Dodaj do ulubionych

Uzależnienia

11.10.21, 06:45
Z przykrością stwierdzam, że rozpadają się związki młodych osób z powodu uzależnienia facetów od gier. To jest dla nich ważniejsze od zakupów, spacerów, rozmowy z partnerką itp. Szkoda mi i jednych, i drugich. Moje rodzeństwo nie gra, nie ma na to czasu. Wolny czas poświęcają dzieciom, żonie, wnukom, dokształcaniu się, czytają książki, wspólne zakupy, wypady na rowery itp. Trzeba we wszystkim zachować umiar, ale niestety to jest uzależnienie. Znałam kiedyś człowieka, który leczył ludzi z takich uzależnień. Byłam świadkiem, jak dzieciak, dwulatek, runął ze schodów, tatuś go pilnował grając na komórce. Dbajcie o dobre relacje z dziećmi, poświęcajcie im czas. Kilka dni temu matka usprawiedliwiała syna, gdy ona ma drugie zmiany, to ojciec nie jest w stanie przypilnować go i pomóc mu w lekcjach, bo nie ma z synem kontaktu i nie ma do syna cierpliwości. Jaki przykład dla dziecka, jeśli rodzic kilka godzin dziennie spędza na graniu? Pozdrawiam serdecznie:-)
Obserwuj wątek
      • x49xx Re: Uzależnienia 11.10.21, 08:52
        Odbieranie telefonów w trakcie jazdy autem to też uzależnienie. Niestety przez to ludzie czasem tracą życie. Tak zginął przyjaciel brata, ojciec do niego dzwonił, odebrał i wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg.Zginąl na miejscu, blisko swojego domu. Nigdy nie odbieram telefonu prowadząc auto.
        • tbernard Re: Uzależnienia 11.10.21, 09:45
          x49xx napisała:

          > Odbieranie telefonów w trakcie jazdy autem to też uzależnienie. Niestety przez
          > to ludzie czasem tracą życie. Tak zginął przyjaciel brata, ojciec do niego dzwo
          > nił, odebrał i wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg.Zginąl na miejscu, blisk
          > o swojego domu. Nigdy nie odbieram telefonu prowadząc auto.

          W poprzednim samochodzie, gdy odbieranie telefonu wiązało się z fizycznym kontaktem z telefonem, to też nie odbierałem. W obecnym samochodzie mam w kierownicy przycisk i wbudowany w radio system głośnomówiący sparowany z telefonem przez Bluetooth i spokojnie da się gadać prowadząc.
          Ktoś kto na niestrzeżony przejazd wjeżdża bawiąc się telefonem w ręku co pochłania mu tyle uwagi, że nie starcza jej na upewnienie się, że pociąg nie jedzie, to osobnik niebezpieczny dla otoczenia.
          • qqbek Re: Uzależnienia 11.10.21, 10:02
            Jeszcze w X5 (rocznik 2000!) miałem BT... nie wiem, jak można się teraz bez tego obejść w samochodzie.
            Tak samo niezbędne, jak grzanie nabiału w zimie... -2 było, jak dzisiaj wyjeżdżałem... fotel na "2 diody" i po chwili już miło, choć silnik jeszcze zimny.
          • klemens1 Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:13
            Szwagier ma taki durny zwyczaj, że gada przez telefon w aucie i ma ciśnienie, by odebrać za wszelką cenę.
            Wtedy np. suwak mu się zacina i nie może kurtki rozpiąć (a telefon ma w wewn. kieszeni).
            Jechałem z nim ostatnio i widziałem, jak próbuje w lewo skręcać na skrzyżowaniu i jednocześnie siłować się z suwakiem.
            Wiem, że w tygodniu w aucie wisi na telefonie przez połowę drogi.

            Moje standardowe "niebieskie" pytanie:
            - masz BT?
            - nie, to za stary model
            - to sobie kupi taki chiński transmiter do radia (córka kupiła, działa)
            - nie mam czasu (a łazi po jakichś castoramach i innych mediamarktach)
            - to ci kupię na prezent bez okazji (bo nie mogę patrzeć na to, ile wysiłku wkłada w to, żeby uniknąć wysiłku znacznie mniejszego - pomijam kwestie bezpieczeństwa)
            - eee aaa eeee

            Kurwa, wyjaśnijcie mi jego proces myślowy.
            • trypel Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:23
              On jeszcze ma jakieś wytłumaczenie

              Bo jak widzę kogoś w naprawdę drogim nowoczesnym aucie które na 300% ma wbudowany zestaw BT i ten ktos jedzie ze słuchawka przy uchu to tego nie jestem w stanie pojąć.

              Inna sprawa ze kompletnie nie chwytam tego odbierania za wszelką cenę. Jeśli nie odbierze to świat się skończy? Wybuch supernovej? Zginie mały kotek?
              Po cholere się stresować telefonem
                • klemens1 Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:41
                  x49xx napisała:

                  > Masz rację, trzeba mieć dobre nawyki. Rozmowa przez telefon w trakcie jazdy to
                  > zły nawyk. Rozprasza

                  Jakoś nie zauważyłem, by rozpraszała.
                  Rozprasza to kombinowanie z telefonem, by z kieszeni wyciągnąć i próba utrzymania go przy uchu.
                • trypel Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:42
                  Sorry nigdzie nie napisałem że rozmowa to zły nawyk
                  Sam z reguły gadam godzinami jadac w nudnej trasie. Mowie o używaniu telefonu podczas jazdy i konieczności jego odbierania.
                  Po to od paru lat powszechne są zestawy
                  No i mamy własną wole i jeśli wiemy że trzeba się skupić na czymś innym to nie odbieramy
                  • x49xx Re: Uzależnienia 11.10.21, 16:31
                    Widocznie inaczej odebrałam Twoją wypowiedź. Niemniej ja uważam, że rozmowa w trakcie jazdy rozprasza moja uwagę. Staram się nie rozmawiać przez telefon jadąc nawet rowerem.
            • x49xx Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:30
              Mój mąż robi to samo, próbuje w trakcie jazdy wyciągnąć telefon ze spodni lub zanadrza kurtki. Czasami łapie pobocze przy tych " manewrach". Nie da się wytłumaczyć niebieskiemu, że to niebezpieczne. Raz w trakcie jazdy rowerem próbowałam lewą dłonią wyciągnąć telefon z lewej kieszeni kurtki. Udało mi się, tylko wypadł na środek drogi i rozleciał się na części. Z naprzeciwka tir jechał, ale jakimś cudem nie przejechał po telefonie. Poskładałam go i działa, ale już jestem bardziej ostrożna. Ostatnio brata opierniczyłam, bo chciał odebrać telefon w trakcie jazdy. Byliśmy zaledwie pół kilometra od rodziców. Posłuchał mnie, ale ile razy to robi jadąc sam? To są nawyki, uzależnienia, które czasami kosztują czyjeś życie, lub kalectwo. Nie używam też parasola podczas jazdy rowerem. Kiedyś tir jechał z naprzeciwka. Był wietrzny dzień, parasol wylądował w rowie , a ja z rowerem na nim. Od tamtej pory wolę zmoknąć, niż zaliczać takie upadki, pozdrawiam serdecznie, miłego dnia:-)
              • klemens1 Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:40
                Dziwne, że niebieskiemu nie da się wytłumaczyć, że kombinowanie z telefonem w czasie jazdy jest niebezpieczne, skoro sam jestem niebieski i doskonale o tym wiem.
                Zresztą - jak trypel wyżej napisał - to nie jest dyżur na stanowisku obrony przeciwrakietowej i nie trzeba za wszelką cenę odbierać natychmiast.

                A z tym parasolem na rowerze to nigdy bym nie wpadł na taką ideę.

                • x49xx Re: Uzależnienia 11.10.21, 11:44
                  Może nie jest całkiem niebieski, tylko mieszany. Niemniej wkurza mnie to, bo tu chodzi o jego i innych bezpieczeństwo. Dużo ludzi na wsi jeździ rowerem z parasolem, nawet wymuszają pierwszeństwo, trzeba uważać.
    • gzesiolek Re: Uzależnienia 11.10.21, 10:19
      Każde uzależnienie potrafi robić z życia jesień średniowiecza.
      Ale trzeba pamiętać, że czasem jest to hasło, usprawiedliwienie, zarzut...

      Tak jak pisałem, od 10lat praktycznie nie gram, ale jeśli tego XBOXa którego mamy w domu włączył bym wieczorem jak już wszyscy pójdą spać i zagrał sobie 1h to mam pewne, że kolejnego dnia bym wysłuchał tyrady o tym jak jestem uzależniony, jak nie mam czasu dla rodziny, jak stary koń sobie w gierki gra, zamiast ten czas na zarabianie poświęcić, że wstaje za późno i dopiero po 7:00 jest świeże pieczywo i nie ma czasu dzieci ogarnąć, że jestem nieudacznik i dzieciak itd itp.

      Nie zaprzeczam, że czasem problemem może być uzależnienie i przesada, ale potrafię uwierzyć, że czasem problem jest głębszy, a takie gry są po prostu fajnym i wygodnym uzasadnieniem rozpadu związku...
      • qqbek Re: Uzależnienia 11.10.21, 10:26
        gzesiolek napisał:

        > Tak jak pisałem, od 10lat praktycznie nie gram, ale jeśli tego XBOXa którego ma
        > my w domu włączył bym wieczorem jak już wszyscy pójdą spać i zagrał sobie 1h to
        > mam pewne, że kolejnego dnia bym wysłuchał tyrady o tym jak jestem uzależniony
        > , jak nie mam czasu dla rodziny, jak stary koń sobie w gierki gra, zamiast ten
        > czas na zarabianie poświęcić, że wstaje za późno i dopiero po 7:00 jest świeże
        > pieczywo i nie ma czasu dzieci ogarnąć, że jestem nieudacznik i dzieciak itd it
        > p.
        >
        > Nie zaprzeczam, że czasem problemem może być uzależnienie i przesada, ale potra
        > fię uwierzyć, że czasem problem jest głębszy, a takie gry są po prostu fajnym i
        > wygodnym uzasadnieniem rozpadu związku...

        Otóż to.
        Ja jak chcę siąść to czasami mam tylko ten problem, że muszę wziąć konsolę pod pachę i pójść na górę, podłączyć do czterdziestki, bo w salonie, na 55'' żona coś z TVN Player-a albo Netflix-a ogląda.
        Jak żeśmy się z żoną poznali, to potrafiliśmy czasem w Heroes III (wtedy - w 2003 - to już była kilkuletnia gra) "hot seat" grali :)
        Zoo młodej w Zoo Tycoon-a to w połowie dzieło młodej, w połowie małżonki, tak więc u mnie "luz" jeżeli chodzi o granie, bo obydwoje jesteśmy ciężko uzależnieni ;) nie zapewniamy młodym dostatecznego poziomu bytowego ;) siedzimy na kanapie i gramy, pijąc Harnasie i popalając Chesterfieldy kupione za 500+ ;)

        A jak ostatnio wpadła kuzynka do młodej i chciały w Kórliki pograć, to dopiero jak starego na dwie konkurencje przed końcem "odcinka" pogoniły, to odzyskały pierwsze miejsce :D
      • qqbek Re: Uzależnienia 11.10.21, 10:39
        tiges_wiz napisał:

        > Nie zauważyłem (po 20 latach małżeństwa, ruszając na kolejny grind w diablo z ż
        > oną)
        >

        Twoja małżonka to same zalety ma :)
        Moja nie przepada za RPG i Hack&Slash... choć strategie lubimy obydwoje :)
    • x49xx Re: Uzależnienia 11.10.21, 14:09
      Jestem uzależniona od roweru. Mąż mi powiedział w wakacje, że za dużo jeżdżę na rowerze:-) Robiłam w wakacje prawie codziennie tak ok. 30 km.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka