trypel
09.04.26, 14:21
Moj ulubiony temat i o dziwo motoryzacyjny. Na podstawie dawnych dyskusji jak to zle i niebezpiecznie jest podwyższać moc silnika. Sa silniki ktore dokladnie w tej samej wersji mechanicznej (nie różnią sie absolutnie niczym w najdrobniejszym szczegole) maja moce różniące sie znacznie.
Takim popularnym jest 1.0 z VW, występował w wersji 60, 65 i 75 km. Kazda byla współzmienna a różnica mocy wynikała z softu.
Kolejnym przykładem jest 2 litrowy diesel bmw w wersji 16d 18d i niektóre wersje 20d z poprzednich lat. Rozpiętość mocy 116 do 190 km, roznic mechanicznych brak.
Początkowe ecoboosty z Forda, w wersji 100 i 125 km, zadnych roznic poza softem.
Purtech 110-130 km, tylko soft.
1.6 hdi 90 i 110km, różnica tylko w sofcie, ale np juz wersja 75km nie ma intercoolera i tym sie rozni od pozostałych.
Moze nieraz warto nie odpuszczać słabszej wersji tylko dlatego ze bedziemy niezadowoleni tylko wykorzystać fakt ze jest np tańsza i włożyć trochę w przywrócenie oryginalnej mocy.
Sa tez silniki będące mistrzami w uzyskaniu duzo większej mocy
- vw 2.0 tsi ea888, z fabrycznych 190 mozna dojść do 300 km bez wpływu na trwalosc silnika
- bmw b58 z fabrycznych ok 350 (roznie w roznych weesjach) do 450km
- vw znow, 1.8t ze 150 na 250km bez problemu
Zmiana softu z wizytą na hamowni to ok 1500 pln wiec warte przemyślenia:)
Domyślam sie ze to nie będzie popularny temat ale zawsze jakas wiedza ktora sie moze przydać