galtomone
19.09.25, 08:26
Jakis czas tu koledzy zza wielkiej wody sie dziwili jak to u nas dziala/nie dziala z przegladami, gwarancjami...
No to historia z wczoraj.
Kolezanka ma Aurisa hybryde i pali sie jej od jakiegos czasu check.
Jak to kobieta, do tego dojezdzajaca do pracy czasu zeby to ogarnac brak, ale ze mnie takie rzeczy wkurzaja to zatargalem ja do mojego mechanika.
Diagnoza - katalizator.
1. Telefon do ASO (bo oni "kiedys" wymieniali) czy to jeszcze na gwarancji..
W skrocie jej odpisali:
"Szanowna Pani,
w odpowiedzi na Pani zapytanie uprzejmie informuję, iż wszystkie oryginalne części ( z wyłączeniem akumulatora ) podlegają rocznej gwarancji." - znaczy idz sie kobieto paluj... Nowy u nich chyba teraz kolo 8k
2. I tu sie robi ciekawiej...
Dzownie do firmy nr jeden w okolicy jesli chodzi o kwestie wydechowe... Naprawde dobrzy goscie, z dobrymi cenami, nie robia nic innego i robia to od 1972... wiec chyba wiedze co robia...
Nowy do Toyoty (ale nie org) 4300 zl
ale.... Zalozymy Panu taki od Mazdy - mamy przetestowane, nie wywala bledow - cena 2500 zl
A jak z gwarancja - ptyam.....
No wie Pan... zle. Od czasu do czasu sie zdarza, ze jeden czy drugi wywali blad. My z tym nic zrobic nie mozemy. Odsylamy do producena i zawsze po misiecu wraca, ze jest sprawny i wszystko jest dobrze. Wiec nie bede Pana oszukiwal, jak cos nie spasuje i bedzie dalej blad, to pozostaje jedynue zakup kolejnego.
Oczywiscie powiedzial mi to przez telefon, w wiadomosci mail odpisac nie chcial. I ja go w sumie rozumiem...
To przeciez nie on jest gwarantem (wie pan, jak cos by bylo z montazem nie tak, czy jakas mechniczna wada - to oczywiscie nie ma problemu!), po prostu, w naszych realiach (dziekujemy PiS i Ministrowi Ziobro za dobra reforme sadow) gwarant moze to miec gleboko w dupie, bo co mu Kowalski zrobi?