toreon
19.07.22, 16:00
Rozmawiałem ostatnio z przedstawicielką płci pięknej, która była świeżo po wizycie u mechanika na okoliczność wymiany sprzęgła. Przy okazji usłyszała tam poradę, że sprzęgło warto oszczędzać poprzez .... nie używanie go, czyli zmienianie biegów bez jego użycia.
I tu pytanie... bo może ja jestem trochę w wakacyjnym nastroju i umysł pracuje na niższych obrotach ale jakos mi umknęły takie teorie w trakcie ćwierćwiecza za kółkiem. Tzn. rozumiem że w awaryjnej sytuacji można jechać bez sprzęgła (testowane) ale gdy jest sprawne to chyba jednak lepiej takich eksperymentów nie robić, choćby z uwagi na dobro skrzyni.
Czy nie?