qqbek
25.09.21, 23:45
Się "trafił" taki egzemplarz przy dzisiejszych, niezbyt udanych poszukiwaniach.
No i poza śmieszną wielkością bagażnika urasta do "lidera wyścigu", z racji tego, że cała reszta tego co dziś oglądałem to jakieś straszne gówna.
2011, niewytłuczony, przyjechał na kołach - ogólnie to poobijany (w cenie kosmetyka), ale bez większych problemów.