Gość: Marek
IP: *.atlanta-48-49rs.ga.dial-access.att.net
10.04.02, 03:58
autoweek.com/images_content/2002_04/0415-Blotus2.jpg
autoweek.com/weekart/2002/0415/0415-Blotus3.jpg
autoweek.com/weekart/2002/0415/0415-Blotus4.jpg
autoweek.com/weekart/2002/0415/0415-Blotus5.jpg
Przyklad ze mozna zrobic samochod o zdumiewajacych osiagach nawet jezeli ma
sie do dyspozycji malutki silniczek 1.8L o mocy 120 KM (jest tez wersja 135 KM
i 190KM). Ten samochodzi wazy tyle co maluch (ok. 800 kg) i rozpedza sie do
100'tki w 5.7 sekundy. Dla zmniejszenia masy (i ceny) nie ma niczego - ani
poduszek, ani klimy, ani CD, ani ABS'u, ESP itp. Siedzi sie tak nisko ze
wlaciciele skuterow spogladaja na kierowce z gory. Bagaznik praktycznie nie
wystepuje. W korku wnetrze sie strasznie nagrzewa od silnika (za plecami
kierowcy). Glosnosc we wnetrzu jest zdumiewajaca - nawet na postoju nalezy
krzyczec by sie porozumiec z pasazerem. Ale czego sie nie robi by miec
samochod "inny niz wszyscy". To cudo w USA (juz z poduszkami itp.) ma
kosztowac okolo 30 tys. USD. Ciekawe czy znajda sie chetni...