schweppes1
30.04.16, 20:56
Zastanawia mnie to. Ja od kiedy zacząłem bardzo dużo jeździć (60-70 Mm rocznie), ręczna skrzynia zaczęła mnie irytować. Szybko zacząłem odczuwać, że wykonuję zbędną, małpią robotę. Jeszcze sama ręczna zmiana biegów to może ma jakiś znikomy sens, ale już machanie sprzęgłem nie. Szczęście w nieszczęściu, trochę załatwiłem sobie lewe kolano na nartach i firma wymieniła mi samochód z manuala na automat.
Pomijam oczywiście kwestie ekonomiczne przy zakupie samochodu, w przypadku gdy ktoś ma ograniczony budżet i inne priorytety co do wyposażenia, ale szczerze mówiąc, to dziwi mnie, że ten relikt w ogóle jeszcze jest dostępny w europejskich samochodach. To trochę tak jakby sobie ręcznie migać kierunkowskazem... Argument kontroli przełożeń odpada, bo w automacie też można sobie ręcznie przerzucać biegi, bez zbędnego machania sprzęgłem.
Ktoś ma jakieś pomysły, dlaczego ten prymityw wciąż przeważa w europejskich samochodach?