Dodaj do ulubionych

Zakup 8-cylindrówki

06.02.17, 08:54
Jeśli są tu jacyś użytkownicy aut z V8 prośba o opinię jak w praktyce wygląda eksploatacja tego typu napędu. Czy są jakieś niespodzianki, które mogą zaskoczyć? Nie piszę o kosztach eksploatacji bo to oczywiste, zresztą jakoś mi się nie wydaje aby koszty serwisu jakoś szczególnie przewyższały np. współczesnego diesla.
Rozważam zakup tego typu auta zanim ten gatunek całkowicie zniknie z drogowego krajobrazu.
W grę wchodzi 4-6 letnia używka niekoniecznie produkcji niemieckiej.
Obserwuj wątek
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 09:12
      Mam włoskie, pełnoletnie, ale na lato, więc eksploatacja specyficzna. Koszty eksploatacji w normie, poza tankowaniem za 500 :) Koszty ewentualnych napraw to już jednak inna bajka..
      • tajpan8 Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 10:45
        A co to za sprzęt, jeśli to nie tajemnica? Czyżby Lancia Thema?
        • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 23:42
          Ja podejrzewam coś, że to auto producenta silnika od Themy 8.32, a nie Fiat-owskie.
          • tdf-888 Re: Zakup 8-cylindrówki 07.02.17, 10:11
            to musi być coś z ponad stulitrowym bakiem...
    • szymi_mispanda Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 09:21
      "jak w praktyce wygląda eksploatacja tego typu napędu"

      wsiada sie podobnie jak do zwklej popierdolki, odpala sie i jedzie - w sumie nie ma takich roznic abys nie dal sobie rady

      "Czy są jakieś niespodzianki, które mogą zaskoczyć"

      no sa, dzwiek silnika, soczystosc jego pracy - problemem jest to ze jak troche pojezdzisz v8 to potem ciezko bedzie wrocic do czegos gorszego bo bedziesz mial wrazenie jazdy motopompa.

      wiec jak nie zamierzasz juz jezdzic v8 semkami do konca zycia to raczej ja bym nie probowal


      ja od 10 lat nie mam porownania jakie sa koszty eksploatacji w stosunku do zwyklych pierdzidel natomiast po pierwsze mialem szczescie ze w zadnym silniku nic wiekszego sie nie zepsulo.

      jesli chodzi o spalanie to minimalne w zasadzie w kazdym silniku v8 od 4.3 do 6.2 wychodzilo okolo 10 litrow przy jezdzie po autostradzie z predkoscia okolo 100kmh

      w miescie minimalne tez we wszystkich okolo 14-15 litrow

      maksymalnego nie ma

      warto kupic jak najwiekszy bo tak jak mowie roznica spalania czy to cztery cos tam czy 5 i pol litra jest prawie zerowa
      • tajpan8 Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 09:36
        Co do owych potencjalnych niespodzianek - miałem na myśli np. jakieś niespodzianki serwisowe typu konieczność korzystania z warsztatu, który ma specjalne wyposazenie, dostęp do narzędzi itp.
        Ja do tej pory jeździłem głównie V6 i R6 (no może poza Ikarusem który chyba też był 8-garowy) ale nie ukrywam, że poza osiągami właśnie dźwięk jest głównym motywatorem.
        Do końca życia jazda tym raczej mi nie grozi bo podejrzewam, że na naszym kontynencie lada chwila całkowicie znikną z rynku 8-cylindrówki a te które są w użyciu, zostaną zajeżdżone i nie będzie już co kupić na wtórnym.
        Rozważam coś 4-drzwiowego, np. podoba mi się Lexus GS-F ale nie wykluczam też czegoś amerykańskiego, też jednak fajnie by było aby miał drugą parę drzwi.
        • szymi_mispanda Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 09:46
          >Co do owych potencjalnych niespodzianek - miałem na myśli np. jakieś niespodzianki serwisowe typu >konieczność korzystania z warsztatu, który ma specjalne wyposazenie, dostęp do narzędzi itp.

          nie zupelnie nie.

          >Do końca życia jazda tym raczej mi nie grozi bo podejrzewam, że na naszym kontynencie lada >chwila całkowicie znikną z rynku 8-cylindrówki a te które są w użyciu, zostaną zajeżdżone i nie >będzie już co kupić na wtórnym.

          nie sadze. w obecnej fazie kapitalizmu gdzie brak jest innowacji jedynym driving force oprocz kredytow jest wymuszona zmiana wiec jest tak ze raz diesel jest dobry, by po paru latach byc nie dobrym, by po nastpnych paru byc dobrym

          tak samo bedzie z malymi silnikami vs duzymi wolnossacymi silnikami - za jakies 5 - 10 lat nagle odkryja na przyklad ze male wysilone benyny z wysokim stopniem kompresji tam nie dopalaja czegos i jest epidemia nowotworow czy tam smog i zacznal propagande zeby kupowac duze wolnossace

          >Rozważam coś 4-drzwiowego, np. podoba mi się Lexus GS-F ale nie wykluczam też czegoś >amerykańskiego, też jednak fajnie by było aby miał drugą parę drzwi.

          duzy masz rozrzut jak z jednej strony cos 4-5 letniego, z drugiej gsf ktory jest od roku i ponizej trzystu piecdziesieciu tysiecy uzywany jesli wogle w polsce trafisz to nie kupisz

          • tajpan8 Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 10:16
            Sorry, freudowskie przejęzyczenie, miałem na myśli nie GS-F a IS-F, choćby ta poprzednia generacja.

            Zakup raczej u zachodnich sąsiadów, choć u nich też tego dużo nie ma - dominują Audi S i BMW M a tych raczej nie chcę.

            Oby tak było jak piszesz ale nie chce mi się wierzyć. Jeśli już to nastąpi jakiś odwrót w niższej kategorii, np. uznają że 1,2 150-konne to przesada i lepiej jednak dać 1,8.
            Nie sądzę aby prędko nastąpił odwrót od zastępowania V8 doładowanymi V6, czy V6 doładowanymi R4.
            • szymi_mispanda Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 10:27
              mialem ISF przez jakis czas.

              w zasadzie jedyna wada wieksza byla fakt ze jest to maly samochod i jest w nim malo miejsca.

              sam uklad napedowy to jest rarytas dla wielbicieli tradycyjnego najlepszego standardu. zadych udziwnien wszystko idealnie lacznie z tradycyjna skrzynia automatyczna

              nie jakies pierdoly ze stajni vag z dwoma sprzeglami i innymi bzdetami.

              na pewno bedziesz zadowolony
            • engine8 Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 18:12
              Jak chcesz auto z duzym silnikiem to kupuj takie ktore zostalo zaprojektowane do duzego silnika poniewaz jesli nie to V8 byc moze zostal "upchany" w miejscu przeznaczonym dla R6 i za jakikolwiek serwis zaplacisz wiecej bo mechanik musi sie meczyc albo wyjac duzo czesci aby sie dostac do wlasciwej...
              Np w BMW x5 z 3L R6 serwisy sa latwe ale juz z V8 - to ciasno wszedzie i
              no wymina swiec w R6 to pol godziny roboty a w V8 to 2 godziny
              gdyz aby sie dostac do tylnych swiec trzeba godzine stracic na wymontwanie roznych rzeczy i miec specjalne klucze.
              Probowalem kiedys i w koncu oddalem do mechanika..
              Podobnie z serwisami od spodu.
        • waga170 Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 20:57
          > ale nie ukrywam, że poza osiągami właśnie dźwięk jest głównym motywatorem.

          Dzwiek to slychac na zewnatrz samochodu....
          V8 V8-towi nierowne. Tylko te z walem o korbach pod katem 90 stopni daja ten dzwiek o ktorym mowisz. Te z walem "plaskim" daja normalny jednomierny dzwiek jak V6 czy L6.
    • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 19:04
      Wsiadam, odpadami zamiast pyr-pyr-pierdu-pierdu słyszysz muzykę.
      Eksploatacja?
      Komplet świec kosztuje dwa razy więcej. Oleju wchodzą dwie 4-litrowe bańki zamiast jednej. No i na stacji benzynowej lubią ciebie już od chwili w której podjedziesz pod dystrybutor.

      Poza tym różnic wielkich nie widzę (mam nastoletnie auto z niewielkim, 4.4-litrowym V8).

      Przy nowszych autach bardziej bym się bał o osprzęt (zwłaszcza jeśli chodzi o jednostki doładowane) niż o sam silnik.
      • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 21:34
        Zazwyczaj idą 2 paski rozrządu.(BMW ma akurat łańcuch) Jak "padnie" uszczelka pod głowicą,powinno się wymienić obie.Generalnie jak wspomniałeś,obsługa silnika,koszty X2,a czasami więcej:)
        Jeżeli koszty nie grają roli,to why not?
        • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 06.02.17, 21:58
          BMW ma trzy łańcuchy. Przynajmniej M62, tak więc nie ma, że nie kombinowali. Inna sprawa, że mój już po wymianie, więc o to się nie martwię. Co do kosztów obsługi silnika zaś - 4 litry oleju czy 8 litrów oleju, 4 świece czy 8... To raczej groszowe różnice przy cenach paliwa na przykład.
          Bardziej niż o silnik bym się o 'budę' i układ przeniesienia napędu martwił, bo V8 raczej nie są montowane w tanich miejskich toczydłach.
      • tajpan8 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 10:07
        A to ten motor ze zmiennymi fazami rozrządu?
        Jak ze zużyciem oleju?
        • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 10:33
          Podwójne zmienne fazy (zarówno dolot jak i wylot mają VANOS-a).
          Nie dolałem pomiędzy ostatnimi dwiema wymianami.
          Poziom spadł ledwie zauważalnie (jedna kreska na bagnecie).

          Za to wczoraj żeśmy się na siebie bardzo pogniewali - padła odma i wieczorem, brocząc "krwią" pojechaliśmy do mechanika. Diagnoza dzisiaj (mam nadzieję, że to tylko odma). Najlepsze jest to, że 2 tygodnie temu dostał świeży olej, tak więc wkurzony jestem nielicho.
          • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 19:03
            Uff tylko odma... oryginał 140 złotych.
            Dobrze, że jeżdżę "drogim BMW"... w "tanim Fiatem", bo za odmę do Stilo znajomy ostatnio stówę więcej dał.
            Gorzej, że trzeba jeszcze 4 litry syntetyka dokupić.
    • yasiaq Re: Zakup 8-cylindrówki 07.02.17, 09:53
      To ma być do LPG czyli do jazdy czy raczej wersja kolekcjonerska to postawienia?
      • tajpan8 Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 11:15
        To ma być do normalnej jazdy jako drugie ale dość regularnie użytkowane auto.
        Preferuję raczej coś z segmentu D/E, osobiście nie przepadam za tzw. kolubrynami.
        Dzięki za wszystkie opinie. Wynika z nich raczej optymistyczny obraz, że tego typu auto jest serwisowane jak każde inne a opowieści gatunku "my tu nie serwisujemy takich silników, najbliższy serwis w Berlinie" (celowo przerysowuję) są mocno przesadzone...
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 18:38
          Coś w tym jest, poza ASO musisz szukać odważnych i pasjonatów, najlepiej jednak z jakimiś kontraktami w Berlinie :)
        • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 20:23
          Nie wiem - jak kupisz coś u nas egzotycznego, to z serwisem może być problem.
          Jeżeli chodzi o ISF-a to problemem może być natychmiastowa dostępność części zamiennych.
          Ja mam stare X5 (E53) czyli samochód, który stoi u mnie na dzielnicy na przynajmniej jednym podjeździe na każdej uliczce, z silnikiem (M62B44TUB), który był montowany też w kilku innych modelach (BMW E38, BMW E39 i Range Rover) a w innych wersjach pojemnościowych jeszcze w pięciu innych, egzotycznych autach (Morgan Aero, BMW E31, BMW E52, Alpina B10, Ascari). Słowem - nawet pan Janek z szopy za rogiem już taki silnik najprawdopodobniej widział. Każdy przyzwoity warsztat nawet nie raz. Materiały eksploatacyjne i części zamienne dostać można w każdym większym sklepie.

          V8 produkcji BMW, Mercedesa i Audi cechować będą właśnie te zalety - dostępność i przystępna cena części, a także oswojenie warsztatów z tymi konstrukcjami.
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 20:47
            Dostępność części (także używanych lub regenerowanych), dokumentacji i wiedzy "forumowej" dla włoskich egzotyków jest nadspodziewanie duża. Wadą jest brak jakichkolwiek zamiennikow i koszty grubszych napraw.
            • szymi_mispanda Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 20:58
              i co wam sie zepsulo do tej pory w tych silnikach ze piszecie o tych czesciach itp.? bo ja pamietam ze w czasie 2 lat z ISF w silniku nie zepsulo sie nic.
              • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 21:49
                Czujnik położenia jednego z wałków rozrządu. Kupiłem po drodze do mechanika. Wymiana to jakieś 30 minut.
                • szymi_mispanda Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 08:32
                  no to chyba nie tak duzo nawet jak na bmw hehe

                  sadze ze jesli kupi samochod z v8 i bedzie potrzebowal dobrego dostepu do czesci zamiennych do silnika oraz warsztatu ktory umie ten silnik rozlozyc i zlozyc to prawdopodobnie i tak moze udac ten zakup za skrajnie nie udany

                  w noramlnym przypadku powinien wymieniac olej i od czasu do czasu jakas mala pie... w wolnossacej v8 z automatem

                  to nie maly dwulitrowy turbo diesel zeby sie coagle cos sypalo
                  • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 12:27
                    Co racja to racja.
                    Poza uszczelnieniami, które mi się posypały na start to właściwie żadnych innych kosztów (poza tym czujnikiem) nie miałem. Lać, zmieniać olej i jeździć.
                    • lew_ Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 13:53
                      Kubek,spiknij mnie z Twoja siostra milionerka:)
                      • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 14:30
                        Byłyby z tym 3 problemy:
                        1. Ma faceta.
                        2. Raczej nie jest zainteresowana podstarzałymi "Niemcami" na zasiłku.
                        3. Nie jestem swatką :P
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 13:53
                A ja przez 10lat, w samym silniku, rozrusznik, rozrząd, filtry wszelakie, przewody do chłodnicy oleju. Poza silnikiem tylne wahacze, szybę czołową, klemę i emblemat z widłami :) Aktualnie należałoby pomyśleć o sprzęgle i przewodach doprowadzających powietrze.
                • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 14:28
                  No to się przyznał w końcu... chłop z widłami jeden :P
                  Stare Ghibli czy Shamal? A może Quattroporte Ottocilindri (chyba tak się to pisze)?
                  Na "pełnoletnie" się jeszcze najłoblejsze z nich, 3200GT "łapie" (pierwszy rok produkcji).
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 14:39
                    No, drugi rok produkcji.
          • waga170 Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 22:08
            Pan Janek z szopy za rogiem byl chyba po flaszce jak widzial e52 z silnikiem M62.
            • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 22:16
              Zwykłe Z8 miało S62, Alpina Roadster V8 M62B48 :)
              Tak więc upieram się, że było E52 z M62 :)
              Takie gorsze Z8... ale jednak było.
              • waga170 Re: Zakup 8-cylindrówki 09.02.17, 22:20
                No niech Ci bedzie..., wierze na slowo.
    • liczbynieklamia Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 16:40
      Sam silnik kosztami i problemami przy eksploatacji niespecjalnie różni się od V6. Trochę więcej elementów powtarzalnych typu świece i cewki, trochę większe zużycie paliwa. Natomiast silnik widlasty jako taki oznacza na pewno większe problemy przy serwisie. Newralgiczne punkty: kiepski dostęp do wielu elementów, większe problemy z napędem rozrządu (nie dotyczy silników OHV) i podejście wielu mechaników (kosmiczne stawki lub odmawianie napraw takich silników). Problem czasami leży gdzie indziej - zwłaszcza w hamulcach. Części takie jak klocki czy tarcze mogą nie pasować od standardowych modeli, jeżeli brakuje zamienników dobrej jakości, to ceny tych części mogą być bardzo wysokie. Oczywiście zarówno wśród R4, jak i V8 możemy trafić silniki świetne, jak i fatalne.
      • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 17:11
        liczbynieklamia napisał:

        > Natomiast silnik widlasty jako taki oznacza na pewno większe prob
        > lemy przy serwisie.

        Gorszej bredni dawno nie czytałem.

        > Newralgiczne punkty: kiepski dostęp do wielu elementów
        Na przykład?

        > , wię
        > ksze problemy z napędem rozrządu (nie dotyczy silników OHV)
        To znaczy?
        Bo mam DOHC i jakoś nie zauważyłem problemów (a wymieniłem napęd rozrządu). Szanowny kolega zaś raczył zapomnieć, że zdecydowana większość silników V8 instalowana jest PODŁUŻNIE a nie poprzecznie do osi pojazdu, co znacząco POPRAWIA dostęp do napędu rozrządu.

        > i podejście wielu m
        > echaników (kosmiczne stawki lub odmawianie napraw takich silników).
        Współczuje doświadczenia z mechanikami. Jak ostatnio olej zmieniałem to u mojego mechanika stał na drugim stanowisku właśnie W220 (S65AMG) na wymianę rozrządu. Mały warsztat na obrzeżach miasta, a 20 garów na dwóch stanowiskach stało.

        > Problem cza
        > sami leży gdzie indziej - zwłaszcza w hamulcach.
        Serio?
        Nie zauważyłem.

        > Części takie jak klocki czy ta
        > rcze mogą nie pasować od standardowych modeli, jeżeli brakuje zamienników dobre
        > j jakości, to ceny tych części mogą być bardzo wysokie.
        Serio?
        A lekarz co na to?

        > Oczywiście zarówno wśró
        > d R4, jak i V8 możemy trafić silniki świetne, jak i fatalne.
        Akurat tu można się po części zgodzić. Ale... V8 to najczęściej dopieszczona wizytówka firmy, a R4... a R4 wpierw się sprzedaje, a potem dopiero poprawia nierzadko (najlepszym dowodem na to pierwsze 2.0 TDI a potem FSI i TFSI od Volkswagena, czy 1.5 DCi od Renault - dobre silniki, które w pierwszych latach produkcji były fatalne wprost).
        • szymi_mispanda Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 17:21
          nie no najczesciej jednak takie pie...ty jak klocki, tarcze i rozne inne duperele sa inne niz w nizszych opcjach silnikowych.

          nawet nie w ISF czy RCF ale nawet w zwyklych GS430 i GS460

          sa w nich nawet inne amortyzatory.

          ty mozesz nie dostrzegac tego bo czesci do prawie wszystkich BMW sa naprawde tanie co jest wielka zaleta. pamietam jak mialem 545i to ceny czesci jakichkolwiek oceniam na mniej niz polowe czesci do lexusa.

          w twoim x5 to nie wiem ale kilka moich aut identycznych wersji v8 jak inne silniki mialo inne cawieszenie, inne jakies nawet zimeringi.

          tylko mowie, wszystko to nie powinno byc takim strasznym problemem bo silnik to nie powinien sie psuc a inne rzeczy skoro sie ciagle sypia to nalezy samochod i tak sprzedac, no chyba ze jak AdM sie kupuje jakies tam oryginaly troche jak kolekcjoner.

          zwyklymi v8 jak piatka, x5, GS, e klasa powinno sie jezdzic i nie powinien sie sypac. jak sie sypie to sprzedac.
          • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 10.02.17, 17:54
            To inna sprawa - jeżeli chodzi o koszty części to BMW jest najtańszą marką od dawna.
            Potem będzie Mercedes, duża przerwa i Audi.
            Ale nawet jak mam inne zawieszenie niż w 184-konnym dieslu (bo tam może być tradycyjne), to nie jest ono droższe w serwisowaniu czy wymianach. Może i części są trochę droższe (miechy kosztują 600 za sztukę a nie 750 za parę - w obydwu wypadkach mówimy o Bilsteinach, które są zakładane na pierwszy montaż a nie o "kongo-bongo made in dolne wongo"), ale w wypadku robienia miechów jest mniej robocizny, więc na jedno wychodzi.

            W porównaniu z nivo w takim Touaregu czy Q7 (ponad 2 klocki za jeden miech) to i tak groszowa sprawa.

            Może rzeczywiście mam specyficzne doświadczenia w związku z posiadaniem dość taniego w serwisowaniu auta.
        • liczbynieklamia Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 20:38
          > Gorszej bredni dawno nie czytałem.
          Ta "brednia" jest przynajmniej uargumentowana.

          > Na przykład?
          Zależy od konkretnego samochodu. Najczęściej osprzęt - alternatory, rozruszniki, etc. Sam fakt jest jednak uniwersalny - mniej wolnego miejsca w komorze silnika oznacza gorszy dostęp do niektórych części.

          > To znaczy?
          Paski i łańcuchy mają bardziej skomplikowany przebieg - jest więcej punktów (np. rolek), w których może dojść do zużycia lub awarii. Dłuższe paski i łańcuchy oznaczają, że przy takim samym procentowym wyciągnięciu przesunięcia kątowe wałków jest większe.

          > Współczuje doświadczenia z mechanikami.
          Współczucie nie ma tu nic do rzeczy. Silnik widlasty ogranicza wybór mechaników - i trzeba mieć tego świadomość, zwłaszcza jeśli w okolicy ma się niewiele dobrych warsztatów.

          > V8 to najczęściej dopieszczona wizytówka firmy
          Jak producent sprzedaje 100x mniej silników V8, to nawet jeśli będą 10x bardziej problematyczne, awarii V8 będzie wciąż 10x mniej.

          Opowiadanie dyrdymałów, że jakieś rozwiązanie, które ktoś sam wybrał ma wyłącznie zalety to mocne wskazanie na syndrom słodkich cytryn. Duże silniki mają sporo zalet i sporo wad, ważne jest tylko, które z nich są dla na istotne, a które nie.
          • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 22:30
            liczbynieklamia napisał:

            > > Gorszej bredni dawno nie czytałem.
            > Ta "brednia" jest przynajmniej uargumentowana.
            Czym?
            Daj mi argumenty dotyczące serwisowania volkswagenowskiego 1,9 TDI. Swoje argumenty poprzyj doświadczeniami związanymi z serwisowaniem tego silnika w:
            a) Audi A6 C5
            b) VW New Beetle.
            Rozumiesz?

            > > Na przykład?
            > Zależy od konkretnego samochodu. Najczęściej osprzęt - alternatory, rozruszniki
            > , etc. Sam fakt jest jednak uniwersalny - mniej wolnego miejsca w komorze silni
            > ka oznacza gorszy dostęp do niektórych części.
            No dobrze, ale V8 nie instaluje się w kompaktach, więc i miejsca pod maską jest więcej. Porównaj przykład powyżej - Audi C5 i VW New Beetle - niby ten sam silnik, ale jednak serwisowanie "trochę" się różni.

            > > To znaczy?
            > Paski i łańcuchy mają bardziej skomplikowany przebieg - jest więcej punktów (np
            > . rolek), w których może dojść do zużycia lub awarii. Dłuższe paski i łańcuchy
            > oznaczają, że przy takim samym procentowym wyciągnięciu przesunięcia kątowe wał
            > ków jest większe.
            Oj - ja mam 3 biegnące w miarę prosto łańcuchy (jeden główny i dwa pomocnicze), ktoś kto ma DOHC na jednym łańcuchu/pasku ma znacznie bardziej skomplikowany napęd rozrządu niż ja. I dłuższy też pewnie.

            > > Współczuje doświadczenia z mechanikami.
            > Współczucie nie ma tu nic do rzeczy. Silnik widlasty ogranicza wybór mechaników
            > - i trzeba mieć tego świadomość, zwłaszcza jeśli w okolicy ma się niewiele dob
            > rych warsztatów.
            Bujda na resorach.
            Przykro mi.

            > > V8 to najczęściej dopieszczona wizytówka firmy
            > Jak producent sprzedaje 100x mniej silników V8, to nawet jeśli będą 10x bardzie
            > j problematyczne, awarii V8 będzie wciąż 10x mniej.
            Tak - tylko awarie dotkną nie "szaraczków", a tych z "górnej środkowej półki" (wyższa to V12)... a takich klientów się nie wku_wia. Z definicji. Gdybyś wiedział coś o marketingu, to byś wiedział też i o tym.

            > Opowiadanie dyrdymałów, że jakieś rozwiązanie, które ktoś sam wybrał ma wyłączn
            > ie zalety to mocne wskazanie na syndrom słodkich cytryn. Duże silniki mają spor
            > o zalet i sporo wad, ważne jest tylko, które z nich są dla na istotne, a które
            > nie.
            Ja nie przeczę, że V8 ma swoje wady... ale bez przesady, demonizowanie tego układu silnika jest nie na miejscu. Zwłaszcza, jak się żadnym autem z takowym nie jeździło i nie ma się doświadczeń z serwisowania/użytkowania takiej jednostki.
    • dziambelek Re: Zakup 8-cylindrówki 12.02.17, 17:21
      V8 to super silnik. ale nie licz na jakies male spalanie. Moj pali na trasie 12 litrow, w miescie do 16 litrow. Oczywiscie to benzyna! Serwis robie raz do roku ( wymiana oleju ) bez wzgledu na przebieg. Niespodzianki nzaleza od modelu auta. Ja wymienialem pompe wodna & termostat oraz naciag lancucha wraz z lancuchem rozrzadu. To jest oczywiscie Jaguar V8...
      • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 12.02.17, 18:22
        "To jest oczywiscie Jaguar V8... " czyli jedno z najbardziej awaryjnych i ujowych aut.Nawet Clarcson to potwierdzał hehe
        • dziambelek Re: Zakup 8-cylindrówki 12.02.17, 22:10
          bzdura kompletna. Mam mojego 18 lat. Nigdy awarii. Te rzeczy ktore wymienilem to trzeba bylo wymienic bo byly awaryjne od nowosci. Ten kto tego nie zrobil wykonczyl silnik predzej czy pozniej. Jest jeden problem - jezeli ktos ma takie auto i oszczedza na serwisie w Jaguarze - to niech lepiej da sobie spokoj i kupi Golfa. Diesla.
          • dziambelek Re: Zakup 8-cylindrówki 12.02.17, 22:11
            acha. Moj ma prawie 300 PS i jest oczywiscie automatem ze skrzynia ZF.
            • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 21:25
              Rozumiem,że przez te 18 lat,zrobiłeś samochodem jakieś 18tys. km.Nie było i chyba w zasadzie nadal nie ma,bezawaryjnych "Jagów". Ba,nawet kiedyś chciałem takiego fajnego XJS-a kupić w Holandii,to pan zapytał czy mam lawetę.Powiedziałem,że przecież jest sprawny itd.Ona na to,że owszem ale do Polski, to może nie dojechać hahaha.A tak mi się podobał.

              P/S mój były pracodawca w Holandii,ma już 4 Jaga.Zawsze kupowane nowe.Wszystkie go wk...wiały ,bo sypały się na potęgę ale po prostu...je lubi hehe.
    • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 09:19
      To ma chyba sens tylko jak się ma 20 lat albo przy mikropenisie. Nie rozumiem dlaczego normalni dorośli ludzie mieliby kupować takie smoki.
      • dziambelek Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 09:35
        bo na przyklad lubia? Mozna jezdzic i "cienkim". Tez alternatywa....
        • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 10:02
          OK. Ale czy jeżeli lubisz to musisz jeździć takim smokiem codziennie?
          Nie prościej wynająć sobie takiego smoka raz kiedyś i pojeździć nim na torze, a codziennie jeździć normalny samochodem?
          • waga170 Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 10:13
            Nie chce byc nieprzyjemny, ale wygladasz mi na goscia ktory ma jeden samochod na wszystkie okazje czyli musi nim jezdzic codziennie. Jedna reka trzyma sie kierownicy a druga szczypie w dupe bo wskaznik zuzycia paliwa idzie zastraszajaco wysoko, aj waj...
            P.S. naprawde nie chcialem byc nieprzyjemny, ale nie zagladaj innym do garnka, portfela i pod koldre:) No i pod maske ich samochodu.
            • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 10:21
              Chodzi o to że nie widzę sensu jeżdzenia V8 codziennie. Raz kiedyś na torze - OK. Rozumiem że ktoś może chcieć się przejechać raz kiedyś szybko po torze V8. Ale po co jeździć tym codziennie?
      • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 09:47
        aron2004 napisał:

        > To ma chyba sens tylko jak się ma 20 lat albo przy mikropenisie.
        Wszędzie fiuta musisz wsadzić przy okazji dywagacji na temat aut. Kompleksy masz?

        > Nie rozumiem
        Tu się zgodzę z Tobą. Nie rozumiesz, przerasta to Ciebie. Dyskomfortu jednak nie powoduje - przyzwyczaiłeś się już do tego.


        > d
        > laczego normalni dorośli ludzie mieliby kupować takie smoki.
        Masz anormalne pojęcie normy.
        Poza tym smok?
        Litości - mam 4,4 litra pod maską... gdybym kupił 7-litrowego Cadillac-a, to byłby smok, 4,4 to małe V8 jest.
        • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 10:04
          Jaki jest sens kupowania samochodów o silniku większym niż 2 litry? Żeby być 15 minut wcześniej w Warszawie?
          Rozumiem jeżeli ktoś chce sobie raz kiedyś pojeździć szybkim samochodem po torze. OK. Niech sobie wynajmie taki samochód i pojeździ nim po torze ( nie po normalnej drodze). Ale po co komu taki smok codziennie? Leczenie kompleksów?
          • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 12:01
            aron2004 napisał:

            > Jaki jest sens kupowania samochodów o silniku większym niż 2 litry?
            Jaki jest sens ględzenia o samochodach z silnikami od kosiarki na forum motoryzacyjnym? Idź może z tymi 2 litrami na jakieś forum dla ekologów, to wtedy dowiesz się, że absolutnie nic poza napędem elektrycznym (a najlepiej dwunożnym) nie ma najmniejszego sensu.
            Dyskutowanie na forum motoryzacyjnym sensu kupowania samochodu z silnikiem większym niż dwa litry jest lekko nie na miejscu.
            Z resztą auto, którym jeżdżę nie było oferowane z 2-litrowymi silnikami (najmniejsze do 6-cylindrowe rzędowe o pojemności trzech litrów).

            > Żeby być 15
            > minut wcześniej w Warszawie?
            Jakoś ostatnio nie jeżdżę do Warszawy. Z resztą jakoś nie zauważam, żeby z nowym autem jakoś strasznie wzrosła mi "średnia przelotowa". Jeżdżę z podobnymi średnimi prędkościami co kiedyś. Tyle że sporo płynniej.

            > Rozumiem jeżeli ktoś chce sobie raz kiedyś pojeździć szybkim samochodem po torz
            > e. OK. Niech sobie wynajmie taki samochód i pojeździ nim po torze ( nie po norm
            > alnej drodze). Ale po co komu taki smok codziennie? Leczenie kompleksów?
            Bo się fajnie tym jeździ?
            Bo to brzmi jak samochód, jedzie jak samochód i do tego jeszcze jest bardzo wygodne w środku?
            Fakt - powinienem sobie kupić plastykową Toyotę z wyprzedaży rocznika i pławić się w "luksusie" szmacianych foteli i niewydajnej klimatyzacji, do tego pewnie jeszcze z ręczną skrzynią biegów, bo nie mam co w trakcie jazdy robić, tylko machać wajchą.
            • dziambelek Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 12:12
              Aronku.....Ty nie widzisz sensu? No, to jest Twoj problem. Ale tak a propos tego "cienkiego penisa"... Musze sie spytac mojej zony jak to z nia jest! Bo moje V8 z 300 PS to jest akurat jej ulubione auto, ktore w lecie czesciej uzywa niz ja. Mnie pozostaje na codzien zwykle 6 cylinderkow. Tez w "Kocurku".
            • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 02:27
              Na czym polega "fajność" jeżdżenia V8?
              Na wyprzedzaniu tirów?
              • waga170 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 03:42
                > Na czym polega "fajność" jeżdżenia V8?
                > Na wyprzedzaniu tirów?
                Niektore tiry sa V8.
                Pewna grupa facetow nie rozumie na czym polega "fajnosc" bzykania kobiety. Niechby i tirowki:)
                • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 06:32
                  Ja rozumiem że kogoś może podniecać wyprzedzanie tirów w wielu 20 lat, ale co w tym widzą ludzie starsi?
                  • dziambelek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 07:38
                    ludzie starsi? A kobiety starsze zez zaliczasz do ludzi? Bo moja zona konczy 65 lat i smiga tym moim V8, ze hej, hej!
                    • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 08:12
                      I wyprzedza tiry jak qqbek?
                      • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 09:45
                        aron2004 napisał:

                        > I wyprzedza tiry jak qqbek?

                        A kto zabrania w tym kraju wyprzedzać TIR-y?
                        Wolisz się wlec 80km/h (70km/h pod górkę, jak przeładowany) kilkadziesiąt kilometrów?

                        WYSOKI SĄDZIE, WINNY!
                        WYPRZEDZAM TIR-Y!
                        • samspade Bez jaj. 14.02.17, 10:26
                          Tiry wyprzedzam również rzędową 4. Wielkie rzeczy.
                          • nazimno Re: Bez jaj. 14.02.17, 10:28
                            O ile przez 10 km nie pop..ja lewym pasem, jadac +0.23 km/h szybciej od tych obok (kolesi) na prawym.
                          • qqbek Re: Bez jaj. 15.02.17, 00:03
                            samspade napisał:

                            > Tiry wyprzedzam również rzędową 4. Wielkie rzeczy.

                            Cii - to zbrodnia, do której nie powinieneś się przyznawać.
                            Wyprzedzać można tylko A8 z BOR-owikowej kolumny... na podwójnej ciągłej, za to z zapiętymi pasami.
                        • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 15.02.17, 04:58
                          Wolę jeździć przez Maciejowice gdzie tirów nie ma. Wolę jechać 15 minut dłużej niż wyprzedzać tiry.
                          Uważam że jeżeli ktoś ma więcej niż 20 lat i podnieca go wyprzedzanie tirów nie jest do końca normalny. Można mieć hobby, ale dlaczego takie?
                    • nazimno Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 08:18
                      Mozna pogratulowac rownouprawnienia.
                      V8 to nie jest fiu-bzdziu.
        • aron2004 Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 10:11
          Ja lubię sobie czasami pojeździć pociągiem ( oczywiście Pendolino, Glonojadem czy Flirtem a nie starym śmierdziuchem czy EN57).
          Ale czy to oznacza że powinienem sobie kupić pociąg? Absurd. Codziennie jeżdżę samochodem, a pociągiem kilka razy w roku jak mnie najdzie ochota).
      • waga170 Sedno sprawy 13.02.17, 09:49
        > Nie rozumiem dlaczego normalni dorośli ludzie mieliby kupować takie smoki.
        Moja rada, jak czgos nie rozumiesz to sie o tym nie wypowiadaj.
        • aron2004 Re: Sedno sprawy 13.02.17, 10:07
          To nie jest Twoje prywatne forum. Tu Michnik może mi zabronić wypowiedzi nie Ty.
      • samspade Re: Zakup 8-cylindrówki 13.02.17, 10:28
        aron2004 napisał:

        > Nie rozumiem

        Nie po raz pierwszy i nie po raz ostatni.
      • tajpan8 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 10:06
        Kwestia preferencji. Po prostu podoba mi się charakterystyka pracy dużych silników, moc, którą w moim odczuciu nie da się zastąpić różnymi downsizingowymi wynalazkami.
        Dyskusja raczej bezprzedmiotowa. Dla mnie np. bezsensowne wydaje się kupno jakiegoś golfa czy octavii z silnikiem 1.0 ale z tego co wiem amatorów tego typu modeli nie brakuje. Skoro im się podoba...
        Zresztą sam znam ludzi, którzy twierdzą że wolą np. doładowaną 4-cylindrówkę niż wolnossącą V8.
    • 19mareczek69 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 19:18
      Przemieszczam się Damą w220 S430, motor bezproblemowy /filtry + płyny zmieniane w odpowiednim momencie/;
      279 KM -> nie wysilony, przejechane 230 kkm, pali 14 - 22 benzyki, frajda z jazdy tym modelem nieziemska, koszty obsługi adekwatne do pojemności /8l oleju, 16 świec zapłonowych, dwa filtry powietrza itp, itd./
      • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 19:45
        W W220 to bym się bał tylko rudej. Poza tym lać i jeździć.
        • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 20:36
          "Umiera" w nich, nie tanie, zawieszenie pneumatyczne,no i lubi sypać się elektryka.Za tą samą kasę,wolę jednak A8 D2 czy BMW E38.
          • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 23:01
            Fakt - pneumatyka w Audi, Porsche, VW czy Mercedesie to droga sprawa.
            W BMW jest to tania (choć nie tańsza) opcja.
            Producenci (dostawcy) ci sami, różnica jest więc w polityce cenowej przede wszystkim.

            Ale - E38 jest ciasne w porównaniu z W220 (choć bardzo fajne - właśnie szwagrowi szukam czegoś z automatem), a Audi A8... ech. Czy ja wyglądam na emigranta z UK? Tam każdy Polak ze zmywaka lub linii produkcyjnej kupuje albo A6, albo A8... jakoś tak się przyjęło.
            • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 23:32
              To ciekawe z tym A8.Bywam w UK (turystyczno-biznesowo,takie zboczenie zawodowe:P) Bywałem w różnych regionach Anglii i jakoś nie zauważyłem kompletnie tego zjawiska.Rzekłbym,że to trochę drogo wychodzi utrzymanie tam,takiego auta (podatki etc.)
              A8 w D2 ma zwykłe amortyzatory,nie rdzewieje:P,nie mniej,utrzymanie kosztuje swoje.

              P/S kolega,który jest menadżerem w sporej firmie pod Liverpool ,jeździ A6 ale takim 3-4 latkiem.Dieslem:)
              • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 23:42
                Ja mam takich klientów. Sporo tego widuję.
                Może nie A8, ale A6 to już masowo.
                Mam przez to awersję do marki.
                A "Mietki" (zwłaszcza AMG) od zawsze darzyłem sympatią.
                Może to powód mojego "skrzywienia" :D

                Co do Liverpool-u - moje strony, dwa lata tam siedziałem (co prawda na Anfieldzie wytrzymałem raptem kilka miesięcy i potem przeprowadziłem się nad samą plażę w Waterloo [okręg Bootle, więc administracyjnie nadal Liverpool] i nie można mnie tym samym za mieszkańca do końca uznawać, ale zawsze).

                Co do kosztów utrzymania A8 D2 - nie sądzę, by choć zbliżały się do E53... a i tak wolę E53 :)
      • kolpik124 Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 20:20
        co to jest "dama"? "benzyki"? jakiś greps?
        • tbernard Re: Zakup 8-cylindrówki 14.02.17, 23:52
          benzynka to coś co wlewają do autek ludziki którzy do niedawna pieniążki lub tak zwaną kaskę na ciuciu przeznaczali i czują, że już z tego etapku wyrośli ;) Ciuciu to dobre dla maluchów.
          • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 15.02.17, 00:16
            Pieniążki....to takie grzyby i niech tak zostanie.
    • znafcax Jeep Grand Cherokee 5.7 HEMI 22.03.17, 09:38
      małżonka jeździ Jeep Grand Cherokee 5.7 HEMI WK2 od jakiegoś roku, 15 tys km przejechała (ogólny przebieg 70 tys), jedyny problem to kontrolka Check Engine która - wg odczytów oznaczała nieszczelność zbiornika paliwa - problem ustąpił po wymianie korka paliwa. Pali średnio ok 14 litrów benzyny, LPG - jak ja jeżdżę w trasie to schodzę do 13 litrów /100km, jak małżonka jeździ po mieście - 24 litry może nawet wyciągnąć (ma trochę ciężką nogę :). Generalnie auto ok, jak potrzeba to asfalt się zwija pod kołami, do spokojnej jazdy też się nadaje. Przegląd u pana który zajmuje się amerykańcami kosztował jakieś 700pln (nie wiem co było robione bo się nie znam - oleje jakieś, filtry i coś tam). Ja osobiście jeżdżę mazdą w dyzlu i - powiem szczerze różnica jest, choć ta mazda wcale nie jest złym samochodem a gdyby ich tak nie kradli, to kupiłbym następną.
      • znafcax Re: Jeep Grand Cherokee 5.7 HEMI 22.03.17, 09:42
        a wcześniej małżonka jeździła JGC 3.7 V6 - i nie chciała słyszeć o wymianie na nic mniejszego, więc następny chyba będę musiał 6.2SRT sciągnąć :)
    • vogon.jeltz Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 10:05
      Dołączam do pytanie: jak to wygląda w starych Lexusach? Marzy mi się trochę LS z pierwszego wypustu. Jako zabawka (he, he, ładna mi zabawka, pięć metrów i 1,7 tony). Nawet nie dlatego, że V8, którego ponoć i tak nie słychać, tylko po prostu zajebiście mi się ta fura podoba. I można je kupić niedrogo, ale potencjalne koszty eksploatacji odstraszają. Nawet tutaj ktoś pisze, że do Lexa części 2x razy jak do BMW. Choć czytałem, że silnik-legenda i pod tym względem te maszyny są nie do zaje...chania. Ale też taki Lex miałby nalatane pewnie z pół miliona.
      • galtomone Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 10:17
        Jak kupujesz w ASO, to beda niektore pewnie z kosmicznymi cenami.
        Jak nie w ASO to te dzielone zinnymi modelami koncernu nie beda problematyczne, te bardzo specyficzne ... roznie moze byc.

        U siebie wymienialem na razie 2 sondy lambda - org. DESNO 500 zl - wiec tragedii nie ma. Fura ma w koncu juz 170kkm, wiec taka sonda przy LPG moze pasc - w sumie mam trzy.

        Jesli swojego LS'a potraktujesz jako zabawke, to LPG nie zalozysz.
        Wtedy pozostanie ci praktycznie serwisowanie - swiece, oleje, i tyle... Sprawdzenie luzu zaworowego raz na 100kkm.

        Kolega mial LS'a V8 - sciagal z Japonii - przez 4 lata nie naprawial NIC. Ot, po prostu.
        Ale ja tak nawet w Avensis I mialem. jedzielem nia (jako II wlasciciel) prawie 5 lat. I nic. Tylko olej, klocki, opony... zero napraw.

        Raz tylko o ASO sie otralo, jak sie otwieranych dach przestal do konca zamykac. Ale okazalo sie to nie tyle awaria co dziwnym patentem silnka krokowego :-) . 20 min w googlach i "naprawione" bez rozbirania czegokolwiek.

        LS? Pol miliona? Pewnie i takie znajdziesz... ale jak dobrze poszukasz to pewnie i rodzynek sie trafi.
        Moj byl kupony przez moja znajoma od pierwszego wlasciciela, a do PL bylsprowadzony na mnienie jako nowy!
        Jak go odkupowala tomial jeszcze fabryczne opony (wlascieiel nie wiele jezdzil) i przebieg (jako 10 letnie auto) jakies 80kkm - wiec tyle co nic.
        Ale szukala takiego dluuugo, bo wiekszosc egezmplarzy (fakt, tanszych) to byla ruina.
        • vogon.jeltz Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 10:25
          > Jesli swojego LS'a potraktujesz jako zabawke, to LPG nie zalozysz.

          Ależ czemu? Mógłbym nawet kupić już z LPG. Niefabryczność tego rozwiązania nijak nie przeszkadzałaby mi w traktowaniu maszyny jako zabawki, bo to właśnie zabawka miałaby być, a nie przedmiot kolekcjonerski. Ale one chyba dobrze chodzą nawet z LPG?

          > LS? Pol miliona? Pewnie i takie znajdziesz...

          Liczę i nie chce mi wyjść inaczej. Auto 25-letnie, średnio 20k rocznie - no to pół bańki wychodzi jak w mordę strzelił. I faktycznie, jak przeglądałem kiedyś z ciekawości ogłoszenia, to zdecydowana większość miała coś koło 400k. Widać właściciele Lexusów to jakaś uczciwa nacja, inne marki miałyby o połowę mniej ;) Oczywiście słyszałem, że te silniki latają do miliona bez awarii. I oczywiście wiem też, że rodzynki się zdarzają, ale ile taki kosztuje!
          • galtomone Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 14:42
            vogon.jeltz napisał:

            > Ale one chyba dobrze chodzą na
            > wet z LPG?

            Zalezy od instalacji i dbalosci wlasciciela. Silniki wymagaja dbania o luz zaworowy. Jesli kots tego nie robil, moga byc klopoty - ale to znaczenie wczesniej niz przy 500kkm
            Gorzej, ze moze byc w pewnym momencie konieczne planowanie glowicy by ten luz znow uzyskac.

            Ja bym z LPG nie kupil i do jazdy okazjonalnej LPG nie zakladal bo sie nie oplaca.
            >
            > > LS? Pol miliona? Pewnie i takie znajdziesz...
            >
            > Liczę i nie chce mi wyjść inaczej. Auto 25-letnie, średnio 20k rocznie

            Mnie jakos sie nie chcewierzyćby ludzie ktorzy miali taka fure od nowsci robili az takie przebiegi.Szczgolnie na zachodzie.
            Jak Cie stac na nowego LSa to stac cie i na samolot a do tego nie jestes maniakiem motoryzacji, bo sa fajniejsze fury dla aktywnych kierowcow - np. seria M.
            W takie Szwajcarii to jak masz LSa od nowosci to on nawet i 200kkm miec nie musi....

            Kwestia poszukania.

            Moim zdaniem szanse na mniejszy przbieg sa.
            Ale jak mowie - samym przebiegiem bym sie wogole nie przjomowal. Jesli auto jest zadbane, skora na fotelach OK, lakier ladny, itd... to czy on ma 200 czy 550 nie ma zadnego znaczenia.
      • galtomone Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 10:21
        Na aledrogo sa teraz dwa , ktore potencjalnie warto zobaczyc.
        Ale widze, ze jeden ma pneumatyczne zawieszenie. Pogrzebalbym po forach jakie toma wady, trwalosc i sprawdzil ewentualnie jak z serwisowaniem tego / naprawa...
        • vogon.jeltz Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 10:27
          Spoko, na razie luzik, nie kupuję na już, tylko sobie takie luźne dywagacje snuję, co mógłbym sobie sprawić na kryzys wieku średniego (przecież nie Porsze, kurde!)
          • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 12:00
            Ty nie porównuj cen części z BMW, bo BMW to taki Opel wśród marek premium, jeśli chodzi o ceny części i jak cokolwiek zechcesz z BMW porównywać, to wyjdzie że tylko BMW wchodzi w rachubę.
            Ja bym kupił E38 zamiast LS-a... jak ci pójdzie sonda lambda, to do E38 będzie 200 kosztowała (Bosch) :)
            • vogon.jeltz Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 12:05
              > Ja bym kupił E38 zamiast LS-a...

              Alebomięsię Lexus podoba, a BMW nie. Ja w ogóle lubię stare japońskie żelastwo, którego LS jest zwieńczeniem i ukoronowaniem.
              • loyezoo Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 23:07
                LS jest bomba i E38 przy nim to tandeta (nie ubliżając E38)Jeździłem kilkoma egzemplarzami i BMW i Lexa. Niestety,jak chcesz naprawdę fajny egzemplarz,to licz od 5tys. euro w górę.O awarie bym się nie martwił,uważałbym na korozję.
                • qqbek Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 23:24
                  Eee- E38 ma też swoje zalety (i choć wykończenie wnętrza, a przede wszystkim ilość miejsca w środku przy LS-ie kuleją, to to jak się E38 prowadzi przy LS-ie już tę różnicę niweluje, przynajmniej jak ktoś lubi prowadzić a nie "być prowadzonym").
                  Jechałem ostatnio próbnie 735i (szukam samochodu dla szwagra) i gdyby nie "wady ukryte" egzemplarza, to bym go za te 18 kupił na własne ryzyko... pomimo tego, że się dużo bardziej ślamazarne od mojej X5 wydawało.
            • galtomone Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 14:44
              No... a do RXa 2 kosztowaly mnie tysiac :-)
              Ale nic wiecej na razie nie naprawialem.
          • galtomone Re: Zakup 8-cylindrówki 22.03.17, 14:43
            vogon.jeltz napisał:

            > Spoko, na razie luzik, nie kupuję na już, tylko sobie takie luźne dywagacje snu
            > ję, co mógłbym sobie sprawić na kryzys wieku średniego (przecież nie Porsze, ku
            > rde!)

            Dlaczego?
            Ja tam do codziennej jazdy wolabym wlasnie takie cos co mam czy jakas Skode, ale za to do okazjonalnej przyjemnosci wlasnie jakies Porsche czy chocby MX....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka