Gość: Olo Wqrwiające ale nie bez wyjścia IP: *.238.102.24.adsl.inetia.pl 02.01.05, 10:14 Po gwarancji, przebieg ok 45tkm. > Przecież mam moją Megankę. Cóż mi strasznego? Polskie prawo nie daje możliwości rocznej gwarancji - niezaleznie co wypisuje producent na butach, samochodach itd MUSI BYĆ DWA LATA (rzadnych limitów KM itd) ! (Wykorzystują niewiedzę) Poproś o pomoc w Urzędzie Ochrony Konsumenta - udzielą darmowej porady i zajmą się sprawą Wydęb swoją kaskę, dojedź 2 lat, przed końcem gwarancji "przekredytuj" na inny kredyt, weź nowe autko. Jak będziesz miał problemy - pisz. Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Re: Wqrwiające ale nie bez wyjścia IP: *.xtra.pl 02.01.05, 11:27 Dzięki! Skorzystam napewno! Czekam jeszcze na odpowiedź z Francji w sprawie :) Pozdrowienia! Link Zgłoś
styro Re: Wqrwiające ale nie bez wyjścia 02.01.05, 11:57 No wkurzajace to wszystko. Miales wiecej problemow niz ja przez 2 lata z moim starym Ibiza z 1996 roku. Az sie wierzyc nie chce. Renault na pewno nie kupie - glownie z powodu estetyki, ale po czesci dzieki takim postom jak Twoj. Forda tez nie kupie - pamietacie Mondeo z Rzeszowa i sparalizowane dziecko, po wybuchu poduszki powietrznej? Ok - ale to juz inny temat... Powodzenia w walce z koncernem i nastepnym razem kup cos lepszego - moze japonczyk? Link Zgłoś
Gość: Mikrus Re: Wqrwiające ale nie bez wyjścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:59 Żałosnie beznadziejne sa te wasze oceny marki i modelu na podstawie pojedynczych przypadków.(miałem 24 auta -od kilku mcy do kilku lat i mam dystans to takich pochopnych ocen)Idąc tym ograniczonym tokiem myslenia ,nie powinniśmy kupować żadnych towarów i wrócić na drzewa.Statystycnie rzecz biorąc w każdej partii towaru sa wadliwe.Ba nawet prom kosmiczny sprawdzany tysiace razy z setkami zabezpieczeń uległ awarii.W całej tej dyskusji nieudany nowy egzemplarz z e sporym przebiegiem porównywany jest ze starymi samochodami o przebiegach:od hipermarketu do kościoła(co łatwo zauwazyć pośród wypowiedzi).Wiekszość pryszczatego towarzystwa zabierajacego głos ma pierwsz auto w zyciu ,albo dopiero marzenia ,a pierniczy calkowicie bez sensu jakies zasłyszane opinie.Co do sprawy MM .Mieszkam w szczecinie,więc znam rynek renault i dilera .Nie znam przypadków traktowania klienta w sposób inny niż np VW ,który równiez znam.Być może klient ma udział w tym ,ze jego wrazenia są negatywne BTW. pracuje w serwisie innej branzy i wiem jacy bezczelni ,kłamiacy ,oszukujacy itd potrafia być klienci(wcale nie sugeruje ze tak bylo w tym przypadku). Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Re: Wqrwiające ale nie bez wyjścia IP: *.xtra.pl 02.01.05, 20:08 Jeśli taki z Ciebi znawca, Kolego... Taki doświadczony... To tak łatwo wyprowadzić Cię z równowagi? Moją opinię jasno i czytelnie wyraziłem na forum. Ku przestrodze wyjadaczy, jak i żółtodziobów. Mając tyle doświadczenia, chyba jednak raczej przelać na papier winnyś swoje słowa, które wcale nie muszą być takim wyrzutem, jak powyżej... Co do reszty - jestem człowiekiem uczciwym. Który jest oszukiwany faktem, iż nie wolno dawać rocznej gwarancji (wg postu o rocznej). Tak więc ja zostałem naciągnięty na wszystkie płatności za naprawę. I to boli właśnie. Życzę mniej nerwów... Maciej Matecki Link Zgłoś
Gość: Olo Re: Wqrwiające ale nie bez wyjścia IP: *.238.100.141.adsl.inetia.pl 03.01.05, 00:04 Idąc tym ograniczonym tokiem myslenia ,nie powinniśmy kupować żadnych towarów i wrócić na drzewa Nie przesadzaj, koleś nie napisał renówka to KUPA! Tylko opisał swoją jazdeczkę z nowym autkiem. Trzeba pisać o takich rzeczach i właśnie w taki sposób - "dokumentalny". Gdyby napisał Renault (chyba tak się to pisze) to syf i nigdy nie kupujcie - to mógłbyś wyrazić opinię w takim stylu. Link Zgłoś
Gość: kempa Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.aster.pl 02.01.05, 16:02 qrwa, mam to samo z toyota, raczyla wpieprzac oliwe, aso nic to nic to... malo silnika nie zatarlem..po 60 kkm do wymiany pierscienie i inne cuda... poggoglowalem i okazalo sie ze ryzojadom zapomnialo sie nawiercic w bloku silnika kanal powrotny dla oleju... rece opadaja.. Link Zgłoś
niknejm Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 03.01.05, 17:20 Generalnie każdej marce zdarzaja się egzemplarze felerne. Są jednak dwie sprawy: 1. Renault ma tych felernych egzemplarzy więcej niż np. Honda. 2. Ważne jest zachowanie producenta i dealera w razie kłopotów. A z tym bywa bardzo różnie, niezależnie od marki. Choć moje doświadczenia z obsługą posprzedażną Hondy i Toyoty są raczej dobre. Może dlatego, że nie było istotnych problemów, a serwis odwiedzam w celu wymiany oleju i od czasu do czasu takich elementów jak klocki hamulcowe czy silentblocki zawieszenia? Pzdr Niknejm Link Zgłoś
sven_b Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 04.01.05, 16:18 "okazalo sie ze ryzojadom zapomnialo sie nawiercic w bloku silnika kanal powrotny dla oleju" Jak w ogole mozna o tym zapomniec? Jestes pewien co piszesz? Link Zgłoś
maly32 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 04.01.05, 05:24 :):):) Francuzi to moze i robia dobre wino ale jezeli chodzi o samochod to ja bym od nich nie polecal zakupow wiekszych niz zwykly rower ;) Link Zgłoś
Gość: pokoloko Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:34 Ja pochwalę się samochodem Peugeot 307.Pięć napraw w ciągu roku głównie elektryka,po gwarancji cewka zapłonu i migająca uporczywie (kilka diagnoz serwisowych) sygnalizacja airbag. Po 50.000 przebiegu pożegnałem z ulgą ten piękny samochód :).Oczywiście jak piszą tu niektórzy- w każdej marce jest jakiś procent aut awaryjnych,tylko pytanie JAK DUŻY:). Link Zgłoś
Gość: sid Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.icpnet.pl 05.01.05, 17:14 Z przerażeniem czytam niektóre posty. O takich przypadkach powinno się "krzyczeć" jak najwięcej, niezależnie od marki i towaru. Oby więcej takich rzeczowych informacji. Nie chcę nikogo obrażać, zacytuję tylko śmieszne hasełko "nie kupuj samochodów na F (fiat, ford, francuskie)". Osobiście poruszam się japońcem i to dość długo (224 tkm), ale wśród moich znajomych powyższe hasełko nie wywołuje uśmiechu na twarzy. Mógłbym przytoczyć wiele przygód z wozami na F w szczególności Renault (21, thalia, laguna). Jak już wielu wspomniało wpadki zdarzają się każdej marce, chociażby Toyota z VVTI, ale wszystko zależy potem od obsługi posprzedażnej czy zdanie o marce nie pogorszy się jeszcze bardziej. pozdrawiam i życzę wszystkim by jak najmniej takich przygód Link Zgłoś
Gość: WIELAS Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.ksiezyc.pl / 80.51.247.* 05.01.05, 17:50 Przeraza mnie mysl o tym ze moze u mnie tez sie sprawdzic"nie kupuj samochodów na F (fiat, ford, francuskie)".Wlasnie kupilem ZX 1.9TD.Co mozna powiedziec o tym modelu(francuskim!)Ps.mam dopiero kilka dni,na razie OK. Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.realestate.net.pl 05.01.05, 20:57 witam pewne wnioski i sugestie do przydługiego artykułu pana Macieja 1. prawdopodobnie decyzję o zakupie Meganki podjęła pani magistrowa, pan magister nie wspomina o tym aby nie spowodować cichych dni i nie pogarszać sprawy przynajmniej w domu. wiem to po mojej magistrowej, na szczęście ja nie ulegam. Ale już było "kochanie może byśmy kupili dwieścieszustkęęęęęęęę ??? 2. opisywana ty meganka to bardzo niezawodne auto, 2000 przy tak długim przebiegu to pikuś. mój koleżka dopłacił w rok do laguny ponad 7000, inny gościu za naprawy pełgota HDI czy jakoś tak - w 3 lata 14000, pie.. się ciągle to samo: pęka koło napędowe rozrządu, spada pasek, rozpieprzają się zawory. a ze starej meganki kombi to podobno wylatywał cały silnik (diesel kombi). Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 01:40 Z autami jest jak z kazdym innym towarem- jak kupujesz wszyscy sa mili i usmiechnieci, jak zaplacisz i wyjdziesz z salonu to juz maja cie w dupie.Wiekszosc serwisow dokladnie goli klientow z kasy,tu marka jest bez znaczenia.Jak sie kupuje nowe auto za tyle kasy to pomijajac pecha nie powinno sie nic dziac a niestety... jezdze toyota z 1994roku ktora byla moim sluzbowym autem,no i doginalem nia przez 3lata w firmie, nigdy nie myslac ze ja odkupie pozniej od firmy dla siebie. Teraz auto ma 260 tys km,w srodku jak nowe a w ksiazce serwisowej tylko wpisy z wymian oleju. Link Zgłoś
Gość: oops Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 157.25.177.* 06.01.05, 11:21 A miałem kupić Megane Grandtour... Dzięki. :) Marcin Link Zgłoś
Gość: podciety Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 21:00 A miałem kupić Megane Grandtour... Dzięki. :) Marcin ====przeczytaj pajacu temat o VANEO(mercedes) i tez podziekuj autorowi za info Link Zgłoś
Gość: geek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 06.01.05, 23:22 "Już wolałbym koreańczyka gdybym miał wybierać." "NASTĘPNY BĘDZIE JAPOŃCZYK!!!" Co "azjata" to "azjata".... Nie na darmo japonczyki uchodza za bezawaryjne. Ale zupelnie niepopularne na tym forum bedzie to,ze Hyundai zajal 4 miejsce w rankingu zadowolenia z auta czytelnikow niemieckiego Bilda. www.hyundai.pl/index.php?dz=informacje&n=11 Uzytkownicy Kii na tym forum nigdy nie narzekali. Ale moze to jest tak,ze Kia jest na tyle niepopularna,ze statystycznie male prawdopodobientwo trafienia na tak awaryjny sprzet jak te francuzy. Co jakis czas narzekania na elektronike w Pedziu 307, w Renii Megane2 lub Lagunie2. Natomiast dziwie sie,ze kilka osob dowalilo Maciejowi (fakt,ze umiarkowanie)-ludzie, przeciez dobra obsluga klienta lezy w naszym interesie. I dobrze ze Maciej to napisal; do "czytacza" :a co, mial kupic 5 meganek i wtedy mialby wieksze prawo pisac o usterkach na forum? Salon ma obowiazek traktowac klienta normalnie niezaleznie czy kupi Meganke czy nawet nieszczesna Thalie! I wlasnie takie posty stanowia namiastke tego,co na Zachodzie robia wplywowe srodowiska konsumenckie, najczesciej przez fachowa prase. Post Macieja w duzej mierze dotyczyl nie tylko zlego samochodu,ale jeszcze gorszej polityki salonu, ktory wyraznie holduje zasadzie "zaplacil? a to niech spada na drzewo! tera to on moze nas pocalowac w dupe!". Ja to znam z praktyki w Fiacie,gdzie poziom obslugi jest na poziomie komunistycznego Polmozbytu, pewnie dlatego bo i ekipa ta sama. Tam w serwisie to jest hardcore... pozdrawiam, zaskarz gnojow z salonu,nie popuszczaj-w koncu bawia sie za twoje pieniadze. Link Zgłoś
niknejm Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 07.01.05, 17:42 Gość portalu: geek napisał(a): > Ale zupelnie niepopularne na tym forum bedzie to,ze Hyundai zajal 4 miejsce w > rankingu zadowolenia z auta czytelnikow niemieckiego Bilda. Zadowolenia. Nie bezusterkowości. Hyundai oferuje np. bardzo konkurencyjne warunki gwarancji i dobrą obsługę klienta. Stąd duże zadowolenie. Bo w ADACu czy TUV Hyundaie wypadają tak sobie. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
Gość: geek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.05, 22:57 No i znowu znajdzie sie ktos, kto bedzie sie wymadrzal i wiedziala lepiej niz pare tysiecy uzytkownikow auta. Nie mam sily na takie bezmyslne doprdalanie, wiec wklejam text: "Marka HYUNDAI na czwartym miejscu w niemieckim rankingu jakości W tegorocznym niemieckim rankingu dotyczącym jakości samochodów, przygotowanym przez magazyn branżowy „Auto Bild”, firma Hyundai zajęła czwarte miejsce ustępując miejsca tylko trzem producentom japońskim. Ocenie poddano 20 najpopularniejszych w Niemczech marek samochodów w siedmiu kategoriach: wyniki ankiety wśród 25 tysięcy użytkowników aut, liczba akcji serwisowych związanych z wadami fabrycznymi, wyniki siedmiu milionów badań przeprowadzonych przez TÜV(niemiecką instytucję zajmującą się kontrolą techniczną), testy długodystansowe przeprowadzone przez „Auto Bild”, reklamacje czytelników, które dotarły redakcji, ocena sieci dilerskiej i serwisu oraz warunki gwarancji. Hyundai uzyskał dobre wyniki w kategorii testów długodystansowych, reklamacji nadesłanych przez czytelników (w 2003 roku nie zgłoszono żadnej reklamacji), akcji serwisowych (jedna) oraz warunków gwarancji. Ranking „Auto Bild” oceniający jakość w długim okresie użytkowania, niezawodność i zadowolenie klientów z samochodów wygląda następująco: 1. Mazda 2. Toyota 3. Honda 4. Hyundai 4. Nissan 6. Mitsubishi 7. Opel 8. Volvo 9. Smart 10. Ford 11. Citroen 11. Mercedes 13. Seat 14. Audi 14. BMW 16. Peugeot 16. Renault 16. Skoda 16. VW 20. Fiat Źródło: „Auto Bild” nr 47 z dnia 19 listopada 2004. " Link Zgłoś
niknejm Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 10.01.05, 08:52 Gość portalu: geek napisał(a): > "Marka HYUNDAI na czwartym miejscu w niemieckim rankingu jakości ... > Ocenie poddano 20 najpopularniejszych w Niemczech marek samochodów w siedmiu > kategoriach Sam piszesz, że nie był to ranking bezusterkowości. Wchodziły tam np. warunki gwarancji, o których napisałem. Więc o co Ci chodzi? Żeby nie być gołosłownym: - w DEKRA pierwszy Hyundai zajmuje 61 miejsce na 133 pojazdy - w TUV pierwszy Hyundai zajmuje 80 miejsce na 113 pojazdów Żadna rewelacja. Przeciętnie co najwyżej, a wręcz kiepskawo. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
rk17 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 07.01.05, 11:38 Witam! W pełni zgadzam się z opinią Maćka na temat serwisu i firmy Renault.Swoją Megankę kupiłem w salonie w XI 2000 r.Również myślałem ,że przejeżdżę bez większych kłopotów 2-3 lata.Myliłem się.Po roku bezawaryjnego użytkowania (15000 km)zaczęły się kłopoty.Najpierw cewki. Pierwsze dwie wymieniłem w sewisie koszt 2x400=800 PLN,następne wymieniłem na własną rękę koszt 2x150=300 plus wymiana 2x15=30,czyli za mniej niż połowę.Po dwóch latach przestał działać centralny zamek.Raz działał z pilota innym razem nie reagował,działał tylko alarm. W serwisie powiedzieli że zepsuł się jakiś moduł (zapomniałem nazwy),koszt wymiany 2000 PLN.Na szczęście samochód zamykał się przy ruszaniu,więc chcąc zamknąć samochód otwierałem drzwi kierowcy ,ruszałem,blokowały się pozostałe drzwi,parkowałem,kluczykiem zamykałem drzwi kierowcy i włączałem alarm.Po pół roku zerwał się pasek rozrządu (55000 km).W serwisie remont silnika wycenili na 5000 PLN,a ponieważ samochód był serwisowany w ASO,łaskawie zaproponowali,że RENAULT POLSKA dołoży się do części co zmniejszy koszt naprawy o 30% do około 3500 PLN. Na szczęście wybrałem się do zakładu,który polecili mi znajomi i za remont zapłaciłem 2800 PLN.(pracownik pracował kiedyś w ASO Renault i w zakładzie mieli specjalny klucz,w serwisie mówili,że nikt inny tego nie zrobi).Miesiąc pózniej byłem 200 km poza Warszawą i podjechałem do serwisu.Miałem nadzieję że taniej zreperuję centralny zamek.Nie myliłem się.Po podpisaniu oswiadczenia,że zgadzam się na ingeręcję w komputer,panowie polutowali przerwaną ścieżkę na płytce, za to zapłaciłem 250 PLN,ale itak zaoszczędziłem 1750 PLN.Panowie mechanicy z uśmiechem przyznali,że Warszawie serwisy nie bawią się w naprawy dupereli,tylko wymieniają całe moduły.Tam też dowiedziałem się mogłem się starać o zwrot kosztów za cewki.Renault wstawia do nowych samochodów badziewiaste cewki SAGEM by potem wymieniać je na japońskie DENSO(chyba nie pomyliłem nazwy).Niestety po dwóch latach nie znalazłem faktur które zapodziałem podczas przeprowadzki.Z innych usterek wspomnę tylko pęknięty plastik w podnośniku szyby (w serwisie cały moduł ok.400 PLN,pan w zakładzie skleił go za 20 PLN),zerwana linka gazu 170 PLN(nie wiem ile w serwisie bo nawet nie jechałem).Aha,od zeszłej zimy bagażnik otwieram kluczykiem.Pan w ASO stwierdził,że clasiki tak mają wdaje się korozja w przewody.Na razie nie naprawiam,bo mi to nie przeszkadza.Podsumowując po 4 latach do nowego samochodu oprócz przeglądów serwisowych (4-każdy co najmniej 1000 PLN),dołozyłem ponad 5000 PLN,a mogłem i 2xwięcej. W tej chwili myślę o kupnie większego samochodu (combi)i aż mnie ciarki przechodzą.Droższy samochód większe wydatki.Myślę o japończyku 3-lata gwarancji,ale boję się ,że rekompensują to sobie wyższymi kosztami przeglądów. Pozdrawiam wszystkich posiadaczy RENAULT. NIGDY WIĘCEJ!!!! rk Link Zgłoś
Gość: RF Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: 57.66.193.* 07.01.05, 15:50 Miałem również złe doświadczenie z ASO ale nie zniechęciłem się do marki gdyz po usunięciu usterki w Bonn auto było i jest do dziś bezawaryjne (Megane 1997) Nastepny Scenic o dziwo od 2000 roku nawet tłumiki ma oryginalne (pow. 100 tys. km) wymieniam co uznam za nadające się do wymiany wg własnej wiedzy i doświadczenia u zaufanego mechanika, który wykonuje wszystkie naprawy solidnie i fachowo do tego 40% taniej, a ASO omijam pomimo 12 letniej gwarancji na nadwozie. Myślę, że właśnie te dupki w ASO psują opinie całkiem dobrym samochodom bo przecież wielu klientów nawet nie ma pojęcia co to jest klocek hamulcowy i są naciągani jak tylko mozna. Jak sam zauważyłeś ceny w ASO są horrendalne zarówno na części jak i robociznę, którą najczęściej wykonują uczniowie lub fachowcy ale pytanie z jakiej dziedziny bo na samochodach to oni się znają jak kura na pieprzu. Do tego dochodzą takie sprawy jak wyciąganie dobrych części a wkładanie zużytych bez wiedzy klienta itd. Niestety z innymi markami jest podobnie wystarczy poczytać o perypetiach właścicieli nawet mercedesów z ich naprawdę drogimi samochodami. Można by wtedy powiedzieć nigdy więcej Merca tylko czy to nie jakaś paranoja? Tak w ogóle ludzie wyobrażają sobie że auta za 60 tys. to jakieś cuda a to takie zwykłe toczydła dla ludu zachodnioeuropejskiego gdzie znaczna część ceny to podatki a nie faktyczna wartość auta i mają wymagania jakby to były Rolls Royce'y widaćnie mieli do czynienia z polskim fiatem 125p który już po wyjściu z fabryki wymagał demontażu i ponownego montażu żeby służył jako tako bezawaryjnie. Aczkolwiek jestem zdania, że skoro coś się na gwarancji uszkodziło to ASO jest jak dupa od srania żeby to bezpłatnie usunąć + zdiagnozowaćjaka była przyczyna usterki bo to co oni robią to leczenie objawów czyli jak masz guza w mózgu to proszek od bólu głowy ma Ci pomóc. Tak to często wygląda. Link Zgłoś
Gość: zx Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.crowley.pl 07.01.05, 16:42 "badziewiaste cewki SAGEM" Nie tylko cewki, również gó..ane telefony oraz komputery samochodowe. BBBBBBBBBBBBBBBBBrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!! Franolskie auta są dobre dla masochistów. N I G D Y W I Ę C E J!!!!!!!!!!! Link Zgłoś
Gość: Szamot Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.zr.univ.gda.pl 08.01.05, 16:45 Witam, > W pełni zgadzam się z opinią Maćka na temat serwisu i firmy Renault. A ja się zgadzem i nie ;) Mam clio II z początku produkcji, 163kkm, i jeśli chodzi o usterki poważne, to parę lat temu skrzynia biegów - totalna blokada, wchodziła tylko piątka. Koszt naprawy (wymiana głupiej sprężynki czy coś takiego) 1kzł. Byłem wtedy zły. Ale poza tym, to raczej trudno coś złego powiedzieć. Co do serwisów to z tym jest różnie. W tym gdzie kupowałem było fatalnie, dopłacało się za kupę drobiazgów (np. pozycja na fakturze "płyn do czyszczenia zacisków", który jest i tak uwzględniony w pozycji wymiana klocków hamulcowych). No ale ciszej nad św. pamięci Renobilem. Zmieniłem serwis i wszystko się zmieniło. Pękła pręt/sprężyna w fotelu (dziwny przypadek, ale jednak), serwis wymienił ale sam poradził, aby pisać do R- Polska. Faktycznie dostałem zwrot kasy :) Jestem zawsze obsługiwany miło, w razie potrzeby załatwią sprawę od ręki (choć zapisy przez pewien czas były na tydzień/dwa naprzód - efekt likwidacji Renobilu). Sporo drobiazgów typu przelutowanie kabelków reflektorów (pozostałość po fuszerce śp.) załatwianych jest gratis. Bez problemu załatwiona była reklamacja powłoki lakierniczej w 6 roku. Myślę, że trzeba trafić/poszukać dobrego serwisu. Sprawa awaryjności. Generalizowanie na podstawie pojedynczych przypadków to moim zdaniem głupota. Co do statystyk awaryjności to specjalnie nie radzę im ufać, chyba że czytamy z rozsądkiem. Czemu np. małe auta segm. B są zdecydowanie bardziej awaryjne od swoich odpowiedników z klasy kompakt, albo czemu generalnie vany także wychodzą kiepsko. Bo zastanówcie się, kto i na jakich trasach jeździ takimi typami samochodów. Inna rzecz, że taką prawidłowo zrobioną statystykę można by uznać za wiarygodną, gdybyśmy mieli do czynienia z faktycznie losową próbą badaną przez niezależnych ekspertów. Pozdrawiam Szamot Link Zgłoś
Gość: zasuwam Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 19:59 Dla odmiany napisze coś pozytywnego o renault.Mam Lagune V6 24V 194 KM.Kupiona w salonie.Przebieg mały ,bo jeżdże sam(małzonka swoimi fiatami-nawiasem seicento 145 tys,CC135 tys,obecna panda 45 tys).wracajac do laguny:awarie 55tys -łozsyko koła lewy przód 350 zł,po 4 latach tłumiki 350 zł,90 tys -wentylator nawiewu.(serwis chciał 2500 -naprawa -wymiana tyrystora+przwiniecie silnika 250 zł(chodzi dobrze juz 3 rok).Przez wszystkie la ta tylko 1 obowiazkowa wizyta w ASO renault. ostatnio po 120 kkm wymiana paska rozrzadu.ASO 2600 -nieautoryzowany dobry serwis 1500 zł Link Zgłoś
Gość: K Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.visp.energis.pl 09.01.05, 01:10 Tak sie sklada, ze mam od nowego Megana 1.4RT 16V, 1999. Jest OK z wyjatkiem: - notorycznie zacinajacego sie zamka pokrywy bagaznika - wymiany cewek zaplonowych po 13tys. km (na szczescie policzyli mi to jako naprawe gwarancyjna mimo uplywu gwarancji) - naprawy pompki spryskiwaczy - mrugajacej kontrolki poduszek (ale tylko ja rusze fotelem pasazera, jak jezdze sam to jest OK). Czyli nie jest tak zle, na szczescie tylko raz nie pojechalem gdzie chcialem bo cos zaczelo stukac w silniku i sobie odpuscilem wyjazd, okazalo sie, ze obluzowalo sie kolo napinacza paska chyba alternatora. W Meganie cenie sobie przyjemnosc jazdy, jezdi sie calkiem fajnie, dynamiki nie brakuje, troche twardo ale za to trzyma sie pewnie drogi nawet zima. W trudnych sytuacjach pewnie sie prowadzi co pozwolilo uniknac duzych problemow. Kilku sytuacji nie udalo sie uniknac, mialem kilka dronych kolizji i samochod spisal sie swietnie, samochod jest bezpieczny i to jest jego wielka zaleta. Link Zgłoś
Gość: K Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.foke.pl / *.foke.pl 09.01.05, 13:20 Wspolczuje ci ale przyznam ze jestes typowym frajerem nie znajacym sie za grosz na samochodach!!! Mogles kupic Honde i jezdzilbys nia bezusterkowo wiele lat!!! Sprzedaj jak najszybciej ta padline zabojadzka i kup sobie normalny japonski samochod!!! Sorry ale na samochodach sie znasz jak wozna w szkole specjalnej na fizyce atomowej!!! Az dziw ze jestes inzynierem???!!!..... Dam ci jedna dobra rade: jezeli kupujesz samochod z salonu do okolo 100 tys pln, to wiedz ze wszystko co nie jest japonskie z tego zbioru, nie nadaje sie do jezdzenia!! Pozdrawiam!!!! Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 13.01.05, 23:07 Niech będzie, że jestem frajerem. W końcu kupiłem coś, z czego jestem niezadowolony. Co do wykształcenia, wyobraź sobie - drogi anonimowy - że specjalizacji z samochodów nie mam. Tak więc, następnym razem może trafię lepiej. Pozdrowienia MM Link Zgłoś
Gość: qwertys21 Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.chello.pl 16.01.05, 19:46 czyli bmw 116i nie nadaje sie do jeżdżenia?tak samo zresztą jak mercedesy klasy A?że o audi a3 nie wspomnę... Link Zgłoś
Gość: marek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.05, 01:26 Nie doczytalem do konca ... bo kiedys mialem Renault. Od tamtego czasu omijam francuskie samochody szerokim lukiem. Dzis jezdze Saab'em i nie narzekam. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: brart Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.cz.f / *.czarkow.f-net.pl 10.01.05, 01:40 Panie Maćku i inni zamierzxający kupić samochód. Bez wymądzania się chcę się podzielić jak wtopiłem 60 tyś. W 1998r. moja żona kupiła sobie fieta seicento van /mamy oboje małe firmy/ co to jest fiat ? wszyscy "spece" od motoryzacji wiedzą, często ładny, ale złom. Psuje się co chwilę wszystko co może! Pół roku później ja kupiłem "najlepszy dla rodziny" daewoo /obecnie chewrolet/ nubira, top wersja z 3-letnią gwarancją, za 60 tyś. no i zaczęły się schody. ABS, wspomaganie, komputer, wahacze, w końcu pasek rozrządu, głowica... przeszło mi ! Sprzedałem szybko po 4 latach i 90 tyś przebiegu za 18 tyś. No i kupiłem od żony sejczka ze 100 000 km. w którym się nic nie psuje. PS.żona za wszelki wypadek kupiła toyotę :) Link Zgłoś
Gość: alpifresh Jak w życiu!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.01.05, 13:03 Cudna laska w ekstra ciuchach, w łóżku ekwilibrystka tylko ma HIV i trypla, a na stopach grzybicę!!!! P.S. Twoje problemy to betka przy cyrku jaki trwa z MERCEM E 270 CDI kupionym w salonie we Wrocku w maju 2002 r. Koszt wszystkich napraw gwarancyjnych przekroczył wartość Twojej nowej meganki!! A średni przebieg od awarii do awarii to 2700 km!!!!!!!! Dziś ma nową głowicę, trzecią turbinę, nowe wtryskiwacze, nowe komputery itd itd. , a przebieg 42 tyś. km.!!!!!!!!! Nie załamuj się nie jesteś sam. Auta trzeba kupować w miarę proste, bez zbędnej elektroniki i po przynajmniej pierwszym liftingu lub przed końcem produkcji!! Link Zgłoś
zerg72 Mercedes 190D 11.01.05, 15:23 Blisko 4 lata temu kupiłem Mercedesa 190D z roku 1985 o przebiegu 220 000 km. Do dziś nic się nie zepsuło (bo nic w nim nie ma z elektroniki) a zrobiłem już 120 000 km. I nie boję się nim jeździć. :-))) Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Re: Jak w życiu!!! IP: *.xtra.pl 13.01.05, 23:09 Ciekawe porównanie; współczuję problemów... Teraz też juz jetsem 'mądry'... :/ Link Zgłoś
Gość: ji nudna to historia - kazdy kto ma blade pojecie o.. IP: 62.29.248.* 11.01.05, 16:29 ...samochodach wie dla kogo sa to auta. Francuskie samochody sa dla ludzi bogatych bo czesto sie psuja a nowe sa bardzo niedopracowane. sam jezdze Peugeot i wiem co mowie. 6-7 lat w Megane?! To tak jak na kredyt kupic Porshe, Ferrari czy Alf'e - to nie sa samochody dla biedakow! Link Zgłoś
Gość: szmaciarz Re: nudna to historia - kazdy kto ma blade pojeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:02 Ufffff.....PRZECYTAŁEM wszystko Ja mam Lagune z 2002 privilege kombi pełna opcja,mój pierwszy nowy samochód , wiec wymagania i oczekiwania OGROMNE. Pierwszy problem miałem z fotelem ,odpadła dzwignia zmiany pozycji fotela .Po kilku nieudolnych próbach naprawy mój Ojciec wyja z grażu srube i nakrętke i problem został rozwiązany do dnia dzisiejszego....,standartowe problemy z czujnikami ciśnienia w oponach i tu także po paru wizytach w serwisie nie udało sie naprawić (uciekało powietrze przy bardzo dużych szybkościach na niemieckich autostradach) W zwykłym zakładzie mechanik domyslił sie że podczas szybkiej jazdy czujnik który jest wewnatrz opony i działaja na niego ogromne przeciążenia po prostu odzczepia sie od felgi co powoduje rozszczelnienie,wystarczyło troche kleju i po problemie Wymieniłem tez karte ....ale to norma;)(kilka razy mi upadła ale komu nie upadł kluczyk bo tym przeciez jest karta) Raz w serwisie urwno mi zaworek czujnika ciśnienia który jest zrobiony z jakiegos stopu ,kierownik mi powidział że mam problem........aj mu odparłem że to on ma problem i że jak zobacze go na fakturze to zrobie awanture PREZESOWI:) MAM 86 TYSIĘCY KILOMETRÓW DODAM ŻE około 50tyś zrobiłem przy średniej szybkości 180 kilometrów na autostradzie czyli sie specjalnie nad nim nie telepie..... Myśle że samochód jest niezły biorąc pod uwagę DZISIEJSZY SYF MOTORYZACYJNY Jedyne co jest złe to KARYGODNA NIEUDOLNOŚĆ SERWISU gdyby te usterki zostały szybko i przedewszystkim SPRAWNIE USUNIĘTE ,ZALETY AUTA PRZEWAZYŁYBY NAD ZŁYM WRAZENIEM PO USTERKACH Dodam ze nie poniosłem żadnych kosztów w czasie trwania gwarancii W tamtym roku musiałem kupic żonie auto i.........kupiłem kangoo 1,5dci z klimką czterema poduszkami itp itd DLACZEGO ZNOWU RENAULT PO TYCH WSZYSTKICH PERYPETIACH?????? Bo mimo wszystko stosunek ceny do wyposażenia i BEZPIECZEŃSTWA jest najlepszy ze wszystkich samochodów (według mnie oczywiście) kangoo 59tyś a w tym samym wyposażeniu Cady 85tyś A więc przez dwa lata leasingu vw musiałby zarobić 26 tysięcy wieci niż kangoo NIEMOŻLIWE!!!(W MOJEJ SYTUACJI) Myśle że jest jeszcze jeden problem z nowymi samochodami, jest to trudność z jaką nam polakom przychodzi zarobienie tych przypuśćmy 65 tys złotych a czym innym jest ta kwota dla np. niemca Dlatego oni kupując RM2 oczekuja czego innego niz my (napewno nie komfortu i przyjemności z jazdy)tylko wożenia tyłków do roboty i dzieci do przedszkola....i tyle.I na niektóre usterki po prostu nie zwracają uwagi. Ale sie rozpisałem sorry życze wszystkim udanych,bezawaryjnych samochodów i dużo dużo cierpliwości pozdr. a ....W KANGO ZEPSUŁ MI SIE PO ROKU PANEL STEROWANIA NAWIEWEM-WYMIENILI Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Re: nudna to historia - kazdy kto ma blade pojeci IP: *.xtra.pl 13.01.05, 23:12 Przynajmniej nie jestem hipokrytą i otwarcie się do tego przyznaję. Co ma piernik do wiatraka w tym porównaniu? Link Zgłoś
dskowronski Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 11.01.05, 22:15 To jeszcze nic. Mój były szef kupił kiedyś za 16 tyś. 11 letnią Toyotę Suprę, przez rok wpakował w nią jakieś 10 tyś, po czym rozpadło mu się turbo i zawieszenie (wyjątkowo skomplikowane w tym modelu) i sprzedał ją za 4500 :))) Link Zgłoś
Gość: Macka Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:44 Myślę ,ze przekrój wypowiedzi może stanowić podstawę do pracy magisterskiej mniej ambitnego przyszlego magistra.jasno widać podział opinii na temat jakosci i awaryjnosci aut w powiazaniu z doswiadczeniami zwiazanymi z eksploatacja samochodóew(ilośc posiadanych aut i ich subiektywna awaryjność).Wracajac do w/w tematu.Obecnie samochód jest tak jak odkurzacz albo pralka , telewizor.Czy odkurzacz sie psuje?.oczywiscie.A komputer(hardwarowo)-też.Więć tysiackrotnie bardziej skompliokowane urzadzienie również!!Wielu z nas produkuje towary lu usługi.Tez robimy błłedy(jako firma).I co teraz ? Jak klient jest chamowaty(pomimo że ma racje)-robimy wszystko aby mu dokopać(oddajac dobry towar).Ot takie analogie Link Zgłoś
Gość: skorpion Re: Kup Merca C 220CDI za 175tys.żł, to jest bubel IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.05, 23:52 Nowy, wrzesień 2003rok, jeden rok eksploatacji, obecnie 30000km, 40 usterek rdzewieje, automat jeżdzący żabka, muzyke z radia zastepuja plastyki, radio samoistnie sie wyłącza, bardzo głośny 84dB (tyle co URsus) zamiast 71dB podanych przez producenta. iiiiiiii .... zero gwarancji, pieniadze WYDANE NA SZAMBO, ale będziesz do śmierci pamietał, ze miałes samochód z gwiazdą. Link Zgłoś
Gość: Skorpion Re: Kup Mercedesa za 175tys.zł. to wtopisz zdrowie IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.05, 05:39 Roczny niby nowy od dilera Mercedes C 220 CDI ma 40-usterek, zanika lakier, rdzewieje, automat skacze żabką, elektronika trzykrotnie wymieniana a dalej przysłowiowy szmelc, bardzo głosny 84dB zamiast 71dB podawanych przez producenta, min zużycie paliwa wieksze o 30% od podawanego. Gwarancja nie istnieje, 16-m-cy walki z producentem. Przez 16m-cy nie moga naprawić tylnej wycieraczki, wskaźnika paliwa, piszczacych i odlatujacych plastyków. Link Zgłoś
Gość: alpifresh WITAJ W KLUBIE!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 10:19 Mercedes dzisiaj produkuje jedne z najgorszych bubli!!!! Serwis w Polsce to TRAGEDIA!!!! Podejscie Mercedesa do polskich klientów to KOSZMAR!!! Czym wyższa klasa C,E,S tym gorzej!!!! Chyba najlepsze są jeszcze stare A klasy. Ostatnie przyzwoite merce to W124 i pierwsze serie W210/stare silniki/. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: darek Re: WITAJ W KLUBIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:43 nawet nie wiesz jak można wpieprzyc125 tys euro w w211 E500,płakać się chce Link Zgłoś
Gość: amber Re: Co najprawdopodobniej jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 18:09 Chyba jednak Toyoty, Nissany, Hondy. Mialem dwa ostatnie i bez zarzutu, po ok. 200 tys km na kazdym. Dwaj koledzy maja E klasy Merce od nowosci i dno. Defekty male i powazne i slaby serwis. W Niemczech taksiarze od zeszlego roku kupuja VW i Mazdy6 zamiast. Oni chyba wiedza co robia, to ich zawod. Ogladalem ten reportaz w Auto Motor und Sport (kanal VOX, niedziele godz 17-18) chyba w listopadzie 2004. W zeszlym roku bylem na stacji Renault robiac na innym stanowisku przeglad Primery do dowodu rejestracyjnego. Pytam mechanika od Renowki, czy warto kupic nowa Lagune, bo mi sie podoba, a sprzedac te Primere kilkuletnia. Facet sie nachylil zeby go ktos nie podsluchal i powiedzial: Panie, to gowno, zostan pan przy tym Nissanie. Mam tez Hyundaia XG30. Przebieg 44 tys. Chwilowo nic a nic sie nie zepsulo, cisza i luksus. Mam tez Tico, 110 tys. przebiegi roczne 20 tys - bardzo malo klopotow, glownie podnosniki elektryczne do szyb. Ale przeciez to taniocha, czego wymagać. Chcialem bardzo miec jakiegos Francuza, np kiedys 406tke, ale co sie przymierzylem, to mi dobrzy ludzie odradzali. Moze sie kiedys skusze na C5, bo po face liftingu wyglada OK. I to zawieszenie ... Link Zgłoś
Gość: amber Re: Co najprawdopodobniej jest OK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 18:21 Jeszcze tylko dodam, ze duze znaczenie ma to czy masz szczesliwa reke do samochodow, czy nie. To nie jest scisle ani naukowe, ale jest w tym duzo prawdy. Czasami kupisz badziewna marke i jezdzisz tysiace km bez awarii, a czasem upuscisz ponad 150.000 i klniesz. Mam jednego kolege, ktory jezdzi (nowkami) roznymi markami i gabarytami i wciaz narzeka na usterki. Ja tez nie jezdzilem samymi Rollsami a jakos mi niezle leci. Generalnie uwazam ze lepiej kupic 2-3 letni, bo nawet jezeli okaze sie szajs to nie wydales ponad 100tys, a wogole pierwszy wlasciciel musial cos z tym robic zeby jezdzic, wiec chyba i ty pojezdzisz. Link Zgłoś
dlugi_22 Re: Renault juz nie kupie -spadówa... 13.01.05, 18:25 mam Lagune 1,9 dCi, rocznik 2002, w leasingu - i cale szczescie, bo oni placa za naprawy, a nie ja. Auto nie dosc, ze mialo tylko rok gwarancji, to i tak popsulo sie juz po 6 miesiacach - sprzeglo wpadlo w podloge i biegi musialem wbijac bez sprzegla, zeby dojechac do serwisu Kiljanczyk (tu, spluwam). Po trzecim razie (tak co kwartal padalo to samo - naprawa ponad 2000 PLN jednorazowo), kazalem im podstawic lawete. Czlowiek z serwisu jeszcze bezczelnie mnie spytal, czy ja tylko wlasciwie wrzucam biegi. Do tego auto sciaga na prawo, mimo ustawicznej walki z geometria od nowosci. Kierownica ciagle przekrzywiona, mimo monitów w serwisie. Ciagle w niej cos skrzypi (siedzenie na nierównosciach). Tylko silnik jest naprawde oszczedny. Ogólnie - straszna chala. Link Zgłoś
Gość: alpifresh Re:C5 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.05, 19:26 Niech Cię ręka Boska broni!!!! C5- Systematycznie przestawiajaca sie zbieżność przednich kół. Aby jechać prosto kierownica musi być coraz bardziej skręcona. Tak od przeglądu do przeglądu. Tylne łożyska w kołach już trzecie przy przebiegu kilkudziesięciu tyś. km.i warjująca elektryka!!! Chyba zasada, że jak najmniej wypasionej elektroniki, a bajery TYLKO absolutnie niezbedne jest najlepsza. Przykład: Honda CIVIC, nowy LANCER 2,0 Sport, ALMERA w wersji bez monitora, EVANDA. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Podsumowując - cień nadziei... IP: *.xtra.pl 13.01.05, 23:19 ...na refundację strat. Dziś dostałem pismo z Renault France, mówiący o tym, jak im przykro, itp. Sprawą ma się zając Renault Polska - ciekawe, na co ICH stać... Do sprawy jeszcze wrócę; obiecuję Pozdrowienia MM Link Zgłoś
Gość: alpifresh Re: Podsumowując - cień nadziei... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 10:43 Renault chociaż zachowuje pozory przyzwoitości. Merc na wniosek o wymianę bubla E 270CDI odpisał: Nie praktykuja wymian!!! Zaproponowali: odkup samochodu za 60% wartości / auto miało 20 m-cy i 36 tyś. przebiegu/ i rabat 10% na dowolnego nowego Merca. Krąży już dowcip: "Dlaczego Mercedes nie wymienia wadliwych aut na wolne od wad?" Odpowiedź: BO WOLNYCH OD WAD NIE MA!!! Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: skorpion Re: Podsumowując - cień nadziei.wg Mercedesa. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 11:22 Centralę Mercedesa w Stuttgarcie, nawet nie stać na słowa, że jest im przykro - jest to Pana duzy sukces!!!!! Link Zgłoś
Gość: Bodo Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 01:24 Jeżdżę UNO 1,0 clip 98 montowanym w kraju samby i przez 140000 z mikro hakiem, nie miałem Z A D N E J awarii. Przez 2 sezony letnie jezdziłem na regaty z omegą na przyczepie + 2 załogantów. 4 razy ok 5000 km wakacje, Chorwacja Grecja. Przysięgam na na zdrowie moich bachorów. Żona mówi,że auto chyba było robione przed karnawałem i w piątek. Kto pamięta fiaty 125, wie o co chodzi. Niech Bóg broni, nie namawiam cię na fiata, ale na tym przykładzie wychodzi, ile w samochodach zależy od głupiego fartu. Współczuję ci Marku i życzę najlepszgo auta. A jakiego? Tego nikt nie wie. Do zobaczenia na Mazurach. Link Zgłoś
Gość: Sunny Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.chello.pl 15.01.05, 08:49 Z francuzkami to jak z włoszkami. Przypomina mi się znany kawał: "Dlaczego właściciel Alfy rano w pracy nie mówi "dzień dobry" ? - Bo widzieli się już wcześniej w serwisie". Stara zasada, nie kupuj włoszczyzny i francuszczyzny działa bez pudła. Do tego "teamu" dołączają następni niestety... Na placu biju ostali się chyba tylko prawdziwi japońce. Prawdziwi a nie malowani tacy jak np. dzisiejszy nissan (który już jest renault niestety od końca lat 90-tych). A kiedyś Nissany, to były auta niezniszczalne (mam Sunny z 92 i nic się nie dzieje, poza tym że co 0,5 roku demoluje go moja żona). Link Zgłoś
Gość: amber Re: Mialem Honde Accord IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 17:14 Od nowosci przejechalem 225.000km, robilem okresowe przeglady, raz tylko stanal kolo Okęcia bo pekl pasek rozrzadu. Po prostu zgasł. Ale mialem szczescie, nic sie nie porąbało. Na hol i do serwisu. Sprzedalem ją koledze, on zrobil nastepne 70.000 i nie stracilem kolegi ... Juz prawie kupilem nowego Scenica II, bo taki fajny w srodku. Ale koledzy mnie postraszyli jaka to chała i znowu nie kupilem francuza. A jak mnie ktos wozi np. 406tką, to taki komfort - siedzenia i zawieszenia... Szkoda ze zabojady nie przykladaja sie do jakosci. Moj Hyundai XG30 natomiast to ... zeby nie zapeszyc, lepiej nie bede go chwalil. Link Zgłoś
Gość: Maximilian Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 00:24 No tak - kupujcie japońskie bo japońskie się nie psują :) albo - unikajcie serwisów :) A tak pisząc dalej - jestem szczęśliwym właścicielem leciwego autka marki Honda Accord - leciwego bo rocznik 1992. Przebieg? A tak 350 tys. km. Codziennie rano wychodzę z domku, wyłączam alarm - po co go mam? - wsiadam, kluczyk w stacyjkę, trzy obroty - auto pali. Przestawiam na D - automat hehe zepsuty zresztą, bo na P nie da się wrzucić - i heja heja w świat. Ostatnio zrobiłem mały kursik wakacyjny po europie - jakie 8 tys. km głównie po autostradach. Auto z tym przebiegiem oprócz benzyny - jakieś 8-10 litrów na 100km w zależności od tempa - nie wzięło grama ani miligrama oleju. Pewnie jeszcze długo brać nie będzie - mam nadzieję. Naprawy? No były, oczywiście - amortyzatory, wachacze, końcówki drążków, tarcze hamulcowe, a w silniku - cewka zapłonowa i aparat i ..... to koniec napraw. Poważnie. Wymieniam olej co 10 tys., przeglądy robie od lata u pewnego człowieka z Rezedowej w Warszawie - ci od japońskich pewnie go znają. I dalej cieszę się swoim autkiem. I wiecie co - ostatnio zrobiłem test - czy ta moja mała, czerwona cholera wyciągnie 200? Wyciągnęła - z bólem ale wyciągneła :) Morał - buy Made in Japan. Tylko Made in a nie design by. Przykład? Accord rocznik 96 - fabryka w Wielkiej Brytanii - inna klasa wozu, inne wykończenie, inne materiały. Efekt - brat dostał wścieklizny jak musiał wymieniać łożysko przy 40 tys. km. - ja u siebie wymieniłem dopiero jedno przednie i jedno tylne. Przykład 2 - Toyota Karolcia - 3 i 4-ro drzwiowa była produkowana w Anglii - 5-cio drzwiowa w Japonii. Efekt - jeden znajomy stał w warsztacie, drugi jeździ dalej. Pomyślcie który :). Co do aut francuskich - dwa Boxery średnio po 200 tys. km. - ciągłe problemy z zawieszeniem, pompami wtryskowymi, wycieraczkami, zamkami drzwi, hamulcami i rdzą....... Ach Boże nic tylko usiąść i płakać, i kupić co innego. Pozdrawiam wszystkich. Link Zgłoś
Gość: Birbek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.pkt.pl 18.01.05, 12:57 Kilka miesięcy temu stałem przed wyborem zakupu auta - teraz jestem już po i włos mi się jeży po przeczytaniu całej korespondencji bo chciałem (chyba nawet bardzo) kupić francuza (niemca od razu skresliłem, miałem dwa ople - dno albo jeszcze gorzej i jednego forda ten był mniej awaryjny ale jego wykończenie w środku wskazywało na przenaczenie typowo robocze - wożenie buraków lub ziemniaków). Po dogadaniu warunków i oględzinach byłem już z pieniędzmi u właściciela 406- tki a ten przywitał mnie w bramie (nawet nie wpuścił do domu a była godz. 22.00) i powiedział, że zona się rozmysliła!!! i... nie mam Peugeota a Nissana, który jak na razie zachowuje sie najlepiej z dotychczasowych aut. Ciemak wydaje mi się, że u nas obowiązuje nadal zasada "Ty kupiłes to już Twój problem a od nas (czyt. Renault) odwal się" i pozostaje wyłącznie odwalić się od nich (czyt. zmnienić markę) pozdrawiam MB Link Zgłoś
Gość: Maciej Matecki Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.xtra.pl 18.01.05, 19:36 Mariusz :) Fajnie, że trafiłeś bezawaryjnie. Mi się nie udało, widać. Nauczke mam :/ Pozdrawiam Maciej Matecki aka Ciemak ;) Link Zgłoś
Gość: darek Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:03 nie jest pan ciemniakiem tylko wyłożył pan swój(i nie tylko)problem na forum,gdzie pełno chołoty,która cieszy się cudzym nieszczęściem.wielu z nich nawet nie ma dobrego auta za które zapłacili zarobionymi pieniędzmi,a rady w stylu kup 15 letnią toyotę to objaw dla psychiatry.niestety dziś jakość samochodu to loteria.sypia się i merce i beemki(może w mniejszym stopniu),a tym bardziej renówki.czasy prostego merca 124,czy golfa2 minęły,a poza tym komu zależy na wiecznych autach,nawet chyba nie kierowcom Link Zgłoś
Gość: ano cud techniki twój japoniec IP: *.crowley.pl 18.01.05, 13:08 Myslę ,że po tym opisie swojego japońca masz szanse na jakąś prestiżową nagrodę w konkursie motoryzacyjnym.Jest to bowiem pierwsze auto na świecie, które nie bierze miligrama oleju.Widac nawet ksiazki serwisowe podające takowe są błednie pisane. Link Zgłoś
cziwotusz Re: Jak WTOPIĆ 63 tys. złotych - PRZESTROGA dla k 18.01.05, 21:16 Witam! Również jestem "szczęśliwym" posiadaczem Renault Megane, aczkolwiek w wersji I z tego samego roku co Twój. Po miesiącu użytkowania zaczęły występować stuki - prawdopodobnie w zawieszeniu silnika. Mając auto na gwarancji udałem się - wiadomo gdzie. I cóż? Serwis nic nie słyszał, a jak w końcu usłyszał to stwierdził, że "ten typ tak ma" - mam to na piśmie. Wszelkiego rodzaju dyskusje nic nie dały - pozostała tylko droga sądowa - nie chciało już mi się. Obecnie mam problemy z uruchomieniem zimnego silnika (diesel). Jak zwykle serwis nic nie stwierdza. Zastanawiam się kto tym wszystkim serwisom nadał ISO 9001. Jedno trzeba im przyznać, mają świetną propagandę. A jakość samochodu? - jakość - poprostu taka z jakiego kraju pochodzi (wg Anglików) Link Zgłoś
Gość: turkish kup sobie pan toyote IP: *.159.219.255.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.01.05, 11:41 250 000 km bez napraw, jak dotychczas. druga ma 360 000 km, tez bez awarii, tylko troche sie rozklekotala. Link Zgłoś
Gość: honda Re: kup sobie pan toyote IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.01.05, 19:06 198 tys km bez napraw, 3 w rodzinie kazda dociaga do minimum 150k km bez napraw, potem zwykle sprzęgło ale to w końcu jak klocki musi sie skończyć....tak samo z 2 toyotami Link Zgłoś