Dodaj do ulubionych

OT zarcie na Titanicu

27.10.25, 21:31
Zarlo, zarlo i zdechlo, w zasadzie ZATOPILO


Jedzenie pierwsza klasa, nawet dla tych co byli w klasie trzeciej...

www.przezwieki.pl/kuchnia-titanica-menu-ktore-zachwyca-do-dzis/
O zarcie zadbali o szalupy ratunkowe dla wszystkich pasazerow juz nie...



Obserwuj wątek
    • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 27.10.25, 21:54
      Kiedyś takie coś wyczytałem. Na kadłubie pod lustrem wody mial napis -Nawet Bóg nie Zdołałby Go Zatopić.
      Płynęła cala wierchuszka finansowa -rządząca ówcześnie światem. to byl "ein muss" wtedy płynąć.
      Rotszyldowie wycofali się podobno w ostatniej chwili.
      Ilość biżuterii i zlota była wprost oszałamiająca. Dlatego było wiele prób dostania sie do sejfu spoczywającego na dnie. Nie wiem czy skutecznych. www.reddit.com/r/TrueChristian/comments/14fypcs/not_even_god_himself_could_sink_this_ship/?tl=pl
      • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 28.10.25, 18:09
        Cala jak cala ....

        Bylo sporo bardzo bogatych, potem bogatych, potem zwyklych pasazerow, potem biednych emigrantow

        Na uwage zwraca, ze firma ich SORTOWALA jak sortuje sie rzeczy w sklepie na polkach.

        Nie mieli ze soba kontaktu do czasu katastrofy, a potem razem sie potopili...

        • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 28.10.25, 18:38
          Problemem bylo niezapelnianie do pelnej pojemnosci łodzi spuszczanych na samym początku, a wiec pierwsza klasa, dzieci i kobiety. Dodatkowo łodzie nie kwapily sie potem z podejmowaniem osob znajdujących się w wodzie po zatonieciu jednostki. Mając w sumie sporo czasu nie pomyślano o zbudowaniu nawet jakiś prymitywnych tratew.
          • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 28.10.25, 19:23
            Tratwy to mrzonka, nie mieli z czego ich zbudowac....
            I jak....
            A pierwsze lodzie byl tylko czesciowo pelne, bo caly czas ludzie wierzyli, ze statek nie zatonie

            Dopiero potem zaczela sie panika....

            GLOWNY problem byl taki, ze lodzie nie mialy wystarczajacej ilosci miejsc dla wszystkich pasazerow....

            Idiota z kretynem o tym zdecydowali, czyli wazni kolesie z firmy, ktora zarzadzala Titaniciem...

            Potem zmieniono przepisy i statki juz musialy miec dosc miejsca w lodziach dla WSZYSTKICH paszerow, plu rezerwe...

            Ratowano najpierw kobiety i dzieci, pierwsza klasa meska nie miala przywilejow....


            Ale juz kobiety i dzieci z perwszej klasy tak, ich procentowo utopilo sie najmniej...

            Wsrod smiertelnych ofiar bylo sporo meskich milionerow........

            • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 28.10.25, 20:28
              Nie braku przepisów a głupoty i braku wyobraźni. Zmniejszono liczbę szalup bo były nieestetyczne i zasłaniały widoki.
              • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 19:34
                Na jedno wychodzi

                Na innych statkach bylo podobnie, tez glupota i brak wyobrazni

                To jest najlepsze, arcydzielo debilizmu....

                ...według producenta dodatkowe łodzie mogłyby wystraszyć i zniechęcić do podróżowania statkami White Star Line.
                pl.wikipedia.org/wiki/RMS_Titanic
                • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 19:55
                  Ja mam wrażenie, że ludzkie życie to taki walczyk tańczony na Titanicu.
                  Nieważne - biedni czy bogaci, wszyscy drepczemy w jakimś upiornym tańcu
                  A przecież i tak utoniemy.
                  • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 20:34
                    Az tak strasznie to raczej nie ma....

                    Ale smierci sie nie uniknie, niekoniecznie w wyniku utopienia...
                • trypel Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 20:04
                  Gorzej, nie wszyscy o tym wiedzą ale w samolotach nie ma wystarczającej ilości spadochronow dla pasażerów.
                  • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 20:41
                    W samolotach to raczej malo realne, zeby wszyscy skakali ze spadochronow....

                    Natomiast w Titanicu brak wystarczajacej ilosci szalup sposowodowal nie kilkaset, a przeszlo tysiac trupow...
                    • trypel Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 21:01
                      No jak moj ojciec sie kiedys dowiedzial ze nie ma spadochronow na pokładzie to już więcej do samolotu nie wsiadł.
                      A na Titanicu bylo o 20% wiecej miejsc w szalupach niz przepisy wymagały wiec i tak okazali sporo dobrej woli. Gdyby tylko je zapełnili lepiej to ofiar byłoby sporo mniej.
                      Teraz cos co wciąż nazywamy szalupa wyglada tak www.viking-life.com/shop/boats-and-davits/boats/conventional-lifeboats/viking-norsafe-jyn-85-mki-conventional-80-persons/viking-norsafe-jyn-85-mki-dc-conventional-80-persons/ i mieści 80 osob na 20 m kw, 8 x 3
                      Jakbym mial trafić w takie miejsce z 79 osobami to wolałbym zanurkować jak dikaprio
                      • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 21:17
                        Na melodie Dom wschodzacego slonca:
                        Burza na morzu szalala
                        I piorun pierdolnal w szalupe
                        Zaloga sie burty trzymala
                        A bosman pierdolil ich w dupe.

                        Taki moj test na bana:)
                      • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 16:41
                        Zalezy jaka bylaby temeperatura wody...

                        Jak bardzo niska, to jednak bys wybral szalupe

                        Miejsc bylo o 20 procent wiecej, niz wymagaly przepisy, ale i tak polowa nie miala szans na szalupy sie dostac....

                        A pogoda byla rewelacyjna, czyli praktycznie ciche morze, zero fal, na poczatku sie nie miescilo w glowie ludziom na statku, ze moga sie razem z nim utopic....

                        Do tego jeszcze firma wlasciciele statku i kapitan PRZED rejsem zapewniali, ze szansa na utopienie sie statku razem z pasazerami nie istnieje....

                        W sumie to prawie tak bylo

                        Ale PRAWIE robi roznice

                        Stad na poczatku czesciowo puste szalupy...
                        • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 17:52
                          Na "Titanicu" był ksiądz pochodzenia polskiego, Józef Montwiłł, który zginął podczas katastrofy, rezygnując z miejsca w szalupie ratunkowej, by pomóc innym pasażerom. Według wspomnień ocalałych, do samego końca pozostał z pasażerami na tonącym statku, odmawiając z nimi modlitwy i udzielając rozgrzeszenia. Taka ciekawostka . pl.aleteia.org/2021/04/15/ksiadz-z-suwalszczyzny-ktory-pozostal-na-titanicu-oddal-miejsce-w-szalupie-innej-osobie/
                          • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 18:24
                            Czytalem o nim, prawdziwy bohater
                            • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 20:36
                              wislok1 napisał:

                              > Czytalem o nim, prawdziwy bohater

                              Widocznie siegasz tam gdzie moj wzrok nie siega, ani nawet ejaju.

                              Nie ma żadnych znanych źródeł historycznych potwierdzających, że Józef Montwiłł miał jakikolwiek związek z katastrofą Titanica (1912).
                              • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 21:19
                                plejada.pl/newsy/jozef-montwill-kim-byl-polski-pasazer-titanica-odmowil-ucieczki-z-pokladu/x73fc3t

                                Zwiazku z katastrofa nie mial, bo jej nie spowodowal

                                Ale sie utopil razem ze statkiem...

                                Tyle, ze to byl w sumie Litwin, nie Polak

                                Dzialacz litewski, nie polski

                                No, polski jezyk na pewno znal, mieszkal w Krolestwie Polskim, ale uwazal sie za Litwina

                                Na upartego jednoczesnie Polak i Litwin

                                • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 21:58
                                  Jaja a nie zrodla, te smierdzace kadzidlem linki. Jestes "wnikliwym anatomem" to spojrz na "manifest", liste pasazerow.
                                  A teraz wytlumacz mi, bo nie wiem,

                                  długo pozostawał na pokładzie tonącego statku i nie uciekał z niego praktycznie do ostatniej chwili. Zamiast tego kontynuował służbę kapłańską

                                  To zatonal czy w ostatniej chwili spierdolil?
                                  • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 22:10
                                    Zrodla

                                    en.wikipedia.org/wiki/Juozas_Montvila

                                    www.encyclopedia-titanica.org/titanic-victim/juozas-montvila.html

                                    pl.wikipedia.org/wiki/Juozapas_Montvila

                                    lt.wikipedia.org/wiki/Juozas_Montvila

                                    Litewski ksiadz z Krolestwa PL pod okupacja ruskich

                                    Litwin i Polak jednoczesnie, ale bardziej LItwin....

                                    • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 23:07
                                      Teraz szukam w Wikipedii czy dyrygent orkiestry i kucharz tez byli Polakami.
                                      • trypel Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 06:49
                                        Ty nie w Wikipedii szukaj. W literaturze pięknej poszukaj. Tam sie zachowały szczątkowe informacje na temat międzynarodowego spotkania bimbrowników na pokładzie 3 klasy i konkursie ktory wygrał nasz rodak z Lubelszczyzny. Zresztą to oni a nie żadna gora doprowadzili do pożaru i osłabienia ścian grodziowych co stalo sie przyczyną tragedii. Ale gorsza tragedia byla strata wygranej w konkursie, tajemniczego przepisu na bimber z trocin.
                        • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 20:28
                          Jak mysle o Titanicu to zawsze kojarzy mi sie z zatonieciem Andrea Doria. Juz byly radary, a kapitany i tak daly rade sie zderzyc gdy caly ocean byl dookola. Jak dzieci we mgle, doslownie. Toniecie trwalo 10 czy cos godzin i dlatego sposrod (z pamieci) 1700 pasazerow zginelo tylko 50, inna proporcja niz na Titanicu. Ale ta historie zapamietalem z dwoch powodow, dalej nic sie kurwy debile projektanci nie nauczyli jak projektowac spuszczanie szalup, bo jak sie statek przechylil to szalupy po tej stronie nie daly sie spuscic, zamiast same splynac czy cos podobnego. I druga rzecz, jak ten Stockholm doplynal do Nowego Jorku to sie okazalo ze w "blachach" jego pogietego dzioba nad sama woda przyczepiony byl czlowiek ktory sie tam dostal i jakos ta podroz wytrzymal do onca i przezyl.
      • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 10:14
        „Nawet sam Bóg nie zdołałby zatopić tego statku.”

        A jednak zatopil, chyba tak dla zartu. Dobrego macie tego Boga i wesolego.
        • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 19:42
          Ten napis to fake...

          Owszem firma zeglugowa i kapitan statku zapewniali publicznie, ze nie ma szans, zeby statek sie utopil razem z pasazerami, ale to byly tylko uwagi w mediach

          Oficjalnie zadnego napisu nie bylo
          • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 20:22
            To była legenda. Niewiadomo kto to powiedział. Czy w ogóle powiedział. Titanica budowano z materiałów ktore spelniały ówczesne normy, nie były ani gorsze ani lepsze od używanych w innych statkach w tamtych czasach. Właściwie dopiero po Titanicu zaczęto zaostrzać normy i od lat 50 XX wieku Titanic już by norm nie spełniał, gdyby istniał.
    • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 27.10.25, 22:02
      wislok1 napisał:

      > Zarlo, zarlo i zdechlo, w zasadzie ZATOPILO

      To odwrotnie niz jak taka jedna partia w Polsce na P a konczy sie na S. Zarlo i zarlo, zatopi sie? Nie, niektorzy nawet, pozbawieni wszystkiego bo zatonelo i przepadlo, beda plywac pieskiem w lodowatej wodzie i nie krzyczec ratunku tylko hosanna na wysokosci:)
      • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 27.10.25, 22:14
        waga170 napisała:

        > wislok1 napisał:
        >
        > > Zarlo, zarlo i zdechlo, w zasadzie ZATOPILO
        >
        > To odwrotnie niz jak taka jedna partia w Polsce na P a konczy sie na S. Zarlo i
        > zarlo, zatopi sie? Nie, niektorzy nawet, pozbawieni wszystkiego bo zatonelo i
        > przepadlo, beda plywac pieskiem w lodowatej wodzie i nie krzyczec ratunku tylko
        > hosanna na wysokosci:)
        Wiadomo. PO KO. Lykneli Nowoczesną z Petru. A długi poszły w siną dal.
      • dodekanezowiec Re: OT zarcie na Titanicu 27.10.25, 22:16
        Panowie, picie dalej sami! Są 3 wpisy a ja widzę tylko 2!
        (w oryginale: Panowie, pijcie dalej sami, ja już widzę białe samochody! - z
        Stasiek, pijaczek w warsztacie samochodowym (Jerzy Karaszkiewicz) )
      • dodekanezowiec Re: OT zarcie na Titanicu 27.10.25, 22:18
        waga170 napisała:

        (...) niektorzy nawet, pozbawieni wszystkiego bo zatonelo i
        > przepadlo, beda plywac pieskiem w lodowatej wodzie i nie krzyczec ratunku tylko
        > hosanna na wysokosci:)

        Niesiołowski powiedział, że Czarnecki zawsze spadał na 4 łapy i na Titanicu dobrze się było blisko niego trzymać.
        • dodekanezowiec Re: OT zarcie na Titanicu 27.10.25, 22:23
          Jest 6 wpisów a widzę 4. Trza iść spać.
          Do autora/autorów 2 odpowiem: mozesz/mozecie sobie pisać a ja i tak nie wiem o czym piszecie.
          "Może pan sobie krzyczeć, a ja i tak nie słyszę. Niech pan przyjdzie jak będzie syn. Syn wyjechał na stypendium ale pisał że niedługo wraca. Młody jest a jaki utalentowany!"
          (Przygłucha sąsiadka do Michała Romana który pilnie potrzebował skorzystać z telefonu w celu zadzwonienia po pogotowie, gdyż "był u niego kolega który tak nieszczęśliwie upadł, że wbił sobie nóz w plecy przy obiedzie"
          • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 28.10.25, 19:44
            Co do beda plywac pieskiem w lodowatej wodzie:)
            No wiec statek pasazerski wpadl na mine i zatonal, a na powierzchni plywal jeszcze tylko fortepian i nocnik. Fortepian mowi: Oj jaki mnie spotkal koniec, a jakiez to wielkie osobistosci na mnie graly...
            Co na to mowi nocnik?


            Glosniej bo mam ucho w wodzie!
          • boggi_dan Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 11:00
            dodekanezowiec napisał:

            > Jest 6 wpisów a widzę 4. Trza iść spać.
            > Do autora/autorów 2 odpowiem: mozesz/mozecie sobie pisać a ja i tak nie wiem o
            > czym piszecie.
            > "Może pan sobie krzyczeć, a ja i tak nie słyszę. Niech pan przyjdzie jak będ
            > zie syn. Syn wyjechał na stypendium ale pisał że niedługo wraca. Młody jest a j
            > aki utalentowany
            !"
            > (Przygłucha sąsiadka do Michała Romana który pilnie potrzebował skorzystać z te
            > lefonu w celu zadzwonienia po pogotowie, gdyż "był u niego kolega który tak nie
            > szczęśliwie upadł, że wbił sobie nóz w plecy przy obiedzie"
            Ty już całkowicie odlecialeś z tego forum. Wątek jest o Titanicu. Komuś wypominasz, a sam pieprzysz bez sensu. Udajesz, że wygasiłeś kogoś. A czytasz z wypiekami.
    • e-zybi Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 11:21
      Dla wielu pasażerów był to ostatni posiłek w życiu. Ci najbogatsi mogli się tego dnia raczyć kolacją złożoną z 11 dań. O tym, co dokładnie podano w jadalni pierwszej klasy przed feralnym zderzeniem z górą lodową wiemy z zachowanego menu.
      Wieczór rozpoczął się od podania tartinek po admiralsku a la Escoffier (jeden z wielkich XIX-wiecznych mistrzów kuchni francuskiej) — ciepły, pszenny tost obficie posmarowany masłem krewetkowym. Oczywiście, na stole pojawiły się również ostrygi. Następnie zaproponowano zupy: do wyboru, consommé Olga, czyli gęsty, sklarowany bulion rybny z domieszką ikry jesiotra lub krem z porów i młodego jęczmienia. Na trzecie danie — łosoś z wody z lekkim musem z ryb, na czwarte znów niełatwy wybór — między stekiem wołowym (fillet mignon) a kurczętami po lyońsku. Na piąte pieczyste: jagnięcina, cielęcina lub młoda kaczka. Do tego czasu biesiadnicy sięgali już zapewne dyskretnie po Gregory’s Powder (ówczesny odpowiednik Ranigastu, którego głównym składnikiem był suszony korzeń rabarbaru), jako szóste danie podawano więc poncz Romaine (szampan, białe wino, sok pomarańczowy i cytrynowy, lód, kropla rumu). Pokrzepieni w ten sposób goście mogli zabrać się do pieczonych gołąbków, szparagów i foie gras — pasztetu z gęsich wątróbek. Na deser brzoskwinie w galaretce na bazie likieru Chartreuse lub czekoladowe eklerki — potem zaś, to rzecz zwyczajna, kawa, owoce i sery.

      Czyt. wiadomosci.onet.pl/kiosk/tak-wygladalo-menu-ostatniej-uczty-na-titanicu/rkr2r
      • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 19:46
        Rozpusta kulinarna

        Ale porcje musialy z miesem czy rybabyc bardzo skromne za kazdym razem, inaczej nie dalo sie tego zjesc ....

        A szwedzkiego stolu nie bylo i obsluga wszystko przynosila juz na talerzu..
        • e-zybi Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 20:15
          A kto bogatemu zabroni? ;)
          • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 20:37
            Fakt

            Ale tez placili kosmiczne sumy za 1 klase, 3 klasa miala praktycznie podroz bardzo tanio...

            Pod warunkiem, ze statek sie nie utopil....
    • waga170 Re: OT zarcie na Titanicu 29.10.25, 21:01
      Te menu to jakies posmiewisko. Nie bylo bigosu, flakow, kaszanki i salcesonu, a do picia jakies chartetuaru zamiast wodki.
      • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 30.10.25, 16:48
        Nic o napojach tu nie ma poza tym ponczem..

        Byly serwowane oddzielnie i zapewne czysta gorzala tez byla, tak jak wino , piwo i tzw, kolorowe alkohole, na czele z whisky
    • hukers Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 09:49
      Przeczytałem oszałamiające menu i się zainteresowałem po ile bilety na takie impreze w przeliczeniu na "dziś dzień" i tak: I klasa 57 tys.$, III klasa 900$.
      Po dzisiejszym kursie dolca wychodzi 210 tys. pln. Rejs 7 dni, czyli 30k pln dziennie.
      Tanio nie było.
      • trypel Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 11:04
        Ale za to krioterapia w cenie. A zdrowie najważniejsze
      • wislok1 Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 19:44
        Jak sie doliczy czlonkow rodziny, to dopiero kosztowalo..

        Strasznie przeplacili ci kolesie z 1 klasy, a do tego sie utopili


        • engine8t Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 21:11
          wislok1 napisał:

          > Jak sie doliczy czlonkow rodziny, to dopiero kosztowalo..
          >
          > Strasznie przeplacili ci kolesie z 1 klasy, a do tego sie utopili
          >
          >
          Znaczy sie utopili kase?
          • pierwszapanitodd Re: OT zarcie na Titanicu 31.10.25, 21:24
            engine8t napisał:

            > > Strasznie przeplacili ci kolesie z 1 klasy, a do tego sie utopili
            > >
            > >
            > Znaczy sie utopili kase?
            ;D
            I zamiast szampana, nabrali wody w usta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka