Dodaj do ulubionych

Toyota czy Megane

IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.05.02, 21:53
mam zamiar zmienić samochód. Jeżdzę golfem 2 - aale ma już 12 lat. Niezły ale,
lata lecą. Co mozna kupic za powiedzmy około 23-28 tysięcy. Mysle o używanym
Megane lub o Toyocie. Co Wy nato. Poradzcie
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Toyota czy Megane IP: *.telia.com 19.05.02, 21:55
      Toyota koledzy Ci wytlumacza dlaczego.Pzdr.Michal
      • Gość: Adam W. Re: Toyota czy Megane IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 20.05.02, 01:33
        Noo. Mój wujek ma megane a brat corollę . Wujek ma wrzody , łysieje , brzydko
        się wyraża i brzydko pachną mu ręce a brat - pogodny , uśmiechnięty , zadbany ,
        wszędzie na czas i panienki na niego lecą.
        Megane - 4 lata , corolla - 7 lat.
        PZDR.
        • Gość: martynka Re: Toyota czy Megane IP: *.lukowa7.waw.pl 21.05.02, 23:00
          ciekawe więc dlaczego na forum o wartszatach samochodowych dyskutują właśnie
          posiadacze toyot? nudzi mnie to generalizowanie i protestuję przeciwko
          niemu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Adam W. Re: Toyota czy Megane IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 21.05.02, 23:25
            Gość portalu: martynka napisał(a):

            > ciekawe więc dlaczego na forum o wartszatach samochodowych dyskutują właśnie
            > posiadacze toyot? nudzi mnie to generalizowanie i protestuję przeciwko
            > niemu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            A kto tu generalizuje? Poza tym to był mały żart. No i mam prawo pytającemu
            doradzić wedle swego uznania , a ja , nie przyganiając zbytnio renault`owi -
            uważam toyoty za auta solidniejsze , precyzyjniejsze , dokładniej wykonane i dużo
            mniej awaryjne - ostatecznie nie bez powodu ta marka ( i kilka innych japońskich)
            uchodzi od lat za symbol niezawodności i jakości wykonania.
            PZDR.
            • Gość: martynka Re: Toyota czy Megane IP: *.lukowa7.waw.pl 22.05.02, 11:10
              No właśnie - jest to symbol , ale czy wciąż żywy???? Sądząc po ostatnich
              wymianach u toyoty - trochę się tam pozmieniało....Tak, tak wiem - choroba
              wieku dziecięcego......;Na wszytsko znajdzie się wytłumaczenie!
              Ja nic toyotom nie ujmuję - są trochę nudne w stylistyce, ale to wszytsko co
              mogę im zarzucić. Jednak KAŻDE AUTO SIĘ PSUJE i nigdy nie uwierzę w to , że
              toyotom nic się nigdy nie dzieje.
              • Gość: Adam W. Re: Toyota czy Megane IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 22.05.02, 12:22
                Gość portalu: martynka napisał(a):

                > No właśnie - jest to symbol , ale czy wciąż żywy???? Sądząc po ostatnich
                > wymianach u toyoty - trochę się tam pozmieniało....Tak, tak wiem - choroba
                > wieku dziecięcego......;Na wszytsko znajdzie się wytłumaczenie!
                > Ja nic toyotom nie ujmuję - są trochę nudne w stylistyce, ale to wszytsko co
                > mogę im zarzucić. Jednak KAŻDE AUTO SIĘ PSUJE i nigdy nie uwierzę w to , że
                > toyotom nic się nigdy nie dzieje.

                Twój post , rozumiem , powstał na bazie informacji , że "angielska" corolla musi
                mieć dokręconą ważną śrubkę . Osobiście uważam , iż nie można tego tłumaczyć
                zwrotem-kluczem jak "choroba wieku dziecięcego" , trzeba się zdecydować : albo
                robimy w Japonii auta drogie ale perfekcyjne , albo walczymy o rynek taniochy i
                dajemy składać ważne modele jakimś patałachom z Francji czy Anglii. Tym
                bardziej , że opinia o marce zobowiązuje a szampanem się tego nie załatwi.
                I tu leży problem - po tych informacjach można odnieść wrażenie ( i o to zapewne
                chodzi), że toyota to samochody awaryjne i słabo zmontowane co jest bzdurą , bo
                mimo "liberalizacji" jakości są to auta i tak o niebo bijące większość
                europejskich marek z renault włącznie.
                I nikt nie namawia Cię do wiary , że toyotom nigdy nic się nie psuje więc
                zarzekanie się , że "KAŻDE AUTO SIĘ PSUJE" jest taką oczywistością , iż nie
                potrzeba jej powtarzać.
                PZDR.
    • Gość: bolek Re: Toyota czy Megane IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 08:27
      nie znam toyoty, ale jesli chodzi o megany to mam obecnie drugi. Pierwszy z
      1997 sprawowal sie bez zarzutu, z napraw w ciagu czterech pierwszych lat
      wymieniłem w zasadzie tylko(?) cały układ wydechowy. sprzedałem znajomemu i
      gość jest zadowolony, nic sie specjalnego nie dzieje. A ja kupiłe nowego, model
      po modernizacji i jakbym kupil zupełnie co innego. W ASO był z 10 razy, auto
      jest fatalnie wykonane, trzeszczy , brzęczy (wymieniona np. 3 lampa stop),
      ostatnio padł amortyzator tylny (przy niewielkim przebiegu 12000). Mimo że po
      gwarancji, wymieniony został na nowy bezplatnie. Nie wiem czy tak jest, ale
      wygląda ze przy nowszych egzemplarzach Renault znacznie obnizyło jakość
      stosowanych materiałów. pzdr
    • Gość: Yosarian Re: Toyota czy Megane IP: *.batory.org.pl / 192.168.30.* 20.05.02, 10:15
      Znam Toyotę i już (bo kupiłem) Megana. Jestem zadowolony, co prawda dopiero
      kilka tys. przejechałem, ale mi się podoba. Jeździłem też Corollą z 1993 r.
      przez 5 lat (okazyjnie). Do 5-tych urodzin sprawowała się OK, potem jakby to
      był inny samochód. Amortyzatory, sprzęgło, wydech, katalizator i parę innych
      rzeczy do wymiany. Miała przebieg 140 tys. km. Miło ją wspominam. Myślę, że nie
      należy generalizować, bo egzemplarze nie są sobie równe.
      • Gość: ARAFAT Re: Toyota czy Megane IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 20.05.02, 10:27
        Jest kłopot. Jeżdzę Reanult jednak wczoraj pojezdziłem sobie Corolla tą starszą
        i poza kiepska stylistyka (rzecz gustu) i hamulcami to auto mnie pozytywnie
        zaskoczyło. Szczególnie podoba mi sie wniej zestrojenie zawieszenia. Cóz
        Renault psuje sie więcej jednka jest to wynagradzane lepszym i tańszym
        serwisem. CO do Renault to zależy mocno zadowolenie od egzemplarza. Jedno jest
        pewne Totyota mało się psuje. Reszta to kwestia upodobań. Z całą pewnością
        stwierdzam że Toyota jak i renault to przywoite auta... Wybór nalezy do Ciebie.
        osobiście przy zakupie bym policzył co trzeba zrobic w danym aucie i zszedł z
        ceny naprawił i miał głowę spokojną
        ARAFAT
    • Gość: Mikolaj Re: Toyota czy Megane ... a może Almera IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 20.05.02, 10:42
      Witam,
      Jako alternatywę dla Corolli, radziłbym Ci zastanowić się nad Almerą. Za:
      1. Będzie o rok młodsza od Corolli za tą samą cenę
      2. Bezawaryjność i trwałość - porównywalna
      3. Moim zdaniem lepiej się prowadzi - jest trochę sztywniejsza i lepiej się
      trzyma w zakrętach (ale to akurat rzecz gustu - zależy jak kto lubi jeździć)
      Pozdrawiam
      Mikołaj
      P.S. W przypadku Corolli - dużo aut na rynku to ex-służbówki, odkupione przez
      sprytnych handlarzy, z "odmłodzonymi" licznikami. Trzeba dokładnie sprawdzić
      auto.
      • Gość: bobo Re: Toyota czy Megane ... a może Almera IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.05.02, 19:21
        > P.S. W przypadku Corolli - dużo aut na rynku to ex-służbówki, odkupione przez
        > sprytnych handlarzy, z "odmłodzonymi" licznikami. Trzeba dokładnie sprawdzić
        > auto.

        ojej, skąd wiesz? czyżby był to proceder na szersza skalę? a może tylko w
        niektórych regionach? pytam, bo zamierzałem coś takiego kupić...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka