Dodaj do ulubionych

Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 90.

04.03.24, 21:36
Zainspirowany sąsiednim wątkiem o "polskich" 405tkach postanowiłem założyć wątek o ekstremalnych dla rodzinnych budżetów wydatkach na nowe samochody w latach 90. To nie do wyobrażenia, że bywały przypadki zakupów nowych samochodów przez osoby/pary o przeciętnych zarobkach. W 1999 roku padł rekord sprzedaży nowych samochodów w Polsce. Średnia pensja netto w gospodarce narodowej wynosiła wówczas ok. 1200 zł, dziś - ok. 5200 zł.

Ceny nowych samochodów w tamtym okresie: [img]https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_9zjXVBZGdVXDIxhWVSqRQ6vF98EqA8YH,w800.jpg[/img]

Nie chce mi się wymieniać wielu modeli, więc dam przykład samochodu, którego zakup z salonu znam w dwóch rodzinach właśnie w 1999 roku i to z przeciętnych pensji nauczycieli czy stoczniowców - Volkswagen Golf i Toyota Corolla. Jestem w stanie finansowo wyobrazić sobie zakup samochodów z tej pierwszej rubryki od góry: Tico, Matiz czy Uno (choć to i tak jak dziś pod 100k), ale Golf za 50k czy Corolla za 45k to jak dziś 200-220k. Z jednej strony to jakaś kompletna abstrakcja, z drugiej jednak - w obu tych przypadkach samochody jeździły w rodzinie kilkanaście lat (Golf rozbity z 10 lat temu, Corolla kompletnie zgnita zezłomowana 5 lat temu) i przez cały ten czas inni bujali się co kilka lat kolejnymi zajechanymi trupami, do których dokładali, a te dwie rodzinki miały generalnie święty spokój z tym tematem (Corolla to wiadomo, ale w Golfie 1,4 bez turba też niewiele się działo), więc może licząc długoterminowo - nie była to taka głupia decyzja.

Co sądzicie? Macie podobne przykłady u siebie lub w rodzinie?
Obserwuj wątek
    • bywalec2023 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 04.03.24, 21:48
      Kolejny syn marnotrawny powrócił na forum? Wszelki duch Paan Boga chwali!
      • polamek100 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 04.03.24, 22:45
        bywalec2023 napisał:

        > Kolejny syn marnotrawny powrócił na forum? Wszelki duch Paan Boga chwali!

        Widać tam po paru latach pracy możesz już pracować tylko 23 godziny i mieć jedna wolna?
    • kanna13 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 04.03.24, 22:16
      W maju 2000 roku kupiliśmy megane I ph 2 z 1,6 16V 5d wersja RT w kolorze lazurowe wybrzeże.
      Pamiętam akurat nazwę koloru tak dokładnie bo zobaczyliśmy ten kolor w prospekcie reklamowym i takiego szukaliśmy i nie było latwo. Ale się w końcu się udało.
      Z tego co pamiętam to dopłacić trzeba było jeszcze za klimę ręczną i radio fabryczne. Cena była ok. 53 tys.
      Bardzo miło wspominam ten samachód, zrobiliśmy nim ze 150 tys. w prawie 7 lat.
      W 2001 kupiliśmy punto taką fajną konfigurację bo 3d z silnikiem 1,2 16V i też jakieś 7 lat jeździł jako drugi w domu.
      Oba samochody sprzedaliśmy na przełomie 2007/2008 i potem jeździły u znajomych przez następne parę lat.

      Fakt wtedy zakup samochodu stanowił jednak sporo większe obciążenie dla budżetu dowmowego i chyba na punto był brany jakiś kredyt 50/50 czy 33/33/33 - coś takiego 2 albo 3 równe raty co rok.
      • allegropajew Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 15.07.24, 17:19
        Ojciec w lipcu 1997 kupił Corsę TopSwing (1.4 16V 90KM) w salonie Opla. Granatową. Miała wszystko, co trzeba, w tym 3 drzwi i klimę manualną. Dał sporo, około 2 razy tyle, co za podstawę.

        Pojeździł 18 lat, pojechał do tego samego salonu w lipcu 2015 (przebieg 75 tysięcy, a był nad Balatonem na zaćmieniu w 1998, potem dwa razy narty we Włoszech) i kupił tym razem Zieloną Trawę. Tamtą zostawił za 500 zł. Trawą obecnie jeździ mój siostrzeniec i nie szkoduje. Choć tylko 75KM, ale za to 5 drzwi.

        Gościula
    • toreon Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 04.03.24, 23:01
      Czytywałem wtedy regularnie Auto Świat i dużo tam było informacji o ówczesnych rekordach sprzedaży. Jeśli dobrze pamiętam, w 99 sprzedano 640 tys. samochodów - nie wiem czy się nie mylę ale chyba do dziś nie udało się osiągnąć lepszego wyniku.
      Z tego co kojarzę, zdecydowana większość kupujących to były osoby prywatne, które kupowały na kredyt (coś ok. 2/3 całości). Firmy stanowiły zdecydowaną mniejszość.
      Później nastąpił krach powodowany wieloma czynnikami - stopniowo pogarszającą się sytuacją gospodarczą za rządów AWS-UW, powolnym upadkiem FSO, później otwarciem rynku na używki z UE. Poza tym wraz ze spadającą inflacją i stopami ludzie coraz bardziej interesowali się hipotekami, auta poszły trochę w odstawkę.
      A prywatnie - u mnie było Punto, nówka sztuka, rocznik 2000, cena - 31300. W tamtych czasach konkretna sumka. Bez ABS, klimy, jedna poduszka (serio - tak było). Ale wtrysk wielopunktowy robił wrażenie.
    • kreinto Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 04.03.24, 23:09
      schweppes1 napisał:

      > Co sądzicie? Macie podobne przykłady u siebie lub w rodzinie?
      Akurat wtedy odebrałem CC700 z Autotak po wpłacie chyba 7 rat. Od razu zrobiłem cesję na brata bo miałem już służbowe, więc tylko zjechałem z lawety.
      Późnej już nie robiłem tego błędu i nie kupowałem nowych aut.
    • marekggg Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 05.03.24, 00:14
      w rodzinie - nie. jedyny tak troche absurdalny zakup to bylo w chyba w 1970 kiedy moj ojciec kupil czerwona R8.

      w latach '90 zostal caly czas wierny Renault, kupil Maegane I. potem Clio I. i tyo jakos sie kupy trzyma.

      moj brat pracowal w Renault, wiec tez kupil.

      I nigdy nic nie bylo na kredytl. no ale merca by nikt nie kupil.

      sporo moich znajomych mialo sluzbowki - czasami lepsze, czasami gorsze, gora byl pasek/mondeo
    • skitenis Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 05.03.24, 21:44
      W kwietniu 1999 roku ojciec kupił czerwonego focusa 1.6 w wersji sedan, bez klimy, składanego w Płońsku.
      kosztował 47.000 zł. Zamówiony został w końcu 1998 r., cena przeliczona do marki niemieckiej (na jej osłabieniu zyskaliśmy jakieś 2.000 zł).
      W 2001 r. zawiózł mnie do ślubu.
      Miesiąc temu ( w wieku 25 lat) dokonał żywotu w rękach siostrzeńca.
    • qqbek Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 05.03.24, 23:32
      schweppes1 napisał:

      > Co sądzicie? Macie podobne przykłady u siebie lub w rodzinie?

      Mam odwrotny.
      Mój dziadek sobie kupił nową KIA Pride, chyba w 1998 roku.

      Takie jeździdło trochę tylko lepsze od Matiza (w porównaniu z Matizem miał silnik [4-cylindrowy, z Mazdy, trochę ponad 70 koni], elektryczne szyby i radio w standardzie).
      A stać go było spokojnie na nową A4, C-Klasę, albo nawet Saab-a 9-5.
      • bywalec2023 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 05.03.24, 23:38
        Kupił po prostu dziadkowy samochodzik?
        🙂
        • qqbek Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 05.03.24, 23:51
          bywalec2023 napisał:

          > Kupił po prostu dziadkowy samochodzik?
          > 🙂

          Może i tak, ale pieniędzy miał wtedy jak lodu.
          Zresztą on zawsze miał smykałkę do zarabiania.
          Ta KIA była wtedy droższa od nowego Poldolota - myślę, że w okolicach ceny Espero, ale bez przesady.

          Generalnie to było miłe auto - jak na tamte lata dość dynamiczne, w miarę oszczędne, widoczność wzorowa.
          Ale kurde, stać by go było na nowe Audi A3 czy A4 w wypasionej wersji i nie zbiedniałby za bardzo od tego.
          • bywalec2023 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 05.03.24, 23:54
            Oszczędzal bejmy (po poznańsku pieniądze) na spadek dla kochanych wnusiów 🙂
          • engine8t Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 06.03.24, 00:11
            qqbek napisał:

            > bywalec2023 napisał:
            >
            > > Kupił po prostu dziadkowy samochodzik?
            > > 🙂
            >
            > Może i tak, ale pieniędzy miał wtedy jak lodu.
            > Zresztą on zawsze miał smykałkę do zarabiania.
            > Ta KIA była wtedy droższa od nowego Poldolota - myślę, że w okolicach ceny Espe
            > ro, ale bez przesady.
            >
            > Generalnie to było miłe auto - jak na tamte lata dość dynamiczne, w miarę oszcz
            > ędne, widoczność wzorowa.
            > Ale kurde, stać by go było na nowe Audi A3 czy A4 w wypasionej wersji i nie zbi
            > edniałby za bardzo od tego.
            >
            Ciekawe prownanie z tym lodem.
            Ciekawe skad u was tyle lodu jak lodowki wasze zwykle lodu seryjnie nie produkuja i macie taka foremke z 10 kostakmi w zamrazalniku... Tak ze nie przesadzjacie ze tym lodem to jest ze sie go ma pod dostatkiem... moze zima - i to ne zawsze a w lecie to wy macie zwykle wiecej wodki niz lodu.
            Tak ze juz wiemy jaki to byl bogaty..
            • bywalec2023 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 06.03.24, 09:02
              Engin akurat u was lodu prawie niet bo nie ma się kiedy zamrozić a wtedy w PL były zimy zimniejsze, dziadek miał kiedy o gdzie ten lód znaleźć
              • engine8t Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 02:47
                bywalec2023 napisał:

                > Engin akurat u was lodu prawie niet bo nie ma się kiedy zamrozić a wtedy w PL b
                > yły zimy zimniejsze, dziadek miał kiedy o gdzie ten lód znaleźć


                A dziadek mial lod w zimie ale w lecie to podejrzewam mialby powazny problem?
      • vogon.jeltz Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 06.03.24, 09:00
        > Mój dziadek sobie kupił nową KIA Pride, chyba w 1998 roku.
        > [...]
        > A stać go było spokojnie na nową A4, C-Klasę, albo nawet Saab-a 9-5.

        Może kumał angielski i skusiła go nazwa. "Duma" - to jest NAZWA, a A4 to może być co najwyżej oznaczenie autostrady.
        • qqbek Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 06.03.24, 09:10
          vogon.jeltz napisał:

          > Może kumał angielski i skusiła go nazwa. "Duma" - to jest NAZWA, a A4 to może b
          > yć co najwyżej oznaczenie autostrady.

          A tu rzeczywiście może być coś na rzeczy, bo znał angielski i niemiecki w stopniu komunikatywnym ;-)
          Inna sprawa, że nigdy nie lubił szastać pieniędzmi, a tym bardziej kłuć kogokolwiek nimi w oczy - może to o to też chodziło. Nosił szyty na miarę garnitur, takie też koszule, zawsze solidnie (ale nie przesadnie) skropiony 4711 (nawet jak jeszcze musiał ją w Pewex-ie kupować), ale z samochodami w pewnym momencie "przestało mu zależeć".
          • bywalec2023 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 06.03.24, 10:10
            qqbek napisał:

            > Nosił szyty na miarę garnitur, ta
            > kie też koszule, zawsze solidnie (ale nie przesadnie) skropiony 4711 (nawet jak
            > jeszcze musiał ją w Pewex-ie kupować), ale z samochodami w pewnym momencie "pr
            > zestało mu zależeć".

            I miał rację. Bo dobra koszula czy garnitur na miarę oraz dobre buty to wygoda, ale styl który od razu widać - a więc dobrze się czujesz z wewnątrz i z zewnątrz (jak na Ciebie patrzą), natomiast drogie i luksusowe samochody to najbardziej wmówiona ludziom mającym kasę „potrzeba”. Oraz miejsce do upłynnienia przewalonej kasy dla różnych złodziei, oligarchów itp… Jeździ się nimi na tyle mało, że zupełnie nie ma potrzeby wydawać np 500k albo kilka milionów na samochód. Jak ktoś jeździ dużo to i tak nie kupuje do tego celu luksusowego auta tylko wola roboczego.

            Gorzej jest tylko, kiedy unijni idioci jeżdżący luksusowymi limuzynami z kierowcą i samolotami na ich skinienie, chcą sprawić żeby całej reszty w ogóle nie było stać na samochód….

            Nie lubię Chinczykow za wypuszczenie covida w świat m, ale tu oni skorzystają i pomogą europejskim średnim ludziom 🙂
    • shellyanna Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 10:36
      W latach 90tych jeździliśmy używanymi (2-3 letnimi). Mieliśmy między innymi Forda Escorta i Mitschubishi Galanta. Jakos pod koniec lat 90tych była jakaś nowa Skoda (chyba Fabia) i później Passeratti ;)

    • duze_a_male_d_duze_m Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 11:06
      Toyota Corolla 1.8DX. Biały sedan z portowego składu (Pewexu?). 67KM. Szczyt japońskiego zarządzania jakością z tamtych lat. Niby z dykty (boczki drzwi rzeczywiście), poskręcane na jednorazowe wkręty, ale służyło i służyło..
      • vogon.jeltz Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 19:16
        Moja Mazda MPV z 1995 ma boczki drzwi wprawdzie nie z dykty, ale też mocowane na normalne wkręty. Tak rozmieszczone, że w zasadzie ich nie widać. Bardzo sobie cenię to rozwiązanie, zamiast debilnych plastikowych zaczepów, które włamują się przy zdejmowaniu tapicerki.

        Jak już muszą być te plasticzki, to powinno być to tak zrobione, żeby umożliwiało, wróć, gwarantowalo wielokrotne użycie i, do kurwy ciężkiej nędzy, ze-stan-da-ry-zo-wa-ne!
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 19:40
          No właśnie, tam było to jednorazowe. W Pasku gen 2 który równolegle rozkręcałem (montaż audio tu i tam), było to niby solidniej zrobione, na śrubki).
        • hell-raiser1 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 19:49
          vogon.jeltz napisał:

          > Moja Mazda MPV z 1995 ma boczki drzwi wprawdzie nie z dykty, ale też mocowane n
          > a normalne wkręty. Tak rozmieszczone, że w zasadzie ich nie widać. Bardzo sobie
          > cenię to rozwiązanie, zamiast debilnych plastikowych zaczepów, które włamują s
          > ię przy zdejmowaniu tapicerki.
          >
          > Jak już muszą być te plasticzki, to powinno być to tak zrobione, żeby umożliwia
          > ło, wróć, gwarantowalo wielokrotne użycie i, do kurwy ciężkiej nędzy, ze-stan-d
          > a-ry-zo-wa-ne!
          Wszystkie zaczepy teraz i opaski to jednorazówki. I wcale nie kosztują mało.
    • engine8t Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 23:30
      W 1982 kupilismy nowy Dodge Omni automatic za chyba niecale $7k
      - podjechalismy ze znajomm pd salon a ten stal przed drzwiami. Mowie - kupiumy tego. i za nieale 2 godziny przyjechalme nim do domu

      W 1991 nowa Toyote Camry tez automatic za $12.5k
      - Zadzwonilem do Toyoty i zapyatlem czy maja taki model, takie wypsazenie, kolor etc.. Mowi ze maja. Wiec mowie mu - Musze kupic dzis bo zona ma urodziny i nie mam prezentu. Nie potrzebuje zadnej jazdy probnej. Przygotujecie auto i papiery bo mam tylko godzine lunchu i zajmie mi 10 minut dojechac w jedna strone wiec mam max 40minut na podpisanie papierow. I tak sie stalo... Auto czekalo.
      Bylem w domu przed przyjazdem zony z pracy. Wstawillem do garazu, przewiazlem wstazka i zrobilem duza kokarde na dachu...
      Ta zobaczyla i mowi "no dziekuje ale dlaczego kupiles beze mnie?" .. no i zrob tu babie prezent.
      • qqbek Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 07.03.24, 23:49
        Czyli na Dodge wziąłeś kredyt na 96 rat, bo ciebie nie było stać, a żeby kupić Toyotę sprzedałeś nerkę?
        Bo nie rozumiem.
        Wątek jest o nierozsądnie wysokich wydatkach na samochód w relacji do zarobków, a ty wyciągasz ptaka i kładziesz go na blat.
        • engine8t Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 00:05
          qqbek napisał:

          > Czyli na Dodge wziąłeś kredyt na 96 rat, bo ciebie nie było stać, a żeby kupić
          > Toyotę sprzedałeś nerkę?
          > Bo nie rozumiem.
          > Wątek jest o nierozsądnie wysokich wydatkach na samochód w relacji do zarobków,
          > a ty wyciągasz ptaka i kładziesz go na blat.
          >

          No Dodga mailem kredyt na 3 lata.. to bylo 4 mies po przyjezdzie wiec gotwki nie bylo. Placilem jakies $190/mies. przy zarobkach ok $2k.
          Po roku zarabialem juz prawie 2x tyle wiec placenie nie bylo problemem.
          i to byl jedyny w zycu kredyt na auto. Reszta aut lacznie z Camry za gotowke.
          W 1987 kupilismy dom wiec bylo pare lat "cienkich" bo splaty byly ok $1900. (ale po odpisachpodatkowcy to "koszt" tego kredytu byl ponize $500/mies.
          W 1991 to ja juz bylem panisko i zarabialem $80k/rok.. I juz mialem dodatkowe dochody jak ESSP (Emloyee Stock Purchase Plan)- to gwarantowane %15% zarobku, ISO (Incenntive stock options) - akcje wtedy rosly jak glupie
          etc..
          Gdzies w polowie lar 90-tych sobie kupilem uzywane wprawdzie ale z malym przebiegime i idealny stan 1991 BMW M5 gdziiez za ok $40k
        • engine8t Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 00:10
          qqbek napisał:

          > Czyli na Dodge wziąłeś kredyt na 96 rat, bo ciebie nie było stać, a żeby kupić
          > Toyotę sprzedałeś nerkę?
          > Bo nie rozumiem.
          > Wątek jest o nierozsądnie wysokich wydatkach na samochód w relacji do zarobków,
          > a ty wyciągasz ptaka i kładziesz go na blat.
          >

          Dla nas to byly w sumie nierozsadnie wysokie wydatki w stosunku do zarobkow ...
          Obecnie moglbym wydac $100k i zona by roznicy na koncie nie dostrzegla.. a ja "skapie" i wydaje $50k.
          • hell-raiser1 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 13:24
            Wcześniej się zmieniło auta jak rękawiczki. Teras jakby miały być do końca życia. Inwestuje się w nie i jakoś jadą sobie.
            • engine8t Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 17:33
              hell-raiser1 napisał:

              > Wcześniej się zmieniło auta jak rękawiczki. Teras jakby miały być do końca życi
              > a. Inwestuje się w nie i jakoś jadą sobie.

              Nie wszedzie tak jest. Tu sie rekawiczek nie zmienia z prostego wzgledu.
              E, teraz nie beda do konca zycia i pomimo ze moglyby to ciaglem mam nadzieje je przezyc. Ale ten ostatni to nie wiem bo producent mowi ze powinny jezdzic do 300k mil a ja srednio rocznie robie 3k... a 100 lat to chyba nie ma przed soba? Mloda generacja juz ich za darmo nie chce bo to nie eco.
    • only_the_godfather Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 07:36
      Tylko z opowieści rodziców wiem, że w 92 chcieli kupić nowego Peugeota tylko nie pamiętam czy 205 czy 309, ale były jakieś problemy z importerem i ostatecznie w tej samej cenie kupili nowego Poloneza Caro i to był błąd patrząc z perspektywy czasu, choć rodzicom trafił się chyba egzemplarz składany w środku tygodnia bo przez wiele lat spisywał się bez większych problemów. W między czasie przewinęła się w rodzinie jeszcze używana Skoda Forman i Lanos. W 2003 to już pamiętam jak odbierałem z rodzicami z salonu nową Thalie. Auto z podstawowym silnikiem 1.4 75KM, elektrycznymi szybami z przodu, elektrycznymi i podgrzewanymi lusterkami, ABS i ręczną schładzarką trzeba było zapłacić 42 tys zł. Gratis od dealera dostaliśmy lakier metalik alpejski grafit. Auto ma już ponad 200 tys przejechane i dalej jest w rodzinie.
      • schweppes1 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 11:38
        only_the_godfather napisał:

        > W 2003 to już pamięt am jak odbierałem z rodzicami z salonu nową Thalie.

        Te małe sedany z dzisiejszej perspektywy kojarzą mi się z trzecim światem :D

        Żaden kraj ze "starego Zachodu" ich nie kupował, przeważnie nawet nie były dostępne. To był taki nasz wschodni koloryt :D

        • vogon.jeltz Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 12:04
          We Włoszech pierwszy raz zobaczyłem Fiata Palio z obciętą dupą tj. hatchbacka.
          • only_the_godfather Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 12:26
            We Włoszech też było chyba oferowane Uno kombi i sedan którego w Polsce nie było.
            • qqbek Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 13:02
              Uno Kombi, ale z Ameryki Południowej, to nawet kiedyś u siebie w Lublinie sfotografowałem... bardzo ciekawy wynalazek.
              • only_the_godfather Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 08.03.24, 13:15
                Sedan i Kombi były produkowane w Ameryce Południowej, ale w niektórych krajach Europejskich były oferowane. Tak samo było z Corsą B w wersji kombi, w Europie była oferowana na wybranych rynkach, na pewno we Włoszech.
    • riki_i Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 20.03.24, 23:56
      W 1999-2000 miałem akurat dołek finansowy, ukradli mi nieubezpieczone auto, więc o kupnie czegokolwiek nowego mogłem sobie pomarzyć. Ale pamiętam, że wpadła mi do głowy myśl o kupnie jako chwilowego jeździdełka schodzącego właśnie z produkcji malucha. Myślałem, że to gówno kosztuje jakieś grosze i odpadłem jak zobaczyłem w salonie Fiata cenę 10.500 zł (to wówczas było całkiem sporo kasy). Kupiłem w końcu używkę Nissana Almera , oczywiście dużo drożej, ale to był przynajmniej normalny samochód. Niestety na polskim rynku w latach 90-tych sprzedawali golasy, pamiętam, że dorobiłem mu z oryginalnym napędem elektryczne szyby i myślałem też o klimie, ale było ciężko z częściami do niej, no i drogo. Tego Nissana po paru latach rozbiła mi dziewczyna na szkodę całkowitą, już jako drugi samochód na stanie.
      • ciao.bambino Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 21.03.24, 03:55
        A seksy w maluchu były?
        • only_the_godfather Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 21.03.24, 07:05
          A liczą się tylko w maluchu?
        • riki_i Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 21.03.24, 10:29
          W maluchu z oryginalnymi siedzeniami to raczej się nie dało, aczkolwiek byli hardkorowcy którzy ładowali się na tylną kanapę i coś tam kombinowali.

          Natomiast prywaciarze w latach 90-tych produkowali rozkładane przednie fotele do malucha (tzw. 'lotnicze'). One się jednym ruchem kładły do tyłu i można było wleźć na panią i się seksić w pozycji klasycznej nawet dość wygodnie, o ile pamiętam.
      • schweppes1 Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 21.03.24, 05:57
        riki_i napisał:

        > Niestety na polskim rynku w latach 90-tych sprzedawali golasy.

        Te golasy były często uboższe niż bazowe wersje na zachodzie :D
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 25.03.24, 08:00
      Wcześniej też było absurdalnie, stąd wołano "Skarpeta" na Syrenkę.
    • bigzaganiaczzz Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 25.03.24, 21:19
      Nie abstrakcja , wystarczylo skoczyc na szparagi czy inne ogorki do niemcowni na dwa miesiace i wszystko wygladalo inaczej , nawet nie wiem jak to liczyc ale poczatek lat 90tych to miesiac w niemcowni to jak rok w polsce , na dzisiejsze to by bylo rownowartosc 50k , o latach 80tych nawet nie ma co mowic bo to byla przepasc , jrszcze w roku 2000 to dzialalo , pensja w polsce 600 800 zeta , a jak sie scislo dupe to z niemcowni mozna bylo przwiesc 1000 eur misiac czyli jakies 4500 plnow
      • ciao.bambino Re: Absurdalne zakupy nowych samochodów w latach 06.07.24, 23:15
        co ty?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka