Dodaj do ulubionych

Sprzedawcy aut

18.04.21, 13:44
Kilka dni temu, korzystając z wolnego czasu, wybrałem sie do salonów samochodowych. Jeden marki premium a drugi (bo był obok) marki aspirującej do premium. Do obu umawiałem sie mailowo aby nie wlezć na minę, więc wiedzieli o wizycie i potwierdzili gotowość rozmowy.
Pan od premium z którym sie umawiałem w przeddzień uprzedził że go nie będzie (coś mu wypadło) ale koledzy wiedzą i będzie OK. Gdy pojawiłem sie w umówionym czasie okazało sie że muszę trochę poczekać bo Pan zajęty. W salonie byłem jedynym "klientem". OK. Powiedziałem że przyjdę za jakiś czas, a tymczasem wybrałem sie do prawie premium.
Gdzie oglądałem elektryka a opowiastka Pana na temat elektryka była zupełnie zdawkowa i bez szczegółów. Na pytanie o inny model który akurat przeszedł lifting rozmowa była jeszcze skromniejsza, bez żadnej chęci pokazania egzemplarza który akurat był na stanie w salonie.
Rozczarowany wróciłem do premium. Po anonsie że już jestem poczekałem ok 10 minut i Pan zaprowadził mnie na plac oglądać wybrany przeze mnie model ( w salonie takiego nie mieli) Pan od premium ograniczył sie do właczenia deski rozdzielczej i pozwolił usiąść na lewym fotelu. Żadnego opisu, zachwalania, omawiania zalet, pokazywania czegoś więcej. Wyglądało jakbym był intruzem.
Wiem, przyszedłem bez obstawy, i nie przyjechałem Maybachem ale przecież skoro sam do nich trafiłem to jestem chyba potencjalnym klientem?
Co to się porobiło?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka