Dodaj do ulubionych

Xeramix, Engine Doctor itp.

17.04.16, 06:46
Ile to warte?
Obserwuj wątek
    • waga170 Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 17.04.16, 07:19
      Nie ile to warte a co to warte. Goowno.
    • nazimno Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 17.04.16, 07:52
      Po zmieleniu wysuszonego psiego g...
      z trrawnika w parku i dodaniu tego cudownego proszku do oleju
      silnikowego uzyskasz dodatkowe
      100 000 km przebiegu w porownaniu
      z tymi srodkami.

      PS
      Moge Ci podac wspolrzedne zakopania gownoramizera,
      bo wlasnie wracam ze spaceru z psem.
      • loyezoo Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 17.04.16, 09:35
        To bardzo dobre preparaty....jak chce się człowiek pozbyć paździerza.Właśnie taki jeden, teraz sprzedaje auto, w którym zaczęły stukać panewki i na wolnych obrotach paliło się ciśnienie oleju.Już się nie pali i jest wyraźnie ciszej.I będzie ciszej,do momentu, kiedy wał korbowy wyjdzie bokiem.(w tych samochodach ponoć ma to dosyć często miejsce)
    • kura_wuja Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 17.04.16, 10:54
      Zrob bardzo prosty test. Kup jakies pasci za 500zl (a jest tego pelno) wlej ten cudowny specyfik do silnika i pojezdzij troche. Pozniej nam opiszesz wrazenia i co sie dalej dzialo.
    • kwinto29 Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 17.04.16, 14:44
      Nic nie warte, remont silnik, oto co trzeba zrobić. A te preparaty to przysłowiowe leczenie syfa pudrem.
    • qqbek Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 17.04.16, 22:18
      Warte każdej ceny, jak chcesz się paździerza pozbyć i nie boisz się, że nowy nabywca ciebie pozwie (a nie pozwie, bo "zapoznał się ze stanem technicznym").
      Jak sprzedawałem Astrę, to mi ktoś poradził, żebym tego cuda dolał (bo po kilkudniowym postoju potrafiła sobie kłębek niebieskiego dymku zostawić przy rozruchu). Nie dolałem. Obecny właściciel przyjechał ją obejrzeć zaraz po moim urlopie - jak była przez dwa tygodnie nie ruszana - i zażyczył sobie obejrzeć ją "na zimno" (czemu się nie dziwię). Uruchomił, poszedł mały obłok (bo nawet nie "odrobinka" jak zazwyczaj, a całkiem ładnie walnęło dymkiem)... a ten stwierdził - "ooo pierwsza prawdziwa Astra a nie goovno motodoktorem zalane". Podpiął ją jeszcze pod komputer serwisowy znajomego (widać, że niejednego Opla mieli) po czym przeszedł do negocjacji ceny... uzyskawszy odpowiednią (i przewidzianą przeze mnie) zniżkę odjechali moją Astrą.
      • tbernard Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 18.04.16, 00:05
        > cze pod komputer serwisowy znajomego (widać, że niejednego Opla mieli) po czym
        > przeszedł do negocjacji ceny... uzyskawszy odpowiednią (i przewidzianą przeze m
        > nie) zniżkę odjechali moją Astrą.

        No to dałeś im w prezencie, czy sprzedałeś?
        • qqbek Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 18.04.16, 00:54
          Sprzedałem, ze sporą ulgą :) Nie dlatego, że towar był wadliwy (poza oponami, o których stanie ostrzegałem w ogłoszeniu)... po prostu Wolak woli mieć "tip-top" wyszykowanego trupa... niż starą Astrę z niewielkim przebiegiem... ze wszystkimi jej wadami :) Po prostu miałem już (po kilku miesiącach "sprzedawania" ciumkaczom wszelakiej maści) tak dość tego auta, że nawet zaczynałem się zastanawiać, czy w razie czego strzelą "jaśki", żeby nią pojechać na któreś z bardziej kolizyjnych skrzyżowań u mnie na wsi i po prostu jeździć... aż do opróżnienia baku, lub pożądanego skutku.
          • koza_oddam Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 18.04.16, 01:08
            Bo u nas panuje dziwna zasada, że auto które ma naście lat ma być jak z fabryki, bez skazy i usterki i kosztować mniej niż średnia cena dla danego modelu/rocznika w ogłoszeniach. No i sprzedawca ma dać gwarancję, najlepiej roczną na wszystkie usterki.
    • toreon Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 18.04.16, 08:40
      A co to jest? Jakieś płytki ceramiczne? Nadają się na taras zewnętrzny?
    • marcio_bb Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 20.04.16, 15:39
      To właśnie jest testowa Corsa za parę (no teraz już naście) stówek.Wlałem środka douszczelniania chłodnicy-działa choć mechanik ostrzegał że nagrzewnicę zalepi, (w końcu nad tym pracują laboratoria nie idioci). A Xeramix ma odbudowywać "filmem" wytarte powierzchnia-technologia NASA.O ile nie "rozlewany w garażu" jak niestety sporo naszych produktów dostępnych za superceny, powinien pomóc.
      P.S.
      O qwa, odpowiedziałem sobie, dzięki :).
      • nazimno Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 20.04.16, 15:55
        Jasne, NASA buduje silniki tlokowe do rakiet i do wytartych powierzchni stosuje g...ramizery.
      • only_the_godfather Re: Xeramix, Engine Doctor itp. 20.04.16, 16:54
        Ty naprawdę wierzysz w te brednie o laboratoriach i technologi NASA?
        • nazimno krotko 20.04.16, 17:10
          To nie zadne cerami...ani inne "doktory"...

          Jezeli juz, to:
          ----------------

          tak, powaznie, to chodzi o stosowanie dwusiarczku molibdenu albo dwusiarczku wolframu
          w postaci pylu o rozmiarach ziaren << 1 µm.

          Substancje te w tej postaci stosuje sie do tzw. suchego smarowania, co w przestrzeni kosmicznej ma zasadnicze znaczenie, poniewaz typowe smary nie sa w stanie w takich temperaturach i w calkowitej prozni smarowac czegokolwiek.

          Jednak takie substancje sa calkowicie poza zasiegiem (finansowo + embargo technologiczne) zwyklego handlowca z Polski i cale szczescie.

          Powolywanie sie na NASA jest zwyklym picowaniem otumanionych klientow.






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka