Dodaj do ulubionych

Zmiana przepisów dotyczących pieszego

26.04.15, 21:24
Użytkownik Galtomone podpowiedziałby założyć osobny wątek w kwestii zmiany przepisów.
W czwartek tj 23.04 uczestniczyłem w Sejmie w podkomisji Infrastruktury, odnośnie zmian przepisów dotyczących pierwszeństwa pieszych.
Debata w tym temacie jest niezwykle burzliwa ale...
- media mocno rozdmuchały informację, że pierwszeństwo będzie miał pieszy dochodzący do przejścia dla pieszych, przyznam że przy obecnej mentalności kierowców i pieszych nie widziałem tego.
- zmiana ma dotyczyć pierwszeństwa pieszego który oczekuje przy przejściu dla pieszych, obecnie ma pierwszeństwo, gdy na dobrą sprawę postawi nogę
- debata była dość długa, wypowiadali się specjaliści z Komendy Głównej Policji, GDDKiA, Tramwai Warszawskich, czy Instytutu Transportu Samochodowego.
- czy przepis wejdzie? Na razie jest jeszcze na Komisji która, można powiedzieć, że w czwartek ustalała słowny zapis, jakby to miało wyglądać.

W moim przekonaniu jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie zanim ta zmiana wejdzie w życie, obowiązuje już ona w innych krajach UE. Między dochodzącym a oczekującym jest bardzo duża różnica, "dochodzący do przejscia" mogłby wywołać zbyt wiele newralgicznych sytuacji na drodze.
Nawet jeżeli wejdzie w czwartek pojawił się zapis o 12 miesiącach tzw przygotowania w tym kampanii informacyjnej.
Obserwuj wątek
    • oixio Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 26.04.15, 22:07
      Czy członkowie podkomisji i specjaliści uważają, że zmiana przepisu poprawi bezpieczeństwo pieszego w obecnej naszej infrastrukturze ?
      • waldemar_florkowski Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 26.04.15, 22:17
        W Niemczech liczba ofiar na przejściach dla pieszych jest mniejsza o 50%.
        • oixio Kierunek działania w Niemczech 26.04.15, 23:25
          waldemar_florkowski napisał(a):
          > W Niemczech liczba ofiar na przejściach dla pieszych jest mniejsza o 50%.

          W Niemczech nie znajduję przejść dla pieszych przez dwa i więcej pasów ruchu bez sygnalizacji świetlnej:

          Infrastruktura w Niemczech
          • galtomone Re: Kierunek działania w Niemczech 27.04.15, 07:12
            W UK ofir wśród ieszych tez mniej ale nie maja zielonej strzałki, maja przejścia z bezwzględnym pirszwnstwem pieszego (czasem duże - kilka pasow) i pozwalają pieszym przechodzi przez jezdnie w dowolnym miejscu i na czerwony,
            A ich infrastruktura ulic w miastach nie jest znow tak bardzo rozna od naszej.
            Zatem?
            Może to chodzi nie o jeden przepis ale o caloksztalt przpisow drgoowych wogole i ich egzekwowanie. Bo kierowcy w UK genralnie do tego co maja w kodeksie się stosuja... a wynika to z faktu ze nie stosowanie się prowadzi prawie zawsze do kary finansowej.
        • bimota Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:06
          W Niemczech liczba ofiar na przejściach dla pieszych jest mniejsza o 50%.

          A PRZEJSC JEST MNIEJ O 99%... :)
          • jureek Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:15
            bimota napisał:

            > W Niemczech liczba ofiar na przejściach dla pieszych jest mniejsza o 50%.
            >
            > A PRZEJSC JEST MNIEJ O 99%... :)

            Przesadzasz. Przejść niesterowanych jest może o połowę mniej, za to ze światłami jest ich dużo więcej.
            • bimota Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:22
              TY PRZESADZASZ ZNACZNIE BARDZIEJ.
    • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 26.04.15, 22:38
      Obecne przepisy są bardzo dobre, zmuszają do uważania zarówno kierowców, jak i pieszych - to daje maksimum bezpieczeństwa.

      Problem jest niestety z ich egzekwowaniem, przynajmniej w niektórych miastach. Jak to jest, że w niektórych samochody zatrzymują się, gdy człowiek postawi nogę na krawężniku przy przejściu, a w innych (szczególne pozdrowienia dla kierowców ze stolicy), można stać już na przejściu i nikt nie ma zamiaru się zatrzymać.
      • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 26.04.15, 23:18
        No właśnie dlatego, że nie są dobre. I póki stoisz przy, nawet na krawężniki nie ma obowiązku zatrzymania sie
      • waldemar_florkowski Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 26.04.15, 23:38
        Tutaj cały czas rozchodzi się o mentalność... ale nie tylko kierowców, pieszych również!
        • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 07:22
          A co ma do tego mentalność pieszych? To ciekawe....
          Postoj w deszczu z placzacym dzieckiem 10 min przy ruchliwej ulicy gdy nikt cie nie przpusci.... I co wtedy wtargniesz pod auto z powodu zlej mentalności?

          Tu piesi gina przez swoja mentanośc?
          katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,16580560,Nie_ma_pieniedzy_na_swiatla_na_ruchliwej_ulicy___Ktos.html
          A może to jednak kierowcy sa glownymi winnymi w wypadkach z udzialem piszych.
          Wiekszosc z nich to nie potrocenia na drodze miedzy wsiami ale w miesie, na pasach, tam gdzie to wlasnie pieszy ma pierwszeństwo. Zreszta prosty przykład tego jak zle mamy przepisy soro sami roznie interpretujemy kwestie wysepek - poczytaj kolejne posty: forum.gazeta.pl/forum/w,20,157282369,157413153,Po_co_przepisy_.html
          • poohdell Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 09:20
            "Postoj w deszczu z placzacym dzieckiem 10 min przy ruchliwej ulicy gdy nikt cie nie przpusci.... I co wtedy wtargniesz pod auto z powodu zlej mentalności?'

            Znam to z autpsji. kolo mnie jest takie przejście. Problem polega na tym,ze tam 95% aut jedzie więcej niż 50. To widocznie przez moja mentalnośc. Widok faceta z wózkiem ich irytuje.
            • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 09:27
              Nie mentalności, tylko tego, ze przepisy te jak i mechanizm bezpiecznego przechodzenia przez ulice powstal za czasów PRL.Czyli gdy auta od blokiem liczylo się na palcach dwóch rak!

              Stan, popatrz w lewo, popatrz w prawo, przepuść auta i jak nic nie jedzie przechodz.
              Super!!!! Proste i skuteczne.

              Tyle, ze teraz mamy ulice na których czesc "gdy nic nie jedzie" nie zdarzają się przez caly dzień bo auta jada jednym sznurem - wiec pieszy musi stać....
              • poohdell Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:03
                Stajepatzrę w prawo, lewo, prawo,lewo. I wszyscy jada powyżej 50. Nawet nikt nie zwolni - choc w tej kwestii przepisy mówia jasno o zachowaniu szczególnej ostrożności.
                • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:11
                  Nikt nie zwalnia, bo jakby co chroni ich inny przepis zakazujący wchodzenia bezpośrednio. Choćby zniecierpliwiony pieszy wszedł temu kierowcy, którego jeszcze na horyzoncie widać nie było, gdy zaczął luki wypatrywać, to zawsze będzie wtargnięcie bezpośrednio.
                  • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:28
                    Dokładnie - "zwolnić" to pojęcie szerokie.
                    Pierwszeństwo pieszego jest pojęciem jednoznacznym. Wtedy trzeba zwolnić tak, żeby pieszy nie musiał się nawet rozglądać. Jak przy dojeżdżaniu do drogi z pierwszeństwem.
                    • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:33
                      Zobacz posta dla Sama ponize - powinno ci się spodobać video z Maklowiczem i tym co mowi o Panstwie Polskim ;-)
                • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:12
                  No wlasnie... i tak sobie możesz stać... Albo wtargnąć na pasy.....
                  A nie daj boze jakbys w drodze do przejścia zauwazyl na dordze luke w sznurze aut, która pozwolilaby ci bezpiecznie przejść.
                  Wtedy natychmiast należy cie ukarać mandatem, bo smobojca z ciebie!!! :-)
          • waldemar_florkowski Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 09:40
            bardziej w znaczeniu, negatywnym iż piesi czasami nadużywają, wchodzą na przejscie dla pieszych z marszu..
            • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:08
              waldemar_florkowski napisał(a):

              > bardziej w znaczeniu, negatywnym iż piesi czasami nadużywają, wchodzą na przejs
              > cie dla pieszych z marszu..

              Jeśli to marsz wzdłuż połączony z raptownym zwrotem, to powiedzmy, że pieszy nadużywa. Ale gdy zbliża się spokojnym krokiem do przejścia prostopadle i jego kierunek się nie zmienia w momencie wchodzenia, przy czym jest dobrze widoczny, to dlaczego miałby nie robić tego z marszu? Kierowca skoro ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i go widzi, to powinien się spodziewać jego wejścia i zawczasu wytracić prędkość w celu ustąpienia. Tu jest problem tylko po stronie kierowców, że nie chcą widzieć oraz nie interesują się zamiarami pieszego, bo do tej pory byli z tego zwolnieni, bo jakby co to wtargnięto mu bezpośrednio.
              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:26
                Zgdzam się. Ci sami ludzie na zachodzie jakos jaak jada to i na ograniczenia predkosci nagle zwracają uwagę, i na pieszych... tylko jak wracają to z Odra znowu taka jakas niemoc się pokazuje....
            • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:29
              waldemar_florkowski napisał(a):

              > bardziej w znaczeniu, negatywnym iż piesi czasami nadużywają, wchodzą na przejs
              > cie dla pieszych z marszu..

              Więc trzeba tak zmienić przepisy, żeby to nie było nadużycie, tylko normalna sytuacja.
              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:34
                Watpie czy się uda, bo przpisy sa toworzone przez konserwatywnych kierowcow, wiec o zadnej rewoulcji mowy nie ma. Zrobimy cos (żeby nikt nie mowil, ze nic nie robimy) ale tak, żeby nam to nie zepsolo tego co dziś mamy, czyli pierszenstwo na drodze.
                • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 21:53
                  galtomone napisał:

                  > Watpie czy się uda, bo przpisy sa toworzone przez konserwatywnych kierowcow, wi
                  > ec o zadnej rewoulcji mowy nie ma. Zrobimy cos (żeby nikt nie mowil, ze nic nie
                  > robimy) ale tak, żeby nam to nie zepsolo tego co dziś mamy, czyli pierszenstwo
                  > na drodze.

                  A to nie MY rządzimy i mamy wpływ? Bo tak stwierdziłeś, gdy napisałem że nic się nie da zrobić.

                  • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 07:16
                    No My, ale uważam Cie (nadal) za konserwatyste i do wyboru obecnie rzadzacych się jakos przyczeniles (czy to glosujac czy to nie glosujac) :-)
                    Zatem władze mamy takie jak sobie wybraliśmy.
                    • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 10:16
                      galtomone napisał:

                      > No My, ale uważam Cie (nadal) za konserwatyste i do wyboru obecnie rzadzacych s
                      > ię jakos przyczeniles (czy to glosujac czy to nie glosujac) :-)

                      Ja głosowałem na kogo innego. Więc jak się przyczyniłem?

                      • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 10:55
                        Swoim glosowaniem - nie w pojedynke ale grupowo - to chyba oczywistes, ze akca każdego z nas (nawet jej brak - czyli nie glosowanie) ma swój efekt jako suma tych akcji. Zatem poprzezgloswanie na kogos kto był/jest numere 2,3,4 wszystko jedno w jakiś sposób na obecna rzeczywistość wplynoles.
                        Może mniej niż grupa która nie glosowala, ale jednak. Twój kandydat jakies tam glosy uzyska i generalnie się to pamięta, ze sa ludzie o innych niż wygrani poglądach. To tez ważne.
                        • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 17:44
                          Czyli konkretnie - przyczyniłem się do tego jak jest czy nie?
                          • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 19:36
                            No oczywiście bo jesteś częścią systemu. Co nie znaczy, ze jesteś głównym winowajca!
                            • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 29.04.15, 12:16
                              Ale jakimś tam winowajcą jestem, prawda?
                              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 29.04.15, 12:27
                                Ciezko mowic o winie/nie winie - kazdy z nas ma jakis wyplyw na rzeczywistos ktora go otacza, nawet jesli nic nie robi. Tyle. To fakt obiektywny - nie stopniuje go od strony moralnej.

                                Toz przeciez raczej nikt zdrowy n glowe, nie idzie do wyborow po to, by specjalnie glosowac zle, nie zgodnie ze swoimi przekonaniami. Wtedy mozna bym mowi o winie czy zlym glosowaniu. A tak... glosujemy tak jak uwazamy za sluszne.
                                • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 29.04.15, 15:18
                                  Mylisz się - większość z nas nie ma żadnego, najmniejszego wpływu na rzeczywistość w skali całego kraju.

                                  Twoje gadanie "władze mamy takie jak sobie wybraliśmy" czy "wszyscy jesteśmy winni" tudzież "władza jest taka jak my" to coś, co ci się kiedyś wydało efektowne ale - jak się dłużej zastanowisz - jest jednak nieprzemyślane.
                                  • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 30.04.15, 07:27
                                    klemens1 napisał:

                                    > Mylisz się - większość z nas nie ma żadnego, najmniejszego wpływu na rzeczywist
                                    > ość w skali całego kraju.

                                    Mylisz się - ma.

                                    Tyle, ze nie jest odczowalne czy widoczne.
                                    Podonie jak np. wyrzucanie smieci nie tam gdzie się powinno i nie tak jak się powinno. W skali jednostki - przecież nic się nie dzieje... las jest duzy. Ale jak sam rozumiesz... te smieci dokoloa nas i syf skads się biora.
                                    Wiec każdy z nasm ma wpływ
                                    Wlasnie dlatego, ze większość uważa, ze nie ma to jest taj jest.

                                    Gdyby frekwencja była 70% i glosowalibysmy na listy od dolu to tez by się sporo twarzy w sejmie wymieszalo.
                                    Ale tak glosuje mniejszość.

                                    • klemens1 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 30.04.15, 17:05
                                      galtomone napisał:

                                      > > Mylisz się - większość z nas nie ma żadnego, najmniejszego wpływu na rzeczywist
                                      > > ość w skali całego kraju.
                                      >
                                      > Mylisz się - ma.
                                      >
                                      > Tyle, ze nie jest odczowalne czy widoczne.
                                      > Podonie jak np. wyrzucanie smieci nie tam gdzie się powinno i nie tak jak się p
                                      > owinno. W skali jednostki - przecież nic się nie dzieje...

                                      Co innego mnożenie małej liczby przez dużą liczbę, a co innego taki sam efekt przy głosowaniu 1:99 albo 49:51.

                                      • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 30.04.15, 20:22
                                        Ale wplyw masz. Zreszta co ja cie bede przekonywal. Wierz w co chcesz, rob co chcesz. I tak kazda Twoja akcja ma na rzeczywistosc jakis wplyw - czy tego chcesz czy nie.
            • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 11:30
              To rzeczywiście duże nadużycie. Pieszy wchodzący na przejście. Co za mentalność. I bezczelnosc.
              Zeby tak zaskakiwać kierowcę. Przechodzić przez przejście dla pieszych.
            • gzesiolek Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 11:51
              Hmmm... mam pytanie:
              Pan w tych konsultacjach byl bardziej po stronie tych co chca zmian w celu wiekszej ochrony pieszych, czy po stronie tych co sa raczej przeciwni... ?

              Bo jesli takie jest podejscie obozu pro, to wole nie myslec jakie jest podejscie obozu anty...

              Wg przepisow pieszy powinien byc na przejsciu swiety... niczym swieta krowa w Indiach...

              Oczywiscie zmiana ta wymaga takze wiekszego dopracowania infrastruktury, bo kierowca musi miec mozliwosc zauwazenia i stwierdzenia ze dojezdza do przejscia dla pieszych z odleglosci wiekszej niz 20metrow...

              A mentalnosc, mentalnoscia, jak widze tych co pruja prawie stowa 3 Maja w Krakowie (gdzie na calej dlugosci jest 30, praking wzdluz i przejscia/przejazdy rowerowe...) to jestesm za odbieraniem takim uprawnien w trybie natychmiastowym...
              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:03
                Dobre pytanie, tez mnie to zastanowilo po tym zdaniu o mentalności...
            • jureek Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:05
              waldemar_florkowski napisał(a):

              > bardziej w znaczeniu, negatywnym iż piesi czasami nadużywają, wchodzą na przejs
              > cie dla pieszych z marszu..

              To jest właśnie regułą w Niemczech, a sam pisałeś, o ile mniej pieszych tam ginie na drodze.
              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:09
                To z powodu mentalności.
                Przecietny poslki pieszy, jak już auto go trafi to w zasadzie dochodzi do wniosku, ze nie ma po co zyc.
                Podatki go gnebia.
                Panstwo (bez względu na opcje u władzy) jest okupowane.
                Bida z nedza mu grozi bo jak jest kryzys a prezes zmienia fure, no to skad kase musi na nia wziąć.
                Na egoztyczne wakacje nie miał jechać.
                I tak jeszcze będzie 30 lat splacal kredyt (o ile jego zadluzenie względem banku nie wzrośnie - bo bank jako instytucja zaufania publicznego nie może się godzic na żadne ustępstwa, itd..)
                Na auto i tak go nie stać, wiec za jakiś czas pewnie znow go na pasach cos przejedzie.
                Flaszka już za chwile będzie po 32 zl.

                To po co zyc??? I dlatego wlasnie, z powodu mentalności Polakow więcej na ginie na pasach - nie mamy motywacji!
                • waldemar_florkowski Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 16:25
                  Przewijał się cały czas temat "pieszego, który w/g przepisów ma oceniać odległosć auta", ale wtedy procedura byłaby zbyt trudna. Po drugie nie każdy jest w stanie racjonalnie okreslić odległość auta i bezpieczeństwo przejscia.
                  • jureek Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 17:16
                    waldemar_florkowski napisał(a):

                    > Przewijał się cały czas temat "pieszego, który w/g przepisów ma oceniać odległo
                    > sć auta", ale wtedy procedura byłaby zbyt trudna. Po drugie nie każdy jest w st
                    > anie racjonalnie okreslić odległość auta i bezpieczeństwo przejscia.

                    Jeśli pieszy ma mieć pierwszeństwo, to kto ma to oceniać? Gdy jedziesz drogą z pierwszeństwem, to też oceniasz, czy możesz wjechać na skrzyżowanie przed nadjeżdżającym z podporządkowanej, czy to ten z podporządkowanej ma oceniać, czy może bezpiecznie przed Tobą wjechać na skrzyżowanie?
                    • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 17:28
                      To pokazuje odejście do zmian. Wymyślają "argumenty" żeby pozostało tak jak teraz.
                      Ciekawe czy jest choć jeden odważny żeby powiedzieć że dla jasności przepisów należy wykreślić zapis o pierwszeństwie pieszego?
      • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 07:23
        liczbynieklamia napisał:

        > Obecne przepisy są bardzo dobre, zmuszają do uważania zarówno kierowców, jak i
        > pieszych - to daje maksimum bezpieczeństwa.

        Skoro sa takie super, to czemu ginie tylu pieszych?
        Skoro piesi gina, tzn. ze w naszej rzeczywistości te przepisy się nie sprawdzają i trzeba sprobowac innych.
        • waldemar_florkowski Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 09:43
          taka przyświeca temu idea, by nie głaskać przepisów a spróbować coś nowego, temat ten na komisji i podkomisji sejmowej wałkowany jest już że hoho, nowy zapis ma dosłownie 4 zdania, ale wypełnia ten aspekt "oczekiwania", KGP wydział RD też czynnie bierze udział.
          Najbardziej w tym wszystkim licze na akcję informacyjną, bo z tym jest największy problem.
          • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 09:56
            A było cos o liberalizacji przpisow (np. wzorem UK z drugiej strony)?
            Czyli ze jeśli jestem wstanie podjąć decyzje jak bezpiecznie przejść przez jezdnie w takim miejscu: www.google.pl/maps/@50.268906,19.020654,3a,75y,21.1h,75.8t/data=!3m4!1e1!3m2!1sZwg3UzobCYsqgoqqsm1XaQ!2e0 - i tak musze czekac az nic nie będzie jechać żeby nie watgnac na przejście.
            To chyba w inny miejscu tej ulicy (ale bez pasow) tez sobie poradzę?
            Czy o przechodzeniu na czerownym... np. w nocy gdy ulice puste....

            Czy było cokolwiek na ten temat?
        • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:40
          > Skoro sa takie super, to czemu ginie tylu pieszych?
          Bo nie są w żaden sposób egzekwowane. Słyszałeś, żeby ktoś kiedyś dostał mandat, bo na monitoringu miejskim nagrało się, jak nie przepuścił pieszego stojącego na przejściu? Wszystkie służby zajmują się głównie ściganiem jednego wykroczenia - przekraczania dopuszczalnej prędkości. Znacznie niebezpieczniejsze zachowania, takie jak wymuszanie pierwszeństwa (także na pasach), przejazd na czerwonym świetle czy wyprzedzanie na przejściu dla pieszych są karane sporadycznie.

          Zmiana tych przepisów nic nie da, jeżeli dalej nie będą egzekwowane. A jeśli zaczną być, to żadna zmiana nie będzie potrzebna.
          • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 13:48
            liczbynieklamia napisał:

            > > Skoro sa takie super, to czemu ginie tylu pieszych?

            > Bo nie są w żaden sposób egzekwowane. Słyszałeś, żeby ktoś kiedyś dostał mandat
            > , bo na monitoringu miejskim nagrało się, jak nie przepuścił pieszego stojącego
            > na przejściu?

            Nie do konca moge sie zgodzic.
            Tzn. masz racje w tym zakresie, ze nie sa egzekwowane I niewatpiliwe przyczynia sie to do tego co mamy.

            Ale nie moge uznac, ze sa dobre czy jasne. Sytuacja w ktorej pieszy musi stac przy pasach I czekac az auta przestana jechac jest nie do zakceptowania.
            Sytuacja w ktore od INTERPRETACJI zalezy czy pieszy na pasach mial pierwszenstwo czy nie, bo wtargnal na pasy jest nie do zaakceptowania.
            Sytuacja w ktorej kierowca wrecz nie powinien stawac przed pasami I puszczac pieszego bo moze tym spowodowac wypadek (garazowanie w zadzie) I bedzie uznany za wspolwinnego (zatrzymanie bez powodu!) jest chora.

            A z pozostala czescia sie zgadzam. Ale nie z tym, ze przpisy mamy dobre.

            Pamietaj tez, ze policja to tez ludzie - latwe I przejrzyste przepisy latwiej sie egzekwuje.
            Dzis czasc z nich jest tak zagmatwana, ze by nie robic sobie klopotu (odwolania cwanych obywateli) I np. obciecia premii wola udawac, ze nie widza.
            Ale to nie ich wina, ze prawo jest zle.
            • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 08:57
              > Sytuacja w ktorej pieszy musi stac przy pasach I czekac az auta przestana jechac jest nie do zakceptowania.

              Nie musi. Wystarczy, że wystawi stopę o 1mm na przejście i kierowcy mają obowiązek się zatrzymać. Jest to bezpieczne dla niego i nikt nie uzna tego za wtargnięcie na przejście.
              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 09:03
                Rozumiem, ze nadjerzajac z predkosia 50km/h z odpowiedniej odleglosci widzisz czy stopa na 1 mm wystaje czy nie? :-)
                Ja niestety nie mam tak dobrego wzroku :-(

                A co jak pieszy ja cofnie (i jeszcze nie daj boze pojdzie spobie w pizdu) a tobie nadjezdzajacy wjedzie w tyl auta? Myszlisz, ze wg dzisiejszych przpisow będziesz w 100% bez winy?
                • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 13:42
                  > Rozumiem, ze nadjerzajac z predkosia 50km/h z odpowiedniej odleglosci widzisz czy stopa na 1 mm wystaje czy nie? :-)
                  Nie musisz widzieć. Jak masz lukę, w której nie wiesz czy się zmieścisz, czy nie, to dalej lecisz i się zastanawiasz, czy może jednak zwalniasz? Jeśli chcesz przestrzegać przepisów (czy to z własnej nieprzymuszonej woli, czy z obawy przed karą), to w takiej sytuacji zwolnisz, żeby lepiej ocenić sytuację i nie popełnić wykroczenia.

                  > Myszlisz, ze wg dzisiejszych przpisow będziesz w 100% bez winy?
                  Oczywiście.
                  • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 14:29
                    liczbynieklamia napisał:

                    > > Rozumiem, ze nadjerzajac z predkosia 50km/h z odpowiedniej odleglosci wid
                    > zisz czy stopa na 1 mm wystaje czy nie? :-)
                    > Nie musisz widzieć. Jak masz lukę, w której nie wiesz czy się zmieścisz, czy ni
                    > e, to dalej lecisz i się zastanawiasz, czy może jednak zwalniasz?

                    Nie rozumiem... jedzisz miedzy jakimis bramkami majac ludzy po 1 mm z kazdej strony?
                    Przy takim marginesie bledu oczywiscie ze JA!!! bym zwolnil ale jak mam po ok 5-10 cm (od kazdego lusterka) to jesli grozi to tylko uszkodzeniem mojego auta I mam pasazerow z reguly przyspieszam - reakcje wewnatrz auta zwykle bezcenne :-)

                    > Jeśli chcesz
                    > przestrzegać przepisów (czy to z własnej nieprzymuszonej woli, czy z obawy prze
                    > d karą), to w takiej sytuacji zwolnisz, żeby lepiej ocenić sytuację i nie popeł
                    > nić wykroczenia.

                    Ale zwonlic nie = stamnac a wysuniecie stopy na 1 mm jest smieszne!
                    Kierowca ma stanac jak pieszy czeka przy przejsciu I tyle a liczenie czy wysunal stope o 1 mm czy 0,5 jest idiotyczne!

                    > > Myszlisz, ze wg dzisiejszych przpisow będziesz w 100% bez winy?
                    > Oczywiście.

                    Uzasadnij.

                    Bo o ile ja wiem, to bedzie to podchodzid pod wspolwine.
                    Gosc nie zachowal odstepu od twojego typu wiec jest winien a ty zatrzymales sie na drodze bez powodu.
      • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 10:22
        liczbynieklamia napisał:

        > Obecne przepisy są bardzo dobre, zmuszają do uważania zarówno kierowców, jak i
        > pieszych - to daje maksimum bezpieczeństwa.

        To tak jak z socjalizmem i komunizmem. Też w teorii miały być dla dobra ludzkości, tylko jakoś wdrażanie w praktyce tej powszechnej szczęśliwości wyszło mniej więcej tak jak działają teraz te "bardzo dobre przepisy".

        Przepisy aby były dobre, to powinny być tak klarowne, aby nie było w nich miejsca na takie filozofowanie. Teraz to co najwyżej są dobre dla prawników, gdzie jeden mówi, że X miał rację, a drugi mówi, że X nie miał racji i oboje zgarniają za to szmal.
        • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:43
          > tylko jakoś wdrażanie w praktyce
          Spacerując np. po Warszawie nie widać, by przepisy te wdrożono w praktyce.

          > Przepisy aby były dobre, to powinny być tak klarowne, aby nie było w nich miejsca na takie filozofowanie.
          Jestem zwolennikiem klarownych przepisów, ale nie to jest celem ich celem głównym. Najważniejsze jest, by jak najmniej ludzi ginęło, to żeby było wiadomo kto zawinił, jest sprawą drugorzędną.
          • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 13:32
            > Jestem zwolennikiem klarownych przepisów, ale nie to jest celem ich celem główn
            > ym. Najważniejsze jest, by jak najmniej ludzi ginęło, to żeby było wiadomo kto
            > zawinił, jest sprawą drugorzędną.

            Ludzie są różni. Jedni zachowują się poprawnie z przyzwoitości a inni, bo się bata boją. Dla tych drugich nie jest sprawą drugorzędną fakt, że zostaną pociągnięci do poważnej odpowiedzialności.
            • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 08:55
              > Dla tych drugich nie jest sprawą drugorzędną fakt, że zostaną pociągnięci do poważnej odpowiedzialności.
              W Polsce jest 17.5 miliona kierowców, rocznie jest ok. 3000 ofiar śmiertelnych. To znaczy, że tylko 1 na ponad 100 kierowców spowoduje w ciągu całego swojego życia wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Jest całkiem prawdopodobne, że nikt z twojej rodziny i znajomych nie spowodował wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za to większość z nich dostała mandat za przekroczenie mandatu. Ludzie boją się więc mandatu za przekroczenie prędkości, ale nawet więzienia za nieumyślne spowodowanie wypadku już nie, bo myślą, że to ich nie dotyczy.
              • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 09:38
                Nie każda jazda nieprzepisowa lub nawet brawurowa bezpośrednio skutkuje groźnym wypadkiem. Ale statystycznie podnosi ryzyko. No i statystycznie wypadamy gorzej od tych bardziej cywilizowanych. Jakimś dziwnym trafem ci sami kierowcy, którzy u nas mają skłonności do brawury i podnoszenia ryzyka, za zachodnią granicą starają się przepisów nie łamać. Nie wierzę, że to jakieś magiczne promieniowanie sprawia tą tajemniczą przemianę, tylko perspektywa solidnego bata.
                • liczbynieklamia Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 13:48
                  > za zachodnią granicą starają się przepisów nie łamać
                  To wynika z dwóch rzeczy. W Polsce nie stosując się do przepisów można zyskać sporo czasu i paliwa. Między innymi dzięki ograniczeniom do 30km/h i zakazom wyprzedzania na pustych, prostych odcinkach i ciągłej "huśtawki" 90-70-50-40-50-70-90 itd. Jadąc za granicą po autostradach zysk jest znacznie mniejszy, a zużycie paliwa rośnie w kosmos.

                  Druga sprawa to także strach przed byciem złapanym. Ale składa się na to nie tylko strach przed mandatem, ale także przed kontaktem z policją, która nie mówi po polsku.
      • samspade Przepisy sa dobre. Szkoda tylko ze nie działają. 27.04.15, 12:48
        Problem jest kiedy pieszy myśli że ma pierwszeństwo i wchodzi na drogę, którą zapierda... miszcz.
        Problem jest też taki że miszcz dojeżdżając do przejścia wie że pieszy nie może się wtargnąć.
        A niech jeszcze jakiś kierowca zatrzyma się żeby przepuścić pieszego. przecież policja powinna dawać takim mandaty za zatrzymywanie się przed przejściem.
        Tak przepisy mamy doskonałe. Szkoda tylko ze nie działające.
        • bimota Re: Przepisy sa dobre. Szkoda tylko ze nie działa 27.04.15, 13:07
          MYSLI I LEZIE BEZMYSLNIE...
          • samspade Re: Przepisy sa dobre. Szkoda tylko ze nie działa 27.04.15, 13:21
            A kierowca nie myśli i bezmyślnie jedzie.
    • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 09:59
      Jacy specjalisci takie pomysly.
      To chyba te same tuzy intelektu stworzyly obowiazek odblaskow dla pieszych. To w tych samych glowach pojawil sie pomysl zeby rowerzysta mial obowiazek zatrztmac sie przed skrzyzowaniem.
      Z pieszymi byl dobry projekt. Jasny czytelny. Ale eksperci wzieli go na tapete.
      Problem z mentalnoscia? Jest. Wyrazny. Z mentalnoscia "ekspertow" i "spcjalistow".
    • galtomone Dla Samspade ;-) 27.04.15, 10:22
      Co prawda tych argumentów już chyba uzywalem, ale może jeszcze raz przemyslisz...?

      1. Argumenty dlaczego nie: www4.rp.pl/artykul/1186566-Przejscie-na-czerwonym-nie-bedzie-legalne.html

      "„Warto zwrócić uwagę, że poziom bezpieczeństwa pieszych w Polsce nie osiągnął jeszcze wystarczająco satysfakcjonującego poziomu. Od lat poważnym problemem jest relatywnie wysoki udział pieszych w wypadkach drogowych" – odpisał wiceminister infrastruktury Zbigniew Rynasiewicz."

      Tylko, ze to inf. która nie jest zadnym argumentem.
      Ja chciałbym wiedzieć, czy więcej pieszych gninie na pasach (gdy maja pierszenstwo), na zielonym swietle (gdy maja pierszenstwo) czy jednak tam gdzie przechodzą nielegalnie.

      W liczbach bezwzględnych i np. na 100 przechodzących osob.
      Dopiero to daloby jakiś obraz prawdziwej sytuacji.

      Obecnie odp. raczej brzmi nie - bo nie!

      Zwracam Wam tez uwagę, ze zilona strzalka (czyli zaufanie kierowcy, ze pomimo czerownego w pewnych warunkach może przejchac) tez nie obowiazywalo na naszych drogach zawsze. Ktoregos dnia ktoś stwierdził, ze to może jest dobry pomysl...
      I co jest??? Czy jednak stłuczek jest z tego powodu więcej i ginących kierowcow.
      Sam zrezygnowałbym z tych strzalek tam, gdzie w gre wchodzą tez piesi, bo wydaje mi się, ze one tez przyczyniają się do wzrostu wypadkow.

      Ale czytamy dalej...

      Dodaje, że interpelacja posła Poznańskiego pomija problemy osób starszych i z ograniczoną mobilnością. „Dopuszczenie możliwości przekraczania jezdni przy wyświetlonym czerwonym sygnale świetlnym mogłoby stanowić istotne ryzyko dla zdrowia i życia tej grupy osób" – wywodzi wiceminister.

      To zaraz... my dopuszczamy mozlwiosc, ze obywatel sam,swiadomie podejmuje decyzje czy zmuszamy niepelnosrpawnych (nawet jak nie chcą) do takich dzialan. Czy tez wpychamy staruszki na czerownym na pasy. Sorry... ale w mojej ocenie argument jest to kretynski!!!

      2. A teraz argumentacja w druga storne.

      A). video


      B). Teks z fejsa: www.facebook.com/swobodneprzejscienaczerwonymswietle/posts/1584772048468649

      Marcin Baciński - Mikroblog‎Depenalizacja przechodzenia przez ulicę na czerwonym świetle

      Volenti non fit iniuria (chcącemu nie dzieje się krzywda) - stara zasada prawa rzymskiego, która jasno określa, że człowiek, podejmując decyzję, gotowy jest też ponieść jej konsekwencje.
      Osobiście uwielbiam to stwierdzenie i z dumą noszę koszulkę od Red is Bad z tym hasłem. Doskonałe odzwierciedlenie tej zasady, znajduję w kwestii przejść dla pieszych. Otóż, w naszym pięknym kraju, DOROSŁY CZŁOWIEK nie może przejść przez ulicę na czerwonym, nawet jeśli nic nie jedzie. Inaczej, może oczywiście przejść, ale krzywda się zadzieje. Mandat uszczupli budżecik delikwenta o 50-100 zł, w myśl ustawy prawo o ruchu drogowym oraz taryfikatora. Spokojnie, to wszystko dla naszego dobra smile emoticon
      Kluczowe jest słowo "depenalizacja", czyli odejście od karania. Jeżeli przejście przez jezdnię (nawet na czerwonym świetle i w miejscu innym niż pasy) nie powoduje żadnej kolizji z pojazdami, powinno być dozwolone - tak podpowiada zdrowy rozsądek. Niestety coraz trudniej o niego, więc niektórym ciężko to sobie wyobrazić. Powód jest prosty - jest to coś nowego, coś innego, a oni sami nie nawykli. Kto z Państwa narzeka, że może skręcać w prawo na czerwonym, dzięki zielonej strzałce? Jak mniemam, nikt smile emoticon
      Uwaga zielona strzałka, nie istniała od zawsze. Tak to już jest, że pewne rozwiązania, które okazują się świetne i przynoszą korzyści, ktoś kiedyś musiał wymyślić i wprowadzić w życie, wbrew głosom na NIE. Rzeczą niesłychanie dziwną jest natomiast to, że nikt nie protestuje w sprawie przejść dla pieszych bez sygnalizacji. Na tych przejściach, ludzie zeń korzystający, sami podejmują decyzję, kiedy przejść, a kiedy nie - normalna sprawa.
      Dlaczego zatem, ta sama osoba, na innym przejściu, nie może podjąć takiej decyzji? Bo nie, ma czekać na zielone i koniec tongue emoticon Wybaczcie Państwo sarkazm, ale trudno szukać tu racjonalnych argumentów. Naturalnie, znajdą się głosy, że bezpieczeństwo, itd. Pamiętajmy, sygnalizatory zostają i kto chce, nadal korzysta z nich tak, jak do tej pory. Druga sprawa, dość przewrotnie - czy przypadkiem ludzie nie giną potrącani na pasach właśnie na zielonym świetle? Część z tych wypadków notabene spowodowane jest uśpioną czujnością przechodniów, no bo przecież zielone to nie patrzę tylko śmiało idę. Niestety, w tym przypadku, blacha zawsze zwycięska.
      Oczywiście, akcja dotycząca depenalizacji, jak i ten tekst, nie są zachętą, by teraz wszyscy przechodzili na czerwonym świetle albo podejmowali zbędne, głupie ryzyko. Zamysłem jest odejście od karania i uchylenie furtki - taki skrawek wolności i odpowiedzialności w uregulowanym obszarze, wiosenny powiew normalności. Brzmi ciekawie?
      • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 10:40
        No tak - minister "powiedział co wiedział" a nie wiedział zbyt wiele, a Makłowicz i Baciński zwyczajnie i prostymi słowami uzasadnili, dlaczego mają rację.
        Podoba mi się stwierdzenie (poparte przez mojego kolegę ze służb), że w Polsce prawo jest takie, że dobiera się do dupy tym, którzy nie szkodzą albo szkodzą mało, a pozwala działać prawdziwym szkodnikom i przestępcom.
        Zresztą - widać to w działaniach drogówki, o czym trąbię od lat.
      • samspade Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 12:30
        galtomone napisał:

        > Co prawda tych argumentów już chyba uzywalem, ale może jeszcze raz przemyslisz.
        > ..?

        Ale co mam przemyśleć? Przecież o kondycji ekspertów i specjalistów wyraziłem się jednoznacznie. O karaniu za przechodzenie na czerwonym czy poza przejściem też.
        • galtomone Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 14:11
          A czytles, sluchales argumentow z postu powyzej?
          Ot chocby dosc podstawowego: Volenti non fit iniuria (chcącemu nie dzieje się krzywda)
          • samspade Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 14:28
            Czytałem. A ten podstawowy jest o tyle dobry że jest uniwersalny. Ale ma dużo *.
            Dla mnie sprawa jest jasna. Przechodzę na czerwonym tylko kiedy jest pusto.
            Przechodzę poza przejściem dopiero kiedy przepuszczę samochody. Bo to jeden aspekt.
            Trzeba robić nie tylko żeby nam nie działa się krzywda ale żeby nie przeszkadzać innym.
            • galtomone Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 14:48
              Ale to co napisales jest oczywiste. I nie stawiaj jak minister kwesti depenalizacji (czesci zachowan) z zachecaniem czy zmuszaniem staruszek do przebigania na czerownym.
              Za spowodowanie wypadku, zaklocenia ruchu itd... nadal pieszy moze byc ukarany!!!!!

              Ale nie w sytuacji ewidentnej, gdu ani jemu to nie zagraza ani nikomu nie przeszkadza.

              Nikt nigdy nie porponowal by dozwolone bylo pakowanie sie na czerwonym pod nadjezdzajace auto czy zeby (nawet jesli tylk na trabieniu sie skonczy) nie karac pieszego!!!!!!

              Moze teraz zmienisz danie (bo tak to wlasnie dziala na zachodzie)???
              • samspade Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 14:53
                galtomone napisał:

                > Moze teraz zmienisz danie (bo tak to wlasnie dziala na zachodzie)???

                Ale w jakiej sprawie ma zmienić zdanie?
                • galtomone Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 15:08
                  Nie czytales? Depenalizacji czerwonego... przynajmniej tak wnioskowalem z tego co napisales.
                  Bo mowimy o depenalizacji tego przechodzenia w szczegolnych sytuacjach a nie generalnie....
                  • samspade Nie zmieniłem i nie mam zamiaru zmieniać 27.04.15, 15:14
                    Gdybym zmienił zdanie to uważał bym że trzeba karać.
                    Przecież wyraźnie napisałem że nie widzę problemu jeżeli przechodzący nie utrudnia innym.
                    I nie chodzi tylko o czerwone ale o przechodzenie poza przejściami w ogóle.
                    • galtomone Re: Nie zmieniłem i nie mam zamiaru zmieniać 27.04.15, 16:03
                      samspade napisał:

                      > Gdybym zmienił zdanie to uważał bym że trzeba karać.
                      > Przecież wyraźnie napisałem że nie widzę problemu jeżeli przechodzący nie utrud
                      > nia innym.
                      > I nie chodzi tylko o czerwone ale o przechodzenie poza przejściami w ogóle.

                      No to sorry... ale cala poprzednia dyskusje tlumaczyles mi, ze nie jestes za depenalizacja przechodzenia na czerownym.... Albo gadalem z kims innym...

                      Bo przeciez dzis za przechodzenie o jakim mowisz, ukarany zostaniesz.
                      • samspade Re: Nie zmieniłem i nie mam zamiaru zmieniać 27.04.15, 16:18
                        galtomone napisał:

                        > No to sorry... ale cala poprzednia dyskusje tlumaczyles mi, ze nie jestes za de
                        > penalizacja przechodzenia na czerownym.... Albo gadalem z kims innym...

                        Gadałeś z kimś innym.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,20,156728939,156734791,Re_Przechodzenie_na_czerwonym_bez_mandatu.html
                        forum.gazeta.pl/forum/w,20,156728939,156730025,Re_Przechodzenie_na_czerwonym_bez_mandatu.html
                        • galtomone Re: Nie zmieniłem i nie mam zamiaru zmieniać 27.04.15, 17:48
                          No to najserdzeczniejsze sorry....
        • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 17:24
          samspade napisał:

          > Ale co mam przemyśleć? Przecież o kondycji ekspertów i specjalistów wyraziłem s
          > ię jednoznacznie.

          A to nie ty byłeś jednym z tych, co twierdzili, że zwykły szary kierowca nie ma szans w ocenie sytuacji drogowej przy konfrontacji z ekspertem/specjalistą (czyli urzędasem nie ruszającym dupy zza biurka)?

          • samspade Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 17:37
            klemens1 napisał:

            > A to nie ty byłeś jednym z tych, co twierdzili, że zwykły szary kierowca nie ma
            > szans w ocenie sytuacji drogowej przy konfrontacji z ekspertem/specjalistą (cz
            > yli urzędasem nie ruszającym dupy zza biurka)?

            Nie. Twierdziłem i twierdzę że ktoś jadąc drogą po raz pierwszy nie jest w stanie ocenić czy znaki stoją prawidłowo czy nie. Twierdziłem ze jadąc nieznaną drogą przyjmuję że znak informujący mnie o pierwszeństwie/ustąp ustawiony jest prawidłowo. Że znak przejście też jest ustawiony prawidłowo i że pieszy może chcieć przejść. Pamiętam że pisałem że nie roztrząsam czy znak OZ stoi prawidłowo czy powinien być 100 metrów później skoro jadę przez miejscowość z zabudowaniami, przejściami , przystankami kręcą się piesi itp.
            Twierdziłem i twierdzę że ludzie łamiący przepisy mogą popełnić błąd w ocenie sytuacji na drodze. Im bardziej olewają przepisy tym bardziej są narażeni na sytuacje niebezpieczne.
            Pamiętam ze twierdziłem też że stwierdzenie że osoba ustawiająca znaki nie zna terenu jest nadużyciem.
            Pamiętam tez jak twierdziłem że brakuje czytelności w kwestii ograniczeń prędkości, ogólnej organizacji ruchu (podawałem przykłady z bodajże DK12).
            I pamiętam że twierdziłem też że sprowadzanie oznakowania do prędkości jest bezsensowne.
            • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 21:58
              samspade napisał:

              > Twierdziłem i twierdzę że ktoś jadąc drogą po raz pierwszy nie jest w stan
              > ie ocenić czy znaki stoją prawidłowo czy nie.

              Nie zawsze jest w stanie, ale przeważnie jest. Tzn. po przejechaniu pierwszy i kolejny raz jego ocena oznakowania się z reguły nie zmienia.

              > Twierdziłem ze jadąc nieznaną drogą przyjmuję że znak informujący mnie o pierwszeństwie/ustąp ustawiony jest prawidłowo.

              Ale to się raczej nie zmienia w czasie?

              > Pamiętam ze twierdziłem też że stwierdzenie że osoba ustawiająca znaki nie zna
              > terenu jest nadużyciem.

              Szkoda, że osoba, która sama to przyznała o tym nie wiedziała.

              > I pamiętam że twierdziłem też że sprowadzanie oznakowania do prędkości jest bez
              > sensowne.

              Oczywiście - bo wiele innego oznakowania jest podobnie fachowo ustawione.

              Podsumowując: wg ciebie kierowca ma jednak szanse w starciu z fachowcem/ekspertem.

              • samspade Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 23:00
                A przyjmuj sobie co tam chcesz.
                I mógłbyś podać rewelacje osoby która twierdzi, wróć która wie ze każdy znak jest ustawiony przez osobę, która nie zna miejsca.
                • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 28.04.15, 10:18
                  samspade napisał:

                  > A przyjmuj sobie co tam chcesz.

                  Sam dopiero co zaprzeczyłeś, jakoby kierowca owych szans nie miał. Więc co mam przyjmować, skoro wystarczy przeczytać, co napisałeś?

                  > I mógłbyś podać rewelacje osoby która twierdzi, wróć która wie ze każdy znak je
                  > st ustawiony przez osobę, która nie zna miejsca.

                  Nie mógłbym, bo nie znam takiej osoby ani takich rewelacji.
                  • samspade Re: Dla Samspade ;-) 28.04.15, 12:27
                    klemens1 napisał:

                    > Sam dopiero co zaprzeczyłeś, jakoby kierowca owych szans nie miał. Więc co mam
                    > przyjmować, skoro wystarczy przeczytać, co napisałeś?

                    Jadąc drogą po raz n-ty szanse masz. Ale czy to cokolwiek zmienia? I tam nie ma co jechać dużo za szybko bo im limit "przykręcony" tym większe prawdopodobieństwo spotkania się z patrolem
                    • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 28.04.15, 18:03
                      samspade napisał:

                      > Jadąc drogą po raz n-ty szanse masz.

                      To dlaczego w 99% przypadków tak samo oceniam tę drogę jak za pierwszym razem?

                      > Ale czy to cokolwiek zmienia? I tam nie ma
                      > co jechać dużo za szybko bo im limit "przykręcony" tym większe prawdopodobieńs
                      > two spotkania się z patrolem

                      To już osobna sprawa. Praktyczne ryzyko zostania upolowanym jest prawie zerowe.
                      • samspade Re: Dla Samspade ;-) 28.04.15, 18:14
                        klemens1 napisał:

                        > To dlaczego w 99% przypadków tak samo oceniam tę drogę jak za pierwszym razem?

                        Może dlatego ze kiedy jedziesz pierwszym razem przyjmujesz że znak przejście dla pieszych oznacza że jest tam przejście. czy znak ustąp pierwsz. oznacza że na drugiej drodze jest znak droga z pierwsz.
                        • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 29.04.15, 12:18
                          samspade napisał:

                          > Może dlatego ze kiedy jedziesz pierwszym razem przyjmujesz że znak przejście dl
                          > a pieszych oznacza że jest tam przejście. czy znak ustąp pierwsz. oznacza że na
                          > drugiej drodze jest znak droga z pierwsz.

                          Przyczyna musi być inna, bo nie piszę o znakach stwierdzających fakt, tylko o znakach czegoś zabraniających, np. wyprzedzania albo przekraczania określonej prędkości.
                          Do mojej oceny wliczam również zasadność znaku.
                          • samspade Re: Dla Samspade ;-) 29.04.15, 13:51
                            A jak według ciebie ustawiane są znaki zakazu? Bo piszesz że w 99% pierwsze spostrzeżenie pokrywa się z kolejnym. I jak się zachowujesz kiedy jedziesz drogą po raz pierwszy? Dostosowujesz się do znaków czy do oceny (ryzykując że trafisz na ten 1%)?
                            • klemens1 Re: Dla Samspade ;-) 29.04.15, 15:16
                              samspade napisał:

                              > A jak według ciebie ustawiane są znaki zakazu?

                              Losowo.

                              > Bo piszesz że w 99% pierwsze spo
                              > strzeżenie pokrywa się z kolejnym. I jak się zachowujesz kiedy jedziesz drogą p
                              > o raz pierwszy? Dostosowujesz się do znaków czy do oceny (ryzykując że trafisz
                              > na ten 1%)?

                              Dostosowuję się do własnej oceny.

      • bimota Re: Dla Samspade ;-) 27.04.15, 12:30
        COZ... GALUS JEST TYPOWYM WYBORCA - NAJPIERW GLOSUJE NA BANDYTOW, POTEM WIECZNIE NARZEKA...
    • bimota Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 12:12
      A JA, ZDAJE SIE, PYTALEM, Z JAKIEJ OKAZJI CIE TAM ZAPROSILI... Z OKAZJI ZAINTERESOWANIA GOKARTAMI ? NO W SUMIE MOZNA POTRAKTOWAC TO JAKO RETORYCZNE, SORO PRZEWODZI TAM BUBLEWICZKA, KTORA KOMPETENCJE MA UJEMNE... CHYBA ZE W PRODUKOWOANIU BUBLI...
      • who_cares Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 14:56
        Trochę niegrzecznie, zazdrościsz czy co ?
        Przy okazji się podepnę , jakie tematy w zakresie BRD są jeszcze poruszane na spotkaniach ( oprócz medialnych idiotyzmów typu nakaz opon zimowych od ... do .... ) ? Czy jest wogóle rozważana idea liberalizacji szkoleń przed egzaminem na prawo jazdy ( na przykład wzorem GB możliwość szkolenia przyszłego kierowcy przez starszego stażem i wiekiem kierowcę z rodziny po wykupieniu odpowiedniego ubezpieczenia) ?
        • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 15:09
          A jak tego kierowca chcesz nauczyc odpowiedzi na 3000 idiotycznych I tajnych pytan? (choc podobno sad jednak orzekl ze sa w dominie inf. publicznej - wiec kiedys moze je wszystkie poznamy....)
          • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 15:15
            A skąd wiesz że jest 3000 idiotycznych pytań?
            • who_cares Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 15:25
              Teorii niech się uczy sam. Ja bym jednak chciał mieć możliwość nauczenia własnego dziecka jak powinno się prawidłowo jeździć i nie przez śmieszne 30 godzin kursu tylko przez tyle czasu aż uznam że jest gotowe na egzamin i zdobycie uprawniań.
            • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 16:04
              A liczba ma dla ciebe w tym najwieksze znaczenie? Bo jakbys nie zauwazyl to sarkazm a jesli znasz sprawe gzaminu to wiesz, ze nie 3000 jest problematyczne tylko calosc generalnie....
              • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 16:19
                Znam sprawę. I najgorszą rzeczą jest fakt że nie da się teraz wykuć pytań na blachę.
                Ciekawe że wtedy niejasne pytania nie były przeszkodą. Nie tworzyły się urban legends
                • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 17:47
                  No z tego co wiem to sa pytania o szerokosc tablic, wysokosc lewarka, czy jakies pierdoly zwiazane z mechanika, ktore mogly sie pryzdac kierowcy 20 lat temu...
                  • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 17:48
                    Właśnie o tym pisałem. Urban legends. Są też rzekomo pytania o częstotliwość działania kierunkowskazu itp.
                    • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 18:31
                      No wlasnie - rzekomo - bo nikt kompletu pytan nie widzial. A to bzdura, bo skoro przpisy nie sa tajemnica to dlaczego pytania o nie sa?
                      Wsytarczy ze beda dobre I o kazdy potrzebny kierowcy.
                      • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 18:58
                        Zauważyłeś ze nie było problemu kiedy były jawne? Nie były dobre, ale ludzie uczyli się na blachę. Osobiście znam osobę, która uczyła się przepisów z testów. A może uczył się testów.
                        • bimota Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 19:08
                          WIEKSZOSC TAK ROBILA
                        • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 07:22
                          Bo podejście było idiotyczne.
                          Raz, ze pytan było mało, a dwa ze wtedy i w obecnej formie te pytania nadal niczego nie sprawdzają.

                          Kierowca nie tylko powinien znac PORD ale wiedzieć (przy zalozeniu, ze jego zapisy sa sensowne - dziś niestety czesc nie jest) DLACZEGO!!!! sa tak sformułowane itd....

                          Zatem np. pytania powinny być w formie - co masz zrobić przed przejściem dla pieszych i dlaczego?
                          Dlaczego gdy tyl twojego (przednionapędowego) auta wpada w poślizg :
                          A- dodajesz gazu
                          B - ostro hamujesz
                          C- sciagasz noge z gazu

                          Itp. - Wybierz dobra odpowiedz i uzasadnij.

                          Zreszta po chilere ja wymyślam nowe rzeczy?
                          Niemcy, Szwedzi, Brytyjczycy - maja dobry system szkolenia, mało wypadkow, kierowcy sa dobrze przygotowani.

                          Nie prościej po prostu skopiować wszystko co się da z ich systemow? Po cholerę wymyslac kolo na nowo???
                          • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 09:00
                            Poprzednie testy też zawierały pewien odsetek pytań pułapek bardziej na poziomie "co poeta miał na myśli" często związanych z subtelnościami i brakiem precyzji języka potocznego. Ludzie mało inteligentni nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, tylko wszystko jak leci bezrozumnie wkuwali, a ci bardziej rozgarnięci na blachę tylko te pułapki musieli, a resztę na rozum wystarczyło. Jednak na ogół statystycznie w zestawie nie zdarzało się takie zagęszczenie pułapek aby nie dało się zdać polegając tylko na rozumie.
                            Przy dzisiejszym systemie największy problem mają mają ci, którzy chcieli by bezrozumnie wykuć. Bo wprawdzie pewnie są też pułapki (których rzecz jasna być nie powinno wcale), jednak podejrzewam, że statystycznie na zestaw nie powinny raczej być powodem uwalenia, jeśli tylko na część rozumową odpowie się prawidłowo. A tak nawiasem mówiąc pisali kiedyś o tym, że posadzili jakiegoś dyrektora WORDU przed nowym systemem i ten oblał. Ten który powinien być najmądrzejszy ze wszystkich w tym temacie.
                          • samspade Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 12:34
                            Nie wiem czy dobre były by otwarte pytania na egzaminie.
                            Mnie najbardziej zastanawiają pytania gdzie najbardziej liczy się umiejętność uważnego czytania.
        • bimota Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 18:15
          A CO ZA ROZNICA CZY ZAZDROSZCZE ? JESTEM ZWYCZAJNIE CIEKAW W JAKI SPOSOB DOKONYWANA JEST SELEKCJA NA TAKIE STANOWISKA...

          CO DO EGZAMINOW, TO ZNAM Z 1. REKI NIEDAWNY PRZYPADEK, GDZIE DZIECIAK Z DYSLEKCJA ZDAL GO ZA 2. PODEJSCIEM... MYSLE, ZE IDITYCZNYCH PYT. NIE JEST AZ TYLE BY ZAWALIC EGZAMIN.
    • aka10 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 18:48
      waldemar_florkowski napisał(a):


      > - media mocno rozdmuchały informację, że pierwszeństwo będzie miał pieszy docho
      > dzący do przejścia dla pieszych, przyznam że przy obecnej mentalności kierowców
      > i pieszych nie widziałem tego.
      > - zmiana ma dotyczyć pierwszeństwa pieszego który oczekuje przy przejściu dla p
      > ieszych, obecnie ma pierwszeństwo, gdy na dobrą sprawę postawi nogę

      Nareszcie. Moze funkcjonowac w innych krajach, moze i w Polsce. Mandaty walic od poczatku, to sie ludzie naucza.
      • piotr33k2 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 22:14
        na przejsciach dla pieszych szczególnie na rondach ciagle ktos dochodzi wchodzi i stoi, i własciwie bez wymuszenia pierwszęnstwa( według tych nowych przepisów) samochód praktycznie nie ma szans przejechac, i tyle w temacie.
        • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 07:23
          Nie rozumiem dokładnie co masz na myśli.... Ze co pieszy whcodzi na przejście na rondzie i stoi na srodku?
          • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 09:06
            Podejrzewam, że chodziło o miejsca gdzie jest tak dużo pieszych, że praktycznie bez przerwy ktoś właśnie przechodzi. Czyli gdy jakiś pieszy jest na przejściu, to inny dochodzi, gdy ten pierwszy schodzi, to ten drugi wchodzi i taki stan może sobie trwać bez końca.
            • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 09:43
              W takich miejscach na całym swiecie zwykle staia się swiatla.
              • tbernard Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 29.04.15, 09:55
                galtomone napisał:

                > W takich miejscach na całym swiecie zwykle staia się swiatla.

                Ale sama ta dyskusja ma swoje źródło w tym, że nieco różnimy się od świata cywilizowanego.
            • piotr33k2 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 23:31
              tbernard napisał:

              > Podejrzewam, że chodziło o miejsca gdzie jest tak dużo pieszych, że praktycznie
              > bez przerwy ktoś właśnie przechodzi. Czyli gdy jakiś pieszy jest na przejściu,
              > to inny dochodzi, gdy ten pierwszy schodzi, to ten drugi wchodzi i taki stan m
              > oże sobie trwać bez końca.
              dokładnie , duzo jest takich rond z takimi przejsciami . w myśl nowych przepisów niemożliwe bedzie tam prawidłowe zgodne z tym przepisami wjechanie na rondo a nawet zjechanie z niego
              • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 29.04.15, 07:05
                W takich miejscach (to nie tylko ronda ale przejscia w miescie - z duzym ruchem pieszych I aut) sa konieczne swiatla dla wszystkich uczestnikow ruchu.
    • gazetna Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 27.04.15, 23:16
      Jak to jest, że w Niemczech polscy kierowcy jakoś ustąpią człowiekowi co czeka przy przejściu,
      oczywiście wzorem niemieckich kierowców.
      A w Polsce chamstwo jeszcze gazu dodaje i można sobie czekac.... np. jak zagraniczny kierowca wreszcie się zatrzyma aby umożliwic przejscie przez ulicę.
      • misiaczek1281 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 11:32
        Wyobraźmy sobie ruchliwą droge na której pieszy dochodzący do przejścia bez syganlizacji ma pierwszeństwo...piesi będą bezmyślnie wchodzić na pasy a pędzące 70-100 km/h samochody sie zatrzymają z piskiem opon tamując ruch? wtedy bedzie chaos i zagrożenie jeszcze większe niz dotąd:)
        • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 12:26
          A dlaczego pisi maja zaczac bezmyslnie wchodzic na pasy, soro dzis tego nie robia...
          Nie mierz wszystkich wlasna miara. To, ze ty nie masz instynktu samozachowawczego, nie znaczy ze inni tez.
          • misiaczek1281 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 13:10
            galtomone napisał:

            > A dlaczego pisi maja zaczac bezmyslnie wchodzic na pasy, soro dzis tego nie rob
            > ia...
            > Nie mierz wszystkich wlasna miara. To, ze ty nie masz instynktu samozachowawcze
            > go, nie znaczy ze inni tez.
            >

            dlatego że beda mieli pierwszeństwo i poczucie złudnej przewagi nad samochodami....
            U pieszych instynkt samozachowawczy jest silniejszy gdy przepisy przeciwko nim:)
            • galtomone Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 14:32
              Po co ja sie odzywam do ciebie - moj blad...
        • jureek Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 28.04.15, 13:15
          misiaczek1281 napisał:

          > Wyobraźmy sobie ruchliwą droge na której pieszy dochodzący do przejścia bez syg
          > anlizacji ma pierwszeństwo...piesi będą bezmyślnie wchodzić na pasy a pędzące 7
          > 0-100 km/h samochody sie zatrzymają z piskiem opon tamując ruch? wtedy bedzie c
          > haos i zagrożenie jeszcze większe niz dotąd:)

          Widzisz, że jest przejście, a mimo to pędzisz 70-100 kmh?
          Do skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu też dojeżdżasz z taką prędkością, a gdy widzisz, że coś nią jedzie, to hamujesz z piskiem opon i tamujesz ruch?
          • galtomone Na jego obrone... 28.04.15, 14:35
            jureek napisał:

            > Widzisz, że jest przejście, a mimo to pędzisz 70-100 kmh?

            A ile ma pedzic.... 50... 30... w PL to bedzie linczem grozic a na 100% trabieniem I wygrazaniem przez okno.
            Juz zwalnanie do 70 - punkt, sprawia, ze polowa debili jest zaskoczona....

            www.google.pl/maps/@49.935865,18.985339,3a,75y,343.81h,72.88t/data=!3m4!1e1!3m2!1sGJSTGCRBzdp0vneYCiSkXQ!2e0
            • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 15:57
              galtomone napisał:

              > A ile ma pedzic.... 50... 30... w PL to bedzie linczem grozic a na 100% trabien
              > iem I wygrazaniem przez okno.

              Z dwojga złego wolę to wygrażanie niż rozjechać pieszego na przejściu.

              > Juz zwalnanie do 70 - punkt, sprawia, ze polowa debili jest zaskoczona....
              >
              > www.google.pl/maps/@49.935865,18.985339,3a,75y,343.81h,72.88t/data=!3m4!1e1!3m2!1sGJSTGCRBzdp0vneYCiSkXQ!2e0

              Tam akurat widoczność okolic przejścia jest tak dobra, że nawet jadąc 70 (i z odpowiednim odstępem do poprzednika) z daleka widać, że ktoś zamierza wejść na przejście i można spokojnie wyhamować.
              Przy okazji mam pytanie do forumowego eksperta. Czy na posiedzeniach ciał opiniujących zmiany w ustawie padały propozycje, żeby obowiązkowo wyposażyć w sygnalizację świetlną wszystkie przejścia na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 50 kmh i na drogach o wielu pasach ruchu?
              • galtomone Re: Na jego obrone... 28.04.15, 16:11
                To tylko przyklad.
                Na wiekszosci dwupasmowek przed przejsciem jest ograniczenie tylko do 70 zamiast 50.... bo to nasze golwne drogi szybkiego ruchu, nadal...
                • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 16:27
                  galtomone napisał:

                  > To tylko przyklad.
                  > Na wiekszosci dwupasmowek przed przejsciem jest ograniczenie tylko do 70 zamias
                  > t 50.... bo to nasze golwne drogi szybkiego ruchu, nadal...

                  To, że jest ograniczenie do 70, nie znaczy, że nie mogę zwolnić więcej, gdy widoczność jest zła, albo coś zasłania przejście.


                  • galtomone Re: Na jego obrone... 28.04.15, 19:39
                    A ja cos takiego napisałem?
                    Bo, możesz jechać pociągiem... ale nie o tym dyskutujemy. Jazda 70 przed przejściem dla pieszych jest niestety zgodna z przepisami a wolniejsza wcale nie bezpieczniejsza, bo w warunkach PL sam stajesz się celem.
                    • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 19:58
                      galtomone napisał:

                      > Bo, możesz jechać pociągiem... ale nie o tym dyskutujemy. Jazda 70 przed przejś
                      > ciem dla pieszych jest niestety zgodna z przepisami

                      Przepis o zachowaniu szczególnej ostrożności przed przejściami nie zawiera w sobie nakazu zwolnienia?
                      Przypomniała mi się historia, gdy jadąc z dorosłymi już dziećmi na pokładzie, zostałem przez nie pouczony, że mimo iż zwolniłem lekko przed doskonale widocznym i pustym przejściem dla pieszych, to i tak oblałbym w Niemczech egzamin na prawo jazdy. Wiesz, dlaczego bym oblał? Ano dlatego, że egzaminator siedzący z tyłu zobaczyłby (tak samo jak przyuważyły to moje dzieci), że nie przełożyłem prawej nogi z pedału gazu nad pedał hamulca.
                      • bimota Re: Na jego obrone... 28.04.15, 20:11
                        nic dziwnego,z e potem tylu kretynow..
                        • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 20:14
                          bimota napisał:

                          > nic dziwnego,z e potem tylu kretynow..

                          Tylko, że ci, których nazywasz kretynami, jakoś nie rozjeżdżają tylu pieszych, co nasi super inteligentni miszczowie.
                      • galtomone Re: Na jego obrone... 29.04.15, 07:06
                        Ale mowimy o samych przepisach w oderwaniu od rzeczywistosci czy o Polskich drogach I kierowcach?
                        • jureek Re: Na jego obrone... 29.04.15, 10:28
                          galtomone napisał:

                          > Ale mowimy o samych przepisach w oderwaniu od rzeczywistosci czy o Polskich dro
                          > gach I kierowcach?

                          Pisałeś, że jazda 70 po drodze przed przejściem dla pieszych jest zgodna z przepisami. Więc chyba pisałeś o przepisach, nie? Dlatego spytałem, jak to się ma do przepisu o zachowaniu szczególnej ostrożności. Zapytałem więc o przepisy, bo to, że w rzeczywistości te przepisy ani nie są egzekwowane, ani przestrzegane, jest mi wiadome.
                          • galtomone Re: Na jego obrone... 29.04.15, 11:14
                            No ma sie tak, ze dopoki kogos nie zabijesz (cyi torche po czasie) I tyko w przypadku gdy ten ktos nie wtargnal bezczenie na pasy bedzie ci grozic kara.

                            Za jazde 70 I nie zwolnienie juz nie - tak czy nie?
              • waldemar_florkowski Re: Na jego obrone... 28.04.15, 16:23
                "Czy na posiedzeniach ciał opiniujących zmiany w ustawie padały propozycje, żeby obowiązkowo wyposażyć w sygnalizację świetlną wszystkie przejścia na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 50 kmh i na drogach o wielu pasach ruchu?"

                Nie spotkałem się z tym na posiedzeniu, ale jest to też argument
                • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 18:30
                  waldemar_florkowski napisał(a):

                  > "Czy na posiedzeniach ciał opiniujących zmiany w ustawie padały propozycje, żeb
                  > y obowiązkowo wyposażyć w sygnalizację świetlną wszystkie przejścia na drogach
                  > o dopuszczalnej prędkości powyżej 50 kmh i na drogach o wielu pasach ruchu?"
                  >
                  > Nie spotkałem się z tym na posiedzeniu, ale jest to też argument

                  Argument za czym? Za tym, żeby nie dawać pierwszeństwa pieszym? Czy za tym, żeby dać im pierwszeństwo i jednocześnie ustawowo zobowiązać zarządców dróg do wyposażenia przejść takich, jak wyżej opisałem, w sygnalizację świetlną.
                • galtomone Re: Na jego obrone... 28.04.15, 19:41
                  Tyle, ze durny.
                  Po pierwsze kto za to zapłaci?
                  Po drugie jaki to ma sens w miejscach gdzie pieszych jest mało?

                  Duzo prościej i taniej jest postawić większe oganiczenie predkosci na takich drogach, dac pieszym bezwzgeldne pierszenstwo a policje z krzakow tam gdzie porosta droga i ludzie zmiast 90 jada 105 postawić w okolice przejść dla pieszych. Budzet nie straci a bezpieczeństwo zyska!
                  • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 20:09
                    galtomone napisał:

                    > Tyle, ze durny.
                    > Po pierwsze kto za to zapłaci?

                    Podatnicy. Zamiast płacić na migające oślepiacze przed takimi przejściami, które i tak są olewane, lepiej wydać to na prawdziwą sygnalizację świetlną. Te migające pierdółki też kosztują, a z kolei sygnalizację świetlną na przejściach instaluje się nie tam, gdzie poprawiłoby to bezpieczeństwo pieszych, a tam, gdzie pieszych jest tak wielu, że przeszkadzają ruchowi pojazdów. Wszystko w interesie ruchu samochodowego, a pieszy niech se kupi auto zamiast plątać się na piechotę.

                    > Po drugie jaki to ma sens w miejscach gdzie pieszych jest mało?

                    Właśnie tam ma to sens, gdzie pieszych mało, a samochodów dużo. Chyba masz niewielkie doświadczenie jako pieszy, inaczej wiedziałbyś, jakim błogosławieństwem są w takich miejscach światła na przycisk.

                    > Duzo prościej i taniej jest postawić większe oganiczenie predkosci na takich dr
                    > ogach, dac pieszym bezwzgeldne pierszenstwo a policje z krzakow tam gdzie poros
                    > ta droga i ludzie zmiast 90 jada 105 postawić w okolice przejść dla pieszych. B
                    > udzet nie straci a bezpieczeństwo zyska!

                    Już to widzę, jak kierowcy przestrzegają tych większych ograniczeń.
                    Poza tym coś dziwne rzeczy opowiadasz z tym łapaniem na odcinkach bez żadnych ograniczeń, tylko z ustawowym ograniczeniem do 90. Ja w takich miejscach jeszcze nigdy kontroli prędkości nie widziałem.
                    No i jeszcze zadanie domowe. Potrafisz policzyć, o ile wydłuży Ci się droga hamowania, jeśli zamiast 90 pojedziesz 105?
                    • bimota Re: Na jego obrone... 28.04.15, 20:14
                      JAK TO FAJNIE SIE ROZPORZADZA CZYIMIS PIENIEDZMI...

                      JEDYNE SENSOWNE ROZWIAZANIE TO LIKWIDACJA WIEKSZOSCI PRZEJSC. I, OCZYWISCIE, ZNIESIENIE ZAKAZU PRZECHODZENIA GDZIE SIE CHCE.
                      • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 20:27
                        bimota napisał:

                        > JAK TO FAJNIE SIE ROZPORZADZA CZYIMIS PIENIEDZMI...

                        To nie Ty narzekałeś, że tak mało w Polsce torów wyścigowych dla tych, którzy chcieliby się pościgać?

                        > JEDYNE SENSOWNE ROZWIAZANIE TO LIKWIDACJA WIEKSZOSCI PRZEJSC. I, OCZYWISCIE, ZN
                        > IESIENIE ZAKAZU PRZECHODZENIA GDZIE SIE CHCE.

                        No to życzę powodzenia w przejściu do szkoły po drugiej stronie drogi we przeciętej przez drogę krajową z dużym natężeniem ruchu.
                        • jureek Re: Na jego obrone... 28.04.15, 20:29
                          Poprawiam, bo opuściłem jedno słowo i wyszedł taki bełkot, jakbym pisał na smartfonie:

                          No to życzę powodzenia w dojściu do szkoły znajdującej się po drugiej stronie drogi we wsi przeciętej na pół drogą krajową o dużym natężeniu ruchu.
                        • bimota Re: Na jego obrone... 29.04.15, 13:09
                          To nie Ty narzekałeś, że tak mało w Polsce torów wyścigowych dla tych, którzy chcieliby się pościgać?

                          MOZE, ALE CHYBA NIE ODCZULES BYM DOMAGAL SIE MASOWEJ ICH BUDOWY ? JESTEM ZA WIEKSZA DOSTEPNOSCIA TYCH, KTORE SA, A NIE LIKWIDOWANIEM ICH...

                          NIE RAZ PRZECHODZILEM PRZEZ DROGE I JAKOS NIGDY NIE MIALEM Z TYM PROBLEMOW. POZA TYM NIE MOWIE, ZE LIKWIDOWAC WSZYSTKIE, TYLKO PRAWIE WSZYSTKIE...
                    • galtomone Re: Na jego obrone... 29.04.15, 07:09
                      ompletnie sie nie zgadzam z Twoja argumentacja.
                      Jest dokladnie odwrotnie I to pokazuje zachodnie przyklady.
                      Chyba, ze mamy wizje dwoch roznych drog i sytuacji w glowach...

                      Poza tym mam wrazenie, ze jestes w swojej wizji nie konsekwentny.

                      Bo w jednym posicie piszesz, ze przeciez jak jest przejscie I ograniczenie do 70 to mozna
                      zwolnic, I w czym problem?

                      Po czym w kolejnym argumentujesz ze ludzie I tak nie zwolnia.... No to albo w jednym miejscu albo drugim Twoj argument nie ma mocy... (bo w drugim posiecie, mowe, ze mozna nakazac jazde np. 50 a nie powiedziec ze mzna wolniej niz 70 - I sie z tym nie zgadzasz).
          • misiaczek1281 Re: Zmiana przepisów dotyczących pieszego 29.04.15, 12:27
            jureek napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > Wyobraźmy sobie ruchliwą droge na której pieszy dochodzący do przejścia b
            > ez syg
            > > anlizacji ma pierwszeństwo...piesi będą bezmyślnie wchodzić na pasy a pęd
            > zące 7
            > > 0-100 km/h samochody sie zatrzymają z piskiem opon tamując ruch? wtedy be
            > dzie c
            > > haos i zagrożenie jeszcze większe niz dotąd:)
            >
            > Widzisz, że jest przejście, a mimo to pędzisz 70-100 kmh?
            > Do skrzyżowania z drogą z pierwszeństwem przejazdu też dojeżdżasz z taką prędko
            > ścią, a gdy widzisz, że coś nią jedzie, to hamujesz z piskiem opon i tamujesz r
            > uch?

            ja tak nie robie....ale wielu kierowców owszem ...i co bedzie gdy pieszy nagle wtargnie na pasy pewny siebie bo przeczytał o nowych przepisach ?:)
            • galtomone Jak to co bedzie? 29.04.15, 13:40
              selekcja naturalna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka