Dodaj do ulubionych

OT kolejny plus pandemii

22.04.21, 10:25
Więcej czytamy

www.rmf24.pl/kultura/news-ilu-polakow-siega-po-ksiazki-jest-nowy-raport-bn,nId,5183601
Chociaż i tak to raczej smutne dane
Obserwuj wątek
    • nousecomplaining Re: OT kolejny plus pandemii 22.04.21, 10:38
      „42 proc. badanych zadeklarowało, że od listopada 2019 r. do listopada 2020 r. przeczytało w całości lub we fragmencie co najmniej jedną książkę.”
      Pytanie, ilu respondentów z tych 42 proc. przeczytało „we fragmencie” (czyli np. jedną stronę?). Ogólnie porażka : (
        • nousecomplaining Re: OT kolejny plus pandemii 22.04.21, 11:21
          > Ciekawe czy tak mało czyta cały świat czy my jesteśmy wyjątkowi
          Znalazłem takie zestawienie, sprzed pięciu lat, ale to się chyba szybko nie zmienia. Tyle że jakoś nie chce mi się wierzyć w te liczby godzin. Chyba że obejmują też czytanie „przymusowe” - lektury itp. No bo za 6,5 godz. można przeczytać całą książkę, czyli Polacy czytaliby jedną na tydzień, a nie na rok.
          malwarwickonbooks.com/which-countries-read-the-most/
        • gzesiolek Re: OT kolejny plus pandemii 22.04.21, 11:25
          Cały świat...
          Ale nie zmienia to faktu, że jeśli chcemy być zaliczani do krajów 1/2 świata, to powinniśmy czytać znacznie więcej...

          Inna sprawa, że ciężko czasem na szybko właściwie odpowiedzieć, bo jakby mi ktoś kazał powiedzieć ile przeczytałem książek to w pierwszej chwili powiem za mało... może ze 2-3 podczas urlopu, i drugie tyle podczas roku... Ale jak się zastanowie to później dojdzie z 5-10 merytoryczno/technicznych zawodowo, z 10 audiobooków i całą masę 20-30(a licząc takie kulku-kilkunastostronicowe to i z 60-80) książek czytanych córkom (siakieś 1-2h dziennie przez praktycznie cały rok)... I już ankieta będzie przekłamana...
        • qqbek Re: OT kolejny plus pandemii 22.04.21, 12:13
          klemens1 napisał:

          > Rozumiem, że sam budujesz/wykańczasz?

          Sam wykańczałem (w większości).

          > Dużo się na tym oszczędza w porównaniu do zatrudnienia ekipy?

          Nie wiem, czy oszczędności są aż tak znaczące.
          Drzwi wewnętrzne planowałem sam wstawiać, ale po przeliczeniu kosztów instalacji (nie brałem najtańszego badziewia, a w miarę solidne drzwi i ościeżnice) wyszło, że różnica w VAT (23% przy zakupie drzwi, 8% przy zakupie drzwi wraz z montażem) sprawia wręcz, że taniej wychodzi zlecić.
          Na pewno sporo zaoszczędziłem na łazienkach, bo glazurnicy i hydraulicy biorą krocie.
          Kładzenia podłóg, malowania, szpachlowania, detali wykończeniowych też mi się zlecać nie chciało, bo mam złe doświadczenia z przeszłości i wiem, że sam zrobiłem lepiej niż nawet tzw. "polecani fachowcy".
          Drobną elektrykę też sam zrobię.
          Meble do kuchni zamówiłem, choć już kiedyś udało mi się całkiem udane meble zaprojektować i samodzielnie wykonać - bo to strasznie dużo pieprzenia się z detalami.
          Schodów nie potrafiłem zrobić - więc też zamówiłem.
          Obudowę kominka i blat do kuchni robił kamieniarz.

          Myślę, że w skali całego "projektu" zaoszczędziłem może ze 20 tysięcy złotych (tj. około 180 złotych na metr kwadratowy) na robociźnie.
          Więcej bym zaoszczędził, gdybym oszczędzał na materiałach, a nie robociźnie - wyposażenie łazienek dałoby się z dychę taniej kupić, tanie panele zamiast winyli na podłodze to kolejne kilka tysięcy, kamieniarz zamiast obudowy z katalogu i blatu ze sklepu - kolejna dycha, meble kuchenne z Ikei a nie na zamówienie - koło piątki, AGD "tanie ale przyzwoite", zamiast "na wypasie" - prawie dycha.
          • vogon.jeltz Re: OT kolejny plus pandemii 22.04.21, 12:18
            > choć już kiedyś udało mi się całkiem udane meble zaprojektować i samodzielnie wykonać -
            > bo to strasznie dużo pieprzenia się z detalami

            Potwierdzam. Przy projektowaniu i konstruowaniu mebli (nie tylko kuchennych) najwięcej czasu i energii pożerają te wszystkie detale. A i tak zawsze coś przeoczysz, czegoś nie dopatrzysz.
      • gzesiolek Re: OT kolejny plus pandemii 22.04.21, 20:55
        Ale to jest łatwiej zrozumieć... Biorąc pod uwagę dostępność teatru dla większości Polaków. Nawet jak chciałem i miałem na to czas i spotykając sie z studentka teatrologii, w teatrze bywałem max 5x na rok... Mieszkając w Krakowie. Będąc zarabiającym singlem. Odkąd mam rodzine, dzieciaki, to poza przedstawieniami dla dzieci w teatrze bywam raz na dwa lata... A co maja powiedzieć ludzie z jakiejś wioski na Podkarpaciu czy Ci z wykształceniem podstawowym/zawodowym...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka