Dodaj do ulubionych

Czekam na wyrok

16.11.20, 21:37
motoryzacja.interia.pl/raporty/raport-polskie-drogi/wiadomosci/news-pedzace-audi-wbilo-sie-w-ciezarowke-zgineli-mlodzi-ludzie,nId,4858191
oczywiście nie swój, ale tu mamy wymuszenie pierwszeństwa i ogromne przekroczenie prędkości przez pojazd na głównej. Zmierzona droga hamowania była tam 80 metrów.

Pytanie teraz jak potraktuje to sąd.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 22:33
      I jak ten wyrok wplynie na ciebie i przyszle zachwanie na drodze?
      • marekggg Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 22:49
        moze pojedzie szybciej zeby zdazyc przed ciezarowka
      • tiges_wiz Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 23:00
        Dowiem się jaka jest obecna wykładnia prawna. W tej chwili policja uznałaby winę kierowcy ciężarówki.
        • samspade Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 23:08
          Czemu uznała by winę kierowcy ciężarówki?
          • engine8 Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 23:53
            Ciezarowka skrecala w lewo i powinna ustapic jadacym prosto.
            • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:48
              Engine, ciezarowka ustapila jadacym prosto. Jak juz nikt nie nadjezdzal to ruszyla. Wtedy Audi nie nadjechal a nadlecial. Gdyby sie tam tylko stukneli, wina bylaby ciezarowki, bezdyskusyjna. Ale to jest calkowicie inny rozdzial ksiazki.
              • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 02:28
                Zgadzam sie ale to juz kwestia interpretacji tego czy "nikt nie nadjeezdzal".
                Teortetycznie t obaj kieriwcy zle ocenili sytuacje ale w nocy nie jest to latwe i gdyby audi nie tylko zwolnil widzac mrgugjace zolte ale jecchal a mniej wiecej predkosia doswolona to by nie bylo problemu bo ciezarowka by pewnie zdazyla przejechac a audi by dal rady jha minac po lewej...
                • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 02:55
                  U Was w razie awarii swiatel nie mruga zolte a czerwone co calkowicie zmienia postac rzeczy. Ja tu sie dopatruje analogii do pieszego na przejsciu. Czasami taki moze "wtargnac" albo na przyklad Bimota jadacy po chodniku skrecic i nagle wjechac na jezdnie na swojej hulajnodze przed samochod, i nie ma mowy, wielkie bum bedzie, a kwestia jest "czy nikogo nie bylo na przejsciu". Tutaj pomiedzy normalnie zachowujace sie samochody wtargnal zwykly debil i cale szczescie ze sie zajebal. Tylko kobitki szkoda.
                • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 06:57
                  engine8 napisał(a):

                  > Zgadzam sie ale to juz kwestia interpretacji tego czy "nikt nie nadjeezdzal".

                  No wlasnie, i tej interpretacji sadu ciekaw jest tiges.
                  Wiesz o co chodzi a pytasz....

                  > Teortetycznie t obaj kieriwcy zle ocenili sytuacje

                  Nie teoretycznie a dość praktycznie...

                  A co do winy, to nie sadze by kieroca ciezarowki widzac daleko swiatal audi mial jakiekolwiek szanse ocenic predkosc z jaka sie poruszaja + spodziewac, ze auto bedzie tam jechac z taka predkoscia.

                  Cos mi sie kojarzy, ze byl juz w PL taki wypadek w mediach pare lat temu, tylko dwoch osobowych.
                  Auto w miescie chyba kolo 150 jechalo i wbilo sie w wyjezdzajacego z podporzadkowanej a potem wpadlo na chodnik.
                  I jesli mnie pamiec nie myli, to ten "wymuszajacy" chyba nie poniosl konsekwencji.
                  • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 08:49
                    galtomone napisał:

                    > Cos mi sie kojarzy, ze byl juz w PL taki wypadek w mediach pare lat temu, tylko
                    > dwoch osobowych.
                    > Auto w miescie chyba kolo 150 jechalo i wbilo sie w wyjezdzajacego z podporzadk
                    > owanej a potem wpadlo na chodnik.
                    > I jesli mnie pamiec nie myli, to ten "wymuszajacy" chyba nie poniosl konsekwenc
                    > ji.

                    Było kilka takich przypadków.
                    U mnie w mieście wiem o takich dwóch.
                    Niestety w jednym z nich ten "wymuszający" zginął zabity przez zapierdalacza. 160 w zabudowanym. Chociaż Klemens powie że powinno być tam zabudowanego.
                    radom.wyborcza.pl/radom/7,48201,23847331,wyrok-pieciu-lat-wiezienia-za-tragiczny-wypadek-na-mieszka-i.html
                    A to drugi przypadek. Tutaj tylko 126 w zabudowanym
                    www.mojradom.pl/odpowie-za-smierc-dwoch-osob/.
                    • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 08:56
                      O tym z Radomia pisalem.

                      Swoja droga "didaskalia" sadu sa bez sensu: "I taki pojazd uderza z prędkością 163 km na godzinę czy 150 km na godzinę w bok pojazdu, którym się poruszają spokojni ludzie w podeszłym wieku – mówił sędzia."

                      A jakby byli młodsi o już OK. CO ma tu wiek i spokojność do rzeczy?
                  • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 17:55
                    Na Puławskiej w W-wie jechał 130 i skręcający w lewo "wymusił". Na tym odcinku jest bardzo słaba widoczność i wszyscy jadą tam dosyć powoli.
                  • waga170 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 01:25
                    galtomone napisał:


                    > A co do winy, to nie sadze by kieroca ciezarowki widzac daleko swiatal audi mi
                    > al jakiekolwiek szanse ocenic predkosc z jaka sie poruszaja + spodziewac, ze au
                    > to bedzie tam jechac z taka predkoscia.
                    >
                    > Cos mi sie kojarzy, ze byl juz w PL taki wypadek w mediach pare lat temu, tylko
                    > dwoch osobowych.
                    > Auto w miescie chyba kolo 150 jechalo i wbilo sie w wyjezdzajacego z podporzadk
                    > owanej a potem wpadlo na chodnik.
                    > I jesli mnie pamiec nie myli, to ten "wymuszajacy" chyba nie poniosl konsekwenc
                    > ji.

                    Wypadek w Lodzi ma100 procent zgodnosci z wypadkiem Jamesa Deana w USA sprzed65 lat. Dean zapierdalal malym Porsche na wyscigi w ktorych mial startowac, 80-90 mil na godzine w chwili wypadku, na lokalnej malo ruchliwej drodze z ograniczeniem do 55. Z drugiej strony jechal Fordem kombi 23-letni student nazwiskiem Turnupseed. Student skrecil w lewo a Dean wjebal mu sie w bok. Znalezione w czelusciach internetu co stalo sie ze studentem, naszym kierowca ciezarowki:

                    "Jury deliberations began at 12:30 p.m.; 20 minutes later jury foreman Don Orcutt Sr., 60, announced they had found “no indication that James Dean met death through any criminal act of another.”
                    Turnupseed, 23, was exonerated. He would not even be cited, later raising accusations by Dean fans that the Tulare resident, who died 10 years ago, got a break."

                    Jury obradowalo 20 minut i uznalo ze smierc Deana nie byla rezultatem czyjegos aktu kryminalnego.
                    Student zostal uniewinniony i nawet nie dostal mandatu.
                    A Dean mial 24 lata, podobnie jak ten z Audi, 25.
                    Dodam ze Dean byl juz wtedy "wazny" ale to nikogo w sadzie nie obchodzilo.
                    • engine8 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 02:43
                      Porownujesz bezprawie amerykanskie gdzie 12 ludzi z ulicy decyduje jak im sie podoba i sedzia nie bierze udzialu w tej decyzji - z Polskim prawym i sprawiedliwym systemem gdzi sedzia sprawiedliwy decyduje (nawet jak ma lawnikow to to prawie profesjonalisci i wybrani tak abyy sluchali co sedzia sugeruje) ? LOL
                      • waga170 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 04:28
                        Gdziez ja bym mial czelnosc i odwage porownywac bezprawie amerykanskie do najbardziej rozwinietego systemu na swiecie!
                        U nas sprawa by nie trwala 20 minut a 20 lat. Bylyby komisje, nadkomisje, podkomisje w sprawie komisji, eksperymenty na modelach, pewnie modelach lodzi i samolotow, eksperci tak wyspecjalizowani ze ich dzialanie jest okryte tajemnica dlatego przedtem nikt o nich nie slyszal, ale przede wszystkim ekshumacje, ekshumacje i przed wyborami jeszcze raz ekshumacje.
                        Aha, slowo "exhonerated", oczyszczony z zarzutow, zle przetlumaczylem jako "uniewinniony". Uniewinnienie kogos zanim zostal uznany winnym to nastepne osiagniecie naszego systemu prawnego, zaiste nieznane jeszcze na swiecie.
            • kokosowy15 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 13:01
              Podobnie zginął James Dean. Sąd uznał jego winę, kierowca skręcający został uniewinniony.
              • waga170 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:08
                kokosowy15 napisał(a):

                > Podobnie zginął James Dean. Sąd uznał jego winę, kierowca skręcający został uni
                > ewinniony.

                Sam bym lepiej tego nie napisal. A zem probowal okolo 3-ciej w nocy:)
    • samspade Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 22:52
      Sąd nie powinien zajmować się tą sprawą. Sprawca zginął w tym wypadku.
      • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 06:58
        Tym (miedzy innymi) wlasnie zajmie sie sad.... czy sprawca zginal czy jednak nie.
        • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 08:50
          Skoro zajmie się tym sąd oznaczać to będzie że kierujący ciężarówką zostanie oskarżony. Oznacza to że to państwo jest chujowe. Chujowe jak tylko może być.
          • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 08:57
            Co wcale nie oznacza, ze skarze sprawce. Najpierw i tak bedzie sledztwo, a potem zobaczymy czy sprawa wyladuje w sadzie i co sad bedzie mial zbadac.
            • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:04
              galtomone napisał:

              > Co wcale nie oznacza, ze skarze sprawce.

              Ale już sam fakt sprawy w sądzie jest kompromitacją prokuratury i policji.
              • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:11
                Dlaczego? Po to jest sad by wszystkie wątpliwości PRAWNE wyjaśnić. Nie znamy 100% sytuacji ito bedzie wyjasniac sledztwo. A do czego dojdzie to ja nie wiem...
                • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:17
                  galtomone napisał:

                  > Dlaczego?

                  Ponieważ oskarżony przez prokuraturę o spowodowanie wypadku zostanie kierowca ciężarówki.
                  Ponieważ prokuratura będzie jego uznawać winnego śmierci zapierdalacza.
                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:53
                    samspade napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > Dlaczego?
                    >
                    > Ponieważ oskarżony przez prokuraturę o spowodowanie wypadku zostanie kierowca c
                    > iężarówki.
                    > Ponieważ prokuratura będzie jego uznawać winnego śmierci zapierdalacza.

                    Moze zdecyduj sie z laski swojej czy piszesz o sadzie czy prokuraturze.... To sa dwie osobne instytucje.

                    1. Sledztwo bedzie, bo musi byc.
                    2. Nie wiadomo czy ustali, ze wine ponosi kierowca ciezarowki.
                    3. Nawet jesli, to sad sprawdzi czy faktycznie, w jakim zakresie i co z tego wynika.
                    • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 10:01
                      galtomone napisał:

                      > Moze zdecyduj sie z laski swojej czy piszesz o sadzie czy prokuraturze.... To s
                      > a dwie osobne instytucje.

                      Przeczytaj o jakich instytucjach piszę.
                      I nie jest to sąd. Pisanie że sprawa nie powinna trafić do sądu nie jest pisaniem o sądzie.
                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 10:06
                        No widze, zaczales od sadu. A to nie jest kwestia wyboru czy sad chce czy nie chce...
                        Jak w sledztwie prokuraurze wyjdzie, ze ma do kierowcy jakies "uwagi", to sad bedzie musial sie ta sprawa zajac.
                        • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 10:14
                          `Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Zobaczysz że nie "zaczales od sadu".
                          Zobaczysz że piszę że sprawa nie powinna trafić do sądu
                          Nie twierdzę że kwestią wyboru sądu jest to czy sprawą się zajmie czy nie.
                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 10:17
                            A ja nie wiem czy nie powinna, bo nie znam wszystkich okoliczności. A jest sporo możliwości, które mogą mieć znaczenie dla sprawy i które wyjaśni śledztwo (miejmy nadzieję).
                            • samspade Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 15:28
                              galtomone napisał:

                              > A ja nie wiem czy nie powinna, bo nie znam wszystkich okoliczności.

                              Ja widziałem nagranie. I wątpliwości nie mam.

                              >A jest sporo możliwości, które mogą mieć znaczenie dla sprawy i które wyjaśni śledztwo (mi
                              > ejmy nadzieję).

                              Owszem jest sporo możliwości. Choćby takie jak czyim dzieckiem był sprawca wypadku w audi.
                              • dr.hayd Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 16:23
                                samspade napisał:

                                > Owszem jest sporo możliwości. Choćby takie jak czyim dzieckiem był sprawca wypadku w audi.

                                Właśnie to jest kluczowe w całej sprawie. Chyba za długo mieszkacie w cywilizowanych krajach prawa. To jest jednak Potato Republik. Możecie sobie dyskutować o znakach drogowych, prędkości i prawach fizyki. Ostatecznie i tak może się okazać, że nagranie z kamerki w niewyjaśniony sposób zniknęło, ślady hamowania nie zostały zamierzone, sędziowie prowadzący sprawę zmieniali się kilkakrotnie, ocena zrobiona przez policjanta na miejscu zdarzenia została zmieniona przez prokuratura, a potem zmieniono prokuratora, sąd nie podzielił stanowiska biegłego...
                                Pewne jest jedno: sprawa będzie ciągnęła się przez wiele lat.
                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 18:20
                                samspade napisał:

                                > galtomone napisał:
                                >
                                > > A ja nie wiem czy nie powinna, bo nie znam wszystkich okoliczności.
                                >
                                > Ja widziałem nagranie. I wątpliwości nie mam.

                                To spróbuję Ci to prościej wyjasnić.

                                Po wypadku sprawdzano trzeżwośc kierowcy cięzarówki (był trzeźwy), ale zakładam, że gdyby nie był, to uznałbyś, że jakoś to wpływ na całą sytuacje miało?

                                A teraz weź inne okoliczności (po to jest śledztwo) czy auto było sprawne, czy kieroca nie przekroczył czasu pracy, czy nie gadał przez telefon, itd...itd...

                                Każde z uchybień mogło miec jakis wpływ na całą sytuacje i zasranym obowiązkiem policji jest sprawdzić wszystko.
                                Jak coś nie pasuje to idzie to do prokuratora i ewentualnie dalej do sądu, jesli prokurator uzna, że ustalenia są istotne.

                                A że Ty wątpliwości nie masz bo widziałeś film, to ja wiem. Jak Klemens, z góry wiesz wszystko.

                                Tyle, że prawo tak nie działa i byc może kierowca (oby nie) cieżarówki, nie jest "czysty". A jak/czy/w jakim stopniu jego uchybienie sie dołożyło do efektu, to właśnie po to jest śledztwo i potem ewentualna ocena sądu.

                                Jak są 2 trupy, to nie wystarczy stwierdzić, że za szybko jechali... i np. nie sprawdzić czy drugi kierowca nie był nawalony.

                                > Owszem jest sporo możliwości. Choćby takie jak czyim dzieckiem był sprawca wypa
                                > dku w audi.

                                Jak widzisz sie mylisz.... gdybyś miał racje nie sprawdzaliby czy kierowca ciężarówki był trzeźwy, bo po co.
                                • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:24
                                  galtomone napisał:


                                  > > Owszem jest sporo możliwości. Choćby takie jak czyim dzieckiem był sprawca wypadku w audi.
                                  >
                                  > Jak widzisz sie mylisz.... gdybyś miał racje nie sprawdzaliby czy kierowca ciężarówki był trzeźwy, bo po co.
                                  >

                                  Chyba nie wyczułeś kontekstu i pomieszałeś. Właśnie negatywny wynik na trzeźwość kierowcy ciężarówki w lepszym świetle stawiał by pędziwiatra, co bardzo by było wskazane gdyby pędziwiatr był z rodziny równiejszych.
                                  Powinni zrobić tak na prawdę obu kierującym badanie na zawartość alkoholu lub podobnie działających środków.
                                  A tak swoją drogą jak widzę wiecznie żywa jest maksyma "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie". Może prześwietlić wszystkie zeznania podatkowe do iluś lat wstecz jakie złożył kierowca ciężarówki. Może coś oszukał lub tylko błąd jakiś popełnił. Dało by to podstawę aby domniemywać, że sumienie musiało go tak gryźć i myśli zaprzątać, że nie był w stanie skupić się na kierowaniu i wina będzie niepodważalna.
                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 09:51
                                    tbernard napisał:


                                    > Chyba nie wyczułeś kontekstu i pomieszałeś. Właśnie negatywny wynik na trzeźwoś
                                    > ć kierowcy ciężarówki w lepszym świetle stawiał by pędziwiatra, co bardzo by by
                                    > ło wskazane gdyby pędziwiatr był z rodziny równiejszych.

                                    Chyba nie rozumiesz. Mnie nie intersuje wynik. Mnie interesuje (i tak sie dzieje) sprawdzenie wszystkich okolicznosci. A to na czyja korzysc wplywa lub nie trzezwosc kierowcy to osobna sprawa.


                                    > Powinni zrobić tak na prawdę obu kierującym badanie na zawartość alkoholu lub p
                                    > odobnie działających środków.

                                    Serio????
                                    Po pierwsze nie powinni a mozesz byc pewni, ze spraedza także u tych co zgnileni.
                                    Po drugie jak sobie to wyobrazasz na miesci - proszenie trupa zeby dmuchal?

                                    Innymi slowy piszesz o oczywistosciach, ktore beda wykonane.

                                    > A tak swoją drogą jak widzę wiecznie żywa jest maksyma "Dajcie mi człowieka, a
                                    > paragraf się znajdzie".

                                    Pierdolisz, bo nie o to w tym chodzi.
                                    Podobnie jak pierdolisz o skrumpowanym systemie sprawiedliwosci i sadach w PL.
                                    Dowodow zero na to, ze caslosc i kazdy sedzia jest zlodziejem.

                                    Wg Twojej logigi cala Polska taka jak jest i kazdy z nas.
                                    Bo skoro jesli jakis promil ludzi w danym zawodzie jest "fe" to wszyscy sa zli.

                                    > Może prześwietlić wszystkie zeznania podatkowe do iluś
                                    > lat wstecz jakie złożył kierowca ciężarówki.

                                    A jaki to ma zwiazek ze sprawa? Ty sie dobrze czujesz czy tabletki ci sie skonczyly?

                                    Trzezwosc, zmeczenie, stan techniczny auta, czas pracy, itd... to rzeczy ktore mogly miec wplyw na wypadek. Po obu stronach.

                                    I zasranym obowiazkiem panstwa jest wyjasnic wszystkie okolicznosci.

                                    Jak nie, to wystarczy powiedziec byl zamach/byla katastfora i dlatego samolot spadl. Wszystko gra.

                                    A jak tu bedzie (wydaje sie, ze sprawa jest dosc oczywista) to sie okaze. W kazdym razie jesli kierocwa ciezarowki pracowal 30h z rzedu to czy i jaki to mialo wplyw na wynik sytuacji bedzie musial ocenic sad. Po to jest śledztwo policji w takich przypadkach i jak sadze kierowca ciezarowki poki co ma status swiadka a nie sprawcy.

                                    Po to to wszystko jest.
                                • samspade Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 09:41
                                  Szukasz wymówek że wina nie jest oczywista. Nawet absurdalnych. Stan techniczny? Którego samochodu? Zapierdalacza zapewne bo ciężarówki nie miał wpływu na zapierdalanie. Rozmowa przez telefon? Nie jest zabroniona. Czas pracy? Kolejne szukanie zaczepienia żeby oskarżyć niewinnego.
                                  Dlatego ty i twoi konfratrzy nie jesteście lubiani. O ile bronicie klientów w sądzie to chuj. Możesz pierdolić jak w przypadku z Radomia że to zabici są winni bo nie ustąpili pierwszeństwa zapierdalającemu 3 krotnie ponad limit klientowi.
                                  I to twoje podejście które prezentujesz tutaj. Ubierasz się w piórka mądrego "spróbuję Ci to prościej wyjasnić" a jednocześnie manipulujesz bądź najzwyklej nie rozumiesz tego co się do ciebie pisze.
                                  Przyjmij do wiadomości że uważam że winny wypadku sam w nim zginął. Nie podoba ci się trudno.
                                  Oraz twój wpis: "gdybyś miał racje nie sprawdzaliby czy kierowca ciężarówki był trzeźwy, bo po co." jest nielogiczny.Chyba chujowy z ciebie prawnik bądź wiedzą czerpiesz z internetu a tylko udajesz oświeconego co to niby w chuj wie.
                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:02
                                    samspade napisał:

                                    > Szukasz wymówek że wina nie jest oczywista.

                                    Nie, nie zrozumiałeś. Odnosze sie do systemu jako calosci. W kazdej sprawie, nawet oczywistej powinno sie sprawdzic wszystko i nie powinno byc w tym nic dziwnego.


                                    > Nawet absurdalnych. Stan techniczny
                                    > ? Którego samochodu?

                                    Obu!
                                    Bo moze zapierdalacz nie zapierdala bo chcial. Ja wiem, ze ty wiesz, ze tak.... a ja nie wiem i nie tyle chce wiedziec (bo w sumie nie moj problem) co uwazam, ze nim sie uzna sprawe za zamknieta nalezy sprawdzic wszystie okolicznosci, ktore miaja z nia zwiazek.

                                    Z kazda sprawa w ktorej gina ludze.


                                    > Zapierdalacza zapewne bo ciężarówki nie miał wpływu na zap
                                    > ierdalanie. Rozmowa przez telefon? Nie jest zabroniona. Czas pracy? Kolejne sz
                                    > ukanie zaczepienia żeby oskarżyć niewinnego.

                                    Jasne... czyli jak kierowca ciezarowki jest zmeczony i bize udzial w wypadko, to no problem... (po co nam reguly czasu pracy) ale jak wypil trzy piwa, to juz jest wspolwinny?

                                    Hipokryzja mi to smierdzi. Jesli przkroczenie czasu pracy kierowcy nie ma zwiazku z zadnym wypadkiem, to daczego alkohol ma miec czy inne rzeczy....

                                    Ustalajmy zawsze, ze winien jest ten co szybciej jechal i juz.

                                    > Dlatego ty i twoi konfratrzy nie jesteście lubiani.

                                    My, tzn kto????


                                    > O ile bronicie klientów w sądzie to chuj.

                                    ???? W sadzie bylem 3 razy w zyciu - 2 razy jako swiadek i raz na wyciczce szkolnej, wiec nie wiem o co ci chodzi.

                                    > Możesz pierdolić jak w przypadku z Radomia że to zabici są winni
                                    > bo nie ustąpili pierwszeństwa zapierdalającemu 3 krotnie ponad limit klientowi
                                    > .


                                    A gdzie ja tak pierdole w przypadku z Radomia?
                                    Ba!!! Gdzie napisalem, tu, ze kierowca ciezarowki jest winny lub ze kierowca z Audi nie winny?????

                                    Wskaz prosze, bo cos ci sie chyba jebie troszke.

                                    > I to twoje podejście które prezentujesz tutaj. Ubierasz się w piórka mądrego "s
                                    > próbuję Ci to prościej wyjasnić" a jednocześnie manipulujesz bądź najzwyklej ni
                                    > e rozumiesz tego co się do ciebie pisze.

                                    Obawiam sie ze jest odwrotnie.

                                    > Przyjmij do wiadomości że uważam że winny wypadku sam w nim zginął. Nie podoba
                                    > ci się trudno.

                                    Alez ja to przyjmuje. I dokladnie tak samo uwazam. Ale moje uwazanie vs procedura w trkacie wypadkow smiertelnych to jednak dwie rozne sprawy bogu dzieki.

                                    Gdyby bylo inaczej w wiekszosci wypadku wystarczalby nam samosad i lincz. Jak sadze nie jestes fanem tego rozwiazania?

                                    > Oraz twój wpis: "gdybyś miał racje nie sprawdzaliby czy kierowca ciężarówki był
                                    > trzeźwy, bo po co." jest nielogiczny. Chyba chujowy z ciebie prawnik bądź wiedz
                                    > ą czerpiesz z internetu a tylko udajesz oświeconego co to niby w chuj wie.

                                    Ale nie wyjasniasz laskawco dlaczego.

                                    Skoro wg tego co napisales wyzej "uważam że winny wypadku sam w nim zginął" to co za roznica czy kierowca ciezarowki byl trzezwy czy nie? Wypadku przeciez nie spowodowal, prawda?
                                    • samspade Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:30
                                      galtomone napisał:

                                      > Nie, nie zrozumiałeś. Odnosze sie do systemu jako calosci.

                                      Skoro tak powszechne jest nierozumienie twoich myśli powinieneś się zastanowi nad jasnym ich formułowaniem.
                                      Czytanie tego co pisze twój interlokutor. Czytanie i niedodawanie od siebie. Przykład mamy w tym wątku.
                                      Możesz nie zgadzać się z moją opinią co do winy w tym przypadku. Masz do tego prawo.
                                      A oczywiście dalszej części twojego wpisu nie czytałem. Z powodów które napisałem wyżej i które po raz kolejny potwierdzasz.
                                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:06
                                        Ty zaczales od tego, "ze sprawa nie powinna trafic do sadu" a ja ci grzecznie zwrocilem uwage na to, ze wszystkich faktow nie znamy, wiec nie wiemy czy powinna czy nie.

                                        Ja uwazam, ze powinna byc (jak kazda inna) wyjasnona a w razie watpliwosci... po to mamy sad.
                                        • samspade Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:33
                                          galtomone napisał:

                                          > Ja uwazam, ze powinna byc (jak kazda inna) wyjasnona a w razie watpliwosci... p
                                          > o to mamy sad.

                                          Sugerujesz że uważam że nie powinna być wyjaśniona. Jest to kłamliwe, bezczelne i wredne.
                                          Pozwolisz że pozostanę przy moim zdaniu że nie widzę winy kierowcy ciężarówki. Kolejne oglądanie filmiku tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Nie wiem na ile można wierzyć w informacje o długości zmierzonego śladu hamowania.
                                          Oczywiście żyje już wystarczająco długo że ktoś jest w stanie wiązać stan techniczny ciężarówki z drastycznym przekroczeniem prędkości przez sprawcę wypadku.
                                          Po raz kolejny piszesz że sprawa do sądu od tego mamy sąd. Proszę cię wyjaśnij mi jakie masz przesłanki żeby uważać że sprawcą jest kierowca ciężarówki? Co musiało by wyjść w trakcie wyjaśniania że mimo widocznego gołym okiem drastycznego przekroczenia prędkości przez kierującego audi o spowodowanie wypadku miałby być oskarżony kierowca ciężarówki?
                                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:03
                                            samspade napisał:

                                            > galtomone napisał:
                                            >
                                            > > Ja uwazam, ze powinna byc (jak kazda inna) wyjasnona a w razie watpliwosc
                                            > i... p
                                            > > o to mamy sad.
                                            >
                                            > Sugerujesz że uważam że nie powinna być wyjaśniona. Jest to kłamliwe, bezczelne
                                            > i wredne.

                                            To ty zalozylesz, ze wszystko juz jest jasne i sprawa nie powinna trafic do sadu. Wiec nie wiem skad teraz to oburzenie...

                                            > Pozwolisz że pozostanę przy moim zdaniu że nie widzę winy kierowcy ciężarówki.

                                            Ja tez nie, bo jej na filmie nie widac. Co nie znaczy, ze wszystko wiemy i w zaden sposob sie do wypadku nie dolozyl.

                                            > Po raz kolejny piszesz że sprawa do sądu od tego mamy sąd. Proszę cię wyjaśnij
                                            > mi jakie masz przesłanki żeby uważać że sprawcą jest kierowca ciężarówki?

                                            A gdzie ja napisalem, ze jest? Napisalem, ze wiemy tyle co z artykulu i jak ginie 2 ludzi, to nalezy (i to sie dzieje) sprawdzic wszystko. Ergo nie wiadomo czy czy sprawa do sadu sie nadaje czy nie.
                                            Zakladanie z gory, ze wszystko jest jasne jest OK na forum... latwo jest z dowolnej sytuacji wyrobic sobie jedynie sluszne zdanie i napierdalac w druga strone.
                                            Zapewne w tej sytuacj bylo faktycznie tak jak na filmie... ale nasza/moja opinia na szczecie nie jest wiazaca.

                                            Jako obywatel zawsze bym chcialby sprawdzono wszystkie fakty i niezaleznie je oceniono.

                                            To jest ten przyklad zwiazany z pomiarem trezwiosci. Gdyby kierowca ciezaroki byl nietrzeźwy uznałbyś, że moglo to miec wplyw na ocene sytuacji i wypadek (co dalej nie oznacza sprawstwa a jakiś stopien współwiny).
                                            Zakldam, ze tak bo wydajesz sie rozsadnym facetem...

                                            A jesli tak, to czy absolutnie nie ma innych czynnikow, ktore mogly miec takze wplyw i ktore takze nalezy wyjasnic i sprawdzic.

                                            > Co mu
                                            > siało by wyjść w trakcie wyjaśniania że mimo widocznego gołym okiem drastyczneg
                                            > o przekroczenia prędkości przez kierującego audi o spowodowanie wypadku miałby
                                            > być oskarżony kierowca ciężarówki?

                                            Ale mylisz dwie rzeczy. Sprawstwo ze współwiną. To nie jest to samo.
                                            • samspade Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 15:41
                                              galtomone napisał:


                                              > To ty zalozylesz, ze wszystko juz jest jasne i sprawa nie powinna trafic do sad
                                              > u. Wiec nie wiem skad teraz to oburzenie...

                                              Jesteś serio taki czy tylko udajesz? Dziwisz się że jak to określiłeś oburzam się na twoje kłamliwe manipulacje? Serio? Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem? Od ciągłego pisania ergo nie jesteś postrzegany jako mądrzejszy.
                                              Nawet nie chce mi się dalej ci odpisywać. I tak to zmanipulujesz.
                                              I oczywiście nie czytałem dalej twojego wpisu.
                                              Następnego nie przeczytam w ogóle. Miłego dnia ci życzę i odrobiny refleksji.
                                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 07:22
                                                I wzajemnie.
                                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 09:51
                                  galtomone napisał:

                                  > Jak widzisz sie mylisz.... gdybyś miał racje nie sprawdzaliby czy kierowca cięż
                                  > arówki był trzeźwy, bo po co.

                                  Po to, żeby mieć się do czego przypierdolić. To standardowe działanie policji i sądów.
                                  W stylu "był wypadek w elektrowni w wyniku braku przeglądu turbiny, bo w stróżówce gdzie wydaje się klucze nie wpisano prawidłowo godziny wydania kluczy do kanciapy z grabiami".

                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:08
                                    klemens1 napisał:

                                    > Po to, żeby mieć się do czego przypierdolić. To standardowe działanie policji i
                                    > sądów.

                                    Czyli powinnismy pozwolic jezdzic pijanym bez konsekwencji, bo to nie ma wyplu na wypadki.

                                    Nie zgadzam sie z tym ale przyjmuje twoj p. widzenia.

                                    > W stylu "był wypadek w elektrowni w wyniku braku przeglądu turbiny, bo w stróżó
                                    > wce gdzie wydaje się klucze nie wpisano prawidłowo godziny wydania kluczy do ka
                                    > nciapy z grabiami".

                                    Nie widze zwiazku. Zapomiasz tez ze sady w roznych sprawach roznie orzekaja o winie, jej zakresie, itd... Przykladem z ostatnich czasów jest sprawa Pana Arabskiego jesli sie nie myle. Uchybienia w przygotowaniu wizyty byly ale nie doprowadzily bezposrednio do wypadku i jesli sie ne myle, to sad go za zabicie 97 osob nie wsadzil?
                                    • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:21
                                      galtomone napisał:

                                      > > Po to, żeby mieć się do czego przypierdolić. To standardowe działanie policji i
                                      > > sądów.
                                      >
                                      > Czyli powinnismy pozwolic jezdzic pijanym bez konsekwencji, bo to nie ma wyplu
                                      > na wypadki.
                                      >
                                      > Nie zgadzam sie z tym ale przyjmuje twoj p. widzenia.

                                      Ale to nie jest mój punkt widzenia. To jakiś twój kolejny durny wymysł, który wymyślasz żeby się z nim nie zgadzać.

                                      > Uchybienia w przygotowaniu wizyty byly ale nie doprow
                                      > adzily bezposrednio do wypadku i jesli sie ne myle, to sad go za zabicie 97 oso
                                      > b nie wsadzil?

                                      Rozwiązano 36 pułk lotnictwa transportowego.
                                      Wiem skądinąd że mieli wtedy kontrolę właśnie typu "kanciapa z grabiami".
                                      Przypierdolono się do szefów wyszkolenia, że to niby ich wina. Czyli komuna i sowietyzm w pełni.

                                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:57
                                        klemens1 napisał:

                                        > galtomone napisał:
                                        >
                                        > > > Po to, żeby mieć się do czego przypierdolić. To standardowe działan
                                        > ie policji i
                                        > > > sądów.
                                        > >
                                        > > Czyli powinnismy pozwolic jezdzic pijanym bez konsekwencji, bo to nie ma
                                        > wyplu
                                        > > na wypadki.
                                        > >
                                        > > Nie zgadzam sie z tym ale przyjmuje twoj p. widzenia.
                                        >
                                        > Ale to nie jest mój punkt widzenia. To jakiś twój kolejny durny wymysł, który w
                                        > ymyślasz żeby się z nim nie zgadzać.

                                        Nie wiem jaki jest Twoj punk widzenia, bo tradycyjnie jasno go nie okreslilels.
                                        Ale jezeli po wypadku trzezwosc sprawdza sie tylko po to "żeby mieć się do czego przypierdolić.", to moj wniosek jest zasadny.

                                        > > Uchybienia w przygotowaniu wizyty byly ale nie doprow
                                        > > adzily bezposrednio do wypadku i jesli sie ne myle, to sad go za zabicie
                                        > 97 oso
                                        > > b nie wsadzil?
                                        >
                                        > Rozwiązano 36 pułk lotnictwa transportowego.
                                        > Wiem skądinąd że mieli wtedy kontrolę właśnie typu "kanciapa z grabiami".
                                        > Przypierdolono się do szefów wyszkolenia, że to niby ich wina. Czyli komuna i s
                                        > owietyzm w pełni.

                                        A kto odpowiada za szkolenie, ktore bylo chujowe (+ chyba machloje w papierach odwalano)? Sprzataczka?
                                        • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 17:57
                                          galtomone napisał:

                                          > > > Nie zgadzam sie z tym ale przyjmuje twoj p. widzenia.
                                          > >
                                          > > Ale to nie jest mój punkt widzenia. To jakiś twój kolejny durny wymysł, który w
                                          > > ymyślasz żeby się z nim nie zgadzać.
                                          >
                                          > Nie wiem jaki jest Twoj punk widzenia, bo tradycyjnie jasno go nie okreslilels.

                                          A dopiero co się z nim zgadzałeś.
                                          Czyli nie masz pojęcia, co czytasz, ale mimo to odpowiadasz.

                                          > Ale jezeli po wypadku trzezwosc sprawdza sie tylko po to "żeby mieć się do czeg
                                          > o przypierdolić.", to moj wniosek jest zasadny.

                                          Jeżeli trzeźwość nie mogła mieć wpływu na sam wypadek, to tak - to jest po to, żeby się przypierdolić.
                                          I nadal nie oznacza to, że należy pozawalać jeździć po pijaku, co sobie w tym durnym łbie umyśliłeś.
                                          Może w ogóle przestań używać słowa "wniosek", bo obrażasz logikę swoim istnieniem.

                                          > A kto odpowiada za szkolenie, ktore bylo chujowe (+ chyba machloje w papierach
                                          > odwalano)? Sprzataczka?

                                          To szkolenie odpowiadało za to, że generał stał nad pilotami i pierdolił, że "damy radę"?


                                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 07:19
                                            Zey wiedzieć czy NIETRZEŹWOŚĆ miala wplyw na wypadek, najpier trzeba sprawdzić czy była.

                                            Owszem, szkolenie też, to tylko jeden z elementów, który dołożył sie do całości.
                                            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 10:51
                                              galtomone napisał:

                                              > Zey wiedzieć czy NIETRZEŹWOŚĆ miala wplyw na wypadek, najpier trzeba sprawdzić
                                              > czy była.

                                              Wygrałeś właśnie tytuł debila roku.
                                              Skoro zachowanie kierowcy było takie, które nie sugeruje nietrzeźwości, to w jaki cudowny sposób chciałbyś odkryć, że po trzeźwemu zachowałby się inaczej?

                                              > Owszem, szkolenie też, to tylko jeden z elementów, który dołożył sie do całości.
                                              >

                                              Więc czego zabrakło w tym szkoleniu? Asertywności polegającej na powiedzeniu generałowi, żeby wypierdalał z kokpitu?

                                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 11:16
                                                klemens1 napisał:

                                                > galtomone napisał:
                                                >
                                                > > Zey wiedzieć czy NIETRZEŹWOŚĆ miala wplyw na wypadek, najpier trzeba spra
                                                > wdzić
                                                > > czy była.
                                                >
                                                > Wygrałeś właśnie tytuł debila roku.

                                                Z Twoich rąk to puste hasło.

                                                > Skoro zachowanie kierowcy było takie, które nie sugeruje nietrzeźwości, to w ja
                                                > ki cudowny sposób chciałbyś odkryć, że po trzeźwemu zachowałby się inaczej?

                                                Nic nie chce "odkrywać", stwierdzam jedynie, ze stan trzeźwości (i inne) sprawdza się niezależnie.
                                                Sugerujesz by sprawdzać tylko czasem?

                                                >
                                                > > Owszem, szkolenie też, to tylko jeden z elementów, który dołożył sie do c
                                                > ałości.
                                                > >
                                                >
                                                > Więc czego zabrakło w tym szkoleniu? Asertywności polegającej na powiedzeniu ge
                                                > nerałowi, żeby wypierdalał z kokpitu?

                                                Nie jestem wstanie Ci udzielić odpowiedzi na to pytanie z oczywistych powodów. O ile jednak mnie pamięć nie myli, część wniosków zostało wskazanych w raporcie komisji Millera.
                                                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 12:15
                                                  galtomone napisał:

                                                  > > > Zey wiedzieć czy NIETRZEŹWOŚĆ miala wplyw na wypadek, najpier trzeba sprawdzić
                                                  > > > czy była.
                                                  > >
                                                  > > Wygrałeś właśnie tytuł debila roku.
                                                  >
                                                  > Z Twoich rąk to puste hasło.

                                                  Dalej jest uzasadnienie, które uzasadnia to hasło.

                                                  > > Skoro zachowanie kierowcy było takie, które nie sugeruje nietrzeźwości, to w ja
                                                  > > ki cudowny sposób chciałbyś odkryć, że po trzeźwemu zachowałby się inaczej?
                                                  >
                                                  > Nic nie chce "odkrywać", stwierdzam jedynie, ze stan trzeźwości (i inne) sprawd
                                                  > za się niezależnie.

                                                  Teraz napisałeś co innego. Wcześniej pisałeś, że trzeba sprawdzić trzeźwość żeby wiedzieć, czy ew. nietrzeźwość miała wpływ na wypadek.

                                                  > > Więc czego zabrakło w tym szkoleniu? Asertywności polegającej na powiedzeniu ge
                                                  > > nerałowi, żeby wypierdalał z kokpitu?
                                                  >
                                                  > Nie jestem wstanie Ci udzielić odpowiedzi na to pytanie z oczywistych powodów.
                                                  > O ile jednak mnie pamięć nie myli, część wniosków zostało wskazanych w raporcie
                                                  > komisji Millera.

                                                  Wielcem ciekaw, czego takiego pilotów źle uczono, że była katastrofa.
                                                  Może zamiast mandatów dla kierowców będziemy też karać instruktorów nauki jazdy? No bo przecież gdyby dobrze wyszkolili, to wypadku by nie było ...

                                                  Weź tak czasami - dla eksperymentu - walnij się w łeb i przeczytaj jeszcze raz, jakie durnoty wypisujesz. W twoim przypadku trzeba się imać już rozpaczliwych rozwiązań.
                                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 13:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Zey wiedzieć czy NIETRZEŹWOŚĆ miala wplyw na wypadek, najpier
                                                    > trzeba sprawdzić
                                                    > > > > czy była.
                                                    > > >
                                                    > > > Wygrałeś właśnie tytuł debila roku.
                                                    > >
                                                    > > Z Twoich rąk to puste hasło.
                                                    >
                                                    > Dalej jest uzasadnienie, które uzasadnia to hasło.

                                                    I co z tego? Uzasadnienie nie zmienia uzasadaniajacego. Wiec nie ma to absolutnie zadnego znaczenia jak mnie okreslisz, po tym, ze pokazujesz poziom swojej argumentacji i wlasny.

                                                    Mnie to nie ursza.

                                                    > > Nic nie chce "odkrywać", stwierdzam jedynie, ze stan trzeźwości (i inne)
                                                    > sprawd
                                                    > > za się niezależnie.
                                                    >
                                                    > Teraz napisałeś co innego. Wcześniej pisałeś, że trzeba sprawdzić trzeźwość żeb
                                                    > y wiedzieć, czy ew. nietrzeźwość miała wpływ na wypadek.

                                                    I podtrzymuje. Gdyby kierowca ciezarowki byl nietrzezwy to na pytanie czy i jaki wplyw mial ten stan na sytuacje odpowiadalby proces przed sadem - gdzie srawa wyladowalaby z automtau,.

                                                    > > > Więc czego zabrakło w tym szkoleniu? Asertywności polegającej na po
                                                    > wiedzeniu ge
                                                    > > > nerałowi, żeby wypierdalał z kokpitu?
                                                    > >
                                                    > > Nie jestem wstanie Ci udzielić odpowiedzi na to pytanie z oczywistych pow
                                                    > odów.
                                                    > > O ile jednak mnie pamięć nie myli, część wniosków zostało wskazanych w ra
                                                    > porcie
                                                    > > komisji Millera.
                                                    >
                                                    > Wielcem ciekaw, czego takiego pilotów źle uczono, że była katastrofa.
                                                    > Może zamiast mandatów dla kierowców będziemy też karać instruktorów nauki jazdy
                                                    > ? No bo przecież gdyby dobrze wyszkolili, to wypadku by nie było ...

                                                    Ciekawy pomysl, ale raczej nie realny. Poza tym z jakigos powodu wymagania stawiane jednym i (jak i procedury, kray, itd) troszke sie roznia. Zapewne nie bez powodu.

                                                    > Weź tak czasami - dla eksperymentu - walnij się w łeb i przeczytaj jeszcze raz,

                                                    Moglbym sie cale zycie lac a i tak do Twojego poziomu "myslenia" bym nie upadl.
                                                  • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 13:59
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Z Twoich rąk to puste hasło.
                                                    > >
                                                    > > Dalej jest uzasadnienie, które uzasadnia to hasło.
                                                    >
                                                    > I co z tego? Uzasadnienie nie zmienia uzasadaniajacego.

                                                    I nie ma zmieniać. Uzasadnienie ma swoją moc niezależnie od tego, kto je przedstawia.
                                                    Wg ciebie wynik dodawania jest prawdziwy lub nie w zależności od tego, kto ten wynik podaje?

                                                    > > > Nic nie chce "odkrywać", stwierdzam jedynie, ze stan trzeźwości (i inne) sprawdza się niezależnie.
                                                    > >
                                                    > > Teraz napisałeś co innego. Wcześniej pisałeś, że trzeba sprawdzić trzeźwość żeby wiedzieć, czy ew. nietrzeźwość miała wpływ na wypadek.
                                                    >
                                                    > I podtrzymuje. Gdyby kierowca ciezarowki byl nietrzezwy to na pytanie czy i jak
                                                    > i wplyw mial ten stan na sytuacje odpowiadalby proces przed sadem - gdzie srawa
                                                    > wyladowalaby z automtau,.

                                                    I znowu zmieniasz temat - stwierdziłem, że wcześniej pisałeś co innego.
                                                    A wracając do kontroli trzeźwości - w jaki sposób chcesz udowodnić, że delikwent po trzeźwemu zachowałby się inaczej, zwłaszcza gdy okoliczności wypadku na to nie wskazują?

                                                    > > Wielcem ciekaw, czego takiego pilotów źle uczono, że była katastrofa.
                                                    > > Może zamiast mandatów dla kierowców będziemy też karać instruktorów nauki jazdy
                                                    > > ? No bo przecież gdyby dobrze wyszkolili, to wypadku by nie było ...
                                                    >
                                                    > Ciekawy pomysl, ale raczej nie realny. Poza tym z jakigos powodu wymagania staw
                                                    > iane jednym i (jak i procedury, kray, itd) troszke sie roznia. Zapewne nie bez
                                                    > powodu.

                                                    Czyli wg ciebie gdy pilot samolotu coś odpierdoli, to z automatu winne jest szkolenie?

                                                    > > Weź tak czasami - dla eksperymentu - walnij się w łeb i przeczytaj jeszcze raz,
                                                    >
                                                    > Moglbym sie cale zycie lac a i tak do Twojego poziomu "myslenia" bym nie upadl.
                                                    >

                                                    Upadać to ty już nie masz gdzie. Muł jest nad tobą.

                                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 14:17
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > I nie ma zmieniać. Uzasadnienie ma swoją moc niezależnie od tego, kto je przeds
                                                    > tawia.

                                                    Chciałbyś... Skompromitowana osoba moze najmadrzejsze prawdy wyglaszac (co tu sie nie dzieje) a i tak nie warto sie tym przjmowac.

                                                    > Wg ciebie wynik dodawania jest prawdziwy lub nie w zależności od tego, kto ten
                                                    > wynik podaje?

                                                    Nie mowimy o matematyce.

                                                    > I znowu zmieniasz temat - stwierdziłem, że wcześniej pisałeś co innego.
                                                    > A wracając do kontroli trzeźwości - w jaki sposób chcesz udowodnić, że delikwen
                                                    > t po trzeźwemu zachowałby się inaczej, zwłaszcza gdy okoliczności wypadku na to
                                                    > nie wskazują?

                                                    Nikt nie musi tego udowadniac. Problemem nie jest trzezwosc ale jej brak.

                                                    > Czyli wg ciebie gdy pilot samolotu coś odpierdoli, to z automatu winne jest szk
                                                    > olenie?

                                                    Nie. Ale sprawdza sie wszystko po kolei we wszystkie te strony w ktore prowadza dowody. Skoro papiery pilotow byly nie w porzadku, to zaczeto sprawdzac dlaczego, itd.

                                                    > > Moglbym sie cale zycie lac a i tak do Twojego poziomu "myslenia" bym nie
                                                    > upadl.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Upadać to ty już nie masz gdzie. Muł jest nad tobą.

                                                    Nawet jesli to od ciebie z dolu ani mulu a ni mnie na gorze nie widac, taka to zajebista odlegosc w gore.
                                                  • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 15:42
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Chciałbyś... Skompromitowana osoba moze najmadrzejsze prawdy wyglaszac (co tu s
                                                    > ie nie dzieje) a i tak nie warto sie tym przjmowac.

                                                    Czyli wg ciebie nie należy przejmować się najmądrzejszą prawdą, o ile wygłasza to osobnik X a nie Y.

                                                    > > I znowu zmieniasz temat - stwierdziłem, że wcześniej pisałeś co innego.
                                                    > > A wracając do kontroli trzeźwości - w jaki sposób chcesz udowodnić, że delikwen
                                                    > > t po trzeźwemu zachowałby się inaczej, zwłaszcza gdy okoliczności wypadku na to
                                                    > > nie wskazują?
                                                    >
                                                    > Nikt nie musi tego udowadniac. Problemem nie jest trzezwosc ale jej brak.

                                                    Znowu nie rozumiesz, co sam piszesz.
                                                    Twierdziłeś, że:

                                                    Zey wiedzieć czy NIETRZEŹWOŚĆ miala wplyw na wypadek, najpier trzeba sprawdzić czy była.

                                                    > > Czyli wg ciebie gdy pilot samolotu coś odpierdoli, to z automatu winne jest szkolenie?
                                                    >
                                                    > Nie. Ale sprawdza sie wszystko po kolei we wszystkie te strony w ktore prowadza
                                                    > dowody. Skoro papiery pilotow byly nie w porzadku, to zaczeto sprawdzac dlacze
                                                    > go, itd.

                                                    I znowu nie rozumiesz, co sam napisałeś:

                                                    K: To szkolenie odpowiadało za to, że generał stał nad pilotami i pierdolił, że "damy radę"?
                                                    G: Owszem, szkolenie też, to tylko jeden z elementów, który dołożył sie do całości.


                                                    Problem z tobą nie polega wcale na tym, że masz inne zdanie.
                                                    Problem z tobą polega na tym, że ty nie rozumiesz, co czytasz ani co piszesz.
                                                    Dowody masz wyżej, ale zawsze pozostaje ci ostateczna ucieczka debila: "nie będę się tym przejmował". Bo co innego ci pozostaje?


                                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 07:01
                                                    Obie oceny powyżej podtrzymuje i chyba na tym możemy zakończy te część.
                                                  • klemens1 Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 12:25
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Obie oceny powyżej podtrzymuje i chyba na tym możemy zakończy te część.
                                                    >

                                                    Ale które podtrzymujesz? Bo pierdolisz sprzeczne ze sobą rzeczy.
                                                    Może na wszelki wypadek podtrzymuj co się da.
                                    • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:57
                                      galtomone napisał:

                                      > Czyli powinnismy pozwolic jezdzic pijanym bez konsekwencji, bo to nie ma wyplu
                                      > na wypadki.
                                      >
                                      > Nie zgadzam sie z tym ale przyjmuje twoj p. widzenia.
                                      >

                                      Oczywiście, że pijanych kierowców należy karać za jazdę po pijanemu. A jak spowoduje wypadek, to za spowodowanie wypadku po pijanemu. Ale nie na siłę dopasowywać stan jego trzeźwości jako przyczynę. Niezależnie od stanu trzeźwości kierowcy ciężarówki potrafię sobie wyobrazić siebie całkowicie trzeźwego w sytuacji w jakiej się znalazł i z dużym prawdopodobieństwem podjął bym taką samą decyzję, że spokojnie powinienem zdążyć.
                                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:08
                                        tbernard napisał:

                                        > Oczywiście, że pijanych kierowców należy karać za jazdę po pijanemu. A jak spow
                                        > oduje wypadek, to za spowodowanie wypadku po pijanemu.

                                        > Ale nie na siłę dopasowy
                                        > wać stan jego trzeźwości jako przyczynę.

                                        A kto to na sile dopasowuje?
                                        Stwierdzilem fakt, ze zbadano trzezwosc kierowcy po wypadku. To czy i jaki to mialo wplyw na sytuacje (gdyby byl nietrzezwy) ocenialby dalej sad.

                                        > Niezależnie od stanu trzeźwości kierow
                                        > cy ciężarówki potrafię sobie wyobrazić siebie całkowicie trzeźwego w sytuacji w
                                        > jakiej się znalazł i z dużym prawdopodobieństwem podjął bym taką samą decyzję,
                                        > że spokojnie powinienem zdążyć.

                                        Zapewne nie ty jeden. CO jednak nijak sie ma do tego, ze po wypadku nalezy spradzic wszystkie okoliczonosci i pisanie z gory, ze na pewno w zaden sposb sie do niego nie przyczylil jest wrozeniem z fusow. Zapewne tak bylo, ale nic o tym nie wiemy.

                                        Dlatego sprawdza sie trzezwosc, zabezpiecza slady, pyta swiadkow, itd...
    • waga170 Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 22:55
      Chuja z Audi pochowac na cmentarzu dla psow, albo w kawalkach na roznych cmentarzach.
      Zero winy kierowcy ciezarowki, kazdy z nas na jego miejscu pojechalby tak samo jak on.
      • engine8 Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 23:28
        Pewnie nacpany bo zupelnie nie widzial co sie przed nim dzieje?
        Gdyby wdzac ta ciezarowke tylko troche zwolnil i monal ja po lewej... A tan zapierd jakby wogol nie widzial az to ostatniej chwili.
        Nie licze ale zgaduje ze jak on walnal to mial co najmniej 50 km/h bo ta ciearowke na pok obrocil a hamujac przez 80 m to na pewno zmniejszyl predkosc o ok 80- 100km/h.. wiec chyba zapier grubo ponad 100km/h i pewnie blisko 150? Marycha.....niestety marycha
        • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:21
          50, 100 i 150 sie zgadza ale w milach na godzine nie w kilometrach.
          Dla kierowcy ciezarowki wazne jest czy Audi mial swiatla, bo moze nie mial, i czy ten z Audi byl pod wplywem. Mysle ze alkoholu. Filmik jest bardzo pomocny. Bez filmiku jakies posrane eksperty by sie powolywaly na bajki o podporzadkowanej, wymuszeniu pierwszenstwa, kto uderzyl komu w ktory bok. A tak to widac ze bogu ducha winny kierowca ciezarowki zostal w bandycki sposob zaatakowany, mial szczescie ze nie jechal osobowym.
        • bigzaganiacz111 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:22
          Marycha.....niestety marycha


          Endzin jak ty czasem cos pierdolniesz to az zal

          Kanabis u ciebie legalny wez se zapal i sie przejedz samochodem


          I wiesz co bedzie , bedziesz prul 30mph
          • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:24
            Jak nie 3 ;-)
          • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 17:43
            Niedawno bylem w sadzie jako lawnik... Facet pod wplywem marichuany zapierd truckeim ponad 100mph, walnal Tesle z tyly na prostej i prowiepusteh drodze i zabil dziecko na tylnym siedzeniu...

            Tak ze nie pierd o tym ze ci po maruchuanie jezdza powoli.... Jezdza jakby swiat nie mial konca.
            • bigzaganiacz111 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 18:14
              Wrzuc cos wiecej na ten temat
              Bo mam przypuszczenie graniczace z pewnoscia ze pare detali pominoles
            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:33
              engine8 napisał(a):

              > Facet pod wplywem marichuany zapierd truckeim ponad 100mph

              Pod wpływem, czy wykryto marihuanę sprzed 2 dni?

              • engine8 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 18:22
                Wykryto rozne rzeczy i m in marihuane jako ze zwykle ludzi na "marysce" dokladaj do tego innych rzeczy..
                Czlowiek bral leki legalne (opioids) na recpete na bole kregoslupa chyba i nie mial z tym problemu a ze "zaczal go bolec zoladek" to sobie zaaplikowal porzadna dawke marychy i po tym stwierdzil ze sie dobrze czuje i wsiadl w trucka bo mial "wazne spotkanie"
                Na autostradzie jechal z "predkoscia ruchu" czyli ok 85 mph i chcial wyprzedzic samochody bo mu sie bardzo spieszylo ...a one wg niego go blokowaly.
                Zrobil kilka manewrow aby zmienic pasy ale to nie dalo rezultatow wiec sie zdecydowal na wjazd na najbardziej lewy - tzw HOV ktory byl pasem tylko dla tych co maja w srodku wiecej niz jedna osobe i na tych pasach zwykle ruch jest wolnieszy ale plynniejszy,,, on do wjaxdu na ten pas nie mial prawa ale mial mozliwosc i reszte w dupie by byl nacpany jak kon.
                Zeby sie tam dostac musial zmienic 2 pasy.
                Przyscisnal na gaz aby sie zmiescic pomiedzy jadace po jego lewej stronie auto a przed nim duzy truck i jednym susem przelcial ten pas i wpadl na pas HOV a tam obok trucka jechal Tesla z dzieckiem na tylnym siedzeniu...czego n nie zauwazyl. I on tego nie widzial bo po narkotykach ponoc wszystko wyglada i odbywa sie inaczej i nie zdazyl wyhamowac wiec przywalil Tesle z tylu i zabil to dziecko.
                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 20:24
                  Jeszcze raz zapytam - ile czasu od zaaplikowania minęło?
                  Bo jak znam zioło, to nie ma szans żeby po tym zapierdalać. Chyba że jeszcze coś wziął.
    • waga170 Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 23:16
      Nie na zadnej glownej, byli na tej samej ulicy, Audi jechal na wprost, ciezarowka slrecala w lewo. Przystanela, przepuscila wszystkich i jak droga byla wolna to pojechala.
    • qqbek Re: Czekam na wyrok 16.11.20, 23:27
      Ale to już było:
      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,54420,14602830,precedensowy-wyrok-winny-choc-mial-pierwszenstwo.html
      Tylko tam bezmózg z AMG zabił troje ludzi, zamiast (tak jak ten z Kałdi) wyeliminować się z puli genetycznej.
      • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:25
        Ja mysle ze podobnych precedensow znalazloby sie wiecej w przypadku kogos skrecajacego w lewo gdy z naprzeciwka jechal przecinak 200 km/h.
        • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 11:54
          waga170 napisała:

          > Ja mysle ze podobnych precedensow znalazloby sie wiecej w przypadku kogos skrec
          > ajacego w lewo gdy z naprzeciwka jechal przecinak 200 km/h.

          W kraju ze skorumpowanym wymiarem "sprawiedliwości" wszystkiego można się spodziewać i stąd cały ten wątek. Dla normalnych ludzi nie ulega wątpliwości, kto tu zawinił.
          • galtomone Pier&%%$%^isz jak Trump 17.11.20, 12:18
            tbernard napisał:

            > W kraju ze skorumpowanym wymiarem "sprawiedliwości" wszystkiego można się spodz
            > iewać

            A jemu ukradli wybory.

            Dowody na jedno i drugie obaj macie takie same.

            Także czuj sie doceniony, ze masz cos wspólnego z Prezydentem USA
            • tbernard Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 17.11.20, 12:20
              Moim zdaniem Trump uczciwie przegrał wybory.
              • galtomone Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 17.11.20, 12:25
                W tym zakresie nie ma to znaczenie co uważasz na temat wyborów w USA.
              • engine8 Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 17.11.20, 17:56
                Nikt jrszcze ani nie wygral ani nie przegral wybrow w USA.
                ANI JEDEN stan nieoglosil oficjlanych wynikow.... duzo jesli nie wiekoszsc ciagle liczy i znajduje na tyle nieprawidlowosci ze niektore stany nie sa pewni kiedy beda to mogli zrobic albo wogole moga nie wyslac elektorow.
                Media jak na razie oglosily i wybraly Prezydenta bo one mogly to zrobic rok temu czy 4 lata temu...

                A sie okazuje ze niestety nie CNN wybiera.... A Stany maj do polowy Grudnia aby oglosic wyniki. potem elektorzy pojada glosowac a wyniki ich glosowania beda ogloszone 6 go stycznia. I to bedi edipiero oficjalny wynik.
                A do tego czasu moze sie okazac ze kilka stnow nie zatwierdzi zadnych, inne moga przeliczyc i odworcic komu dadza - np Pensylwania gdzie jak odrzuca glosy oddane po zamknieciu wybrow to ..biden bedi emusila oddac 20 Trumpowi? W takich wypadkach to demokraci beda walczyc zeby je raczej uniewanic niz oddac.....
                Tak ze nic jeszcxe nie wiadomo....
                • galtomone Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 17.11.20, 18:22
                  engine8 napisał(a):

                  > Nikt jrszcze ani nie wygral ani nie przegral wybrow w USA.

                  Jak to nie?
                  Trump co chwile pisze na Twitterze, ze wygral. Twierdzisz, ze klamie?
                  • engine8 Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 18.11.20, 00:24
                    Ty zawsze tak trudno wszytko pojmowales?

                    Ilez ci razy mozna tlumaczyc ze nie decyduej o wygranej ani Trump ani Biden ani Media tylko glosy elktorow zatwierdzozne przez Kongres?
                    • galtomone Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 18.11.20, 07:16
                      Ty serio uważasz, że Trump może nadal nazbierać 270 głosów elektorskich?
                      • engine8 Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 18.11.20, 18:40
                        Absolutnie mozliwe....

                        Kilka Stanow ma niewielka roznice glosowo np Arizona (11 elektorow) i tylko 10 tys roznicy 0.3% i ciagle licza. Wiskonsin i Michigan poodobnie.. Nevada
                        Pensylwania (20 elektorow) ma juz odlozne te glosy co przyszly po wyborach i sad na to pozwolil.... Ale sad nie mial do tego prawa bo to znaczylo zmiane prawa wyborczego..
                        Jak to zekwestionuje to 20 glosow Bidenowi zabiora i dadza Trumpowi..
                        Nevada (6 elektorow ) sie waha czy po tym jak znalezli duzo - wprawdzie malych ale bardzo podejrzanych przekretow ( a to software a a to ludzki blad etc ale wszytkie te przekrety sa na niekorzysc Trumpa) wogole wysylac elektorow. I jak te 6 straci to juz prawie remis....
                        Wystarczy ze jeden stan Republikanski dojdzie do wniosku ze u nich nie jest pewne i nie widzac kto ma racje nie wysla nikogo albo wysla swoich..... W koncu to Stan decyduje kogo wyslac......
                        A jak demokraci zaczna protestowac to sprawa pojdzie do sadow....
                        • galtomone Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 19.11.20, 07:32
                          No poki co to sady raczej odrzucaja pozwy strony Trumpa....

                          Dane z niedzieli...

                          Arizona - Trumpowi brakuje ponad 10 tys głosow. Dane z 99% komisji sa, nie ma juz szans by tyle nazbierać.

                          Wisconsin - różnica ponad 20 tyś głosów i j.w.
                          Michigan - różnica ponad 155 tys głosów
                          Nevada - różnica ponad 33 tyś głosów
                          Pensylwania - różnica ponad 82 tyś głosów

                          Wszystkie głosy (także, ze strony republikanów), ze stanów od gubernatorów jasno pookazują, że wybory byly OK a drobne błędy (jak przy każdych wyborach) nia miały wpływu na końcowy wynik.
                          • engine8 Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 20.11.20, 01:09
                            Pytales czy " moze" wiec ci napsalem ze moze.
                            Czy to jest realne czy wilece prawdopodobne ? - to zupelnie inne pytanie

                            Ale dopuki Stany nie ogloszaa oficjalnie swoich wynikow i ich nie "certyfikuja" to wszytko jeszcze jest mozliwe...

                            Osobiscie preferowalbym aby to zakonczyc bo nawet jak Trump zrobi cos i pozostanie Prezydentem to sie to skonczy rewolucja i krwia na ulicach.

                            Ale czy powinien sie oficjalnie poddsc pred czasem ? Absolutnie - niby dlaczego?
                            Wogle ni epowinien sie poddawac.
                            Stany oglosza wyniki i wydedeleguja elektorow a wiec sprawa bedzi jasna kto wygral i wygrany zacznie sie szykowac do przeprowadzki do Bialego Domu a Trump do wyprwadzki z niego.. Konstytucja ani zadne prawo nie wymaga aby prezydent sie oficjalnie poddawal i oglaszal swoja porazke czy ngratulowal przeciwnikowi wiec tego robic nie musi.
                            • galtomone Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 20.11.20, 07:02
                              Tyle, ze nie moze, bo roznice sa zbt duze a nie ma absolutnie zadnych dowodo na faktyczne falszerwstwa wyborcze.
              • engine8 Re: Pier&%%$%^isz jak Trump 17.11.20, 17:59
                "moim zdaniem" ?
                A skad Ty to zdanie masz? sam chyba nie obserwowales wyborow?
                Nie mow ze z lewackiej TV?
    • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:02
      JEsli Audi bylo widac, to wina ciezarowki. Nie wiem jak mozna uwazac inaczej. Jak nie potrafi ocenic czy zdazy, to niech jezdzi hulanoga...
      • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:11
        Jesliby mial przepuszczac wszystkich ktorych widzi to by tam stal do dzisiaj i przepuszczal. Kiedys trzeba uznac ze widze go ale jest wystarczajaco daleko i ze zdaze.
        • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 11:56
          NaucZ sie czytac
      • marekggg Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:27
        jak jest ciemno, to tym trudniej sie okresla predkosc pojazdu. i ten kutas z audika jechal za szybko. to wszystko. nic wiecej. nikt sie w miescie nie zpodziewa ze ktos bedzie grzal 150. a jezeli juz, no to moze samochod uprzywilejowany na sygnalach. no chyba ze brozka z sop-em bez niczego.
        • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:41
          Jak jest ciemno i samochod jest czarny jeszcze gorzej. W momencie gdy ten z Audi zlamal prawo jadac trzykrotnie szybciej niz tam wolno, to sie z jakiejkolwiek ochrony prawa sam zwolnil.
          • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 02:42
            Jakby on sobie zdawal sorawe ze wali prosto na ciezarowke to zalozylby ze ona bedzi ejedchac i skrecilby w lewo a nie walil prosto czy nawej kierowal sie czy go znosilo na prawo.
            Wyglada ze sie zorientowal w ostatniej chwili i nie wiedzial co robic... dlatego nasze kursy dla mlodych ucza wlasnie reakcji w podobnych sytuacjach ze samochodami a ABS mozna sterowac z pedalem hamulca wcisnietym do dechy.
        • tiges_wiz Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:50
          Poczytaj sobie komentarze, gdzie ludzie byli w podobnych sprawach uznawani za winnych nawet jak drugie auto jechało pod prąd, ale na drodze z pierwszeństwem
          • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 00:58
            Jaki znak pokazuje jadacym pod prad ze maja pierwszenstwo? Chce wiedziec bo od jutra planuje jezdzic pod prad.
            • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:11
              waga170 napisała:

              > Jaki znak pokazuje jadacym pod prad ze maja pierwszenstwo? Chce wiedziec bo od
              > jutra planuje jezdzic pod prad.

              Bardzo słuszna uwaga. Kierowca ma się stosować do tych znaków które są frontem do niego ustawione. W takim układzie jadąc pod prąd nie ma żadnego znaku adresowanego do niego, który by informował go o tym, że jedzie drogą z pierwszeństwem przejazdu.
              • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:38
                Jak wyjezdza z podporzadkowanej, tez nie widzi znaku "pierwszenstwo"...
                • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:44
                  bimota napisał:

                  > Jak wyjezdza z podporzadkowanej, tez nie widzi znaku "pierwszenstwo"...
                  >

                  Może widzi, ale niektórzy oceniają sytuacje na skróty pomijając obserwacje z kierunku z którego nie ma prawa coś się pojawić.
                  • bimota Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 09:19
                    Widzi cos, czego nie ma ?
                • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 18:03
                  A mmoze nie widzi? bo nie zauwazyl bo sie gapil w druga strone albo w komorke ....
          • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 02:54
            Jadacy audi mial zolte mrugajace a to zobowiazuje do uwagi i ostroznosci.
            I z impaktu oraz sladow opon latwo ocenia predkosc audi.
            Ale zalezy od prawnikow jak to zinterpretuja....
            Ale ciezarowka mial ograniczona widocznosc przez tych co jechali z tej sama strony co audi i stali na skrecie w lewo.... a wiec nie powinien wyjezdzac na ryzyko..nie widzac sytuacji na calej szerokosci drogi.
            I w momencie kiedy minela skrzyzowanie grupa aut on odwaznie zaczal manewr chyba nie widzac dokladnie calej drogi bo gdyby to robil wolniej- "wychylil sie" powoli to by zauwazyl zblizajce sie nawet szybko audi...i zorbil mu miejsce. On natomiast sie zdeccydowal i jechal.. Tak ze nie ulega kwestii ze zajecha droge audi ale czyja bedzie wina to juz w rekach adwokatow...
            • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 03:14
              Engine, jechales kiedys ciezarowka? Po pierwsze na wprost widzisz nad dachami skrecajacych w lewo osobowek z naprzeciwka, nie mow mi ze oprocz jadacych na wprost jeszcze czekasz az przejada skrecajacy w lewo zeby lepiej widziec czy cos jedzie na wprost. Kierownica jest po lewej stronie samochodu nie na darmo. Jak juz zdecydujesz jechac to dajesz w pizde zeby ten manewr wykonac jak najszybciej, zwlaszcza jak jestes dlugi albo masz przyczepe, a nie wychylasz sie powoli. Ale co tam dyskusje. Audi piardnal przy stole a banda obroncow bedzie mowic ze nie bylo tabliczki nie pierdziec. To juz nie jest kwestia jakiegos tam prawa o ruchu, to jest o wiele prostsze, nie wyrozniaj sie ZBYTNIO od grupy w ktorej przebywasz, bo mozesz ich niespodziewajacych sie, zaskoczyc. Najczesciej niemile dla siebie samego.
              • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 06:44
                A ja sie wlasnie nauczylem takiego "wychylania sie" w Azji - np Tajlandi gdzie oni wogole nie zwazaja na pasy na jezdniach i jadzie tyle aut i jest tyle "pasow ruchu" ile wdanym momenci epotrzeba albo ile sie zmiesci i jak skrecaja to wlasnie powoli aby nadjezdzjacym z przeciwka czy wyprzedzjacym sie pokazac i zostawiac im coraz mniej miejsca...ci z rozpedu sie zmieszcza ale w koncu sie poddja i ich puszczaja...
                I tu robie podobnie jak mam mala widocznosc - pokauje sie jakby kto mial watpliwosci ale daje sobie i jemu szanse na to aby sie nie "calowac".. Decyzja z duzym ryzykime i rura to zwykle nie jest najlepsze wyjscie...
                • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 06:52
                  Wyglada na to ze Potato Republic a zwlaszcza miasto Lodz i ulica SWIETEGO Jana maja jeszcze duzo do nauczenia zeby dorownac Azji.
                  • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 18:02
                    Ja jakbym jechal ulica Sw Jana to w zaleznosci od moich ukladow ze Swietym albo bym zapierd bo oni by mnie bronili albo moze zastawil auto na parkingu i szedl piechota i to ostroznie i skrajme chodnika zeby mi cegla z budynku an glowe nie spadla.
          • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 07:03
            tiges_wiz napisał:

            > Poczytaj sobie komentarze, gdzie ludzie byli w podobnych sprawach uznawani za w
            > innych nawet jak drugie auto jechało pod prąd, ale na drodze z pierwszeństwem

            We wszystkich instancjach?
          • qqbek Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:06
            tiges_wiz napisał:

            > Poczytaj sobie komentarze, gdzie ludzie byli w podobnych sprawach uznawani za w
            > innych nawet jak drugie auto jechało pod prąd, ale na drodze z pierwszeństwem

            Jazda pod prąd nijak ma się do pierwszeństwa.
            "Ustąp pierwszeństwa" to "ustąp pierwszeństwa", a nie "pofilozuj dłużej, czy jadącemu nieprzepisowo masz ustąpić pierwszeństwa".

            Za to trzykrotne przekroczenie dozwolonej prędkości to już okoliczność, która nie pozostaje bez wpływu na to, jak ciebie postrzegają (i ile czasu na dostrzeżenie mają). Inna sprawa, że przy byle stłuczce co drugi baran będzie próbował zwalać winę na prędkość poszkodowanego "panie, jak on zapierdalał, szansy mi nie dał".
            Szwagier zaliczył kolizję w ubiegłym tygodniu (tak, porysował 406 Coupe) - wyprzedzał prawym ślamazarę ze środkowego (przy 4 pasach ruchu w tym kierunku), kiedy ta postanowiła zjechać na prawy, nie patrząc w lusterko. Nie obyło się bez policji, bo ślepy bałwan wpierw twierdził, że tam nie można wyprzedzać z prawej (jednokierunkowa jezdnia, 4 pasy ruchu w jednym kierunku!), a potem, że "panie, dwieście musiał jechać, przed chwilą jeszcze go nie było". Policję bardziej jednak przekonał film z rejestratora, niż te zapewnienia :)
            • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:09
              qqbek napisał:

              > tiges_wiz napisał:
              >
              > > Poczytaj sobie komentarze, gdzie ludzie byli w podobnych sprawach uznawan
              > i za w
              > > innych nawet jak drugie auto jechało pod prąd, ale na drodze z pierwszeńs
              > twem
              >
              > Jazda pod prąd nijak ma się do pierwszeństwa.
              > "Ustąp pierwszeństwa" to "ustąp pierwszeństwa", a nie "pofilozuj dłużej, czy ja
              > dącemu nieprzepisowo masz ustąpić pierwszeństwa".

              Waga ciekawą kwestię na ten temat poruszył. A mianowicie gdzie jadący pod prąd ma znak, że porusza się drogą z pierwszeństwem przejazdu? Skoro takiego znaku nie miał, to miał obowiązek uznać, że temu z lewej ma ustąpić pierwszeństwa. Skoro dochodzi do kolizji, to oboje nie ustąpili sobie nawzajem pierwszeństwa. Ten z podporządkowanej, bo nie zastosował się do znaku, a ten jadący pod prąd, bo nie miał znaku i miał zastosować się do zasady pierwszeństwa z prawej. Skoro więc w winach dotyczących pierwszeństwa mamy remis, to kładziemy na szalę kolejne i bez wątpienia powinien jadący pod prąd być uznanym za winnego. Ale w państwie ze skorumpowanym wymiarem "sprawiedliwości" bywa z tym różnie.
              • qqbek Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:32
                Ale dlaczego temu z lewej?
                W Anglii jesteśmy?
                • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:01
                  qqbek napisał:

                  > Ale dlaczego temu z lewej?
                  > W Anglii jesteśmy?
                  >

                  Racja u nas jadący pod prąd ma wyjeżdżającego z podporządkowanej po lewej. Fałszywy trop.
            • misiaq009 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 17:02
              qqbek napisał:


              > Szwagier zaliczył kolizję w ubiegłym tygodniu (tak, porysował 406 Coupe) - wypr
              > zedzał prawym ślamazarę ze środkowego (przy 4 pasach ruchu w tym kierunku), kie
              > dy ta postanowiła zjechać na prawy, nie patrząc w lusterko. Nie obyło się bez p
              > olicji, bo ślepy bałwan wpierw twierdził, że tam nie można wyprzedzać z prawej
              > (jednokierunkowa jezdnia, 4 pasy ruchu w jednym kierunku!), a potem, że "panie,
              > dwieście musiał jechać, przed chwilą jeszcze go nie było". Policję bardziej je
              > dnak przekonał film z rejestratora, niż te zapewnienia :)

              to błąd zrobił że wyprzedzał prawym pasem....może to i było zgodne z przepisami, ale ze zdrowym rozsądkiem już niekoniecznie, ponieważ w naszym kraju większość ludzi nie spodziewa się że mogą być wyprzedzani prawą stroną....zwykle (w 90%) wyprzedzanie odbywa się lewym pasem ....i co że był ślamazarą? może miał silnik o bardzo słabek mocy? dla przykładu moje Polo ma 75 KM....jechałeś kiedyś czymś takim i próbowałeś wyprzedzać? wyprzedzanie trwa wieczność i to nie wina kierowcy lecz samochodu...cóż, nie każdy ma pod maską 150 koni....bezpieczniej było poczekać 8 sekund aż wyprzedzi tym lewym pasem, zjedzie na prawy i wtedy go lewym wyprzedzić...ale nie...nerwus nie zaczeka 8 sekund...musi wyprzedzać byle szybciej :)
          • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 11:56
            tiges_wiz napisał:

            > Poczytaj sobie komentarze, gdzie ludzie byli w podobnych sprawach uznawani za w
            > innych nawet jak drugie auto jechało pod prąd, ale na drodze z pierwszeństwem
            >

            Nasz wymiar "sprawiedliwości" jest po prostu skorumpowany.
            • galtomone Pitolisz jak trampek 17.11.20, 12:19
              tbernard napisał:

              > Nasz wymiar "sprawiedliwości" jest po prostu skorumpowany.

              Nie "nasz" tylko Twój, ten wyimaginowany.
        • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:01
          Jak trudno, to moze trzeba poswiecic na to troche wiecej czasu...
          W miescie jest ciemno ? Nie ma swiatel na ulicach ? I jak ktos sie nie spodziewa w miscie, gdzie czesto ktos grzeje, to tymbardziej hulajnoga...
      • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 02:38
        Jakbys tak chcial na kazdej drodze przepuszczac wszystkich ktorych widzisz na horyzoncie to stalbyc czesto do "usranej smierci".
        Nie wiesz nic co sie stalo poza kamerka tego co nagrywal...... Audi moglo nagle przyspieszyc.
        kierowca ciezarowki zalozyl ze auto/Audi jedzie z rozsadna predkoscia i ze zdazy spokojnie i bezpiecznie wykonac swoj manewr....
        Ciezrowka byla wystarczjaco dlugo widoczna drodze ze audi jadace z rozsadna prekosci apowinno bylo spokojnie zareagowac.... Tu wyglada ze kierowca audi nie dosc ze zzapier 3x szybciej niz powinien to pewnie sie jeszcze zagapil..
        Obaj zle ocenili sytuacje. Glowny winowajca zaplacil za to najwyzsza mozliwa cene
        • waga170 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 03:31
          ".. Audi moglo nagle przyspieszyc."

          Dobry adwokat przypomnialby z lat chyba 80-tych u Was przypadki "unintentional acceleration" Audi przy wjezdzaniu babci do garazu i wyjechania przez sciane na druga strone garazu. Winne bylo Audi nie babcia:)
          • engine8 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 06:51
            Eh to niekoniecznie tak bylo.....mnie si ewydaje ze jednal winna byla Babcia.
            Ja mielem sasiad co mu Caddilac tak tez zrobil i do sklepu wjechal ale jak pozniej znow sie to powtorzylo to sie okazalo ze sie dziadkowi noga wcisnela gdzies nie tak bo go pokrecil reumatyzm i dusil na gaz ile sie dalo - jechal wzdluz chodnika i zrobil kupe z aut...
            Podobnie pozniej bylo z Toyota a wszyscy jakos wierz ze za tym staly amerykanskie firmy ktore w ten sposob zwlanialy czy blokowaly konkurencji dostep do rynku kiedy robili to w nieodpowiednim dla nich czasie.. Bo ani jednym ani drugim niczego w sumie nie naleziono ale ich odstawino na boczny tor na jakis czas a audo to wogole wyeliminowano z rynku na wiele lat..
        • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:09
          Jakbys tak chcial na kazdej drodze przepuszczac wszystkich ktorych widzisz na horyzoncie

          JA TAK NAPISALEM ??

          NIE WIEM JAK BYLO - ODNOSZE SIE TYLKO DO WASZEGO GLEDZENIA...
      • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:22
        bimota napisał:

        > JEsli Audi bylo widac, to wina ciezarowki. Nie wiem jak mozna uwazac inaczej. J
        > ak nie potrafi ocenic czy zdazy, to niech jezdzi hulanoga...
        >

        Nikt w takich okolicznościach nie potrafi prawidłowo ocenić, oprócz tych co pitolą.
        • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:39
          A ha.. czyli wyprzedza sie na zasadzie, uda sie, albo nie... Brawo !
          • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:53
            bimota napisał:

            > A ha.. czyli wyprzedza sie na zasadzie, uda sie, albo nie... Brawo !
            >

            Spory odsetek tak własnie robi. Jakoś to będzie, najwyżej będą mi musieli ułatwić, jak zrobi się niebezpiecznie.
            • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 23:07
              Ty, rozumiem, w nocy nigdy nie wyprzedzasz...
              • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:34
                bimota napisał:

                > Ty, rozumiem, w nocy nigdy nie wyprzedzasz...
                >

                Musisz poćwiczyć trochę rozum. Na dwujezdniówkach wyprzedzam.
                • bimota Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 09:18
                  A ja na roznych... Nie wiem jakim cudem zyje i nigdy w nocy nie mialem nawet stluczki...
                  • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:05
                    bimota napisał:

                    > A ja na roznych... Nie wiem jakim cudem zyje i nigdy w nocy nie mialem nawet stluczki...
                    >

                    Znałem kogoś, kto nigdy przez wiele lat nie miał stłuczki i nigdy nie miał problemu z wyprzedzaniem. Zawsze sytuacje potrafił oceniać właściwie. Do momentu, gdy przytrafił mu się pierwszy i ostatni w życiu błąd. Podczas wyprzedzania.
                    • bimota Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 18:12
                      Urzekajace...
                      • tbernard Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 12:28
                        Podejrzewam, że większość wypadków (nie koniecznie tragicznych w skutkach) powodowana jest przez tych, którym przytrafiło się to pierwszy raz. W przeciwnym razie były by przesłanki aby wymusić na ubezpieczalniach sprawiedliwsze kalkulowanie. Mogła by na przykład powstać państwowa ubezpieczalnia w której prawo mieli by się ubezpieczać tylko ci, co nigdy w życiu żadnej stłuczki nie zaliczyli oraz ani jednego punktu karnego i dla takich ludzi mogły by być stawki śmiesznie niskie. Ale jeden choćby najmniejszy incydent i już przechodzi do ubezpieczalni komercyjnych. Jednak aby to miało szansę zadziałać, to statystyka musiała by pokazywać, że nie jest prawdą iż dominują w wypadkach te pierwsze w życiu i jednak przewagę mają ci ze skłonnościami.
                        • bimota Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 17:27
                          Cudowny pomys... A co to ma do rzeczy ?
                          • tbernard Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 09:22
                            bimota napisał:

                            > Cudowny pomys... A co to ma do rzeczy ?
                            >

                            bimota napisał:

                            > A ja na roznych... Nie wiem jakim cudem zyje i nigdy w nocy nie mialem nawet stluczki...

                            Ma to do rzeczy, że prawdopodobnie większość wypadków powodowana jest przez tych co do tej pory nie mieli w życiu nawet stłuczki.
                            • bimota Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 11:57
                              I co z tego ? Poza tym, ze to twoj wymysl...
                              • tbernard Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 12:36
                                bimota napisał:

                                > I co z tego ? Poza tym, ze to twoj wymysl...
                                >

                                Może i mój wymysł, dlatego napisałem, że zastanawiam się jak to jest z tym, kto najwięcej wypadków powoduje. Gdyby było tak, że jednak dominują ci ze skłonnościami, to by stworzyło niszę dla ubezpieczalni specjalizującej się w obsłudze tych co nie mają żadnych incydentów na koncie, czyli ani jednej stłuczki, ani jednego punktu karnego. Taka wyspecjalizowana ubezpieczalnia mogła by wielokrotnie niższe stawki oferować dając dla odmiany zaporowe dla tych którzy których obsługiwać nie chcą. Fakt, że żadna ubezpieczalnia tego nie robi pozwala domniemywać, że większość wypadków (i tym samym szkód) powodują ci którzy do momentu wypadku mówili jak Ty:
                                Ja to do tej pory nawet najmniejszej stłuczki nie miałem
    • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:04
      Widzieć to powinien to audi z daleka, tylko że być może ono zmieniło pas w ostatniej chwili. Audi wpierdoliło się w ciężarówkę na tak dużej prędkości, że prawdopodobnie zmieniło pas w ostatniej chwili i ciężarówki wcześniej nie widziało.

      No i powinna istnieć jakaś granica przekroczenia prędkości, przy której "wymuszający" jest bez winy.
      • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 09:15
        klemens1 napisał:

        > Widzieć to powinien to audi z daleka,

        Zapewne widział. Ale widzieć a ocenic predkość wieczorem (i spodziewać się takiej predkosci) to inna sprawa.

        Ja wiem, ze wieczorem nie jest tak samo latwe i daje sobie wiecej czasu az mam pewnosc, ze to co widze to fakt a nie moje domniemanie. Ale o pomylke latwo.

        > Audi wpierdoliło się w ciężarówkę na tak dużej prędkości, że praw
        > dopodobnie zmieniło pas w ostatniej chwili i ciężarówki wcześniej nie widziało.

        To bez znaczenia, bo widzialo migające, złóte, OSTRZEGAWCZE światła.

        > No i powinna istnieć jakaś granica przekroczenia prędkości, przy której "wymusz
        > ający" jest bez winy.

        Na autostradzie też? Gdy ktoś zjezdza z prawego na lewy....
        • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:19
          galtomone napisał:

          > klemens1 napisał:
          >
          > > Widzieć to powinien to audi z daleka,
          >
          > Zapewne widział. Ale widzieć a ocenic predkość wieczorem (i spodziewać się taki
          > ej predkosci) to inna sprawa.
          >
          > Ja wiem, ze wieczorem nie jest tak samo latwe i daje sobie wiecej czasu az mam
          > pewnosc, ze to co widze to fakt a nie moje domniemanie. Ale o pomylke latwo.
          >

          To nawet nie chodzi o to, że wieczorem, tylko o to, że obiekt zbliżający się gdy jest daleko, to sa bardzo małe zmiany kątowe pozwalające ocenić prędkość. Dopiero od pewnej odległości widać wyraźnie, czy obiekt zbliża się powoli, czy szybko. Stąd karambole na autostradach.

          > > Audi wpierdoliło się w ciężarówkę na tak dużej prędkości, że praw
          > > dopodobnie zmieniło pas w ostatniej chwili i ciężarówki wcześniej nie wid
          > ziało.
          >
          > To bez znaczenia, bo widzialo migające, złóte, OSTRZEGAWCZE światła.

          Tam jest pewna subtelność z tymi migającymi światłami. Otóż one przestają migać i zaczynają działać poprawnie tuż przed wypadkiem i tak czysto formalnie to audi już na ciągłym żółtym wjechało.
        • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 12:57
          galtomone napisał:

          > klemens1 napisał:
          >
          > > Widzieć to powinien to audi z daleka,
          >
          > Zapewne widział. Ale widzieć a ocenic predkość wieczorem (i spodziewać się taki
          > ej predkosci) to inna sprawa.

          Pewnie tu też było ciężko, zwłaszcza że takiej się nie spodziewał.
          Ale obstawiałbym, że widział jak zapierdala, ale stwierdził że zdąży. I zdążyłby, gdyby audi nie zmieniło pasa na prawy.

          > > No i powinna istnieć jakaś granica przekroczenia prędkości, przy której " wymusz
          > > ający" jest bez winy.
          >
          > Na autostradzie też? Gdy ktoś zjezdza z prawego na lewy....

          Też.

          • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:02
            I jaka to granica?
            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 14:11
              galtomone napisał:

              > I jaka to granica?
              >
              Zależy od warunków. Jak gęsto i słaba widoczność, to nawet obowiązujący limit jest granicą.
              Jak dobra widoczność - to coś ponad limit. Tu się powinni naukowcy wypowiedzieć, jak to jest z czasem reakcji przy takich a nie innych warunkach.

              Traficar ma np. na stałe w warunkach najmu zapis, że jeżeli nie przekroczy się dozwolonej o 30 km/h, to działa ubezpieczenie. Te 30 ponad limit też najlepiej świadczy o tym, ile te limity są warte.

              • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 14:37
                Ciekawe jak to zapisać... chyba nigdzie (z powodu tegoż kłopotu) nie jest to tez wprost zapisane w żadnym PORD....?

                I pewnie dlatego, w takich sprawach zwykle ta granice ocenia sąd.
                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 15:12
                  galtomone napisał:

                  > Ciekawe jak to zapisać... chyba nigdzie (z powodu tegoż kłopotu) nie jest to te
                  > z wprost zapisane w żadnym PORD....?
                  >
                  > I pewnie dlatego, w takich sprawach zwykle ta granice ocenia sąd.
                  >

                  Pewnie, że sąd bo sytuacje są różne. Ale przydałby się jakiś ogólny zapis że pierwszeństwo nie oznacza, że można jechać 300 km/h w nocy bez świateł.
                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 18:23
                    klemens1 napisał:

                    > Pewnie, że sąd bo sytuacje są różne. Ale przydałby się jakiś ogólny zapis że pi
                    > erwszeństwo nie oznacza, że można jechać 300 km/h w nocy bez świateł.

                    Ale to chyba jasno wynika z pozostałych przepisów?
                    • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:35
                      Nie dopisałem wszystkiego jednoznacznie, bo to wynika z kontekstu, ale ty kontekstu nie pamiętasz, więc przeformułuję wypowiedź:

                      Ale przydałby się jakiś ogólny zapis że pierwszeństwo nie oznacza, że można jechać 300 km/h w nocy bez świateł i nadal ma się pierwszeństwo.
                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:10
                        Bo się je nadal ma. Co nie znaczy (a wynika to z pozostałych przepisów), ze to jedyne co sie liczy i ze ma nadrzędne znaczenie.
                        • tiges_wiz Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 11:21
                          Art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

                          moim zdaniem powinien być stosowany praktycznie zawsze jak ktoś łamie przepisy przynajmniej do orzekania współwiny.
                        • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:23
                          galtomone napisał:

                          > Bo się je nadal ma.

                          A nie powinien. To pierwszeństwo daje poczucie bezkarności. Bo przecież "i tak mam pierwszeństwo". Tymczasem - skoro ktoś łamie jakieś przepisy to nie powinien wymagać od innych by przepisów przestrzegano wobec niego.
                          I to piszę ja, który na trasie najwolniejszy nie jest (delikatnie rzecz ujmując).

                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:16
                            klemens1 napisał:

                            > A nie powinien. To pierwszeństwo daje poczucie bezkarności. Bo przecież "i tak
                            > mam pierwszeństwo".

                            Dlatego uwazam, ze nie kazdy powinien miej PJ - na glupote i bezmyslnosc najlepsze przpisy nie zadzialaja.

                            A co do braku, to trzeba by zlkiwidowac wszystkie drogi z pireszenstwem przejazdu - skoro twierdzisz, ze ktos moze miec watpliwosci czy jak jest na takiej drodze to inne przepisy go nie obowiazuja.

                            > Tymczasem - skoro ktoś łamie jakieś przepisy to nie powinie
                            > n wymagać od innych by przepisów przestrzegano wobec niego.

                            Zwykle Ci co lamia dowolne przepisy raczej oczekuja wlasnie tego, ze wszyscy inni beda przewidywalni i sie dostosuja. W kazdym razie wymaga taki ktos sobie moze ile chce. Po to w sytuacjach spornych jest sad (wieloinstancyjny) by ocenic czy ma do tego podstawy czy nie.

                            Wyobraz sobie sytuacje.
                            Jedziesz droga z pierwszenstwem. Zblizasz sie do podporzadkowanej i przypadkiem tracasz dzwingie kierunkowskazu. Ten miga raz.
                            ZWidzac ten jeden blysk - choc nie zwalniasz i nic nie wskazuje, ze masz zamiar skrecic (poza tym jednym blyskiem) auto wyjezdza Ci przed maske i jest BUM.

                            Bedziesz twierdzic, ze jednak miales pierwszenstwo i choc poelniles blad ten drugi nie jest bez winy czy uznasz, ze 100% winy jest po Twojej stronie - on nie musial sie dalej upewniac co do manewru, itd... a Twoje pierwszenstwo zniknelo wraz z wlaczeniem kierunkowskazu?
                            • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:55
                              W takich okolicznościach ważne jest jak dojeżdża migający. Jeśli nie zwalnia, to pewnie fałszywie miga. Fałszywie w sensie wprowadzania innych w błąd, ale nie koniecznie świadomie i złośliwie. Ja już nauczyłem się nie wierzyć aż nie zacznie skręcać ten z głównej.
                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:57
                                Ale czy bycie na drodze z pierwszeństwem będzie miało znaczenie czy nie?
                            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 20:30
                              galtomone napisał:

                              > klemens1 napisał:
                              >
                              > > A nie powinien. To pierwszeństwo daje poczucie bezkarności. Bo przecież "i tak
                              > > mam pierwszeństwo".
                              >
                              > Dlatego uwazam, ze nie kazdy powinien miej PJ - na glupote i bezmyslnosc najlep
                              > sze przpisy nie zadzialaja.

                              Działają - ale nie te nakazowe tylko te przerzucające odpowiedzialność.
                              Które ty uważasz za durne.

                              > A co do braku, to trzeba by zlkiwidowac wszystkie drogi z pireszenstwem przejaz
                              > du - skoro twierdzisz, ze ktos moze miec watpliwosci czy jak jest na takiej dro
                              > dze to inne przepisy go nie obowiazuja.

                              Niczego takiego nie twierdzę. Naucz się kiedyś rozumieć, co czytasz.

                              > Bedziesz twierdzic, ze jednak miales pierwszenstwo i choc poelniles blad ten dr
                              > ugi nie jest bez winy czy uznasz, ze 100% winy jest po Twojej stronie - on nie
                              > musial sie dalej upewniac co do manewru, itd... a Twoje pierwszenstwo zniknelo
                              > wraz z wlaczeniem kierunkowskazu?

                              Żeś przykład dał ... Kierunkowskaz mówi o zamiarze, a nie o gwarancji.
                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 07:35
                                klemens1 napisał:


                                > Działają - ale nie te nakazowe tylko te przerzucające odpowiedzialność.
                                > Które ty uważasz za durne.

                                Jakiś cytat ze mnie na poparcie tej tezy?

                                > > A co do braku, to trzeba by zlkiwidowac wszystkie drogi z pireszenstwem p
                                > rzejaz
                                > > du - skoro twierdzisz, ze ktos moze miec watpliwosci czy jak jest na taki
                                > ej dro
                                > > dze to inne przepisy go nie obowiazuja.
                                >
                                > Niczego takiego nie twierdzę. Naucz się kiedyś rozumieć, co czytasz.

                                Staram sie, ale jasno nie piszesz. Nazimno mial te sama tendencje, zeby zawsze moc powiedzieć, ze twierdzil cos innego... Po czym juz jasno nie napisac co, na wszleki wypadek.

                                > > Bedziesz twierdzic, ze jednak miales pierwszenstwo i choc poelniles blad
                                > ten dr
                                > > ugi nie jest bez winy czy uznasz, ze 100% winy jest po Twojej stronie - o
                                > n nie
                                > > musial sie dalej upewniac co do manewru, itd... a Twoje pierwszenstwo zni
                                > knelo
                                > > wraz z wlaczeniem kierunkowskazu?
                                >
                                > Żeś przykład dał ... Kierunkowskaz mówi o zamiarze, a nie o gwarancji.

                                Zatem? Powołasz sie na swoje pierwszeństwo czy nie.
                                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 10:57
                                  galtomone napisał:

                                  > klemens1 napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Działają - ale nie te nakazowe tylko te przerzucające odpowiedzialność.
                                  > > Które ty uważasz za durne.
                                  >
                                  > Jakiś cytat ze mnie na poparcie tej tezy?

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,20,170805724,170805724,Czekam_na_wyrok.html?p=170808945
                                  Nie do końca to jest spójne - bo sam nie rozumiesz, co piszesz. Raz twierdziłeś, że twórcy prawa tworzą je tak "jak my" a raz, że jednak nie. Tak czy owak, uznałeś to za durnotę.

                                  >
                                  > > > A co do braku, to trzeba by zlkiwidowac wszystkie drogi z pireszenstwem przejaz
                                  > > > du - skoro twierdzisz, ze ktos moze miec watpliwosci czy jak jest na takiej dro
                                  > > > dze to inne przepisy go nie obowiazuja.
                                  > >
                                  > > Niczego takiego nie twierdzę. Naucz się kiedyś rozumieć, co czytasz.
                                  >
                                  > Staram sie, ale jasno nie piszesz.

                                  Więc skoro nie rozumiesz, co piszę, to albo dopytaj albo przynajmniej nie łżyj, że piszę to, co ci się ubzdurało.

                                  > > Żeś przykład dał ... Kierunkowskaz mówi o zamiarze, a nie o gwarancji.
                                  >
                                  > Zatem? Powołasz sie na swoje pierwszeństwo czy nie.

                                  Facet, ty naprawdę nie rozumiesz?
                                  Oczywiście, że tak.

                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 11:20
                                    klemens1 napisał:

                                    > galtomone napisał:
                                    >
                                    > > klemens1 napisał:
                                    > >
                                    > >
                                    > > > Działają - ale nie te nakazowe tylko te przerzucające odpowiedzialn
                                    > ość.
                                    > > > Które ty uważasz za durne.
                                    > >
                                    > > Jakiś cytat ze mnie na poparcie tej tezy?
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,20,170805724,170805724,Czekam_na_wyrok.html?p=170808945
                                    > Nie do końca to jest spójne - bo sam nie rozumiesz, co piszesz. Raz twierdziłeś
                                    > , że twórcy prawa tworzą je tak "jak my" a raz, że jednak nie. Tak czy owak, uz
                                    > nałeś to za durnotę.

                                    I gdzie tam jest zdanie, ze uwazam przepisy przerzucajace odpowiedzialnosc na kierowce za durne?
                                    Poprosze o CYTAT a nie link, ktory odnosil sie do Twoich kretynskich pomyslow.

                                    > Facet, ty naprawdę nie rozumiesz?
                                    > Oczywiście, że tak.

                                    Dziekuje, nie mam wiecej pytan - dokladnie logiki Kalego sie spodziewalem.
                                    • tbernard Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 12:17
                                      galtomone napisał:

                                      > > Facet, ty naprawdę nie rozumiesz?
                                      > > Oczywiście, że tak.
                                      >
                                      > Dziekuje, nie mam wiecej pytan - dokladnie logiki Kalego sie spodziewalem.
                                      >

                                      Trochę naciągane moim zdaniem. Napisałeś o jednym przypadkowym mignięciu. Obserwujący drogę główną ma jeszcze inne elementy do ocenienia, jak na przykład, czy pojazd zwalnia tak jakby kierowca zamierzał skręcić. Dopiero to połączone z miganiem daje pewniejszą informację.
                                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 13:29
                                        A moim zdaniem nie do konca. Mozesz jechac bez świateł z roztargnienia.
                                        W miesie nie zawsze widać, że nie świecisz, a część aut a podświetlane liczniki niezaleznie od włączenia świateł mijania. Może sie zdarzyć, że nie zauwazysz, ze jedzisz bez.
                                        Czy jesli wtedy ktoś Ci wyjedzie pod maskę, fakt, że byłes na drodze z pierwszeństwem całkowicie traci na znaczeniu? Czy może jednak wyjeżdzjący ma też (jak napisałeś) " jeszcze inne elementy do ocenienia".

                                        łatwo jest wyobrazic sobie scenariusz ocyzisty, gdy uderz w ciebie na glównej auto w kompletnych ciemnościach, którego nie widziałeś. Luz... fakt, pierwszeństwa zapewne będzie tu miał małe znaczenie. Ale są tez sytuacje pomiedzy.... gdzie nie jest to juz tak oczywiste i obie strony będa miec własne racje i argumenty.

                                        Jesli przyjąć logikę Klemensa, to albo kazde złamanie przepisów powinno pozbawiac kierowce pierwszeństwa albo które...? Trzba by to dokładnie opisac (co wydaje się nie realne.

                                        Ale przyjmijmy, ze chodzi tylko o prędkośc. Jak ktoś ma ocenić czy przekroczyłeś ją wystarczajaco czy nie?
                                        A może trafi się Zenek w ciezaróce, który będzie szukał "jelenia" by go walna w tył... Ma na oko oceniac czy auto na glownej jedzie OK czy juz pierwszenstwo utracilo i mozna sie podlozyc?

                                        Obecne rozwiazanie sie sprawdza i zdaje sie przpisy w tym zakresie spa dosc podobne w innych krajach.
                                        Po co na sile wymyslac kolo na nowo?
                                    • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 12:20
                                      galtomone napisał:

                                      > klemens1 napisał:
                                      >
                                      > > galtomone napisał:
                                      > >
                                      > > > klemens1 napisał:
                                      > > >
                                      > > >
                                      > > > > Działają - ale nie te nakazowe tylko te przerzucające odpowie
                                      > dzialn
                                      > > ość.
                                      > > > > Które ty uważasz za durne.
                                      > > >
                                      > > > Jakiś cytat ze mnie na poparcie tej tezy?
                                      > >
                                      > > forum.gazeta.pl/forum/w,20,170805724,170805724,Czekam_na_wyrok.html?p=170808945
                                      > > Nie do końca to jest spójne - bo sam nie rozumiesz, co piszesz. Raz twier
                                      > dziłeś
                                      > > , że twórcy prawa tworzą je tak "jak my" a raz, że jednak nie. Tak czy ow
                                      > ak, uz
                                      > > nałeś to za durnotę.
                                      >
                                      > I gdzie tam jest zdanie, ze uwazam przepisy przerzucajace odpowiedzialnosc na k
                                      > ierowce za durne?
                                      > Poprosze o CYTAT a nie link, ktory odnosil sie do Twoich kretynskich pomyslow.

                                      Ty autentycznie jesteś debilem - nawet teraz stwierdziłeś, że moje pomysły w linku są kretyńskie.
                                      A co to za pomysły, tego już nie doczytałeś:


                                      > Brakuje tego typu zapisów, że jeżeli odpierdalasz coś mocnego (jazda pod prąd,
                                      > w nocy bez świateł, przekroczenie prędkości o 100 km/h), to nie masz pierwszeńs
                                      > twa.


                                      Zatem ten przepis, przerzucający odpowiedzialność na zlewającego inne przepisy, uważasz za durny. Sam to napisałeś.
                                      Czego jeszcze nie rozumiesz, forumowy, debilku? Czy naprawdę muszę ci tłumaczyć twoje własne słowa?


                                      > > Facet, ty naprawdę nie rozumiesz?
                                      > > Oczywiście, że tak.
                                      >
                                      > Dziekuje, nie mam wiecej pytan - dokladnie logiki Kalego sie spodziewalem.

                                      Gdybyś nie spierdalał i napisał o co ci chodzi, to zaraz by się okazało, że nawet nie wiesz, na czym ta logika Kalego polega.


                                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 13:41
                                        W skrócie, bo juz mi sie nie chce. Wole, by wszelkie tego typu sytuacje rozpatrywał i oceniał sad. Zycie bowiem jest dozo bogatsze w mozliwosci i okolicznosci niz to, co mozna z sensem zapisac w prawie.
                                        • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 14:02
                                          galtomone napisał:

                                          > W skrócie, bo juz mi sie nie chce. Wole, by wszelkie tego typu sytuacje rozpatr
                                          > ywał i oceniał sad. Zycie bowiem jest dozo bogatsze w mozliwosci i okolicznosci
                                          > niz to, co mozna z sensem zapisac w prawie.
                                          >

                                          Debilku. Niech sąd rozpatruje te skomplikowane sprawy. Te nieskomplikowane (o ile prawo je "odkomplikuje") mogą być rozpatrywane z automatu, ew. w I instancji.

                                          Trochę szkoda, że ci się nie chce przeczytać co sam nabazgrałeś a czego nie pojąłeś z własnej pisaniny. Chociaż i tak byś nic z tego nie wywnioskował - to już ten poziom.

                                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 14:26
                                            Matołku - skoro " Te nieskomplikowane (o ile prawo je "odkomplikuje") mogą być rozpatrywane z automatu, ew. w I instancji." to gdzie tu zmiana?
                                            Skoro nie kasujesz wieloinstancyjnosci, to i tak jesli masz powod/ochote i nie zgadzasz sie z wyrokiem mozesz sie probowac sie odwolac.

                                            Przeciez tak to teraz dziala - wszystko trafia do pierwszej instancji.
                                            Ty chcesz zmieniac system na taki jaki jest matołku.
                                            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 15:44
                                              galtomone napisał:

                                              > Matołku - skoro " Te nieskomplikowane (o ile prawo je "odkomplikuje") mogą być
                                              > rozpatrywane z automatu, ew. w I instancji." to gdzie tu zmiana?
                                              > Skoro nie kasujesz wieloinstancyjnosci, to i tak jesli masz powod/ochote i nie
                                              > zgadzasz sie z wyrokiem mozesz sie probowac sie odwolac.

                                              Żeby się odwołać, trzeba napisać wniosek który musi zostać rozpatrzony.
                                              To nie działa tak, że prawo jednoznacznie mówi że nie masz racji a ty się odwołujesz "bo tak".
                                              Poza tym jeżeli prawo jest jednoznaczne to często nie ma co nawet do sądu iść.
                                              Ujednoznacznienie przepisów jest korzystne i nie ma innego na świecie debila niż ty, który twierdziłby inaczej.

                                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 07:10
                                                klemens1 napisał:

                                                > Żeby się odwołać, trzeba napisać wniosek który musi zostać rozpatrzony.

                                                To raczej oczywiste.... I co wg Twojej proozycji nie bedzie takiej mozliwosci czy wniosek magicznie napisze sie sam?

                                                > To nie działa tak, że prawo jednoznacznie mówi że nie masz racji a ty się odwoł
                                                > ujesz "bo tak".

                                                I co z tego. Teraz tez tak jest, bo dostajesz (jesli wystapisz) uzasadnienei wyroku. Nawet jesli wszystko jest wylozone jak chlopu w rowie to mozesz pisac wniosek. Nadal - w ocywistych sprawach - kolejna instancja go nie przyjmie. Wiec co sie zmieni?

                                                > Poza tym jeżeli prawo jest jednoznaczne to często nie ma co nawet do sądu iść.

                                                Oczywiscie, co nie znaczy, ze nie mozna.

                                                > Ujednoznacznienie przepisów jest korzystne i nie ma innego na świecie debila ni
                                                > ż ty, który twierdziłby inaczej.

                                                A kto tu twierdzi przeciwnie? Nie mam absolutnie nic przeciwko jasnym przepisom i prawu.
                                                Ale przpisy to jedno a mozliwosci sadowe to drugie.

                                                Juz ci pisalem, ze to nie przpisy (generalnie) sa powodem "kolejek' w sadach, a na pewno nie jedynym i glownym.
                                                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 12:30
                                                  galtomone napisał:

                                                  > klemens1 napisał:
                                                  >
                                                  > > Żeby się odwołać, trzeba napisać wniosek który musi zostać rozpatrzony.
                                                  >
                                                  > To raczej oczywiste.... I co wg Twojej proozycji nie bedzie takiej mozliwosci c
                                                  > zy wniosek magicznie napisze sie sam?

                                                  Debilku, postaraj się zrozumieć więcej niż jedno zdanie na raz. Chodzi o ROZPATRZENIE, a nie o napisanie - i to wynikało właśnie z następnego zdania.

                                                  > > To nie działa tak, że prawo jednoznacznie mówi że nie masz racji a ty się odwołujesz "bo tak".
                                                  >
                                                  > I co z tego. Teraz tez tak jest, bo dostajesz (jesli wystapisz) uzasadnienei wy
                                                  > roku. Nawet jesli wszystko jest wylozone jak chlopu w rowie to mozesz pisac wni
                                                  > osek. Nadal - w ocywistych sprawach - kolejna instancja go nie przyjmie. Wiec c
                                                  > o sie zmieni?

                                                  Właśnie to, że odwołanie zostanie odrzucone, skoro sąd zastosował prosty, jednoznaczny przepis. Którego istnienie postuluję (i nie tylko ja), a dla ciebie jest to durnota.

                                                  > > Ujednoznacznienie przepisów jest korzystne i nie ma innego na świecie debila ni
                                                  > > ż ty, który twierdziłby inaczej.
                                                  >
                                                  > A kto tu twierdzi przeciwnie? Nie mam absolutnie nic przeciwko jasnym przepisom
                                                  > i prawu.
                                                  > Ale przpisy to jedno a mozliwosci sadowe to drugie.

                                                  Czyli gdyby prawo było prostsze i bardziej jednoznaczne, to wg ciebie byłoby tyle samo odwołań co teraz?

          • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:28
            Może określić taką prędkość ponad limit, że ponad wszelką wątpliwość kierujący nie robił tego z powodu błędu, bo nie patrzył na prędkościomierz, tylko przekraczał już celowo i wtedy postawić sprawę tak: jak coś się wydarzy, to choćbyś miał pierwszeństwo, to ono nie będzie brane pod uwagę przy ustalaniu sprawcy jeśli ty w inny pojazd uderzysz.
            Pewnie większość uzna to za zbyt restrykcyjne, którzy lubią tylko trochę ponad limit jeździć. Mi tu chodzi zaś o pewien mechanizm jak w Niemczech na autostradzie z brakiem ograniczenia ale za to zalecaną 130. Jak nic się nie dzieje i jest dużo luzu to sobie grzej jak masz ochotę. Ale jak coś się stanie, to bierz to na klatę.
            • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:42
              A na jakiej zasadzie jedno przewinienie ma byc wazniejsze od innego ?
              • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 13:50
                bimota napisał:

                > A na jakiej zasadzie jedno przewinienie ma byc wazniejsze od innego ?
                >

                Poczucie sprawiedliwości, że przy tym samym zdarzeniu gdy dwoje uczestników popełnia przewinienie, ale jedno jest ludzkim błędem, a drugie celowym działaniem z powodu głupiej brawury, to większa kara należy się temu drugiemu. Nie chcę całkowicie ściągać odpowiedzialności z tego co popełnił błąd. Ale wolę aby wymiar sprawiedliwości mocniej dokopał temu co celowo łamał przepisy tuż przed samym zdarzeniem.
                • marekggg Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 17:37
                  i wlasnie o tym decyduje sad bo osadza.
                  • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:36
                    marekggg napisał:

                    > i wlasnie o tym decyduje sad bo osadza.

                    Tego się oczekuje, ale bywa tak, że bardziej kopie kogoś, kto popełnił błąd oszczędzając brawurowego gnoja z rodziny równiejszych.
                • bimota Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 23:06
                  ok

                  A co jesli jezdzacy brawurowo powoduje mniejsze zagrozenie niz fajtlapa ostrozna ?
                  • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:42
                    bimota napisał:

                    > ok
                    >
                    > A co jesli jezdzacy brawurowo powoduje mniejsze zagrozenie niz fajtlapa ostrozna ?
                    >

                    Czy nadal mówimy o sytuacji, gdy do wypadku dochodzi? Jeśli tak, to jakoś nie przekonuje mnie samouwielbienie brawurowego jaki to z niego szybki ale bezpieczny.
                    • bimota Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 09:14
                      A co ma do tego samouwielbienie ? Dochodzi, ale ogolnie brawurowy powoduje mniej niebezpiecznych sytuacji niz fajtlapa. To sprawiedliwe, ze winimy tylko 1. ?
                      • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:09
                        bimota napisał:

                        > A co ma do tego samouwielbienie ? Dochodzi, ale ogolnie brawurowy powoduje mnie
                        > j niebezpiecznych sytuacji niz fajtlapa.

                        Chyba na pustej drodze.
                        A nie na pustej, to tylko w wyobraźni brawurowego co wynika z samouwielbienia.
                        • bimota Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 18:10
                          Albo ze statystyk
            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 14:12
              tbernard napisał:

              > Może określić taką prędkość ponad limit, że ponad wszelką wątpliwość kierujący
              > nie robił tego z powodu błędu, bo nie patrzył na prędkościomierz, tylko przekra
              > czał już celowo i wtedy postawić sprawę tak: jak coś się wydarzy, to choćbyś mi
              > ał pierwszeństwo, to ono nie będzie brane pod uwagę przy ustalaniu sprawcy jeśl
              > i ty w inny pojazd uderzysz.

              To dobre jest.
              Brakuje tego typu zapisów, że jeżeli odpierdalasz coś mocnego (jazda pod prąd, w nocy bez świateł, przekroczenie prędkości o 100 km/h), to nie masz pierwszeństwa.
              • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 14:41
                klemens1 napisał:


                > To dobre jest.
                > Brakuje tego typu zapisów, że jeżeli odpierdalasz coś mocnego (jazda pod prąd,
                > w nocy bez świateł, przekroczenie prędkości o 100 km/h), to nie masz pierwszeńs
                > twa.

                I prawa do adwokata.... Mozesz tylko wybrac krzeslo czy sznurek.

                Boszeee.... takie mamy prawo, bo takich mamy "tfuu-rców" prawa jak Wy.
                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 15:13
                  galtomone napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  >
                  > > To dobre jest.
                  > > Brakuje tego typu zapisów, że jeżeli odpierdalasz coś mocnego (jazda pod
                  > prąd,
                  > > w nocy bez świateł, przekroczenie prędkości o 100 km/h), to nie masz pier
                  > wszeńs
                  > > twa.
                  >
                  > I prawa do adwokata.... Mozesz tylko wybrac krzeslo czy sznurek.
                  >
                  > Boszeee.... takie mamy prawo, bo takich mamy "tfuu-rców" prawa jak Wy.

                  Gdyby byli tacy twórcy jak my, to byłyby zapisy które chcielibyśmy wprowadzić.
                  Znowu nie zrozumiałeś, co przeczytałeś. Albo co sam napisałeś.
                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 18:26
                    klemens1 napisał:

                    > Gdyby byli tacy twórcy jak my, to byłyby zapisy które chcielibyśmy wprowadzić.

                    To może i lepiej, że cześć aż tak durnych jak wy nie jest.
                    Skoro dla ciebie w kazdym zapisie musi byc wszystko bo jak pisze tylko o pierwszęństwie a o światłach i ograniczeniach predkosci w innych, to już nie składasz tego w całość.

                    To troche tak, jak z PiS i czytaniem konstytucji. Onie też jadą po jednym punkcie i twierdza, ze maja racje.
                    • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:38
                      galtomone napisał:

                      > > Gdyby byli tacy twórcy jak my, to byłyby zapisy które chcielibyśmy wprowadzić.
                      >
                      > To może i lepiej, że cześć aż tak durnych jak wy nie jest.

                      I już zaprzeczasz sam sobie. Najpierw piszesz, że są tacy sami a teraz - że jednak nie.

                      > Skoro dla ciebie w kazdym zapisie musi byc wszystko bo jak pisze tylko o pierws
                      > zęństwie a o światłach i ograniczeniach predkosci w innych, to już nie składasz
                      > tego w całość.

                      Składam w całość o ile pomiędzy zapisami są jakieś relacje.
                      W naszym KD nie ma odebrania pierwszeństwa - i twoje "składanie w całość" tego nie zmienia. Są wyroki, gdzie pierwszeństwo miał jadący pod prąd na jednokierunkowej. Czyli może jednak by się przydało coś w tych zapisach zmienić? Czy wg ciebie jest gites, bo w nieuprawniony sposób "składasz wszystko w całość"?


                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:12
                        Slowo "część" Ci umkneło i dlatego nie zrozumiałeś.

                        > Są wyroki, gdzie pierwszeństwo miał jadący pod prąd na jednokierunkowej.

                        I dlatego mamy wieloinstancyjność.
                        • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 12:25
                          galtomone napisał:

                          > Slowo "część" Ci umkneło i dlatego nie zrozumiałeś.

                          Nic mi nie umknęło. Twoja "część" tu nic nie zmienia.

                          > > Są wyroki, gdzie pierwszeństwo miał jadący pod prąd na jednokierunkowej.
                          >
                          > I dlatego mamy wieloinstancyjność.

                          A powinno się kończyć na I instancji, bo przepis powinien być jednoznaczny i sensowny.
                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:59
                            I jest. Co to ma do ewentualnej pomyłki sadu? Chyba, dobrze, ze jest szansa na odkrecenie spraw gdzie ktos poplenil blad a nie zawsze mamy efekt jak w smolensku.
                            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 20:32
                              galtomone napisał:

                              > I jest. Co to ma do ewentualnej pomyłki sadu?

                              To, że sąd nie powinien się mylić w tak prostych przypadkach jak jazda pod prąd na autostradzie.
                              Zamiast natychmiastowego rozstrzygnięcia prostej sprawy ty byś do poziomu Strasburga chciał się odwoływać.

                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 09:31
                                Pelna zgoda. Nie powienien. Wszyscy powinni byc uczciwi, piekni, bogaci, zdrowi, pomocni, empatyczn, odpowiedzialni, sumnienni, itd... itd...
                                Ale ludzie sa jacy sa i system (zaden nie jest idealny - bo ludzie nie sa idealni) stara sie to przewidziec i dac sznase na eliminacje beldow.

                                >Zamiast natychmiastowego rozstrzygnięcia prostej sprawy ty byś do poziomu
                                > Strasburga chciał się odwoływać.

                                No na pewno nie chciałbym rezygnować z tej opcji jeśli z wyrokiem sie nie zgadzam.
                                • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 11:00
                                  galtomone napisał:

                                  > Pelna zgoda. Nie powienien. Wszyscy powinni byc uczciwi, piekni, bogaci, zdrowi
                                  > , pomocni, empatyczn, odpowiedzialni, sumnienni, itd... itd...
                                  > Ale ludzie sa jacy sa i system (zaden nie jest idealny - bo ludzie nie sa ideal
                                  > ni) stara sie to przewidziec i dac sznase na eliminacje beldow.

                                  Dlatego lepiej jest tworzyć jasne prawo żeby w I instancji nie było wątpliwości, a nie pierdolić się latami po sądach.

                                  >
                                  > >Zamiast natychmiastowego rozstrzygnięcia prostej sprawy ty byś do poziomu
                                  > > Strasburga chciał się odwoływać.
                                  >
                                  > No na pewno nie chciałbym rezygnować z tej opcji jeśli z wyrokiem sie nie zgadz
                                  > am.
                                  >

                                  Ty w ogóle ogarniasz, o czym jest mowa?
                                  Mowa jest o prostym przypadku, który powinien być opisany przez proste prawo. Odwoływanie się powinno mieć miejsce przy ewidentnym błędzie sądu lub niejednoznaczności. Dlatego prawo powinno być jednoznaczne na tyle na ile jest to możliwe - a nie jest.
                                  Poproś kogoś, by ci tę prostą kwestię wyjaśnił. Kogokolwiek - nawet przypadkowego przechodnia. Prawdopodobieństwo, że ogarnie temat lepiej od ciebie, jest bardzo obiecujące.
                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 11:29
                                    klemens1 napisał:

                                    > galtomone napisał:
                                    >
                                    > > Pelna zgoda. Nie powienien. Wszyscy powinni byc uczciwi, piekni, bogaci,
                                    > zdrowi
                                    > > , pomocni, empatyczn, odpowiedzialni, sumnienni, itd... itd...
                                    > > Ale ludzie sa jacy sa i system (zaden nie jest idealny - bo ludzie nie sa
                                    > ideal
                                    > > ni) stara sie to przewidziec i dac sznase na eliminacje beldow.
                                    >
                                    > Dlatego lepiej jest tworzyć jasne prawo żeby w I instancji nie było wątpliwości
                                    > , a nie pierdolić się latami po sądach.

                                    No brawo... Jeszcze moze link do Google daj i napisz, ze to po drugiej stronie Atlantyku to Ameryka - kto wie, moze nie wszyscy wiedza.

                                    A co do Twojego jakze proroczego i odkrywczego pomyslu, ni jak to nie wyeliminuje pomylek i bledow, ktore i tak sie moga zdarzyc. Dlatego pomimo tego, ze calym sercem zgadzam sie z Toba, ze proste i jasne prawo jest lepsze, nie uznam, ze to wystarczy i mozna z opcji klejnych instancji zrezygnowac.

                                    Zreszta to nie one sa powodem przewleklosci postepowan.

                                    >
                                    > >
                                    > > >Zamiast natychmiastowego rozstrzygnięcia prostej sprawy ty byś do po
                                    > ziomu
                                    > > > Strasburga chciał się odwoływać.
                                    > >
                                    > > No na pewno nie chciałbym rezygnować z tej opcji jeśli z wyrokiem sie nie
                                    > zgadz
                                    > > am.
                                    > >
                                    >
                                    > Ty w ogóle ogarniasz, o czym jest mowa?
                                    > Mowa jest o prostym przypadku, który powinien być opisany przez proste prawo.

                                    I co z tego? Sa dwie strony zwykle w kazdej sprawie i jesli wszystkie reguly maja byc zachowane, to nawet w sprawach prostych i oczywistych musi byc zahcowane prawo do odwolania sie od wyroku.

                                    > Odwoływanie się powinno mieć miejsce przy ewidentnym błędzie sądu lub niejednozn
                                    > aczności. Dlatego prawo powinno być jednoznaczne na tyle na ile jest to możliwe
                                    > - a nie jest.

                                    Odwolywanie sie powinno miec miejsce zawsze gdy jedna ze stron uznaje, ze ma ku niemu podstawy.
                                    Nie zapominaj prosze, ze sam fakt, ze ktos sie chce odwolac nie wystarcza. Sad drugiej isntancji musi otrzymac konkretne i wazne powody by zajac sie rozpatrzeniem sprawy.

                                    Zatem bardzo mozliwe, ze takich "oczywistych" dalej by nie rozpartywal. Co nie zmienia faktu, ze prawo do odwalania kazdy musi miec.

                                    > Poproś kogoś, by ci tę prostą kwestię wyjaśnił. Kogokolwiek - nawet przypadkowe
                                    > go przechodnia. Prawdopodobieństwo, że ogarnie temat lepiej od ciebie, jest bar
                                    > dzo obiecujące.

                                    Jak widze jak ty proste w tym wzgledzie zasady ogarniasz to wole nie pytac... Trafie na kogos takiego jak ty i po co mi to. Z glupota i odpornoscia na argumenty u takicj jak ty mądrzejsi ode mnie przegrywali.

                                    Takze, dziekuje... postoje.

                                    Natomiast nie widze probemu, bys wszlekie niekorzystne dla siebie wyroki w oczywistych sprawach wynikajace z czyjejs pomylki, bledu, zlej woli, itd... (wstaw sobie dowolnie) bral na klate. Not my problem.
                                    • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 12:25
                                      galtomone napisał:

                                      > klemens1 napisał:
                                      >
                                      > > galtomone napisał:
                                      > >
                                      > > > Pelna zgoda. Nie powienien. Wszyscy powinni byc uczciwi, piekni, bogaci, zdrowi
                                      > > > , pomocni, empatyczn, odpowiedzialni, sumnienni, itd... itd...
                                      > > > Ale ludzie sa jacy sa i system (zaden nie jest idealny - bo ludzie nie sa ideal
                                      > > > ni) stara sie to przewidziec i dac sznase na eliminacje beldow.
                                      > >
                                      > > Dlatego lepiej jest tworzyć jasne prawo żeby w I instancji nie było wątpliwości
                                      > > , a nie pierdolić się latami po sądach.
                                      >
                                      > No brawo... Jeszcze moze link do Google daj i napisz, ze to po drugiej stronie
                                      > Atlantyku to Ameryka - kto wie, moze nie wszyscy wiedza.
                                      >
                                      > A co do Twojego jakze proroczego i odkrywczego pomyslu, ni jak to nie wyeliminu
                                      > je pomylek i bledow, ktore i tak sie moga zdarzyc. Dlatego pomimo tego, ze caly
                                      > m sercem zgadzam sie z Toba, ze proste i jasne prawo jest lepsze, nie uznam, ze
                                      > to wystarczy i mozna z opcji klejnych instancji zrezygnowac.

                                      Nigdzie nie twierdzę że nie będzie błędów ani że ma nie być kolejnych instancji.
                                      Twierdzę, że prostsze prawo spowoduje, że wiele przypadków zakończy się szybciej i w I instancji.
                                      Znowu sobie coś roisz w tym durnym łbie. Poproś w końcu kogoś o pomoc w rozumieniu tego, co czytasz.

                                      > > Poproś kogoś, by ci tę prostą kwestię wyjaśnił. Kogokolwiek - nawet przypadkowe
                                      > > go przechodnia. Prawdopodobieństwo, że ogarnie temat lepiej od ciebie, jest bar
                                      > > dzo obiecujące.
                                      >
                                      > Jak widze jak ty proste w tym wzgledzie zasady ogarniasz to wole nie pytac...

                                      Problem w tym, że ty nie masz pojęcia, co ja ogarniam. Jesteś funkcjonalnym analfabetą i nie rozumiesz, co czytasz.
                                      Nawet samspade cię zjechał i dokładnie z tego samego powodu.


                                      • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 14:34
                                        klemens1 napisał:

                                        > Nigdzie nie twierdzę że nie będzie błędów ani że ma nie być kolejnych instancji
                                        > .

                                        Ekstra. No to skoro tu sie zgadzamy, to co ty wlasciwie chcesz zmianiac. Bo to o czym piszesz dziala generalnie juz teraz.

                                        Zaczyna sie od mandatu, ktorego kazdy moze nie przyjac. Czyli proste sprawy policja ocenia na miejscu i z automatu.

                                        > Twierdzę, że prostsze prawo spowoduje, że wiele przypadków zakończy się szybcie
                                        > j i w I instancji.

                                        To teraz piszesz o PORD czy prawie procesowym? Bo to dwie odrebne rzeczy...

                                        I w zakresie prawa procesowego i procedur pelna zgoda, jest morze tematow i rzeczy do poprawy. To jasne dla wszystkich.

                                        > Znowu sobie coś roisz w tym durnym łbie. Poproś w końcu kogoś o pomoc w rozumie
                                        > niu tego, co czytasz.

                                        No wlasnie usiluje doprecyzowac jak zauwazyles.

                                        > Problem w tym, że ty nie masz pojęcia, co ja ogarniam. Jesteś funkcjonalnym ana
                                        > lfabetą i nie rozumiesz, co czytasz.

                                        Jest dokladnie odwrotnie. Co wynika z prostego pytania czy rozmawiamy o PORD (od ktorego zaczales) czy o kwestiach procesowych, na ktorych chyba skonczyles, laczoac to wszystko w calosc.

                                        > Nawet samspade cię zjechał i dokładnie z tego samego powodu.

                                        Taaaa... za to ciebie tu nikt nigdy poza mna o nic nie zjechal.... doprawdy. I w przciwienstwo do mnie ty tym ktoy mieszaja cie zblotem przznajesz racje.


                                        Nie liczac faktu, ze nie do konca sie zgadzam z tym co napisales wyzej, jest takie proste powiedzenie.. o kotle i kociołku.... Znasz?
                                        • klemens1 Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 15:49
                                          galtomone napisał:

                                          > klemens1 napisał:
                                          >
                                          > > Nigdzie nie twierdzę że nie będzie błędów ani że ma nie być kolejnych instancji.
                                          >
                                          > Ekstra. No to skoro tu sie zgadzamy, to co ty wlasciwie chcesz zmianiac. Bo to
                                          > o czym piszesz dziala generalnie juz teraz.

                                          Już ci pisałem, sklerozo.
                                          Jawne zabranie pierwszeństwa przy łamaniu konkretnych przepisów.

                                          > > Twierdzę, że prostsze prawo spowoduje, że wiele przypadków zakończy się szybcie
                                          > > j i w I instancji.
                                          >
                                          > To teraz piszesz o PORD czy prawie procesowym? Bo to dwie odrebne rzeczy...

                                          Ty przytomny jesteś? Cały czas jest o PoRD.

                                          > > Znowu sobie coś roisz w tym durnym łbie. Poproś w końcu kogoś o pomoc w rozumie
                                          > > niu tego, co czytasz.
                                          >
                                          > No wlasnie usiluje doprecyzowac jak zauwazyles.

                                          Zawsze coś - może pierwszy raz zrozumiesz, co czytasz. Inny by wieki temu zrozumiał, a ty się tylko plączesz o własne nogi. Ale może raz się wyplączesz.


                                          > > Problem w tym, że ty nie masz pojęcia, co ja ogarniam. Jesteś funkcjonaln
                                          > ym ana
                                          > > lfabetą i nie rozumiesz, co czytasz.
                                          >
                                          > Jest dokladnie odwrotnie.

                                          To czego niby nie zrozumiałem? Bo jeżeli chodzi o ciebie to w pierwszym akapicie tego postu w końcu coś zajarzyłeś, czego wcześniej nie pojmowałeś.

                                          > > Nawet samspade cię zjechał i dokładnie z tego samego powodu.
                                          >
                                          > Taaaa... za to ciebie tu nikt nigdy poza mna o nic nie zjechal

                                          A to coś zmienia w kwestii, o której napisałem?
                                          Znowu ci się włącza tryb zjeba, który zmienia temat, byleby tylko coś odpyskować.

                                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 07:13
                                            Znudzilo mi sie juz, szczogolnie, ze do niczego sesnownego z Toba nie dojde... Caly czas jest o PORD ale pitolisz przy okazji o sadach. To nie ma sensu.

                                            Takze, milogo dnia, bo mnie sie juz nie chce tego ciagnac.
                                            • klemens1 Re: Czekam na wyrok 20.11.20, 12:28
                                              galtomone napisał:

                                              > Znudzilo mi sie juz, szczogolnie, ze do niczego sesnownego z Toba nie dojde...
                                              > Caly czas jest o PORD ale pitolisz przy okazji o sadach. To nie ma sensu.

                                              Debilku - przecież temat jest o wypadku na drodze publicznej i związanym z nim wyrokiem sądu.
                                              Jeszcze tego nie zauważyłeś?
                                              Weź się jebnij w ten głupi łeb i oprzytomnij, bo w ogóle w temacie nie jesteś.
                        • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 15:01
                          galtomone napisał:

                          > Slowo "część" Ci umkneło i dlatego nie zrozumiałeś.
                          >
                          > > Są wyroki, gdzie pierwszeństwo miał jadący pod prąd na jednokierunkowej.
                          >
                          > I dlatego mamy wieloinstancyjność.
                          >

                          Czyli przyznajesz, że do zawodu sędziego dostają się czasem kompletni idioci?
                          • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 15:31
                            Oczywiscie, jak do kazdego innego.
                            Dlaczego sady mialby byc wyjatkiem?

                            Widac zresztka kogo dobra zmiana wyciagnela na swiecznik.... bez poparcie politycznego w wiekszosci nie mieli szans na żadną kariere.
                            • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 18:07
                              galtomone napisał:

                              > Oczywiscie, jak do kazdego innego.
                              > Dlaczego sady mialby byc wyjatkiem?
                              >
                              > Widac zresztka kogo dobra zmiana wyciagnela na swiecznik.... bez poparcie polit
                              > ycznego w wiekszosci nie mieli szans na żadną kariere.
                              >

                              A przed dobrą zmianą to kto o tym decydował? Były jakieś obiektywne egzaminy? Bo Pani Konstytucja powiada:

                              Art. 179.

                              Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.


                              Na jakiej podstawie przed dobrą zmianą Krajowa Rada Sądownictwa wskazywała Prezydentowi kandydatów, skoro nawet wtedy przytrafiały się nobilitacje dla takich partaczy, których wyroki wyższa instancja musiała naprawiać? Jeśli nie po kluczu politycznym (no bo to to teraz), to może koneksjami rodzinnymi i biznesowymi? Jeśli tak, to można też o nich powiedzieć to samo, że nie z powodu kompetencji i w uczciwym procesie rekrutacji nie mieli by szans. A jeśli nie, to negatywnie świadczy o kompetencjach Krajowej Rady Sądownictwa.
                              Chociaż w Twoim zdaniu nie ma nic o uczciwości w szansach, więc być może miałeś na myśli, że ci obecni z politycznego nadania mieli za słabe rodzinne koneksje, aby kiedyś dostać taki stołek.
                              • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 07:36
                                Owszem, kandydatów wskazywali sami sedziowie. Widac ze to dzialalo niezle, skoro miernoty daly rade wyplynac na gore dopiero po "dobrej zmianie".
                                • tbernard Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 12:07
                                  galtomone napisał:

                                  > Owszem, kandydatów wskazywali sami sedziowie. Widac ze to dzialalo niezle, skor
                                  > o miernoty daly rade wyplynac na gore dopiero po "dobrej zmianie".
                                  >

                                  Działało dobrze dla tych z koneksjami. Były nie raz skandale i oprócz łapówek wyborczych to te skandale poskutkowały "dobra zmianą".
                                  • galtomone Re: Czekam na wyrok 19.11.20, 13:46
                                    tbernard napisał:

                                    > galtomone napisał:
                                    >
                                    > > Owszem, kandydatów wskazywali sami sedziowie. Widac ze to dzialalo niezle
                                    > , skor
                                    > > o miernoty daly rade wyplynac na gore dopiero po "dobrej zmianie".
                                    > >
                                    >
                                    > Działało dobrze dla tych z koneksjami.

                                    Zapewne i tacy sie zdarzali. Gdybys jednak zadal sobie trud i sprawdzil jak dokladnie to wyglada, ze to byly decyzje kolektywne a nie jednosobowe jak teraz, ze odpowiadalo sie nazwiskiem i w efekcie jaki doroboek miala wiakszosc sedziow, ktorzy awansowali w strukturach przez lata to bys glupot nie pisal.

                                    > Były nie raz skandale i oprócz łapówek w
                                    > yborczych to te skandale poskutkowały "dobra zmianą".

                                    No i? Jak wszedzie. jednostkowe sprawy ana ponad 5 tysiecy sedziow w PL.
                                    Wszyscy sa zlodziejami z koneksami tylko Ci biedni co awansowali teraz byli madrzy i swietni ale bez koneksji...

                                    Wez mnie nie denewruj - skoro taka logike stosujesz, to caly nasz narod to kurwy, klamcy i zlodzieje... bo przeciez w kazdym srodowisku sa "zli" a wiekszosc z nich to Polacy.
            • galtomone Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 14:39
              tbernard napisał:

              > Może określić taką prędkość ponad limit, że ponad wszelką wątpliwość kierujący
              > nie robił tego z powodu błędu, bo nie patrzył na prędkościomierz, tylko przekra
              > czał już celowo i wtedy postawić sprawę tak: jak coś się wydarzy, to choćbyś mi
              > ał pierwszeństwo, to ono nie będzie brane pod uwagę przy ustalaniu sprawcy jeśl
              > i ty w inny pojazd uderzysz.

              Acha, czyli jak bede najebany to jesli przezyje, nic mi nie grozi od strony prawnej jesli wyjade takiemu komus pod kola?
              • tbernard Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 15:31
                galtomone napisał:

                > tbernard napisał:
                >
                > > Może określić taką prędkość ponad limit, że ponad wszelką wątpliwość kier
                > ujący
                > > nie robił tego z powodu błędu, bo nie patrzył na prędkościomierz, tylko p
                > rzekra
                > > czał już celowo i wtedy postawić sprawę tak: jak coś się wydarzy, to choć
                > byś mi
                > > ał pierwszeństwo, to ono nie będzie brane pod uwagę przy ustalaniu sprawc
                > y jeśl
                > > i ty w inny pojazd uderzysz.
                >
                > Acha, czyli jak bede najebany to jesli przezyje, nic mi nie grozi od strony pra
                > wnej jesli wyjade takiemu komus pod kola?
                >

                Nie wiem skąd taki wniosek wysnułeś. Pijany nie powinien prowadzić pojazdu, to chyba oczywiste.
                • marekggg Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 17:38
                  nacpany w audiku tez nie. pewnie zrobia sekcje zwlok i ciekawe co wyjdzie.
                  • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 08:44
                    marekggg napisał:

                    > nacpany w audiku tez nie. pewnie zrobia sekcje zwlok i ciekawe co wyjdzie.

                    To może zależeć czyim krewniakiem jest. Jeśli jest krewnym równiejszych to wynik będzie taki aby równiejszych satysfakcjonował.
                    • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:14
                      A kto to są ci "równiejsi"?
                    • marekggg Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 10:20
                      z gory zakladamy ze nie jest czyims krewniakiem. inaczej to bys w ogole nie mial po co miec sady i prokurature.
                      • tbernard Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 14:57
                        marekggg napisał:

                        > z gory zakladamy ze nie jest czyims krewniakiem. inaczej to bys w ogole nie mia
                        > l po co miec sady i prokurature.

                        Sędziowie i prokuratorzy raczej miewają krewniaków, więc z tym założeniem należy być ostrożnym.
                        • galtomone Re: Czekam na wyrok 18.11.20, 15:00
                          Jak i wszscy inni, ktorzy gdy tylko sie da staraja sie wykorzystac wynikajace z tego dodatkowe mozliwosci.
                          Zakladanie, ze od razu kazdy/wszscy lamia w zwiazku z tym prawo jest naduzyciem.
      • vogon.jeltz Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 16:01
        > No i powinna istnieć jakaś granica przekroczenia prędkości, przy której "wymuszający" jest bez winy.

        Ta granica powinna wynosić: limit obowiązujący w danym miejscu.
    • only_the_godfather Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 10:58
      Znam to skrzyżowania, od strony którą jechało Audi jest długa prosta i do tego z górki. Widziałem też filmy z tego wypadku i sprawa wygląda tak, ciężarówka wjeżdża na żółtym migającym bo jest jakaś awaria świateł, ale jak już jest na środku światła zaczynają działać. Samochody jadące z kierunku Audi dostają światło żółte ciągłe, zaczynają zwalniać ciężarówka widzi, że auta jadące z przeciwka zwalniają więc rusza jak już opuszcza skrzyżowania wpada na skrzyżowanie Audi. Można w necie znaleźć relacje świadków którzy sami przyznają, że jechali tym odcinkiem ulicy ok 90km/h a Audi tylko obok nich śmignęło.
      • misiaq009 Re: Czekam na wyrok 17.11.20, 17:05
        W nowych samochodach od 2022r będzie montowany taki fajny system ISA, który nie dopuści do tego rodzaju sytuacji i uratowałby im życie.

        autokult.pl/38839,etsc-chce-zmian-w-asystencie-predkosci-isa-ma-zmuszac-do-wolniejszej-jazdy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka