Dodaj do ulubionych

Ruch lewostronny

25.03.22, 11:44
Pytanie do tych, którzy mają tego typu doświadczenie - czy trudno przyzwyczaić się do ruchu lewostronnego? Zgaduję, że łatwiej tu przystosować się początkującemu kierowcy bo taki ktoś jeździ i tak bardziej zachowawczo. Z kolei ktoś kto jeździ od lat, ma pewne nawyki, których może być ciężko mu się wyzbyć i prędzej w coś przycedzi. Czy mylę się?
Chodzi po głowie taka dłuższa przejażdżka po północnych rejonach UK i zastanawiam się czy długo trzeba się pod tym względem aklimatyzować.

Obserwuj wątek
    • trypel Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 11:51
      15 min żeby jechać bez strachu
      2-3 h żeby jechać swobodnie
      Dużo łatwiej i szybciej i jakby naturalniej jest przyzwyczaić się do ich głupiej strony ;)
      Najbardziej bałem się rond ale one nie za problemem.
      Najgorsze jest wyjeżdżanie w prawo z podporządkowanej i pamiętanie ze musisz trafić na lewą stronę jezdni.
      Aha i biorę zawsze automata bo faktycznie z biegami lewą ręką miałem problem
    • bigzaganiacz Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 12:14
      Chyba zalezy od kierownika
      Po wyladowaniu i zmianie strony z dwa trzy skrzyzowania musze sie skupiac , potem juz jakos leci
      Mnie pomaga myslenie ze jako kierowca mam byc po stronie osi jezdni, nie po stronie pobocza
      • bigzaganiacz Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 12:16
        Dodam ze angole jezdza strasznie wolno anemicznie zachowawczo i "bezpiecznie"
        • zimnadzidzia Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 12:23
          Może mają rację.
          • bigzaganiacz Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 12:30
            Moze , nie oceniam ich sprawa ale najlepiej walnac lufe przed jazda zeby sie nie wqurwiac
    • klemens1 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 13:09
      Najgorzej z manewrami, bo jak już jedziesz prosto, to jest ok.
      Łatwo się pomylić, gdy skręcasz w dwupasmówkę - odruchowo wjeżdża się pod prąd.
      Na rondach odruchowo patrzysz w lewo, czy nic nie jedzie.
      Jak gostek z podporządkowanej z prawej wyjeżdża w twoim kierunku w swoje lewo, to jest wrażenie, że się pcha na czołówkę - tymczasem wjeżdża bezkolizyjnie.
      U nas skręt w prawo jest tym "łatwiejszym", gdzie się mniej ustępuje - w ruchu lewostronnym - na odwrót.
      Nawet na wąskich uliczkach trzeba uważać, bo odruchowo jedziesz za blisko lewej że niby tu już "samochód się kończy" a tymczasem drzwiami pasażera prawie ociera się o ściany.
      Jak chcesz szybko zjechać na pobocze, to odruchowo próbujesz na prawo ...
      No i biegi w manualu - skrzynia chodzi tak samo, ale można pomylić bieg I z V ... Mnie się zdarzyło, na szczęście zamiast I wrzuciłem V a nie na odwrót. W ogóle na samym początku przy zmianie biegu łapałem za klamkę drzwi.
      Przez pierwszy dzień naprawdę byłem spocony.
    • galtomone Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 13:50
      Na ulicy bez problemu - dość szybko to sie przestawiło.
      Gorzej było na pustym placu np. bez linii.. Jakiś parking czy coś, bo odruch był odwrotny... ale też krótko.
      I problemów nie było ani w UK ani w czasie wizyt w PL.
    • qqbek Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 13:55
      Kilkadziesiąt minut na przestawienie się.
      Pojechałem do marketu na zakupy, dojechałem w porządku.
      W drugą stronę wracałem już "na luzie" i na drodze dojazdowej do marketu (ale takiej na całe szczęście zupełnie nieuczęszczanej) pojechałem dłuższy kawałek pod prąd :-)
      Dwa czy trzy dni dojazdów do pracy (po około 12 mil w jedną stronę), żeby poczuć się "zupełnie naturalnie".
    • engine8 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 17:31
      Ja czesciej jechalem pod prad wracajc z terenow ruch lewostronnego na swoje niz jezdzac tam. Chyba dlatego ze "tam" na poczatku poswiecalem temu wiecej uwagi i jak nie wiedzialem co robic to zawsze pracowalo - "rob odwrotnie dot ego co robisz "u siebie" ". No i na kazdym kroku sie lapalem na tym ze jadacy z przeciwka nie mieli kierowcow tylko pasazerow oraz to ze co jakis czas wsiadalem na siedzenie pasazera i tam nie bylo kierownicy a na zakretach wlaczalem wycieraczki. Nlo i na trzezwo bylo o wiele latwiej tam jezdzic :)
      • qqbek Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 18:07
        W UK wycieraczki są tak samo jak w "kontynentalnych" autach, więc jak ktoś skręt w prawo "sygnalizuje" wycieraczkami, to na 95% (tak jak i w Europie) jest to po prostu blondynka.

        Co do przestawiania się, to niżej podpisany, ku zgrozie małżonki, objechał raz pod prąd rondo w Ostendzie, zjechawszy chwilę wcześniej z promu :)
        • engine8 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 19:03
          Albo japonskie auto :) Tam stanowisko kierowcy bylo po prostu przesuniete na druga strone i to co bylo po lewej stronie kierwnicy zostalo po lewej stronie kierownicy. A skrzynia biegow zostala niezmieniona wiec przyzwyczjenie ze biegi "im dalej od kierowcy tym szybsze" juz nie pracowalo a wiec ruszajac i wlaczjac 1 bieg " do siebie i do przodu" zwykle konczylo sie zduszeniem silnika.
          • bigzaganiacz Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 19:23
            Albo japonskie auto :) Tam stanowisko kierowcy bylo po prostu przesuniete na druga strone i to co bylo po lewej stronie kierwnicy zostalo


            Mialem tak w hundaju , pomimo ze moja fura i jezdzilem nia rok , wycieraczki czesto chodzily
        • engine8 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 19:06
          Ja kilka razy wyjedzajc z domu skrecalem w lewo przy krawezniku... ale wrzask malzonki szybko to korygowal.
    • waga173 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 19:18
      Zalezy od kierowcy, jedni nie maja najmniejszego problemu a drudzy nawet nie probuja. Ja z tych drugich. Na sama mysl kreci mi sie we lbie. I jak ktos tez slusznie zauwazyl, wiek ma znaczenie bo coraz trudniej pokonac nawyki.
      A tu cos w temacie pokonania nawykow:

      www.youtube.com/watch?v=MFzDaBzBlL0
      • tbernard Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 20:20
        Oglądałem to już kiedyś. Tu chyba problem jest z wyważeniem odwrotnym. Normalny rower z dużymi kołami jest tak wyważony, że mały przechył od pionu powoduje skręt przedniego koła w stronę przechyłu i gdy się taki rower pchnie to 'sam jedzie' jakiś czas, bo siła odśrodkowa przeciwnie skierowana do małych przechyłów natychmiast zaczyna stabilizować.
        [*] Składak raczej nie da rady tak sam pojechać i się wywali i na nim kierujący musi aktywniej rękami ruszać aby równowagę zachować.
        • waga173 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 20:44
          Chlopaczek nauczyl sie takim rowerem jezdzic duzo szybciej niz dorosly bo mial "plycej zakorzeniony" nawyk.
          Od normalnego roweru ten rozni sie tylko i wylacznie kierunkiem obracania kierownica.

          "Normalny rower z dużymi kołami jest tak wyważony, że mały przechył od pionu powoduje skręt przedniego koła w stronę przechyłu" Jest dokladnie odwrotnie. Nie ze wzgledu na "wywazenie" tylko ze wzgledu na ksztalt przedniego widelca i jego pochylenie wzgledem pionu.

          Skladak z nieskreconym zawiasem moze sie zlozy i wywali, ale tylko przy skrecie w jedna strone.
          • bigzaganiacz Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 23:17
            Widzialem kolesi ktorzy uczyli sie jezdzic na czyms takim , zrobili sobie treningowke , trik byl w nienaturalnym ruchu ,ze dupka w jedna strone i balans ciala w przeciwna jak w normalnym rowerze ale na kierownicy pracuje "przeciwna" reka no i przekladnie mieli jakas lepsza
            • waga173 Re: Ruch lewostronny 25.03.22, 23:33
              Ciekawe jak by sie jezdzilo tak przerobionym samochodem. Odpadlaby kwestia balansu ciala. Tak sie teraz zastanowilem dlaczego niektorzy (niektore) maja trudnosci z jazda tylem albo cofaniem z przyczepa. Tez chyba wedlug nich kierownica kreci sie prawidlowo a samochod/przyczepa skreca odwrotnie niz powinna. W kazdym razie takiego roweru nie potrzeba zabezpieczac przed zlodziejem:)
              • bigzaganiacz Re: Ruch lewostronny 26.03.22, 01:11
                Nie dopisalem
                Widzialem to z perspektywy kolesi jezdzacych na rowerach,
                Przez treningowke , mialem na mysli przerobiony rower na stacjonarny i sobie cwiczyli balans i to bylo podejscie powiedzialbym ze strony fizycznej
                Co do samochodu
                W mojej opinii , muisialbys miec zajebiscie silna psychike zeby jezdzic tak przerobionym samochodem
          • tbernard Re: Ruch lewostronny 26.03.22, 19:42
            waga173 napisał:

            > Od normalnego roweru ten rozni sie tylko i wylacznie kierunkiem obracania kierownica.

            Raczej nie tylko. Gdyby tylko tym się różnił, to ci co całkowicie bez trzymania potrafią jeździć nie mieli by problemu.

            >
            > "Normalny rower z dużymi kołami jest tak wyważony, że mały przechył od pionu po
            > woduje skręt przedniego koła w stronę przechyłu" Jest dokladnie odwrotnie. Nie
            > ze wzgledu na "wywazenie" tylko ze wzgledu na ksztalt przedniego widelca i jeg
            > o pochylenie wzgledem pionu.

            Nie znam się na widelcach rowerowych ale kuzyn dawno temu demonstrował mi na kolarzówce jazdę roweru samego poprzez popchnięcie. Gdyby było jak piszesz "dokładnie odwrotnie", to rower szybko by się wywalił a on sobie jechał sam bez osoby nim kierującej aż do prędkości przy której można było go biegiem dogonić i złapać. Zapewne nie każdy jest tak świetnie wyważony aby taką próbę przeszedł pomyślnie ale w tym mechanizmie (czyli skręt samoistny w kierunku w którym lekki przechył jest) kryje się własnie możliwość jazdy bez trzymanki. Mały przechył wywołuje samoistny skręt w kierunku przechyłu i siła odśrodkowa działa jak ujemne (czy odwrotne) sprzężenie zwrotne stabilizujące. Efekt żyroskopowy kręcących kół jedynie lekko wspomaga nieprzewracanie się a głównym mechanizmem jest opisana siła odśrodkowa stabilizująca.
            • waga173 Re: Ruch lewostronny 26.03.22, 20:40
              Ten rower ma rame i geometrie "przedniego zawieszenia" niezmieniona, tylko dodany trybik (0:56 filmiku) i rzeczywiscie, jazda na wprost i pokonywanie zakretow bez trzymanki nie powinny byc problemem, balansujac cialem, gdyby tylko ktos dal rade ruszyc bez trzymanki. Bo punkt styku kola z jezdnia jest wleczony za punktem przeciecia osi widelca ("kat wyprzedzenia sworznia zwrotnicy") z jezdnia. Wczesniej wysmazylem dlugi post ktory wcielo, wiec piszac drugi raz zrobilem skroty i zostalo te "dokladnie odwrotnie". A chodziko mi o to ze jazda na rowerze nie polega na pochylaniu ramy roweru zeby skrecac tylko na skrecaniu kierownica zeby kontrowac odchylki od pionu. Gdyby widelec roweru byl pionowy to niemozliwa bylaby jazda bez trzymanki, zachowanie pionu przez rower jadacy bez jezdzca i chyba w ogole skrecanie. Wiec to wszystko zalezy od geometrii roweru a nie wywazenia jak napisales. Jest jeszcze kwestia zgiecia widelca na dole dzieki czemu kierownica ma tendencje do samowyprostowywania i tu sam ciezar roweru te zjawisko wspomaga.
    • bolo2002 Re: Ruch lewostronny 31.03.22, 09:05
      Uczył mnie Anglik 2 dni po 4 godziny. To wszystko-potem grzałem juz sam. To proste - jak włos Mongoła. I to wszystko w 1994 zaczynałem i tak 160 km/ godz. po autostradach bez problemu. A reszta w miastach to odwrotnie jak u nas.
    • bolo2002 Re: Ruch lewostronny 31.03.22, 09:07
      Uczył mnie Anglik 2 dni po 4 godziny. To wszystko-potem grzałem juz sam. To proste - jak włos Mongoła. I to wszystko w 1994 zaczynałem i tak 160 km/ godz. po autostradach bez problemu. A reszta w miastach to odwrotnie jak u nas.Na rondzie na lewy pas i dalej jedziesz w prawo i skręcasz znów na lewy pas- i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka