apodemus
10.01.05, 09:58
Kilka dni temu rozmawiałęm ze znajomym, który jakiś czas temu wyrobił sobie
papiery rzeczoznawcy szkód komunikacyjnych (czy jakoś tak). On twierdzi, że
firmy ubezpieczeniowe mają prawo (sytuacja hipotetyczna) nie wypłacić mi
odszkodowania, jeśli rozbiją swoje auto w poślizgu, jeśli nie
miałem "zimówek". Czy ktoś z Was się z tym spotkał? Ciekaw jestem też, jak
wygląda sprawa wiosną i jesienią, w "okresie przejściowym" (przynajmniej
dokąd nie obowiązują sztywne, ustawowe terminy używania opon zimowych).
Pozdrawiam