Dodaj do ulubionych

Leżący policjanci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 18:37
Słyszał z was ktoś moze o akci dziękowania za założenie tzw leżacego
policjanta. Kazdy kto przezezdza przez taka przeszkode powinien powinnien
podziekowac osobom ktore je załozyły przez nacisniecie klaksonu.
Obserwuj wątek
    • Gość: lamus Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 18:45
      co to jest
    • nadal-jestem Re: Leżący policjanci 15.01.05, 18:46
      Przez to gowno zawiecha sie sypie , no ale to niezbedny element , z drugiej
      strony jak ktos ma duzo kasy to ma to w dupie i nie zwalnia , wiec nie do
      konca jest to skuteczne.
      • Gość: gosc Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:07
        Nowiec podziekujmy :) za zalozenie. Trombmy i trombmy a napewo nas
        wysluchaja :) W jakims miescie to zadzialalo i pozdejmowali je z ulicy po
        mieszkancy nie mogli zniesc ciaglego trabienia. :)
        • Gość: Siwy Re: Leżący policjanci IP: *.telia.com 15.01.05, 19:17
          nadal-jestem 15.01.2005 18:46


          Przez to gowno zawiecha sie sypie , no ale to niezbedny element , z drugiej
          strony jak ktos ma duzo kasy to ma to w dupie i nie zwalnia , wiec nie do
          konca jest to skuteczne.

          _______________________________ _______________________________ __________________

          To bolesna codziennosc na ulicach szwedzkich miast i wsi,nic sie nie da zrobic,-
          jezeli nie chce sie zmieniac zawieszenia co tydzien-trzeba zacisnac zeby i
          przejezdzac takie "wielblady" z szybkoscia pieszego,-ponoc wypadkowosc w tych
          miejscach zmiejszyla sie o 80%(?) ,w wiekszosci dzieci.
          • Gość: Marek Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:49
            Ja tez slyszalem o tym ze ludzie trombili i jakis czas puzniej garby zniknely.
            Bo to w wiekszosci za sprawa mieszkancow pojawiaja sie te cudenka. A wiec od
            dzisiaj dziekujemy tak jak m kierowcy umiemy robic to najlepiej :)

            podzr
    • mejson.e Kto dziękuje 15.01.05, 19:54
      Kto trąbi w takich miejscach dziękuje tym, którzy założyli te garby, bo bez ich
      obecności nigdy by nie pomyślał, że są miejsca gdzie należy zwolnić.
      I że nie zabił tam nikogo, kogo mógłby zabić, gdyby droga była równiutka.

      Macie za co dziękować, więc trąbcie.

      Od razu będzie widać i słychać, kto jedzie.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • Gość: Siwy Re: Kto dziękuje IP: *.telia.com 15.01.05, 19:59
        Macie za co dziękować, więc trąbcie.

        Od razu będzie widać i słychać, kto jedzie.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        _______________________________ _______________________________ __________________

        ... OK Majson ,mozemy trabic-pod warunkiem ze Ty prowadzisz. Pzdr.
        _______________________________ _______________________________ __________________
        • mejson.e Tr abienie 16.01.05, 13:51
          Gość portalu: Siwy napisał(a):

          "... OK Majson ,mozemy trabic-pod warunkiem ze Ty prowadzisz."

          Cfaniaczki!

          Oni sobie w moim aucie będą trąbili a ja za kółkiem o suchym pysku...

          Niedoczekanie wasze! ;-)

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
          (Leonardo Da Vinci)
    • Gość: zenek saper Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:34
      kupcie sobie terenowe auto albo dobry motocykl enduro i nie odczujecie ze cos tam bylo
      • Gość: Macka Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:38
        Autor: nadal-jestem
        Data: 15.01.2005 18:46

        Przez to gowno zawiecha sie sypie

        -to chyba musi być zrobine z bułki tartej;))
        -samo podwazanie słuszności budowanie tej zapory swiadczy ,,ze łasnie dla tego
        kierowcy m.in jest dedykowana
    • Gość: OBURZONY Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:48
      TY MORDERCO SKORO PRZEJECHAŁEŚ POLICJANTA TO MASZ IŚĆ DO WIĘZIENIA A NIE SZUKAĆ
      POCIECHY NA FORUM TY BANDYTO
    • woman29 Re: Leżący policjanci 15.01.05, 23:46
      A w jakiej to metropolii taki zwyczaj?U mnie na osiedlu sa gdzieniegdzie takie
      hopsasa i jakos nie slychac zeby ktos trabil.
      • gruman Re: Leżący policjanci 16.01.05, 20:05
        Problem raczej w tym że robią te cuda jak chcą i czasami niestety idzie zawadzić spodem. Ja mam ten problem w Yarisie bo jakiś cwaniak wysuną o ponad
        15-20 mm zabezpieczenie przed wypadnięciem tłumika i co jakiś czas nim walę o co dziwniejsze zawalidrogi. A spotkaliście się może z "szykaną", w której zmieści się jeden samochód? To dopiero jest fajne - kto pierwszy ten przejedzie :). Na mojej uliczce też przydaliby się tacy "policjanci" ( ponoć nie można ich założyć bo to droga gminna czy powiatowa). Mam "pod bokiem"trzy warsztaty a uliczka jest torem próbnym, no jeszcze jest gościu w Subaru Impreza ..... . Strach dzieciaki zostawić same przy drodze. Dwa dni temu baba skasowała BMW, skasowała cały przód. Dlatego mimo dużej niewygody, jestem z musu zwolennikiem tych przeszkód, inaczj każdy grzeje ile fabryka da.
        Pozdr
        • Gość: szkart Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 16:09
          Na mojej ulicy zalozyli 5 policjantow rawie co 100 metrow a ulica ma moze
          kilometr.
          • Gość: zzyzzio Re: Leżący policjanci IP: 213.76.135.* 24.01.05, 08:47
            Mieszkam na osiedlu domów jednorodzinnych - wąskie uliczki, bawiące się na
            ulicy dzieci. Zmorą byli gó..arze palący gumy i ścigający się crossowymi
            motocyklami, nie wspominam już o hałasie. Zainstalowano garby i po sprawie. Oby
            ich było więcej i więcej...
      • Gość: Siwy Re: Leżący policjanci IP: *.telia.com 24.01.05, 09:01
        lomem29 15.01.2005 23:46


        A w jakiej to metropolii taki zwyczaj?U mnie na osiedlu sa gdzieniegdzie takie
        hopsasa i jakos nie slychac zeby ktos trabil.

        _______________________________ _______________________________ __________________

        Ja ich rozumiem-ze nie trabia,-to z pewnoscia wyrazy szaconku dla "loma" ,-
        ja tez bym nie trabil .
    • emes-nju Re: Leżący policjanci 24.01.05, 11:26
      Lezacy policjanci niestety sa potrzebni. Duzej czesci naszych rodakow znaki i zdrowy rozsadek nie wystarcza - trzeba sila.

      Dlaczego tylko te potykacze sa 2 w 1? Spowalniaja, a po paru razach kolka same odpadaja. To co widzimy na naszych jezdniach to "urwikolka"! Niektore niewiele ustepuja kraweznikom.

      Na Bornholmie widzialem spowalniacz-mistrzostwo swiata. Na drodze przy szkole zbudowano kilkudziesieciometrowy najazd na wysokosc ok 50-60 cm i oczywiscie zjazd. Ograniczenie opiewalo na 60 km/h i absolutnie nie wyobrazam sobie przejechania po takiej hopie szybciej.

      Mozna tez zamiast polwalkow z blachy budowac lagodne potykacze - hamujace nie urywajac kol. Tylko, ze blacha na srubach jest tansza niz lagodny garb z kostki. I niech wlasciciele aut sie gonia!

      Mozna tez te blaszane straszydla instalowac na ukos wzgledem jezdni, zeby nie bylo efektu dobijania jak kola jednej osi nagle traca podparcie (nie wszedzie jest dosc miejsca, zeby przejezdzac nas ukos). Ale na jeden potykacz trzeba bedzie zuzyc jakies 30 cm wiecej blachy.

      Mozna, mozna, mozna... Tylko po co? Przeciez zawsze winna jest nadmierna predkosc. Jakos nikomu nie wpada do glowy, ze samochod jadacy na powybijanym zawieszeniu (moj po roku od zaistalowania na osiedlowym parkingu takich polwalkow wymaga gruntownego remontu przedniego zawieszenia! pomijam pogiety wydech) z przepisowa predkoscia moze byc grozniejszy niz przekraczajacy predkosc, ale sprawny.
      • Gość: ToyOwner Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:39
        wszystko dobrze... Zapraszam do Komorowa (05-805), nie mam możliwości
        zahaczenia podwoziem , jeżeli się NIE ZATRZYMAM i pooooowolutku nie przejadę
        przez hopka!!! samochód oczywiście jest zwykłą toyotą cariną E i nie jest po
        obniżaniu. To już przesada!(jak zwykle wylano dziecko z kąpielą).
        PS. Jeszcze droga przez Opacz - ta sama historia, fatalny profil hopka.
        Pozdrawiam
        • emes-nju Re: Leżący policjanci 24.01.05, 11:49
          Takie hopki cwicze jak wpadnie mi do glowy odwiedzic kumpla na warszawskim Muranowie. Zahaczam podwoziem nawet jak jade sam - pasazerow wysadzam i... wychodze na chama :-( A tak swoja droga to kumpel ma skode i strasznie sie dziwi, ze ja zahaczam, a on nie :-P

          Wyglada na to, ze hopki produkowane byly przez robotnikow, ktorzy sprawdzali ich przejezdnosc swoim zukiem. Bo standartow zadnych pewnie nie ma...

          pzdr
          • Gość: ToyOwner Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 12:05
            Hi, hi dobrze, że nie robiło ich wojsko, bo sprawdzaliby jakość T34 !!! A tak
            swoją drogą, czy mozna starać się o odszkodowanie za uszkodzone podwozie w
            takiej sytuacji? Wychodzę na pirata drogowego, chyba. Pozdr.
            • emes-nju Re: Leżący policjanci 24.01.05, 14:28
              Gość portalu: ToyOwner napisał(a):

              > Hi, hi dobrze, że nie robiło ich wojsko, bo sprawdzaliby jakość T34 !!!


              To byloby super! Jeden przejazd czolgu i po sprawie, przepraszam - po garbie :-)))

              pzdr
    • Gość: RF Re: Leżący policjanci IP: 57.66.193.* 24.01.05, 11:41
      Jesteś wkurzony bo oderwało ci spoilerki?
    • grogreg Re: Leżący policjanci 24.01.05, 12:05
      Uzywanie klaksonu w terenie zabudowanym, a w takim zaklada sie spowalniacze,
      jest wykroczeniem.
      • emes-nju Re: Leżący policjanci 24.01.05, 12:13
        A zakladanie na jezdni czegos, co urywa kola nie jest wykroczeniem? Na drogach szaleje jakis stosunkowo niewielki procent kierowcow, a za urwane kola placa wszyscy! Pomijam juz takie drobiazgi jak czesty brak oznaczen. Jezdnie w Polsce sa tak zasyfione, ze jak nie ma znaku to szary potykacz na szarej jezdni widzi sie w ostatniej chwili - czesto za pozno. I bum, trach. Pol biedy jezeli pogna sie felgi. A jak przy okazji straci sie panowanie nad autem?

        Mam swoja metode na odwdzieczanie sie mieszkancom, ktorzy wymusili zalozenie takich potykaczy. Z wielkiej dbalosci o auto po urywaczu kol przejezdzam na 1 biegu z zatrzymania. A potem, na tymze pierwszym biegu, buta az do 5-6 tys. obotow. A potem dwojeczka i jak wyzej. Jezeli na drodze nie ma dodatkowych ograniczen to nie lamie zadnych przepisow, ale co sobie powyje silnikiem to moje. I ich :-)

        pzdr
        • grogreg Re: Leżący policjanci 24.01.05, 14:04
          Jak nalezdzajac prawidlowo na spowalniacz mozna urwac kolo? Miske olejowa jak
          sie ma niskie zawieszenie to rozumiem, urwac mozna, ale kolo?

          Za wszelkie szkody zwiazane ze stanem drogi odpowiada zarzadca rzeczonej drogi.
          • emes-nju Re: Leżący policjanci 24.01.05, 14:16
            Urywanie kola to taki zabieg majacy na celu poprawe dramatyzmu wypowiedzi :-)

            Ale faktem jest, ze po rocznej jezdze po potykaczach na moim osiedlu mam do wymiany wszystkie silentbloki. Kola faktycznie jeszcze nie urwalem, ale reszta zawieszenia bolesnie odczuwa to spowalnianie. Najsmieszniejsze jest to, ze pomiedzy potykaczami samochody grzeja tak samo jak grzaly. Za poprawe bezpieczenstwa na odcinku 10 m (w okolicach potykacza) place co rok wymiana gum w zawieszeniu... Sprobuj cos takiego udowodnic zarzadcy osiedla :-(
            • niknejm Re: Leżący policjanci 24.01.05, 14:35
              Najlepsze spowalniacze zrobili w kilku miejscach w Aninie. Trzeba strasznie
              kombinować, żeby normalną, nie obniżoną osobówką przejechać bez szorowania o
              podwozie. Masakra...

              Pzdr
              Niknejm
            • grogreg Re: Leżący policjanci 24.01.05, 14:45
              Nie udowodnisz.
              Ale takie sa uroki zycia w miescie.
            • Gość: Kali Gula Re: Leżący policjanci IP: *.elb2.pl 24.01.05, 14:49
              A u mnie na osiedlu są takie dość niskie walce i nikt nie zawadza, ale wszyscy
              przejeżdżają powoli. a jak się jedzie powoli to nie boli (finansowo też).
              Dzieciarnia teraz lata po osiedlu w miarę bezpiecznie, a wcześniej palantów
              jeżdżących po wąskich uliczkach osiedlowych było co nie miara.

              A jak jakiś osioł będzie trąbił to się kamyczka wrzuci w przednią szybkę i się
              szybciutko oduczy, prawda?

              Podrówka dla rozsądnych
              Kali Gula
              • Gość: Kali Gula Re: Leżący policjanci IP: *.elb2.pl 24.01.05, 14:50
                Znaczy palantów jeżdzżących szybko i z rykiem silnika
              • emes-nju Re: Leżący policjanci 24.01.05, 15:08
                Gość portalu: Kali Gula napisał(a):

                > A u mnie na osiedlu są takie dość niskie walce i nikt nie zawadza, ale
                > wszyscy przejeżdżają powoli. a jak się jedzie powoli to nie boli (finansowo
                > też). Dzieciarnia teraz lata po osiedlu w miarę bezpiecznie, a wcześniej
                > palantów jeżdżących po wąskich uliczkach osiedlowych było co nie miara.


                Sek w tym, ze nie zmienila sie ilosc palantow tylko obszary ich bytowania.

                Zapewniam Cie, ze nie mam nic przeciwko potykaczom jezeli leza sobie na osiedlowej drozynce (pod warunkiem, ze ich konstrukcja powoduje spowolnienie ruchu, a nie wypadanie plomb u kierowcy i pasazerow oraz oszkodzenia samochodow). Natomiast jezeli jadac do mojego brata, poza miasto, musze przejezdzac przez takie g... na normalnej drodze gminnej to mnie szlag jasny trafia. Leza sobie takie blaszki ZA wjazdem na eksluzywne osiedle domkow jednorodzinnych (zeby mieszkancy cennych dupsk sobie nie wstrzasneli) i wszyscy, ktorzy maja nieco dalej do domu (bo dalej ziemia byla tansza...) musza klaniac im sie w pas zwalniajac do 5 km/h jadac wzdluz ich osiedla (ogrodzonego - zadnych dzieci na drodze - chodzilo im o sciszenie drogi poprzez jej spowolnienie!). Trabic to tam nie trabie, ale po przejechaniu po potykaczu daje buta ile fabryka dala, z paleniem gumy wlacznie! Czasem tylko zaluje, ze wymienilem tlumik jak sol mi w nim dziure wyzarla - mial taki czysty "rajdowy" dzwiek.

                Zastanow sie jak czesto potykacz jest bardziej wyrazem egoizmu mieszkancow, a nie ich dbalosci o bezpieczenstwo. Tym bardziej, ze potykaczy sie namnozylo, a poza potykaczami prawie kazdy gna na zlamanie karku. Cud jakis! Pod domem ma byc cudnie i bezpiecznie (jestesmy wtedy lagodni i rodzinni), a jak mijamy brame to buta (i wtedy kazdy, kto przede mna to wrog)! To tak jak z autostradami - maja byc, ale nie obok mnie. Klasycznie polska dwutorowosc myslenia. Albo braku myslenia...

                pzdr
                • Gość: Wredny Re: Leżący policjanci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 23:25
                  emes-nju napisał:

                  > Trabic to tam nie trabie, ale p
                  > o przejechaniu po potykaczu daje buta ile fabryka dala, z paleniem gumy
                  > wlacznie!

                  Qrna , Ty chyba jezdzisz tylko po drogach z tymi "lezacymi".
                  Placzesz ,ze zawieszenie Ci siada - a to znaczy tylko ,ze nie potrafisz
                  jezdzic - a potem gumy palisz i jazda z rykiem silnika.
                  Ciekawe czemu nie szkoda Ci tez opon i silnika.

                  > Pod domem ma byc
                  > cudnie i bezpiecznie (jestesmy wtedy lagodni i rodzinni), a jak mijamy brame t
                  > o buta (i wtedy kazdy, kto przede mna to wrog)!

                  Jestes chyba z tych co widzac dziure na drodze ,lezacy kamien ,albo wystajaca
                  pokrywe studzienki i tak w to wjada a potem narzekaja ,ze auto sie niszczy!
                  • emes-nju Re: Leżący policjanci 27.01.05, 10:11
                    Pisalem o bardzo konkretnym umiejscowieniu tych potykaczy. Pomiedzy dwoma OGRODZONYMI osiedlami (bardzo trudno przepchnac argument o zwiekszaniu bezpieczenstwa np. dzieci), za to na drodze gminnej - nie zadnej dojazdowce. Po tych potykaczach (skandalicznej konstrukcji zreszta) przejezdzam z zatrzymania na pierwszym biegu, a potem dynamicznie przyspieszam - jak gumki pisna to mieszkancy osiedli maja informacje, ze potykacze dzialaja - zwolnili ruch na odcinku 15-20 m :-P

                    Jezeli widze przeszkode na drodze i moge ja ominac, to tak robie. Czasem jednak przynajmniej jeden z tych warunkow nie jest spelniony.

                    A zawieszenie najbardziej niszcze u mnie na osiedlu. Nawtykali tam potykaczy, o ktore przy minimum nieuwagi zahaczam wydechem wiec zawieszenie ma co robic. Blaszki te postawiono po tym jak na moich oczach samochod potracil, wybiegajace spomiedzy innych aut, dziecko. Samochod jechal jakies 10 km/h (jechalem za nim), dziecko idace po chodniku wyrwalo sie zagadanej przez komorke mamie i wbieglo pod auto. Uderzenie bylo tak "silne", ze dziecko nawet sie nie przewrocilo. Mamusia wezwala policje, karetke pogotowia i zazadala, zebym zostal swiadkiem (ku jej zgrozie swiadczylem za kierowca!). Tydzien pozniej potykacze na trwale wpisaly sie w krajobraz osiedla. To sie nazywa operatywnosc!
    • zoriusz Re: Leżący policjanci 24.01.05, 15:08
      Najpierw stado idiotów drogowych pokazuje swoje chamstwo na uliczkach
      osiedlowych.
      Potem wkur...ni ludzie każą zakładać spowalniacze.
      Potem przyjeżdża ekipa palantów i montuje jakieś debilne badziewie.
      Potem przejeżdżają kolejni idioci i trąbią albo wyją na jedynce złośliwie.
      I tak się kręci ta głupota zidiociałego polactwa.
      Brawo!
      • Gość: szkart Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 22:53
        A to nie jest troche bez sensu zakladanie takich policjantow z powodu ze ktos
        jezdzil szybko i ogolnie glosno przeciez po zalozeniu takiej hopki jest jeszcze
        gozej. Hamowanie ( bywa ze niektorzy piszcza) a puzniej przyspieszanie ( wiele
        razy bardzo szybko wiec glosno). Ogólnie mowiac napewno nie chcialbym zeby
        zalozyli mi przed domem takie cos. A praktycznie wszystkie takie gorki
        zakladane sa na prozbe samych mieszkanców.

        pozdr.
        • Gość: gość Re: Leżący policjanci IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 27.01.05, 08:53
          Dla mnie bez sensu to nie jest...
          Mieszkam przy drodze gminnej i niestety nie mamy zgody na spowalniacze, droga
          ma szerokość 4 m i ograniczenie predkości do 20/godz (ma 4km długosci i jest
          slepa) - niestety idioci którzy mieszkają na końcu drogi zwalniają dopiero w
          swoich okolicach a koło mnie przejezdzają ok. 100/godz bo w ten sposób są 2
          minuty szybciej w domu :(:(:(
          Na drodze bawią się dzieci, latają psy itd co chwila hamowanie z piskiem i cud
          że jeszcze nikt nie zginął.
          Duzo bym dał za zgodę na spowalniacze koło mnie - niech hamują z piskiem i palą
          gumy ale przynajmniej wiem że moje dziecko moze spokojnie chodzić po ulicy...
          • niknejm Re: Leżący policjanci 27.01.05, 14:59
            W sumie słusznie, tylko jak dla mnie koncepcja dzieci 'bawiących się na drodze'
            jest mocno sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: Gość Re: Leżący policjanci IP: *.grohe.de / 213.31.191.* 27.01.05, 17:01
              a spróbuj wytłumaczyc to dzieciom :):):)
              O swoje wole sie bac mniej niz więcej...
              poza tym nawet 6 latek może jezdzić rowerem po "swojej ulicy" - przypominam -
              ślepa wąska droga z zabudową jednorodzinną.
              Moje poki co bawi się na podworku ale piłka wypadnie itd a obok przeleci kretyn
              100 bo spowalniacza nie ma... strach się bać.
              Najlepiej jak nieraz wracam od kumpla ta drogą i za mną leci jakis wariat ja
              sobie środeczkiem i specjalnie do 10/godz on trąbi mruga wtedy ja spokojnie
              parkuje na srodku wychodzę i pytam o co chodzi- potem chwila dyskusji - w ten
              sposób już 4 byłych wariatów zwalnia koło mojej posesji :)
    • Gość: Doom Tak, tak, tak - należy trąbić, a będę happy !!! IP: 193.111.166.* 27.01.05, 09:06
      Ale fajna akcja, trąbcie !!!!
      Nareszcie wypróbuję moją nową wiatrówkę i optyczny celownik. Mam nadzieję, że
      piegowata karoseria po 20 zatrąbieniach Ci się spodoba. A może ktoś cię też
      kamykiem nagrodzi !!!
      DLA MNIE BOMBA !!!
      P.S. Czy z 4 piętra trafię Ci w lusterko? Nie próbowałem, ale stawiam 100 EUR,
      że z optycznym - trafię.
      • emes-nju Re: Tak, tak, tak - należy trąbić, a będę happy ! 27.01.05, 15:02
        A co zrobisz jak po tym samym potykaczu beda przejezdzac dwa samochody? Przeciez trabiacy nie swieci od tego, wiec nie sadze, zebys odgadl kto dal po trabie?

        Zastosujesz losowanie, czy odpowiedzialnosc zbiorowa?

        Pytam z czystej, akademickiej ciekawosci.
    • undercover_brother Re: Leżący policjanci 27.01.05, 17:46
      Problem z tzw. lezacymi policjantami jest taki, ze jedyna norma, jak ich dotyczy, mowi o ich maksymalnej wysokosci, ktora wynosi 10cm. Wszystko byloby fajnie, tylko ze ta norme olewaja drogowcy odpowiedzialni za wykonawstwo. Pol biedy, gdy montuja gotowy garb - wtedy niewiele mozna spieprzyc. Gorzej gdy robia go z kostki - wtedy to juz bardziej przypomina tor przeszkod dla czolgow.Moim skoromnym zdaniem konstrukcja garbow powinna byc znormalizowana, a zgodnosc z normami kontrolowana przez nadzor budowlany, czy jakakolwiek instytucje kompetentna w tych sprawach. I tak kilka cech, jakie uwazam za sluszne:
      - w przypadku krótkich - max wysokosc 10cm (niech ktos wreszcie tego przestrzega)
      - w przypadku garbow krotkich (dajmy na to prefabrykowanych) stanowiacych odcinek kola (nie mylic z wycinkiem) scisle okreslenie przedzialu w jakim musi miescic sie dlugosc cieciwy przy zadanym promieniu kola (a co za tym idzie wysokosci garbu)
      - w przypadku dlugich garbow-ramp - scisle okreslenie kata i dlugosci najazdu oraz dlugosci powierzchni plaskiej w stosunku do wysokosci garbu, badz dokladne okreslenie parametrow luku pionowego, jesli garb ma byc pozbawiony plaskiej powierzchni
      - zakaz uzywania prefabrykowanych garbow o przekroju trojkatnym (mialem okazje taki pokonywac i to jest dopiero urwikolko - nawet przy 10 km/h) czy tez jakimkolwiek innym

      Tyle przychodzi mi do glowy w tej chwili.
      • Gość: marek Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:02
        sadze ze jezeli ktos chodz troche mysli to nie wejdzie pod samochod nawet
        pedzacy po osiedlu. Jak wie karzdy kierowca to wlasnie wiele takiech osob sie
        zdarza np na przejsciach gdy pieszy wchodzi na ulice nie patrzac czy samochod
        jedzie i czy zdazy zachamowac. Mysla ze kazdy kierowca musi sie zatrzymac. Tak
        wiec to pieszy powinien sie pilnowac a nie powinno sie stosowac jakis garbow
        zeby niszczyc i spowalniac samochody. A co do bawiacych sie na ulicy dzieci to
        jezeli rozic jest normalny to w mlodym wieku nie pozwoli na zabawe w takim
        miejscu a gdy dziecko jest juz wieksze to chyba mozna je nauczyc zeby patrzylo
        co robi i gdzie chodz.
        • undercover_brother Re: Leżący policjanci 28.01.05, 23:47
          Zbyt wiele w Twojej opinii zalozen. Niestety (a moze i cale szczescie) czlowiek to istota, ktora nie lubi sobie zycia utrudniac i mysleniem sie raczej nie przemecza. Wszyscy mamy sklonnosc do zalatwiania spraw 'po najmniejszej linii oporu'. Kierowcy nie zwalniaja na osiedlach, bo im sie nie chce. Bo pomyslenie o tym, ze na krotkim odcinku zyskaja moze 5-10 sekund meczy.

          A juz z cala pewnoscia nie mozesz wymagac od dzieciakow umiejetnosci przewidywania. Czy Ty jako dziecko chocby zdawales sobie sprawe z wielu zagrozen, jakie stwarzaly dla Twojego zycia rozmaite zabawy? Nie sadze. Dzieciom nawet przez glowe pewne rzeczy nie przejda i tu zadne nauki nie pomoga. Owszem, mozesz nauczyc dziecko, zeby nie przebiegalo przez ulice, puki sie nie rozejrzy i takie tam. Ale takie instrukcje musialbys stworzyc na kazdy mozliwy przypadek, dla kazdej sytuacji w jakiej dziecko moze sie potencjalnie znalezc. A tego nawet Ty nie jestes w stanie przewidziec. Stad potrzeba ochrony dzieci na inne sposoby.
          • Gość: marek Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:21
            W sumie to i racja ale czy nie dalo by sie tego zrobic jakos inaczej zeby
            wszyscy byli zadowoleni i kierowcy zeby nie musieli niszczyc aut i oczywiscie
            dzieci zeby mogly sie bespiecznie bawic ?
            • Gość: mdk Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:52
              a u mnie na osiedlu na jednej z ulic na wyrazne żądanie mieszkancow zalozono
              dwie szykany - takie w ktore ledwo miesci sie samochod osobowy. no i przez dwa
              lata bylo pieknie - samochody jezdzily powolutku, zawieszenia nikt nie urywal
              itp. az pewnego razu - pożar! niestety zaden woz strazacki przez te szykany
              przejechac nie mogl bo byl zbyt szeroki. a ze dom w ogniu stal pomiedzy dwoma
              takimi 'cudami' to sie zjaral do cna. dwa dni pozniej szykan nie bylo juz....
              • Gość: stefan Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 15:30
                I tu własnie dowod tego ze takie gorki nie powinny byc zakladane w miejscach
                ciasnych i gdzie trudno do jechac.
    • Gość: piotrek Re: Leżący policjanci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 13:23
      na moim osiedlu zalozyli policjanta turz przed zakretem. Czy to nie chore ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka