Dodaj do ulubionych

Wojny samochodowe

19.04.20, 20:16
Odcienk 8, sezon 9.
Jeden kupił i picuje w124 kabrio, drugi Chevy Tahoe. Na 124 gościu zarobił 34k złotych. Kupujący jeszcze się cieszy, że zrobił dobrego "dila" bo wg niego auto warte jest 90k. Kupił za 83k. Kij jego pieniądze, jego sprawa ale czy naprawdę aż tyle to jest warte? No dobra. Lepszy myk jest z Tahoe. Gruby kupił za 48k, zmienił amory tył za 1,5k, jakaś wgniotka za parę stów i sprzedał znajomemu handlarzowi za chyba 61 czy 62k złociszy. A teraz to:

www.otomoto.pl/oferta/chevrolet-tahoe-5-3-v8-ltz-skora-dvd-bezwypadkowy-biala-perla-ID6CVqzS.html#0ae8a1c572
No kurła, to jest to auto. No wystawić możesz człowieku za ile chcesz. Ale do cholery jasnej to ma nalatane prawie 300tys. Kto wywali prawie 80 kafli na takie padło. Mogę dać ale ze 40000 ale 80k? Już niektórych posrało. Ten kryzys będzie miał jedną dobrą stronę. Otrzeźwi co nieco. Bo już się ludziom w niektórych branżach popierd... w główkach.

Obserwuj wątek
    • trypel Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 20:26
      Ostatnio tez chyba bronco było za jakaś szalona kasę.
      Z drugiej strony ńieraz sprzedają naprawdę niezłe wyposażone auto w niezłym stanie za jakieś 4-5 tys
      • hutchence Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 20:40
        To Bronco to był naprawdę rodzynek. Dałbym tyle. To było pancerne auto. Ale z tym Tahoe to już przegięcie.
        • trypel Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:02
          No i zepsuł faktycznie go tymi światłami.
          Ale nie wiedziałem ze bronco to taki rarytas.
        • bigzaganiacz Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:08
          Ja bym jednak wolal pojechac do usa i poszukac rodzyna na wlasna reke
          • hutchence Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:18
            Teraz to Ty pojedziesz... Gołą dupą po nieheblowanej desce...
            • bigzaganiacz Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:30
              Teraz nie ale jak bym sie jaral na tego pazdzierza to moglbym poczekac
              • hutchence Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:33
                Życzę wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że nie obraziłeś się za ten cytat z VaBanque
                • bigzaganiacz Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:45
                  Ja sie nigdy nie obrazam a jesli chodzi o zakupy czegokolwiek nigdy nie przeplacam a mysl ze za darmo dalem handlarzynie pare tysiecy by mnie bodla latami
                  • engine8 Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 22:47
                    Z samochodami zawsze tak jest ze kupujacy mysl ze przeplacil z sprzedajacy ze oddal za darmo...
                    • bigzaganiacz Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 02:13
                      Dlatego preferuje bezposrednio od wlasciciela a nie od handlarzyny wtedy latwiej znalezc kompromis
                      Nie mam tez problemu zaplacic wiecej niz srednia za dany rocznik
                    • vogon.jeltz Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 12:16
                      > Z samochodami zawsze tak jest ze kupujacy mysl ze przeplacil
                      > z sprzedajacy ze oddal za darmo...

                      Nie zawsze. Kiedyś kupiłem od kumpla Trabanta za trzy stówy.
                      • gzesiolek Re: Wojny samochodowe 21.04.20, 16:33
                        Jak rozumiem obydwaj byliście z tego powodu szczęśliwi... To tak jak mój ojciec gdy sprzedał 25letniego Malucha bo mu się znudziło czekać aż zacznie rosnąć jego wartość... Poszedł za 800PLN z pełnym bakiem... w 2009... rocznik 1983... Ale podłogę i progi mimo konserwacji miał do ponownego robienia...
    • klemens1 Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 20:54
      Na otomoto, przy szukaniu bez filtrów widać dobrze, jak rośnie liczba ogłoszeń. Z tygodnia na tydzień. To musi oznaczać spadek cen - ciekawe, kiedy sprzedający pękną.
      • hutchence Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:00
        Za 2, 3 miesiące. Wszystko ma swoją datę ważności.
        • bigzaganiacz Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:04
          Przebieram nozkami zeby cos kupic moze jeszcze 3-4 miesiace az sie bardziej wszystko zesra moze nawet jakiegos trzymajacego sie kupy boxtera da sie wyciagnac
          • yasiaq Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 23:10
            Boxter to goowno..jak trzeba mieć nie równo żeby brać taki shit
            • qqbek Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 00:42
              yasiaq napisał:

              > Boxter to goowno..jak trzeba mieć nie równo żeby brać taki shit

              Nie wiem co ty bierzesz, ale to musi być niezły shit.
              Nic, poza rdzewiejącą Mazdą tobie nie odpowiada.
              Fiksacja na pograniczu nekrofilii (bo to trupy nie auta) i koprofagii.

              Gdybym miał wolne 70-80 tysięcy, to byłby to (zadbany Boxster S) jeden z pierwszych wyborów.
              • bigzaganiacz Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 02:58
                Uwazam ze spalinowa motoryzacja powoli sie konczy i chcialbym kupic cos co juz ze mna zostanie
                Od lat jezdze jakims padlami wlasnie po to zeby jak przyjdzie wlasciwy czas z wlasciwa cena trafic cos fajnego no ale zobaczymy jak sie to rozkreci moneta do sakiewki zostala odlozona

                • engine8 Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 03:46
                  Gwarantuje ci ze spalinowa motoryzajcja cie przezyje...
              • yasiaq Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 08:46
                Owszem można wydać na takie coś 70 tys wszak jak mawiała moja babcia "głupich nie sieją " Ale mam dobra wiadomość, nie musisz "inwestować" aż tak ciężkiej krwawicy , swoje motoryzacyjne marzenie spełnisz po miesiącu max dwóch pracy na przysłowiowym zmywaku albo podobnie ambitnej roboty typu wynoszenie śmieci "u państwa" w UK
      • trypel Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:01
        Już pękają.
        Pare dni temu widziałem sportage z 2016 roku, kupione na firmę (ale za gotówkę), pełna wersja automat 4wd, oczywiście pierwsze ręce i 65 tys km i jeszcze 3 lata gwarancji
        55 tys netto.
        Mokry sen misiaczka
        • hutchence Re: Wojny samochodowe 19.04.20, 21:16
          On czeka na obniżkę ceny POLO z 1998 od dziadka co kupił nówkę za salonu używanych i jeździł tylko do Lidla i tylko w sobotę w godzinach dla seniorów.
        • liczbynieklamia Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 09:04
          W ostatnim tygodniu miałem dwa telefony od sprzedawców, którzy na początku roku po usłyszeniu propozycji cenowej nie pogonili mnie widłami tylko dlatego, że nie mieli ich pod ręką (co wcale mnie nie dziwi, bo proponowałem ponad połowę mniej niż chcieli). I co ciekawe, gdy usłyszeli, że ona już nieaktualna, ale za to mam nową, niższą, to już się nawet nie oburzali.
          • hutchence Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 09:34
            A wolno wiedzieć o jakie autka chodzi?
          • trypel Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 09:48
            Zaczynam sie cieszyć ze nic nie muszę sprzedawać :) jeszcze...
            Nitro pewnie zostanie na dłużej (bo w sumie poza chciejstwem powodu do zmiany nie ma), ale motocykle jako typowy gadżet a nie potrzeba byłyby pewnie niesprzedawalne za normalna kasę.
            • sky.83 Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 10:05
              Akurat poluje na KTM Duke 125 lub Yamahe MT 125 do miasta i skurczybyki dalej trzymają swoje chore ceny.
              • yasiaq Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 10:30
                A nie myślałeś o MSX 125..chociaż są oczywiście usmieszki na światłach to jak trzeba wyciąć parę oberków to "doroślejsza" konkurencja zostaje daleko z tyłu..i to się samo dzieje
              • trypel Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 11:13
                Niestety żadnej 125 nie mam, Vespa to 200 a bandzior 1250.
                Na razie moze te 125 trzymają ceny bo nieraz łatwiej zony sie pozbyć niż motocykla.. ale poczekaj chwile
                • sky.83 Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 13:25
                  Czekam, bo MT 125 fajny sprzęt, ale cena na poziomie 20 kPLN za nówkę jest chora (a niestety ceny używanych nie są wiele niższe).
    • liczbynieklamia Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 08:59
      Po pierwsze, telewizja to telewizja. Nie mylmy show rozrywkowych z programami dokumentalnymi.
      Po drugie, nie jest głupi ten, co drogo sprzedaje, tylko ten co drogo kupuje.
      Po trzecie, ten Tahoe jak nie jest ulepem, to pojeździ dłużej, niż większość europejskich SUV-ów za te pieniądze, co oczywiście nie znaczy, że da się go kupić za połowę tego.
      • hutchence Re: Wojny samochodowe 20.04.20, 09:31
        Nie twierdzę, że nie pojeździ. Ale 12letnie auto z przebiegiem bliskim 300k za 80 tys. to lekka przesada. To nie Porsche czy inny Aston.
        PS
        Silnik to może i da radę bez remontu dobić do 500tys a może i więcej ale skrzynia, wał, most ni hoohoo.
    • vogon.jeltz Re: Wojny samochodowe 21.04.20, 16:48
      > Kto wywali prawie 80 kafli na takie padło.

      Może ktoś kupi za dwa Duże Fiaty po 40k sztuka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka