idealnego, czyli 100% mieszank
        > i ulega spaleniu (teoretyczne warunki idealne)?

        To co teraz, bo w przypadku silników benzynowych spalanie jest właściwie idealne. Dba o to sonda lambda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka