Dodaj do ulubionych

Te same silniki w roznych wariantach mocy.

09.04.26, 14:21
Moj ulubiony temat i o dziwo motoryzacyjny. Na podstawie dawnych dyskusji jak to zle i niebezpiecznie jest podwyższać moc silnika. Sa silniki ktore dokladnie w tej samej wersji mechanicznej (nie różnią sie absolutnie niczym w najdrobniejszym szczegole) maja moce różniące sie znacznie.
Takim popularnym jest 1.0 z VW, występował w wersji 60, 65 i 75 km. Kazda byla współzmienna a różnica mocy wynikała z softu.
Kolejnym przykładem jest 2 litrowy diesel bmw w wersji 16d 18d i niektóre wersje 20d z poprzednich lat. Rozpiętość mocy 116 do 190 km, roznic mechanicznych brak.
Początkowe ecoboosty z Forda, w wersji 100 i 125 km, zadnych roznic poza softem.
Purtech 110-130 km, tylko soft.
1.6 hdi 90 i 110km, różnica tylko w sofcie, ale np juz wersja 75km nie ma intercoolera i tym sie rozni od pozostałych.
Moze nieraz warto nie odpuszczać słabszej wersji tylko dlatego ze bedziemy niezadowoleni tylko wykorzystać fakt ze jest np tańsza i włożyć trochę w przywrócenie oryginalnej mocy.

Sa tez silniki będące mistrzami w uzyskaniu duzo większej mocy
- vw 2.0 tsi ea888, z fabrycznych 190 mozna dojść do 300 km bez wpływu na trwalosc silnika
- bmw b58 z fabrycznych ok 350 (roznie w roznych weesjach) do 450km
- vw znow, 1.8t ze 150 na 250km bez problemu

Zmiana softu z wizytą na hamowni to ok 1500 pln wiec warte przemyślenia:)
Domyślam sie ze to nie będzie popularny temat ale zawsze jakas wiedza ktora sie moze przydać
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 14:33
      "bez wpływu na trwalosc silnika" - popieramy to jakimś obiektywnym raportem czy tak nam mowi palec (do ssania) i obeserwacje fury somsiada?
      • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 14:39
        Nie sa to tak precyzyjne pomiary jak te mówiące ze corolla ma wujowe hamulce ale jednak te tysiące użytkowników jeżdżących setki tysięcy km mogą stanowić dowód.
        • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 14:48
          trypel napisał:

          > Nie sa to tak precyzyjne pomiary jak te mówiące ze corolla ma wujowe hamulce al
          > e jednak te tysiące użytkowników jeżdżących setki tysięcy km mogą stanowić dowó
          > d.
          >


          "jednak te tysiące użytkowników jeżdżących setki tysięcy km mogą stanowić dowód."

          Dane na ten temat w tym samym raporcie?

          Czy może uchylisz rąbka tajemnicy, jak obserwujesz tysiące jeżdżących użytkowników, przez jaki czas każdego, grupujesz ich jakoś wg liczby dodatkowych KM czy jak?

          Swoja droga to jakos widac po aucie czy jest po tuningu softu czy nie?

          "Nie sa to tak precyzyjne pomiary jak te mówiące ze corolla ma wujowe hamulce'

          Jak duzy jest błąd pomiaru?

          Ten raport tez chetnie zobacze - tyczy sie jakiejs konkretnej generacji czy wszystkich.
          • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:13
            Po raz kolejny? Wrzuciłem jakis czas temu test hamulcow gdzie corolla w powtarzalnym teście miala cos ok 44 m ze 100 do 0. To 1-2 długości auto w stosunku do przyzwoitych aut.
            • duze_a_male_d_duze_m Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:48
              Ogarniety kierowca hybrydowej toyoty praktycznie nie uzywa hamulcow. To pojazdy sluzace do jazdy „emeryckiej„ , ekonomicznej, wtedy daja najwiecej satysfakcji. To tez auta nie dla kazdego. I dobrze.
              • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:54
                A jak cos takiemu ogarniętemu wyskoczy na drogę to sie mowi trudno. Najwyżej zatrzyma sie na tym czyms a nie przed :)
                • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 17:59
                  Jak coś wyskoczy na drogę przed maskę, to i ten w "przyzwoitym samochodzie" nie wyhamuje.
                  • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 18:16
                    Jednak wyhamuje te 5 czy 8 m blizej.
                    • duze_a_male_d_duze_m Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 20:10
                      Nie, porównaj drogę hamowania normalnego auta 70-0 i toyoty 50-0.
                      • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 20:14
                        Wtedy faktycznie stana w tym samym miejscu. Ale galto pisal ze kombi jezdza szybciej od suvow. Więc to sie liczy tylko dla toyot sedanów
                        • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:13
                          I heczbekòw, jak mój.
                          • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:46
                            Przepraszam.
                        • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 12:06
                          trypel napisał:

                          > Wtedy faktycznie stana w tym samym miejscu. Ale galto pisal ze kombi jezdza szy
                          > bciej od suvow. Więc to sie liczy tylko dla toyot sedanów


                          Pierdolisz/kłamiesz (niepotrzebne skreślij).

                          Pisałem, że kombi ze środkiem ciężkości niżej niż w SUV-ie może jeździć szybciej niż SUV „modelowy brat".
                          • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 12:56
                            A gdzie to napisales?
                            forum.gazeta.pl/forum/w,20,179897163,179897163,Kupowanie_kota_w_worku_czyli_.html?p=179900803
                            I kto jest kłamczuszkiem?
                            • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 13:28
                              W tym wątku — to chyba nie jedyny post w temacie? - Wydawało mi się, że dość jasno wytłumaczyłem, co mam/miałem na myśli?

                              I nie sądzę, by można to było sensownie inaczej rozumieć… chyba że ty naprawdę porównujesz kombi Corollę do np. Cayenne jako dowód na to, że nie ma racji?

                              To w takim razie przepraszam - masz rację - WYGRAŁEŚ!

                              Tylko że znów odchodzimy od senda, od dość prostych i konkretnych pytań…

                              Zapytalem prosto o źródło twoich rewelacji i w odpowiedzi się dowiedziałem, że mam ch...owe auto.

                              Super rozmowa!
                              • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 14:14
                                Źródłem moich rewelacji jest np 7-10 mln wyprodukowanych silnikow 1.8t czesto po upgrajedzie na 300km i jeżdżących wciaz mimo przebiegów po kilkaset tys km. Jakich zrodel oczekujesz? Danych Eurostatu?
                                • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 14:57
                                  trypel napisał:

                                  > Źródłem moich rewelacji jest np 7-10 mln wyprodukowanych silnikow 1.8t czesto p
                                  > o upgrajedzie na 300km i jeżdżących wciaz mimo przebiegów po kilkaset tys km. J
                                  > akich zrodel oczekujesz? Danych Eurostatu?
                                  >

                                  Doprecyzuj czesto i wskaz zrodlo danych.
                                  Skad wiesz ze na 300 a nie 350? abo 210 - to sie jakos rozpoznaje Twoim okiem?
                                  Skad znasz przebiegi tych aut?

                                  Z calym szacunkiem, ale poki co to sa angedotyczne opowiesci wujka na weselu.

                                  > Jakich zrodel oczekujesz? Danych Eurostatu?

                                  Jakichkolwiek - jak napiszesz, ssalem z palca i obserwacji to tez zrodlo i bede wiedzial, jak traktowac twoje rewelacje, ale wolabym rzetelne, obiektywne i sprawdzalne.

                                  Ewnraulanie napisz "IMHO", sie mnie wydaje, itd... ale nie podawaj swouch tez jako potwierdzoeych i sprawdzonych faktow.... bo jak widac masz klopot z udowodnieniem.

                                  Co wcale nie znaczy ze nie masz racji... Byc moze istotnie wielu ludzi modyfikuje i jezdzi bez problemow - ale to przypuszczenie na podstawie ogolnych obserwacji a nie (KU...!) FAKT!
                                  • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 14:57
                                    Ps pomijajm juz wartosc wrzuty w odpowiedzi na ytanie "a ty masz ch...owy samochod" - serio??? Ulzuylo Ci jak to napisales?
                                  • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 15:20
                                    To sa takie anegdotowe dane jak te ze w offroad jezdzi sie LC albo patrolami albo ze Toyoty sa trwałe a hiluxy to juz w ogóle najtrwalsze. Dokladnie ten sam poziom informacji.
                                    • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 16:15
                                      ????

                                      Zapomniales dopisac, ze mam ch...ew auto.
                                      • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 16:18
                                        Ale co "???????"
                                        Jak czegoś nie rozumiesz to lepiej zapytać bardziej dokladnie.
                                        • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 16:33
                                          O co ci chodzi z tym offroadem?
                                          • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 16:48
                                            O nic, o przyklad.
                                            Jak ktoś powie ze hiluxy sa super trwałe i wytrzymują więcej niż inne pojazdy to tez spytasz czy ma na to jakies dane?
                                            Jak ktos napisze ze w offroad jezdza głównie stare patrole i LC ew Gelendy to tez zapytasz czy to prawdy wyssane z pyty sąsiada?
                                            Nie na wszystko sa statystyki.
                                            I jeśli mam setki artykułów w necie ktore czytam, jesli znam 2 dobrych tunerów którzy przez 25 lat zrobili tysiące aut to chyba moge im wierzyć w temacie silnikow? Ale Eurostat na ten temat nic nie napisal. Tak jak na temat hiluxa. I na temat patroli w offroad
                                            • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 13.04.26, 09:44
                                              trypel napisał:

                                              > O nic, o przyklad.
                                              > Jak ktoś powie ze hiluxy sa super trwałe i wytrzymują więcej niż inne pojazdy t
                                              > o tez spytasz czy ma na to jakies dane?

                                              To zalezy... a to, ze to jest Hilux to widac na oko, czy wynika ze zmian w sofcie?

                                              > Jak ktos napisze ze w offroad jezdza głównie stare patrole i LC ew Gelendy to t
                                              > ez zapytasz czy to prawdy wyssane z pyty sąsiada?


                                              To zależy... pytanie czy to widać tak od razu, zy tżeba podpinać do tych aut jakiś komputer, żeby sprawdzić co to za model???

                                              > Nie na wszystko sa statystyki.

                                              Serio??? Niemozliwe!!!

                                              A stwierdzenie to pada z powdu, ze ktos twierdzi ze sa???

                                              > I jeśli mam setki artykułów w necie ktore czytam, jesli znam 2 dobrych tunerów
                                              > którzy przez 25 lat zrobili tysiące aut to chyba moge im wierzyć w temacie siln
                                              > ikow? Ale Eurostat na ten temat nic nie napisal. Tak jak na temat hiluxa. I na
                                              > temat patroli w offroad

                                              Nie....no cofam w szyskto, skoro przeczytales w internetach to musi być prawda.

                                              Podobnie jak obserwacje 2 warsztatów obsługujących w tym zakresie setki tysiecy aut z całej Europy.

                                              Nie mogles tak od razu - po ch... ta cala dyskusja??? Mogez to samo napisac w pierwszej swojej odp... ale widac miales potrzebe napisania jaka Corolla jest ch...owa - mam nadzieje, ze pomoglo i juz znow Ci staje... czy tam zgaga przeszla...
            • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 11:57
              trypel napisał:

              > Po raz kolejny? Wrzuciłem jakis czas temu test hamulcow gdzie corolla w powtarz
              > alnym teście miala cos ok 44 m ze 100 do 0. To 1-2 długości auto w stosunku do
              > przyzwoitych aut.
              >

              Owszem, bo nie kojarze.

              Co to sa "przyzwoite auta"... ORaz jaki cala ta czesc watku ma zwiazek z twoim postem nr 1 i moim pytaniem?

              Zaden... ale rozumiem, ze nie majac tam nic sensownego do napisania pomyslales, ze w takim razie tak mi dostrasz - ale masz ch...owe auto.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 14:53
      Bez wpływu na trwałość silnika, może i tak, ale przy przyrostach mocy tak z max 25%, ale nie 50%. Dział księgowy kopnąłby w dupę inżyniera za taki zapas materiałowy.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 14:55
        Ale trzeba też wziąć pod uwagę większą świadomość i dbałość użytkownika, który decyduje się na podniesienie mocy.
      • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:02
        Co ty gadasz??? Raportu z badan trypla nie widziales???? 🤣
      • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:12
        Dlatego teraz juz takich silnikow jak 1.8t nie ma. I zawsze bylo ich bardzo niewiele.
        Natomiast w kwestii pierszej czyli wersji 190 km I 116 km na tym samym silniku i tym samym osprzęcie to wlasnie księgowy głaska inzyniera po glowie. Bo powtarzalność to niższe koszty, niższe zapasy części, niższe ceny części itd
        • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:56
          A tu macie przyklad ekstremalny wymagajacy zmian mechanicznych ale za to z przyrostem mocy nieco więcej niz 50%
          www.auto-swiat.pl/porady/mercedes-om606-to-najlepszy-diesel-jakiego-kiedykolwiek-zbudowal-mercedes/9js75qn
          • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 22:14
            Zaczynasz grzebać w prehistorii (OM606 to już ćwierć wieku temu), zaraz będzie o BMW M10 i sikaniu na bloki robione na M12 pewnie ;)
            • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 07:32
              Prehistoria mówisz?
              To mamy toyotę z 2JZ zaprojektowana z takim zapasem ze ksiegowy by sie teraz zastrzelił z rozpaczy
              Mamy mitsubishi z 4G63T
              I bmw N54 juz prawie czasy nowożytne:)
              Wszystkie z takimi rezerwami ze podniesienie mocy o 50% nie stanowi problemu i nie wplywa na skrócenie żywotności
              • galtomone Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 14:59
                trypel napisał:

                > podniesienie mocy o 50% nie stanowi problemu i
                > nie wplywa na skrócenie żywotności


                Says who I co ma na potwierdzenie tych rewelacji?
                Dla kolegi pytam: ma zajebiste auto — wiem, że to ma dla ciebie znaczenie, jak ktoś, kto pyta, ma ch...owe.
      • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 19:22
        duze_a_male_d_duze_m napisał:

        > Bez wpływu na trwałość silnika, może i tak, ale przy przyrostach mocy tak z max
        > 25%, ale nie 50%. Dział księgowy kopnąłby w dupę inżyniera za taki zapas mater
        > iałowy.
        >

        Co sprawdza się chociażby w wypadku tego 1.0 MPI z VW.
        Praktycznie każdy, kogo to bawi, robi w 60KM soft na 75KM (czyli wspomniane przez ciebie 25%).
        Silnik nie-za-ye-bywalny. Są ludzie, którzy zrobili tym pół miliona i jeżdżą dalej, średni przebieg do wymiany paska rozrządu (pierwszej) to 200-240 tysięcy (potem już co 60 tysięcy, bo taniej wychodzi zamiennik i wymiana, niż oryginalny pasek z kevlaru od VW).

        Pewnie dlatego po lifcie włożyli tam 1.0 TSI, bo za mało na serwisie zarabiali 🤪
        A - trypel się myli co do tego 65KM w upie - on się różnił od typoszeregu 1.0 MPI 60/75KM, bo to był pozbawiony zasilania gazem silnik CPG (początkowo projektowany pod zasilanie CNG). Tak więc 65 KM różni się (nieznacznie, ale zawsze) osprzętem od 60 i 75 KM, 60 i 75 KM różnią się od siebie tylko softem.
    • nousecomplaining Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:50
      Tak też jest w renówkowo-mercedesowych 1.3 Tce. Masz albo 140 KM, albo 160 KM, wyłącznie ze względu na zastosowany soft. Nie wiem jak teraz z porównaniem cenowym, ale jak ja kupowałem, to różnica była zauważalna. Zaprzyjaźniony mechanik z salonu mi poradził, żeby nie dopłacać, bo to bez sensu - soft to tylko soft : )
      • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 15:56
        Ale przynajmniej zmieniłeś?
        • nousecomplaining Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 16:08
          No właśnie nie, ale miałem porównanie, pojeździłem przed zakupem oboma wersjami. I nie odczułem żadnej różnicy. No ale nie wiem, czy "na dłuższym dystansie" może bym poczuł. W każdej chwili mogę się apgrejdować : ) Ale nie wiem, czy mi się chce, może prędzej zmienię auto.
          • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 16:31
            Też nie wiem jak jest z benzyna, z dieslem masz jeszcze argument ekonomiczny czyli pali po prostu mniej po wiec na koniec dnia po prostu sie oplaca. W benzynie moze byc tylko fajniejsza jazda.
    • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 18:19
      Kiedyś było tak z procesorami (nie wiem, czy jest nadal), że te "lepsze" w testach jakościowych były sprzedawane z wyższym taktowaniem, a te "gorsze" z niższym, choć były wykrawane z tego samego wafla w tym samym procesie produkcyjnym. Być może z silnikami jest podobnie. Ale to tylko robocza hipoteza, moze być błędna.
      • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 19:34
        vogon.jeltz napisał:

        > Kiedyś było tak z procesorami (nie wiem, czy jest nadal), że te "lepsze" w test
        > ach jakościowych były sprzedawane z wyższym taktowaniem, a te "gorsze" z niższy
        > m, choć były wykrawane z tego samego wafla w tym samym procesie produkcyjnym. B
        > yć może z silnikami jest podobnie. Ale to tylko robocza hipoteza, moze być błęd
        > na.

        Więcej - w czasach 386 i 486 wersje "SX" (bez koprocesora matematycznego) to były często "DX" w których ten procesor nie przeszedł testu - zmniejszali tak ilość produkowanych odpadów.
        A co do procesorów Pentium i wyżej - dlatego najbardziej opłacały najwyżej taktowane wersje - ja miałem swego czasu 233 MMX, który prawie całe swoje życie przepracował jako 250 MMX (3,0x83,3 MHz zamiast 3,5x66,6 MHz) - bez jednego "zwisu". A podkręcenie nie tylko procka, ale też i głównej magistrali skutkowało znacznie większym zwiększeniem wydajności, niż wynikałoby z tych 16,6 MHz w taktowaniu procka.
        • tbernard Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:01
          386 nie miały zintegrowanego koprocesora. 386 SX miały 16 bitową szynę danych i 24 bitową szynę adresową i wolniejsze taktowanie. Koprocesor jak ktoś chciał to musiał dokupić 387 o ile jego płyta miała przewidziane gniazdo. Pamiętam olbrzymią różnicę przy obliczeniach na zadaniu z grafiki 3D gdy trzeba było wyliczyć model torusa z metodą Phonga. W domu parę (a może kilkanaście, bo było to bardzo dawno) minut mieliło zanim udało się wyświetlić i na wszelki wypadek do pliku binarnego zapisałem wyniki aby podczas demonstracji nie czekać. Ale na pracowni były stacje wyposażone w 387 i tam obliczenia dawały szybkość taką jakbym z pliku wczytał i wyświetlił gotowca wcześniej obliczonego.
          • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:34
            Tak było. Ale z 486 qqbek ma rację. Dodajmy, że były dwa sposoby upgrade'u SX do DX. Można było dołożyć koprocesor 487 albo... wymienić procek, jeśli był w podstawce, a nie wlutowany. Z tym że te podstawki to nie były gniazda typu ZIF jak obecnie, tylko wsadzane na wcisk i trzeba było sporych umiejętności, żeby chip wydłubać, a jeszcze większych, żeby wsadzić nowy bez uszkadzania go
            • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 22:10
              Wydłubanie było trudniejsze, jeżeli chciałeś zachować wydłubywany procek.
              Włożenie to tylko dopasowanie pinów i równomierny docisk czymś płaskim - proste nie było, ale w porównaniu z wydłubaniem procka bez jego uszkodzenia to już była "bułka z masłem".

              Fajnie się karty "turbo" w Amidze instalowało... nakładało się nowy procek na stary (bo tam był montaż powierzchniowy, a nie gniazda nawet)... też "na wcisk i wyczucie".
              • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 01:13
                A jeszcze jedno mi się przypomniało: koprocesor i487 nie istniał. Tzn. istniał jako produkt na rynku, ale technicznie to był po prostu... cały 486DX, który po włożeniu w gniazdo odłączał dotychczasowego SXa (jakby nie można było zrobić dual core, no ale wtedy jeszcze na to nie wpadli ;-)
          • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 22:04
            Fucktycznie, mój błąd.
            Nigdy nie miałem 386 :-)
            • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 01:10
              > Fucktycznie, mój błąd.
              > Nigdy nie miałem 386 :-)

              Niemożliwe. To był pierwszy procesor, na którym chodził DOOM. Trzeba było mieć 386, najlepiej DX 40 MHz od AMD.

              I teraz: albo byłeś taki dziany, że od razu poszedles w 486 (miałem takich ziomków), albo... nie grałeś w Dooma. Jedno i drugie wydaje mi się nieprawdopodobne.
              • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 21:50
                vogon.jeltz napisał:

                > Niemożliwe. To był pierwszy procesor, na którym chodził DOOM. Trzeba było mieć
                > 386, najlepiej DX 40 MHz od AMD.
                >
                > I teraz: albo byłeś taki dziany, że od razu poszedles w 486 (miałem takich ziom
                > ków), albo... nie grałeś w Dooma. Jedno i drugie wydaje mi się nieprawdopodobne
                > .

                Ja byłem w liceum wtedy i miałem Amigę 600HD.
                Za pierwsze większe pieniądze zarobione samodzielnie kupiłem od razu 233 MMX (zaraz po premierze, w połowie 1997).

                A w Dooma i Network Q RAC grałem u kumpli, co mieli mocne 486 i Pentiumny wcześniej (za to u mnie bywały turnieje w Sensible World of Soccer).

                Na Amidze, jak ty grałeś w Doom-a, katowałem Cywilizację, UFO i Frontiera (ale też Wormsy czy Cannon Fodder).
                • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 07:19
                  > Ja byłem w liceum wtedy i miałem Amigę 600HD.

                  Znów coś mi się nie do końca spina. Ty byłeś w liceum zdaje się dwa lata niżej niż ja. Już w 1993 sześćseta to był low end (grywaliśmy wtedy u ziomka na 1200), a w 1997 to był totalny rzęch i wszyscy poza największymi fanatykami dawno przesiedli się na pecety. Choćby z powodu tego Dooma, bo procesory Amigi nie były w stanie fizycznie pociągnąć nawet dużo mniej zaawansowanego Wolfensteina.

                  W 1997 a nawet 1996 Doom był już zresztą passé, bo wyszedł był Quake, który skądinąd nawet na 486 nie wyrabiał i wymagał Pentiuma.
                  • qqbek Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 12:10
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Znów coś mi się nie do końca spina.
                    No smerf maruda.

                    > Ty byłeś w liceum zdaje się dwa lata niżej
                    > niż ja. Już w 1993 sześćseta to był low end (grywaliśmy wtedy u ziomka na 1200)
                    > , a w 1997 to był totalny rzęch i wszyscy poza największymi fanatykami dawno pr
                    > zesiedli się na pecety.

                    Ja nie mogłem za bardzo liczyć na pomoc rodziny, bo się rodzina budowała właśnie i musiałem sam sobie zarobić.
                    Amigę kupiłem w 1992 roku i służyła do 1997 (miałem nawet procesor tekstu i różne takie na nią).
                    A do pracy łaziłem w wakacje i dorywczo, jak coś się trafiło, dopiero po skończeniu 16 lat - trochę zajęło uzbieranie jakiejś normalniejszej kwoty (choć nie powiem - mama kolegi była przykładowo dyrektorką w zieleni miejskiej wtedy i jak kosili wąwozy na LSM czy Czubach, to potem za ich wygrabienie dawali wtedy takie stawki, że się szło w sobotę przed 8 rano, żeby skończyć po 20-ej, bo można było zarobić taką dniówkę wtedy, że na minimalnej przez tydzień tyle ludzie nie zarabiali - i wszystko legalnie, na umowę zlecenie, a nie "ustną" z jakimś Januszem byznesu).

                    > Choćby z powodu tego Dooma, bo procesory Amigi nie były
                    > w stanie fizycznie pociągnąć nawet dużo mniej zaawansowanego Wolfensteina.

                    Były jakieś próby, w stylu Gloom, czy inne takie, ale rzeczywiście Amiga nie radziła sobie z grafiką 3D nijak.

                    > W 1997 a nawet 1996 Doom był już zresztą passé, bo wyszedł był Quake, kt
                    > óry skądinąd nawet na 486 nie wyrabiał i wymagał Pentiuma.

                    No i właśnie w Quake się grało w wakacje, znosząc po kilka kompów do jednego mieszkania i robiąc sobie LAN-party. Zresztą ja zawsze średnio lubiłem FPS-y. Jak się dorwałem do "blaszaka" i sieci w końcu, to najwięcej czasu spędziłem potem na nielegalnym ruskim serwerze Warbirds (trochę też na legalnym serwerze jej następczyni - Aces High), potem, jak już był Athlon i lepsza karta grafiki, to też na serwerach (łącznie z dynamicznymi kampaniami sieciowymi) IL2 (a potem IL2FB).
        • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:17
          Najlepszy w te klocki był Pentium II 300 w gnieździe typu slot (potem przeszli na socket). Bez problemu kręcił się na 450, a niektóre sztuki nawet wyżej.
          • engine8t Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:28
            vogon.jeltz napisał:

            > Najlepszy w te klocki był Pentium II 300 w gnieździe typu slot (potem przeszli
            > na socket). Bez problemu kręcił się na 450, a niektóre sztuki nawet wyżej.

            Z procesorami to mozna tak robic tzn wyboerac lepsze i podkrecac zegr ale z silnikami to juz nie za bardzo.
            • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:51
              Dlaczego?
      • duze_a_male_d_duze_m Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 20:12
        Z centrum wafla były lepsze.
      • engine8t Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:16
        vogon.jeltz napisał:

        > Kiedyś było tak z procesorami (nie wiem, czy jest nadal), że te "lepsze" w test
        > ach jakościowych były sprzedawane z wyższym taktowaniem, a te "gorsze" z niższy
        > m, choć były wykrawane z tego samego wafla w tym samym procesie produkcyjnym. B
        > yć może z silnikami jest podobnie. Ale to tylko robocza hipoteza, moze być błęd
        > na.

        Nie wiem jak z innymi ale z BMW podwyzszajac moc fabrycznie to zwykle nie tylko zmieniaja oprogramowanie ECU aby zmienaic cisnienie turbo i mapy wtryku no te zmiany wymagaj zmiany np - mocniejsze korobowody ulepsziny wlot powietrza i wydech (zwykle sa to zmiany materialu i inne duprele. Przy wiekszych dokladkach mocy zmienja turbo sprezarke i swiece a czasami intercooler. A jesli niektore auta maj robione korbowyd na wyrost to rterzeczywisce nic w siliniku nie zmieniaja ale duperele wspomagajace silnik.
        Nigdy nie spotkalem sie w benzynowych aby po prostu zmienili tylko oprogramowanie.. To robia amatorzy ale to ich ryzuko rozwalenia silnika.
        • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:27
          A n20 i wersja 320 vs 328? Jakie ma roznice mechaniczne?
          • engine8t Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:39
            trypel napisał:

            > A n20 i wersja 320 vs 328? Jakie ma roznice mechaniczne?
            >

            Tzn silnik moze byc ten sam ale pracujac z inn moca samochod ma inne zimany - czy one sa konieczne czy tez markietingowe to juz ina sprawa

            Ale te 320/328 produkowane przed 2011 mialy inne silniki. Pozniej chyba doszli do wniosku ze to uproszcza i nie beda produkowac innego silnika.

            Ale jest masa dyzkusji n ten temat i wyglada ze:

            "The BMWHK website now shows 11:1 for the 520i and 10.3:1 for the N20 528i

            There are 2 different 320i N20 engines
            Different regions will get different ones.

            The "low compression" version is very similar to the 328i except for the Turbos
            The standard version has a different head for higher compression and different turbos.

            different diff and different Gearbox to 328i
            Also 28mm drive shafts against 35mm 328i shafts
            Brakes are smaller too

            Euro 320i discs are smaller, but the Canadian 320i uses the same discs as the US-spec 328i and Euro 320d.

            Most regions with proper fuel will get the standard version with higher compression"
            • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 09.04.26, 21:50
              Czyli w stanach to komplikują bez sensu. U nas jedyna różnica to turbo ale tez nie zawsze. Były 320 i 328 z tym samym silnikiem (ten sam numer producenta) i innym softem.
              Ja mialem szczęście przez przypadek bo do b47 w 518d ladowali w moim roczniku turbo od 520d. I oba silniki w ten sposób tez byly identyczne
              • tesla3 Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 16:51
                1.0 z VW. Ostatni prosty wolnossacy niezniszczalny silnik
    • marekggg Podatki 10.04.26, 11:38
      trypel napisał:


      > Zmiana softu z wizytą na hamowni to ok 1500 pln wiec warte przemyślenia:)
      > Domyślam sie ze to nie będzie popularny temat ale zawsze jakas wiedza ktora sie
      > moze przydać
      >

      Nie zapominajmy o podatkach. w roznych krajach (przynajmniej europejskich) obowiazuja rozne podatki za nie tylko pojemnosc silnika, ale rowniez moc.
      wiec nie kazdy ktory jezdzi kolo komina potrzebuje 200 koni, nawet jak to jest ten sam silnik i moze miec jakies 65 koni.
      oraz jak trypel zauwazyl, nie zawsze jest to problem mechaniczny, ale softu.

      kasa rzadzi swiatem oraz portfelami
      • trypel Re: Podatki 10.04.26, 11:53
        Jasne. W krajach z podatkami uzależnionymi od mocy robi się to beznadziejnie za pomocą wpinanych boxow fałszujących dane z czujników. Beznadziejny sposób, wiecej wad niz zalet ale za to umożliwia wypięcie modułu w ciągu sekundy.albo przed badaniem.

        Wczoraj sie dowiedziałem ze silnika Fiata 1.0 70KM został wlasnie zdławiony do 65 z uwagi na normy spalin. Juz zeby z 70 koni cos zabierać to trzeba litości nie miec
        • vogon.jeltz Re: Podatki 11.04.26, 00:23
          > Beznadziejny sposób, wiecej wad niz zalet ale za to umożliwia wypięcie modułu w ciągu sekundy.albo przed badaniem.

          Co ty znowu fantazjujesz, trypel. Nikt nie sprawdza na okresowym badaniu technicznym mocy silnika, chyba w żadnym kraju. Więc po co ktoś miałby się bawić w tym celu w jakieś wypinane boxy?
          • trypel Re: Podatki 11.04.26, 06:41
            Np w leasingowanym pojeździe trafiającym na przeglad do serwisu w którym sie to kupiło, na przeglad. Jestes pewien ze NIKT nie sprawdza zmiany softu w pojeździe ktory nie jest własnością użytkownika? Z jakiegoś powodu w wynajmowanych box jest dalej uzywany, moze dlatego ze umowa zabrania dokonywania przerobek
            • trypel Re: Podatki 11.04.26, 06:55
              A tu masz tak ładniej.wyjasnione
              Kiedy wybrać Tuning Box?
              Auto na gwarancji: Montaż zewnętrznego modułu między czujnikami a sterownikiem nie nadpisuje oprogramowania ECU, co pozwala uniknąć wykrycia przez serwis.
              Prosty i szybki montaż/demontaż: Box jest idealny, jeśli chcesz łatwo wrócić do serii przed wizytą w serwisie lub sprzedażą auta.
              Silniki z turbodoładowaniem: Boxy działają najlepiej w silnikach turbodoładowanych, modyfikując ciśnienie doładowania i dawkę paliwa.
              Chęć uniknięcia ryzyka: Mniejsze ryzyko uszkodzenia sterownika silnika podczas procesu programowania.


              Kiedy wybrać Zmianę Softu (Chiptuning)?
              Auto po gwarancji: Pełna swoboda ingerencji w oprogramowanie, najlepsza dla maksymalizacji mocy.
              Oczekiwanie precyzyjnych efektów: Chiptuning pozwala dokładnie dostosować parametry silnika do jego stanu technicznego, w przeciwieństwie do uniwersalnych boxów.
              Potrzeba większych przyrostów: Zmiana softu pozwala na bezpieczniejsze i wyższe przyrosty mocy i momentu obrotowego niż box.
              Modyfikacja skrzyni biegów: Umożliwia zmianę oprogramowania skrzyni (np. DSG), co poprawia jej pracę i punkty zmiany biegów.
            • vogon.jeltz Re: Podatki 11.04.26, 07:27
              > Np w leasingowanym pojeździe trafiającym na przeglad do serwisu w którym sie to kupiło, na przeglad. Jestes pewien ze NIKT nie sprawdza zmiany softu w pojeździe ktory nie jest własnością użytkownika?

              Jestem pewien, bo nie o takim przeglądzie mówimy. Mowa jest o sprawdzeniu na obowiązkowym badaniu technicznym w kontekście ewentualnego naruszenia przepisów podatkowych w krajach, gdzie podatek zależy od mocy silnika. Czytaj, o czym jest podwątek.

              I nie, nikt tego nigdzie nie sprawdza. Stacja diagnostyczna ani nie jest hamownią, ani nie ma dostępu do softu producentów wszystkich modeli samchodiz, który by to umożliwiał

              Kwestia gwarancji czy umowy leasingowej zabraniającej przeróbek jest taka sama wszędzie i nie zależy w ogóle od tego, jak (i czy) naliczany jest podatek od samochodu. To jest umowa między dwoma prywatnymi podmiotami.
    • tiges_wiz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 19:29
      2.4 JTD Fiata też się podkręcają jak wściekłe. Ja cały czas sobie wmawiam, że 150KM ci wystarczy, ale ciągle w głowie mi tam wierci: a nie chcesz 180-200 KM?
      • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 10.04.26, 19:38
        Ale chyba tu akurat byly wersje ok 200km oryginalnie w alfie. To nie ten sam silnik?
        • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 00:29
          Nie ten sam. 150 KM to zapewne Unijet 8v. 200 KM to Multijet 16v.
          • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 06:38
            Raczej 10v i 20v jesli juz mamy byc dokladni
            • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 07:28
              Słusznie, to ma 5 garów przecież.
              • tiges_wiz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 14:23
                Zaczynali jakoś od 136 KM, ja już mam ten wzmocniony, ale można o wiele wiecej
                • trypel Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 14:44
                  Tak, juz poczytałem. Bezpiecznie 180-200 KM. Ja bym sie skusił:)
                • vogon.jeltz Re: Te same silniki w roznych wariantach mocy. 11.04.26, 14:49
                  > Zaczynali jakoś od 136 KM, ja już mam ten wzmocniony, ale można o wiele wiecej

                  Tak to jest z tymi pierwszymi seriami (w tym wypadku diesli common rail). Albo są overengineered na wszelki wypadek i znoszą dużo więcej, niż przewidziano, albo są underengineered na zasadzie "powinno być ok, a jak nie, to się poprawi" i szybko wyłażą tuziny baboli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka