Dodaj do ulubionych

Auris I Hybryda.

25.09.21, 23:45
Się "trafił" taki egzemplarz przy dzisiejszych, niezbyt udanych poszukiwaniach.
No i poza śmieszną wielkością bagażnika urasta do "lidera wyścigu", z racji tego, że cała reszta tego co dziś oglądałem to jakieś straszne gówna.
2011, niewytłuczony, przyjechał na kołach - ogólnie to poobijany (w cenie kosmetyka), ale bez większych problemów.
Obserwuj wątek
      • waga170 Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 07:00
        Zwrociles uwage ze u Was Meksykanie nie mowia Tajota czy Toyoda, tylko Tociota? Nawet nie wiedzac ze to po polsku.
        Aczkolwiek Tociota miala przeblyski, jednym z nich byla Camry model 2005-2007. Wielka czterodrzwiowa szafa o spokojnym klasycznym wygladzie bez udziwnien, z silnikiwm V6 a na kolach czternastkach.
        • marekggg Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 12:19
          kolega mial Camry ale starsza, jakos roczniki kolo 1995-97 (nie pamietam) i tez jakis V6. Jak mu ja zlodziejaski podpierdolili w warszawie na kole, to sam poszedl na wlasna reke szukac... super samochod na tamte czasy
        • engine8 Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 18:46
          Sasiad mowil Taypta i mial na ramce rejestracyjnej napis

          "Friends don't let friends
          drive rice burners"

          Mialem nowiutka toyote camry 1991 i sprzedalismy 2 -3 lata pozniej - miala chyba 8 tys mil.... I nikt tym nie chcial jezdzic. .
          I od tego czzasu toyoty staly sie przezroczyste. Kolega mial wlasnie z tego okresu co pszesz... I tez nie zwrocilem na to wiekszej uwagi. A jakie kola miala? Jeez..... a wogole miala? LOL

          Ostatnie model natomast wygladaja nawet niezle. Ale nikt w okolicy nie ma.
      • bolo2002 Re: Auris I Hybryda. 28.09.21, 14:46
        Jak Toyota z 2011 r. to trzeba mieć wiedzę, czy miał juz wymieniane akumulatory hybrydowe. jak miał i maja jakies 2-4 lata to brać . Jak nie miał to radzę poszukać innego, bo majatek człowieku stracisz. ca 16 tys zł wymiana. I 2-ga wazna rzecz. Miałem Toyoty i szybko sprzedałem. Dlaczego? bo te wózki moga miec tzw. nadzterownosc układu kierowniczego-czyli zawieszenie jest miekkie i wózek tanczy na drodze. A zima sie slizga i moze byc niebezpiecznie-przezyłem to i sprzedałem po 1 roku! Jak ma w miare sztywne zawieszenie to mozna brać. A z ciekawosci to pewien Australijczyj po 8-iu latach jazdy hybrydą musiał wydac dokładnie równowartosc ca 80 tys zł na wymianę akumulatorów- wiec uwazaj na to , co opisałem!
        • vogon.jeltz Re: Auris I Hybryda. 28.09.21, 14:59
          > Jak Toyota z 2011 r. to trzeba mieć wiedzę, czy miał juz wymieniane akumulatory hybrydowe.
          > jak miał i maja jakies 2-4 lata to brać .

          Ale brednie. Hybrydy Toyoty przejeżdżają na fabrycznym zestawie akumulatorów trakcyjnych spokojnie 300k.

          > Jak nie miał to radzę poszukać innego, bo majatek człowieku stracisz. ca 16 tys zł wymiana.

          Ale brednie. Akumulatory trakcyjne w hybrydach składają się z ogniw, które można wymieniać pojedynczo.

          > Dlaczego? bo te wózki moga miec tzw. nadzterownosc układu kierowniczego-czyli zawieszenie
          > jest miekkie i wózek tanczy na drodze.

          Ale brednie. Zawieszenie w Toyotach jest najzupełniej normalne i nieodbiegające od innych marek.

          > A zima sie slizga i moze byc niebezpiecznie-przezyłem to

          A, no chyba, że ktoś nie umie jeździć. To trzeba było tak od razu.
        • bwv1080 Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 16:22
          qqbek napisał:
          > Bagażnik to chyba największy minus.

          Poza koniecznością pewnej zmiany stylu jazdy. Bo staranie zachowania dotychczasowego będzie źródłem frustracji. Dla osoby przyzwyczajonej do ciężkiej nogi ten samochód sprawia wrażenie, że wyje, a nie jedzie.
          • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 17:22
            bwv1080 napisała:

            > Poza koniecznością pewnej zmiany stylu jazdy. Bo staranie zachowania dotychczas
            > owego będzie źródłem frustracji. Dla osoby przyzwyczajonej do ciężkiej nogi ten
            > samochód sprawia wrażenie, że wyje, a nie jedzie.

            Ja zapierdalałem ostro to X5, Golf wymusił zmianę stylu jazdy.
            Ostatnio (w większości jazda po mieście) regularnie zacząłem schodzić poniżej 5 litrów na 100 km.
            • bwv1080 Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 19:44
              qqbek napisał:

              > Golf wymusił zmianę stylu jazdy.

              Jak nie masz problemu ze stylem jazdy rencisty z dobrymi refleksami, a kwestie bagażnika rozwiążesz boksem dachowym, to hybrydowy Auris (nawet jedynka) uważam za całkiem rozsądny wybór. Niesie ze sobą niskie ryzyko problemów technicznych, a za kierownica odpręża i zwalnia z presji na branie udziału w wyścigach.

              Dla spokoju ducha możesz w ASO kazać wykonać Hybrid Service Check (badanie akumulatora trakcyjnego).
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 20:26
                bwv1080 napisała:

                >
                > Jak nie masz problemu ze stylem jazdy rencisty

                > , a za kierownica odpręża i zwalnia z presji na branie udziału w wyścigach.
                >

                Dokładnie tak. Jak będziesz potrafił zmienić styl jazdy, a przychodzi to łatwo, to jazda hybrydą toyoty potrafi być satysfakcjonująca. Auta do spokojnego przemieszczania się, czym wolniej tym lepiej.
            • jestklawo Re: Auris I Hybryda. 27.09.21, 08:34
              > Golf wymusił zmianę stylu jazdy.
              > Ostatnio (w większości jazda po mieście) regularnie zacząłem schodzić poniżej 5 litrów na 100 km

              więc Auris to dla oszczędności? Żeby płacić 5 zł/100 km mniej za paliwo?
              Jeździłem trochę Auris (zostałem zmuszony) z dodatkiem tej ekologii (?)
              Niby jest oszczędniej, ale tylko kiedy włączy sie silnik benzynowy można mówić o jakiejś dynamice.
              Auris Hybrid jest oszczędna (0 l/100 km) tylko podczas jazdy na silniku elektrycznym (zasięg do - uwaga - 2 km, prędkość maksymalna 50 km/h), a delikatnie traktowana na trasie może zużyć niecałe 5 l/100 km. 

              W Aurisie masz w komplecie praktyczny brak izolacji akustycznej, brak miejsca z przodu i z tylu, niewygodne fotele, niewydajne ogrzewanie i ledwo starczającą klimatyzacje, niekomfortowe zawieszenie, nieergonomiczne sterowanie mediami (wyłącznie ekran dotykowy) i wentylacją/ogrzewaniem (klawisze Morse'a zamiast pokręteł), na każdym kroku oszczędności na materiale jak w Dacii, odpustowo-barokowy design, kłamiące instrumenty i komputer pokładowy, jedna z najgorszych dostępnych fabrycznych nawigacji i... i... i…
              A na uwieńczenie masz w standardzie najgorsze światła mijania na rynku. Halogenowe światła z żarówką HIR2 (ex equo z niektórymi modelami Opla z tym samym źródłem światła) to najgorsze światła od kilkudziesięciu lat. Są tak złe, ze jazda z nimi w ciemnościach poza miastem jest najzwyczajniej niebezpieczna. Zasięg 20-30 m, nawet wewnątrz zasięgu niska jasność, zupełny brak oświetlenia pobocza zarówno bliskiego, jak i dalszego.
                • bwv1080 Re: Auris I Hybryda. 27.09.21, 11:44
                  qqbek napisał:
                  > cenne uwagi.

                  Te uwagi zostały wyrwane z kontekstu i na żywca skopiowane bez podania źródła. Poszukaj w wyszukiwarce forum ich pierwotnego miejsca, kontekstu i autora.
                  • qqbek Re: Auris I Hybryda. 27.09.21, 11:57
                    bwv1080 napisała:

                    > Te uwagi zostały wyrwane z kontekstu i na żywca skopiowane bez podania źródła.
                    > Poszukaj w wyszukiwarce forum ich pierwotnego miejsca, kontekstu i autora.

                    LOL.
                    Znaczy się jestchujowo nie dość, że splagiatował twoją wypowiedź, to jeszcze dotyczyła ona "dwójki", a nie "jedynki".
                    • jestklawo Re: Auris I Hybryda. 28.09.21, 08:22
                      :)))
                      to była podpucha, potwierdzenie że cranmer faktycznie mnie nie widzi.
                      Cytowaną część mojego wpisu oddzieliłem akapitem. Przecież gdybym dał cudzysłów, byłoby to za bardzo czytelne.

                      Ad rem. Kiedy ten psi pędzel nie miał Auris, krytykował ją. Kiedy ją kupił, "to hybrydowy Auris (nawet jedynka) uważa za całkiem rozsądny wybór". Przeciez to sa jakies jaja. Dopóki nie było internetu, tylko jego rodzina wiedziała że to debil
                    • jestklawo Re: Auris I Hybryda. 28.09.21, 08:30
                      BTW, widziałeś żeby cranmer używał kiedyś cytatu i podał źródło?
                      Pytanie retoryczne, bo jego wpisy to same cytaty

                      Pytanie pomocnicze. Czyją wypowiedź splagiatował cranmer tym "swoim" tekstem?Mała podpowiedź: www.priusfreunde.de/portal/index.php?option=com_kunena&Itemid=117&func=view&catid=13&id=489800
    • x49xx Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 06:47
      Bagażnik w aucie jest ważny przy dzieciach. Mąż uparł się na toyotę, chciał mi taką kupić lub corollę. Oglądaliśmy takie auta tylko z zewnątrz, na parkingach. Czytałam opinie o tych autach na jakimś forum motoryzacyjnym. Ludzie mieli zastrzeżenia do wykończenia wnętrza. Mam też wrażenie, że ma niskie zawieszenie. Corolly mają ponoć niezawodny silnik. Mnie się te auta nie podobają, za bardzo wydziwiane z zewtnątrz, ale to kwestia gustu, mężowi się bardzo podobają.
      • x49xx Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 06:52
        Szwagier zna się na autach, ma wykształcenie w tym kierunku i bardzo polecał corollę z tym silnikiem, są ponoć niezawodne.

        mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/naped-i-skrzynia-biegow/3034987,Silnik-16-Dual-VVTi-1ZRFE-Toyota-awarie-problemy-opinie.html
        • tbernard Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 13:22
          Piszesz o dwójce osób bez dzieci? Przecież wtedy oprócz bagażnika jest jeszcze przestrzeń z tyłu na podłodze i tylnych siedzeniach. W moim civic-9 są jeszcze magiczne siedzenia z tyłu, to już zupełnie nie wyobrażam sobie jakie by to musiały być bagaże dla 2 osób aby były kłopoty z załadowaniem się. To chyba problem typu, że ludzie są różni. Jedni są w stanie przez tydzień wytrzymać w kajaku i to co do niego zapakują: namiot, śpiwory, ciuchy i pożywienie, a inni na wyprawę musza do auta całą lodówkę i szafę wepchać, do tego żelazko i deskę do prasowania.
          • marekggg Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 13:32
            tak, dwojka bez dzieci. mi to moze wystarczy jedna walizka, ale wytlumacz zonie, szczegolnie zima.

            moze jestem paranoikiem - ale wole nic nie pokazywac/zostawiac na tylnych siedzeniach (nauczylem sie w latach '90 w polsce). wiec zeby nic nie bylo widac. wszystko w bagazniku. europa juz nie jest to co byla, ludzie wybijaja szyby w nadziei ze cos tam znajda.
            • x49xx Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 13:35
              Ja kiedyś torebkę zostawiłam w nowiutkiej skodzie felicji. Ktoś na parkingu chyba łomem próbował wyważyć drzwi w centrum Tarnobrzega w biały dzień. Były ślady przy drzwiach w dwóch miejscach- lekko uszkodzony lakier.
      • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 15:44
        nousecomplaining napisał(a):

        > Qrna, już byłeś napalony na zakup E61, a teraz jakiś auris? Nudniejszego auta n
        > ie znalazłeś? Toż to jest bardziej nijakie niż nasz prezydent.

        Ja po prostu przestaje sobie dawać radę z zarządzaniem czasem bez samochodu.
          • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 16:00
            nousecomplaining napisał(a):

            > Ok, ale po ch... Ci ta hybryda?

            Bo to był najsensowniejszy samochód na kilkaset obejrzanych?
            Reszta to syf, kiła, mogiła... a przepraszam widziałem ładnego Mercedesa G... ale był "trochę" poza budżetem.
        • dr.hayd Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 16:02
          qqbek napisał
          >
          > Ja po prostu przestaje sobie dawać radę z zarządzaniem czasem bez samochodu.
          >
          To może najpierw jakiś pierwszy lepszy gruz za 4 tys. ?? Jako przejściowe wozidło na 2 miesiące, żeby spokojnie poszukać czegoś docelowego. Coś mega prostego, ci wytrzyma kilka tygodni bez dokładania.??
            • dr.hayd Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 16:18
              1007 był przekombinowany. Miałem na myśli raczej jakiegoś Fiata Siene lub Fabię w wersji absolutny brak wszystkiego. Oczywiście przy założeniu że manualna skrzynia biegów i 54 KM nie przerasta godności i umiejętności kolegi.
              • trypel Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 16:45
                Można też zaszaleć i kupić coś co zmieści się w dychu i bez problemu potem się sprzeda
                www.otomoto.pl/oferta/renault-megane-1-5-dci-86km-klimatronic-tempomat-wspomaganie-ID6E4VLW.html
              • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 18:39
                dr.hayd napisał:

                > 1007 był przekombinowany.

                Wiesz, dopóki jeździł to (poza absolutnie skandaliczną skrzynią biegów) jeździł lepiej niż by się można było po "francy" spodziewać.
                Niby moc taka sama jak w Golfie (oba miały po 110 KM), ale mniejsza buda i prawie 200 kg mniejsza masa "robiły robotę" - zapierdalało toto całkiem żwawo (czego o Golfie nie da się powiedzieć).

                > Miałem na myśli raczej jakiegoś Fiata Siene lub Fabię
                > w wersji absolutny brak wszystkiego. Oczywiście przy założeniu że manualna skr
                > zynia biegów i 54 KM nie przerasta godności i umiejętności kolegi.

                Problem jest tego rodzaju, że jak ma tym żona jeździć, to musi być automat, bo już odwykła (ja to czasem się czymś z ręczną przejadę, żona od ponad 6 lat nie jechała z ręczną i nie chce jej się wracać do "machania łapką").

                Został mi jeszcze jeden znajomy handlarz do obdzwonienia, jak nie to chyba wezmę to Clio 2 "na przeczekanie" - żona brata ciotecznego mojej małżażony od kilku lat ma takie Clio (ale ona to ma wersję na "megawypasie" - Initiale Paris - popielata skóra, automatyczna klima) i nie jest to głupi samochód.
          • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 17:20
            dr.hayd napisał:

            > To może najpierw jakiś pierwszy lepszy gruz za 4 tys. ?? Jako przejściowe wozi
            > dło na 2 miesiące, żeby spokojnie poszukać czegoś docelowego. Coś mega prostego
            > , ci wytrzyma kilka tygodni bez dokładania.??

            Widziałem w piątek Clio 2 (1.6, automat, nawet schładzacz powietrza miał) za 4,5 i chyba pójdę w tym kierunku :)
            • nousecomplaining Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 19:55
              > Widziałem w piątek Clio 2 (1.6, automat, nawet schładzacz powietrza miał) za 4,5 i chyba pójdę w tym kierunku :)
              Kliówki zawsze były ok. Ale popatrz też po fluensach. Bagażnik taki, że trumnę przewieziesz. I pewnie da się kupić za psie pieniądze z bardzo dobrym benzynowym silnikiem 1.6.
              • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 20:44
                Mój świętej pamięci chrzestny miał Fluence, to wiem jak to wygląda.
                Nawet prowadziłem swego czasu i tragedii nie było (miał 1.6 właśnie, z 6-biegową ręczną).

                W ogłoszeniach widziałem ze 2 czy 3 elektryki Fluence, ale to ma chyba za mały zasięg na moje potrzeby (przed wypadkiem zdarzało mi się 100 km dziennie nakręcić "wokół komina", więc w zimie mógłby być drobny problem pod koniec dnia z Fluence, który nominalnie miał zasięg 160 km, ale realnie 120... a w zimie pewnie połowę tego).
      • klemens1 Re: Auris I Hybryda. 27.09.21, 10:39
        nousecomplaining napisał(a):

        > Qrna, już byłeś napalony na zakup E61, a teraz jakiś auris? Nudniejszego auta n
        > ie znalazłeś? Toż to jest bardziej nijakie niż nasz prezydent.

        Może po prostu potrzebuje samochodu żeby się nim przemieszczać, a nie brandzlować?
    • wislok1 Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 18:47
      Ja jezdze Auris Hybryda, nie narzekam...

      Bagaznik to jest problem, ale z drugiej strony srednie zuzycia paliwa mi wychodzi 4,8 litra....
      W aucie czasem trzeba wymienic przepalona zarowke lub klocki hamulcowe...
      ( klocki wedlug przebiegu, w ciagu 3 lat 3 razy, ale ja duzi jezdze )
      Poza tym nic do roboty dla mechanika....
      Cos za cos....

      Co do urody auta, to kazda ma swoje gusta....
      • tbernard Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 19:43
        Trochę mnie z tymi klockami zaskakujesz, bo przecież to jedna z cech hybryd, że hamując mniej roboty wkładają w to klocki w porównaniu z tradycyjnymi pojazdami z powodu odzysku. Oprócz mniejszego spalania to jeden z argumentów, że mniej środowisko zanieczyszczają pyłem ze startych klocków.
          • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 20:40
            bwv1080 napisała:

            > Mnie tez zaskoczył, bo u mnie przy 90 t km są jeszcze fabryczne. I jeszcze dług
            > o będą.

            Ja miałem, w chwili rozbicia Golfa, fabryczne klocki i fabryczne opony na nim :)
            I jeszcze bardziej "były" niż ich nie było (opony to był ostatni sezon, zostało około 4mm bieżnika tylko, ale klocki były jeszcze dość grube).

            91 z hakiem było "nalotu".
              • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 21:50
                x49xx napisała:

                > Nie da się go naprawić?

                Pomyślmy:
                1. wjechałem przodem jakieś 60 km/h (przynajmniej) w betonowy słup tak, że pogięła się prawa podłużnica, a ściana grodziowa ruszyła się na tyle, że rozwaliła przednią szybę,
                2. wystrzeliło 4 z 10 poduszek powietrznych (przednie i kolanowe),
                3. rozwalony został silnik, a i stan półosi rodził pytania o stan skrzyni biegów (DSG),
                4. nic z osprzętu, co pierwotnie znajdowało się przed silnikiem, nie przetrwało.

                Ale:
                1. samochód był nieźle wyposażony,
                2. kabina pasażerska była nieruszona,
                3. przebieg był niski (rocznik 2016, przebieg niecałe 92 tys. km)
                i
                4. zabijali się o niego na aukcji handlarze (z wywoławczych 5000 wrak przekroczył na aukcji szacunkowe 11000 ubezpieczyciela)

                Albo więc "da się" i już jakiś Mirek z migomatem "rzeźbi w brązie"... albo "nie da się" i gdzieś komuś w krajach cywilizowanych zginie teraz czerwony Golf Sportsvan z automatem, po to tylko, żeby z nową tożsamością pojawić się w Polsce :)
                • x49xx Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 22:08
                  Dzięki za obszerną informację. Nasze auto rozwalone z przodu też chcieli odkupić, uparłam się na naprawę. Zapłaciliśmy za naprawę 13 tysięcy, które wrócił ubezpieczyciel, auto z 2010 roku. Współczuję Ci stresu. Ty miałeś większe szkody, mąż rozbił auto w korku, przy niewielkiej prędkości, przód złożył się, jak harmonijka, przykro było na to patrzeć (rozwalone auto) Jechał sam z pracy, nic mu się nie stało, poduszki nie otworzyły się.
                    • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 22:13
                      marekggg napisał:

                      > no to jakies dziwne poduszki...

                      Jak moją ślubną zaatakowała kiedyś podstępna latarnia, która wtargnęła jej przed maskę, to też poduszki nie strzeliły.
                      Ale to była niewielka prędkość i "punktowy" cel, więc przyśpieszenie było żadne... za to szkody spore.
                      Jak się auto składa "jak harmonijka", a poduchy nie strzelają, to rzeczywiście dziwne te poduszki.
                      • x49xx Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 22:18
                        Nadział się na hak poprzedniego auta, auto było bardzo rozbite z przodu, podobne zdjęcie do Twojego, ja byłam w szoku, jak można przy niewielkiej prędkości tak rozwalić auto.
                        • qqbek Re: Auris I Hybryda. 26.09.21, 22:29
                          x49xx napisała:

                          > Nadział się na hak poprzedniego auta, auto było bardzo rozbite z przodu, podobn
                          > e zdjęcie do Twojego, ja byłam w szoku, jak można przy niewielkiej prędkości ta
                          > k rozwalić auto.

                          No akurat to, jak wyglądało moje auto po zderzeniu w nieodkształcalną przeszkodę nie było dla mnie jakimś specjalnym zaskoczeniem.
                          Za to Hyundai-a to chyba skreślę z "listy potencjalnych wyborów", skoro można go porównywalnie skasować w korku, pewnie z połową mojej prędkości, uderzając w jak najbardziej odkształcalną (a co więcej, ruchomą) przeszkodę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka