Dodaj do ulubionych

Hybryda nie na autostradę?

19.10.24, 08:07
Wczoraj jechałem do Wrocka i nazad.
Do wyjechałem trochę za wcześnie - więc jazda bardzo spokojna - tempomat na 105 km/h (ale zdarzało się, bo ruch spory, że i za TIR jechałem).
Nazd tempomat na 145 km/h, ale duży ruch, więc jazda mocno "szarpana".

I teraz kilka statystyk z komputera, które może Was zaciekawią... Na pewno dają trochę do myślenia.

Generalnie jazda do Wrocka dłuższa, ale w sumie chyba mniej męcząca (nazad to jednak większy hałas i stała, duża uwaga na to co się dzieje, przyspieszanie, zwalnianie, itd. - jazda zdecydowanie taka "szarpana").

Do Wrocka:

czas jazdy (z centrum do prawie centrum) - 2h 55 min
średnia prędkość 70 km/h
tylko na prądzie 30% trasy

spalanie - 3,4l/100km


Z Wrocka (trochę większy ruch niż do) - tu była przerwa na siku przed Kato, więc są podwójne wartości

czas jazdy (z prawie centrum do centrum) - 1h 49 min + 35 min = całość 2h 24 min
średnia prędkość 81 km/h oraz 73 km/h - średnia z obu odcinków 77 km/h
tylko na prądzie 12% trasy i 24% (bo już część po mieście) - średnio z obu odcinków 18%

spalanie - 6,5l/100km i 5,3l/100km - więc średnia z całości 5,9l/100km

Poważnie się zastanawiam czy te odcinki po parę km kiedy jechało się te 145/150 km/h były warte dodatkowego paliwa, hałasu, bardziej napiętej uwagi w zamian za zaoszczędzenie 31 minut czasu jazdy....


Obserwuj wątek
    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 13:56
      Pol godziny czasu więcej na sen rano a jednocześnie mniej nudna jazda? Oczywiście że warto :)
      Jak się jedzie 100 na godz na autostradzie to nawet można udowodnić ze elektryk ma sens :)
      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 14:58
        Wyjeżdżałem koło 11 więc bez wpływu na sen.
        Jazda wolna nie była nudna.

        Zdecydowanie mniej nerwowo szarpana.

        Lubię zapierdalać, ale nie jak jest droga zajebana autami.
        Slalomów na autostradzie nie odpierdalam, wiec to jest co chwile 150 - 120 - 100.... I znowu 150 - 110...
        Wiesz, co luka to się rozpędzasz i chwile jedziesz szybciej a za chwile i tak musisz hamować.

        A juz do szału mnie doprowadzało takich kilku... Jak jechałem 140 - 150, to zostawali w tyle, bo chyba góra 130 jechali.
        Jak musiałem zwolnić, to tuz za moim zderzakiem, no bo jak ja mogę mieć luke przed sobą na 2,5 auta i jechać 110 za kimś.

        A już manewr typu zwolnić ze 150 do +/- 100 bez hamowania to jakaś obraza dla innych.
        Nie wolno ściągać nogi z gazu widząc zajety pas przed soba. Trzeba dojechać komuś do dupy i hamować ostro, bo inaczej Ci z tyłu sie frustruja taka wolna jazda.

        Szaleństwo po prostu i zadna frajda z szybszej jazdy... Ze dwa razy sie do 160 -170 rozpedzilem ale i tak zaraz hamowanie, bez sensu.
        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:02
          Czyli w określonych warunkach (środek dnia i zatłoczona droga) hybryda ma sens. Zgadzam się:)
          W warunkach pustoautostradowych sensu nie ma.
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:33
            trypel napisał:

            > W warunkach pustoautostradowych sensu nie ma.

            A sa gdzieś jeszcze takie?
            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:35
              Oczywiście
              Zawsze jak rano jadę do firmy to jest pusto przez 200 km
              Jak jadę na noc do Włoch to też pusto.
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:39
                No to mnie sie od dawana taka A4 nie trafila.

                Jak jezdza czasem do Krakowa, to nawet w nocy jest spory ruch.
                Dlatego ostatnio 9 razy na 10 autostradę odpuszczam.
                • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:43
                  Bo A4 taka jest. Nie lubię A4.
                  Ale S8 dalej rano pusta.
                  A w nocy większość w Austrii pusta i we wloszech. Tempomat na ograniczenie plus 5 i się jedzie
                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:48
                    No ja nie mam S8 tylko A4 i A1 po ktorej nie bardzo mam gdzie jezdzic... a jak jade po moim fragmencie to i tak 80 km/h bo sa szkody gornicze i takie wałki w poprzek drogi, ze sie skacze, wiec szybciej to auta szkoda (sa nawet slady jak Ci co im sie wydawalo, ze sie da podloga jebali w asfalt).
        • hrasier_2 Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:10
          Na tempomatcie jechałeś na zatłoczonym grajdole? Wkurzające jest siedzieć komuś na tyłku.
          • marekggg Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:32
            wqurwiajace jest jak ci ktos siedzi na tylku i jedziesz przepisowo
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:38
            hrasier_2 napisał:

            > Na tempomatcie jechałeś na zatłoczonym grajdole? Wkurzające jest siedzieć komuś
            > na tyłku.

            Do Wrocka tak, i było o wiele spokojniej. Pol godzinki dluzej, ale muzyczke bylo slychac, radio bez potrzeby robienia glosniej.... 1500 obr przez większość czasu i spokojna jazda prawym pasem z okazjonalnym wyprzedzaniem.

            Z powrotem sie nie dalo.
            Tempomat tylko w trybie sport sie u mnie sensownie rozpedza w takich warunkach, ze za toba narod dyszy bo sie spieszy.

            Poza tym jak sobie zostawiam miejsce z przodu czekajac az ktos inny tir'a wyprzedzi, to wariuje jak ktos sie z prawego wpierdala.... bo przeciez on umie te auta przede mna przeskoczyc, wiec nie moze jechac za mna i czekac... musi przede mna i czekac.... A potem (ŁOLABOGA) musi zjechać na prawy bo ja i tak szybciej....

            No ale jak ja szybciej... jak ja nie mrugam swiatlami za czyims zderzakiem jak jedzie 120 i spokojnie wyprzeda 2 tiry... pojebany jakis jestem chyba.
            • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 19:41
              Jak zostawi się sensowny odstęp za kimś kto powoli wyprzedza tira to stado imbecylów nazwie Ciebie lewopasmowcem blokującym lewy pas i posypią się zaraz bezsensowne "u nas jest ruch prawostronny". Jak imbecylowi zjedziesz, to on też zaraz w kolejce do wyprzedzania snuje się ale on przylepiony komuś do dupy i mruga, że chce szybciej, więc on już lewy pas zajmuje "legalnie".
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 08:21
                Dokładnie tak...

                "Jade Ci za zderzakiem żebyś tego co wyprzedza przed toba tira przeskoczyl, a jak nie to spadaj na prawy, ja przeskocze".
                • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 11:55
                  Inna sprawa, że jak ja wyprzedzam i nic mnie nie blokuje i widzę, że zbliża się ktoś szybciej jadący, to przyśpieszam aby skrócić czas trwania wyprzedzania i po zakończeniu wracam na pas prawy i do prędkości z tempomatu. To samo robię jak podczas wyprzedzania pojazd wyprzedzany zbliża się do tira i nie chcę go zmuszać do hamowania zbyt powolnym wyprzedzaniem. Niestety sporo osób w takich okolicznościach (nic go nie blokuje z przodu) trzyma się prędkości z tempomatu i mocno przeciąga czas trwania wyprzedzania mając resztę w miejscu, gdzie oni mogą pana majstra w (... to takie niedomówienie aby było bardziej intelygentniej) pocałować.
                  • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 13:10
                    Przez te tempomaty a w szczególności adaptacyjne to ludzie jakiegoś małpiego rozumu dostają i zatracają logiczne myślenie i przewidywanie na drodze.
                    Sam używam w małym i ewentualnie średnim ruchu ale jak jest gęściej na obu pasach to wyłączam i but w podłogę. A jak jest bardzo gęsto to znów używam bo i tak wtedy jedzie się gęsiego.
                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 13:22
                    tbernard napisał:

                    > Inna sprawa, że jak ja wyprzedzam i nic mnie nie blokuje i widzę, że zbl
                    > iża się ktoś szybciej jadący, to przyśpieszam aby skrócić czas trwania wyprzedz
                    > ania i po zakończeniu wracam na pas prawy i do prędkości z tempomatu.

                    Staram sie robić podobnie, ale... w granicach rozsądku. Tzn. jak w czasie wyprzedzania jednak zaczyna sie zbliżać ktos kto jedzie 200, to mam to w dupie i wiecej niż te 150/160 już nie usiłuje jechać.

                    > To samo r
                    > obię jak podczas wyprzedzania pojazd wyprzedzany zbliża się do tira i nie chcę
                    > go zmuszać do hamowania zbyt powolnym wyprzedzaniem. Niestety sporo osób w taki
                    > ch okolicznościach (nic go nie blokuje z przodu) trzyma się prędkości z
                    > tempomatu i mocno przeciąga czas trwania wyprzedzania mając resztę w miejscu, g
                    > dzie oni mogą pana majstra w (... to takie niedomówienie aby było bardziej i
                    > ntelygentniej)
                    pocałować.

                    Jak moge kogoś puścić tylko lekko przyspieszajac czy odpuszczajac gaz to to robie. Trzeba ze soba wspolpracowac na drodze.
                    Jak widze, ze ktos sie wlacza do ruchu i mam miejsce to tez zwolnie wczesniej a nie tuz za jego zderzakiem trabiac (teoretycznie mialbym prawo).

                    I nie wymagam, ze jak ktoś jedzie 110/120 i spokojnie wyprzedza TIRA to musi przyspieszyc, zeby bylo sprawniej bo ja nadjezdzam. Pewnie, ze milo jak to zrobi, ale jak nie, to mnie to zupelnie nie irytuje.

                    Ma prawo tak jechać (byle potem sprawnie zjechal na prawy) i tyle.
                  • klemens1 Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 17:01
                    tbernard napisał:

                    > o samo robię jak podczas wyprzedzania pojazd wyprzedzany zbliża się do tira i nie chcę
                    > go zmuszać do hamowania zbyt powolnym wyprzedzaniem. Niestety sporo osób w taki
                    > ch okolicznościach (nic go nie blokuje z przodu) trzyma się prędkości z
                    > tempomatu i mocno przeciąga czas trwania wyprzedzania mając resztę w miejscu, g
                    > dzie oni mogą pana majstra w (... to takie niedomówienie aby było bardziej i
                    > ntelygentniej)
                    pocałować.

                    Ja - gdy widzę, że jadący ode mnie szybciej lewym jedzie niewiele szybciej i nie wyprzedzi mnie, zanim dojadę do TIRa - wjeżdżam przed niego bez zwiększania prędkości. Skoro on nie szanuje innych, to powinno to działać też w drugą stronę.
                    Oczywiście wjeżdżam na tyle wcześniej, by nie było to wymuszenie - ale w konsekwencji musi zwolnić.

                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 18:16
                      Dokladnie tak to robię. Jak jadę grzecznie prawym 130, zbliżam się do tira a na lewym wyprzedza mnie ktoś jadący 135 i nie chce mu się przyspieszyć żeby mi ułatwić to musi zwolnić bo wjezdzam przed niego
                      • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 19:08
                        trypel napisał:

                        > Dokladnie tak to robię. Jak jadę grzecznie prawym 130, zbliżam się do tira a na
                        > lewym wyprzedza mnie ktoś jadący 135 i nie chce mu się przyspieszyć żeby mi uł
                        > atwić to musi zwolnić bo wjezdzam przed niego
                        >

                        To standardowe postępowanie oceniasz czy ten z lewego jadąc niewiele szybciej spowoduje konieczność Twojego zwolnienie na prawym przezd tirem jak dalej ten z lewego będzie jechał w tym tempie i jeśli jest miejsce czyli jest na tyle jeszcze daleko za Tobą, że spokojnie wjedziesz na lewy to gazu i oglądasz go oddalajacego się w lusterku a potem spokojnie na prawy.

                        Odnoszę także wrażenie, że teraz ludzie jeżdzą wolniej ale dalej trzymają się uporczywie lewego pasa gdy ruch na prawym pasie pozwala spokojnie zjechać na prawy a potem za kilkaset metrów wrócić na lewy itd.
                        • wislok1 Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 21:54
                          Tak to wlasnie jest

                          W DE czy w Austrii jest to norma, ze ktos jadacy za tirem prawym pasem wjezdza na lewy, pomimo tego, ze na lewym jest juz inne auto ....
                          Jak jest odpowiedno odstep i nie zajezdza na chama drogi, to jest to OK

                          Problemem PL czy Czech jest totalna OLEWKA przepisow,
                          wszelkie ograniczenia predkosci sa traktowane przez bardzo wielu kierowcow jako dowcip i sie nimi nie przejmuja..

                          Np. jest 50w terenie zabudowanym, bardzo wielu jedzie ponad 70-80

                          Za przekroczenie predkosci powyzej 20 kilometrow sa juz na Zachodzie srogie mandaty i ludzie sie po prostu boja tak jezdzic...
                          A w PL czy w Czechach maja przepisy w d...

                          I stad sie bierze wieksza ilosc wypadkow na ilosc mieszkancow i wieksza ilosc trupow w tych wypadkach niz w DE czy Austrii
                          • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 08:56
                            wislok1 napisał:

                            > I stad sie bierze wieksza ilosc wypadkow na ilosc mieszkancow i wieksza ilosc trupow w tych wypadkach niz w DE czy Austrii

                            Jeśli liczbę wypadków chcemy jakoś sensownie do czegoś odnosić, to nie do liczby mieszkańców w jakichś państwach lecz do liczby przejechanych kilometrów posumowaną po wszystkich kierowcach z danego kraju. Na przykład:

                            1. W Polsce wszyscy kierowcy przejechali X km. W tym czasie polscy kierowcy spowodowali w Polsce N wypadków.
                            2. W Niemczech wszyscy kierowcy przejechali Y km. W tym czasie niemieccy kierowcy spowodowali w Niemczech M wypadków.

                            Wtedy można bawić się w wyliczanie współczynników i porównywać, co jest większe N/X, czy M/Y i snuć wnioski o tym, czy genetycznie Niemcy to jakaś wyższa rasa, czy może lepiej wytresowana bo kary wyższe i bardziej nieuniknione.
                            • klemens1 Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 13:14
                              tbernard napisał:

                              > Jeśli liczbę wypadków chcemy jakoś sensownie do czegoś odnosić, to nie do liczb
                              > y mieszkańców w jakichś państwach lecz do liczby przejechanych kilometrów posum
                              > owaną po wszystkich kierowcach z danego kraju. Na przykład:
                              >
                              > 1. W Polsce wszyscy kierowcy przejechali X km. W tym czasie polscy kierowcy spo
                              > wodowali w Polsce N wypadków.
                              > 2. W Niemczech wszyscy kierowcy przejechali Y km. W tym czasie niemieccy kierow
                              > cy spowodowali w Niemczech M wypadków.
                              >
                              > Wtedy można bawić się w wyliczanie współczynników i porównywać, co jest większe
                              > N/X, czy M/Y i snuć wnioski o tym, czy genetycznie Niemcy to jakaś wyższa rasa
                              > , czy może lepiej wytresowana bo kary wyższe i bardziej nieuniknione.

                              Dokładnie - jakkolwiek niektórzy nawet nie biorą pod uwagę nie tylko przejechanych km, lecz nawet liczby użytkowanych aut.

                              • allegropajew Re: Hybryda nie na autostradę? 11.11.24, 02:49
                                W mianowniku powinien być RUCH, a więc pojazdo×osobo×kilometro×godzino×tonaż (a i być może jeszcze coś, ale podane 5 to absokutne minimum).

                                Gościula
                                • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 11.11.24, 12:41
                                  allegropajew napisał:

                                  > W mianowniku powinien być RUCH, a więc pojazdo×osobo×kilometro×godzino×tonaż (a
                                  > i być może jeszcze coś, ale podane 5 to absokutne minimum).
                                  >
                                  > Gościula

                                  Specjalistą w tej dziedzinie nie jestem, tylko po prostu chciałem zwrócić uwagę na niedorzeczne odnoszenie liczby wypadków do liczby mieszkańców, gdy nie uwzględni się jak dożo się jeździ. Pewnie masz rację, że nieco więcej należy uwzględnić niż sam łączny dystans.
                                  To trochę jak z prostym stwierdzeniem, że w wypadkach lotniczych mniej ludzi ginie niż w wypadkach komunikacyjnych w transporcie lądowym. No oczywiste, że mniej bo o wiele mniej ludzi lata. Ale to ostatnie zdanie też jest uproszczeniem, bo pomimo, że mniej ludzi lata, to średni dystans pokonany przez kogoś kto pojazdem latającym przemieszczał się to może być kilkaset średnich dystansów osób które przemieszczały się transportem lądowym. Aby jakieś sensowne wnioski wyciągać należy bardzo ostrożnie analizować procesy.
                            • allegropajew Re: Hybryda nie na autostradę? 27.11.24, 14:24
                              kilometro-osobo-pojazdo-godzino-tonaż to MINIMALNY zestaw parametrów RUCHU do porównywania statystyk.
                              Inne są dyskusyjne, np. wiek pojazdów.

                              Gościula
    • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 14:42
      galtomone napisał:

      >
      > Poważnie się zastanawiam czy te odcinki po parę km kiedy jechało się te 145/150
      > km/h były warte dodatkowego paliwa, hałasu, bardziej napiętej uwagi w zamian z
      > a zaoszczędzenie 31 minut czasu jazdy....
      >
      >

      Ale to Ty musisz sobie na to odpowiedzieć co jest Ciebie ważniejsze czas czy cena paliwa.
      Uturbiomny benzynowiec przy 140-150 spala o 3 litry więcej. Wazystko zależy od tego jak lubisz jeżdzić.
      Mnie te 3 litry w spalaniu nie robi różnicy, tak naprawdę to przy przebiegach rocznych w granicach 10 tys. spalanie jest mi w zasadzie obojętne, ale na autostradzie wolę jechać szybciej niż wolniej.
      Wolna i spokojna jazda usypia, rozprasza, spowalnia reakcję łatwiej o prosty błąd.
      Ale to moje odczucia.
      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 14:55
        Nie spali 3 l więcej:)
        To zaklinanie rzeczywistości
        Przy 140 hybryda wiezie tylko ciezar baterii więc pali tyle samo albo wiecej co zwykla benzyna i sporo wiecej od diesla.
        Oczywiście jadac 105 zysk na hybrydzie będzie spory. Kwestia czy warty tej męczarni:)
        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:42
          trypel napisał:

          > Nie spali 3 l więcej:)
          > To zaklinanie rzeczywistości
          > Przy 140 hybryda wiezie tylko ciezar baterii więc pali tyle samo albo wiecej co
          > zwykla benzyna i sporo wiecej od diesla.

          No mnie jak widzisz spalila 3 wiecej. Bateria i eleketryk dziala przeciez caly czas, przy 140 tez.
          Tylko mocy z tego juz mniej niz przy 30 km/h... w sumie podobnie ja z turbo...

          > Oczywiście jadac 105 zysk na hybrydzie będzie spory. Kwestia czy warty tej męcz
          > arni:)

          Widzisz... ja naprawde lubie szybko (ale spokojnie) i ta jazda 150 - 100 - 150 - 100 byla wbrew pozorom bardziej meczaca.... Chyba glownie przez debili obok, ale coz... fakt jest faktem, ze nie byla to frajda z jazdy.
          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:04
            W jaki sposób bateria i silnik elektryczny działają przy jednostajnej jeździe 140?
            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:10
              trypel napisał:

              > W jaki sposób bateria i silnik elektryczny działają przy jednostajnej jeździe 1
              > 40?

              Normalnie, oddaja prad i pobieraja prad.
              Dawno nie jechalem jednostajnie 100 km po plaskiej dordze jak stol ze srednia 140.

              Jak widzisz z jazdy 140/150 srednia mialem 80... wiec uklad hybrydowy pracuje caly czas.
              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:11
                Jeszcze raz. Pytam o jednostajna jazdę 140.
                W jaki sposób wtedy działa ladowanie i skąd dokłada się silnik elektryczny?
                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:16
                  To pewnie zalezy od hybrydy - jak masz skrzynie biegow to I have no idea - wtedy pewnie to faktycznie chuja daje.

                  Ale w Toitoiu silnik spalinowy jest polaczony z kolami przez elektryczny. Wiec reszta to tylko kwestia tego w ktora strone plynie prad jak ten silnik sie kreci. A tym steruje komputer.

                  Wiec przy 140 tak samo jak przy 100.

                  Ja sobie wlacze grafike dzialania ukalu to widze, ze silnik spalinowwy dziala caly czas a elektryczny moze: tylko ladowac baterie, tylko oddawac moc do kol, jednoczesnie oddawac moc do kol i ladowac baterie (przynajmniej tak to wyglada wg animacji).

                  Wiec ten uklad zyje wlasnym zyciem caly czas i przy kazdej predkosci.
                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:17
                    No to inaczej zapytam- skad przy 140 silnik elektryczny czerpie energię? Z kosmosu?
                    • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:27
                      trypel napisał:

                      > No to inaczej zapytam- skad przy 140 silnik elektryczny czerpie energię? Z kosm
                      > osu?
                      >

                      Z tego samego miejsca co przy 10 km/h - z akumulatora trakcyjnego.
                      Prędkośc nie ma znaczenia. Ładowanie i rozładowanie działa ciągle i na zmiane. Predkosc ma tylko o tyle znaczenie, ze (w zaleznosci od gneracji hybrydy toitoia) na samym elektryku mozna jechac do X km/h (im nowsze tym szybciej).

                      Widze (i czuje dupa nawet jak ta animacja nie jest wyswietlana) kiedy elektryk sie wlacza w ktory tryb (przy nizszych predkosciach to bardziej wyczuwalne). Jadac po rownej drodze (licznik predkosci ma przeciez pewien błąd i pewną swobode) 100 km/h czuje jak sie uruchamia i wspomaga silnik saplinowy i jak sie za chwile wylacza (albo dziala slabiej) i laduje baterie i za chwile znow dopedza kola... a predkosc (na liczniku) caly czas jest stała.
                      Bateria nigdy sie nie rozladowuje do konca.

                      Chyba, ze mocno depcze gaz, i sie rozpedzam (znow wszystko jedno z jakiej predkosci do jakiej) wtedy jak mocy potrzeba wiecej, to bateria caly czas oddaje prad. A jak tylko na "podtrzymanie" predkosci jest jazda, to dziala ladowanie/rozladowanie/ladowanie/rozladowanie.... ale nie w cyklu kilku minut... ze sie bateria przez X km i X minut laduje, zeby potem przez X km i X in sie rozladowywac, tylko co kilka sekund jest zmiana...

                      Tym bardziej ze droga zawsze idzie ciut do gory, ciut w dol... a to wiatr zawieje, itp.

                      Ale!!!! Mysle, ze tu bedzie sporo zalezec od tego jak uklad hybrydowy jest poskladany i jakie tryby moze wspierac w zwiazku z tym.
                      Z tego co czytam to dla większości problemem/zaleta jest fizyczna skrzynia biegow.

                      Zaleta - bo jedzie to bardziej jak "zwykle" auto, rosna obroty, czuc biegi, itd...
                      Wada - nie wszystkie tryby jazdy w kazdych warunkach moga byc realizowane.
                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:32
                        Ty cały czas o 100 a ja o 150 :)
                        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:42
                          trypel napisał:

                          > Ty cały czas o 100 a ja o 150 :)
                          >
                          >

                          Cały czas Ci pisze, ze to czy jedzesz 100 czy 150 nie ma znaczenia.

                          Przy 150 działa tak samo tylko mocy z silnika elektrycznego juz jest mniej, wiec to miej odczuwalne dupa. Ale uklad dziala tak samo.

                          Silnik spalinowy pracuje caly czas, silnik elektryczny pracuje caly czas, tylko albo pobiera prad z baterii przechwile, albo oddaje (bo jak sie kreci to go robi, a sie kreci).

                          I przy 180 km/h (wiecej sie tym autem nie da) pewnie podobnie bedzie... 180km/h bedzie uklad pracowal na 100% mocy i bral prad z baterii i za chwilke bedzie oddawac do bateri i predkosc moze spadnie na 179km/h - nie wiem, nie sprawdzalem.
                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:58
                            Nie będzie nic brał z baterii bo tam nic do wzięcia nie będzie póki się nie zwolni albo nie przyhamuje.
                            Energia nie bierze się z kosmosu. Albo pojawi się na skutek hamowanie (Gerda lubi to) albo z pracy silnika (Gerda nie lubi tego). To drugie jest bez sensu dlatego toyota tak nie ma. U mnie ladowanie z silnika podczas jazdy jest tylko podczas wypalania dpf kiedy dodatkowy opór jest pożądany.
                            Naprawdę tych toyot sporo jeździ i nie tylko Ty nimi jeździsz;)
                            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 17:26
                              trypel napisał:

                              > Nie będzie nic brał z baterii bo tam nic do wzięcia nie będzie póki się nie zwo
                              > lni albo nie przyhamuje.

                              I tu sie mylisz, uklad hybrydowy (co zreszta wyzej staralem Ci sie wyjasnic) tak w Toitoiu nie dziala.
                              Sa po prostu momenty, gdy tylko benzyna jest wykorzystywana do napedzania/utrzymywania predkosci a tym czasie silnik elektryczny (ktory musi sie krecic) oddaje prad do baterii. Jak komputer uzna, ze wystarczy, to zaczyna wspierac silnik spalinowy pobierajac ten prad.

                              Do min. rozladujesz baterie jak np. co chwile ruszasz i hamujesz klockami. Jak dojdziesz do tego min. to silnik spalinowy (czy stoisz czy jedziesz) sie wlaczy i zacznie krecic elektrykiem zeby ladowac baterie.
                              Wtedy w czasie jazdy sie laduje (czesc mocy idzie do kol, czesc jako prad do baterii), jak zdejmiesz noge z gazu, to obroty spadaja na 1000 ale silnik i tak dziala.

                              Stajesz i jesli nadal bateria potrzebuje ladowania obroty rosna na jakies 1300/1400 i beteria sie laduje do poziomu ciut powyzej minimum.

                              I albo udaje Ci sie potem jechac tak (np. dluzszy zjazd - ladujesz beterie lub po rozpedzeniu dojazd do swiatel - ladujesz beterie lub po prostu jedziesz i ladujesz baterie silnikiem spalinowym przy okazji jazdy) ze sie naladuje bardziej i wtedy stoisz w ciszy... albo nie i stojac bedzie pracowac silnik spalinowy, znow do poziomu ciut powyzej minimum (dwie kreski naladowania na wyswietlaczu).


                              > Energia nie bierze się z kosmosu.

                              Nikt tego nie twierdzi.

                              > Albo pojawi się na skutek hamowanie (Gerda lu
                              > bi to)

                              Bo wtedy kola kreca silnikiem elektrycznym i on oddaje prad do aku....

                              > albo z pracy silnika (Gerda nie lubi tego).

                              Bo on kreci (a musi zawsze, bo tak jest zbudowany uklad hybrydowy Toitoia - ze elektryk moze pracowac bez spalinowego, ale spalinowy bez elektrycznego juz nie) silnikiem elektrycznym.

                              To kiedy i w ktora strone przy krecocym sie elektryku plynie prad zalezy nie od predkosci a od komputera.

                              Silnik elektryczny nie musi sie przeciez krecic odwrotnie, zeby byc pradnica. Tu kreci sie odwrotnie tylko przy cofaniu - nie da sie cofac inaczej.

                              > To drugie jest bez sensu dla
                              > tego toyota tak nie ma.

                              Ależ właśnie dokładnie tak ma Toyota i dlatego ich hybryda szeregowo-rownolegla (przez toitopi zwana synergiczna) jest tak genialnym ukladem w polaczeniu z eCVT czyli przekladnia rozdzialu mocy.

                              I przy 10 - 50 - 100 i 150 km/h caly ten ullad dziala tak samo (pomijajac opcje jazdy tylko w trybie elektrycznym, ktora jest realizowana tylko do jakiejs predkosci maks. u mnie chyba 100 km/h)

                              > U mnie ladowanie z silnika podczas jazdy jest tylko pod
                              > czas wypalania dpf kiedy dodatkowy opór jest pożądany.

                              Ale ty masz skrzynie biegow!!! Masz zupelnie inny uklad hybrydowy.

                              > Naprawdę tych toyot sporo jeździ i nie tylko Ty nimi jeździsz;)

                              I co w zwiazku z tym?
                              • engine8t Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 00:05
                                youtu.be/3eC5FFoCq4s
                                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 08:52
                                  Niestety nie do końca sie zgadzam.
                                  Oglądam i pisze na bieżąco.

                                  1. Start/stop (przed wszystkim nie wrzucałbym wszystkich hybryd do jednego worka, bo te konstrukcje sa bardzo różne) chyba nie jest taki zły jednak, skoro toitoie na taksówkach bez problemu robią po 500 kkm.

                                  Nie widać nigdzie narzekań, że silniki w hybrydach padają szybciej.

                                  2. Pompa oleju i wody w hybrydach Toitoia są elektryczne. Działają nawet wtedy, gdy nie działa silnik spalinowy. Tym steruje komputer.
                                  Znów, nie wiem czy tak jest w każdej konstrukcji, ale w Toyotach i owszem. I wyglada na to, ze to działa, skoro od lat nie ma problemów z silnikami w ich hybrydach w tym zakresie.

                                  3. Hybrydy dłużej sie rozgrzewaja. Nie wiem jak inne, ale w Toitoiu grzanie silnika (a właściwie wody w układzie) jest bardzo szybkie. W chłodniejszych warunkach silnik (po nocy) uruchamia sie praktycznie od razu, a do tego w układzie jest dodatkowa elektryczna grzałka, więc wspomniana temp. wody (a przez nią silnika i oleju) rośnie błyskawicznie. Zdecydowanie szybciej niż w zwykłym benzynowym aucie.
                                  Silnik spalinowy zaczyna korzystać ze start/stop dopiero kiedy jest faktycznie rozgrzany.
                                  Kiedy temperatura silnika zaczyna spadać, komputer i tak go odpala, właśnie po to, żeby nie było "cold start".

                                  4. Kondensacja wody w cylindrach... Gdyby silnik odpala sie na chwile, a potem nie działała i stygł przez wiele minut, to i owszem. Ale w HEV (znów, nie wiem jak w innych konstrukcjach, w tym pug-in) cykl na ICE, na pradzie, na ICE, na prądzie bardzo szybko sie zmienia, wiec to zupelnie nie jest problem (co widać po tym, ze te auta sie nie psuja w zakresie silników)

                                  5. Zgadzam sie, ze majonez nie nadaje sie do silnika - nutella też nie.

                                  6. Zdanie (w przypady hybryd) - że silnik "never gets up to a temeprature" jest fałszywe. Problem kondensacji dotyczy generalnie silników benzynowyc, szczeólnie tych, które nie maja wspomagaczy w rozgrzewaniu i jeżdżą na bardzo krótkich odcinkach w zimnych i wilgotnych warunkach. Wiec raczej to tyczymiejskich jeździdelek, kótr robia po kilka km w zimie miedzy wyłączeniami sinika.

                                  7. Pan wcale nie reklamuje olejów Mobila 😂😂😂
                            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 17:31
                              Po prostu nie patrz przez pryzmat swojej hybrydy na mjoja, bo to zupelnie rozne konstrukcje. Ida taka sama, ale inaczej realizowana.

                              BTW, u mnie nie ma ani DPF ani FAP - FAP tylko w wersjach 2.0 z podwójnym układem wtrysków jest.
                              Aczkolwiek nie wiem jak w nowszych 1.8, czy sie juz tez nie pojawil...
                              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 19:46
                                Ja nie patrzę przez pryzmat swojej hybrydy tylko przez pryzmat wszystkich corolli hybrydowych u mnie w firmie. I jakoś tak się składa że te które są używane w mieście są wychwalane pod niebiosa (faktycznie 4 możliwe a rzadko ponad 5) a te które na nieszczęście trafiły do ludzi jeżdżących po autostradach są teraz zmieniane na diesle albo benzyny z turbo bo palą za dużo (te 8-9 na autostradzie)
                                A jeśli nawet jadąc normalnie na benzynie Toyota i tak ładuje aku tzn że część benzyny na to jest tracona. Czyli wtedy pali więcej niż auto napędzane tylko benzyną.
                                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 09:10
                                  trypel napisał:

                                  > Ja nie patrzę przez pryzmat swojej hybrydy tylko przez pryzmat wszystkich corol
                                  > li hybrydowych u mnie w firmie.

                                  Względem tego co pisałeś wyżej, że sinik elektryczny nie ładuje baterii przy 150km/h to chyba pisałeś.... Nie wiem?

                                  > I jakoś tak się składa że te które są używane w
                                  > mieście są wychwalane pod niebiosa (faktycznie 4 możliwe a rzadko ponad 5) a t
                                  > e które na nieszczęście trafiły do ludzi jeżdżących po autostradach są teraz zm
                                  > ieniane na diesle albo benzyny z turbo bo palą za dużo (te 8-9 na autostradzie)

                                  I wszystko się zgadza. Jak sie skupie na spokojnej jeździe to shcodze ze spalaniem w miescie nawet poniżej 4l. Mam kilka tankowań baku, gdzie sapalnie wychodziło mi na cały bak 3,7l/100km

                                  A wracajac do tego co napisałeś...

                                  8-9l to jeszcze szybsza jazda niże te moje 140/150 (Corolla kumpeli też tak pali, ale na autostradach to ona jeździ do odcięcia 😂😂😂).

                                  Jasnym jest, że do takie jazdy potrzeba jeszcze wiecej benzyny. Co nie znaczy, że silnik elektryczny wtedy nie pracuje. Tyle, że już nie wiele jest wstanie wspomóc silnik spalinowy.

                                  Wydaje mi się, że benzynówki 1.8 zwykłe, przy jeździe autostradą w granicach 170 / 180 km/h też będą tak dużo palić (a kto wie czy nie ciut więcej).

                                  > A jeśli nawet jadąc normalnie na benzynie Toyota i tak ładuje aku tzn że część
                                  > benzyny na to jest tracona. Czyli wtedy pali więcej niż auto napędzane tylko be
                                  > nzyną.

                                  Zapewne wtedy tak.... choć nie zawsze to musi być "kejs". Generalnie, kiedy "mocy" z silnika spalinowego jest wiecej niż w danym momencie potrzeba do samej jazdy, wtedy właśnie część jest oddawana przez silnik elektryczny (który musi sie krecic gdy działa ICE) do baterii.

                                  A jak widać po wynikach spalania sumarycznych z takich przejazdów, w sumie to i tak jest ekonomiczniejsze.
                                  Oczywiscie im spokojniej/wolniej tym oszczednosci sa wieksze. A im szybciej tym mniejsze.... Ale z tego co widze, to nie jest tak, ze hybryda HEV (przynajmniej Toyoty) pali więcej niz gdyby elektryka do pomocy nie miala.

                                  A nikt (nawet moja kumpela) nie jedzi przez 100% czasu 180km/h... + (co do zasady) dość różnie jedzie sie autem słuzbowym, słuzbowo, za służbowe i w czasie pracy a inaczej własnym, za własne i w prywatnym czasie...

                                  Sam też słuzbowym w trasie jeżdziłem 100% możliwego czasu z pedałem gazu w podłodze i w dupie miałem ile to pali i czy silnik na dłuższą metę to wytrzyma. Odcinało paliwo, to odcinało... sie tylko wkurwaiłem, że za wolno, bo akuratu tu pusto i mógłbym jeszcze szybciej.... Ale prywatnym to tak powyżej 170/180 na dłuższych odcinkach nie jeżdziłem, bo to jednak kosztowało znacząco więcej niż jazda całe 30-40km/h wolniej....

                                  I tak na zakończenie tego fragmentu...

                                  Od czasu jak zaczałem rejestrować sobie z ciekawości kolejne tankowania (gdzieś od połowy kwietnia 2024 - 18 razy tankowanie do pełna) mam przejechane 12,500 km i spalanie dla tego przebiegu to (wg faktycznych tankowań) 4,28l/100 km

                                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:33
                                  > te które na nieszczęście trafiły do ludzi jeżdżących po autostradach są teraz
                                  > zmieniane na diesle albo benzyny z turbo bo palą za dużo (te 8-9 na autostradzie)

                                  To jak oni jeżdżą? Moja Yariska pali 5,5 przy 120 i 6,5 przy 140. Corolla jest większa i cięższa, ale kurde nie o tyle.
                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:39
                                    Nie wiem jak oni. Wiem że jak ja jechałem to silniejsza (te chyba 185 k) paliła ok 8 a słabsza ok 9. Tempomat i 140 wg GPS. I tyle wychodziło.
                                    I to było powtarzalne w każdym wypadku. Dlatego po tych paru latach prób wychodzimy z hybryd. Zostaną tylko u tych u których przeważa miasto
                                    • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:42
                                      > I to było powtarzalne w każdym wypadku. Dlatego po tych paru latach prób
                                      > wychodzimy z hybryd.

                                      Ale dlaczego turbobenzyna (diesla to rozumiem)? Przecież spali pi razy drzwi tyle samo.
                                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:58
                                        Zawsze wiekszy zbiornik niż w hybrydzie i wiekszy zasieg. Spali oczywiście tyle samo.
                                        Ostatnio ceed nas pozytywnie zaskoczył w testach pod kątem spalania. Nowe kombi, co prawda obniżyli moc 1.5 do 140 KM ale zużycie paliwa bardzo ok (w trasie ok 7-8 max - autostrada) i zasieg 600 spokojnie.
                    • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:39
                      > No to inaczej zapytam- skad przy 140 silnik elektryczny czerpie energię? Z kosmosu?

                      W kwestii formalnej: całą energię czerpiemy z kosmosu.

                      Mamy do dyspozycji, jak wiadomo, następujące źródła:
                      - bezpośrednio ze Słońca - czyli wiatraki, fotowoltaika
                      - pośrednio ze Słońca - energia słoneczna zmagazynowana w paliwach kopalnych
                      - radioaktywność - energia ciężkich jąder wytworzonych w wybuchach supernowych
                      - pływy morskie - energia grawitacji Księżyca

                      Dopiero ewentualna fuzja termojądrowa bedzie energią w 100% pochodzenia ziemskiego.
      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 15:27
        kanna13 napisał:

        > Ale to Ty musisz sobie na to odpowiedzieć co jest Ciebie ważniejsze czas czy ce
        > na paliwa.

        A to jasne... I pewnie gdybym sie spieszył, to by było.
        I tu nawet nie o cenę paliwa chodzi (choć warto chyba zdawać sobie sprawę z tego, że "hybryda nie nadaje sie na autostradę" nie do końca jest prawdą.... a taka jest obiegowa opinia) tylko o wygodę jazdy.
        Nikt mnie na dupie nie siedział na prawym, nikt nie sapał, że zewalniam bo auta przede mną i nie przeskoczę, też musze czekać az zjada i bedzie wolne miejsce.
        Mniej szarpania.

        Takie co chwile rozpedzanie sie i zwalnianie na dluzsza mete wcale nie jest fajne.

        Na naszych autostradach najbardziej mi brak płynności jazdy.
        Jakoś na zachodzie taka szybsza jazda jest jednocześnie spokojniejsza (niż u nas).

        Ale moze ludzie bardziej kumate. Jak jest spory ruch, to wszyscy jada wolniej, jak jest luzniej to mozna szybciej... u nas jest duza grupa zapierdalaczy bez wzgledu na warunki.

        Co ciekawostka, tylko dwa auta mnie wyprzedzily jadac sporo powyzej 150... a tak to te 145/150 to byla norma maks a wiekszosc wolniej i trzeba co chwile zwalniac, majac tych szybkich tuz za soba... a potem zostaja w tyle.

        > Uturbiomny benzynowiec przy 140-150 spala o 3 litry więcej.

        Od?

        > Wazystko zależy od
        > tego jak lubisz jeżdzić.

        Płynnie. Szybko też.... ale przed wszystkim płynnie. Można jechać 80 jak debil i 150 spokojnie.

        • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:07
          Napisałeś o spalaniu spowrotem przy 145 na tempomacie z dwóch odcinków łącznie 5,9 l/100.
          No to napisałem, że przy takiej prędkości, ale nie używając tempomatu, 150 konne uturbione tsi spala 8-9 l/100.
          Gdy jazda szarpana 150-100-150-100 to wyłączam adaptacyjny tempomat i używam biegów, mocne gazu by zwiększyć dynamikę jazdy oraz oczywiście hamulca.
          A to powoduje, że obroty nie są poniżej 2 tys. tylko w zakresie 3-4 tys. cały czas
          Z jednej strony nie dojeżdzam nikomu do zderzaka ale z drugiej strony jak widzę możliwość przyspieszenie to robię to zdecydowanie.
          . A wtedy spalanie rośnie.
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:12
            kanna13 napisał:

            > Napisałeś o spalaniu spowrotem przy 145 na tempomacie z dwóch odcinków łącznie
            > 5,9 l/100.
            > No to napisałem, że przy takiej prędkości, ale nie używając tempomatu, 150 konn
            > e uturbione tsi spala 8-9 l/100.

            NIemozliwe, przeciez hybryda musi wiecej. Wszyscy tak mowia, ze bateria to juz potem tylko balast.

            > Gdy jazda szarpana 150-100-150-100 to wyłączam adaptacyjny tempomat i używam bi
            > egów, mocne gazu by zwiększyć dynamikę jazdy oraz oczywiście hamulca.
            > A to powoduje, że obroty nie są poniżej 2 tys. tylko w zakresie 3-4 tys. cały c
            > zas

            No to tu podobnie, tylko nie ma biegow.... Ale obroty 1500 sie nie zdarzaly

            > Z jednej strony nie dojeżdzam nikomu do zderzaka ale z drugiej strony jak widzę
            > możliwość przyspieszenie to robię to zdecydowanie.
            > . A wtedy spalanie rośnie.

            Mysle, ze gdybym mogl jechac rowno te 140/150 to spalanie byloby ciut nizsze.
            Wiecej jednak spala sie paliwa przy rozpedzaniu ponownym, niz odzyszkuje pradu przy hamowaniu.
            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:24
              To ustaw kiedys 150 na tempomacie nie z góry i nagraj spalanie. Będzie 8-9
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 16:31
                U mnie spalanie chwilowe pokazuje sie generalnie dziwnie (nadal sie nie przyzwyczailem).
                Bo przy rozperdzaniu zawsze pokazuje, ze wiecej niz 10l/100km a na 10 l konczy sie skala wskaznika.

                Ale jak kiedys trafi mi sie pusta i plaska droga to na pewno sprawdze.
                Niestety A4 srednio sie do tego nadaje. Raz, ze malo płaskich kawalkow (w sumie to chyba zawsze jest min troche z gory albo troche pod gore), a dwa, ze ruch...

                W kazdym razie patrzac na wykres spalania chwilowego, to mi wychodzilo, ze srednia bedzie 15l/ 100km i to minimum 😂🤦‍♂️
            • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 20:50
              galtomone napisał:

              >
              > NIemozliwe, przeciez hybryda musi wiecej. Wszyscy tak mowia, ze bateria to juz
              > potem tylko balast.
              >

              Nie wiem nie zamierzam mieć toyoty :-) choć jakby VW miał taką technologię pod maską to bym się nie zastanawiał zawsze to przecież parę złotych oszczędności na eksploatacji.Teraz jeżdze głownie w mieście albo krótkie trasy krajówkami.

              > Mysle, ze gdybym mogl jechac rowno te 140/150 to spalanie byloby ciut nizsze.
              > Wiecej jednak spala sie paliwa przy rozpedzaniu ponownym, niz odzyszkuje pradu
              > przy hamowaniu.

              U mnie też pewnie by wyszło mniej choć nie sądzę bo spokojna jazda krajówkami zgodna z ograniczeniami to trudno zejść ponizej 6
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 09:13
                Wychodzi na to, że wbrew wioskowym opiniom o hybrydach, da sie tym i po autostradzie spokojnie jechać i nie palić dodatkowych litrów benzyny (ponad miare) tylko dlatego, ze ma sie jeszcze akumulator trakcyjny na pokładzie.

                Ale powiem szczerze, nim zaczałem czytać jak to działa, to też mi sie wydawało, że na autostradzie to bateria w 3 km sie robi pusta i juz tylko kg złomu sie wiezie i pali wiecej niż inne auta benzynowe.

                Okazuje sie (i praktyka to potwierdza), że nie.
                • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 11:26
                  Jakoś mi się przypomniał post pod prawie tym samym tytułem z linkedin z września.
                  Że elektryki nadają się na autostrady co autor niby udowodnił.. potem się okazało że jechal na urlop do Włoch autostradami z tempomatem na 100 :) bo inni użytkownicy tego samego modelu napisali ze podawane przez niego zuzycie prądu byłoby możliwe tylko przy takiej jeździe.. A on na to że na urlop nie ma sensu się śpieszyć:)
                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 12:52
                    Nie bardzo widzę związek.
                    Przecież nigdzie nie używam podobnego argumentu.
                    Zaś z jazdy znacznie ponad 100 jasno wynika, że się da, nie ma problemu, nie musiałem tankować po drodze z Wrocka, auto nie paliło więcej niż podobne nie hybrydowe.

                    Ba, z tego co tu koledzy pisali wynika, że nadal troszkę mniej. Ale nawet jeśli tyle samo, to znaczy, że hybryda na autostradę od czasu do czasu jest spoko i stając przed wyborem benzynowe czy hybryda nie ma się co bać, że jazda po autostradzie będzie duuuzo droższa i gorsza niż w Nie hybrydzie
                    • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 13:25
                      Pasuje Ci hybryda i udowodniłeś, że na autostrady się nadaje. Brawo.
                      Choć czasami wydaje mi się, być może mylnie, że trochę na siłę :-) próbujesz sie utwierdzić, że słusznien postąpiłeś kupując hybrydę.

                      Ale nie traktuj tego jak jakiś docinek bo mam tak samo kupiłem t-roc'a i codziennie od troche ponad roku patrząc na moją wersje R-line utwierdzam się, że to był dobry wybór :-)
                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 14:21
                        Nie tylko Tobie się wydaje.
                        Zresztą umacnianie siebie w dobrze dokonanym wyborze to całkiem naturalny proces dobrze robiący na samopoczucie :)
                        Ja wiem np że hybrydy Toyoty na trasy się dla mnie nie nadają więc żadnej nie kupię. Ale jakby zona zechciała nagle (wątpię ale kobieta zmienna jest) to też będę sam siebie wtedy przekonywał ze to ma sens :)
                        • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 14:28
                          trypel napisał:

                          > dobrze robiący na samopoczucie :)

                          A samopoczucie, jak powszechnie wiadomo, jest najważniejsze i tym optymistycznym akcentem można zacząć jakże ładne i pogodne niedzielne popołudnie. Idę popatrzeć na t-roc'a.
                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 18:17
                            A tak przy okazji jak moja żona uważa vw za nudy do wyrzygania to t-roca brałaby jak Reksio szynkę
                          • jeepwdyzlu Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 18:45
                            wiem np że hybrydy Toyoty na trasy się dla mnie nie nadają więc żadnej nie kupię
                            -----
                            Kompletna brednia. Piszą tak niedouczoni którzy nawet się nie zainteresuką jak działa hybryda toyoty. A to niewiarygodnie pięknie zaprojektowany i wykonany układ, oszczędny ZAWSZE, nie tylko w mieście. Co najmniej od kilku.lat hybrydy toyoty sa zajebiste na trasach. Szybkie, ciche, wygodne, z momentem jak w dieslu - bajeczne także w górach. Nadswyczajność tego ukladu polega na tym, że akumulator się nie wyczerpuje, tam są DWA silniko generatory i owszem keden z nich napędza koła (lub ładuje) a drugi, mniejszy -uruchania silnik spalinowy, steruje ukladem.planetranym i też ładuje akumulator trakcyjny. W efekcie aku jest stale podładowywane nawet w czasie szybkiej jazdy, więc przyciśnięcie np ze 150 do 170 - zawsze masz moment i siłę. Czy setkmai kilometrów pod góre no z Werony na Brennero. Zawsze masz moc. Toyota to wysterowała perfekcyjnie. 20 lat doświadczeń. Koreańczycy sa przy niej jak ślepcy we mgle. Moja rada - ktos kto nie jechała hybrydową toyota - weźcie soboe auto na próbna jazdę i pojedźcie na autostradę. Będziecie zaskoczeni. Piszę jako wieloletni użytkownik lexusów, czyli toyot.
                            Moim zdaniem nie istnieje w motoryzacji lepszy napęd niż aktualny HEV toyoty.
                            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 18:54
                              Napisz coś jeszcze o zasięgu tej hybrydy przy tych 160-170
                              Kompletny bezsens w trasie.
                              W takim highlanderze to 350 km od tankowania do tankowania
                              • jeepwdyzlu Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 19:02
                                Napisz coś jeszcze o zasięgu tej hybrydy przy tych 160-170
                                ---
                                A gdzie sie da uzyskać taką srednią? Bo nie we współczesnej Europie... Ostatnio grzałem z Monachium do Berlina - miejscami nawet 200 - a średnia mi wyszła 118
                                • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 19:08
                                  Ty napisales o przyspieszaniu do 160-170
                                  Highlander przy 140 bierze ponad 12 l. 350 km I przestaje pokazywać zasieg.
                                  Właśnie przez małe zbiorniki plus duże spalanie rezygnujemy z hybryd.
                                  Moja phev z dieslem też jest beznadziejny. Przy 130 mam szanse na 600 km zasięgu i koniec. Przy 140 max 500
                                  • jeepwdyzlu Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 19:16
                                    Ja napisałrm że jak POTEZEBUJĘ te 170 to od 150 idzie jak burza. A nie ze jezdze 170. Twoje pytanie o spalanie z duoy wzięte. Jak przyspieszasz to sie nie pytasz o spalanie bo robisz manewr np wyprzedzanie. Kolejny kurwa mbecyl co nie umie czytac wiec sie przypierdala do kwestii nieistotnej. Nie jednak stad spierdalam za dużo tu ludzi specjalnej troski...
                                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 19:21
                                      To faktycznie lepiej spierdalaj
                        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 15:11
                          trypel napisał:

                          > Ja wiem np że hybrydy Toyoty na trasy się dla mnie nie nadają więc żadnej nie k
                          > upię.

                          Podobnie jak benzynowego Opla, Renault czy innych takich zwykłych aut dla Kowalskiego z rodziną.

                          Ale jeśli ktoś takie auta rozważa a hybrydy z powodu "Bo to na autostradzie już jest do dupy" nie brał pod uwagę, to jak najbardziej może.
                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 15:34
                            Benzynowe biorę pod uwagę. Po bmw. Ale hybrydy mają jeszcze w trasie jeden problem więc raczej i tak odpadną w przedbiegach
                            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 07:36
                              trypel napisał:

                              > Benzynowe biorę pod uwagę. Po bmw. Ale hybrydy mają jeszcze w trasie jeden prob
                              > lem więc raczej i tak odpadną w przedbiegach
                              >

                              Nigdzie nie przekonuje Cie do zakupu.
                              Po prostu stwierdzam, że obiegowa opinia o bardzo wysokim spalaniu na autostradzie i tym, że układ hybrydowy to tylko balast to mit.
                              • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:00
                                galtomone napisał:

                                > Po prostu stwierdzam, że obiegowa opinia o bardzo wysokim spalaniu na autostradzie i tym, że układ hybrydowy to tylko balast to mit.

                                Hybrydy mogą kojarzyć się z Chimerami czyli jakiś związek z mitologią może być :)
                                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:32
                                  tbernard napisał:

                                  > galtomone napisał:
                                  >
                                  > > Po prostu stwierdzam, że obiegowa opinia o bardzo wysokim spalaniu na aut
                                  > ostradzie i tym, że układ hybrydowy to tylko balast to mit.
                                  >
                                  > Hybrydy mogą kojarzyć się z Chimerami czyli jakiś związek z mitologią może być
                                  > :)


                                  To dlatego ludzie mówią o swoich LS450h per - to potwór.
                      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 20.10.24, 15:09
                        kanna13 napisał:

                        > Pasuje Ci hybryda i udowodniłeś, że na autostrady się nadaje. Brawo.
                        > Choć czasami wydaje mi się, być może mylnie, że trochę na siłę :-) próbujesz si
                        > e utwierdzić, że słusznien postąpiłeś kupując hybrydę.
                        >
                        > Ale nie traktuj tego jak jakiś docinek bo mam tak samo kupiłem t-roc'a i codzie
                        > nnie od troche ponad roku patrząc na moją wersje R-line utwierdzam się, że to b
                        > ył dobry wybór :-)

                        Każdy kupuje co mu pasuje. Ważne, żeby po zakupie nadal pasowało.

                        Ja natomiast chciałem wiedzieć ile to to faktycznie pali przy takiej normalnej, szybszej jeździe.

                        Większość ludzi uważa (taki troche urban legend), że HEV na autostradzie pali więcej niż benzynowy odpowiednik. Ja też tak długo sądziłem nie do końca rozumiejąc jak działa układ hybrydowy Toyoty.

                        Okazuje się, ze to prawda księdza Tischnera czyli gówno prawda.

                        Zatem gdyby ktoś sie zastanawiał jaką benzyne kupić (jako "domowe" auto) a z powodu częstszych jazd autostradą (bo pewnie, ze jak bardzo często i głównie, to diesel lepszy) bał się hybrydy to raczej nie musi, bo gorzej nie będzie.
                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:47
                  > tylko dlatego, ze ma sie jeszcze akumulator trakcyjny na pokładzie.

                  Kurde, przecież akumulator w tradycyjnej hybrydzie waży tyle, co zapakowana duża walizka.
    • wislok1 Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 17:36
      Mialem Toyote Auris Hybrid i na autostradach wiecej spalala niz teraz Megane....

      Za to w terenie zabudowanym spalala znacznie mniej niz Megane

      Na autostradach silnk zre tylko benzyne.............

      Po za tym po przekroczeniu predkosci 140 w hybrydzie spalanie gwaltowanie wzrastalo
      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 17:41
        wislok1 napisał:

        > Mialem Toyote Auris Hybrid i na autostradach wiecej spalala niz teraz Megane...
        > .
        >
        > Za to w terenie zabudowanym spalala znacznie mniej niz Megane

        Nie wiem, nie miałem.
        Poprzednie benzynówki w obu wypadakach paliły wiecej, ale to od 20 lat starsze ayta byly...

        > Na autostradach silnk zre tylko benzyne.............

        To nie jest prawda.

        Prad jest i produkowany i zużywany. Ale silnik spalinowy pracuje non stop wiec spalanie oczywiscie rosnie w stosunku do tras, ktore sie przejezdza w 50-60% tylko w trybie EV.

        > Po za tym po przekroczeniu predkosci 140 w hybrydzie spalanie gwaltowanie wzras
        > talo

        No,to sie zgadza. U mnie też wzrosło gwałtownie, prawie x2.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 07:57
          Robienie prądu z benzyny, żeby go potem zużyć na jazdę to mocno dyskusyjny obieg energetyczny.
          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 08:22
            Właśnie to probuje zrozumieć ale jak widać toyota wymyśliła jakieś perpetuum mobile
            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 08:53
              trypel napisał:

              > Właśnie to probuje zrozumieć ale jak widać toyota wymyśliła jakieś perpetuum mo
              > bile
              >

              Byłoby fajnie... ale jednak tankować trzeba.

              Po prostu korzystasz z tego, z czego w innym wypadku byś nie skorzystał - hamowanie rekuperacyjne (wystarczy zdjąć nogę z gazu) czy pracujący silnik benzynowy kiedy nie potrzeba 100% przy danej prędkości/obrotach... Normalnie poszłoby w rurę, tu produkuje trochę prądu... który potem wspomaga silnik benzynowy oszczędzając ciut paliwa.

              Efekt jest taki, że benzynowe 1.5/1.6/1.8 w mieście pali dużo więcej a na trasie tyle samo/ciut więcej.

              Na koniec dnia ze spalania i serwisowania jest zysk.
              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 08:57
                Jednostajna jazda oznacza ze nie ma ani zdejmowania nogi z gazu ani żadnego iścia w rurę. Właśnie cały czas chodzi o to ze przy jednostajnej jeździe NIC nie ładuje akumulatora
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:07
                  A przynajmniej nie powinno to nic dawać.
                • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:23
                  trypel napisał:

                  > Jednostajna jazda oznacza ze nie ma ani zdejmowania nogi z gazu ani żadnego iśc
                  > ia w rurę. Właśnie cały czas chodzi o to ze przy jednostajnej jeździe NIC nie ładuje akumulatora

                  Też tak myślałem ale galtom pisze, że zgłębił nieco temat i przy jednostajnej jeździe komputer stara się aby akumulator naprzemiennie ładował się i potem energię oddawał odciążając silnik spalinowy. Zauważ, że nawet przy jednostajnej jeździe nie ma warunków laboratoryjnych i czasem opory aerodynamiczne są większe czasem mniejsze, bo to zależy od chwilowej siły i kierunku wiatru i nie wykluczone, że komputer stara się optymalizować fazy kiedy ładować a kiedy wspomagać prądem zmagazynowanym.
                  Ale nawet przyjmując, że jest jak piszesz, czyli akumulatory na autostradzie doładują się na maksa i dalej już jest tylko wożenie dodatkowych akumulatorów, które to rzekomo są powodem większego spalania hybrydy w takiej trasie. Otóż przy prędkościach autostradowych głównym czynnikiem powodującym wzrost spalania to wspomniane opory powietrza (przypominam, że mowa o jeździe z jednostajną prędkością bez przyśpieszeń). Większy nacisk opon na podłoże w zasadzie nie odgrywa znaczącej roli, gdyż zapewne konstruktor na taką okoliczność wskazuje jakie powinno być prawidłowe ciśnienie w oponach aby ten czynnik był pomijalny. Ponadto nie ma co przesadzać z tym dodatkowym obciążeniem. Mowa przecież o HEV a nie PHEV lub EV.
                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:31
                    tbernard napisał:

                    > trypel napisał:
                    >
                    > > Jednostajna jazda oznacza ze nie ma ani zdejmowania nogi z gazu ani żadne
                    > go iśc
                    > > ia w rurę. Właśnie cały czas chodzi o to ze przy jednostajnej jeździe NIC
                    > nie ładuje akumulatora
                    >
                    > Też tak myślałem ale galtom pisze, że zgłębił nieco temat i przy jednostajnej j
                    > eździe komputer stara się aby akumulator naprzemiennie ładował się i potem ener
                    > gię oddawał odciążając silnik spalinowy.

                    Tak jest i wynika to z układu sterowania i fizycznej budowy całości.

                    Silnik spalinowy jest zawsze spięty z MG1 (które albo go uruchamia albo - gdy silnik spalinowy pracuje generuje prąd lub obraca się z zerowym obciążeniem - nie oddaje/nie generuje prądu) a MG2 przekazuje moc (swoją i silnika spalinowego) na koła.

                    Jak ściągasz nogę z gazu to MG2 zmienia się w generator. Jak w tym czasie silnik spalinowy działa (bo np. się rozgrzewa albo poziom prądu w aku jest za niski) to MG1 też generuje prąd.

                    Na autostradzie działa i MG2 (napędza koła) i silnik spalinowy (napędza koła przez MG2 i kiedy można/potrzeba napędza MG1 by generował prąd do aku, który potem jest wykorzystany przez MG2).

                    A wszystko, czyli zmiany co idzie gdzie, prędkości obrotowe poszczególnych elementów - tu mamy to eCVT czyli planetarną przekładnię rozdziału mocy i jaki tryb jest w danej chwili realizowany w trybie rzeczywistym dzięki elektronice.

                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:47
                    Ja bym to nawet przyjął na wiarę ale moj pech polega na tym że jezdzilem takimi corollami również po autostradzie i wiem ile wtedy pala.
                    :)
                    • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:54
                      To nie kwestia wiary, tylko faktów. Tak to jest spięte, więc tak musi działać.

                      Spalanie masz jasno pokazane.
                      Benzynowe auto o podobnej masie i mocy będzie spalać tyle samo lub więcej. Na pewno nie mniej.

                      A że służbowe Corolle palą dużo? No palą, bo muszą.
                      Wspominana kumpela na jednym baku nie dojeżdża z Kato do Wawy... Tankuje, bo przed Wawą pali się rezerwa.

                      Wolała zatem Skodę, bo Skody nie musiała tankować.... Ale przyznaje, że Skoda przy takiej samej jeździe paliła więcej... tylko miała większy bak o jakieś 20 litrów...

                      A które benzynowe auto przy prędkościach 160 - 180 i jeździe on/off będzie palić mało/mniej?
                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:59
                        galtomone napisał:

                        > To nie kwestia wiary, tylko faktów. Tak to jest spięte, więc tak musi działać.
                        >

                        No właśnie, każdy kto uważał na fizyce w szkole podstawowej w perpetuum-mobile nie chce za bardzo wierzyć. Kiedyś pisał tu u nas jakiś kolega, który tą hybrydę miał w małym palcu, ale palcu technicznym, a nie humanistycznym.
                        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:09
                          duze_a_male_d_duze_m napisał:

                          > galtomone napisał:
                          >
                          > > To nie kwestia wiary, tylko faktów. Tak to jest spięte, więc tak musi dzi
                          > ałać.
                          > >
                          >
                          > No właśnie, każdy kto uważał na fizyce w szkole podstawowej w perpetuum-mobile
                          > nie chce za bardzo wierzyć. Kiedyś pisał tu u nas jakiś kolega, który tą hybryd
                          > ę miał w małym palcu, ale palcu technicznym, a nie humanistycznym.

                          Ale gdzie ty tu masz perpetuum-mobile?

                          6l/100km to raczej nie jest produkowanie energii z powietrza...
                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:03
                        Ja cały czas mowie o jednostajne jeździe 140. Przez jednostajna jazdę rozumiem dokladnie to co pisze - jednostajna.
                        A nie co niektórzy uważają za jazdę 140 czyli zwykle mniej ale od czasu do czasu 140
                        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:11
                          No i co z tą jednostają jazdą 140?

                          I jak długo... 100 m, 1 km, 100 km.

                          W piątek tak usiłowałem, ale sie nie dało. Odcinki jazdy ze stałą prędkością to raczej należałoby liczyć nie w metrach tylko w dziesiątkach sekund.

                          Najdłuższe były te w oczekiwaniu na lewym pasie aż ktoś skończy wyprzedzać i znów mocno na gaz, żeby się na chwilę rozpędzić.
                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:24
                            Z ta jednostajna jazda jest tyle że ladowanie aku podczas takiej jazdy byłoby strata energii :)
                            A ja już pisałem ze rano do pracy jadę cały czas na tempomacie. Na 450km może 50 km bez
                        • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 11:02
                          > Ja cały czas mowie o jednostajne jeździe 140. Przez jednostajna jazdę rozumiem
                          > dokladnie to co pisze - jednostajna.

                          Rozważanie jednostajnego poruszania się ze stałą prędkością ma sens może w kosmosie, ale nie na A4 Katowice - Wrocław, czy ogólnie na jakiejkolwiek dłuższej trasie. Masz zmienne ukszałtowanie terernu (Góra Św. Anny na A4), zmienne warunki atmosferyczne itd.
                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 11:37
                            Akurat z A4 masz racje. Ale już z S8 racji nie masz bo jest to jak najbardziej realne. Tak jak jazda za Wiedniem S6. To są trasy o stosunkowo małym ruchu gdzie wrzucasz (zwłaszcza noca) tempomat I jedziesz równo 100% czasu.
                            Z drugiej strony masz hybrydowy ideal czyli trasę 8 z wroclawia w dół. Tam to ja się jeszcze sporo naładować potrafię ale tam jednostajnie to sobie można 500 m przejechać
                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 09:23
                  trypel napisał:

                  > Jednostajna jazda oznacza ze nie ma ani zdejmowania nogi z gazu ani żadnego iśc
                  > ia w rurę. Właśnie cały czas chodzi o to ze przy jednostajnej jeździe NIC nie ł
                  > aduje akumulatora

                  No a jednak ładuje...

                  Taka magia komputera sterującego tym układem i dwoma silnikami elektrycznymi.

                  Po prostu jadąc ze stałą prędkością X, która jest mniejsza niż maksymalna zwykle nie potrzebujesz całej generowanej w danej chwili mocy układu na jej podtrzymanie (potrzebujesz np. jadąc pod górę). A że silnik elektryczny i tak się kręci, to wystarczy, że komputer przestanie mu dawać prąd z akumulatora... i do razu jest jego produkcja.

                  MG1 - które jest rozrusznikiem/generatorem zawsze się kręci z silnikiem spalinowym. Tylko w jeździe EV (napęd z MG2) kręci sie bez obciążenia w przeciwną stronę i tu nie generuje/zużywa prądu.

                  Ale zawsze i w każdych warunkach napęd do kół idzie przez silnik elektryczny MG2.

                  A że jest MG1 i przekładania rozdziału mocy - to można sterować trybami pracy i tym co oraz w którą stronę i w jakim zakresie się obraca w dowolnym zakresie. Stąd i ładowanie aku przy jeździe ze stałą prędkością jest możliwe i realizowane.

                  I po chwili cykl się odwraca... Na autostradzie, przy stałej jeździe bateria ładuje się do swoich operacyjnych maks., czyli 80% i rozładowuje o jedną kreskę... i znów ładuje.

                  W układach, gdzie silnik elektryczny nie jest na stałe spięty ze spalinowym działa to inaczej.

                  W Toyocie hybryda może działać i jak hybryda szeregowa i jak hybryda równoległa, stąd więcej trybów i możliwości działania całego układu.

                  To jest naprawdę genialna mechanika zrealizowana w zajebiście "prosty" sposób. Silnik spalinowy + dwa silniki (w AWDi - 3 silniki, bo jeszcze tylna oś ma swój osobny - u Hyundaia jest nadal stary, dobry, ciężki wał, który idzie do tylnej osi) elektryczne które mogą działać razem i osobno. KUDOS!!!

                  Jedyny tryb niedostępny do działania dla tego układu to jazda tylko z wykorzystaniem silnika spalinowego, bez żadnego udziału silnika elektrycznego. Takie opcje są chyba z tego co pamiętam u Hondy.


            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 10:52
              > Właśnie to probuje zrozumieć ale jak widać toyota wymyśliła jakieś perpetuum mobile

              Nie perpetuum mobile, tylko silnik spalinowy rzadko pracuje w optymalnym zakresie swoich obrotów. I np. czasami może opłacać się go podkręcić trochę wyżej niż obroty wymagane przy danej prędkości (a bezstopniowa nie-skrzynia w HSD to umożliwia) po to, by chodził właśnie w optymalnym zakresie (albo inaczej: generował najlepszy stosunek mocy do spalonej benzyny) i nadmiarową energię zmagazynować w akumulatorze.
              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 11:44
                To nowe Toyoty już nie pracują w cyklu atkinsona?
                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 11:47
                  Chyba pracują, ale co to ma do rzeczy?
                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 11:57
                    To że wtedy najbardziej efektywnie oznacza pod niskim obciążeniem. Więc większe obciążenie żeby podładować aku nie miałoby sensu
                    • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 12:14
                      > To że wtedy najbardziej efektywnie oznacza pod niskim obciążeniem.
                      > Więc większe obciążenie żeby podładować aku nie miałoby sensu

                      Może ja się nie znam, ale masz w hybrydach Toyoty zamiast obrotomierza taki wskaźnik podzielony na 3 pola: Charge, Eco i Power. Zgodnie z odczytami z Hybrid Assistanta największa wydajność (BSFC) osiągana jest pod obciążeniem (czyli np. podczas podjazdu pod górkę) gdy strzałka wskaźnika jest na granicy pól Eco i Power.
                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 12:56
                        Może obydwaj się nie znamy :)
                        Normalnie brakuje mi cranmera. On potrafił skomplikowane rzeczy wytłumaczyć dobrze
                        • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 13:36
                          Mnie to wygląda, że sumaryczna sprawność prądnicy przy ładowaniu akumulatora
                          a potem pracy silnika elektrycznego jest większa niż sprawność samego silnika spalinowego i dlatego opłaca się cześć mocy silnika spalinowego przekierować do ładowania akumulatora by potem silnikiem elekyrycznycm wspomagać jazdę zamiast całość tylko na koła napędowe.

                          Stąd też, niejako podzielenia jednostki paliwa na silnik spalinowy i układ prądnica-akumulator-silnik elektryczny jest korzystniejsze.
                          • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 14:09
                            Sprawność w szeregu chcesz dodawać?!
                            • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 14:32
                              duze_a_male_d_duze_m napisał:

                              > Sprawność w szeregu chcesz dodawać?!
                              >
                              No fakt :-) może tak nie do końca wprost.

                              Ale jeśli dwa samochody o podobnych gabarytach, masach, powierzchniach czołowych jadą tak samo ale jeden z nich (hybryda) zużywa mniej paliwa niż drugi (tylko spalinowy) to z czegoś to musi wynikać.
                              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 14:40
                                Tylko wcale nie zużywa mniej :) stąd fizyka jednak się spina
                                • kanna13 Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 14:53
                                  trypel napisał:

                                  > Tylko wcale nie zużywa mniej :) stąd fizyka jednak się spina
                                  >
                                  Niektórzy twierdzą inaczej :) stąd moje, może skazane z góry na niepowodzenie, rozważania.

                                  No bo tylko mi spawność całego ukłądu przychodzi do głowy no chyba że:
                                  1. toyota robi takie zajebiste silniki spalinowe
                                  2. rekuperacja i odzyskiwanie energii tyle daje
                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 14:58
                                    2. Rekuperacja jest tam genialna i jazda po mieście albo pp drogach lokalnych wychodzi fantastycznie. A jeszcze jak są górki to w ogóle cuda. Ale na prostej równej autostradzie już cudów nie ma
                                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 15:36
                                    Toyota zrobiła zajebisty system hybrydowy, sam silnik zapewne potrafi w optymalnym, wąskim zakresie mieć wybitną wydajność (a dzięki sprytnej pomocy silnika elektrycznego może pracować w tym zakresie). Auto z dokładnie z tym silnikiem spalałoby zapewne więcej, bo częściej musiałby pracować poza tym wąskim zakresem (mimo, że cały pojazd byłby lżejszy). Do tego bezdyskusyjny odzysk energii hamowania. Jak kiedyś naprawdę pogoniłem mojego nx'a pod wiatr, w deszczu, z prędkością autostradową, to spalił 12,5l/100km. W sumie przy przelotach wokół 140km/h spalał też niemało, ok.10l.
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 08:47
            duze_a_male_d_duze_m napisał:

            > Robienie prądu z benzyny, żeby go potem zużyć na jazdę to mocno dyskusyjny obie
            > g energetyczny.
            >

            Teoretycznie tak, ale...

            Taka jest zbudowany ten układ i inaczej sie fizycznie nie da.

            Troche inaczej działa hybryda u Hondy, gdzie układ elektryczny ma swoje osobne sprzęgło i może nie działać czy w KIA/Hyundai (i chyba kilku innych konstrukcacj) gdzie elektryka i spalinowy spina w całość skrzynia biegów.

            Ale...

            Jak się popatrzy na wyniki średniego spalania innych konstrukcji to albo nie są lepsze albo w większości wypadków gorsze w tym zakresie.

            Więc jasnym jest, że mniej się z ten benzyny uzyska prądu... ale z drugiej strony skoro i tak sie ją spala, to to co poszłoby w rurę wydechową jako spaliny i ciepło da się odzyskać w postaci prądu.

            Tu działa filozofia... ziarnko do ziarnka, uzbiera się miarka.... I z praktyki na razie prawie 15kkm wydaje się, że to po prostu działa.

            A do tego warto pamiętać, że alternatywne rozwiązania hybrydowe są zdecydowanie bardziej skomplikowane, mają więcej elementów które albo mogą się zepsuć (mniejsze prawdopodobieństwo, ale jest) albo będą wymagać czynności serwisowych.
            Sprzęgła się przecież zużywają, po to w końcu są.
            Czy choćby wymiany pasków (a układ uruchamiania silnika spalinowego w Kii wygląda na mocno skomplikowany i ten wielki pasek gumowy wieczny nie jest....).
    • skitenis Re: Hybryda nie na autostradę? 19.10.24, 22:06
      Warszawa-Slask
      S8-A1-S1
      na dwie corolle hybrydowe, jazda jedna za drugą
      2021/2024 r
      122km/140km
      4,4l/4/4l na 100
    • galtomone Tu fajnie wyjaśnione różnice - Honda vs Toyota 21.10.24, 09:43




      I tu jest wskazany jeden scenariusz, którego Toyota nie jest wstanie realizować w swoim układzie.

      Nie da się jechać w trybie - silnik spalinowy tylko ładuje baterię a silnik elektryczny tylko napędza auto (silnik spalinowy nie może w czasie jazdy być tylko generatorem jak chyba np. w BMW i3).

      Kiedy działa silnik spalinowy to albo - tylko ładuje baterię (ale auto musi stać - bo tylko wtedy kręci się też MG1) albo jedzie kręci się MG2, kręci się MG1 - ale nie da się tu realizować trybu MG1 ładuje a MG2 (samym prądem) napędza.
    • galtomone Tu macie perpetum mobile 😂 21.10.24, 11:15
      www.chip.pl/2024/10/akumulator-elektryk-e-cat-ladowanie-w-trasie
      "Zanim elektryk wyposażony w system E-Cat ruszył w trasę, stan naładowania jego akumulatora wynosił 62,18 procent. Po zakończeniu testu pomiar wykazał 83 procent naładowania*
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 16:54
      galtomone napisał:

      >
      > tylko na prądzie 30% trasy
      >

      Tak, na prądzie, jasne. 70% na silniku spalinowym, ale nie 30% na prądzie. Jak toczę się z górki hybrydą toyoty to jadę na prądzie... Dobrze, że sanek nie produkują
      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 21.10.24, 18:34
        Mam ten sam marketingowe bełkot. Zrobię 850 km I mi pisze mercedes ze 150 na prądzie
        Bo każde wyłączenie silnika 100 m od skrzyżowania albo przy zjeździe z góry to wg niego jazda na prądzie:D
        • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 10:27
          > Bo każde wyłączenie silnika 100 m od skrzyżowania albo przy zjeździe z góry to wg niego jazda na prądzie:D

          No bo zobacz: silnik spalinowy wyłączony, prąd płynie i kółka się kręcą. A że płynie w drugą stronę - to przecież nieistotny detal.
          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 10:33
            Nie plynie u mnie. U mnie bez hamowania nie ma ładowania wtedy. Wtedy jest żeglowania:)
            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 10:37
              > Nie plynie u mnie. U mnie bez hamowania nie ma ładowania wtedy. Wtedy jest żeglowania:)

              Łeee, to bez sensu taka hybryda.
              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:22
                No wiem że bez sensu ;)
                No ok, jakby bagaznik był wiekszy i zbiornik paliwa miał 65 a nie 50 (efektywnie 43) to pewnie inaczej bym gadal
                A tak ja mam tam opcje do wybrania:
                - sport - spalinowy pracuje cały czas ale też dużo mocniej hamuje silnikiem i mocniej ładuje przy zdjęciu nogi z gazu (opłaca się np na osemce bo do boboszowa do Wrocławia potrafi podładować baterie nawet na 20 km zasięgu przy praktycznie minimalnej różnicy spalania)
                - batery level- teoretycznie celem jest utrzymanie i doładowanie baterii ale przy normalnej pracy spalinowej czyli jedzie na silniku, wyłącza po zdjęciu z gazu a jak ładuje przy hamowaniu to idzie to na zapas do baterii, w tej opcji na trasie z Włoch do domu potrafi prawie całą baterie doładować (tam jest też podopcja żeby w zabudowanym jechać na prądzie zaoszczędzonym wczesniej)
                - economy - jakąś masakra, nie chce jechać i wszystkiego zużywa mniej, nawet klimy
                - 100% na prądzie
                - comfort - jak normalna hybryda, czyli jak zdejmuje noge z gazu to gaśnie a jak wcisnę do oporu to mam i diesla i prąd. To używam w mieście najczęściej.
                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:37
                  > A tak ja mam tam opcje do wybrania:

                  Na moje doświadczenie i prostą logikę - im więcej masz trybów do wyboru, tym gorzej świadczy to o konstruktorach zespołu napędowego, bo sami do końca nie wiedzieli, co chcą osiągnąć. A żaden kierowca nie zoptymalizuje efektywności napędu hybrydowego lepiej niż działający w trybie rzeczywistym komputer z dobrze napisanym oprogramowaniem.

                  W mojej Toyocie mam dwa tryby: "normal" i "eco" (w nowszych wersjach HSD jest jeszcze "power"), które w praktyce... niczym się nie różnią. Jeżdżę cały czas na "eco", bo lubię, jak na desce świeci mi się dużo zielonych kontrolek, to mnie uspokaja ;-) A włączony tryb "eco" to zawsze jedna zielona kontrolka więcej.
                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:43
                    Może. Nie będę się upierał ze jest inaczej. Ale Ty np nie masz opcji która zaplanuje ze jadac z wroclawia do boboszowa auto będzie jechało na prądzie zawsze w zabudowanym.
                    Ja tam lubię dużo funkcji bo się nimi cały czas bawię (mnie to uspokaja)
                    A poza tym faktycznie na Power wszystko pracuje inaczej. I reakcja na gaz i układ kierowniczy i zawieszenie.
                    Wiec jak już to bym zostawił power, komfort i batery level bo w przypadku phev ma to sens (w długiej trasie dojeżdżasz do domu i masz prądu na dwa dni wokół komina)
                    Przed Wiedniem jest taki zjazd od Twojej strony ze auto potrafi z 5 kwh odłożyć na później.
                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:46
                      A i jeszcze co do ilości trybów- w vw miałem pare trybów jazdy - snieg, teren, autostrada itd. To akurat jest genialne i świadczy raczej dobrze o konstruktorach zespołu napędowego. Bo umieli tak pograć elektronika ze auto w poszczególnych trybach zachowywało się zupełnie inaczej
                      Tak jak trzeba w danej sytuacji
                      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:56
                        > A i jeszcze co do ilości trybów- w vw miałem pare trybów jazdy - snieg, teren,
                        > autostrada itd.

                        Patrz odpowiedź niżej: mówię jedynie o trybach optymalizujących pracę zespołu hybrydowego pod kątem efektywności. Tryby zmieniające charakterystykę napędu na różnych nawierzchniach to zupełnie co innego.
                    • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:55
                      > Może. Nie będę się upierał ze jest inaczej. Ale Ty np nie masz opcji która
                      > zaplanuje ze jadac z wroclawia do boboszowa auto będzie jechało na prądzie
                      > zawsze w zabudowanym.

                      Ale ja właściwie nie potrzebuję takiego trybu. Przeważnie jest tak, że jeszcze przed zabudowanym jest ograniczenie do 70, wtedy zdejmuję nogę z gazu i wjeżdżając w zabudowany mam już przeważnie przepisowe 50 lub nieco ponad i tak się turlam przez całą wioskę w trybie elektrycznym. No chyba, że jest akurat jakiś podjazd pod górkę, tego nie przeskoczę, bo w Yarisce tryb czysto elektryczny ma ograniczenia mocy i prędkości.

                      > A poza tym faktycznie na Power wszystko pracuje inaczej. I reakcja na gaz
                      > i układ kierowniczy i zawieszenie.

                      Ale ja mówiłem tylko o napędzie. Faktycznie tryby typu "power" mają sens jeśli zmieniają charakterystykę zespołów czysto (lub głównie) mechanicznych jak układ kierowniczy czy zawieszenie.

                      > Przed Wiedniem jest taki zjazd od Twojej strony ze auto potrafi z 5 kwh
                      > odłożyć na później.

                      Yo, man, tylko że Yariska ma pojemność baterii trakcyjnej około... 1kWh ;-)
                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 11:59
                        No to może właśnie w PHEV te więcej funkcji ma sens bo jest więcej możliwości
                        Choćby taka drobnostka, w firmie naladuje się do pełna (bo są solary i za free), jakbym nie wlaczyl batery level to te 10 kwh straciłbym na powrocie na autostradzie na 35 km. A jak dowiozę je do domu to potem przez tydzień jeżdżę wokół komina nawet nie odpalając silnika. W normalnej hybrydzie oczywiście sensu by to nie miało
                        • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:09
                          > No to może właśnie w PHEV te więcej funkcji ma sens bo jest więcej możliwości

                          Może faktycznie w plug-inie ma to większy sens. Muszę pogadać o tym przy okazji z moim szefem, on ma B-klasę PHEV.
                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:21
                            No to on ma już chyba 15 kwh w mniejszym aucie i pewnie koło 60 zasięgu na prądzie.
                            Ciekawe bo jak się ma gdzie ładować to w sumie ma codzień może na prądzie jeździć tylko.
                            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:28
                              > Ciekawe bo jak się ma gdzie ładować to w sumie ma codzień może na prądzie
                              > jeździć tylko.

                              Tak właśnie robi. Ładuje w pracy (do niedawna za darmo, obecnie już płatne, ale jakieś grosze) i jeździe tam i nazad tzn. z pracy do domu i z domu do pracy wyłącznie na prądzie.
                              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:33
                                I to moim zdaniem może być przyszłość zamiast elektryków jeśli ktoś nie chce mieć dwóch aut :)
                                Plugin z zasięgiem ok 70-80 kmmda autonomię w mieście a jednocześnie spalinowy da komfort w trasie.
                                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:34
                                  No ale robili przecież niedawno badania, z których wyszło, że zdecydowana większość właścicieli PHEV-ów nie użytkuje ich w ten sposób, tylko jeździ głównie na silniku spalinowym.
                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:41
                                    Ale ja nawet wiem dlaczego.
                                    Jak masz elektryka to kupujesz sobie abonament który gwarantuje Ci w miarę dobrze cenę ładowania. Jak masz plugina to abonament się nie opłaca a ceny beż abonamentu są masakryczne. We wloszech wychodzi mi wtedy 50% drożej niż jeżdżenie na dieslu. W Polsce też drożej niż na dieslu.
                                    Wiec ładujesz tylko jak masz w firmie za free albo w domu fotowoltaike
                                    Czyli to musiałoby się zmienić
                                    Na razie zasady są głupie. Tak jakbyś musiał wykupić abonament na orlenie żeby tankować po 6 pln a tak z ulicy to płacisz 12 pln za litr
        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 07:15
          trypel napisał:

          > Mam ten sam marketingowe bełkot. Zrobię 850 km I mi pisze mercedes ze 150 na p
          > rądzie
          > Bo każde wyłączenie silnika 100 m od skrzyżowania albo przy zjeździe z góry to
          > wg niego jazda na prądzie:D
          >

          Zależy jak rozumieć wspomniane 'żeglowanie" to u mnie jednak utrata prędkości.

          Mogę z wyższej prędkości zwalniać tak, że naciskam gaz minimalnie i pole "charge" jest ledwo aktywne. Wtedy dość długo jadę ładująć ciut aku, ale prędkośc spada ...

          Ale te do 80/90 km h jak jest płasko i miałem wcześniej prąd w aku, mogę jechać bez utraty prędkości tylko napędzając koła silnikiem elektrycznym. Stąd potem wychodzą takie wyniki w jeździe miejsko okołomiejskiej gdzie przy odcinkach 25/30km mam spalanie na poziomie 3.2 - 3.7l

          Chyba nie sądzisz, że mam przez 70% czasu jazdy z górki?
      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 07:08
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > galtomone napisał:
        >
        > >
        > > tylko na prądzie 30% trasy
        > >
        >
        > Tak, na prądzie, jasne. 70% na silniku spalinowym, ale nie 30% na prądzie. Jak
        > toczę się z górki hybrydą toyoty to jadę na prądzie... Dobrze, że sanek nie pro
        > dukują
        >

        W tych 70% jest niekreślony (tzn. nie liczony w dostępnych mi danych) odcinek tylko na spalinowym, tylko na spalinowym + ładowanie aku, na spalinowym + na elektrycznym z prądem z aku.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 10:16
          Nie ma opcji żebyś z takim akumulatorem trakcyjnym przejechał 30% na prądzie (chyba że z górki), a próbujesz jeszcze przepchnąć że więcej (razem z benz). Przy tych prędkościach to ponad 20kWh/100km. To jest tak, że "na prądzie" liczy się czas jak energii do jazdy nie potrzeba wiele, bądź jest ona nawet generowana. Oszustwo
          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 10:33
            Ja bym nie nazwał tego oszustwem tylko kreatywnym marketingiem na wyświetlaczu utwierdzającym kierowcę w przekonaniu dokonania słusznego wyboru ;)
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 10:59
            Widzę kiedy i ile silnik spalinowy nie pracuje i to się pokrywa.

            Przecież to nie jest 30% ciągiem.

            Poza tym liczenie czasu dla komputera kiedy w czasie jazdy silnik spalinowy nie pracuje to nie jest żaden kłopot.

            A na te 30% składaja się odcinki kiedy aku się ładuje i kiedy energię oddaje.
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 11:01
            Poza tym skoro na przebiegach typu. 1 bak i +/- 1000 o spalanie rzeczywiste (z dystrybutora) wychodzi mi na poziomie 3.7l/100km to chyba jednak to jest prawda, że na tym prądzie to się sporo jedzie...?
          • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 11:07
            > Nie ma opcji żebyś z takim akumulatorem trakcyjnym przejechał 30% na prądzie (chyba że z górki)

            A może jednak. Tu masz przykładowy raport z HA:
            Tekst linku

            Zauważ, że to jest dość ostry podjazd pod górę (masz tam na jednym z wykresów profil terenu), średnie spalanie wyszło prawie 7. A mimo to 1/3 na EV. Są, owszem, po drodze niewielkie zjazdy z górki, ale, na wszystkie macki Potwora, nie 34%! A to jest Yaris czyli starsza generacja HSD. To teraz przełóż sobie to na teren płaski w mieście i nowszą, lepiej zoptymalizowaną wersję napędu.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 12:03
              Ok, ale jakby tak patrzeć to w aucie spalinowym jadę na powietrzu, z 15%, za każdym razem jak odpuszczam gaz.
              • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 12:19
                No ale czy coś zyskujesz jadąc na powietrzu? Nic. Ja natomiast zyskuję cenne watogodziny do wykorzystania na później.
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 12:21
                  No ale nie o to jest spór.
                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 12:30
                    Trochę o to. Bo zauważ, te 30% na samym prądzie może nie do końca jest prawdą, część z tego to po prostu turlanie się bez gazu ... ALE! Z tego turlania masz konkretną korzyść, która procentuje nie tylko wtedy, kiedy jedziesz w trybie EV, ale także wtedy, kiedy silnik benzynowy jest wspomagany silnikiem elektrycznym, dzięki czemu spala mniej. Tak więc jest tu pewien zabieg "marketingowy", ale wielkiego oszustwa to tu nie ma.
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:01
                      Jak zwał tak zwał. To że są zyski na hamowaniu i pracy silnika w optymalnym zakresie nikt nie wątpi. Że jedziesz 30% trasy na prądzie, albo że ładowanie akumulatora silnikiem benzynowym to energetyczny plus to już tylko humaniści.
                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:08
                        Ja jestem humanista ale też w to nie wierzę:)
                      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:11
                        > że ładowanie akumulatora silnikiem benzynowym to energetyczny plus
                        > to już tylko humaniści

                        To mówisz, że humaniści wymyślili hybrydy szeregowe, takie jak Qashqai e-power?
                        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:18
                          Ale przecież to jest idealny przykład pokazujący że na autostradzie to nie działa. W testach kaszkaj e power na autostradzie bierze min 8-9 l. Z uwagi na zerowy odzysk energii (brak hamowania) I straty w produkcji energii elektrycznej przez cały czas
                          • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:26
                            > Ale przecież to jest idealny przykład
                            > pokazujący że na autostradzie to nie działa.

                            Ale przecież teraz nie mówimy o autostradzie, tylko ogólnie o przejeżdżaniu 30% i więcej na prądzie. I o tym, czy ładowanie baterii z silnika spalinowego się opłaca. Skoro się nie opłaca, to co moja Toyota tutaj robi i dlaczego:
                            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:29
                              No właśnie użyłeś przykładu kaszkaja w którym się to nie opłaca.
                              • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:59
                                > No właśnie użyłeś przykładu kaszkaja w którym się to nie opłaca.

                                Na autostradzie się nie opłaca - zgoda. W ogólności jednak zakres optymalnej pracy silnika spalinowego jest tak wąski, że może opłacać się podnieść mu obroty gdzieś w okolice optimum, a część wytworzonej energii spożytkować nie na napędzanie kół, a na ładowanie baterii. Nawet pomimo strat powstających przy przekształcaniu jednej formy energii w drugą. I faktycznie taki Qashqai dzięki pracy silnika ze stałymi obrotami w mieście potrafi być oszczędny.
                              • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 14:01
                                Przy okazji, lokomotywy spalinowe funkcjonujące od dziesiątek lat, a będące faktycznie hybrydami szeregowymi, też są bez sensu?
                                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 14:53
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Przy okazji, lokomotywy spalinowe funkcjonujące od dziesiątek lat, a będące fak
                                  > tycznie hybrydami szeregowymi, też są bez sensu?

                                  Podobnie jak większość ciężkiego sprzętu budowlanego czy wydobywczego.
                                  Żadne sprzęgło by nie przeżyło długo ruszając dziesiątki ton samego pojazdu.
                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:12
                                    galtomone napisał:

                                    > vogon.jeltz napisał:
                                    >
                                    > > Przy okazji, lokomotywy spalinowe funkcjonujące od dziesiątek lat, a będą
                                    > ce fak
                                    > > tycznie hybrydami szeregowymi, też są bez sensu?
                                    >
                                    > Podobnie jak większość ciężkiego sprzętu budowlanego czy wydobywczego.
                                    > Żadne sprzęgło by nie przeżyło długo ruszając dziesiątki ton samego pojazdu.

                                    Bingo. Bo chodzi nie o ekonomię tylko właśnie o inne parametry
                                    • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:19
                                      trypel napisał:

                                      > galtomone napisał:
                                      >
                                      > > vogon.jeltz napisał:
                                      > >
                                      > > > Przy okazji, lokomotywy spalinowe funkcjonujące od dziesiątek lat,
                                      > a będą
                                      > > ce fak
                                      > > > tycznie hybrydami szeregowymi, też są bez sensu?
                                      > >
                                      > > Podobnie jak większość ciężkiego sprzętu budowlanego czy wydobywczego.
                                      > > Żadne sprzęgło by nie przeżyło długo ruszając dziesiątki ton samego pojaz
                                      > du.
                                      >
                                      > Bingo. Bo chodzi nie o ekonomię tylko właśnie o inne parametry

                                      Zależy czym. W autach chyba jednak o ekonomikę. A że przy okazji fajnie to jeździ bo wysoki moment obrotowy z silnika elektrycznego jest od 0 km/h to narzekać nie będę.

                                      Wole tą baterię niż turbinę.
                                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:20
                                        W lokomotywach i ciężkich maszynach budowlanych
                                      • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:33
                                        Opisz jeszcze tą zajebistą dynamikę tego układu.
                                        • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:34
                                          > Opisz jeszcze

                                          Ale kto?
                                          • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 17:23
                                            Ten co woli małą bateryjkę od wiaderka.
                                            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 19:48
                                              > Ten co woli małą bateryjkę od wiaderka.

                                              Twoja stara?
                                    • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:20
                                      > Bingo. Bo chodzi nie o ekonomię tylko właśnie o inne parametry

                                      W różnych zastosowaniach może chodzić o różne rzeczy. Tego, że silnik elektryczny rozwija pełny moment obrotowy od samego dołu też nie bierzesz pod uwagę?
                                      • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:22
                                        Dlatego lokomotywie łatwiej ruszyć
                                        Są duże maszyny gdzie tak samo silnik spalinowy napędza pompę hydrauliczna a resztę realizuje hydraulika. Również napęd. Też ekonomia nie jest to numer 1
                                        • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:34
                                          > Dlatego lokomotywie łatwiej ruszyć

                                          Ale co to znaczy "łatwiej ruszyć"? Czy nie lepiej jest ruszać z mocnego od dołu silnika elektrycznego lub z jego wspomaganiem, korzystając ze zgromadzonej w baterii energii elektrycznej, wytworzonej podczas optymalnej (w sensie stosunku wytworzonej mocy do ilości spalonego paliwa) pracy silnika spalinowego - której większość poszła na napędzanie pojazdu, a część została zmagazynowana - aniżeli pałować ICE chwilowym spalaniem rzędu 20 litrów i więcej? Nawet jeśli zysk energetyczny byłby żaden, to choćby ze względu na zużycie mechanizmów to się opłaca.
                            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:36
                              vogon.jeltz napisał:

                              > > Ale przecież to jest idealny przykład
                              > > pokazujący że na autostradzie to nie działa.
                              >
                              > Ale przecież teraz nie mówimy o autostradzie, tylko ogólnie o przejeżdżaniu 30%
                              > i więcej na prądzie. I o tym, czy ładowanie baterii z silnika spalinowego się
                              > opłaca. Skoro się nie opłaca, to co moja Toyota tutaj robi i dlaczego:


                              Też mnie korci, żeby nagrać filmik jak ten wykres cały czas się zmienia w czasie jazdy, od:

                              ICE tylko napędza koła - tylko czerowna strzałeczka do kół
                              ICE napędza koła i silnik elektryczny, który nic kołom nie oddaje a tylko ładuje baterię - brak zielonej strzałeczki od EV do kół
                              ICE napędza koła i silnik elektryczny, który ładuje baterię i wspomaga jazdę - jak na foto
                              ICE napędza koła a silnik elektryczny wyłącznie czerpie prąd i napędza koła - zielone strzałeczki tylko od aku do koł
                              ICE nie działa a energia płynie od aku i silnika elektrycznego do kół
                              ICE nie działa a energia płynie od kół przez silnik elektryczny do aku

                              I to się co chwilę zmienia nawet przy stałej prędkości.

                              I tak - hybryda szeregowo równoległa połączona przekładnią planetarną + komputer który tym wszystkim zarządza to jest genialne rozwiązaniu. W tym jak to jest proste, jak to jest skomplikowane i jak zajebiście to działa jako całość.
                      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:28
                        duze_a_male_d_duze_m napisał:

                        > Jak zwał tak zwał. To że są zyski na hamowaniu i pracy silnika w optymalnym zak
                        > resie nikt nie wątpi. Że jedziesz 30% trasy na prądzie, albo że ładowanie akumu
                        > latora silnikiem benzynowym to energetyczny plus to już tylko humaniści.

                        Zdecydowanie nie opłaca sie tylko ładować aku z silnika benzynowego. Ale skoro i tak pracuje i z uwagi na konstrukę układu MUSI kręcic silnikiem elektrycznym, to jeśli tylko można część z tej energii odzyskać bo nie jest potrzebna całośc do napędzania kół to system to robi. Stąd malutki zyski, które jak się zsumują dają większy zysk.

                        Średnia spalania 4,3l/100km z 13 tyś km nie bierze się z powietrza tylko z akumulatora i oszczędności ogólnych.
                        A jeżdżę tak jak jeździłem Lexem.
                        >
                        • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:44
                          galtomone napisał:

                          Ale skoro
                          > i tak pracuje i z uwagi na konstrukę układu MUSI kręcic silnikiem elektrycznym,
                          > to jeśli tylko można część z tej energii odzyskać bo nie jest potrzebna całośc
                          > do napędzania kół to system to robi. Stąd malutki zyski, które jak się zsumują
                          > dają większy zysk.
                          >

                          Gdybyś uważał na lekcjach fizyki w szkole podstawowej, to byś takich głupot nie pisał.
                          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:50
                            duze_a_male_d_duze_m napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            > Ale skoro
                            > > i tak pracuje i z uwagi na konstrukę układu MUSI kręcic silnikiem elektry
                            > cznym,
                            > > to jeśli tylko można część z tej energii odzyskać bo nie jest potrzebna
                            > całośc
                            > > do napędzania kół to system to robi. Stąd malutki zyski, które jak się z
                            > sumują
                            > > dają większy zysk.
                            > >
                            >
                            > Gdybyś uważał na lekcjach fizyki w szkole podstawowej, to byś takich głupot nie
                            > pisał.


                            Gdybyś miał rację to wlewałbym więcej benzyny niż wlewam.
                          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:52
                            I co hybryda vogona robi wg Ciebie na zdjęciu?

                            Dodam, że bywa i tak, że strzałeczki od silnika elektrycznego do kół nie ma - idzie tylko z ICE do kół, do elektryka i do aku.

                            No i tak to debilnie wymyślili, że pali mi średnio 4,3 a bywaja baki i ponad 900 km przebiegu, że 3,7

                            Magia kurwa.

                            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 14:11
                              > Dodam, że bywa i tak, że strzałeczki od silnika elektrycznego do kół nie ma - idzie
                              > tylko z ICE do kół, do elektryka i do aku.

                              No ale dodajmy uczciwie - tak jest tylko w bardzo specyficznej sytuacji: gdy masz niski stan baterii, a jednocześnie toczysz się bez konieczności napędzania kół. System przewidująco ładuje wtedy baterię na później. Chociaż podobno się to nie opłaca.
                              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 14:56
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Dodam, że bywa i tak, że strzałeczki od silnika elektrycznego do kół nie
                                > ma - idzie
                                > > tylko z ICE do kół, do elektryka i do aku.
                                >
                                > No ale dodajmy uczciwie - tak jest tylko w bardzo specyficznej sytuacji: gdy ma
                                > sz niski stan baterii, a jednocześnie toczysz się bez konieczności napędzania k
                                > ół. System przewidująco ładuje wtedy baterię na później. Chociaż podobno się to
                                > nie opłaca.

                                Owszem... Cały ten system żyje własnym, ukrytym życiem, co bardzo mi sie podoba.

                                Podobnie jak fakt, że np. na tempomacie jak auto musi zwolnić to czasem obroty zamiast spadać mocno rosną a chwilowe zużycie paliwa wręcz przeciwnie.

                                Magia Panie.
                                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 15:38
                                  > Magia Panie.

                                  Any sufficiently advanced technology is indistinguishable from magic.
                                  Arthur C. Clarke
                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 16:20
                                    👍👍👍👍😂
                              • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 09:42
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Dodam, że bywa i tak, że strzałeczki od silnika elektrycznego do kół nie
                                > ma - idzie
                                > > tylko z ICE do kół, do elektryka i do aku.
                                >
                                > No ale dodajmy uczciwie - tak jest tylko w bardzo specyficznej sytuacji: gdy ma
                                > sz niski stan baterii, a jednocześnie toczysz się bez konieczności napędzania k
                                > ół
                                . System przewidująco ładuje wtedy baterię na później. Chociaż podobno się to
                                > nie opłaca.

                                Ale te specyficzne warunki są bardzo odmienne od szybkiej jednostajnej jazdy autostradowej. Więc podejrzewam, że oponentów ten argument nie przekona. W zwykłym spaliniaku najniższe spalanie osiąga się przy prędkościach rzędu 80-90 km/h (oczywiście mogą być drobne różnice w zależności od silnika). Ale autostradą jeździ się jednak nieco szybciej i silnik spalinowy w hybrydzie musi mieć obroty większe od optymalnych. Ja widzę możliwość optymalizacji w następującym scenariuszu. Co jakiś czas zdarza się, że coś wyprzedzamy i chcemy aby czas trwania wyprzedzania skrócić, więc dodajemy gazu. Silnik spalinowy bez hybrydy musi wtedy znacznie bardziej wyjść poza granice optymalne niż silnik spalinowy w hybrydzie, gdyż w hybrydzie przyśpieszenie wspomagane jest przez silnik elektryczny. Przypominam, że mowa o chwilowym przyśpieszeniu aby ktoś nie pomyślał, że już zawsze tak chcemy cisnąć. Po wyprzedzeniu wracamy do swojej podstawowej prędkości przelotowej. Pojawia się wtedy pytanie, czy w ten sposób nie rozładuje się w końcu akumulator gdy wykonamy kilka takich manewrów. Podejrzewam, że przy niskim poziomie akumulatora i stałej prędkości silnik spalinowy nieznacznie zwiększy obroty aby go doładować. Pomimo, że nadal jest to w obszarze powyżej obrotów optymalnych, to jednak nie musi aż tak bardzo wychodzić poza ten obszar optymalny jak silnik spalinowy bez hybrydy i tu mamy (zakładam, że doświadczalnie potwierdzony) pewien zysk. Aha zamiast wyprzedzania mogą to być okoliczności typu pofałdowany teren.
                                Ale oponentom zapewne chodziło o idealne warunki, czyli jazda jednostajna z prędkością autostradową (czyli zmuszającą silnik spalinowy do pracy poza przedziałem optymalnym) po równej nawierzchni bez żadnych chwilowych przyśpieszeń.
                                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 13:41
                                  Zanim przeczytasz dalej, małe wyjaśnienie co rozumiem tu dalej przez "optymalne obroty". TO takie, które sa maksymalnie zbliżone do idealnych w danej sytuacji dla całego układu napędowego. Oczywiście, że jesy tu jakiś błąd typu auto ma 1300 obr a optymalnie byłoby gdyby było 1301,7897 na minutę ale to chyba możemy w dyskusji pominąć.

                                  tbernard napisał:

                                  > Ale autostradą jeź
                                  > dzi się jednak nieco szybciej i silnik spalinowy w hybrydzie musi mieć obroty w
                                  > iększe od optymalnych.

                                  Dzięki temu, że nie masz z góry ustalonych konkretnych przełożeń jak w tradycyjnych skrzyniach biegów to silnik spalinowy ma zawsze optymalne obroty w stosunku do tego co ma robić.

                                  Przy jeździe autostradowej ze stałą prędkością w zależności od tego czy jedziesz pod górę, z góry, po płaskim oraz czy wspomaga Cię akumulator trakcyjny czy też się ładuje będą się zmieniać.

                                  Oczywiście im szybsza jazda tym obroty (bo głównie on napędza) ICE wyższe.
                                  Ale różnice o których wspomniałem potrafią być naprawdę duże.
                                  Na początku aż mnie to martwiło, że coś sie dzieje gdy obroty potrafiły być na poziomie 2,5 tys, za chwile skoczyć na ponad 4 tys a kawałek później spaść na 1,5 - a prędkość auta cały czas utrzymywana ta sama.

                                  Gdy w układzie jest skrzynia z fizycznymi przełożeniem takich efektów nie zobaczysz.


                                  > Ja widzę możliwość optymalizacji w następującym scenariu
                                  > szu. Co jakiś czas zdarza się, że coś wyprzedzamy i chcemy aby czas trwania wyp
                                  > rzedzania skrócić, więc dodajemy gazu. Silnik spalinowy bez hybrydy musi wtedy
                                  > znacznie bardziej wyjść poza granice optymalne niż silnik spalinowy w hybrydzie
                                  > , gdyż w hybrydzie przyśpieszenie wspomagane jest przez silnik elektryczny.

                                  Tak, ale to nie oznacza, że nie pracuje wtedy w optymalnym zakresie swoich obrotów.
                                  Optymalność - zwracam uwagę - zależy od tego co te obroty mają robić/dawać w danej chwili.

                                  Jak masz jechać 40 km/h to oczywiście, ze 4 tys nie są optymalne.... ale jak się rozpędzasz to będą.
                                  Po tp masz przecież przełoenia, żeby predkośc obrotową silnika (w miare mozliwości) zbliżyć jak najbardziej do optymalnej dla danej sytuacji. W przypadku eCVT to po prostu łatwiejsze, bo nie masz fizycznego ograniczenia konkretnego biegu.

                                  > Prz
                                  > ypominam, że mowa o chwilowym przyśpieszeniu aby ktoś nie pomyślał, że już zaws
                                  > ze tak chcemy cisnąć. Po wyprzedzeniu wracamy do swojej podstawowej prędkości p
                                  > rzelotowej. Pojawia się wtedy pytanie, czy w ten sposób nie rozładuje się w koń
                                  > cu akumulator gdy wykonamy kilka takich manewrów.

                                  No nie, bo jak tylko przestaniesz przyspieszać, to system od razu to co wynika z nadmiaru mocy czy prędkości przekazuje do aku trakcyjnego i ładuje.

                                  W najgorszym wypadku (rozładowane aku trakcyjne czy już zerowy wpływ wspomagania silnika elektrycznego rozpędzania auta) sam silnik beznynowy.

                                  > Podejrzewam, że przy niskim p
                                  > oziomie akumulatora i stałej prędkości silnik spalinowy nieznacznie zwiększy ob
                                  > roty aby go doładować.

                                  Tak, do optymalnego obciążenia. To sie dzieje nawet jak stoisz. W zwykłym aucie wolne obroty to ok. 800, u mnie jak stoję to też, ale przy doładowywaniu aku to ok 1300 - 1400.

                                  > Pomimo, że nadal jest to w obszarze powyżej obrotów opty
                                  > malnych, to jednak nie musi aż tak bardzo wychodzić poza ten obszar optymalny

                                  Ależ skąd - nigdy nie wychodzi poza obszar optymalny

                                  Gdyby miał w czasie postoju 2 tys lub wiecej to by byl przyklad nieoptymalnych obrotów. Tzn. spalasz o wiele wiecej paliwa niż jesteś wstanie wyprodukować i zmagazynowac prądu - to by były obroty nie optymalne.

                                  Zatem (przykład hipotetyczny) jeśli jadę ze stałą prędkością X i nie ładuje baterii to optymalne obroty to Y. W sytuacji, gdy silnik zaczyna być wspomagany prądem te obroty spadają na Y - to co daje silnik elektryczny i nadal są optymalne dla tej sytuacji.
                                  A gdy trzeba baterię ładować to rosną na Y + to co potrzeba do produkcji prądu i dla tej sytuacji nadal są optymlane.


                                  Nie może być inaczej.


                                  > j
                                  > ak silnik spalinowy bez hybrydy i tu mamy (zakładam, że doświadczalnie potwierd
                                  > zony) pewien zysk. Aha zamiast wyprzedzania mogą to być okoliczności typu pofa
                                  > łdowany teren.

                                  I różnica będzie taka (w zależności od wielkości pofałdowania), że albo (w zwykłym aucie) zmienisz bieg (wzależności od tego czy jedziesz pod górę czy w dół) albo będziesz (i to sie czesciej zdarza jak nie ma automatu) poza optymalnym obszarem obrotów (mnie sie też nie zawsze chciało zmienić bieg gdy wiedzialem, ze silnik np z podjazdem sobie poradzi).

                                  Generalnie (dla ulatwienia) to kwestie ładownia czy rozładowywania baterii możesz potraktowac jak własnie pofałdowanie terenu. Jak aku oddaje prąd to tak jakbys jechał z górki (wiec trzeba mniej gazu) a jak trzeba go ładowac, to (choć jedziesz po płaskim) tak jakbys jednak jechał trochę pod górę.

                                  Sumarycznie jednak, poniewasz masz dodatkowy magazyn energii i możesz ja odzyskiwać w syt. gdzie normalnie jest tracona (możemy dla ułatwienia uznać, że dzieje sie to za każdym raze gdy zaczynasz odpuszczać gaz - nawet nie musisz całkiem nogi sciągnać by było widac reakcje systemu) to spalanie benzyny jest mniejsze niż w układzie nie hybyrdowym.

                                  Ciut większe lub równe temu co spaliłby podobne auto bez układu hybrydowego będzie tylko w sytuacji np. oba auta przejeżdżają 100 km ze stałą, maksymalną prędkością czyli taką, gdzie układ hybrydowy nie jest wstanie w żaden sposób odciążyć silnika spalinowego (to wyzsze spalanie to np. cit wieksza waga hybrydy... ale to dyskusyjne).

                                  W każdej innej sytuacji hybryda bedzie bardziej ekonomiczna. Tylko różnice w spalaniu mogą być albo bardzo malutkie (jazda autostradowa i np. trzeba by spalanie liczyć do 30 miejsc po przecinku) albo bardzo duże (jazda miejska).

                                  Ale mniejszość z nas jedzie tylko/głownie po autostardzie (i wtedy diesel ma wiekszy sens) albo tylko w miescie.

                                  Przy mieszanym cyklu to mnie wychodzi teraz (tankowania liczone od marca 24) po przejechaniu już ponad 15 000 km przez ostatnie 9 miesięcy średnia z całego dystansu 4,3 l/100.

                                  Nie sądzę by podobnej wielkości auto tylko z silnikiem beznowym 1. 6 - 1.8 było wstanie taki wynik osiągnąć na identycznym dystansie cyklu mieszanego

                                  > Ale oponentom zapewne chodziło o idealne warunki, czyli jazda jednostajna z prę
                                  > dkością autostradową (czyli zmuszającą silnik spalinowy do pracy poza przedział
                                  > em optymalnym) po równej nawierzchni bez żadnych chwilowych przyśpieszeń.

                                  Silnik samochodu obsługiwany przekładnią bezstopniową (nawet nie hybrydowy) nie będzie pracować poza przedziałem optymalnym.


                                  Tak bym to widział ja.
                                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 16:03
                                    Aleś się rozpisał, galtom ;-)

                                    Nie będę się ustosunkowywał do każdego akapitu z osobna, ale parę punktów:

                                    > Ależ skąd - nigdy nie wychodzi poza obszar optymalny

                                    Owszem, wychodzi, i to nawet bardzo często. Jak pojeździsz trochę z Hybrid Assistantem, to zobaczysz, że przez większość czasu BSFC wychodzi poza optymalny zakres.

                                    Ale to - pomijając sytuacje takiej jak jazda na nierozgrzanym silniku czy kompletne rozładowanie baterii trakcyjnej - zdarza się częściej gdy sam depczesz gaz. Dlatego warto jeździć z tempomatem, nawet w ruchu miejskim i przy niewielkich prędkościach. Komputer ma wówczas bardziej przewidywalne dane i może lepiej dobrać obroty ICE.

                                    > 15 000 km przez ostatnie 9 miesięcy średnia z całego dystansu 4,3 l/100.
                                    > Nie sądzę by podobnej wielkości auto tylko z silnikiem beznowym 1. 6 - 1.8 było
                                    > wstanie taki wynik osiągnąć na identycznym dystansie cyklu mieszanego

                                    Tego to i diesel nie osiągnie. Nawet koreańska cerata bola.


                                    • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 08:08
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Owszem, wychodzi, i to nawet bardzo często. Jak pojeździsz trochę z Hybrid Assi
                                      > stantem, to zobaczysz, że przez większość czasu BSFC wychodzi poza optymalny za
                                      > kres.

                                      Co to jest BSFC?

                                      Czy optymalny zakres pracy jest zawsze stały bez względu na to ile mocy do kół musimy dostarczyć?

                                      > Ale to - pomijając sytuacje takiej jak jazda na nierozgrzanym silniku czy kompl
                                      > etne rozładowanie baterii trakcyjnej - zdarza się częściej gdy sam depczesz gaz
                                      > . Dlatego warto jeździć z tempomatem, nawet w ruchu miejskim i przy niewielkich
                                      > prędkościach. Komputer ma wówczas bardziej przewidywalne dane i może lepiej do
                                      > brać obroty ICE.

                                      Tak też z tego korzystam z wygody. Szczególnie w dużym ruchu gdzie tego "przyspieszania i żeglowania" i tak właściwie sie nie da stosować. Poza tym jazda w tym stylu bywa upierdliwa.


                                      > > 15 000 km przez ostatnie 9 miesięcy średnia z całego dystansu 4,3 l/100.
                                      > > Nie sądzę by podobnej wielkości auto tylko z silnikiem beznowym 1. 6 - 1.
                                      > 8 było
                                      > > wstanie taki wynik osiągnąć na identycznym dystansie cyklu mieszanego
                                      >
                                      > Tego to i diesel nie osiągnie. Nawet koreańska cerata bola.

                                      Bez przesady. Ale nie ukrywam, że biorąc pod uwagę iż jeżdżę normalnie to z wyniku spalania jestem bardzo zadowolony.

                                      Inna sprawa, że odkąd temp spadła poniżej 10C to ze średniej 3,7 l/bak zrobiło się teraz 4,6l/bak.

                                      Taka sama jazda, te same trasy... ale zimniej...
                                      >
                                      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 12:10
                                        > Co to jest BSFC?

                                        en.wikipedia.org/wiki/Brake-specific_fuel_consumption

                                        > Tak też z tego korzystam z wygody.

                                        Wygoda to jedno, ale lepsza optymalizacja pracy układu to drugie.

                                        > Inna sprawa, że odkąd temp spadła poniżej 10C to ze średniej 3,7 l/bak
                                        > zrobiło się teraz 4,6l/bak.

                                        U mnie z 3,9 zrobiło się 4,3 i zamiast 720 km na baku przejeżdzam teraz 680.

                                        > Taka sama jazda, te same trasy... ale zimniej...

                                        No tak, bo dłużej trwa zanim ICE nagrzeje się do takiej temperatury, żeby przechodził w tryb czysto elektryczny. Też to mam. Najniższe spalanie jest późną wiosną / wczesną jesienią, kiedy jest względnie ciepło, ale nie upalnie. Wtedy silnik nagrzewa się w minutę. Zimą jest za zimno, a latem klima żre baterię - a klimę niestety włączyć trzeba, bo inaczej bateria nagrzewa się do jakichś nieakceptowalnych temperatur i układ ogranicza jej pojemność.
                                        • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 12:49
                                          vogon.jeltz napisał:

                                          > > Co to jest BSFC?
                                          >
                                          > en.wikipedia.org/wiki/Brake-specific_fuel_consumption

                                          Za durny na to jestem technicznie.

                                          > U mnie z 3,9 zrobiło się 4,3 i zamiast 720 km na baku przejeżdzam teraz 680.

                                          Na obecnym wyjdzie mi tuż pod 800km

                                          >
                                          > > Taka sama jazda, te same trasy... ale zimniej...
                                          >
                                          > No tak, bo dłużej trwa zanim ICE nagrzeje się do takiej temperatury, żeby przec
                                          > hodził w tryb czysto elektryczny.

                                          To raz, a dwa, że szybciej się wychładza. Jest zdecydowana korelacja z ustawieniem temp wew auta z tym jak często i na jak długo włącza sie ICE.

                                          Jako, że teraz głownie i tak siedze w kurtce bo trasy krótkie, to z 21 z ciekawości zmniejszyłem na 18 i zdecydowanie mniej ICE pracuje.

                                          > Też to mam. Najniższe spalanie jest późną wio
                                          > sną / wczesną jesienią, kiedy jest względnie ciepło, ale nie upalnie. Wtedy si
                                          > lnik nagrzewa się w minutę.

                                          Graniczna temp zew dla wpływu na spalanie przy temp wew ok 20C to jakies 10 - 12C - poniżej już widac, że więcej benzyny sie spala.


                                          > Zimą jest za zimno, a latem klima żre baterię - a k
                                          > limę niestety włączyć trzeba, bo inaczej bateria nagrzewa się do jakichś nieakc
                                          > eptowalnych temperatur i układ ogranicza jej pojemność.

                                          U mnie wentylacja jest ustawione na ECO cały czas i AC włączone jest cały rok. Całość reguluje sobie auto.
                                          W tablecie jest jeszcze jakieś dodatkowe ustawienie klimy (coś tam inteligentne) też mam włączone, ale nie wiem co to robi przyznam szczerze.

                                          W kazdym razie w lecie nie jest goraco a zima zimno.... w srodku.
                                          • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 12:57
                                            To jest swoją drogą niesamowite że posiadanie hybrydy tak wali na dekiel że człowiek jest gotów w mrozie jeździć żeby tylko mniej spalić ;)
                                            Chyba jednak trzeba się od tego za daleka trzymać.
                                            Może dlatego ja powinienem mieć 56 km na baterii a mam 30 bo zanim wyjdę z biura to ustawiam klimę zdalnie żeby w środku bylo 21.
                                            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:02
                                              trypel napisał:

                                              > To jest swoją drogą niesamowite że posiadanie hybrydy tak wali na dekiel że czł
                                              > owiek jest gotów w mrozie jeździć żeby tylko mniej spalić ;)

                                              Z elektrykiem mylisz🤣🤣

                                              Okazało się, że skoro i tak siedzę w kurtce bo co chwile wsiadam/wysiadam, to 18 ma większy sens. A jak mi bywa zimno to wracam na 21.

                                              > Może dlatego ja powinienem mieć 56 km na baterii a mam 30 bo zanim wyjdę z biur
                                              > a to ustawiam klimę zdalnie żeby w środku bylo 21.

                                              Kto wie.... u mnie nie ma takich cudów.

                                              W Previi miałem Webasto na pilota, działało w ziemie bardzo zacnie 😁
                                            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:05
                                              > To jest swoją drogą niesamowite że posiadanie hybrydy tak wali na dekiel
                                              > że człowiek jest gotów w mrozie jeździć żeby tylko mniej spalić ;)

                                              W mrozie to nie, wtedy mam wyjebane na spalanie. Ale jak jest 12 stopni tak jak teraz, to nie ma sensu, bo zanim się nagrzeje, to jestem na miejscu (mam do pracy 7 km / 11 min. po wioskach).
                                              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:07
                                                A jak wilgotno i parują szyby to co robisz?
                                                Ja tam wolę w ciepłym jeździć
                                                Fakt ze z reguły dalej.
                                                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:08
                                                  > A jak wilgotno i parują szyby to co robisz?

                                                  No to wtedy włączam, oczywiście. Bez przesady, posiadanie hybrydy to nie jest jakieś sekciarstwo ;-)
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:12
                                                    Już właśnie chciałem użyć tego słowa na S :D
                                                    Wczoraj się na tym złapałem.
                                                    Jestem do środy w HQ. Czyli jeżdżę na prądzie bo tu ladowanie z hektara paneli jest.
                                                    I wczoraj się nie podłączyłem a jechałem jeszcze po jakieś nealko do sklepu i złapałem się na tym że mi zostało 13 km zasięgu i jadę 40 przez miasto żeby do chałupy wrócić i dzisiaj na prądzie do firmy... A przecież w baku 20 l. Normalnie to z mózgiem coś robi
                                                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:23
                                                    > Normalnie to z mózgiem coś robi

                                                    Ale w dobrą stronę: oszczędzasz i nie syfisz.
                                                • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:33
                                                  trypel napisał:

                                                  > A jak wilgotno i parują szyby to co robisz?

                                                  Nigdy nie wylaczam klimy, wiec nie ma tego problemu.

                                                  > Ja tam wolę w ciepłym jeździć

                                                  Ty, ale 18C to jest cieplo, szczegolnie jak siedzisz w ubraniu. Jak jade dalej, to sciagam kurtke i wtedy sobie robie te 21.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 16:21
                                                    Nie włączasz ogrzewania ale masz włączona klimę? Coś tu nie gra
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 07:32
                                                    trypel napisał:

                                                    > Nie włączasz ogrzewania ale masz włączona klimę? Coś tu nie gra

                                                    Jak nie włączam ogrzewania??? Nie rozumiem skad Ci sie pojawił taki pomysł.

                                                    Jak na zew jest 5 czy 8 C a mam ustawione 18 to ogrzewam czy nie?

                                                    Nie da sie wyłączyć ogrzewania/chłodzenia (toż to jeden system wentylacji) a mieć włączonej klimy.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 07:54
                                                    Żeby w aucie było 18 to wystarczy w nim posiedzieć chwile :)
                                                    Sorry zmyliło mnie te 18 i że nie opłaca się grzać
                                                    Ja tam klimę dla odmiany włączam tylko wtedy jak potrzebuje
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 08:06
                                                    trypel napisał:

                                                    > Żeby w aucie było 18 to wystarczy w nim posiedzieć chwile :)
                                                    > Sorry zmyliło mnie te 18 i że nie opłaca się grzać
                                                    > Ja tam klimę dla odmiany włączam tylko wtedy jak potrzebuje

                                                    Tak robiłem w Previi i w Escorcie. Klima była manualna.
                                                    Dopasowanie do temp. wnętrza chłodzenia (ustawiałem na minimum) i poziomu dmuchania było upierdliwe.
                                                    Bo albo robiło sie za chłodno i dmuchało za mocno, albo za chwile za gorąco, bo np. słońce zaczynało wpadac przez szyby.

                                                    Ale w zimie miałem zawsze włączoną i nigdy (poza obecną Corollą - ale to z dziurą w układzie) problemów z klimatyzacją (sprężarką) nie miałem.

                                                    A tu klima (w rozumieniu sprężarka) i tak chyba nie chodzi cały czas, tylko komputer sam tym steruje. Nawiewami też może - tzn. jest jakas opcja "inteligenta" która korzysta z czujników pasów w siedzeniach i np. jak z tyłu nikt nie siedzi to tam nie dmucha.
                                                    Ale, że z tyłu jest wlot powietrza do chłodzenia baterii pod siedzeniem + wożę psa (niech se dycha) to z tego akurat nie korzystam.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 08:49
                                                    Ja mam wszędzie automatyczne ale poza potrzeba odparowania jak taka jest, i upałami to wciąż wyłączona. Za bardzo mi wysusza spojówki i gardło jak dużo gadam. Ale pamiętaj że ja nieraz w aucie spędzam 10h i z tego 5 gadam przez telefon więc to ważne dla mnie
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 09:35
                                                    trypel napisał:

                                                    > Ja mam wszędzie automatyczne ale poza potrzeba odparowania jak taka jest, i upa
                                                    > łami to wciąż wyłączona. Za bardzo mi wysusza spojówki i gardło jak dużo gadam.
                                                    > Ale pamiętaj że ja nieraz w aucie spędzam 10h i z tego 5 gadam przez telefon w
                                                    > ięc to ważne dla mnie

                                                    Poza tym raczej nie będziesz tym autem jeździć 10 lat i naprawiać za swoje jak sadze?
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 09:43
                                                    Bmw 14 lat, cytryna 16. Dokładnie tak samo się zachowuje w każdym. Do Włoch jeździmy rqz tym razem innym
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 09:47
                                                    No to widać na tyle często w ziemie odparowujesz szyby, że sprężarki szlag jeszcze nie trafił.

                                                    Jako, że nie odczuwam działania AC jako negatywnego, to nie wyłączam i mam spokój. Jedyne co reguluję to temperatura.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 09:56
                                                    Moja żona włącza klimę może 10x w roku, jak jest gorąco to woli odsunąć dach. Jeszcze nigdy w żadnym aucie żaden kompresor nie padł. Może to tez bajki z mchu i paproci
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 10:06
                                                    trypel napisał:

                                                    > Moja żona włącza klimę może 10x w roku, jak jest gorąco to woli odsunąć dach. J
                                                    > eszcze nigdy w żadnym aucie żaden kompresor nie padł. Może to tez bajki z mchu
                                                    > i paproci

                                                    Subaru Outback, Corolla E100, dwie Octavie, Qashqai i jeden C5 I - to auta które znam i w których padła sprężarka klimy ("bo klima jest nie zdrowa a w zimie bez sensu" - tak mówili właściciele mniej więcej.... no i "z klimą auto duzo pali"). Z uwagi na koszt naprawy/wymiany już zostały bez.

                                                    Znam też ze dwa, gdzie (przy takim użytkowaniu) wywalało nieszczelności w układzie klimatyzacji i też był kłopot. A widzę plusy dodatnie.

                                                    Tak jak pisałem... nie widzę plusów ujemnych klimy włączonej non stop, więc nie wiem po co miałbym wyłączać.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 10:52
                                                    Ja tak mowie tez :D
                                                    Od 2000 (pierwsze auto z klima) było ich ze 25
                                                    Nigdy w żadnym żadnych problemów:)
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 11:03
                                                    Najwyraźniej jednak korzystasz częściej niż rzadziej.

                                                    Cudów nie ma. To wymaga smarowania. Są ludzie co latami oleju w silniku nie wymieniają... i też nie każdemu auto klęka.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 12:53
                                                    Zona mowi ze od sierpnia jeszcze nie włączyła
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 14:58
                                                    trypel napisał:

                                                    > Zona mowi ze od sierpnia jeszcze nie włączyła

                                                    No to git... fajnie, że działa.
                                                    Osobiście nie uważam tego za roztropne działanie, ale cóż. Nie mój cyrk.

                                                    Wiesz, troche tak jakbyś napisał, ze w każdym aucie zmieniasz olej 2 razy rzadziej niż się zaleca.

                                                    Mozna? No Mozan... pewnie wielu ludzi tak robi i nie każdy z nich ma kłopot i wydatki...

                                                    15 min dzialania klimy raz na tydzien raczej Was obojga nie zabije a klimie na pewno bardziej pomoze niz zaszkodzi.

                                                    Ale ... w sumie bez klimy tez sie da zyc, wiec nie jest to jakis wielki klopot gdyby padla.

                                                    Tak teraz patrze to taki kompresor do C8 to ok 500 wiec nie jakis klopot wielki.
                                                    Dawniej te czesci (a moze to specyfika modelu) byly jednak znaczaco drozsze.
                                                  • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 30.11.24, 15:41
                                                    Galto jeszcze raz. Od 24 lat jeżdżę autami z klima. W różnym wieku i z różnym przebiegiem (od zero do 280 tys km) nigdy nie nabijałem klimy, nigdy nic nie musiałem wymieniać. Jak kupowałem i działała to działała do końca. A od zawsze klima jest dla nas tylko na mocne upały. Póki mogę to tylko wentyluje.
                                                    Może jednak się mylisz, bierzesz to pod uwagę?
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 01.12.24, 09:44
                                                    trypel napisał:

                                                    > Galto jeszcze raz. Od 24 lat jeżdżę autami z klima. W różnym wieku i z różnym p
                                                    > rzebiegiem (od zero do 280 tys km) nigdy nie nabijałem klimy, nigdy nic nie mus
                                                    > iałem wymieniać. Jak kupowałem i działała to działała do końca. A od zawsze kli
                                                    > ma jest dla nas tylko na mocne upały. Póki mogę to tylko wentyluje.
                                                    > Może jednak się mylisz, bierzesz to pod uwagę?

                                                    Biorę. Auta z zepsutą klimatyzacją to jednak nie taka rzadkość... A te, które znam z klimy korzystały rzadko... I albo sprężarka była do wymiany albo w układzie - bo nie smarowany - pojawiały się dziury.

                                                    Cieszę się, że Tobie się nigdy nic nie przydarzyło.

                                                    W swoich klimy nie wyłączam bo nie widzę ku temu żadnego powodu.
                                                  • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 01.12.24, 14:07
                                                    trypel napisał:

                                                    > Ja tam klimę dla odmiany włączam tylko wtedy jak potrzebuje

                                                    A ja mam odmienne podejście. Wyłączam klimę tylko wtedy, gdy nie potrzebuję.
                                              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:32
                                                vogon.jeltz napisał:

                                                > > To jest swoją drogą niesamowite że posiadanie hybrydy tak wali na dekiel
                                                > > że człowiek jest gotów w mrozie jeździć żeby tylko mniej spalić ;)
                                                >
                                                > W mrozie to nie, wtedy mam wyjebane na spalanie. Ale jak jest 12 stopni tak jak
                                                > teraz, to nie ma sensu, bo zanim się nagrzeje, to jestem na miejscu (mam do pr
                                                > acy 7 km / 11 min. po wioskach).

                                                Serio?

                                                Auto mam w nieogrzewanym garażu, wiec w środku jest jakieś 2/3 C więcej teraz niż na zew.
                                                Jak wyciągam auto (dziś 7C) odpala sie ICE (w lecie tylko jak bateria była "pusta") ale dosłownie po 2 - 3 minutach to temp wody w układzie juz wyrażnie rosnie. I cieple powietrze zaczyna lecieć i po przejechaniu 300 - 400 m do najbliższych świateł juz sie wylacza - wiec w sumie nie wiecej to trwa do pierwszego wylaczenia niz 7 - 10 m liczac od rozpoczecia wyjezdzania z garau.

                                                To co piszesz, to brzmi jakos dluuuuugo z tym grzaniem.

                                                A przeca mam jeszcze grzanie jajek i kiery. Wiec jest super.
                                                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:36
                                                  > To co piszesz, to brzmi jakos dluuuuugo z tym grzaniem.

                                                  Ale ja mam do pracy prawie cały czas z górki. Przejeżdzam 80-90% na prądzie / wyłączonym ICE i średnie spalanie z tej trasy mam rzędu litr na sto.

                                                  Z powrotem już włączam grzanie, bo i zimniej jest, i pod górę jadę, więc spaliniak i tak pracuje.
                                                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:41
                                                    > Przejeżdzam 80-90% na prądzie / wyłączonym ICE i średnie spalanie
                                                    > z tej trasy mam rzędu litr na sto.

                                                    Dodam, że jest możliwe przejechanie całości bez jednego włączenia ICE i nawet ze dwa razy udało mi sie przeprowadzić z sukcesem taki eksperyment - ale to już jest prawdziwie sekciarska jazda.
                                                  • galtomone W każdym razie... 29.11.24, 13:45
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Przejeżdzam 80-90% na prądzie / wyłączonym ICE i średnie spalanie
                                                    > > z tej trasy mam rzędu litr na sto.
                                                    >
                                                    > Dodam, że jest możliwe przejechanie całości bez jednego włączenia ICE i nawet z
                                                    > e dwa razy udało mi sie przeprowadzić z sukcesem taki eksperyment - ale to już
                                                    > jest prawdziwie sekciarska jazda.

                                                    Ale też (nie na co dzień) fajna zabawa.

                                                    W każdym razie, myślę, że T. byłby z takiego Fsport'a zadowolony i zdziwiony, że inni producenci tak sprawdzonych rozwiązań nie stosują.

                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:42
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > To co piszesz, to brzmi jakos dluuuuugo z tym grzaniem.
                                                    >
                                                    > Ale ja mam do pracy prawie cały czas z górki. Przejeżdzam 80-90% na prądzie / w
                                                    > yłączonym ICE i średnie spalanie z tej trasy mam rzędu litr na sto.
                                                    >
                                                    > Z powrotem już włączam grzanie, bo i zimniej jest, i pod górę jadę, więc spalin
                                                    > iak i tak pracuje.

                                                    Aaaa... to zmienia postać rzeczy diametralnie.

                                                    Ale i tak powinen sie w te 10 min zagrzać i wylaczyć nawet jak w kabinie bedziesz miec jednak troche cieplej.

                                                    Chyba, ze to jeszcze kwestia efektywnosci generacji calego ukladu hybrydowego. Jednak co generacje lepszy odczuwalnie jest.
                                                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:46
                                                    > Chyba, ze to jeszcze kwestia efektywnosci generacji calego ukladu hybrydowego.
                                                    > Jednak co generacje lepszy odczuwalnie jest.

                                                    No, mój to jednak stary jest. Yaris Hybrid trójeczka to powertrain bodaj z Priusa dwójki, czyli druga generacja licząca sobie ponad 20 lat.
                                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:53
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > Chyba, ze to jeszcze kwestia efektywnosci generacji calego ukladu hybrydo
                                                    > wego.
                                                    > > Jednak co generacje lepszy odczuwalnie jest.
                                                    >
                                                    > No, mój to jednak stary jest. Yaris Hybrid trójeczka to powertrain bodaj z Priu
                                                    > sa dwójki, czyli druga generacja licząca sobie ponad 20 lat.

                                                    Tym bardziej czapka z głowy dla inżynierów Toyoty, że to tak daje radę.
                                          • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:03
                                            > Za durny na to jestem technicznie.

                                            Huh? Przecież to jest najprostszy stosunek uzyskanej mocy do ilości spalonego paliwa.

                                            > Na obecnym wyjdzie mi tuż pod 800km

                                            No tak, ale mój bak ma 30 litrów ;-) A i tak mój rekord to 772 km na baku. A jeżdżę głównie po górkach.

                                            > Jako, że teraz głownie i tak siedze w kurtce bo trasy krótkie, to z 21
                                            > z ciekawości zmniejszyłem na 18 i zdecydowanie mniej ICE pracuje.

                                            Ja na krótkich trasach w ogóle ogrzewania nie włączam teraz, bo by mi ICE chodził cały czas.

                                            > U mnie wentylacja jest ustawione na ECO cały czas i AC włączone jest cały rok.
                                            > Całość reguluje sobie auto.

                                            Ja nie mam ECO, tylko klima ON/OFF. Tryb AUTO oczywiście jest przy włączonej.

                                            > W kazdym razie w lecie nie jest goraco

                                            Pamiętaj, gdzie ja mieszkam. Latem po dłuższym postoju wewnątrz potrafi być 50 stopni i więcej.

                                            • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 13:40
                                              vogon.jeltz napisał:

                                              > > Za durny na to jestem technicznie.
                                              >
                                              > Huh? Przecież to jest najprostszy stosunek uzyskanej mocy do ilości spalonego p
                                              > aliwa.
                                              >
                                              > > Na obecnym wyjdzie mi tuż pod 800km
                                              >
                                              > No tak, ale mój bak ma 30 litrów ;-) A i tak mój rekord to 772 km na baku. A je
                                              > żdżę głównie po górkach.

                                              No tak... u mnie może nie idealnie płasko, ale górki zdecydowanie mniejsze.
                                              Bak to nie wiem ile ma, ale do pierszego odbica raz mi wszelo 37l (juz mialem prawie 0 zasiegu) a tak to ciut ponad 30l normalnie.
                                              A maks na baku (ale taknowalem wtedy tylko 36l zeby bylo ciekawiej) 960km

                                              >
                                              > > Jako, że teraz głownie i tak siedze w kurtce bo trasy krótkie, to z 21
                                              > > z ciekawości zmniejszyłem na 18 i zdecydowanie mniej ICE pracuje.
                                              >
                                              > Ja na krótkich trasach w ogóle ogrzewania nie włączam teraz, bo by mi ICE chodz
                                              > ił cały czas.

                                              A jak temp na zew? Bo z tego co pamietam z okolic stycznia/lutego to przy normalnym ogrzewaniu tez mi sie ICE w miescie wylaczal.


                                              > > U mnie wentylacja jest ustawione na ECO cały czas i AC włączone jest cały
                                              > rok.
                                              > > Całość reguluje sobie auto.
                                              >
                                              > Ja nie mam ECO, tylko klima ON/OFF. Tryb AUTO oczywiście jest przy włączonej.

                                              To moze stad roznica. W ECO to podobno mniej wydajne, ale nie zauwazylem, zeby mi przeszkadzalo w komforcie, wiec nie zmieniam.

                                              BA, wole niż na FAST bo nie dmucha na wariata.


                                              > > W kazdym razie w lecie nie jest goraco
                                              >
                                              > Pamiętaj, gdzie ja mieszkam. Latem po dłuższym postoju wewnątrz potrafi być 50
                                              > stopni i więcej.

                                              Za to na wyzynie slaskiej w lecie teraz jest maks +15C w betonowym centrum miasta 🤣

                    • galtomone 30% to nic 23.10.24, 13:24
                      vogon.jeltz napisał:

                      > Trochę o to. Bo zauważ, te 30% na samym prądzie może nie do końca jest prawdą,

                      Bo to powinno brzmieć bardziej 30% z wyłączonym silnikiem spalinowym... a czy w tym czasie silniki elektryczne generują czy oddaja prąd to jeszcze inna sprawa.

                      Przed momentem wróciłem ze spaceru z psem.
                      Jazda z centrum Kato, pod Kato. Teren pofałdowany, kawałek drogą na Bielsko (dwupasmówka) kawałek podmiejskimi.

                      28 min - total time driven
                      13,8 km - total distance
                      30 km/h - average speed
                      EV usage - 65%
                      EV time driven - 21 min
                      EV distance driven 8,9 km
                      Fuel consumption - 3.2l/100km

                      Dziękuję za uwagę.
                      • trypel Re: 30% to nic 23.10.24, 13:28
                        To zużycie paliwa zupełnie jak w C3 1.6 e-hdi. Sprzed 10 lat. Przy podobnej średniej prędkości.
                        • galtomone Re: 30% to nic 23.10.24, 13:40
                          Tylko C3 ciut mniejsze troszkę i szpetniejsze.

                          Ja pamiętam jak Pugiem 405 GRDT jechałem sobie zwykłymi drogami do Gdańska i nazad (tak cirka 35 lat temu - wiec "autostradą" to był kawałek dwupasmówki na Częstochowę) i też spalanie z silnika 1.9 TD wyszło mi pod dystrybutorem 5.0 l/100km

                          Jak do tego dodać 70l bak to na stację naprawdę rzadko się podjeżdżało....
                        • vogon.jeltz Re: 30% to nic 23.10.24, 14:02
                          > To zużycie paliwa zupełnie jak w C3 1.6 e-hdi. Sprzed 10 lat.
                          > Przy podobnej średniej prędkości.

                          Przy circa połowie trasy po mieście wojewódzkim? Przypuszczam, że wątpię.
                          • trypel Re: 30% to nic 23.10.24, 14:04
                            Fakt ze w C2 wychodziło mi w mieście kolo 4.5 ale tam był stary silnik plus krótka skrzynia.
                            Rodzice jak dostali ode mnie c3 e-hdi to zanim ojciec rozwalił to chyba 5 msc jeżdżenia w 90% po Legnicy i kilka wyjazdów do Wrocławia dało średnia poniżej 4.
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:17
            duze_a_male_d_duze_m napisał:

            > Nie ma opcji żebyś z takim akumulatorem trakcyjnym przejechał 30% na prądzie (c
            > hyba że z górki), a próbujesz jeszcze przepchnąć że więcej (razem z benz).

            1. Przecież to nie jest jeden odcinek, że na 100 km to z tego 30 km jednym ciągiem jest z wyłączonym ICE.

            2. a próbujesz jeszcze przepchnąć że więcej (razem z benz). - że jak??? Co ja usiłuję?

            > Przy
            > tych prędkościach to ponad 20kWh/100km. To jest tak, że "na prądzie" liczy się
            > czas jak energii do jazdy nie potrzeba wiele, bądź jest ona nawet generowana.
            > Oszustwo

            Nie, aplikacja liczy ile km w czasie jazdy auto przejechało z wyłączonym silnikiem spalinowym.

            W jeździe miejsko podmiejskiej jak się człowiek skupi to i ciut ponad 60% wychodzi bez użycia ICE. A jak się człowiek nie skupia to 50% - mniej to tylko jak się jedzie on/off między światłami.... Ale przy takiej jeździe to i 1.2 spali 15l/100km

    • bolo2002 Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 08:39
      Sprawdziłem na wielu autach-na autostradzie najlepsza prędkość to tzw. prędkość ekonomiczna. I każdy samochód takową posiada. W moim 18-letnim dieslu-jest to 110-115 km/ godz. mam wtedy tylko 2000 obrotów- i spalanie 4,1 l z klimą. No i na bank niższą emisje Co2 niż Twoja hybryda- no i żadne 5,9 l. Benzyna czy hybryda-to zawsze bedzie 1,5-2 l spalanie wyższe niż w dieslu . Kiedys na autostradzie w Germanii testowałem też turbodiesla -Mazda- przy 120 km/godz- 4,1 l przy 140 km/godz. - 4,7 l .Komputer pokładowy tyle pokazywał. Ale paliwo mocno drogie od Shella z Holandii- więc i inna jakośc niz w Polsce.
      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 10:38
        A przy jakiej prędkości twoja Kia zamiast spalać paliwo zaczyna je produkować?
        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:01
          Najlepsze ze ja zawsze bardzo lubiłem kie, i po roku jeżdżenia optima i w ogóle za ciekawe i fajne auta. A Bolo przez wypisywanie tych swoich głupot tak mnie teraz odrzucił od marki że przestały mi się podobać.
          • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 22.10.24, 12:26
            Ja z kolei lubię Kię/Hundaia za ich małe autka. Getz, którego miałem, to był zajebisty mały gokart, przy tym tak prosty mechanicznie, że różne rzeczy robiłem sobie przy nim sam. Miałem też okazję jeździć Kią Rio kolegi, bardzo sympatyczne i wygodne jak na tę klasę autko, z silnikiem diesla bodajże 1.5 faktycznie spalało jakieś homeopatyczne ilości paliwa. A z kolei Hyundai ix20 vel Kia Venga to dla mnie absolutny ideał małego nadwozia typu mikrovan. Mały z zewnątrz, ogromny w środku, gigantyczny jak na tę klasę bagażnik, a po złożeniu tylnych siedzeń można praktycznie spać w środku w dwie osoby - w autku o długości 4 metry z małym hakiem! Gdyby to jeszcze sprzedawali i do tego z napędem hybrydowym takim jak w Toyocie, to nawet minuty bym się nie zastanawiał.

            Ale bolo rzeczywiście robi wszystko, żeby zohydzić nam te marki.
        • bolo2002 Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 09:38
          Jeszcze nie zaczęła produkowac paliwa-ale niebawem moze zacząć- skoro to Cie interesuje. Natomiast mój post dotyczy spalania -a jak wiadomo to spalanie to koszty. Hybrydy mnie nie interesują-bo raz za drogie, potem w eksploatacji wcale nie tanie, drogi serwis a po kilku latach nowy duży wydatek na nowe baterie. I dlatego niedawnoo kupiłem znów diesla typu mhev i to dało kolejny spadek zużycia o ca 0,5 l/100 km. No to teraz nie spalam srednio 5,5 -jak w Cerato-tylko 4,5 - 5 l. I wszystko tu jest tansze niz w każdej hybrydzie- a juz nie daj Panie Boze w plug-in!
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 09:52
            bolo2002 napisał:

            > Hybrydy mnie nie interesują-bo raz za drogie,

            Moja była w tej samej cenie co podobne 1.5 beznyna - zatem gufno prawda

            > potem w eksploatacji wcale nie tanie - totalna gufno prawda

            > drogi serwis - totalna gufno prawda

            > a po kilku latach nowy duży wydatek na nowe baterie - kolejna gufno prawda

            > dlatego niedawnoo kupiłem znów diesla typu mhev i to dało kolejny spadek zużyc
            > ia o ca 0,5 l/100 km.

            MHEV - to jest właśnie wyrzucanie pieniędzy w błoto.


            > No to teraz nie spalam srednio 5,5 -jak w Cerato-tylko 4
            > ,5 - 5 l. I wszystko tu jest tansze niz w każdej hybrydzie


            Tzn co konkretnie jest tańsze????

            Bo na moje niefachowe oko, to u mnie jednak czynności serwisowych dot części eksploatacyjnych mniej.

            Klocki hamulcowe z przodu, serwis wymienił przy 150kkm (z tyłu nadal ok), rozrządu się nie robi bo nie ma żadnych pasków/łańcuchów, DPF/FAP - nie ma, turbo - nie ma, rozrusznik/alternator nie padna - nie ma, sprzęgła wymieniać nie muszę bo żadnego nie ma, akumulator 12 V jest maluteńki (bo nie uruchamia silnika) kosztuje gorsze, w MHEV to 48V więc i większy i znacząco droższy od tradycyjnych.

            Jedyna dodatkowa czynność serwisowa to sprawdzenie/wymiana filtra baterii trakcyjnej. Zajmuje mi to sprawdzenie całe 3 min a nowy filtr (na razie wożę w bagażniku... myślałem że po kilku miechach stary będzie brudny) to całe 15 zł 😱.

            W serwisie ciut więcej płynu chłodzącego trzeba - bo są dwa układy, ale ten sam płyn - wymiana jak w każdym aucie.
            Olej co 15 kkm i właściwie tyle.

            Serwis robi dodatkowo test aku trakcyjnego i tyle. Nie słychać/widać żeby ludzie to wymieniali masowo.... w przeciwieństwie do takiego turbo na ten przykład, które w autach z przbiegami ok 200kkm już częśto wymaga regeneracji (o wtryskach, filtrach, dwumasach, itd. nie wspomnę).
            • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 09:59
              > rozrządu się nie robi bo nie ma żadnych pasków/łańcuchów

              No bez przesady, stosowane w hybrydach Toyoty silniki spalinowe z rodzin NZ i NR mają normalny łańcuch rozrządu.
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 13:45
                A faktycznie 2ZR-FXE też ma łańcuch ale nigdzie nie widzę informacjo o tym co ile się go wymienia.
                • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 14:04
                  Bo się go nie wymienia. Skoro ten silnik typowo pracuje przez ok. połowę przejeżdżanego dystansu, to interwał ewentualnej wymiany to pewnie jakieś pół miliona.
                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 14:57
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Bo się go nie wymienia. Skoro ten silnik typowo pracuje przez ok. połowę przeje
                    > żdżanego dystansu, to interwał ewentualnej wymiany to pewnie jakieś pół miliona
                    > .

                    No to dlatego serwisowanie takie drogie.

                    Się płaci za nie wymianę wielu rzeczy najwyraźniej.
            • bolo2002 Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 08:54
              Odpowiadam-w koszty eksploatacji wlicza sie tez zakup auta i koszty jego amortyzacji. Dobra hybryda kosztuje od 150 tys zł. Mój diesel nowy 95000 zł. Zapomniałeś o ogumieniu-które w autach z bateriami
              zużywa sie 2 x szybciej ze względu na wagę i to, ze trujesz środowisko ta hybrydą bardziej niż ja- bo ślad węglowy od opon u Ciebie jest 3 x taki jak u mojego diesla. I tak mógłbym wymieniać i wymieniać, Ja swojego diesla sprzedam bez problemu nawet jak bedzie miał 20 lat-Ty swojej hybrydy po 8-10 latach nie bardzo- bo tego nikt ze względu na koszty wymiany baterii- nie chce kupować. Jeżdzę 6-ty rok bez napraw zupełnie- wiec -gdzie te koszty?
              • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 11:43
                Chcesz Bolo powiedzieć że na 2 kompletach opon w mocnym aucie można przejechać 300 tys km?
                Bo w hybrydzie na razie jestem po 110 tys i na oko spokojnie jeszcze 40 tys zrobię.
                A skoro nie hybryda zużywa opony 2 x wolniej (a slad węglowy te opony nie wiadomo dlaczego zostawiają 3 x mniejszy to tak to wychodzi).
              • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 15:33
                > Mój diesel nowy 95000 zł.

                Jaki nowy diesel kosztuje poniżej 100 koła? Dacia Duster?

                > Zapomniałeś o ogumieniu-które w autach z
                > bateriami zużywa sie 2 x szybciej ze względu na wagę

                Co ty kurwa bredzisz? Bateria w tradycyjnej hybrydzie Toyoty (nie plug-in) waży tyle, co zapakowana walizka.

                > Ja swojego diesla sprzedam bez problemu
                > nawet jak bedzie miał 20 lat-Ty swojej hybrydy > po 8-10 latach nie bardzo- bo tego nikt ze
                > względu na koszty wymiany baterii- nie chce

                Jest dokładnie odwrotnie. Twojego diesla nikt nie kupi, bo nie dość, że dwumasa, wtryski, turbo itd., to jeszcze w wiele miejsc nim nie wjedzie. Po 8-letnią hybrydę ustawi się kolejka kupujących, a ewentualny koszt regeneracji baterii będzie niższy niż zsumowana naprawa w/w kluczowych elementów diesla.
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 17:32
                bolo2002 napisał:

                > Odpowiadam-w koszty eksploatacji wlicza sie tez zakup auta i koszty jego amorty
                > zacji. Dobra hybryda kosztuje od 150 tys zł. Mój diesel nowy 95000 zł.

                Mnie nie stać na takie drogie auto jak Twoj dieseli dlatego kupilem używana hybryde.

                > Zapomnia
                > łeś o ogumieniu-które w autach z bateriami
                > zużywa sie 2 x szybciej ze względu na wagę


                Corolla hybryda 1.8 - masa własna - 1345 kg
                Kia Ceed 1.6 CRDi - masa własna - 1313 kg


                Fakt, różnica jak...

                > i to, ze trujesz środowisko ta hybry
                > dą bardziej niż ja- bo ślad węglowy od opon u Ciebie jest 3 x taki jak u mojego
                > diesla.


                Z powodu tych 32 kg wyższej wagi??? x3????? 😂😂😂😂

                > I tak mógłbym wymieniać i wymieniać,

                No to wymieniaj, wymieniaj, bo na razie słabo Ci idzie.

                > Ja swojego diesla sprzedam bez
                > problemu nawet jak bedzie miał 20 lat-Ty swojej hybrydy po 8-10 latach nie bar
                > dzo- bo tego nikt ze względu na koszty wymiany baterii- nie chce kupować. '

                Po pierwsze stare Priusy w dobrym stanie idą na pniu, po drugie Twojego diesla nikt nie kupi, bo nigdzie nim nie wjedzie.
                O regeneracji turbo czy zakupie DPF nie wspomne...

                > Jeżdzę 6-ty rok bez napraw zupełnie- wiec -gdzie te koszty?

                Pożyjemy... zobaczymy... O ile sie przyznasz, że coś padło albo po prostu trzeba z uwagi na przebieg wymienić.

                Btw: ile u Ciebie wymiana sprzęgła z dociskiem?
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 27.10.24, 07:31
                bolo2002 napisał:

                > koszty wymiany baterii- nie chce kupować.

                Z ciekawości sprawdziłem co się zmieniło... Ano nic od czasu jak sprawdzałem rok temu.

                Koszt regeneracji (czyli masz nową) baterii w popularnych HEV to to jakieś 6 -10 lat temu był koszt ok 8 - 10 tyś zł.

                Dziś to kwoty między 4 - 5 tyś zł i po wymianie kolejne +/- 15 lat spokoju o ile się o te baterię dba.

                W każdym razie starcza taki "remont" na znacznie więcej lat i km niż naprawa turbo, wtrysków czy dwumasy...

                A tego za darmo tez nikt nie robi.

                Regeneracja turbiny - czas + 1 tyś - 1,5 tyś zł
                Naprawa wtrysku średnio - 300 zł szt (x 4 to 1200 zł) a to tego dochodzi praca wiązana z całością więc razem 2 - 2,5 tyś zł
                Regeneracja dwumasy to też 800 - 1000 zł + koszty związane z demontażem/montażem itd. więc znów ponad 2k

                A że to części regenerowane to zwykle i gwarancja ograniczona i jej egzekwowanie utrudnione.
                Zwykle mechanik powie, że "to ci od regeneracji zdupili" - Ci od regeneracji zwalą na "niefachowego mechanika co to montował i zdupił" - a problem masz ty.
              • tbernard Re: Hybryda nie na autostradę? 11.11.24, 12:54
                bolo2002 napisał:

                > Zapomniałeś o ogumieniu-które w autach z bateriami
                > zużywa sie 2 x szybciej ze względu na wagę i to, ze trujesz środowisko ta hybry
                > dą bardziej niż ja- bo ślad węglowy od opon u Ciebie jest 3 x taki jak u mojego
                > diesla.

                O tym zarzucie dotyczącym ciężaru dla HEV to już inni się odnieśli.
                Ale widzę, że na sercu bardzo leży Ci sprawa związana ze środowiskiem. Tylko jakoś zapomniało Ci się o pyłach pozostawianych przez klocki i tarcze hamulcowe których to hybryda pozostawia w środowisku jakieś ułamkowe części w porównaniu do każdego zwykłego spalinowca w tym diesla.
          • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.10.24, 09:54
            > Hybrydy mnie nie interesują-bo raz za drogie, potem w eksploatacji wcale nie tanie, drogi serwis

            Bredzisz. Ale to jakby nic nowego.
    • galtomone To jeszcze kilka danych... 23.10.24, 07:25
      Przypadkiem praktycznie ta sama trasa.
      Tym razem tempomat ustawiony na 120 km/h. A4 znacząco pustsza niż ostatnio.
      Podział odcinków ciut inny bo przed Wrockiem był zjazd do fajnego Bistro na obiad a w drodze powrotnej siku na jakimś MOP.

      Odcinek 1:

      192 km
      2h 29 min
      średnia 78 km/h
      EV 17%
      spalanie 5l/100km

      Odcinek 2:

      55 km (dojazd do Wrocka, po Wrocku i powrót na MOP na A4)
      1h 22 min
      średnia 41 km/h
      EV 47%
      spalanie 3.8l/100km

      Odcinek 3:

      169 km (z MOP do Kato)
      1h 51 min
      średnia 92 km/h
      EV 13%
      spalanie 4,6l/100km
      • trypel Re: To jeszcze kilka danych... 23.10.24, 08:11
        Ta A4 to kiepska jest nawet jak pustsza
        U mnie wczoraj tempomat na 140 i średnia z trasy 129. Warszawa zanizyla bo do Warszawy bylo 134.
        Jak masz tempomat na 120 a średnia wychodzi 78 to jakaś masakra na drodze musi być.
      • vogon.jeltz Re: To jeszcze kilka danych... 23.10.24, 08:44
        Kup se dongla OBD Bluetooth i zainstaluj Hybrid Assistanta do takich pomiarów. Nie będziesz musiał tego ręcznie liczyć, sumować i wyciągać średnich, tylko zrobisz sobie sumaryczny raport z ilu odcinków chcesz. A w dodatku będziesz miał bardziej zgodne z rzeczywistością dane dotyczące spalania - przynajmniej u mnie podaje dokładniej niż komputer pokładowy, który zaniża o ok. 0,2 w stosunku do tego, co wychodzi mi pod dystrybutorem.
        • galtomone Re: To jeszcze kilka danych... 23.10.24, 09:09
          vogon.jeltz napisał:

          > Kup se dongla OBD Bluetooth i zainstaluj Hybrid Assistanta do takich pomiarów.
          > Nie będziesz musiał tego ręcznie liczyć, sumować i wyciągać średnich, tylko zro
          > bisz sobie sumaryczny raport z ilu odcinków chcesz.

          Nie muszę, mam to podane na talerzy w aplikacji "My Toyota" - wystarczy przepisać.

          Nad donglem ciagle myśle, ale...

          Żeby to miało sens, to musiałbym mieć stały (albo prawie stały) podgląd na HA w czasie jazdy (choć szczątkowe dane - czyli poziom naładowania aku i tak widzę.... info co do 1% nie robi mi wielkiej różnicy) i tu sie robi problem, bo:

          - nie bardzo jest sensowne miejsce na telefon w tym aucie
          - musiałbym znów ciągnąć kabel do ładowania telefonu
          - korzystam z bezprzewodowego AA i musiałbym to albo zlikwidować albo dodać drugi kabel
          - musiałbym się pierdolic z podpinaniem kabelka do telefonu - a teraz (jak jade gdzieś dalej, bo tak to w kieszeni mam) odkładam na półeczkę i się ładuje - więc zdecydowanie wygodniej.

          > A w dodatku będziesz miał b
          > ardziej zgodne z rzeczywistością dane dotyczące spalania - przynajmniej u mnie
          > podaje dokładniej niż komputer pokładowy, który zaniża o ok. 0,2 w stosunku do
          > tego, co wychodzi mi pod dystrybutorem.

          U mnie też to tak + 0.2 wygląda, ale całościowo (jak dodasz to 0,2 do wyników powyżej) nie zmienia to ogólnego obrazu.
          • vogon.jeltz Re: To jeszcze kilka danych... 23.10.24, 09:47
            > Żeby to miało sens, to musiałbym mieć stały (albo prawie stały) podgląd na HA w czasie jazdy (choć
            > szczątkowe dane - czyli poziom naładowania aku i tak widzę.... info co do 1% nie robi mi wielkiej
            > różnicy) i tu sie robi problem, bo:
            > - nie bardzo jest sensowne miejsce na telefon w tym aucie
            > - musiałbym znów ciągnąć kabel do ładowania telefonu
            > - korzystam z bezprzewodowego AA i musiałbym to albo zlikwidować albo dodać drugi kabel
            > - musiałbym się pierdolic z podpinaniem kabelka do telefonu - a teraz (jak jade gdzieś dalej, bo tak to
            > w kieszeni mam) odkładam na półeczkę i się ładuje - więc zdecydowanie wygodniej.

            Po co?! Jak chcesz zrobić pomiar, to uruchamiasz samochód, odpalasz HA i chowasz telefon do kieszeni. Nie musisz podłączać kabelka, nie musisz cały czas lampić na telefon, on będzie zbierał dane tak czy owak. A na koniec uruchamiasz w HA opcję Hybrid Reporter i masz tak szczegółowy raport z całej trasy, że żadna MyToyota ci tego nie da.
            • galtomone Re: To jeszcze kilka danych... 23.10.24, 13:49
              Spoko, ale nie wiem czy aż tak szczegółowe dane są mi potrzebne do szczęścia. Na koniec dnia widzę ile tankuję i po jakim przebiegu.
              Już na tyle poznałem to auto, że wiem jak jeździ i kiedy.

              Jedyne co bym sobie zmienił to 5 mignięć kierunkowskazu zamiast 3 po ruchu dźwignią (i to się da, może zapytam w serwisie przy wymianie oleju) i domykanie szyb z automatu (a tego się nie da generalnie).
    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 12:00
      Galto muszę przyznać że hybryda jednak nie jest najgorszym wyborem na autostrade.
      Wczoraj miałem elektryka. Citroen C4.
      Zasieg wyjściowy jakieś 350 km.
      Miałem do zrobienia 60 km (20 km autostrada z lotniska, 20 km w 3 lokalizacjach w mieście, 20 km powrotu autostrada.
      Gosc mówi że jak wrócę z 70% min to nie będę musiał ładować przed oddaniem i nie obciąży mnie stawka za ladowanie (w nieco zdzierskiej cenie)
      Pomyślałem że 60 km to mniej niż 20% 350 zasiegu więc spokojnie wrócę..
      Kurwa nigdy więcej. Wracałem na autostradzie jadac 85, wtedy idzie 13 kw na 100. Co dodałem gazu to 1% w dół.
      To nie jest stres na moje nerwy.
      A auto fajne i faktycznie jak byłby to diesel 1.5 z automatem to całkiem całkiem bym się nie pogniewal
      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 17:34
        Coż... jak tak (w ramach testu oczywiście) z 15% baterii w Tesli rozładowałem na na jakichś niecałych 20 km...

        Elektryk to dla ludzi lubiących przygody i mających czas na zabawę z tym ustrojstwem.
        • duze_a_male_d_duze_m Re: Hybryda nie na autostradę? 26.10.24, 19:40
          Bez jaj
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 27.10.24, 06:16
            Eeee, no bez przesady.... Akurat nikogo bez jaj co ma elektryka nie znam.
            Testowałem, da się w takim z jajami siedzieć i jechać.
    • trypel Re: Hybryda plug in idealna w górach 08.11.24, 20:49
      Takie luźne rozszerzenie wątku
      Jakbym mieszkał na stałe w górach to plugin byłby pierwszym wyborem
      Dzisiaj 113 km, zacząłem z 600 mnpm, potem zjazd na 300, wjazd na 1100, zjazd a 500 i wjazd na 1800, i na koniec do domu na 600. Góry, pierdyliard zakrętów czyli taki mój raj czyli np taka trasa
      1 h 19 min (46 km)
      maps.app.goo.gl/2X3i1CSyFD1aBGuX7?g_st=ac
      Autem ważącym prawie 2 tony, 4x4 plus ponad 300 wykorzystywanych czesto koni.
      I mamy podsumowanie dnia na zdjęciu.
      Ale plug in wymaga zupełnie innej jazdy niż zwykla. Trzeba myśleć i włączać odpowiednie tryby na odpowiednich kawałkach. I wtedy wychodzi jak poniżej
    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.11.24, 11:53
      A czy Twoja hybryda tak potrafi?
      Jakoś mi się tak wydawało że metr dębiny to mniej ;)
      Ale jak już podjechałem to głupio było się poddać
      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 23.11.24, 12:43
        Bez sensu, dębinę do kominka to mi przywozi facet do domu i zrzuca na podjazd do garażu. Po co miałbym sam to ładować do samochodu?
        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.11.24, 14:38
          Już mowie.
          Pojechałem do pszoku, mój nie przyjmuje elektro i najbliższy był na Michalczyka. Jak już byłem tam to pomyślałem że podjadę na olbinska po 2-3 paczki dębiny, zawsze przyjeżdżamy w nocy a drewno tam trzymamy u corki naszego lokalnego znajomego. W nocy nie będziemy tam łazić a zapalić kominek człowiek chce. To zawsze przyjeżdżam z paroma kawałkami na pierwszą noc.
          Podjechałem, a babka mówi że Pan tak zawsze po paczce bierze i to bez sensu i może bym sobie wziął metr i z daleka pokazała stosik
          Z daleka wyglądał na mały:)
          A jak już zapłaciłem i podjechalem to co miałem zrobić:D
          I tak władowałem do bagażnika jakieś 700 kg
          I będę miał na pierwszy wieczór przez jakieś 3 lata
      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 23.11.24, 15:08
        Żadne moje auto, nawet Previa by tak nie potrafiło bo serce by mi nie pozwoliło 😁
        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 23.11.24, 15:39
          No w sumie żadne inne u mnie tego też by nie mogło. Tylko cytryna taka uniwersalna jest.
          Godzinę sprzatelem po wypakowaniu :D
          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 06:44
            Gdybym był ta Cytryna była (nie uległą) kobietą to by się po takim traktowaniu zepsuła, żebyś wiedział, że pewnych rzeczy się samochodom (o których się mówi, że się je lubi) nie robi.

            A potem, dwa - trzy dni później kontrolki by same zgasły i by się naprawiła.

            🤣😁

            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 08:05
              W sensie ze jakby była kobieta z tak dużym tyłem to nie lubiłaby żeby jej od czasu do czasu załadować coś od tyłu? Myślę że wątpię:)
              A co do kontrolek to mam tak z ekranem. Nieraz się nie zapala. Sprawdzone wszystkie styki, wszystkie połączenia. A nieraz jak się wkurzy to gasnie na 15 min. Bez związku z temperatura, wilgotnością i porą dnia.
              Cytryna zmienna jest :)
              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 08:33
                trypel napisał:

                > W sensie ze jakby była kobieta z tak dużym tyłem to nie lubiłaby żeby jej od cz
                > asu do czasu załadować coś od tyłu? Myślę że wątpię:)

                Wiesz... jedno porządne drewno (gdybyś nie kojarzył to sprawdź "give someone wood") to spoko, ale tyle drewna na raz?

                Wsadź sobie sam to przestaniesz mieć wątpliwości 🤣

                > A co do kontrolek to mam tak z ekranem. Nieraz się nie zapala. Sprawdzone wszys
                > tkie styki, wszystkie połączenia. A nieraz jak się wkurzy to gasnie na 15 min.
                > Bez związku z temperatura, wilgotnością i porą dnia.
                > Cytryna zmienna jest :)

                Nooo... połączenia elektryczne autach FR zawsze żyły własnym zyciem.

                Jak daaaaawno temu miałem Puga 405 to potrafił się sam z siebie zamykać i otwierać.

                Nie wiem jak u Ciebie, ale w tych francuzach, które znałem powodem problemu był pomysł na to jak zrobić całą instalację.
                Często i gęsto to nie były dwa styki i jeden kabel między nimi, tylko pierdyliard szybkozłączek po drodze. Zatem takich styków do sprawdzenia/czyszczenia było po drodze od źródła prądu do odbiornika baaaardzo dużo (a każda potrafiła po czasie tracić styk).
                >
                • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 08:58
                  Bo tym razem cytryna miała swoje 5 minut jak laska na zdjęciu niżej

                  A muszę przyznać że jak na 15 lat i 190 tys to gasnacy ekran to jedyna przypadłość, zresztą nieupierdliwa. Najbardziej się boję o elektryczne drzwi ale dbam, smaruje, psiukam kontakt sprayem.
                  Poza tym przegląd na kolejny rok przedwczoraj beż żadnych uwag :)

                  No i jeszcze się boję o 3 szyberdachy elektryczne :)
                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 09:08
                    Hmmmm.... takie auto (z tego co piszesz) to jednak sporo strachu 🤣
                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 10:54
                      To taki strach w połączeniu z ekscytacja
                      Jest ok
                      Cały czas mowie o 15 latku którym bez wahania jadę w każdej chwili na koniec Europy:)
                      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 13:43
                        Pogadamy jak będzie miał tyle co miał Lex 😉
                        Jeszcze 6 bez remontu silnika/turbo/dwumasy i masz japońską trwałość połączoną z francuską finezją 🤣🤣🤣
                        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 13:52
                          Ostatnio trafiłem na lexa hybrydę
                          Gs450h chyba
                          2008
                          Pierwszy właściciel.
                          170 tys
                          I tak się zastanawiam czy to da frajdę czy będzie raczej taka kanapa do snucia sie(też fajnie ale onaczej)
                          Ale w kwestii niezawodności na pewno stoi wyżej od C8
                          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:04
                            Zależy co rozumiesz przez "frajdę".

                            Na pewno nie jest to auto do jeżdżenia bokiem. Ale... jeśli np. miałbyś fun ze snucia się Citroenem z hydropneumatycznym zawieszeniem... to kto wie.

                            A jak już szukać Lexa i mieć frajdę z bardziej aktywnej jazdy a jednocześnie mieć opcje kanapową to takie coś:



                            Ale pamiętaj, że FSPORT to nie tylko plakietka na lakierze ;-)
                          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:12
                            W sumie to polecam, poświęć chwile, zobacz filmik bo sie fajnie oglada ;-)
                            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:28
                              Obejrzę po biurze bo dzisiaj akurat dzień w firmie
                              A frajdy są różne. C8 raczej też bokiem w zakretach nie jeżdżę. Frajda jest z pozycji i widoczności i tego że auto wygląda jak Złomek:)
                              • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 06:43
                                I jak?
                                • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 08:00
                                  Ja cie bardzo przepraszam ale chyba nie jestem z pokolenia YT. Ja wole sam przeczytać niż oglądać goscia z dziwna maniera. Doszedłem do momentu jak kupil i zaczął wychwalać genialność skrzyni. I już nie wytrzymałem;) i tak długo bo chciałem odpuścić na początku jak dziękował japończykom.
                                  Ale biorąc pod uwagę że miał poprzednia generacje która chwalił to sobie poczytam więcej o niej.
                                  No nie lubię YT. Wole poczytać i tyle
                                  • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 08:11
                                    A ja go lubie - nie ze wszystkim sie zgadzam (Tobie jego poglady na zycie/swiat beda bardziej pasowac) ale jest dosc zabawny.

                                    W każdym razie Fsport u Lexusa to nie jest to samo co M Pakiet w BMW i warto sie przemęczyć dalej, jak już zaczynam mówić o co kaman.

                                    Taka np. drobna roznica. Fsport to także skrętna oś z tyłu... Jak sądzisz, jak takie auto jeździ po zakrętach? 😈😈😈😈😉
                                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 08:21
                                      Spróbuję jeszcze jedno podejście:) mam wolny weekend to zobaczymy
                                      Ale sama idea GSa mi się podoba
                                      Bo ja naprawdę wiemnze hybryda ma sens.. w mieście i wokół niego :) a tak jeździ moja żona
                                      • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 08:54
                                        To Fsporta jej nie kupuj, bo nie oddasz 😉

                                        BTW - (nie oglądam u niego wszystkiego) widziałem, ze go zagazował. Chyba jest nowy filmik z przed kilku dni.

                                        W sumie ciekawe jak to jest ogarnięte biorąc pod uwagę, że to jest hybryda więc wtryski benzynowe nie pracują cały czas a instalacja LPG, jej wtryski, zawory gazu itd. często są głośne - w Lexusie to bym nie chciał mieć tych efektów co chwilę.
                                        U mnie (ale LPG pracowało cały czas) było jedno głośne "pyk" przy uruchomieniu instalacji po rozgrzaniu.

                                        Teraz (z instalacji elektrycznej i testów przy uruchamianiu takich "pyków" mam więcej.

                                        No i druga komplikacja, silnik w tym GS ma podwójny układ wtryskowy dla benzyny (2.0 w Corolli też). Czyli przy niskich obciążeniach pracują tylko wtryski pośrednie, jak trzeba więcej mocy to uruchamiają się wtryski bezpośrednie.
                                        Nie mam pewności czy zawsze pracują albo/albo czy też jest jakiś scenariusz, gdy pracują razem oba wtryski na cylinder?

                                        W każdym razie 12 wtrysków benzynowych + hybryda + LPG.... sterownik ma co ogarniać.
                                        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 09:10
                                          Już raczej nie myślę o żadnym gazie. Auto dla żony to mały przebieg- max 12 tys rocznie. Więc nie ma sensu
                                          Teraz w bmw właśnie mijają 3 lata i mamy 35 tys zrobione. I na razie idzie równo jedno tankowanie w miesiącu:) A ja jak wiesz cenie sobie rzadkie wizyty ba stacji
                                          • galtomone Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 09:28
                                            O tym LPG to było jako ciekawostka. U siebie też nie zakładam z podobnych powodów. +/- 15kkm rocznie to za mało, żeby to maiło sens.

                                            Tu jedynie uwaga, że to był ostatni GS z dużym, wolnym ssakiem... a to już nie jest młode auto.

                                            Kolejne to już benzyny z turbo, więc nie to samo.
                                            • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 09:47
                                              Na to się jeszcze załapałem.
                                              Dlatego o tym myślę. Bo nawet ta generacja wcześniej wygląda super a mieści się w moich limitach
                                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 09:46
                                    > No nie lubię YT. Wole poczytać i tyle

                                    Ja też wolę poczytać, ale dużo fajnych materiałów jest tylko na YT.
                                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 12:16
                                      Niestety wiem.
                                      Jak musiałem to oglądałem- np jak wymienić żarówkę reflektora w vespie GT
                                      Ale generalnie YT jest ostatnim źródłem informacji dla mnie.
                                      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 29.11.24, 12:39
                                        > Ale generalnie YT jest ostatnim źródłem informacji dla mnie.

                                        Ja się przestawiłem. Ile rzeczy już się nauczyłem z YT, to ciężko w ogóle zliczyć. Teraz zacząłem uczyć się FreeCADa. Plusem jest to, szczególnie przy grzebaniu w samochodzie, że widać nie tylko co zrobić, ale gdzie i jak zrobić.
              • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:33
                > A co do kontrolek to mam tak z ekranem. Nieraz się nie zapala. Sprawdzone wszystkie styki,
                > wszystkie połączenia. A nieraz jak się wkurzy to gasnie na 15 min. Bez związku z temperatura,
                > wilgotnością i porą dnia.

                Masz gdzieś zimny lut w elektronice wyświetlacza.
                • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:35
                  Ty mi mów co z tym zrobić a nie co to jest :)
                  Bo ja wiem kiedy ten ekran zgaśnie na 100%- jak będę chciał go sprzedać i przyjdzie pierwszy chętny
                  • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:41
                    > Ty mi mów co z tym zrobić a nie co to jest :)

                    Wymontować i oddać do jakiegoś elektronika. Najlepiej poszukać zakładu, który się w specjalizuje w tej konkretnej marce. Ja tak zrobiłem jak mi padł licznik w Scenicu (elektroniczny) - wymontowałem i wysłałem, a zanim wrócił to jeździłem z dziurą w desce i apką na telefonie pokazującą mi prędkość z GPS-a.
                    • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 14:45
                      To w ogóle nie problem bo mam licznik i obrotomierz, temperaturę, paliwo i kontrolki osobno. Na ekranie jest tylko komputer pokładowy albo nieużywana nawigacja (bo mam chińskiego carplaya) albo radio. W uboższych modelach tam jest zaslepka ale to jest " exclusive" :D
                      Czyli elektronik znajdzie wadę nawet jak ona nie wygasi ekranu podczas sprawdzania?
                      • vogon.jeltz Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 15:12
                        > To w ogóle nie problem bo mam licznik i obrotomierz, temperaturę, paliwo i kontrolki osobno.

                        No ja wiem. Ja tylko mówię, jak było w moim przypadku.

                        > Czyli elektronik znajdzie wadę nawet jak ona nie wygasi ekranu podczas sprawdzania?

                        O ile jest to spec od elektroniki Citroenów, to na pewno znajdzie. Zgaduję, że są połączenia na płytce drukowanej, które typowo zawodzą.
                        • trypel Re: Hybryda nie na autostradę? 28.11.24, 16:00
                          Dzięki. Mamy we Wrocławiu takiego speca od Francuzów to może on doradzi bo wkurza mnie nawet duperel jeśli nie działa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka