gradus2004
22.10.04, 14:48
... niedawno przy predkosci okolo 140 km/h cos zderzylo sie z moja szyba i
zrobilo malego pajaczka o srednicy tak 0.5-1 cm. Wygladalo mi to na jakas
wielka, czarna muche... zreszta po fakcie (mysle, ze tragicznym dla tej
"muchy" :)) na szybie zostalo cos co mi wygladalo na musze skrzydelko :).
Auto jest nowe (2 miesiace). No i teraz pytanie jest czy wymieniac szybe z
ubezpieczenia (strata znizki), probowac ja jakos naprawic a moze jak radzi
kolega probowac ja reklamowac na gwarancji z uzasadnieniem, ze szyba jest
wadliwa skoro pekla w starciu z mucha?? :)
czy to mozliwe, zeby jakis duzy owad mogl zniszczyc szybe?? Gdyby nie to
skzydelko to bym myslal, ze to kamien byl :).