nazimno 12.12.17, 17:56 www.youtube.com/watch?v=tMMrGn5f5EI&feature=youtu.be Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tiges_wiz Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 19:03 jak to był teren zabudowany, to ani jeden ani drugi nie miał powodu do wyprzedzania. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:21 Otóż to. Poczytałem trochę komentarzy na YT i mam wrażenie, że nikt na to nie wpadł. Znaku wprawdzie nie widać, bo film za bardzo okrojony, nie ma też podanego położenia, ale z wyglądu może to być obszar zabudowany. Jeśli faktycznie był to oboje mandat powinni dostać i współwina. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 11:49 dlaczego? czy w zabudowanym nie wolno wyprzedzać? mam taki kawałek koło siebie ...maps/SvYU3r5jgEv prawie zawsze trafi sie pacan co zwalnia tam do 20-25 na godz (moze tez dlatego bo ma audi w którym koła sie na drucie trzymają), mam sie za nim ciągnąc 1.5 km? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 13:47 Zrób choćby przybliżone oszacowanie według słupków na tym filmiku. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 20:00 Autor filmu spowodował ten wypadek i jeszcze miał czelność wrzucać film na youtubie??? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 20:17 wg PORD nie spowodował. ten z przodu ma się upewnić czy nie jest wyprzedzany. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 20:58 Obaj dali pokaz glupoty... Tak to sie wlasnie odbywa. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 21:48 1. Kierujący Audi 19-latek miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów: www.lublin112.pl/wideo-zobacz-doszlo-dachowania-audi-krajowej-82/ 2. Kierujący Śkodą zjeżdża do lewej, łapie pobocze i wraca na jezdnię, możesz mi powiedzieć, jak przyczynił się do spowodowania wypadku, skoro nie dość, że widać, że bardzo ostro hamuje, to jeszcze robi wszystko (ze zjechaniem w miękkie pobocze włącznie), żeby uniknąć kolizji? Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 22:23 > 2. Kierujący Śkodą zjeżdża do lewej, łapie pobocze i wraca na jezdnię, możesz mi powiedzieć, jak przyczynił się do > spowodowania wypadku, skoro nie dość, że widać, że bardzo ostro hamuje, to jeszcze robi wszystko (ze zjechaniem w > mękkie pobocze włącznie), żeby uniknąć kolizji? Wystarczyło wyhamować, a do kolizji by nie doszło. Ale oczywiście kierujący skodą czuł się na prawie i wg PORD miał prawo pchać się dalej do przodu. Różnica prędkości nie była duża, mógł po prostu audika przepuścić i schować się, odstąpić od wyprzedzania. Ale jasne, skodziarz musi udowadniać, że ma samochód. Podsumowując: kierujący Audi popełnił błąd, którego skutkom kierujący Skodą łatwo mógł zapobiec. I do czorta z PORD. Już tu wiele razy tłumaczyłem, że wszystkie przepisy o ruchu sprowadzają się do jednego generalnego: nie daj się trafić. Kierujący skodą tego zaniedbał i dlatego jest winny. Nawet jeśli sąd go nie skaże, to jechał jak debil. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 22:23 > 2. Kierujący Śkodą zjeżdża do lewej, łapie pobocze i wraca na jezdnię, możesz mi powiedzieć, jak przyczynił się do > spowodowania wypadku, skoro nie dość, że widać, że bardzo ostro hamuje, to jeszcze robi wszystko (ze zjechaniem w > mękkie pobocze włącznie), żeby uniknąć kolizji? Wystarczyło wyhamować, a do kolizji by nie doszło. Ale oczywiście kierujący skodą czuł się na prawie i wg PORD miał prawo pchać się dalej do przodu. Różnica prędkości nie była duża, mógł po prostu audika przepuścić i schować się, odstąpić od wyprzedzania. Ale jasne, skodziarz musi udowadniać, że ma samochód. Podsumowując: kierujący Audi popełnił błąd, którego skutkom kierujący Skodą łatwo mógł zapobiec. I do czorta z PORD. Już tu wiele razy tłumaczyłem, że wszystkie przepisy o ruchu sprowadzają się do jednego generalnego: nie daj się trafić. Kierujący skodą tego zaniedbał i dlatego jest winny. Nawet jeśli sąd go nie skaże, to jechał jak debil. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 22:43 Ale dlaczego kierujący Śkodą miał hamować? Nie wiemy, czy kierujący pojazdem znajdującym się za nim również nie rozpoczął wyprzedzania. Nie wiemy, czy kierujący Śkodą w ogóle miał szansę zauważyć "zasygnalizowanie udanego manewru" w wykonaniu nieposiadającego uprawnień do kierowania berbecia z Audi. Wiemy, że kierujący Śkodą miał prawo wyprzedzać, manewr wyprzedzania rozpoczął i miał wszelkie prawo go dokończyć. Nasza ocena różni się co do faktu, czy kierujący Śkodą mógł zapobiec zdarzeniu. Moim zdaniem ratował się na tyle, na ile się dało. Po złapaniu lewego pobocza (na skutek ucieczki przed wymuszającym Audi) ja też puściłbym hamulec i odbił kierownicą z powrotem w prawo. Nie widzę możliwości wyjścia przez gościa ze Śkody obronną ręką z zaistniałej sytuacji. Albo by nie hamował i sam został zepchnięty do rowu przez bandytę z Audi, albo wszystko musiało rozegrać się w ten sposób. Gdyby jeszcze gnojek z Audi sygnalizował zamiar wykonania manewru, a nie jego udany początek, to może dałby jakąś szansę temu ze Śkody. A ty przytomność umysłu nazywasz debilizmem... ciekawe jak sam byś się w takiej sytuacji zachował... Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 22:57 A kto bylby winny, > Kierujący Audi 19-latek miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów: czy kierowca Skody gdyby kierowca Skody tez mial zakaz prowadzenia pojazdow? Jezeli nie widzisz ze kierowca Skody zachowal sie jak jedna wielka dupa to sam jestes slepa dupa. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:06 Chyba dwa różne filmy oglądaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:11 Twoje "Ale dlaczego kierujący Śkodą miał hamować?" to dla mnie poczatek i konieec dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:20 waga170 napisała: > Twoje "Ale dlaczego kierujący Śkodą miał hamować?" to dla mnie poczatek i konie > ec dyskusji. Właściwie to miałem na myśli powód, dla którego kierujący Śkodą miał natychmiast zacząć hamować po tym, gdy zauważył kierunkowskaz u tego w Audi. Według mnie nie było takiego, ponieważ to tylko sygnalizowanie zamiaru wykonania manewru było. To, że kierujący Audi zaczął pół sekundy wykonywać niezasygnalizowany poprawnie manewr nic już nie zmieniło... te pół sekundy sprawiło, że kierowca Śkody nie miał już czasu na inną reakcję. A zareagował poprawnie, bo widać, że hamuje (aż "nurkuje" maska) po tym, jak widzi, że Audi bezceremonialnie zajmuje "jego pas ruchu". Gdyby kierujący Audi nie był piz_dą bez umiejętności, to po wcześniejszej redukcji biegu przyśpieszyłby na tyle, że wracająca z pobocza Śkoda nie zawadziłaby już o niego... ale nie, ta męska pipa zjechała na przeciwległy pas nie przyśpieszając prawie wcale... i skutkiem tego wracająca na jezdnie Śkoda popchnęła ją w rów. Wyżywacie się tutaj z doktorkiem na kierującym Śkodą, obwiniając go najwyraźniej o to, że nie jest wróżką... a kierującego Audi wybielacie, choć popełnia on błąd za błędem. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:27 W przypadku tego filmu akurat wina kierowcy audi nie podlega jakiejś wiekszej dyskusji. Zastanawia mnie z jaką prędkością jechali, jakie było ograniczenie i czemu w kamerce wyłączona jest prędkość Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:39 Nie jestem w stanie umiejscowić jakoś tego fragmentu DK82, ale jeśli to pomiędzy Turką a Lublinem (najbardziej prawdopodobne) to dozwolone jest 90 albo 70. W samej Turce 50. Kawałek za wyjazdem z osiedla Borek (taka podlubelska sypialnia) jest znów 70 pomimo zabudowanego. Jako, że osiedla w kadrze nie widzę, zakładam, że dozwolone jest przynajmniej 70. Latarnie są od wschodu, tak więc na pewno jadą na północ (w stronę od Lublina). Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 11:35 qqbek napisał: > Nie jestem w stanie umiejscowić jakoś tego fragmentu DK82, ale jeśli to pomiędz > y Turką a Lublinem (najbardziej prawdopodobne) to dozwolone jest 90 albo 70. W > samej Turce 50. Trochę się musiało pozmieniać ale niektóre elementy wskazują, że to TUTAJ Czyli obszar zabudowany. Po słupkach szacowanie prędkości całej trójki, gdy nie było warunków do wyprzedzania to coś w przedziale 60-70 km/h. Gdy do szacowania weźmiemy końcówkę ale przed samym zdarzeniem wychodzi, że nagrywający jechał ok 90 km/h. Czyli nikt z nich nie miał prawa nawet rozpoczynać manewru wyprzedzania. Filmik pogrąża zarówno tego w audi jak i nagrywającego. Uwzględniając do tego warunki pogodowe jest to ewidentna brawura. To, że młodzik w Audi miał sądowy zakaz to inna bajka, która do oceny zdarzenia wnosi niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:28 Winny byl ten srebrny Opelek co jechal przed Audi bo jechal za wolno. Moze napij sie z tym Maciejewskim zeby sobie rozjasnic w glowie? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:56 waga170 napisała: > Winny byl ten srebrny Opelek co jechal przed Audi bo jechal za wolno. Wolno mu było. Tak samo jak wolno było kierującemu Śkodą ich wyprzedzać. Nie wolno było kierującemu Audi wjechać na zajmowany już przez Śkodę pas. > Moze napij sie z tym Maciejewskim zeby sobie rozjasnic w glowie? Oj z chęcią. Obawiam się jednak, że to postać fikcyjna, do tego pochodząca z (niestety) zakończonego niedawno cyklu powieści kryminalnych. W razie czego moja biblioteczka służy materiałem - 4/9 książek mam z autografem samego autora. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 09:25 Ogladalismy ten sam filmik. Obaj, widzac ten sam filmik, pomyslelismy to samo: Gdzie ten chooj sie pcha! Ty myslales o Audi, ja i Doki myslelismy o Skodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:23 qqbek napisał: > Ale dlaczego kierujący Śkodą miał hamować? Pytanie pokazując sedno problemu. Kiedyś przy kolejnej dyskusji o wyprzedzaniu kolumny pojawiło sie również stwierdzenie że pusty pas z naprzeciwka jest wystarczająca przesłanka do wyprzedzania. Kolejna sytuacja gdzie ktoś musi wyprzedzić kończy się w podobny sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 12.12.17, 23:34 IMHO kierujący Śkodą ze swojego punktu widzenia wyprzedzał tylko Audi, a nie całą kolumnę... Fakt, pusty pas nie jest jedyną przesłanką do wyprzedzania, ale uwierz mi... na tamtej drodze dzieją się cuda... odkąd kawałek dalej zamontowano odcinkowy pomiar prędkości w Łuszczowie (najbardziej dochodowy w całej Polsce, bo górnicy z Bogdanki na szychtę często tamtędy z Lublina spieszą) to nic mnie już tam nie zdziwi. Kiedyś na odcinku pomiarowym wyprzedziłem około 40 pojazdów łącznie. Dozwolone jest 90km/h, a duża część kierujących zwalnia tam do 50... i tak jedzie, całe bite 4 kilometry pomiaru odcinkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 09:25 > A ty przytomność umysłu nazywasz debilizmem... ciekawe jak sam byś się w takiej sytuacji zachował... Na poczatku filmu widac jak na dloni, ze audi czai sie do wyprzedzania. To juz powinno byc ostrzezenie. Nie widzisz tegto? Ja tak. Jazda motocyklem uczy cie wyczuwac intencje innych kierowcow, to pomaga przezyc. Tak czy owak, w chwili rozpoczecia nieszczesnego manewru dajesz po hamulcach, otrabujac jednoczesnie audi. Nastepnie wyprzedzasz go, pokazujesz faka i koniec sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 09:52 Haha, great minds think alike! Okazuje sie ze nawet w tym samym czasie co do minuty. > Na poczatku filmu widac jak na dloni, ze audi czai sie do wyprzedzania. To juz > powinno byc ostrzezenie. Wystarczy ze ktos kogo mamy zamiar wyprzedzic ma inny samochod przed soba, to juz powinno przyspieszyc nasze trybiki wyobrazni. Pamietaj Doki, rozmawiamy z przedstawicielami filozofii Nie wyjde z plonacego domu bo sasiad nie mial prawa go podpalic. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:19 Widzę, że się czai. Ale między czajeniem się, a poprawnym wykonaniem manewru (z jego odpowiednią sygnalizacją) jest spora różnica. Raz jechałem z 5km za takim, co się "czaił"... same proste, niezabudowany, widoczność po horyzont. W końcu nie wytrzymałem i wyprzedziłem... po lewym poboczu, bo rzecz jasna ledwo ja zacząłem wyprzedzać obydwu, to ten przede mną też w końcu nabrał odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:20 ...a nie prosciej olac taka niedolege, wlaczyc sobie muzyke i poczekac az sie zmyje z oczu? Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:48 Jak jedziesz kolejne 250km do domu po tej samej, nudnej DK12 to na idiotę pomoże albo jego wyprzedzenie, albo zjazd na stację benzynową, kawa i przeczekanie. W dupie mam to, że ktoś jedzie "za węgło" i mu się nie śpieszy. Nie mogę całej trasy przejechać 50km/h za takimi niedorajdami, bo mi te 250km z ruchem ulicznym w mijanych miejscowościach bliżej 6 godzin zajmie, zamiast 3,5. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 11:26 > nudnej DK12 Różne rzeczy można powiedzieć o polskich krajówkach, ale na pewno nie to, że są nudne. Nudne to są autostrady :) Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 18:51 Nabijałem się. Ale odkąd poprawili nawierzchnię i oświetlenie, to stała się zdecydowanie bardziej nudna. Tylko tych znaków wszędzie tak nastawiane, że jak włączysz w nocy długie, to widzisz kilkadziesiąt. W żadnym normalnym kraju nie stawia się takich wściekłych ilości znaków jak u nas. Jak jestem w Niemczech to zawsze fascynuje mnie ilość przejść dla pieszych. Wszyscy adwokaci praw pieszych z tego forum, posiłkujący się często przykładami "ucywilizowanych" Niemiec i przeciwstawiający go "zdziczałej" Polsce zapominają, że problem u nas jest bardziej systemowy. Pod każdą chałupą musi być przejście dla pieszych "bo przecież zawsze było", albo "bo niebezpiecznie". Tutaj przykład ulicy o średnim natężeniu ruchu lokalnego w Dreźnie. 1 sygnalizacja świetlna, zero przejść o niesterowanym ruchu na odcinku ponad 600 metrów. Tutaj mój ulubiony przykład "zatwierdzonej przez inżynierów ruchu drogowego odpowiedzialnych za bezpieczeństwo" ulicy o nawet mniejszym natężeniu ruchu w Zgorzelcu. Jak to po ciemku zobaczyłem, to się w czoło popukałem. Wiesz dlaczego? Bo w Google jest stan sprzed przebudowy, teraz dodali jeszcze dwa przejścia dla pieszych, a na jednym dali sygnalizację! Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciagle ten sam scenariusz... 14.12.17, 19:59 Z tym Dreznem proponuje przyjrzeć się pewnej subtelności. Jest na tym odcinku ograniczenie do 30 i w jednym miejscu na słupku taka fajowa czarna budka, która raczej nie jest miejscem lęgowym dla ptaków. Taka organizacja ruchu wpływa uspokajająco na kierujących. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:32 > Widzę, że się czai. Przede wszystkim, nieodgadnięcie przyczajonych i niesygnalizowanych zamiarów innych kierowców (nie każdy jeżdżąc na motocyklu nabywa zdolności telepatycznych) nie jest przesłanką stanowiącą o winie kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:52 I to powinno być tu powiedziane w pierwszej kolejności! Ale Polska to kraj niedojdów drogowych i przymykania oczu na niepełnosprawność innych w ruchu drogowym. Ten sam portal sensacyjny, z którego cytuję powyżej artykuł dotyczący "dorobku" 19-latka z Audi, kilka dni później zamieścił filmik jednej z czytelniczek, na którym cham ordynarnie wtacza się tuż przed nią z rozbiegowego na ekspresówkę. Widać, że kobietę w tym czasie wyprzedza lewym inny samochód, że nie miała jak zjechać i uprzejmie buraka wpuścić. Ale mimo wszystko większość komentujących wiesza na kobiecie psy, że "powinna się domyślić", że "każdy przecież wpuszcza", że "jest współwinna tego co się stało". No jprdl... Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 11:48 > W końcu nie wytrzymałem i wyprzedziłem... po lewym poboczu, bo rzecz jasna ledwo ja zacząłem wyprzedzać obydwu, to ten przede mną też w końcu nabrał odwagi. Ale takie coś to można równie dobrze zinterpretować w ten sposób, że warunków nie było wcześniej i kiedy się wyklarowało, Ty byłeś szybszym rewolwerowcem, który zauważył sprzyjające warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 13:07 Czytasz czasami ze zrozumieniem, do końca? Z 5km się za nim ciągnąłem, dając mu sposobność do wyprzedzenia. Cały ten czas (z wyjątkiem jednego czy dwóch oznaczonych zakrętów) była linia przerywana, doskonała widoczność i możliwość wyprzedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 14:02 No i z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu uznał on, że wyklarowało się w sekundę po tym jak zacząłeś go wyprzedzać? Nie twierdzę, że zrobił dobrze. Ale to, że wcześniej były dobre warunki, które on odpuścił, to tylko Twoja opinia. Być może na tą opinię ma wpływ to, że jeździsz znacznie mocniejszymi pojazdami niż zdecydowana większość pozostałych kierowców, którzy mogą nieco inaczej pojmować kiedy to warunki z przodu są klarowne do podjęcia manewru wyprzedzania. Ale oczywiście popełnił błąd nie upewniwszy się w lusterku. Innym błędem było nie włączenie kierunkowskazu uznawszy, że ma zamiar wyprzedzić poprzedzające auto. Mógł przez te 5 kilometrów migać i czekać na ten właściwy moment i wtedy rzecz jasna, jako przepisowy kierowca czekał byś cierpliwie na swoją kolej. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 18:02 Jechałem 60-konną Astrą 1.4i Potworem widać według twojej klasyfikacji. Teraz to inna bajka - nawet jak mam 150 m wolnego, to zestaw w trasie z zapasem wyprzedzę. Wtedy wyprzedzanie planowało się jak partię szachów. Ale warunki były cały ten czas. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 11:57 > Ale między czajeniem się, a poprawnym wykonaniem manewru (z jego odpowiednią sygnalizacją) jest spora różnica. Zalozenie, ze inny kierowca poprawnie wykona manewr, jest nieuprawnione. Ja zawsze zakladam, ze wokol mnie sa sami idioci. No, moze nie wszyscy to idioci, czesc to jednak debile. I codziennosc drogowa zdaje sie potwierdzac moje zalozenie. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Farmazony. 13.12.17, 13:05 do.ki napisał: > Zalozenie, ze inny kierowca poprawnie wykona manewr, jest nieuprawnione. Bujda na resorach. Art. 4 PoRD: "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Farmazony. 13.12.17, 13:18 > Bujda na resorach. Obaj macie rację, bo mówicie o różnych sprawach. Przy ustalaniu winy i odpowiedzialności za zdarzenie cytowany paragraf istotnie może się przydać. Natomiast założenie, że dookoła są sami idioci, pomaga unikać różnych nieprzyjemnych i niebezpiecznych sytuacji przy codziennym poruszaniu się po drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Farmazony. 13.12.17, 15:54 qqbek napisał: > Art. 4 PoRD: > "Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo > ] liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego > , chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." No i wlasnie tacy jak ty sa zagrozeniem na drodze, bo slepo trzymaja sie prawa. Cytowany przepis ma dobre intencje, ale jest glupi i martwy. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno Re: Farmazony. 13.12.17, 16:06 -Baco, a jako bydzie dzis pogoda? -aaaaa pikna, cheba zeby padalo... I podobnie jest z zachowaniem innych na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
qqbek Re: Farmazony. 13.12.17, 18:07 Stwierdziłeś, że nie mam prawa. Ja zademonstrowałem, że mam prawo. Nie jestem na drodze kretynem-legalistą. Gdybym zawsze korzystał z pierwszeństwa, to bym u blacharza miał kartę stałego klienta (mieszkam na osiedlu, gdzie większość skrzyżowań jest równorzędna, a większość skracających sobie drogę przez osiedle nie ma o tym najmniejszego pojęcia i jadą każdą równoległą do głównej prosto, tak jakby mieli pierwszeństwo... wystarczy wyjechać 3-4 razy z prawej "na pewniaka" i dzwon gotowy, w godzinach szczytu nie trzeba by było chyba nawet tyle czekać). Ale nie można wymagać od wszystkich "bycia wróżką", bo na drogach są niedojdy. To raczej niedojdy należy z ruchu eliminować, sęk w tym, że działania prewencyjne Policji ograniczają się do stania po krzakach i łapania nieoznakowanymi jadących 150/120 po ekspresówce. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Jedna zgoda i dwie niezgody 13.12.17, 10:34 > w chwili rozpoczecia nieszczesnego manewru dajesz po hamulcach... Pelna zgoda. Jak nie wystarczy, rzadkosc, no to zjezdzasz troche w lewo > otrabujac jednoczesnie audi. Niezgoda. Jezeli taka sierota wyprzedza bez patrzenia w lusterko to jeszcze pomysli ze to trabi na niego ktos z jego prawej... Ty przejmujesz wszelkie myslenie. Trabienie go zaskoczy i pogorszy sytuacje. Trabienia moze nie slyszec bo jak jst slepy to moze tez gluchy. > Nastepnie wyprzedzasz go, pokazujesz faka i koniec sytuacji. Niezgoda. Ten fak to moglby byc poczatek nastepnej sytuacji. Wyprzedzasz go, owszem, ale po wyprzedzeniu machasz do niego reka jezeli juz musisz cos zrobic, a przy kontakcie wzrokowym jezeli taki nastapi na przyklad na najblizszych swiatlach, dajesz mu najwyzej sygnal pogrozenia palcem pamietajac przy tym zeby Twoja geba byla usmiechnieta. Odpowiedz Link Zgłoś
kamillwawa Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:05 Cała sytuacja ma jeden plus. Z dróg zniknie to stare przechodzone audi konstrukcyjnie pamiętające jeszcze czasy Reagana i Gorbaczowa. Tego typu auta to zakała polskich dróg - łyse opony, brak serwisu, oszczedzanie dosłownie na wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:30 > Z dróg zniknie to stare przechodzone audi I miejmy nadzieję, że jego niewydarzony kierowca też. Odpowiedz Link Zgłoś
waga170 Re: Ciagle ten sam scenariusz... 13.12.17, 10:40 Sto procent racji. Dopiero na zdjeciach okazalo sie ze te gorbaczowsko-reaganowskie Audi jeezdzilo na trzech kolach. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Ciagle ten sam scenariusz... 14.12.17, 11:24 CO MA DO TEGO ZABUDOWANY ?? WTEDY NIE TRZEBA PATRZEC W LUSTRA ? NA TEJ SAMEJ ZASADZIE JAK NAJBARDZIEJ MOZNA BY TEZ WINA OBARCZYC ZAWALIDROGE... TEZ MAM WRAZENIE, ZE MIMO WSZYSTKO WYPRZEDZAJACY MOGL WYHAMOWAC, ALE PEWNOSCI NIE MAM... A TAK WOGOLE, TO NIE MOGE POJAC DLACZEGO TE WSZYSTKIE DROGI TNA PRZEZ WIOSKI. NIE MOZNA BYLO PUSCIC TEGO OBOK I ZROBIC JAKAS DOJAZDOWKE DO WIOSKI ?? Odpowiedz Link Zgłoś
samspade Re: Ciagle ten sam scenariusz... 14.12.17, 11:27 bimota napisał: > A TAK WOGOLE, TO NIE MOGE POJAC DLACZEGO TE WSZYSTKIE DROGI TNA PRZEZ WIOSKI. N > IE MOZNA BYLO PUSCIC TEGO OBOK I ZROBIC JAKAS DOJAZDOWKE DO WIOSKI ?? Wolny rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
bimota Re: Ciagle ten sam scenariusz... 14.12.17, 19:52 JAK WOLNY RYNEK, TO SKAD OGRANICZENIA ? Odpowiedz Link Zgłoś