toreon
27.12.15, 22:46
Jak to zwykle bywa w okresie świątecznym, trochę człowiek się naogląda tego zjawiska. Ot fura gdzieś tak z połowy lat 90-tych a wygląda jakby wczoraj wyjechała z salonu. W dodatku prowadzi ją ktoś w taki sposób jakby bał się własnego cienia. Jedzie sobie taki np. 30 km/h, bynajmniej nie dlatego że planuje gdzieś skręcić i szuka adresu tylko naprawdę jedzie gdzieś w siną dal takim tempem. No ale Wigilia, nie będę trąbił. Nie wiem czy mi się wydaje ale zjawisko z każdym rokiem wydaje się narastać. Niby słyszy się, że tak trudno teraz zdać na prawo jazdy a na drogach wydaje się przybywać takich totalnych jełop, którzy nie mają opanowanej elementarnej techniki prowadzenia pojazdu o takich niuansach jak wyobraźnia, przewidywanie czy myślenie o innych uczestnikach już w ogóle nie wspominając. Gdy bym studiował socjologię, napisałbym jakąś pracę magisterską o tej grupie społecznej.