Dodaj do ulubionych

Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od momentu

29.10.04, 18:52
o czym dobrze wie kazdy kierowca wyscigowy np Fittipaldi ktory powiedzial "hp
is for racers, torque is for old men driving around the town"

przyklady samochodow wyscigowych osiagajacych ogromen przyspieszenia i
majacych duza moc a moment jak w 1.4 TDI mozna mnozyc

wie o tym kazdy oprocz MackaS ktory z uporem maniaka plecie bzdury

moment to sie przydaje jak trzeba bardzo powoli ruszyc z miejsca lokomotywe
wazaca 100 ton
Obserwuj wątek
    • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.honeywell.com 29.10.04, 19:06
      Szymi rozpoczyna czwarta wojne swiatowa:) Smierc niedowiarkom momentowcom!

      Zeby zaoszczedzic na czasie, od razu podam wzor na przyspieszenie:

      a = P / mV
      przyspieszenie rowna sie mocy podzielonej przez mase razy predkosc samochodu.

      We wzorze nie ma momentu.
      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 19:13
        Gość portalu: TO JA napisał(a):
        > We wzorze nie ma momentu

        Prowokator.
        • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.honeywell.com 29.10.04, 19:19
          Niema. Ale mozesz go tam wstawic jezeli pojazd jest napedzany silnikiem
          spalinowym. Jezeli jeszcze ma skrzynie to wzor bedzie jeszcze dluzszy. Podany
          wzor jest uniwersalny, stosuje sie zarowno do torpedy, rakiety, latajacego
          dywanu i do samochodu tez.
          Zamiast upierac sie przy mocy w ruchu obrotowym (moment razy predkosc katowa)
          popatrzmy na moc w ruchu postepowym, moc rowna sie sila napedowa razy predkosc.
          Wojne uwazam za rozpoczeta:)
          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 19:23
            m*v=F*t. W tym jest i moment i moc i przyspieszenie,itd.
            • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.honeywell.com 29.10.04, 19:26
              Dam szanse innym zeby sie wypowiedzieli.
              • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 19:29
                Newton j€ż nieżyje:( :)
            • darr.darek zaraz , zaraz, jaki moment ? coś się komuś ... 03.11.04, 14:35
              Gość portalu: mobile napisał(a):
              > m*v=F*t. W tym jest i moment i moc i przyspieszenie,itd.

              W tym wzorze jest moment pędu, ale nie ma momentu obrotowego. Mocy w tym wzorze
              też nie ma. I przyśpieszenia nawet też nie ma, co najwyżej można wyprowadzić
              znaną równość v/t = F/m = a .



              • Gość: mobile Re: zaraz , zaraz, jaki moment ? coś się komuś .. IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 22:18
                W tym wzorze jest moment pędu, ale nie ma momentu obrotowego. Mocy w tym wzorze
                >
                > też nie ma. I przyśpieszenia nawet też nie ma, co najwyżej można wyprowadzić
                > znaną równość v/t = F/m = a .

                Spojrzyj szerzej,powiąż z innmi wzorami.Przyspieszenie już znalazłeś.
                • darr.darek Re: zaraz , zaraz, jaki moment ? coś się komuś .. 05.11.04, 15:28
                  Gość portalu: mobile napisał(a):
                  >>>> Gość portalu: mobile napisał(a):
                  >>>> m*v=F*t. W tym jest i moment i moc i przyspieszenie,itd.
                  >> W tym wzorze jest moment pędu, ale nie ma momentu obrotowego. Mocy w tym
                  >> wzorze też nie ma.
                  >
                  >Spojrzyj szerzej,powiąż z innmi wzorami.Przyspieszenie już znalazłeś.

                  Co Ty tu pleciesz ? Komu ?
                  W Twoim wzorze nie ma momentu obrotowego, bo moment obrotowy to nie moment
                  pędu !
                  Z Twojego wzoru nie można wyprowadzić mocy auta, ani jego przyśpieszenia !!!
                  Rozumiesz powyższe ? NIE DA SIĘ !

                  Dałem Ci krótką odpowiedź, że przytoczyłeś wzór, który nie posiada NICZEGO z
                  Twojego opisu, a Ty dalej chcesz ciągnąć dyskusję o niczym ?


                  • Gość: mobile Re: zaraz , zaraz, jaki moment ? coś się komuś .. IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 05.11.04, 15:42
                    A gdybyś zastosował ten wzór do procesu zachodzącego w cylindrze?Masz siłę,
                    czas działania,wykorbienie wału,itd.Zazdroszczę ci pewności siebie.
          • Gość: janusz_kluczyk Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 19:24
            mialem wlasnie napisac to samo:)no i niepotrzebnie szukalem informacji w
            ksiazkach do fizyki i w necie:)
          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 19:27
            ...do wzoru a=P/mv również.
          • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 30.10.04, 04:21
            Gość portalu: TO JA napisał(a):

            Podany
            > wzor jest uniwersalny, stosuje sie zarowno do torpedy, rakiety, latajacego
            > dywanu i do samochodu tez.

            to prawa natury sa uniwersalne a wzory je tylko opisuja
            raczej nie slychac by podawano wartosc mocy rakiet czy silnikow lotniczych a
            ciag i owszem
            • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 30.10.04, 10:58
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

              > raczej nie slychac by podawano wartosc mocy rakiet czy silnikow lotniczych a
              > ciag i owszem>
              Tu akurat się mylisz.Ciąg jest podawany w jednostkach siły,ale łatwo można
              przejść do mocy.Ciąg lepiej opisuje zasady działania silników odrzutowych i
              rakietowych.
              • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 31.10.04, 00:18
                Gość portalu: mobile napisał(a):

                > Tu akurat się mylisz.Ciąg jest podawany w jednostkach siły,ale łatwo można
                > przejść do mocy.Ciąg lepiej opisuje zasady działania silników odrzutowych i
                > rakietowych.

                To gdzie sie myle ?
                • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 31.10.04, 01:16


                  Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):
                  > To gdzie sie myle ?

                  raczej nie slychac by podawano wartosc mocy rakiet czy silnikow lotniczych

                  Właśnie w tym miejscu.Za czasów rakiet Atlas i Saturn podawono też ich moc w
                  KM, być może po to by epatować publikę milionami KM.
      • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 30.10.04, 04:14
        Gość portalu: TO JA napisał(a):

        > przyspieszenie rowna sie mocy podzielonej przez mase razy predkosc samochodu.

        taaak a szybkosc rowna sie droga podzielona przez czas
      • Gość: wrc Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 80.53.103.* 15.11.04, 21:47
        a=F/m
        F - to jest siła
        m- masa
        moment to jest para SIŁ działająca na ramieniu...inaczej wyznacznikiem siły
        ruchu obrotowym(a takim porusza sie wał korbowy) jest moment obrotowy który
        jest zamieniany w ruchu płaskim (w kole) na siłę, która jest przenoszona
        poprzez opone i rozpędza auto.
        Proste trzeba tytlko trochę fizyki znać.
        Natomiast moc jest odpowiedzialna za prędość max
        nie chce mi sie teraz szukac zalezności.
        Ponadto napisałeś P/mv...a P/v=F
        , czyli moc maks jest zalezna od momentu i predkosci obrotowej.
        Moc na kołąch na każdym biegu przy tych samych obrotach jest taka sama, moment
        natomiast na 1 jest najwiekszy a 5 jest najmniejszy
    • mess220 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 29.10.04, 19:29
      A ja tam dalej uparcie wierze w moment na kolach (obowiazkowo na czterech) i
      niech nikt nie proboje mnie przekonac bo i tak wiem najlepiej :->>>>>>
      • Gość: TO JA Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.honeywell.com 29.10.04, 19:40
        Akurat powiedziales prawde, moment NA KOLACH powinien byc najwiekszy. Tylko tak
        sie sklada ze najwiekszy moment na kolach idzie w parze z najwieksza MOCA na
        silniku. Dziekujemy za to skrzynce biegow.
        • mess220 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 29.10.04, 19:52
          Przeciez pisze, ze wiem najlepiej :->
          Nie wnikam skad ten moment sie tam bierze i mysle, ze to nie jest wazne, bo
          samochody jezdza na kolach a nie kolach zamachowych. :->
          Takie dyskusje sa i czasem smieszne, ale ostatnio ich trochwe za duzo.
          Pozdro:->
        • Gość: MaciekS Nieprawda IP: *.gs.com 29.10.04, 19:58
          >Tylko tak
          >
          > sie sklada ze najwiekszy moment na kolach idzie w parze z najwieksza MOCA na
          > silniku. Dziekujemy za to skrzynce biegow.

          To wlasnie jest nieprawda. Jesli prowadzisz Honde czy Acure to tlumaczy Twoje
          zagubienie ze wzgledu na to jak Honda ksztaltuje charterystyke momentu. W kazdym
          wypadku nieststy jest to wierutna bzdura.

          Nie pasuje sie skrzyni do jednego punktu. A jak chcesz to zrobic w samochodzie
          ktory ma charakterystykle z zalamaniami (np. dwukrotnie maksymalny moment
          obrotowy lub po prostu plaska charakterystyke momentu - moc ma tylko jeden
          wierzcholek ZAWSZE).


          Jesli wsiadziesz np. doi BMW to zrozumiesz ze tak nie jest.

          A dokladniej mowiac w puinkcie mocy maksymalnej traci sie zdolnosc
          przyspieszania bo moment obrotowy spada do bardzo niskich wartosci.


          Natomiast skrzynie sie tak projektuje by objac glowny zakres obrotow wokol
          maksymalnego punktu momentu. Zajrzyj do ksiazki na ktora sie powolywalem tutaj
          kilka razy. Podalem nawet strone.

          Powiem nawet wiecej: ostatnio wyprowadzilem teoretyczny (nie uwzgledniajac
          strat) wzor na sredne przyspieszenie na n-ilosci biegow wzgledem punktow zmian
          na predkosci obrotowej oraz krzywej momentu obrotowego. Moc nie ma tu nic do
          powiedzenia. Nawet powiem ze zaklamuje prawdziwe mozliwosci samochodu. Nieststy
          wzor bedzie zbyt trudny dla paru uczestnikow forum bo zawiera calkowanie w
          zmiennych przedzialach a do tego sumowanie calek o zaleznych od siebie
          przedzialach calkowaniach. Slowem funkcja na funkcji. Mam zamiar to
          zoptymalizowac by znalezc punty zmiany w swoim samochodzie, choc juz teraz
          pracujac na charakterystyce momentu miojego samochodu (ktora jest dosc odlegla
          od punktu maksymalenj mocy) uzyskuje niezle rezultaty zaskakujac kierowcow z
          Duuuuzo wiekszymi silnikami, ktozry nie umieja zmienic biegow lub polegaja na
          zmianie przez automatyczna skrzynie. Owszem pojechaliby szybciej... gdyby cos na
          ten temat wiedzieli...


          Pozdrawiam,
          M.
          M

          • Gość: TO JA Re: Nieprawda IP: *.honeywell.com 29.10.04, 20:10
            Maciek, na liscie najciekawszych ludzi jakich spotkalem w zyciu zajmujesz
            dziesiate miejsce. Zaraz za gosciem ktory mial na stopach wytatuowane skarpetki.

            P.S. BMW jezdzilem jak ty jeszcze po zrobieniu kupy wolales Mame.
        • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 30.10.04, 04:24
          Gość portalu: TO JA napisał(a):

          > Tylko tak
          > sie sklada ze najwiekszy moment na kolach idzie w parze z najwieksza MOCA na
          > silniku. Dziekujemy za to skrzynce biegow.

          Na pewno nie na konkretnym biegu.
    • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 29.10.04, 19:32
      > moment to sie przydaje jak trzeba bardzo powoli ruszyc z miejsca lokomotywe
      > wazaca 100 ton

      Dobrze zacząłeś, ale schrzaniłeś. Żeby ruszyć lokomotywę też potrzebna jest moc.
      • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 30.10.04, 04:30
        klemens1 napisał:

        > > moment to sie przydaje jak trzeba bardzo powoli ruszyc z miejsca lokomoty
        > we
        > > wazaca 100 ton
        >
        > Dobrze zacząłeś, ale schrzaniłeś. Żeby ruszyć lokomotywę też potrzebna jest
        moc

        chyba zartujesz jezeli piszac "potrzebna jest moc" masz na mysli duza moc

        • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 30.10.04, 19:37
          > > Dobrze zacząłeś, ale schrzaniłeś. Żeby ruszyć lokomotywę też potrzebna je
          > st
          > moc
          >
          > chyba zartujesz jezeli piszac "potrzebna jest moc" masz na mysli duza moc

          Zależy jak szybko chcesz ruszyć.
          • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 31.10.04, 00:21
            klemens1 napisał:

            > Zależy jak szybko chcesz ruszyć.

            bylo,ze :
            " moment to sie przydaje jak trzeba bardzo powoli ruszyc z miejsca lokomotywe
            wazaca 100 ton "
            • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 31.10.04, 12:52
              > bylo,ze :
              > " moment to sie przydaje jak trzeba bardzo powoli ruszyc z miejsca lokomotywe
              > wazaca 100 ton "

              Obaj wiemy o co chodzi. Małą moc - lokomotywa rusza powoli, duża moc - rusza szybciej. A moment na silniku zaoszczędza wysokich obrotów w celu uzyskania takich samych efektów.
    • Gość: MaciekS Jakbys znal fizyke to bys nie plotl sam bzdur IP: *.gs.com 29.10.04, 19:44
      Nie wiem skad wytrzasnales ten cytat. Zapewne ktos go go zle przepisal. Mozesz
      podac zrodlo? Wszyscy wyscigowcy mowia wlasnie o momencie obrotowym wiec ciezko
      ci sie bedzie powolywac na falszywe zrodla. Ja moge publicznie podac strony
      ksiazek gdzie wyraznie mowa ze "horespower sales cars, torque wins races".
      naprawde chcesz tego? Zrobi Ci sie glupio i po co to. Tym bardziej ze ostatnia
      ksiazka jest autorstwa bylego wyscigowca Indy do ktorego pewnie niedlugo udam
      sie do szkoly jazdy na torze (mieszkam na stale w USA i lubie probowac dosc
      egzotycznych rzeczy;-).


      Dla Twojej informacji moc pochodzi od momentu i bez niej moc bylaby rowna zeru.

      Moc maksymalna swiadczy tylko o tym jaka predkosc maksymalna mozesz osiagnac
      (teoretycznie!)... bo jest to punkt obrotowy gdzie sinik traci zdolnosc
      wytwarzania sily napedzajacej - momentu obrotowego (z grubsza).

      No ale o tym maniacy mocy nie wiedza.

      > moment to sie przydaje jak trzeba bardzo powoli ruszyc z miejsca lokomotywe
      > wazaca 100 ton


      Widzisz jak pieprzysz i nie wiesz o czym? A co to znaczy ruszyc? To nie znaczy
      przyspieszyc od predkosci zero? Przy kazdej zmianie predkosci mowa jest o
      przyspieszeniu. I stad powli dochodzisz ze chodzi o moment obrotowy, dzieciaku...

      Tak dla Twojej niedouczonej glowki podam jeszcz raz: by moc przyspieszyc musi
      istniec niezrownowazona sila. Ta pochodzi w ruchu obrotowym od momentu
      obrotowego (czyli niezrownowazony moment obrotowy).

      Naprawde chcesz przeczyc ksiazkam z pierwszej klasy szkoly sredniej? Ktora to
      teraz w gimnazjum ze sie tego mlodzi ludzie ucza? Czyzby wypadlo z programu
      nauczania mlodziezy?


      Pozdrawiam,
      M.


      P.S>Fittipaldi wedlug tego plotlby bzdury. Nieststy nie kazdy kierowca zna sie
      na projektowaniu silnikow i skrzyn ale nie wierze ze to powiedzial. Ksiazki na
      ktore sie powolywalem pochodza od inzynierow ktorzy projektuja samochody
      wyscigowe. Zapewne jeden z nich projektowal i dla Fittipaldiego, ale wbrew
      powszechnym teoriom dla przecietnych naciskaczy pedalow jak Ty:-)






      • klemens1 Pojeździj trochę ... 29.10.04, 19:54
        ... rowerem z przerzutkami, to może coś zrozumiesz.

        Na początek uświadom sobie, że są 2 momenty obrotowe: na silniku i na kołach.
        Ten na kołach zależy od mocy silnika, bo pomiędzy nimi jest skrzynia biegów.
        Gdyby nie ta cholerna skrzynia biegów, to miałbyś rację. Ale chyba jej do tej
        pory nie wykorzystałeś do rozmyślań.
        Później przeczytaj jeszcze raz to co ludzie napisali wcześniej o momencie i
        mocy. Są tam też przykłady liczbowe.
        • Gość: MaciekS Jezdze... nie wiem czy nie wiecej od Ciebie IP: *.gs.com 29.10.04, 20:06
          Jezdze ponad 20 lat. Teraz wkrotce byc moze na torach wyscigowych... ale tez
          czytam ksiazki na te tematy.

          Tlumaczysz elementarne rzeczy... bez potrzeby. O skrzyni wiem do tego stopnia ze
          wyprowadzilem wzory optymalizacyjne zmiany biegow dla maksymalnych przyspieszen
          (troche zaawansowana matematyka jak na to forum). Jak myslisz po co o tym
          wspominalem. Wlasnie przytaczam WLASCIWE ksiazki w ktorych, kolego moj mily,
          pisza wyscigowcy i inzynierowie.


          Nikt nie uzywa mocy na wykresach z toru. Musisz sam poczytac i nie tylko
          przyklady liczbowe ale teorie na ten temat.

          Wlasnie wykorzystalem. Notorycznie w swoim samochodzie dochodze do 100 km/h w
          okolicy 7 sekund (BMW 325i ze skrzynia sekwencyjna SMG) czyli tyle ile podaje
          specyfikacja.


          Czy masz jeszcze jakies pozyteczne uwagi dla kogos kto mysli o sciganiu na
          prawdziwych torach i cwiczy na drogach?


          Bylbym wdzieczny.
          M.
          • Gość: mobile Re: Jezdze... nie wiem czy nie wiecej od Ciebie IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 20:11
            Może podasz nam prędkości obrotowe do jakich dochodzisz na poszczególnych
            biegach żeby zrobić te 7s.
          • klemens1 Re: Jezdze... nie wiem czy nie wiecej od Ciebie 29.10.04, 20:21
            Przykład dla przedszkolaka:
            jest silnik o momencie (niech będzie stałym) 100 Nm i mocy 100 KM osiąganych
            przy obrotach R1.
            drugi silnik o momencie (stałym) 50 Nm i mocy też 100 KM przy obrotach R2,
            gdzie R2 = 2*R1, czyli kręci się 2 razy szybciej (i dlatego ma taką samą moc).

            Do obu zakładamy takie same skrzynie biegów (dla uproszczenia 1-biegowe), tylko
            że dla drugiego o 2 razy krótszych przełożeniach.

            Odpowiedz na pytania:
            1. Jeżeli wkręcimy silniki na maksymalne obroty na tym samym biegu, to jaką
            pojazdy osiągną prędkość (który większą)?
            2. Jaki moment obrotowy będzie na kołach obu pojazdów przy tej samej prędkości
            pojazdu?

            Wiem, że przykład jest śmieszny, ale musiałem go maksymalnie uprościć, mając
            nadzieję, że wreszcie załapiesz.
          • kierowiec1 Jezdzisz - machboxem i burago 30.10.04, 12:53
            Gość portalu: MaciekS napisał(a):

            > Jezdze ponad 20 lat. Teraz wkrotce byc moze na torach wyscigowych... ale tez
            > czytam ksiazki na te tematy.
            >
            > Tlumaczysz elementarne rzeczy... bez potrzeby. O skrzyni wiem do tego stopnia
            > ze
            > wyprowadzilem wzory optymalizacyjne zmiany biegow dla maksymalnych
            > przyspieszen
            > (troche zaawansowana matematyka jak na to forum).

            Z calym szacunkiem, ale kupe zrobiles, a nie wyprowadziles wzory. Bo zeby wzory
            wyprowadzac trzeba miec elementarna fizyke ze szkoly podstawowoej. W wiec i
            wiadomosci o zasadzie zachowania energii. I zwiazkach energii z moca razy czas.

            Izolowany moment obrotowy nie mowi NIC o energii. Dopiero skojazenie momentu z
            obrotami daje energie w czasie, czyli MOC. Dzieki ktorej nadajemy naszej
            kupiezlomu predkosc wieksza, niz wyjsciowa. A ktora energie latwo wyliczyc z
            roznicy energi kinetycznych dla predkosci poczatkowej i koncowej.


            > Jak myslisz po co o tym
            > wspominalem. Wlasnie przytaczam WLASCIWE ksiazki w ktorych, kolego moj mily,
            > pisza wyscigowcy i inzynierowie.

            Dym w oczy, robaczku.


            BTW przyklad nieco powyzej z ciagiem jest nieadekwatny, bo ciag silnika
            rakietowego nie jest zalezny od predkosci, a moment obrotowy na kolach jak
            najbardziej.

            Obawiam sie jednak, ze na darmo tastature strzepie. MaciekS wykazal na tym i na
            poprzednim watku takie szczyty rezystencji na wiedze, ze bije na glowe
            dotychczas mi znane przypadki. Osiagnal poziomy dotychczas zwyczajne tylko w
            dyskusjach politycznych.

            POzdr.

            K.
            • Gość: zgryzliwy Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: 213.199.243.* 31.10.04, 00:47
              kierowiec1 napisał:

              > BTW przyklad nieco powyzej z ciagiem jest nieadekwatny, bo ciag silnika
              > rakietowego nie jest zalezny od predkosci, a moment obrotowy na kolach jak
              > najbardziej.

              A ja mam silnik z plaskim przebiegiem momentu i co ,tez "mi rosnie moment" wraz
              z predkoscia ????
              To ( generalnie) nie mom. a moc rosnie wraz z predkoscia.
            • Gość: Bruum Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 00:49
              kierowiec1 napisał:

              > Izolowany moment obrotowy nie mowi NIC o energii.Dopiero skojazenie momentu z
              > obrotami daje energie w czasie, czyli MOC. Dzieki ktorej nadajemy naszej
              > kupiezlomu predkosc wieksza, niz wyjsciowa. A ktora energie latwo wyliczyc z
              > roznicy energi kinetycznych dla predkosci poczatkowej i koncowej.

              co Ty pleciesz za bzdury
              do obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkretnej
              sr.kola w tym przypadku)i mase
              a=F/m
              i tego ni chu chu nie przeskoczysz
              po cholere do tego potrzebna energia,moc,energia w czasie i roznica energii
              kinetycznej dla predkosci poczatkowej i koncowej !!!!!!!!!!!!!1
              • Gość: mobile Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 01:10
                Gość portalu: Bruum napisał(a):

                co Ty pleciesz za bzdury
                > do obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkretnej
                > sr.kola w tym przypadku)i mase
                > a=F/m

                Chyba odezwał się zwolennik "czystej formy".
                • Gość: Bruum Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 01:18
                  Gość portalu: mobile napisał(a):

                  Gość portalu: mobile napisał(a):

                  > Gość portalu: Bruum napisał(a):
                  >
                  > > co Ty pleciesz za bzdury
                  > > do obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkret
                  > > nej sr.kola w tym przypadku)i mase
                  > > a=F/m
                  >

                  > Chyba odezwał się zwolennik "czystej formy".

                  bylo jeszcze dalej :

                  " po cholere do tego ( oblicz. przyspieszenia )potrzebna energia,moc,energia w
                  czasie i roznica energii
                  kinetycznej dla predkosci poczatkowej i koncowej !!!!!!!!!!!!! "

                  przeoczyles ,czy nie pasowalo do tekstu o "zwolenniku czystej formy" ?
                  • Gość: mobile Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 01:25
                    Definicję przepisałeś z książki?
                    Gość portalu: Bruum napisał(a):
                    do obliczenia przyspieszenia obiektu

                    Przeczytałeś cały wątek?To nie jest rozmowa o wyidealizowanym obiekcie gdzie w
                    grę wchodzi tylko siła i masa,ale o samochodzie,gdzie grup sił wpływających na
                    przyspieszenie jest conajmniej kilka.
                    • Gość: Bruum Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 01:35
                      Gość portalu: mobile napisał(a):

                      > Definicję przepisałeś z książki?

                      a Tobie definicje sie objawiaja we snie,czy sam je wymyslasz ?

                      > To nie jest rozmowa o wyidealizowanym obiekcie gdzie w
                      > grę wchodzi tylko siła i masa,ale o samochodzie,gdzie grup sił wpływających
                      > na przyspieszenie jest conajmniej kilka.

                      a co to zmienia,jezeli chodzi o generalia ?
                      jak masz problem z wyliczeniem wypadkowych tych
                      "grup sił wpływających na przyspieszenie" ,to jeszcze nie znaczy,ze inni tez
                      go maja
                      • Gość: mobile Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.gl.digi.pl 03.11.04, 02:10
                        Jeśli chodzi o generalia,to nic.Ale nie musisz nam serwować truizmów jako prawdy
                        objawionej.Natomiast jeśli chodzi o temat tego wątku,to stwierdzenie że "do
                        obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkretnej
                        sr.kola w tym przypadku)i mase
                        a=F/m" ,to bez komentarza.
                        • Gość: Bruum Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 02:49
                          Gość portalu: mobile napisał(a):

                          > Jeśli chodzi o generalia,to nic.Ale nie musisz nam serwować truizmów jako
                          > prawdy objawionej

                          Z niektorych wypocin wynika ,ze trzeba a prawda to prawda i nie rozumie
                          dlaczego "objawiona" - bo to ktos inny pisze a nie Ty ?


                          > Natomiast jeśli chodzi o temat tego wątku,to stwierdzenie że "do
                          > obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkretnej
                          > sr.kola w tym przypadku)i mase
                          > a=F/m" ,to bez komentarza.

                          Faktycznie,niektorym trudno odpowiedziec konkretnie,ale to juz nie moja sprawa.
                          • Gość: mobile Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 05.11.04, 17:49
                            Gość portalu: Bruum napisał(a):

                            > Gość portalu: mobile napisał(a):
                            >
                            > > Jeśli chodzi o generalia,to nic.Ale nie musisz nam serwować truizmów jako
                            >
                            > > prawdy objawionej
                            >
                            > Z niektorych wypocin wynika ,ze trzeba a prawda to prawda i nie rozumie
                            > dlaczego "objawiona" - bo to ktos inny pisze a nie Ty ?
                            >
                            >
                            > > Natomiast jeśli chodzi o temat tego wątku,to stwierdzenie że "do
                            > > obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkretnej
                            > > sr.kola w tym przypadku)i mase
                            > > a=F/m" ,to bez komentarza.
                            >
                            > Faktycznie,niektorym trudno odpowiedziec konkretnie,ale to juz nie moja
                            sprawa.
                            Bez komentarza,bo moment na kołach i masa pojazdu nie wystarczą do obliczenia
                            jego przyspieszenia.
                            • Gość: Bruum daj juz spokoj IP: *.hu / *.optosat.hu 05.11.04, 19:12
                              Gość portalu: mobile napisał(a):

                              > Bez komentarza,bo moment na kołach i masa pojazdu nie wystarczą do obliczenia
                              > jego przyspieszenia.

                              i po co sie powtarzasz -juz wyzej to pisales :

                              " To nie jest rozmowa o wyidealizowanym obiekcie gdzie w
                              grę wchodzi tylko siła i masa,ale o samochodzie,gdzie grup sił wpływających
                              na przyspieszenie jest conajmniej kilka.

                              a to moja odpowiedz :

                              " a co to zmienia,jezeli chodzi o generalia ?
                              jak masz problem z wyliczeniem wypadkowych tych
                              "grup sił wpływających na przyspieszenie" ,to jeszcze nie znaczy,ze inni tez
                              go maja "

                              w ktorym to miejscu pisalem ,ze F to tylko sila wynikajaca z momentu ?
                              moglbys nie wklakdac w moje usta czego nie powiedzialem ?

                              znowu mam pisac to samo,bo nie rozumiesz ,ze pod F mozna podstawic wypadkowa
                              sil dzialajacych na samochod - co w niczym nie zmienia "dzialania" tego wzoru ?



                              • Gość: mobile Re: daj juz spokoj IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.11.04, 09:45
                                Gość portalu: Bruum napisał(a):
                                "co Ty pleciesz za bzdury
                                do obliczenia przyspieszenia obiektu wystarczy znac sile ( mom.na konkretnej
                                sr.kola w tym przypadku)i mase
                                a=F/m
                                i tego ni chu chu nie przeskoczysz
                                po cholere do tego potrzebna energia,moc,energia w czasie i roznica energii
                                kinetycznej dla predkosci poczatkowej i koncowej !!!!!!!!!!!!!1"


                                Jesteś taki bystry,to może mi powiesz w jaki prosty sposób wyznaczysz
                                cytowaną "siłę F" do obliczania przyspieszenia konkretnego "obiektu",czyli
                                samochodu.
                      • Gość: mobile Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 13:58
                        Gość portalu: Bruum napisał(a):
                        > Gość portalu: mobile napisał(a):
                        >
                        > > Definicję przepisałeś z książki?
                        >
                        > a Tobie definicje sie objawiaja we snie,czy sam je wymyslasz ?
                        >
                        Kiedyś brałem je z książek,a teraz z rozumu,czyli z niczego.
                        • Gość: Bruum Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 16:14
                          Gość portalu: mobile napisał(a):

                          > Gość portalu: Bruum napisał(a):
                          > > Gość portalu: mobile napisał(a):
                          > >
                          > > > Definicję przepisałeś z książki?
                          > >
                          > > a Tobie definicje sie objawiaja we snie,czy sam je wymyslasz ?
                          >
                          > Kiedyś brałem je z książek,a teraz z rozumu,czyli z niczego.

                          moze ja jestem wlasnie na etapie "brania z ksiazek" i majac na uwadze Twoje
                          doswiadczenie wole na nim pozostac ?
                          • Gość: mobile Re: Jezdzisz - machboxem i burago IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 17:35
                            moze ja jestem wlasnie na etapie "brania z ksiazek" i majac na uwadze Twoje
                            > doswiadczenie wole na nim pozostac ?
                            Długo się tak nie da.Plecak robi się coraz cięższy.:-)



          • szymizalogowany Re: Jezdze... nie wiem czy nie wiecej od Ciebie 31.10.04, 01:17
            >Jezdze ponad 20 lat. Teraz wkrotce byc moze na torach wyscigowych

            :)))))

            >O skrzyni wiem do tego stopnia z
            > e
            > wyprowadzilem wzory optymalizacyjne zmiany biegow dla maksymalnych
            przyspieszen
            > (troche zaawansowana matematyka jak na to forum


            ja piernicze - co za gosc:)))

            od dawna zastanawiam sie nad osobami ktore w sposob zupelnie bezmyslny klamia
            opowiadajac niestworzone historie - nie majac w tym celu i z gory wiedzac ze i
            tak wszyscy traktuja ich z przymrozeniem oka

            moze to jakas choroba?
            • Gość: zgryzliwy Re: Jezdze... nie wiem czy nie wiecej od Ciebie IP: 213.199.243.* 31.10.04, 01:55
              szymizalogowany napisał:

              > > O skrzyni wiem do tego stopnia ze wyprowadzilem wzory optymalizacyjne
              > zmiany biegow dla maksymalnych przyspieszen (troche zaawansowana matematyka
              > jak na to forum)
              >
              > ja piernicze - co za gosc:)))

              Po prostu zrobil wykresy momentow na kolach w funkcji szybkosci dla
              poszczegolnych biegow i teraz zmienia biegi w okolicy przeciecia sie tych
              krzywych ( jezeli sie przecinaja ).
              Piszac ze "wyprowadzilem wzory optymalizacyjne" faktycznie troche przegial ,bo
              nic tu nie potrzeba "wyprowadzac",czy wymyslac :-(
              To ,ze do tego potrzebana jest " zaawansowana matematyka " ucieszylo mnie ,bo
              nie wiedzialem dotychczas ,ze tez jestem z tych "zaawansowanych". :-))

              Wkurzylem sie tylko stwierdzeniem,ze:
              "zaawansowana matematyka jak na to forum" !!!!!
              Mam postulat - autor powinien natychmiast odszczekac te slowa,albo udowodnic ze
              ma racje,przytaczajac te skomplikowane wzory - tylko jak sie dowie,ze tu ich
              nikt nie zrozumie ????

        • Gość: mobile Re: Pojeździj trochę ... IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.10.04, 20:07
          KIedyś się mówiło "daremny futer".
          • Gość: pijuuu Re: Pojeździj trochę ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.04, 20:36
            a ch.. !!!!!!!!!!(CH zeby byl dluzszy)
      • szymizalogowany Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic 30.10.04, 01:40
        szkoda czasu na przedstawianie wzorow fizycznych i wyliczen matematycznych bo
        na tym forum i tak nie ma nikogo z autorytetem i prawdziwa wiedza zeby to
        zweryfikowac


        ja patrze praktycznie

        VW passat (moce identyczne, w TDI kolosalny moment)

        1.9 TDI 130 KM 310 Nm (6 biegow!!) - przyspieszenie 0-100 km/h -> 9,9s
        2.0 Benzyna 130 KM 195 Nm - przyspieszenie 0-100 km/h -> 9,9s



        zwiekszamy znacznie moc i lekko moment (ale dalej jest on nizszy niz w TDI)

        2.8 V6 193 KM 280 Nm - przyspieszenie 0-100 km/h -> 7,8s


        wniosek:

        passaty z taka sama moca i zupelnie roznymi momentami przyspieszaja tak samo

        passaty z ktorych jeden ma znacznie wieksza moc (ale nadal nizszy moment)
        miazdzy przyspieszeniem tego o mniejszej mocy ale wyzszym momencie) - do tego
        2.8 V6 jest ciezszy niz TDI

        takich przykladow moge ci dawac dziesiatki

        ale ty i tak wiesz swoje - szkoda slow

        • Gość: mobile Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 30.10.04, 02:01
          Isaak Newton jest autorytetem w dziedzinie "prawdziwa wiedza"?
        • Gość: zgryzliwy Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: 213.199.243.* 30.10.04, 05:07
          szymizalogowany napisał:

          > ja patrze praktycznie
          > VW passat (moce identyczne, w TDI kolosalny moment)
          > 1.9 TDI 130 KM 310 Nm (6 biegow!!) - przyspieszenie 0-100 km/h -> 9,9s
          > 2.0 Benzyna 130 KM 195 Nm - przyspieszenie 0-100 km/h -> 9,9s

          > wniosek:
          >
          > passaty z taka sama moca i zupelnie roznymi momentami przyspieszaja tak samo

          Rabnales podstawowy blad ,porownujac momenty silnikow a nie momenty na kolach
          a te beda podobne bo diesel ma dluzsze przelozenia z powodu mniejszych obrotow
          silnika.
          Dlatego moment obr. diesla trzeba ZREDUKOWAC tyle razy ile wynosi stosunek
          przelozen obu skrzyn by wyliczyc moment napedowy na kolach i porownywac go z
          mom.napedowym benzynowca.

          > szkoda czasu na przedstawianie wzorow fizycznych i wyliczen matematycznych bo
          > na tym forum i tak nie ma nikogo z autorytetem i prawdziwa wiedza zeby to
          > zweryfikowac

          faktycznie - szkoda czasu ,ale na czytanie takich madrosci


          • szymizalogowany Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic 30.10.04, 10:12
            proponuje wam z MackiemS zglosic sie do jakiegos teamu F1 - tam faceci od dawna
            mecza sie zeby wycisnac jak najwieksza moc przy zalozonej pojemnosci - ich
            szefowie wpakowali w te badania miliardy dolarow

            F1 maja niski moment
            wpadlibyscie i zrobili rewolucje - od razu wasz team by zaczal wygrywac

            ps. tylko mi nie pisz ze w F1 jest potrzebna moc do osiagani duzych predkosci
            bo zeby sie rozpedzic na jakiejsc prostej bolidem wazacym 600 kg do 350 km/h to
            wystarczy 300 koni a nie 800

            w F1 potrzebna jest moc to ciaglych przyspieszen (druga rzecz to zawieszenie
            zeby pokonywac szybko zakrety)

            • Gość: mobile Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 30.10.04, 10:19
              szymizalogowany napisał:

              > proponuje wam z MackiemS zglosic sie do jakiegos teamu F1 - tam faceci od
              dawna

              Chyba mylisz adresy,albo czytasz tylko ostatnie posty.

              w F1 potrzebna jest moc to ciaglych przyspieszen (druga rzecz to zawieszenie
              > zeby pokonywac szybko zakrety

              Tego to chyba nikt nie wiedział.Dziękujemy.
            • Gość: mobile Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 30.10.04, 10:27
              szymizalogowany napisał:
              > ps. tylko mi nie pisz ze w F1 jest potrzebna moc do osiagani duzych predkosci
              > bo zeby sie rozpedzic na jakiejsc prostej bolidem wazacym 600 kg do 350 km/h
              to
              >
              > wystarczy 300 koni a nie 800

              To też ciekawe.Zdawałoby się że F1 walczą o tysięczne sekundy,a tu proszę na
              prostej wystarczy 300KM.Chyba że 300KM przyspiesza tak samo jak 800KM,to
              przepraszam.
              • szymizalogowany Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic 30.10.04, 10:32
                Gość portalu: mobile napisał(a):

                > szymizalogowany napisał:
                > > ps. tylko mi nie pisz ze w F1 jest potrzebna moc do osiagani duzych predk
                > osci
                > > bo zeby sie rozpedzic na jakiejsc prostej bolidem wazacym 600 kg do 350 k
                > m/h
                > to
                > >
                > > wystarczy 300 koni a nie 800
                >
                > To też ciekawe.Zdawałoby się że F1 walczą o tysięczne sekundy,a tu proszę na
                > prostej wystarczy 300KM.Chyba że 300KM przyspiesza tak samo jak 800KM,to
                > przepraszam.



                ale ja wlasnie przeciez pisze ze to ta MOC jest potrzbena do tych PRZYSPIESZEN
                to miala byc ironia na MackaS ktory twierdzi ze MOC determinuje tylko i
                wylacznie wartosc predkosci maksymalnej a nie czas dojscia do niej

                wogle to raczej chyba nie dotyczy bo ty jestes z tego co czytalem w "druzynie
                dobrych":)))) - czyli tych ktorzy wiedza ze moc jest od przyspieszenia :)
                • Gość: mobile Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 30.10.04, 10:38
                  Zgryźliwego wrzuciłeś do jednego worka z MaćkiemS.Chyba Ci to zapamięta.
                • Gość: oberbaca Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: *.chello.pl 08.11.04, 22:51
                  Cytum te wsickie gupoty, cytum. Łoowiecki becum, bAteryja mi sie w lAptopie
                  końcy, ale co wum powim to wum powim. Do jednej takiej Maryśki zza potoka
                  chodziło takich dwug. Jedyn mioł moc ale ni mioł momentów, drugi mioł momenty
                  ale ni mioł mocy.A una dowoła takimu trzecimu co mioł moc i momomenty. A wydoła
                  sie za takigo jednego z Waarsawy co mioł piniundze. HEJ!
            • Gość: zgryzliwy Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: 213.199.243.* 31.10.04, 01:05
              szymizalogowany napisał:

              > F1 maja niski moment

              Jezeli piszac F1 masz na mysli silnik to faktycznie ma stosunkowo niski moment
              obrotowy.
              Jednak mom.napedowy na kolach juz niski nie jest bo obroty sa rzedu 18000/min a
              to pozwala na krotsze przelozenia ( dla porownywalnych szybkosi ),czyli np.
              3 krotne zwielokrotnienie mom.na kolach w stosunku do silnika z takim samym
              mom.obrotowym ale obracajacym sie 6000 obr./min
              Podobnie ,ale na odwrot jest przy porownywaniu mom.napedowych samochodow
              benzynowych i diesli ( diesle maja dluzsze przelozenia )

              Stale popelniasz ten sam blad porownujac momenty obr.silnikow a nie
              mom.napedowe na kolach.

              To juz tu bylo powiedziane ,ale zacytuje " niejezdzi sie silnikiem ,ale kolami
              (calym samochodem) po asfalcie.
        • kierowiec1 Dobry dowcip 30.10.04, 13:01
          szymizalogowany napisał:
          Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic

          Robaczku, przyjmij do wiadomosci, ze na umiejetnosc jazdy sklada sie nieco
          wiecej, niz bezwypadkowe zasiadanie za kierownica i umiejetnosc naciskania
          prawego pedalu, a takze krecenia kierownica.

          Aby umiec jezdzic, trzeba przede umiec wszystkim myslec. A nieco doroslosci
          jako wyznacznika gotowosci do wlasnej odpowiedzialnosci tez sie przyda.

          Zarowno myslenia, jak i poczucia odpowiedzialnosci w dotychczasowych Twoich
          postach nawet sladow wydetektowac nijak sie nie dalo.

          Zycze wiec owocnej pracy nad samym soba.
          I odradzam wylaczna nauke na bledach.
          Albowiem nie bedziesz zyl wystarczajaco dlugo, aby je wszystkie popelnic.

          K.
        • Gość: wrc Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: 80.53.103.* 15.11.04, 22:41
          jesli zwiekszenie momentu o 100 Nm nazywasz troche to jakies nieporozumienie.
          To jest kolosalna różnica.
          Fakt diesel ma wiekszy moment ale ma tez inne przełożenia. Bo kręci sie nie do
          7 ale do 4,5 tyś

          wsadź tego diesla do skrzyni od benzyny i wystarujesz jak z procy i
          przyspieszenie bedzie ponizej 7 s, tylko vmax bedzie pewnie w granicach 150-160

          Zreszta chyba nie jezdziles tdi i nie wiesz co to znaczy duzy moment pod butem.
          wartości ksiazkowe ksiazkowymi, a praktyka pokazuje że liczy sie moment i
          krzywa jego przebiegu
        • Gość: noname Re: Nie jestem fizykiem ale umiem jezdzic IP: *.tkchopin.pl 16.11.04, 09:45
          zastanow sie nad soba, po 1 ile biegow musisz zmienic w benzynie a ile w dieslu
          zeby osiagnac 100, pozatym , inne nastawy silnika itp.Zarowno moment jak i
          mocsa wazne!
      • Gość: Geo Re: Jakbys znal fizyke to bys nie plotl sam bzdur IP: 62.233.163.* 16.11.04, 07:39
        wIĘC PROSZĘ PODAJ TE STRONY.Pozdrawiam-Geo.
    • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.tvp.pl 30.10.04, 16:21
      O cholera!!! A jakie przyspieszenie bedzie miał mój piecyk elektryczny o mocy
      2000W ?
      • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 30.10.04, 19:38
        Gość portalu: Poll napisał(a):

        > O cholera!!! A jakie przyspieszenie bedzie miał mój piecyk elektryczny o mocy
        > 2000W ?

        2000 J/s
        • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 31.10.04, 01:09
          No to powinien go zdrowo przysrubowac do podlogi :-))
          • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 31.10.04, 12:57
            Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

            > No to powinien go zdrowo przysrubowac do podlogi :-))

            W końcu to 2000 N*m/s, czyli 2 kg podnosi na 100 m w 1 sekundę. Dobrze że konstruktorzy to przewidzieli i zamieniają energię na ciepło.
            • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.04, 22:56
              Eee, to znaczy że gdyby tego nie przewidzieli, albo lepi, gdyby nie odebrać od
              niego ciepła to mój piecyk latałby jak gołebica, nie?
              • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 02.11.04, 16:16
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > Eee, to znaczy że gdyby tego nie przewidzieli, albo lepi, gdyby nie odebrać
                od
                > niego ciepła to mój piecyk latałby jak gołebica, nie?

                Jak nie lepiej.
            • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 01:08
              klemens1 napisał:

              > W końcu to 2000 N*m/s, czyli 2 kg podnosi na 100 m w 1 sekundę.

              tak to jest jak sie myli pojecia fizyczne
              to ,ze wzor na dzul ( jedn. pracy,ciepla,energii ) jest
              J=N*m
              a wzor na moment sily
              M=N*m
              absolutnie nie oznacza,ze to ta sama wielkosc fizyczna wiec przekladanie jednej
              na druga jest bez sensu



              • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 01:15
                Muszę przyznać że Twoje komentarze wprowadzaja ożywczy powiew świeżości.Znasz
                może MaćkaS?
                • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 01:28
                  Gość portalu: mobile napisał(a):

                  > Muszę przyznać że Twoje komentarze wprowadzaja ożywczy powiew świeżości.Znasz
                  > może MaćkaS?

                  Nie znam ,ale znam to i to nie tylko z tego zrodla :

                  " Jednostką momentu siły jest N * m. Proszę zwrócić uwagę, że jednostka ta jest
                  zdefiniowana analogicznie, jak dżul, czyli jednostka energii.
                  ABY NIE TWORZYC NIEPOROZUMIEN, NIE NALEZY SPROWADZAC NIUTONOMETRA DO DZULA."
                  pl.wikipedia.org/wiki/Moment_si%C5%82y
                  • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.gl.digi.pl 03.11.04, 02:03
                    Sprawdź jeszcze takie hasło:"ironia"
                    "a=F/m"-dobre
                    • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 02:53
                      Gość portalu: mobile napisał(a):

                      > Sprawdź jeszcze takie hasło:"ironia"

                      a moze takie - "wycofywac sie rakiem"
                      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 13:16
                        Gość portalu: Bruum napisał(a
                        a moze takie - "wycofywac sie rakiem"

                        A propos piecyka spróbuj jeszcze "czytać ze zrozumieniem".
              • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 03.11.04, 14:24
                > tak to jest jak sie myli pojecia fizyczne
                > to ,ze wzor na dzul ( jedn. pracy,ciepla,energii ) jest
                > J=N*m
                > a wzor na moment sily
                > M=N*m
                > absolutnie nie oznacza,ze to ta sama wielkosc fizyczna wiec przekladanie jednej
                >
                > na druga jest bez sensu

                Toteż jej nie przekładam. Od dawna piszę, że liczy się moc. Nie wiem, w czym
                masz problem.
                • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 16:25
                  klemens1 napisał:

                  > Toteż jej nie przekładam. Od dawna piszę, że liczy się moc. Nie wiem, w czym
                  > masz problem.

                  nie ja to napisalem i nie ja mam problem (nawet przyjmujac ,ze to zart):

                  " W końcu to 2000 N*m/s, czyli 2 kg podnosi na 100 m w 1 sekundę. "
                  • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 03.11.04, 16:53
                    > nie ja to napisalem i nie ja mam problem (nawet przyjmujac ,ze to zart):
                    > " W końcu to 2000 N*m/s, czyli 2 kg podnosi na 100 m w 1 sekundę. "

                    Ale o co chodzi?
                    2000 W oznacza zdolność do wykonania pracy 2000 J w ciągu 1 s. Pracą może być
                    uniesienie masy w polu grawitacyjnym, czyli zwiększenie energii potencjalnej
                    tej masy. Podniesienie 2 kg na 100 m równe jest pracy E = mgh, czyli 2*10*100 =
                    2000 J (w przybliżeniu). Jeżeli zostanie to wykonane w ciągu 1 s, to otrzymamy
                    moc 2kW.
                    Czy coś jest nie tak? Wzory złe, stałe? Trochę więcej konkretów.
    • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.tvp.pl 02.11.04, 19:16
      To dlaczego producent cwali się czasami że "... w zmodernizowanym silniku moc
      pozostała na dotychczasowym poziomie ale za to powiekszyliśmy moment obrotowy
      ze 125Nm do 130Nm przy tych samych prędkościach obrotowych, co zaowocowało
      zwiększonym przyspieszeniem..."? Dodam tylko że przełżenia przekładni pozostały
      bez zmian.
      • szymizalogowany Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 02.11.04, 19:20
        daj link ktory producent tak pisze

        ja takie teksty to czytam tylko w polskich super profesjonalnych pisamch
        motoryzacyjnych w ktorych mozna przeczytac ze moment to zasluga diesla
        ("wysokie obroty", "autoszmata") albo poczytac o najnowszej mazdzie 6 MPS w
        dieslu ("gielda samochodowa")
        • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.tvp.pl 02.11.04, 19:27
          Przejdz się do salonu Opla i zerknij na foldery reklamowe. Gdzieś tam to
          wyczytałem. Dotyczyło silnika 1.4 16V Twinport. A może to było w ich
          gazetce "Twój Opel" czy jakoś tak podobnie. Nie pamiętam. Nie wyczytałem tego w
          gaz... szmatławcach z kiosku. Tego jestem pewien.
      • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 02.11.04, 19:53
        Bo - jeżeli pojazd nie posiada skrzyni CVT (a rzadko posiada), liczy się też
        przebieg momentu obrotowego (i - w związku z tym - mocy).
        Samochód ma najlepsze przyspieszenie przy obrotach mocy maksymalnej, ale nie da
        się ich cały czas utrzymywać przy sekwencyjnej skrzyni - trzeba trochę
        pojeździć na mniej optymalnych obrotach - wtedy liczy się, jaki jest moment
        obrotowy (przy tych samych obrotach). Wtedy moc przy tych obrotach też jest
        większa, mimo że moc maksymalna pozostaje bez zmian.
        • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.tvp.pl 02.11.04, 20:40
          No Qwa , jak bym słyszał tego co przez płot kiedyś skakał. Myśle że gdyby
          przebieg monentu uległ zmianie to coś ktoś by napisał o tym
          • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 02.11.04, 20:51
            Gość portalu: Poll napisał(a):

            > No Qwa , jak bym słyszał tego co przez płot kiedyś skakał. Myśle że gdyby
            > przebieg monentu uległ zmianie to coś ktoś by napisał o tym

            Chyba udajesz głupiego (mam nadzieję). Jezeli wartość momentu się zmieniła, to
            przebieg też - to już nie jest ta sama funkcja.
            Czy mógłbyś się wyłamać spośród niezbyt inteligentnych ludzi z którymi
            dyskutuję (nie mam na myśli wszystkich) i trochę pomyśleć zanim odpowiesz?
            • Gość: gość Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.grohe.de / 213.31.228.* 03.11.04, 08:33
              Po zapoznaniu sie z tematem mam jedno pytanie:
              mamy dwa pojazdy (akurat motocykle ale nieważne) pierwszy ma 100 km przy 9000
              obr z pojemności 1200 a drugi również 100 km ale przy 13000 obr z pojemności
              600, max moment pierwszego wynosi 90 Nm przy 4500 obr a drugiego 55 Nm przy
              12000 obr - poza tym ten drugi jest lżejszy o jakieś 45 kG.
              To powiedzcie dlaczego właśnie ten pierwszy w przyśpieszeniu do 160 km/godz
              zawsze zostawia drugiego daleko z tyłu i poza tym zawsze jest w czołówce w
              wyścigach na 1/4 mili itp - potem odpada bo to golas i ma aerodynamikę pralki
              automatycznej :)
              Dlaczego mój motocykl mający 100 Nm przy 5500 obr i tylko 108 KM jest
              zrywniejszy od 120 konnych 600tek które mają góra 60 Nm (i to nie są
              subiektywne odczucia) - mówimy oczywiście o silnikach WYŁĄCZNIE benzynowych

              • Gość: Fizyk mmm Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.computerland.pl 03.11.04, 13:13
                Po pierwsze to w samym tytule jest bład Przyspieszenie zależy od mocy i momentu.
                Nie mozna rozgraniczyc mocy i momentu bo to jest ściśle od siebie powiązane.
                Wiemy przecież ze silniki disela maja wieszka Maja większy moment a wynika to z
                tego ze jest inny rodzaj przełożenia oraz inna charakterystyka silnika. Silnik z
                takim momentem nie trzeba piłować żeby przyśpieszał a wręcz odwrotnie bo już z
                dolnej wartości obrotowej można super przyśpieszać przy czym trzeba ostro
                mieszać biegami. A z kolei w silnikach benzynowych elastyczność jest naprawdę
                imponująca. Nasuwa się wniosek ze istnieje granica optymalności pomiędzy moca a
                momentem. Moc nie ma tak istotnego wpływu na prędkość obrotowa bo jest ona
                wyrażona w skoku tłoka i dlatego nie oddaje zupełnej informacji o przyśpieszeniu
                (ruch prosty trzeba jeszcze zamienić na ruch obrotowy). Moment jest ma większy
                wpływ może nie na przyśpieszenie ale może na dynamikę jazdy
              • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 13:30
                Spróbuj zaobserwować o ile spadają obroty po zmianie biegu.Wtedy będziesz mógł
                powiedzieć jaką mocą dysponujesz po zmianie biegu.Sądzę że mniejszy silnik ma
                bardziej stromy wykres mocy.
                • Gość: gość Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.grohe.de / 213.31.228.* 03.11.04, 14:17
                  W motocyklu 600ccm i 100 km obroty po zmianie biegu spadają o góra 700-900 obr -
                  skrzynia musi być tak ciasno zestopniowana własnie po to żeby osiągi były
                  lepsze a i tak przegrywa z 1200 ccm gdzie obroty spadają o 1200-1400 po
                  zmianie,
              • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 03.11.04, 14:26
                Staraj się czytać całość, przecież to było niewiele wyżej:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=17166560&a=17267429
                • Gość: gość Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.grohe.de / 213.31.228.* 03.11.04, 14:45
                  Przeczytałem a jakże...
                  jeszcze raz - motocykl 600ccm - dociągam do 13000 obr zmiana biegu jest 12000
                  itd cały czas poruszam się między max. momentem a mocą
                  motocykl 1200 ccm - dociągam do 9000 zmieniam jest 7000 czy 7500 itd a 600
                  zostaje daleko.
                  Nie mówiąc o innej sytuacji : jadą obok siebie i każdy ma np. 100 km/godz i
                  najwyższy bieg - 600 ma wtedy 5500 obr a 1200 ma 3700 i wtedy przekrecamy
                  manetkę i 600 zostaje 150 m z tyłu - w obydwu daleko było do obrotów mocy
                  maxymalnej ale w 1200 miało już ok 90 Nm a 600 może ze 25 Nm
                  • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 15:12
                    Masz wykres mocy wznoszący się do mocy max.,potem opadający.Ciągniesz na każdym
                    biegu poza obroty mocy max.,tak aby po zmianie biegu na wyższy znaleźć się na
                    krzywej wznoszącej mocy,możliwie blisko takiej mocy jaką miałeś przed zmianą
                    biegu.
                    Powierzchni pod krzywą mocy od zmiany do zmiany,zobrazuje Ci w przybliżony
                    sposób zdolność do przyspieszania. Przybliżony,bo na przysp, mają też wpływ
                    różne opory zew.,zaależne od tarcia,cx,powierzchni czołowej.Albo będziesz miał
                    wykresy mocy i przygotujesz się teoretycznie,albo zostają doświadczenia.
                    • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 15:20
                      Przy takim sposobie przyspeiszania żywotność silnika będzie jakby
                      mniejsza,chyba że to nie problem.
                      • Gość: Rafaello Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:03
                        Słabo się kledzy fizyki w szkole średniej uczyli i zpomnieli że moc P=M*n gdzie
                        P-moc,M-moment,n-obroty w radianach na sekundę.Jak wynika z powyższego wzoru moc
                        i moment są ze sobą ściśle związane.Obydwie te wielkości ściśle charakteryzują
                        silnik. W samochodzie związane są ze sobą też ruch postępowy i obrotowy i
                        dlatego podawane są w silnikach moc i moment. Przy obliczeniach przyspieszeń
                        łatwiej posługiwać się momentem ze względy na złożenie ruchu obrotowego (silnika
                        , skrzyni bliegów kół) i postępowego ( cała reszta), występowanie w równanich
                        mas, momentów bezwładności,przełożeń itp. Twierdzenie zatem że moc bardziej
                        wpływa na przyspieszenie niż moment jest dość śmieszne.
                        Ps ja w szkole średniej miałem probliemy z ortografią i tak mi zostało ,za co
                        przepraszam.
                    • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 16:44
                      Gość portalu: mobile napisał(a):

                      > Powierzchni pod krzywą mocy od zmiany do zmiany,zobrazuje Ci w przybliżony
                      > sposób zdolność do przyspieszania.

                      Stwierdziles wlasnie,ze przyspieszenie nie zalezy od biegu.!!!!!
                      Powierzchnia pod krzywą mocy nie zobrazuje mozliwosci przyspieszen,bo nie
                      uwzglednia przelozenia.
                      Powierzchnia pod krzywa mom. owszem ,bo je uwzglednia
                      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 17:41
                        Gość portalu: Bruum napisał(a):

                        > Gość portalu: mobile napisał(a):
                        >
                        > > Powierzchni pod krzywą mocy od zmiany do zmiany,zobrazuje Ci w przybliżon
                        > y
                        > > sposób zdolność do przyspieszania.
                        >
                        > Stwierdziles wlasnie,ze przyspieszenie nie zalezy od biegu.!!!!!
                        > Powierzchnia pod krzywą mocy nie zobrazuje mozliwosci przyspieszen,bo nie
                        > uwzglednia przelozenia.
                        > Powierzchnia pod krzywa mom. owszem ,bo je uwzglednia
                        A to wyrażenie "od zmiany do zmiany" to sądzisz że czego dotyczy?Zmiany
                        partnerki?
                        • Gość: Bruum Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.hu / *.optosat.hu 03.11.04, 19:47
                          Gość portalu: mobile napisał(a):

                          > > > Powierzchni pod krzywą mocy od zmiany do zmiany,zobrazuje Ci w przy
                          > bliżon
                          > > y
                          > > > sposób zdolność do przyspieszania.
                          >
                          > A to wyrażenie "od zmiany do zmiany" to sądzisz że czego dotyczy?

                          no fakt , wyjdzie Ci jakas wartosc wzgledna - pomimo wiadomych wartosci mocy -
                          do porownania z innym motocyklem,ale juz "zdolność do przyspieszania"
                          konkretnego motoru z tego nie wynika.
                          • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 20:00
                            Gość portalu: Bruum napisał(a):
                            no fakt , wyjdzie Ci jakas wartosc wzgledna - pomimo wiadomych wartosci mocy -
                            > do porownania z innym motocyklem,ale juz "zdolność do przyspieszania"
                            > konkretnego motoru z tego nie wynika

                            Znając moc lub moment w funkcji obrotów,masę,przełożenia w skrzyni,średnice
                            kół,uwzględniając aerodynamikę,spokojnie obliczysz (nawet w miarę dokładnie)
                            wszystkie parametry trakcyjne.Sądzę że wszystko to wiesz,tylko wyrywając zdania
                            z kontekstu, czepiasz się dla jakiejś nieznanej mi zasady.
                  • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 03.11.04, 15:20
                    Gość portalu: gość napisał(a):

                    > Przeczytałem a jakże...
                    > jeszcze raz - motocykl 600ccm - dociągam do 13000 obr zmiana biegu jest 12000
                    > itd cały czas poruszam się między max. momentem a mocą
                    > motocykl 1200 ccm - dociągam do 9000 zmieniam jest 7000 czy 7500 itd a 600
                    > zostaje daleko.

                    Ten 600 ma cholernie cienki przebieg momentu. Podobnie jest w samochodach -
                    wysilone brzęczydła mają dużo mocy, ale trzeba by cały czas utrzymywać obroty
                    mocy maks. żeby to wykorzystać.
                    Ale konkretnie: przy 12000 600-ka ma maks. moment, ale zdolność do
                    przyspieszania przy danej prędkości zależy od mocy. 1200-tka po zmianie biegu ma
                    obroty wyższe od obrotów maks. momentu i bliższe mocy maksymalnej (procentowo)
                    niż 600-tka po zmianie biegu.

                    > Nie mówiąc o innej sytuacji : jadą obok siebie i każdy ma np. 100 km/godz i
                    > najwyższy bieg - 600 ma wtedy 5500 obr a 1200 ma 3700 i wtedy przekrecamy
                    > manetkę i 600 zostaje 150 m z tyłu - w obydwu daleko było do obrotów mocy
                    > maxymalnej ale w 1200 miało już ok 90 Nm a 600 może ze 25 Nm

                    Od 3700 do 4500 niedaleko, a od 5500 do 12000 trochę jest.
                    Na danym biegu liczy się moment.
                    • Gość: gość Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.grohe.de / 213.31.228.* 03.11.04, 15:28
                      mobile napisał: "Przy takim sposobie przyspeiszania żywotność silnika będzie
                      jakby
                      mniejsza,chyba że to nie problem."

                      Uwierz że taka wysilona 600 potrafi zrobić 100 Tkm bezawaryjnie i po wymianie
                      pierścieni nastepne 60-70 Tkm...

                      A wracając do tematu: właśnie dlatego mój nowy motocykl miał mieć duży moment
                      przy niskich obrotach że nie odpowiada mi dociąganie za kazdym razem do
                      czerwonej kreski, teraz mam 100 Nm i tylko 109 km i osiągi nieporównywalne z
                      mocniejszymi 600ccm (bo są już takie po 120km)
                      • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 03.11.04, 15:44
                        > A wracając do tematu: właśnie dlatego mój nowy motocykl miał mieć duży moment
                        > przy niskich obrotach że nie odpowiada mi dociąganie za kazdym razem do
                        > czerwonej kreski, teraz mam 100 Nm i tylko 109 km i osiągi nieporównywalne z
                        > mocniejszymi 600ccm (bo są już takie po 120km)
                        Bo wyższy moment przy takich samych obrotach,to też wyższa moc silnika.
                        • guest_of_honour że wam się chce jeszcze to ciągnąć :/ 10.11.04, 20:40
                          Aby uprościć temat bez wdawania się w szczegóły:
                          to czy ciągniemy silnik do red line (1) czy zmieniamy biegi przy max momencie
                          obr. (2) powinno zależeć od dwóch rzeczy:
                          1) chcemy silnik wykorzystać jak najefektywniej
                          2) chcemy paliwo wykorzystać najefektywniej.
                          A zatem dane katalogowe "wykorzystujemy" w zalezności od sposobu wykorzystania
                          silnika w danej chwili, a nie do żonglerki. Fine.
                          pzdr
            • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 21:21
              Oczywiście zgadzam sie że wykresy przebiegów momemt w silnikku przed
              modernizacją i po nie będą identyczne ale różnice są zapewne na tyle niewielkie
              że producent pomija je w opisie reklamowym. Niczego takiego w ich folderach nie
              wyczytałem a byłaby to dość istotna wzmianka. Zgłoś się do Opla , może Cie
              zaproszą do współpracy.
              • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 03.11.04, 22:56
                Gość portalu: Poll napisał(a):

                > Oczywiście zgadzam sie że wykresy przebiegów momemt w silnikku przed
                > modernizacją i po nie będą identyczne ale różnice są zapewne na tyle
                niewielkie
                >
                > że producent pomija je w opisie reklamowym. Niczego takiego w ich folderach
                nie
                >
                > wyczytałem a byłaby to dość istotna wzmianka.

                Przecież napisali, że zwiększyli moment - i to jest ta istotna wzmianka.

                > Zgłoś się do Opla , może Cie
                > zaproszą do współpracy.

                Dzięki, ale pracy mam aż nadto. Nie wiem o której dzisiaj (o ile dzisiaj) wyjdę.
                • Gość: Poll Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.tvp.pl 04.11.04, 11:50
                  No to jak w końcu jest. To przyspieszenie zalezy od momentu czy od mocy? Kto ma
                  racje -producent (opel) czy autor wątku?
                  • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 04.11.04, 16:36
                    Od momentu na kołach.
                    Moment na kołach zależy od momentu na silniku i od obrotów, bo obroty zawsze
                    można zamienić krótszym przełożeniem na moment na kołach. Iloczyn momentu na
                    silniku i obrotów to moc.
                    Ale ponieważ większość pojazdów nie posiada skrzyni CVT, to nie są w stanie
                    jechać cały czas przy jednakowych obrotach silnika - liczy się więc też moc
                    przy innych obrotach niż obroty mocy maks. Im dłuższe przełożenia skrzyni
                    biegów, tym bardziej liczy się też przebieg momentu obrotowego (wartość maks. i
                    kształt w funkcji obrotów), a więc przebieg mocy, nie tylko moc maks.

                    Możliwa jest więc sytuacja, że z dwóch pojazdów o tej samej masie przyspieszał
                    będzie lepiej ten o nieco mniejszej mocy maksymalnej, ale o większej mocy
                    średniej w zakresie wykorzystywanych obrotów.
                    • niknejm Pełne poparcie. (n/t) 04.11.04, 16:38
                    • etom tak to jest 04.11.04, 18:10
                      Prosto i klarownie.

                      Moze tylko lepiej zamiast :

                      > Moment na kołach zależy od momentu na silniku i od OBROTOW, bo obroty zawsze
                      > można zamienić krótszym przełożeniem na moment na kołach.

                      brzmialoby :
                      Moment na kołach zależy od momentu na silniku i od aktualnego przelozenia.
                      Bo obawiam sie ,ze zaraz ktos przyczepi sie do tego ze mom. na kolach zalezy od
                      obrotow silnika (co tez jest prawda,ale tylko z powodu przebiegu krzywej mom.),
                      mimo ze z kontekstu dalszej czesci zdania wiadomo o co chodzi.

                      pozdrawiam
                      • Gość: mobile Re: tak to jest IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 04.11.04, 19:21
                        etom napisał
                        Moment na kołach zależy od momentu na silniku i od aktualnego przelozenia.
                        > Bo obawiam sie ,ze zaraz ktos przyczepi sie do tego ze mom. na kolach zalezy
                        od
                        >
                        > obrotow silnika (co tez jest prawda,ale tylko z powodu przebiegu krzywej
                        mom.),
                        > mimo ze z kontekstu dalszej czesci zdania wiadomo o co chodzi

                        A moment na silniku razy jego obroty,jest niczym innym jak mocą silnika.
                        • etom ???? 05.11.04, 02:00
                          Gość portalu: mobile napisał(a):

                          > A moment na silniku razy jego obroty,jest niczym innym jak mocą silnika.

                          Klemens1 pisal o tym w poscie na ktory odpowiadalem a ja przeciez tego nie
                          negowalem.
                      • fabricio Re: tak to jest 04.11.04, 19:32
                        Posłuchaj szymizalogowany!
                        Dwa lata temu miałem Passata 2.8 V6 4Motion,193km.Pięknie to chodziło,super.
                        Przyznaje dawałem po garach,ale coś za coś 16/100,to za dużo.Po nim kupiłem też
                        Passata tyle,że 1.9TDI 130km.Nie widzę zbytniej różnicy.Kopa jak na ten silnik
                        ma rewelacyjnego.Jakby miały się ścigać:Passat 2.8 V6 4 Motion i 1.9TDI,to na
                        starcie szliby łeb w łeb,ale przy 160km/h 2.8 dałby czadu i zniknąłby.Mój
                        poprzedni Passat miał 280Nm,a ten obecny ma 310Nm.A spalanie 3 razy mniejsze.
                        • Gość: mobile Re: tak to jest IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 04.11.04, 20:16
                          Jest coś takiego jak sprawność,czli zdolność maszyny do zamiany paliwa w pracę
                          użyteczną.Silniki benzynowe przekraczają 25%,a wysokoprężne 40%.Stąd biorą się
                          różnice w zużyciu paliwa.
                    • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 04.11.04, 19:35
                      klemens1 napisał:

                      Im dłuższe przełożenia skrzyni
                      biegów, tym bardziej liczy się też przebieg momentu obrotowego (wartość maks. i
                      kształt w funkcji obrotów), a więc przebieg mocy, nie tylko moc maks

                      A jeśli przełożenia są krótsz to przebiegi momentu się mniej liczą?
                      • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 04.11.04, 21:06
                        Gość portalu: mobile napisał(a):

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > Im dłuższe przełożenia skrzyni
                        > biegów, tym bardziej liczy się też przebieg momentu obrotowego (wartość maks.
                        i
                        >
                        > kształt w funkcji obrotów), a więc przebieg mocy, nie tylko moc maks
                        >
                        > A jeśli przełożenia są krótsz to przebiegi momentu się mniej liczą?

                        Nie tyle krótsze, co bliżej siebie - wtedy przebieg momentu nie jest tak
                        istotny, bo łatwiej jest utrzymać obroty bliżej obrotów mocy maksymalnej.

                        Oczywiście biorę pod uwagę tylko kryterium przyspieszenia. Jeżeli ktoś nie
                        potrzebuje na każdych światłach maksymalnego przyspieszenia i nie lubi
                        tartacznej muzyki, a mimo to nie chce się wlec, to wtedy przebieg momentu jest
                        ważny bez względu na przełożenia skrzyni biegów.
                        • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 04.11.04, 21:54
                          Źle odczytałem,wydawało mi się że piszesz o przełożeniu głównym.
                          • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 05.11.04, 02:06
                            Gość portalu: mobile napisał(a):

                            > Źle odczytałem,wydawało mi się że piszesz o przełożeniu głównym.

                            a ma to jakies znaczenie ?
                            i tak liczy sie przelozenie calkowite
                            • Gość: mobile Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 05.11.04, 14:48
                              Im dłuższe przełożenia skrzyni
                              biegów, tym bardziej liczy się też przebieg momentu obrotowego .

                              Odnosiłem się do powyższego stwirdzenia "Klemensa".
                              Obojętnie jakie są przełożenia w skrzyni,lepiej mieć wysoki moment od jak
                              najniższych obrotów,a nie tylko przy długiej skrzyni.Pewnie się czepiam.
                      • Gość: andrzejmat Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.aster.pl 05.11.04, 09:48
                        Witam,
                        widzę - po dłuższej nieobecności na forum, że wraca temat "moc, moment,
                        osiągi". Kiedyś nawet brałem w tej dyskusji udział, ale chcę tu uczciwie
                        wyjaśnić, że samo meritum mnie osobiście nie interesuje: jestem w tych sprawach
                        profesjonalistą i od dziesięcioleci płacą mi nie za to, abym na ten temat
                        gadał, ale żebym poprawnie dokonywał podstawowych i mniej podstawowych obliczeń
                        w tej dziedzinie i pokrewnych.. Każdy ma jakiś fach, ja akurat ten.
                        Prywatnie "zajeździłem" 11 samochodów a "służbowo" "objeździłem" testowo dobrze
                        ponad 100, aczkolwiek nie byłem nigdy kierowcą testowym. Prywatnie jeździłem w
                        rajdach, ale bez większych sukcesów, chyba byłem zbyt mało brawurowy, zawsze
                        lubie mieć poczucie - subiektywne oczywiście - 100% kontroli nad sytuacją....
                        za mało ułańskiej fantazji, a bez tego ani rusz.
                        Po co to piszę i przedstawiam się? Nie - aby się chwalić, ale zwyczajnie
                        oferuję - od czasu do czasu - swoje konsultacje w tej dziedzinie
                        zainteresowanym. Na forum w tym wątku są wprawdzie osoby o dużej wiedzy
                        (Klemens ale nie tylko, nie będę wyliczał) - ale traktują chyba dyskusję, co
                        naturalne - zbyt emocjonalnie, przez co stają się jej stroną .

                        Pozdrawiam
                        A.
                        • wotur Ryzykowna propozycja 05.11.04, 14:57
                          Gość portalu: andrzejmat napisał(a):

                          > > Po co to piszę i przedstawiam się? Nie - aby się chwalić, ale zwyczajnie
                          > oferuję - od czasu do czasu - swoje konsultacje w tej dziedzinie
                          > zainteresowanym. Na forum w tym wątku są wprawdzie osoby o dużej wiedzy
                          > (Klemens ale nie tylko, nie będę wyliczał) - ale traktują chyba dyskusję, co
                          > naturalne - zbyt emocjonalnie, przez co stają się jej stroną .
                          >
                          Panie Andrzeju,
                          trochę jednak Pan jest ryzykantem: ci, którzy wiedzą co w tym wszystkim chodzi
                          Pana gotowośc do konsultacji poczytają za dyshonor a inni za cholerę nie będą w
                          stania nie tylko zrozumieć wyjaśnień, ale nawet postawić sensownych pytań. Coś
                          o tym wiem, uczę fizyki od wielu lat i spotykam się albo z pełną współpracą i
                          zrozumieniem albo z absolutną odpornością na wiedzę. Tego drugiego zjawiska
                          doświadczam w 95% przypadków.
                          A treść tego wątku w pełni to potwierdza. Toż tu sami czytelnicy kolorowych
                          prospekcików się mądrza z czerwonymi uszami udając fachowców. Jeden Nicknejm
                          czy Klemens wiosny nie czyni. No, jest ich więcej, tych klemensopodobnyvh, ale
                          i tak mi smutno jako nauczycielowi fizyki...
                        • Gość: mobile Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.11.04, 01:31
                          Kiedyś czytałem o możliwości zastosowania do napędu samochodów silnika
                          dwusuwowego z wtryskiem,opracowanego przez,chyba australijską firmę
                          Orbital.Może wiesz coś na ten temat?
                          • Gość: andrzejmat Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.aster.pl 06.11.04, 07:18
                            Gość portalu: mobile napisał(a):

                            > Kiedyś czytałem o możliwości zastosowania do napędu samochodów silnika
                            > dwusuwowego z wtryskiem,opracowanego przez,chyba australijską firmę
                            > Orbital.Może wiesz coś na ten temat?


                            Nic konkretnego nie wiem zawodowo - czyli z pierwszej ręki - a gromadzeniem
                            wiadomości zasłyszanych czy znalezionych on line jakoś mało się pasjonuję - ale
                            zerknij na te linki:
                            www.allpar.com/neon/stroke.html
                            www.allpar.com/neon/stroke.html
                            To WYGLĄDAŁO obiecująco, bo i niskie zużycie paliwa, i o dziwo czystośc spalin
                            ok i trwałość - ale jak tak było dobrze to czemu jest tak źle? Spisek
                            producentów? bajki. Raczej są kłopoty techniczne, może koszty... ale raczej nie
                            tu jest przyszłość napędów .
                            Pzdr.
                            A.



                            • Gość: andrzejmat Co z dwusuwami? IP: *.aster.pl 06.11.04, 07:24
                              Przepraszam, jąkam się: ten drugi link to np.
                              conceptengine.tripod.com/conceptengine/id8.htmlA.
                              • Gość: andrzejmat Re: Co z dwusuwami? IP: *.aster.pl 06.11.04, 07:27
                                Jeszcze raz, był błąd:
                                conceptengine.tripod.com/conceptengine/id8.html
                            • Gość: mobile Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.11.04, 09:22
                              Dziękuję.
                            • Gość: mobile Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.11.04, 09:56
                              Gość portalu: andrzejmat napisał(a):
                              gromadzeniem
                              > wiadomości zasłyszanych czy znalezionych on line jakoś mało się pasjonuję

                              Mam inne pasje,ale dlaczego mam dezawuować żródło pochodzenia informacji jeśli
                              jest ciekawa i prawdopodobna.
                              Pzdr.
                              • Gość: andrzejmat Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.aster.pl 06.11.04, 10:26
                                Gość portalu: mobile napisał(a):

                                > Gość portalu: andrzejmat napisał(a):
                                > gromadzeniem
                                > > wiadomości zasłyszanych czy znalezionych on line jakoś mało się pasjonuję
                                >
                                >
                                > Mam inne pasje,ale dlaczego mam dezawuować żródło pochodzenia informacji
                                jeśli
                                > jest ciekawa i prawdopodobna.
                                > Pzdr.

                                A.:
                                Może to tak zabrzmiało, ale ja nie dezawuuję tego źródła, zwyczajnie nie jestem
                                w tym (w szperaniu) dobry i - cytując Ciebie -'mam inne pasje'. A źródło godne
                                uwagi - wiesz napewno co to "biały wywiad"....

                                Pzdr
                                A.
                                • Gość: mobile Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.11.04, 10:48
                                  Szkoda mi tego pomysłu.Prosty silnik o dużej sprawności,bez skomplikowanego
                                  osprzętu(poza wtryskiem).Takie coś może naruszać interesy wielu producentów (i
                                  osprzętu i paliwa),więc zmowa może być całkiem prawdopodobna.Nie wiem jak
                                  kosztowne per saldo byłoby przestawianie linii produkcyjnych na nowy typ
                                  silnika,ale linie też się zużywają i trzeba je wymieniać.Świat się
                                  skomercjalizował tak bardzo,że coraz częściej mam wątpliwości czy jest sens
                                  naszej obecności.
                                  Pzdr.
                                  • Gość: andrzejmat Komercyjne draństwo IP: *.aster.pl 06.11.04, 12:24
                                    Gość portalu: mobile napisał(a):

                                    > Szkoda mi tego pomysłu...........................................Świat się
                                    > skomercjalizował tak bardzo,że coraz częściej mam wątpliwości czy jest sens
                                    > naszej obecności.
                                    > Pzdr.


                                    No Mobile, daj spokój, to wątek "o momencie" nie forum westchnień
                                    egzystencjonalnych... a komercjalizacja ma swe dobre oblicze też. To dlatego
                                    teraz siedzisz przy klawiaturze kompa, który można kupić (może akurat nie Twój,
                                    ale..) za marną emeryturę a nie za milion. Komercjalizacja rozumiana jako
                                    działania przynoszące zysk a nie działania wzniosłe jest be, ja to wyczuwam,
                                    ideały są cacy, ale na Marsa to pewnie najpierw dotrze prywatna ekspedycja nie
                                    NASA. I szczepionkę na raka i AIDS itd też ci skomercjonalizowani globalni
                                    s...syni zrobią....chyba, że w tym jakiś szaleniec ideolo przeszkodzi.
                                    I czy ja jestem optymistą, czy pesymistą?
                                    Pzdr.
                                    A
                                    • Gość: mobile Re: Komercyjne draństwo IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 06.11.04, 12:42
                                      Pesymista to poinformowany optymista :-)
                                      Pzdr.
                            • niknejm Re: Propozycja konsultacji dla zainteresowanych 08.11.04, 14:57
                              Mazda miała kilka lat temu w prototypach dwusuwa z natryskiem oleju (specjalną
                              pompą, nie jako dodatek do benzyny). Okazało się jednak, że to mocno
                              ograniczająca technologia (jeśli o emisję chodzi), kłopotliwa i droga.

                              Pzdr
                              Niknejm
    • emes-nju Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 05.11.04, 12:27
      Hm...

      A jak wytlumaczyc, ze diesel z wysokim momentem i stosunkowo niska moca przyspiesza lepiej niz porownywalny benzyniak z nieduzym momentem, a duza moca?

      Bez wglebiania sie w fizyke
      • niknejm Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 05.11.04, 13:18
        emes-nju napisał:

        > A jak wytlumaczyc, ze diesel z wysokim momentem i stosunkowo niska moca
        > przyspi
        > esza lepiej niz porownywalny benzyniak z nieduzym momentem, a duza moca?
        > Bez wglebiania sie w fizyke

        Przespałeś wątek ;-)
        1. Przełożenia skrzyni i przekładni głównej (dłuższe w dieslu - redukują moment
        na kołach).
        2. Zakres obrotów użytecznych diesla jest stosunkowo wąski (z czego de facto
        wynika punkt 1) - a z tego wynika niska moc max diesla.
        3. Wykres momentu na silniku nowoczesnych TD jest często stromy (rośnie do max
        przy około 1500-2000obr/min, pozostaje bliski max. do jakichś 3000obr/min,
        później gwałtownie spada).

        Dlatego nie ma seryjnego 2L turbodiesla wśród kompaktów, o lepszym
        przspieszeniu niż dwulitrowy, wolnossący (bez turbo) Civic TypeR.

        Pzdr
        Niknejm


        Pzdr
        Niknejm
      • Gość: andrzejmat Osiągi nie zależa od typu silnika IP: *.aster.pl 05.11.04, 13:35
        Pojazd "nie wie", czy napędza go diesel, silnik z zapłonem iskrowym czy moc
        siły woli kierowcy...jeżeli dany pojazd przyśpiesza w danym punkcie (prędkości)
        lub w danym zakresie lepiej od drugiego - to oznacza , że dla danej prędkości
        (lub zakresie prędkości) nadmiar siły napędowej (lub mocy, to kwestia tylko
        sposobu liczenia) ponad moc (siłę) potrzebną do utrzymania stałej prędkości -
        więc że ten nadmiar w stosunku do masy pojazdu jest większy.
        To często nie pokrywa się ze stosunkiem maksymalnej mocy do masy, bo moc
        maksymalna jest osiągana tylko przy obrotach mocy maksymalnej i maksymalnym
        otwarciu przepustnicy (dawkowaniu), a nie istnieje sama w sobie cały czas, bo
        tak to napisano w katalogu...
        Pzdr.
        A.
        • niknejm Re: Osiągi nie zależa od typu silnika 05.11.04, 13:38
          I słusznie. Nikt tego nie podważa.

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Andrzejmat Re: Osiągi nie zależa od typu silnika IP: *.aster.pl 05.11.04, 13:54
            To pocieszające,że nikt nie podważa.. A dodam, że przy porównaniach trzeba
            odróżniać różne przyśpieszenia:
            -przyśpieszenie przy danej prędkości na danym biegu
            -przyśpieszenie przy danej prędkości maksymalnie osiągalne (na "właściwym'
            biegu)
            -przyśpieszenie w danym zakresie prędkości na danym biegu
            -przyśpieszenie maksymalne w danym zakresie prędkości z optymalną zmianą biegów.

            Pzdr.
            A.
            • Gość: mobile Re: Osiągi nie zależa od typu silnika IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 05.11.04, 15:00
              Chyba wszyscy się z tym zgadzamy,oprócz MaćkaS,który w BMW 325 opracował
              technikę przyspieszania w 7s do setki,wykorzystując tylko okolice mom.max. i
              cytat z Emersona F.Zapowiedział również że opracowuje podstawy teoretyczne
              takiego sposobu jazdy,wkorzystując matematykę wyższą.Czytając takie teksty,nie
              dziw się że temperatura rośnie.
              • Gość: Radek Re: Osiągi nie zależa od typu silnika IP: *.ok.ok.cox.net 06.11.04, 05:25
                MaciekS cos mowil ze zbiera na lekcje u jakiegos amerykanskiego mistrza wiec
                moze go tam naucza jak sie biegi zmienia (i kiedy) hehehehe.
            • niknejm Re: Osiągi nie zależa od typu silnika 05.11.04, 15:57
              Gość portalu: Andrzejmat napisał(a):

              > To pocieszające,że nikt nie podważa.. A dodam, że przy porównaniach trzeba
              > odróżniać różne przyśpieszenia:
              > -przyśpieszenie przy danej prędkości na danym biegu

              - emeryt style driving typu od 60km/h na V ;-)

              > -przyśpieszenie przy danej prędkości maksymalnie osiągalne (na "właściwym'
              > biegu)

              - użyteczne przy wyprzedzaniu

              > -przyśpieszenie w danym zakresie prędkości na danym biegu

              ...gdzie kłania się 80-120 na V ;-), czyli leniuch (lub turbodiesel) style
              driving.

              > -przyśpieszenie maksymalne w danym zakresie prędkości z optymalną zmianą
              > biegów

              Praktycznie to samo co "przyśpieszenie przy danej prędkości maksymalnie
              osiągalne (na 'właściwym' biegu)", tylko w szerszym aspekcie (prędkościowym).

              Pzdr
              Niknejm
      • klemens1 Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment 05.11.04, 17:30
        > A jak wytlumaczyc, ze diesel z wysokim momentem i stosunkowo niska moca
        przyspi
        > esza lepiej niz porownywalny benzyniak z nieduzym momentem, a duza moca?
        >
        > Bez wglebiania sie w fizyke

        Już pisałem, jest to możliwe, o ile moce zbytnio się nie różnią i ten benzyniak
        ma naprawdę cienki przebieg momentu.
        Podaj może przykłady, gdzie duża moc wyraźnie przegrywa z mniejszą (najlepiej
        linki do stron z osiągami).
        • Gość: laik Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 09:58
          Witam
          Mam małe pojęcie o tych sprawach i jestem ,przyzneję się bez bicia , molem
          kolorowych pisemek . Mam pytanie :
          - mamy dwa samochody BMW 530iA i 530dA ,oba przyspieszają do 100 km/h w około 7
          s ,a w zakresie prędkości ,w trybie kickdown ,60-100 km/h 4s 80-120 km/h 5s .
          Co jest tego przyczyną ?? Czy diesel nie powinien szybciej przyspieszyć ??
          • Gość: andrzejmat Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.aster.pl 06.11.04, 11:27
            iA ma trochę większą moc i jest lżejszy o prawie 200 kg w porównaniu do dA. No
            ale z drugiej strony dA ma dużą moc także na połowie obrotów mocy maks (moment
            max jest tam właśnie, i nie o to nawet chodzi ILE to jest tylko - że TAM) -
            dobrze ponad 60% mocy maksymalnej, prawie 140 kM. To nic nie znaczy, gdy byłaby
            przekładnia bezstopniowa, ale przy nawet 6 biegowym automacie trochę jest
            jednak "na plus' dla dA. W sumie - nie dziwią bardzo bliskie osiągi obu
            pojazdów szczególnie przy "kick down", mimo iż na pierwszy rzut oka to iA
            powinien być lepszy.
            Pzdr
            A.
    • Gość: Michu Re: nieprawda.Ogromny wplyw na przysp.ma moment!!! IP: *.leszno.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 13:57
      Szczegolnie na wyzszych biegach.Np porownaj sobie przyspieszenie powiedzmy BMW
      320<benzyna>i BMW320d<diesel>na 4 biegu od 60-100.Zobaczysz ze benzyniak nie ma
      szans mimo to,ze ma wyzsza moc!!!
      • Gość: mobile Re: nieprawda.Ogromny wplyw na przysp.ma moment!! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 08.11.04, 14:10
        Gość portalu: Michu napisał(a):

        > Szczegolnie na wyzszych biegach.Np porownaj sobie przyspieszenie powiedzmy BMW
        > 320<benzyna>i BMW320d<diesel>na 4 biegu od 60-100.Zobaczysz ze
        > benzyniak nie ma
        > szans mimo to,ze ma wyzsza moc!!!

        Widocznie w tym zakresie obrotów benzyna nie ma wyższej mocy.
        • niknejm Re: nieprawda.Ogromny wplyw na przysp.ma moment!! 08.11.04, 14:55
          Gość portalu: mobile napisał(a):

          > Widocznie w tym zakresie obrotów benzyna nie ma wyższej mocy.

          Dokładnie. Ten zakres prędkości to dla benzyniaka II lub II/III. Po redukcji
          turbodiesel raczej nie da rady.

          Choć 2L benzynowiec BMW to nie jest demon dynamiki. Np. Honda ma się tu
          bardziej czym pochwalić.

          Pzdr
          Niknejm
    • Gość: RF Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 57.66.193.* 08.11.04, 15:46
      Oj ludzie, ludzie.
      Będziecie tak dyskutować do końca świata i do niczego nie dojdziecie.
      Przyspieszenie zależy od ilości wykonanej pracy w jednostce czasu.
      Kombinacji jest wiele i jednoznacznej odpowiedzi NIE MA!
      • wotur Jednoznacznośc rozwiązań klasycznej fizyki... 08.11.04, 16:24
        Gość portalu: RF napisał(a):

        > Oj ludzie, ludzie.
        > Będziecie tak dyskutować do końca świata i do niczego nie dojdziecie.
        > Przyspieszenie zależy od ilości wykonanej pracy w jednostce czasu.
        > Kombinacji jest wiele i jednoznacznej odpowiedzi NIE MA!

        Oj człowieku, człowieku: "ilośc wykonanej pracy w jednostce czasu" to MOC, więc
        o co Ci chodzi? A trzeba tylko zdefiniować o jakie - to znzczy w jakich
        warunkach określane przyśpieszenie chodzi i wtedy odpowiedź jest
        jednoznaczna,tak jak klasyczna fizyka, tu niema miejsca na zasady
        nieoznaczoności i tym podobne cuda mikroświata...
        W.
        • Gość: RF Re: Jednoznacznośc rozwiązań klasycznej fizyki... IP: 57.66.193.* 08.11.04, 17:26
          OK,
          poprawka przyspieszenie to:
          Stosunek zmiany prędkości do czasu, w którym nastąpiła ta zmiana.
          Moc:
          Stosunek wykonanej pracy do czasu jej wykonania
          również:
          Moc=moment*obroty.

          Dyskusja na temat:
          Momentem się przyspiesza, a mocą jedzie...
          a może odwrotnie?
          Jak to wykazać?
          Trochę rozważań:
          Są 3 silniki
          Silnik A 4500 obr/min moc 85 KM Moment 300Nm przy 2500 obr/min. Moc 95 KM
          Silnik B taki sam moment jak w A ale osiągany przy obrotach 4500 kręci do 7 tys.
          Moc 140 KM.
          Moc 1
          Silnik C, który ma taki sam przebieg krzywej momentu, jak B, ale jest słabszy o
          1/3 (197 przy 3500-400 obr). Moc 95 KM

          Gdyby o przyspieszeniu decydował moment
          obrotowy, spodziewalibyśmy się, że silniki A i B dadzą podobne osiągi (bo mają
          taki sam moment maksymalny), a silnik C przegra sromotnie.

          Z kolei, gdyby tylko moc się liczyła, auto z silnikiem B byłoby najszybsze, a
          silniki A i C przyspieszałyby podobnie.
          Należy przykjąć tę samą skrzynię biegów mech. różnicowy tak aby np samochód
          przejeżdżał 10 km/h na każde 1000 obr, a na dwójce 20 km/h na 1000 obr.

          F=ma, gdzie F to siła (w naszym przykładzie związana z momentem obrotowym na
          kołach), m - masa (waga auta), "a" - przyspieszenie

          Siła działająca na koła zależy od takich rzeczy, jak średnica koła, są to
          jednak wartości stałe podczas jazdy, więc pomijamy. Przyjmujemy, że siła jest
          proporcjonalna do momentu obrotowego na kołach.
          No a dalej to trzeba założyć jakieś tam wartości momentu przy danych obrotach
          zachowując ww. i liczyć, komu się chce niech liczy mnie się nie chce.
          Dla mnie za dużo tego.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia może się czegoś dowiemy?
          • wotur Re: Jednoznacznośc rozwiązań klasycznej fizyki... 08.11.04, 19:42
            Gość portalu: RF napisał(a):

            > > Trochę rozważań:
            > Są 3 silniki
            > Silnik A 4500 obr/min moc 85 KM Moment 300Nm przy 2500 obr/min. Moc 95 KM
            > Silnik B taki sam moment jak w A ale osiągany przy obrotach 4500 kręci do 7
            tys
            > .
            > Moc 140 KM.
            > Moc 1
            > Silnik C, który ma taki sam przebieg krzywej momentu, jak B, ale jest słabszy
            o
            >
            > 1/3 (197 przy 3500-400 obr). Moc 95 KM
            >
            >.
            > Należy przykjąć tę samą skrzynię biegów mech. różnicowy tak aby np samochód
            > przejeżdżał 10 km/h na każde 1000 obr, a na dwójce 20 km/h na 1000 obr.
            >
            Szanowny kolego,
            niczego tu się nie dowiemy, bo zdefiniowałeś zadanie w sposób niepełny i do
            tego nierealistyczny.
            Co do realizmu:
            Pojazd a silnikiem kręcąym 7 tyś obr. osiągałby przy tym samym przełożeniu
            prędkość max. ponad 1.5 razy większą od tego 4.5 tyś. obr/mon. Do tego
            potrzebana by mu była moc ponad trzy razy większa od tego 4.5 tyś. (wiesz
            dlaczego? Moc niezbędna rośnie dla większych szybkości z trzecią potęgą tej
            szybkości). Czyli w przywołanym przypadku ponad 300 kM, a nie 140!
            a tak, to albo jeden pojazd by na obroty "nie wchodził" albo drugi by był
            łatwo 'przekręcany." - albo i jedno i drugie.
            W tym stanie rzeczy ten prxzykład nie nadaje się z tego już tylko powodu do
            udowodnienia, że 2 razy dwa jest cztery, czyli, że prawa klasycznej fizyki są
            ścisłe i dają jednoznaczne odpowiedzi na postawione pytania wtedy, gdy te
            pytania są sformułowane poprawnie.
            Pzdr.
            W.
            • Gość: andrzejmat Pożytek z "fizyki samochodu" IP: *.aster.pl 08.11.04, 20:41
              wotur napisał:

              Szanowny kolego,
              > niczego tu się nie dowiemy, bo zdefiniowałeś zadanie w sposób niepełny i do
              > tego nierealistyczny.
              > Co do realizmu:
              > Pojazd a silnikiem kręcąym 7 tyś obr. osiągałby przy tym samym przełożeniu
              > prędkość max. ponad 1.5 razy większą od tego 4.5 tyś. obr/mon. Do tego
              > potrzebana by mu była moc ponad trzy razy większa od tego 4.5 tyś. (wiesz
              > dlaczego? Moc niezbędna rośnie dla większych szybkości z trzecią potęgą tej
              > szybkości). Czyli w przywołanym przypadku ponad 300 kM, a nie 140!
              > a tak, to albo jeden pojazd by na obroty "nie wchodził" albo drugi by był
              > łatwo 'przekręcany." - albo i jedno i drugie.
              > W tym stanie rzeczy ten prxzykład nie nadaje się z tego już tylko powodu do
              > udowodnienia, że 2 razy dwa jest cztery, czyli, że prawa klasycznej fizyki są
              > ścisłe i dają jednoznaczne odpowiedzi na postawione pytania wtedy, gdy te
              > pytania są sformułowane poprawnie

              A.:Oczywiście dokładnie tak - ale Panie Psorze, nie wierzę, że tylko 5% Pana
              ucznów "wychodzi na ludzi" jeżeli chodzi o fizykę - a tak gdzieś tu się Pan
              żalił. Ma pan dydaktyczny talent i dydaktyczną wiedzę. i do tego - chyba kroplę
              benzyny we krwi - tak się to kiedyś mówiło o automaniakch. To się czuje,że
              samochód dla Pana to nie tylko przedmiot rozważań dydaktyczno - teoretycznych.
              Chyba na tym forum powinien Pan zając miejsce piewrwszego autorytetu w
              sprawach "fizyki samochodu" nazwijmy to tak. Bo trudno tu być autorytetem na
              polu znajomości danych katalogowych tysięcy modeli. Ale czasem zanajdują się
              zainteresowani czymś więcej i wtedy trzeba do nich trafić w właściwy sposób.
              Zachęcam!!
              Pzdr.
              A.
      • Gość: zgryzliwy Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: 213.199.243.* 08.11.04, 17:02
        Gość portalu: RF napisał(a):

        > Przyspieszenie zależy od ilości wykonanej pracy w jednostce czasu.

        niezbyt precyzyjne
        moze nie byc przyspieszenia mimo,ze praca 9w czasie) jest wykonywana
        • Gość: andrzejmat Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum IP: *.aster.pl 08.11.04, 17:22
          niezbyt precyzyjne
          > moze nie byc przyspieszenia mimo,ze praca 9w czasie) jest wykonywana



          No jasne, ale RF ma zapewne na myśli pracę "zużywaną" na przyśpieszanie, do
          niej - to pewnie milcząco zakłada i słusznie - trzeba dodać pracę potrzeną na
          pokonanie oporów ruchu ze stałą prędkością czyli opory tarcia, wzniesienia i
          aerodynamiczne.

          Pzdr
          A.
          • Gość: RF Re: Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum IP: 57.66.193.* 08.11.04, 18:06
            Miałem na mysli, że silnik dysponujący większą mocą jest w stanie wykonać
            wiekszą pracę w tej samej jednostce czasu.
            Jednakże moc zmienia się z obrotami więc teoretycznie wcale taki silnik nie
            musi dać lepszego przyspieszenia od innego dysponującego mniejsza mocą
            maksymalną ale za to który będzie miał więcej mocy przez więszość używanych
            obrotów.
            Dlatego dyskusja jest tak zaciekła i trudna bo i moc i moment sa zależne w
            przypadku samochodu.
            Powiem tak: z dwóch silników o podobnych parametrach ten będzie przyspieszał
            lepiej, którego pole pod wykresem momentu obrotowego będzie większe.
            Nie ważny jest punkt najwyższego momentu obrotowego silnika a liczy sie aby
            moment mial płaski przebieg wtedy dysponujemy lepszym przyspieszeniem bo moc =
            moment x obroty. Daje to wyższą moc w niższych partiach obrotów silnika a zatem
            lepsze przyspieszenia. Do tego dochodzi skrzynia biegów, która zmniejsza moment
            na kołach z każdym biegiem więc moment zmiany biegu jest ważny i 2 kierowców
            uzyska różne przyspieszenia jadąc dokładnie tym samym autem.
            Uważam że i tak niczego w tej dyskusji dojść nie można. Dlatego też np w F1
            pomimo podobnych parametrów silników osiągi bolidów są różne to tajemnica
            konstruktorów jak dobrać te wszystkie parametry w najlepszej harmonii.
            Trzeba udać sie do Ferrari oni wiedzą najlepiej.
            • dewulot1 Re: Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum 08.11.04, 18:41
              Namieszales jak cholera.
              Przyspieszenie samochodu zalezne jest od pola pod wykresem momentu NA KOLACH w
              funkcji obrotow KOL, a nie pola pod krzywa momentu silnika w funkcji obrotow
              silnika. Z tego pierwszego wykresu wybiera sie punkty zmiany biegow zeby
              samochod przyspieszal najlepiej. Najwazniejsze ze duzy moment na kolach pokrywa
              sie nie z najwiekszym momentem na silniku tylko z najwieksza MOCA na silniku.
              • klemens1 Re: Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum 08.11.04, 19:05
                dewulot1 napisał:

                > Namieszales jak cholera.
                > Przyspieszenie samochodu zalezne jest od pola pod wykresem momentu NA KOLACH
                w
                > funkcji obrotow KOL, a nie pola pod krzywa momentu silnika w funkcji obrotow
                > silnika.

                Ten wykres jest zależny od aktualnego biegu, więc posiada dodatkowy parametr.

                > Najwazniejsze ze duzy moment na kolach pokrywa
                > sie nie z najwiekszym momentem na silniku tylko z najwieksza MOCA na silniku.

                Fajnie, że coraz więcej ludzi to rozumie.
              • Gość: RF Re: Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum IP: 57.66.193.* 09.11.04, 12:14
                Nic innego nie napisałem niż Ty.
                Ale dzięki, że uzupełniłes to co chciałem napisać.
                Przynajmniej my się zgadzamy.
              • Gość: zgryzliwy Re: Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum IP: 213.199.243.* 09.11.04, 13:01
                dewulot1 napisał:

                > Namieszales jak cholera.
                > Przyspieszenie samochodu zalezne jest od pola pod wykresem momentu NA KOLACH
                > w funkcji obrotow KOL, a nie pola pod krzywa momentu silnika w funkcji
                > obrotow silnika.

                Prawda,ale znajac przelozenia wystarczy 1 wykres przebiegu mom.silnika w
                funkcji jego obr.,zamiast 5 czy 6 wykresow przebiegu mom. na kolach w funkcji
                obr. kol.

                > Z tego pierwszego wykresu wybiera sie punkty zmiany biegow zeby
                > samochod przyspieszal najlepiej.

                Do tego potrzebny jest raczej wykres przebiegu mom. na poszczegolnych biegach w
                funkcji szybkosci.
            • klemens1 Re: Nie czepiajmy się słów, ważna jest meritum 08.11.04, 19:03
              > Powiem tak: z dwóch silników o podobnych parametrach ten będzie przyspieszał
              > lepiej, którego pole pod wykresem momentu obrotowego będzie większe.

              Dokładnie tak.
              I najlepiej, jak wykres momentu nie jest płaski, tylko mocno opadający - wtedy
              moc maksymalna jest taka sama, a pole pod wykresem dużo większe. Wykres mocy
              jest wtedy ciekawy - to on jest płaski (lekko rosnący).
              To oczywiście model teoretyczny, nie ma chyba takiego silnika.
    • llukiz Leczcie się 08.11.04, 23:09
      Strzyżono czy golono. Jaka głupia dyskusja.
      Moment*obroty*stała=moc
      Koniec głupich dyskusji.
      • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 08.11.04, 23:39
        llukiz napisał:

        > Strzyżono czy golono. Jaka głupia dyskusja.
        > Moment*obroty*stała=moc
        > Koniec głupich dyskusji.

        Trzeba było to na początku napisać.Teraz wszystko jasne.
        • llukiz Re: Leczcie się 08.11.04, 23:52
          ale dopiero teraz czytam...
          A to ja miałem kpić a nie ty!
          • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 09.11.04, 00:06
            To nie pierwsza dyskusja na ten temat.Walczymy do upadłego,z problemami które
            sami stwarzamy.I wychodzimy zwycięsko.
            A propos,o jakim momencie mówisz?Na silniku czy na kołach? :-)
            • llukiz Re: Leczcie się 09.11.04, 00:14
              Nie podjudzaj mnie. Dbobrze wiesz że to nie ma znaczenia...
              • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 09.11.04, 00:33
                Na poważnie,to tu jest istota tematu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=17166560&a=17168017
                Pzdr
                • Gość: MaciekS Nieprawda IP: *.mad.east.verizon.net 09.11.04, 03:41
                  Akurat jest to wirutnie bzdurne stwierdzenie.

                  Moment na silniku musi byc maksymalny. A tak na marginesie to gowno prawda ze
                  moment na kolach jest najwiekszy przy maksymalnej mocy. Kto wymislil takie duby
                  smalone??? Warto moze by wziac wykres momentu silnika, mocy oraz przelozenia.

                  Wyjdzie jakie glupoty sa w takowym stwierdzeniu.

                  Najlepszy dowod ze moment obrotowy silnika zaczyna spadac.. przed moca
                  maksymalna... wiec nigdy nie jest maksymalny w tym punkcie. Jest rowniez powod
                  dlaczego mamy punkt mocy maksymalnej.


                  Moze by tak skonczyc z tym pieprzeniem i wreszcie wziac wykres fabryczny lub
                  zdjety z dynamometru i zaczac liczyc.

                  Moment na kolach nie moze byc maksymalny w tym punkcie (oj niestety!) nawet
                  dzieki skrzyni biegow. Tak sie sklada ze przemonozenie wartosci mniejszej przez
                  stala takze daje wartosc mniejsza. Zmiana "stalej" niestety tez nie wiele da.
                  Albo obroty albo moment obrotowy. Obu rzeczy kolkiem przekladni zebatej nie da
                  sie na raz zalatwic. Sile czy raczej moment obrotowy kompensuje sie iloscia
                  obrotow. Albo to, albo to.... Obu na raz nie da sie.

                  Pozdro
                  • Gość: Radek Re: Nieprawda IP: *.ok.ok.cox.net 09.11.04, 07:40
                    Idz ze wreszcie na ten kurs nauki sportowej jazdy na torze o ktorym kiedys
                    mowiles to cie moze naucza zmieniac biegi w koncu. Potem mozesz przyjsc i nas
                    grzecznie przeprosic za te bzdury jakie wypisujesz.
            • Gość: MaciekS Re: Leczcie się IP: *.mad.east.verizon.net 09.11.04, 03:29
              Na silniku.. na kolach to bezposrednie przylozenie sily juz po konwersji przez
              przelozenia skrzyni i rozmiar kol.

              Moment_Na_Kolach = Przelozenie*Moment_Na_Silniku


              Ale wywolalem burze... Niektorym sie nawet nie chce myslec, ale klepia
              bezmyslnie za sprzedawcami samochodow i tymi autroryt... no tego autorytetami
              motoryzacji (bez wiekszej znajomosci fizyki lub z "lekkim" podejsciem do praw
              fizyki;-)

              Czymaj sie ;-)
              M.
              • Gość: TO JA No to podal nam wzor! IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 09.11.04, 07:27
                Pare dni temu MaciekS oznajmil nam: "O skrzyni wiem do tego stopnia ze
                wyprowadzilem wzory optymalizacyjne zmiany biegow dla maksymalnych przyspieszen
                (troche zaawansowana matematyka jak na to forum)", ale nie podal niestety
                swoich odkryc.
                Teraz uchylil rabka tajemnicy:
                > Moment_Na_Kolach = Przelozenie*Moment_Na_Silniku
                Maciek, DZIEKUJEMY.
              • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.gl.digi.pl 09.11.04, 14:20
                Jeżeli masz dyplom jakiejkolwiek szkoły technicznej,to go odeślij wystawcom.Oni
                Cię oszukali
              • klemens1 Re: Leczcie się 09.11.04, 16:47
                > Moment_Na_Kolach = Przelozenie*Moment_Na_Silniku

                Tylko że jak zmienisz przełożenie z obrotów momentu maks. na obroty mocy maks.,
                to składnik Przełożenie wzrośnie bardziej niż spadnie Moment_Na_Silniku i
                iloczyn, czyli Moment_Na_Kolach, będzie większy.
                • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.gl.digi.pl 09.11.04, 17:00
                  Tu jest inny punkt widzenia:

                  Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                  >
                  > A dokladniej mowiac w puinkcie mocy maksymalnej traci sie zdolnosc
                  > przyspieszania bo moment obrotowy spada do bardzo niskich wartosci.
                  >
                  >
                  > Natomiast skrzynie sie tak projektuje by objac glowny zakres obrotow wokol
                  > maksymalnego punktu momentu. Zajrzyj do ksiazki na ktora sie powolywalem tutaj
                  > kilka razy. Podalem nawet strone.


                  • Gość: CoTo Re: Leczcie się IP: 216.60.21.* 09.11.04, 18:16
                    Gość portalu: mobile napisał(a):

                    > Tu jest inny punkt widzenia:
                    >
                    > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
                    >
                    > >
                    > > A dokladniej mowiac w puinkcie mocy maksymalnej traci sie zdolnosc
                    > > przyspieszania bo moment obrotowy spada do bardzo niskich wartosci.

                    akurat nie ma tu nic dziwnego
                    chyba ze Ty potrafisz przyspieszac w takim punkcie charakterystyki mocy jeszcze
                    i jeszcze....
                    tylko nie pisz ze zmienisz bieg na wyzszy i sruuu bo dobrze widac ze nie o to
                    chodzi
                    jak wyjmuje sie z kontekstu czyjes stwierdzenia to potem takie banialuki
                    wychodza
                    • Gość: TO JA > akurat nie ma tu nic dziwnego IP: *.honeywell.com 09.11.04, 19:21
                      Cytowane tu zdanie MackaS jest delikatnie mowiac glupie. Po pierwsze zapytaj
                      Macka gdzie on widzial silnik ktorego moment przy mocy maksymalnej "spada do
                      bardzo niskich wartosci". A nawet gdyby taki silnik znalazl, to spadek momentu
                      do "bardzo niskich wartosci" nie bylby przyczyna zaniku zdolnosci do
                      przyspieszania.
                    • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.gl.digi.pl 09.11.04, 23:26
                      Gość portalu: CoTo napisał(a):
                      jak wyjmuje sie z kontekstu czyjes stwierdzenia to potem takie banialuki
                      > wychodza

                      To jest akurat kontekst charakterystyczny dla zobrazowania filozofii MaćkaS o
                      wyższości wykorzystania do przyspieszania obrotów,w okolicy momentu
                      maksymalnego.To nie ten urywek jest banialuką,lecz cała wypowiedź.
      • Gość: CoTo Re: Leczcie się IP: 216.60.21.* 09.11.04, 01:03
        llukiz napisał:

        > Strzyżono czy golono. Jaka głupia dyskusja.
        > Moment*obroty*stała=moc
        > Koniec głupich dyskusji.

        Oj ,nie koniec :-))
        Podales wzor ktory tu wszyscy znaja.
        Zauwaz,ze spory na temat moment-moc dotycza raczej "mocy sprawczej"
        przyspieszania a nie sposobu jego obliczania.
        • Gość: Radek Re: Leczcie się IP: *.ok.ok.cox.net 09.11.04, 07:41
          tym bardziej ze rozmowa jest o tym kiedy zmieniac biegi dla najlepszego
          przyspieszenia przy obrotach mocy maksymalnej czy maksymalnego moemntu
          obrotowego a te obroty nie sa sobie rowne wiec w tym kontekscie ten wzor sobie
          mozna wsadzic.
          • Gość: zgryzliwy Re: Leczcie się IP: 213.199.243.* 09.11.04, 13:08
            Gość portalu: Radek napisał(a):

            > tym bardziej ze rozmowa jest o tym kiedy zmieniac biegi dla najlepszego
            > przyspieszenia przy obrotach mocy maksymalnej czy maksymalnego moemntu
            > obrotowego

            Moze zacznij nowy watek na taki temat,bo nie moge sie doszukac,by ktos tu
            stawial takie pytanie.
            • f116 Red line!!! 09.11.04, 13:32
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

              > Gość portalu: Radek napisał(a):
              >
              > > tym bardziej ze rozmowa jest o tym kiedy zmieniac biegi dla najlepszego
              > > przyspieszenia przy obrotach mocy maksymalnej czy maksymalnego moemntu
              > > obrotowego


              Panowie, nie gadajcie tyle. Obliczenia osiągów i uzasadnienia teoretyczne
              świetnie robi Wotur czy Andrzejmat, ale odpowiedź na proste pytanie: kiedy
              zmieniać bieg na wyższzy nie jest aż tak skomplokowana. jestem tylko studentem
              pierwszego roku i samochodu używam jak mi da stary, ale wiem od dziecka od
              starego właśnie - że jak się jedzie pedał dno to się bieg zmienia przy
              czerwonej kresce na obrotomierzu!! A moj stary jest a własciwie
              był "pierwszoligowym" rajdowcem.
              No a jak się jedzie na spacer albo po mieście kulturalnie i nie motorowerem -
              to się raczej rzadko naciska do podłogi. I wtedy gadanina o mocy maksymalnej ,
              obrotach maksyalnych, momencie malsymalnym i jego obrotach nie ma sensu. Dla
              częściowych naciśnięc prawego pedału one (te momenty i moce) wypadają przy
              duuużo mniejszych obrotach!! I stąd się biorą przesądy i gusła
              dotyczące "przyśpieszania momentem" i "jechania mocą" i tym podobne banialuki..
              Zwyczajnie, jezeli w jakim tam toczydełku na pełnym gazie opłaca się ciągnąc do
              6000 to na pół gazu pewnie to będzie 3500 albo coś w tym guście. I koniec
              przelewania z pustego w próżne. A jak się chcecie nauczyć dokładnych poprawnych
              obliczen, zapytajcie Wotura albo nawet mnie - też to potrafię zrobić prawie w
              pamięci jeżeli są niezbędne dane. A moment i moc to nie są "konkurenci" tylko
              to trzba zwyczajnie rozumieć na poziomie rozumienia mechanicznego prawa Ohma!!.

              Pzdr,
              F.
            • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.gl.digi.pl 09.11.04, 14:48
              Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):
              Moze zacznij nowy watek na taki temat,bo nie moge sie doszukac,by ktos tu
              > stawial takie pytanie.

              "Powiem nawet wiecej: ostatnio wyprowadzilem teoretyczny (nie uwzgledniajac
              strat) wzor na sredne przyspieszenie na n-ilosci biegow wzgledem punktow zmian
              na predkosci obrotowej oraz krzywej momentu obrotowego. Moc nie ma tu nic do
              powiedzenia. Nawet powiem ze zaklamuje prawdziwe mozliwosci samochodu. Nieststy
              wzor bedzie zbyt trudny dla paru uczestnikow forum bo zawiera calkowanie w
              zmiennych przedzialach a do tego sumowanie calek o zaleznych od siebie
              przedzialach calkowaniach. Slowem funkcja na funkcji. Mam zamiar to
              zoptymalizowac by znalezc punty zmiany w swoim samochodzie, choc juz teraz
              pracujac na charakterystyce momentu miojego samochodu (ktora jest dosc odlegla
              od punktu maksymalenj mocy) uzyskuje niezle rezultaty zaskakujac kierowcow z
              Duuuuzo wiekszymi silnikami, ktozry nie umieja zmienic biegow lub polegaja na
              zmianie przez automatyczna skrzynie. Owszem pojechaliby szybciej... gdyby cos na
              ten temat wiedzieli..."


              Pozdrawiam,
              M.
              M
              To jest cytat ze znanego klasyka,MaćkaS.Co prawda nie jest to pytanie,bo klasyk
              nie musi pytać.Klasyk wie.Ale temat się pojawił.
              • Gość: Radek Re: Leczcie się IP: *.ok.ok.cox.net 09.11.04, 15:50
                Ooo dzieki, juz zaczalem tej perelki szukac. MaciekS, czekamy na ten wzor ktory
                obala rzeczywistosc hehehehe.
              • Gość: zgryzliwy Re: Leczcie się IP: 213.199.243.* 09.11.04, 16:01
                Gość portalu: mobile napisał(a):

                > Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):
                > Moze zacznij nowy watek na taki temat,bo nie moge sie doszukac,by ktos tu
                > stawial takie pytanie.

                Czytalem to....
                Jednak nie o tym pisalem.
                Odpowiadalem na to co ponizej :

                Gość portalu: Radek napisał(a):

                > tym bardziej ze rozmowa jest o tym kiedy zmieniac biegi dla najlepszego
                > przyspieszenia przy obrotach mocy maksymalnej czy maksymalnego moemntu
                > obrotowego

                • Gość: Radek Re: Leczcie się IP: *.ok.ok.cox.net 09.11.04, 20:05
                  > Czytalem to....
                  > Jednak nie o tym pisalem.
                  > Odpowiadalem na to co ponizej :
                  >
                  > Gość portalu: Radek napisał(a):
                  >
                  > > tym bardziej ze rozmowa jest o tym kiedy zmieniac biegi dla najlepszego
                  > > przyspieszenia przy obrotach mocy maksymalnej czy maksymalnego moemntu
                  > > obrotowego

                  Do tego sie cala dyskusja sprowadza, co sie liczy przy przyspieszaniu
                  maksymalny moment (czyli czy samochod przyspiesza szybciej przez zmienianie
                  biegow w okolicy maksymalnego momentu obrotowego) czy maksymalna moc (czy przez
                  zmienianie biegow przy obrotach maksymalnej mocy), zbyt abstrakcyjnie ujety
                  temat jak dla ciebie?
                  • Gość: zgryzliwy Re: Leczcie się IP: 213.199.243.* 09.11.04, 23:25
                    Gość portalu: Radek napisał(a):

                    > Do tego sie cala dyskusja sprowadza, co sie liczy przy przyspieszaniu
                    > maksymalny moment (czyli czy samochod przyspiesza szybciej przez zmienianie
                    > biegow w okolicy maksymalnego momentu obrotowego) czy maksymalna moc (czy
                    > przez zmienianie biegow przy obrotach maksymalnej mocy)

                    Jedni tu twierdza ,ze przy przyspieszaniu liczy sie moment a drudzy ,ze moc
                    Nie zauwazylem tu jednak ,by ci pierwsi jednoczesnie twierdzili,ze dlatego
                    trzeba zmieniac biegi przy obr.mom.max.
                    Tylko o tym pisalem a ty juz enty raz powtarzasz ,ze chodzi o moment zmiany
                    biegu.
                    To wlasnie ty im to imputujesz.
                    Albo czytaj z uwaga,jak chcesz mi odpisywac ,albo sie o.......l

                    > zbyt abstrakcyjnie ujety temat jak dla ciebie?

                    raczej zbyt absurdalne sa twoje manipulacje - a to tez trzeba umiec robic.
                    • Gość: mobile Re: Leczcie się IP: *.gl.digi.pl 09.11.04, 23:50
                      .
                      Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):
                      Jedni tu twierdza ,ze przy przyspieszaniu liczy sie moment a drudzy ,ze moc
                      > Nie zauwazylem tu jednak ,by ci pierwsi jednoczesnie twierdzili,ze dlatego
                      > trzeba zmieniac biegi przy obr.mom.max.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=16760327&a=16764183
                      To jest z innego wątku,ale dotyczy Twojej wypowiedzi
                      • Gość: zgryzliwy Re: Leczcie się IP: 213.199.243.* 10.11.04, 02:25
                        Gość portalu: mobile napisał(a):

                        Gość portalu: mobile napisał(a):

                        > Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):
                        > > Jedni tu twierdza ,ze przy przyspieszaniu liczy sie moment a drudzy ,ze moc
                        > > Nie zauwazylem tu jednak ,by ci pierwsi jednoczesnie twierdzili,ze dlateg
                        > o
                        > > trzeba zmieniac biegi przy obr.mom.max.
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=16760327&a=16764183
                        > To jest z innego wątku,ale dotyczy Twojej wypowiedzi

                        Nie dotyczy bo wyraznie pisze ( TU ),ze chodzi o ten watek.
                        Co mnie obchodzi inny watek ktorego nie czytalem.
                        Poszukaj jeszcze na jakims innym forum ,albo w archiwum.
                        Moze znajdziesz co i gdzie powiedzial na ten temat Miller albo Oleksy -tylko co
                        mnie do tego ?
                        Qrwicy mozna dostac jak sie z wami rozmawia.
                        • dewulot1 Re: Lecz się sam 10.11.04, 04:13
                          Na Alzheimera.
                          "Co mnie obchodzi inny watek ktorego nie czytalem"- tylko ze tam az sie roi od
                          Twoich wpisow... Chyba ze pisales ale nie czytales, a potem nie pamietales, co
                          jest u niektorych mozliwe.
                          • niknejm Co do optymalnej zmiany biegów na wyższe... 10.11.04, 09:36
                            ...to nie ma stałej, jednolitej recepty.
                            Bieg należy zmienić wtedy, kiedy moment obrotowy na kołach PO ZMIANIE będzie
                            większy niż moment obrotowy na kołach przed zmianą. Wchodzi tu kilka czynników -
                            moment na silniku przed zmianą (na wyższych obrotach) i po zmianie (na
                            niższych obrotach), przełożenie skrzyni przed zmianą (np. bieg II) i po zmianie
                            (np. bieg III).

                            Dla każdego samochodu należałoby rozrysować wykresy momentu obrotowego na
                            kołach w funkcji prędkości samochodu, osobno dla każdego biegu. Na tej
                            podstawie możnaby zobaczyć, kiedy wypada optymalna chwila na zmianę biegu na
                            wyższy (prędkości samochodu, kiedy należy zmienić bieg). Wiele zależy tu od
                            charakterystyki przebiegu momentu obrotowego na silniku i od zestopniowania
                            skrzyni.

                            I jeszcze jedno - trzeba wziąć pod uwagę, że zmiana biegu też zajmuje chwilkę.
                            Jeśli mierzymy czas przejazdu jakiegoś odcinka, to czasami, będąc tuż przed
                            metą, lepiej biegu jeszcze nie zmieniać (jeśli komputer nie odetnie nam
                            paliwa), mimo, że chwila optymalnej zmiany biegu już nadeszła - bo wzrost
                            momentu obrotowego na kołach może nie nadrobić czasu utraconego na zmianę biegu
                            (kiedy koła nie mają napędu).

                            Dla Civica VTi jacyś mądrzy już policzyli, że generalnie opłaca się zmieniać
                            biegi tuż przed redline, choć na wyższych biegach należy ten punkt minimalnie
                            obniżyć (o jakieś 200 obr/min). Ale to NIE JEST reguła dla wszystkich aut.

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • Gość: TO JA Re: Co do optymalnej zmiany biegów na wyższe... IP: *.honeywell.com 10.11.04, 16:40
                              Poniewaz moment jako funkcja obrotow jest zdefiniowany graficznie a nie jako
                              wzor, te wszystkie operacje przeciecia wykresow itd. sa takze robione
                              graficznie. MaciekS "wyprowadzil wzor" na optymalne punkty zmiany biegow.
                              Czegos takiego nie ma i nie bedzie, swiadczy to tylko o Macka arogancji.
                            • Gość: 6gar Re: Co do optymalnej zmiany biegów na wyższe... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 21:34
                              dzieki,super wyłożyłeś wszelkim BARANOM.masz racje,pozdrawiam
                          • Gość: zgryzliwy Re: Lecz się sam IP: 213.199.243.* 10.11.04, 12:19
                            dewulot1 napisał:

                            > Na Alzheimera.
                            > "Co mnie obchodzi inny watek ktorego nie czytalem"- tylko ze tam az sie roi
                            > od Twoich wpisow...

                            Mozliwe,tylko ze nie klikalem na link podany przez mobile bo gowno mnie
                            obchodzi co i w jakim watku ktos pisal skoro komentuje to co jest tutaj pisane.

                            PS
                            Diagnoza co do Alzheimera tez do dupy,bo jak widac nie stracilem poczucia czasu
                            i miejsca a wrecz jestem "przywiazany" do tego tematu.
                            Moze chodzilo o zaniki pamieci ,ale co o tym moze wiedziec ktos kto
                            sie "ustawia" plecami do jezyka polskiego ?
                          • Gość: mobile Re: Lecz się sam IP: *.gl.digi.pl 10.11.04, 14:22
                            Może NO-SPA?
    • Gość: noname Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.tkchopin.pl 16.11.04, 09:47
      Jeszcze raz , Zastanow sie nad soba,ja wiem ze prawdopodobnie Golf albo Bmw
      jest najlepszym samochodem na swiecie , ale zeby sie tak upierac to trzeba miec
      wiadomosci. Czy zastanawiales siekiedys ile razy w Dieslu zmieniasz bieg
      zanimbedzie 100? i benzynie
    • Gość: cin Re: Przyspieszenie zalezy od mocy a nie od moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:08
      sporo racji... Właśnie dla tego "wyścigówki" muszą być lekkie i najlepiej
      jednoosbowe. Bo jak masz mały moment, a dużą moc to po wpakowaniu 4 dodatkowych
      osób i bagażu auto zaczyna się robić "cienkie". Dlatego warto mieć bardzo dużo
      HP i bardzo dużo momentu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka