Dodaj do ulubionych

"Troskliwa" drogówka

06.03.15, 13:05
Wzruszony jestem, jak policja dba o nasze bezpieczeństwo. Często robię zakupy w osiedlowym dyskoncie, położonym przy drodze wojewódzkiej (teren zabudowany). Po drugiej stronie tej drogi znajduje się osiedle mieszkaniowe, którego mieszkańcy również się w tym dyskoncie zaopatrują, kierując się najkrótszą drogą. Przejście dla pieszych usytuowane jest o jakieś 80-90 metrów od miejsca gdzie przechodzą, ALE (!) w miejscu "skrótu" znajdują się dwie wyasfaltowane uliczki, tworzące coś na kształt pełnego czterowlotowego skrzyżowania z tą drogą wojewódzką (czyli na podstawie Art 13 PoRD pkt 2 - teoretycznie - przechodzić można). Notorycznie stojący na parkingu dyskontu funkcjonariusze jednak twierdzą, że uliczki te są drogami wewnętrznymi, przez co układ dróg nie tworzy skrzyżowania w myśl PoRD. I łoją od każdego idącego na zakupy pieszego po 50 złociszy. Problem w tym, że na uliczkach nie ma żadnej informacji jakoby miały być to drogi wewnętrzne, więc skąd np 70-letni emeryci (czy w ogóle ktokolwiek) mają wiedzieć, że to nie jest skrzyżowanie i że nie wolno tam przechodzić? Pomijam już fakt, że ruch na DW nie jest zbyt intensywny a dojście do przejścia dla pieszych wymaga o tej porze roku brodzenia po kostki w błocie (brak chodnika).
Ja rozumiem, że ten zakaz przechodzenia przez jezdnię poza przejściem to tylko i wyłącznie dla naszego bezpieczeństwa (mało który kraj aż tak dba o swoich obywateli w tej kwestii), ale czy aby nasza policja nie jest nadopiekuńcza? Może więcej byłoby pożytku, gdyby zamiast polować pod dyskontem na pieszych emerytów przyczaili się na jakiejś wychodzącej z osiedla dróżce i rutynowo badali trzeźwość kierowców?
Obserwuj wątek
    • trypel Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 13:16
      milicja była zdecydowanie bardziej opiekuńcza
      www.youtube.com/watch?v=XWGHUFStcGs
    • galtomone Zapraszam tu.... 06.03.15, 13:34
      bo temat byl ostatnio walkowany na forum: forum.gazeta.pl/forum/w,20,156728939,156728939,Przechodzenie_na_czerwonym_bez_mandatu.html
      • yosemitesam Re: Zapraszam tu.... 06.03.15, 14:11
        Wiem, znam. Jednak chciałem zwrócić uwagę na coś innego - mianowicie na "wyrabianie targetu" kosztem najuboższej części społeczeństwa i to na podstawie kontrowersyjnej interpretacji przepisów. Stąd zdecydowałem się na założenie nowego wątku.
        • trypel Re: Zapraszam tu.... 06.03.15, 14:16
          yosemitesam napisał:

          > mianowicie na "wyrabi
          > anie targetu" kosztem najuboższej części społeczeństwa

          rozumiem że przez zaznaczenie tego faktu sugerujesz że gdyby wyrabiali target kosztem listy 100 wg forbesa to byłoby to zupełnie co innego? :)
          • yosemitesam Re: Zapraszam tu.... 06.03.15, 14:32
            Bywalcy ww listy rzadko chadzają pieszo do lidla ;)
    • klemens1 Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 13:58
      Wszyscy przyjmują jak lemingi?
      • yosemitesam Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 14:13
        Widocznie tak, skoro ciągle tam stoją.
        • klemens1 Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 14:44
          W pytaniu było zawarte rozwiązanie problemu btw.
          Osobiście nie chce mi się szukać, ale warto poczytać, czy droga wewn. nie musi być oznaczona odpowiednim znakiem.

          A jeżeli chodzi o opinię, że po prostu zdzierają haracz, co z bezpieczeństwem nie ma nic wspólnego, to masz moje pełne poparcie. Zresztą - zdziwiłbym się, gdyby nasza milicja (bo na miano policji sobie nie zasłużyli), zmieniła swoją strategię i zabrała się do roboty służącej społeczeństwu a nie gnębieniu tegoż.
    • samspade Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 14:23
      To może nie być skrzyżowanie w myśl naszego prawa.
      Oczywiście milicjanci mogą też żerować na nieznajomości prawa przez ludzi.
      A prawo mamy wujowe.
      • yosemitesam Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 14:36
        Bo nie jest. Ale w takim wypadku drogi wewnętrzne powinny być stosownie oznaczone.
        • samspade Re: "Troskliwa" drogówka 06.03.15, 14:48
          To pokazuje jak wujowe jest nasze prawo.
          Czy to w kwestiach definicji czy podejścia do obywatela.
          A milicjanci nie mają skrupułów.
          • qqbek Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 06.03.15, 20:11
            samspade napisał:

            > To pokazuje jak wujowe jest nasze prawo.
            Prawo obowiązujące:
            "5.2.52.
            Droga wewnętrzna

            Rys. 5.2.52.1. Znak D-46
            Znak D-46 "droga wewnętrzna" (rys. 5.2.52.1) stosuje się w celu wskazania wjazdu na drogę ogólnodostępną niepubliczną, to znaczy drogę, której zarządcą nie jest jednostka administracji publicznej (rządowej lub samorządowej), lecz inna jednostka będąca jej właścicielem lub administratorem.
            Znaków wskazujących początek lub koniec drogi wewnętrznej nie stosuje się na wjazdach (wyjazdach) do obiektów przy drodze, chyba że ze względu na rodzaj obiektu (kompleks budynków o różnym przeznaczeniu) lub charakter wyjazdu mogłoby budzić wątpliwości, że jest to wjazd na drogę niepubliczną.
            Na drodze wewnętrznej stosuje się znaki takie jak na drodze publicznej z grupy wielkości małych lub mini"

            Za - "Załącznik 1" do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach.

            > Czy to w kwestiach definicji czy podejścia do obywatela.

            Podejście do obywatela przerabiałem dziś - ale to osobna historia.
            Definicje masz powyżej.
            Wygląda, że obywateli w dupie ma zarządca drogi i to do niego muszą mieć ukarani pretensje.

            > A milicjanci nie mają skrupułów.

            To osobna historia.
            • samspade Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 06.03.15, 21:09
              Ale to wszystko sie laczy.
              Przepis zakazujacy przechodzenie przez droge w odleglosci mniejszej niz 100m od przejscia.
              Definicja skrzyzowania, zdarza sie ze kierowcy trudno jest ustalic czy mamy doczynienie ze skrzyzowaniem czy nie. A skrzyzowanie to istotna rzecz u nas.
              A milicja czycha, zreszta oni potrafia wystawiac mandaty za prawidlowe przechodzenie (sam podawales przyklad).
              • qqbek Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 11:46
                samspade napisał:

                > Ale to wszystko sie laczy.
                > Przepis zakazujacy przechodzenie przez droge w odleglosci mniejszej niz 100m od
                > przejscia.
                > Definicja skrzyzowania, zdarza sie ze kierowcy trudno jest ustalic czy mamy doc
                > zynienie ze skrzyzowaniem czy nie. A skrzyzowanie to istotna rzecz u nas.
                > A milicja czycha, zreszta oni potrafia wystawiac mandaty za prawidlowe przechod
                > zenie (sam podawales przyklad).

                Przykład mojego znajomego to jedna sprawa :)
                To, że milicja poprawia sobie statystyki to odrębna sprawa (nie ma co tu dyskutować, to po prostu chamówa w ich wykonaniu).
                Ale to, że zarządca drogi, wbrew swoim obowiązkom nie oznaczył jej jako wewnętrznej (do czego zobowiązuje go Ustawa o Drogach Publicznych (pozwolę sobie zacytować Artykuł 8, ustęp 2 tejże: Budowa, przebudowa, remont, utrzymanie, ochrona i oznakowanie dróg
                wewnętrznych
                oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu, na którym jest
                zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku – do właściciela tego terenu).

                Gdyby mi próbowano wlepić mandat, pokazałbym brak oznakowania i wskazał "bardziej godnego" ukarania (bo skoro droga nie jest oznaczona jako wewnętrzna, to może nawet skrzyżowanie tworzyć - a więc mamy miejsce ze stworzeniem zagrożenia) zarządcy drogi.
                • samspade Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 12:36
                  Dlatego poluja na nieswiadomych.
                  Ale gdyby przepisy byly jasne i dla ludzi nie bylo by problemu.
                  Gdyby nie bylo glupiego zakazu milicjant by mie lapal. Zreszta gdyby zmniejszyc role skrzyzowania tez bylo by lepiej i czytelniej.
                  • yosemitesam Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 15:14
                    Przepis o przechodzeniu przez takie skrzyżowanie też jest horrendalną bzdurą. Bo w czym niby przechodzenie przez "pełnoprawne" skrzyżowanie jest bezpieczniejsze od przechodzenia przez układ drogi publicznej z drogami wewnętrznymi (pomijam czy oznakowanymi jako wewnętrzne czy nie).
                    • samspade Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 16:21
                      To prawda że ten przepis jest bzdura. Pokazująca podejście do obywatela.
            • yosemitesam Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 15:17
              Te drogi wewnętrzne nie należą do dyskontu, ta należąca jest przy przejściu dla pieszych i jest prawidłowo oznaczona.
              • qqbek Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 15:42
                yosemitesam napisał:

                > Te drogi wewnętrzne nie należą do dyskontu, ta należąca jest przy przejściu dla
                > pieszych i jest prawidłowo oznaczona.

                W takim razie pretensje musicie mieć do zarządcy lub właściciela terenu, na którym znajduje się ta droga (podstawy prawne - rozporządzenie z 2003 nakładające na zarządcę drogi obowiązek jej właściwego oznakowania, oraz ustawę z 1985 precyzującą kto jest zarządcą drogi wewnętrznej - podałem Tobie już "na talerzu" w poprzednich swoich wypowiedziach).
                • samspade Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 07.03.15, 16:24
                  A może to nie jest droga wewnętrzna? Nie znam miejsca. Na oko trudno jest ocenić a właściwie się nie da. Znam miejsca gdzie tzw. zarządcy mieli dobre układy z władzami i przekazali drogi pod piecze gminy. Żona pierwszy rzut oka wygląda to na typowa osiedlowa uliczke a jest droga publiczna.
                  Może tylko milicjanci szukają łatwego zarobku.
                  • qqbek Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 08.03.15, 00:03
                    samspade napisał:

                    > A może to nie jest droga wewnętrzna? Nie znam miejsca. Na oko trudno jest oceni
                    > ć a właściwie się nie da. Znam miejsca gdzie tzw. zarządcy mieli dobre układy z
                    > władzami i przekazali drogi pod piecze gminy.
                    Nawet gmina może być zarządcą drogi wewnętrznej.

                    > Żona pierwszy rzut oka wygląda t
                    > o na typowa osiedlowa uliczke a jest droga publiczna.

                    A co na to współmałżonka?
                    Zwłaszcza kilka minut po północy, ósmego marca?

                    > Może tylko milicjanci szukają łatwego zarobku.

                    Tego od samego początku w niczym nie kwestionowałem.
                    Twierdziłem jedynie i twierdzę nadal, że są li tylko beneficjentami niedopatrzeń zarządcy drogi, za które to niedopatrzenia rzeczony zarządca już dawno winien zostać pociągnięty do odpowiedzialności.
                    • samspade Re: Pretensje miejcie do zarządcy dyskontu. 08.03.15, 13:28
                      Głupia autokorekta na klawiaturze dotykowej. (to odnośnie współmałżonki).
                      I owszem gmina może być zarządcą drogi wewnętrznej. O ile uzna że jej droga nie powinna być gminną. To też pokazuje głupotę naszych przepisów. Ale jeżeli nie ma znaków to nie jest to chyba droga wew.
    • bimota Re: "Troskliwa" drogówka 07.03.15, 18:34
      CALY CZAS MNIE CI LUDZIE ZADZIWIAJA, KTORZY NAGLE URYWAJA SIE Z CHOINKI I BUDZA W POLSCE...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka