bimota
04.01.20, 17:40
Przy okazjii dyskusji o karze za parkowanie pojawil sie watek o slusznosci karania i kogo...
Tak naprawne jest to bardziej ogolny problem spoleczny i dotyczy caego tego lewego systemu, ale poprzestane na przykladzie parkowania.
Pytanie: po co sa zakazy ? Teoretycznie dla bezpieczenstwa i porzadku. Praktycznie dla dojenia kasy i oglupiania, sklocania spoleczenstwa.
Od razu sie zlatuja sweitojebliwi obroncy przadku co to nigdy nie zlamai zadnego przepisu, co najwyzej rowerzyste potraktowali spryskiwaczem abo zepchneli kogos z drogi... Glupi albo udajacy glupich, sprzeczni sami z soba i z faktami...
Ja mam teraz sprawe o niewskazanie... Cale te przepisy sa chore i absurdalne, ale wrocmy do parkowania, bo od tego sie zaczelo...
Starznicy, oczywiscie, nie zauwazyli, ze auto stalo we wnece poza pasem drogowym...
Ale meritum: cala uica byla zawalona autami na zakazie po lewej stronie drogi i taka sytuacja sie powtarza od lat.
No to teraz problem: stosowac bezwzglednie prawo, czy stosowac rozum...
Jesli prawo, to dlaczeog straz konsekwetnie nie pilune porzadku, tyko pojawia sie raz w miesiacu by wystawic troche mandatow? Dlaczego praktycznie na kazdym osiedlu co drugie parkujace auto lamie jakis przepis, a straz nic z tym nie robi ? To trzeba by ukarac straz i policje...
W tym konkretnym miejscu wczesniej zakaz obowiazywal tylko w dni powszednie, co bylo uzasadnione, bo w niedziele odbywa se tam gieda i nic tam innego nie ma, wiec prawie wszyscy tam przebywaja w zwiazku z ta gielda, a piesi moga bez problemy przechdzic prawa strona drogi, po lewej nic niema, tylko plot. I nagle to niedzielne zezwolenie zlikwidowano, a ludzie parkuja na pamiec.
Jak da mnie jest to ewidetne dzialanie spowodowane checia wydojenia kasy. Zadnego zwiazku z porzadkiem i bezpieczenstwem tam nie widze. Oczywiscie nikomo nie przeszakadza, ze z powodu chujowo zaprogramowanej sygnalizacji cala ulica jest zawaona stojacymi w korku autami...
A wy sie, k., dajecie nabierac na bezpieczenstwo, ekologie i inne brednie...