bywalec.hoteli
20.06.25, 22:07
Mieliście takowe? Opowiecie?
Pytam bo akurat sprzedaję jedno autko i widzę, że rynek jest bardzo rozkapryszony.
Jestem już tym sprzedawaniem troszkę rozczarowany.
Auto ma naście lat ale cena też to naście, przebieg mały, stan bardzo dobry, zadbany, bezwypadkowy i bez problemów.
Ludzie dzwonią mało a jak dzwonią to niby chcą, niby mają przyjechać obejrzeć i kupić a potem grają na zwłokę, że jednak na razie to nie, bo mąż nie może itp., potem jak się oddzwania, to nawet nie pamiętają dokładnie o jakie auto chodzi. Dzwonią, że będą o danej godzinie a potem nie przyjeżdżają i mówią, że już kupili samochód.
Albo przyjeżdżają do takiego leciwego autka za małe pieniądze z czujnikiem lakieru i badają go jak nie przymierzając młody Waga młodą Zofię w stodole.
Marudzą, stękają, chcą mercedesa za cenę fotelika.
Już sporo obniżyłem cenę a i tak nadal nikt się nie zdecydował.
Opowiedzcie historie, może się pośmiejemy :)