hukers
17.11.23, 12:08
...i z powrotem.
Pochodzić po ziemi świętej i zjeść wiadomą kremówkę.
Ale chuj tam z kremówką, to nie jest forum cukiernicze.
Do Wadowic i z powrotem pojechałem Toyotą CHR Hybrid (z wypożyczalni Panek nawiasem mówiąc).
Toyota jak Toyota, bez szału, wyciszona tak, że miałem cały czas wrażenie, że jadę z niedomkniętą szybą.
Na jedną sprawę jednakowoż zwróciłem uwagę, jedna sprawa mnie bardzo zaintrygowała, mianowicie spalanie tej zabaweczki. Na trasie Kraków-Wadowice wzięła 3,5 l/100, w drodze powrotnej zawrotne 2,5l/100. Oczywiście żadnych wyścigów nie robiłem, jazda spokojna, setkę może przekroczyłem raz, nie jest to trasa gdzie się można rozpędzić. Średnio licząc bestia podjęła 3 litry na 100 kilometrów. Wiedziałem, że hybrydy są oszczędne, nie wiedziałem, że aż tak. Są tu jacyś hybrydowcy, albo znawcy hybryd? Potwierdzają, że te hybrydowe twory wąchają tylko paliwo?