Dodaj do ulubionych

Chyba nie chciałbym tego oglądać.

24.01.05, 09:28
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2508680.html
Nie wątpię że to "przemawia do wyobraźni", ale nie chciałbym po takim pokazie
dochodzić do siebie przez parę godzin, jak mi się zdarzyło po "projekcji na
żywo :-(
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki durnota. IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 24.01.05, 09:31
      Mamy tu takiego jednego doktora z Izby Przyjec, znago z telewizji caly kraj.
      Kiedys pokazywal takie krwiste obrazki, nawet wydal CD z nimi.
      Klopot w tym, ze efekt "odstraszajacy" jest jednorazowy i krotkotrwaly. Dobra,
      sa tacy, ktorym zbierze sie na wymioty i na jakis czas beda ostrozniejsi. Ale
      drugi raz nie dadza sie nabrac.
      • Gość: uny Re: durnota. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.01.05, 09:52
        swego czasu przeczytałem sobie kodeks karny.
        teraz twierdze, ze adepci kursów prowadzenia pojazdów mechanicznych powinni być
        informowani o tym jakie kary przewiduje kodeks karny za spowodowanie wypadku w
        którym ktoś ponosi obrażenia (o zgonie nie wspomne).
        mysle że wielu by to ostudziło. jeżeli dojdzie do wypadku, człowiek myśli tylko
        o tym czy ma zapłacone OC, ale wielu zapomina, że można sobie całkiem długo
        posiedzieć, za połamane kuśpety nieszczęśnika któremu się staranowało auto.
        ale to takie tam, na marginesie.

        pzdr
        • woman29 Re: durnota. 24.01.05, 10:38
          Nie sądzę, zważ na to, że często gęsto tacy pseudokierowcy dostają wyrok w
          zawiasach i bardzo szybko NIESTETY wracają za kółko.
      • woman29 Re: durnota. 24.01.05, 10:42
        Wiem, po sobie, że świadomość takiej tragedii u mnie - a i pewnie u innych też -
        działa dość krótko i mimo "przykładu" takiego dość tragiczneho wypadku w moim
        najbliższym otoczeniu nie sprawiła abym na dłuższą metę zdjęła nogę z gazu.
        • edek40 Re: durnota. 24.01.05, 10:52
          Kiedys zahaczylem pijanego w trupa dobrego polskiego obywatela, ktory mial akurat widzenie przekroczyc jezdnie tuz przed autem, ktorym jechalem. Pieknie przelecial nad calym samochodem, siadajac po drodze na kierownicy (z przekladka z szyby), na ktorej akurat mialem rece. Wyladowal daleko. Na szczescie nie przejechal go kierowca ciezarowki jadacej za mna. Pijak przezyl. Ja zas dlugo budzilem sie w srodku nocy, bo snil mi sie moment siadania mi na rekach. Od tego czasu (bedzie juz z 10 lat) niechetnie jezdze w nocy. Ograniczam rowniez predkosc w terenie zabudowanym - niekoniecznie do 50 km/h, bo nigdzie bym, w naszym wsia stojacym kraju, nie dojechal, ale jednak. Teraz z racji sporego doswiadczenia tamta przygoda zostala utrwalona dodatkowo przez uzywanie mozgu przy prowadzeniu.
          • apodemus Re: durnota. 24.01.05, 12:13
            Współczuję przygody, takie coś na pewno zostaje w pamięci.
            Mam niejasne przeczucie, że jakiś żądny krwi osobnik prędzej czy później
            umieści ową prezentację w necie i różni niewyżyci będą się ślinić na widok
            zmasakrowanych ciał. Brrr... mam nadzieję, że nie będą dążyć do tego, aby
            popatrzeć na takie sytuacje na żywo.
    • edek40 Re: Chyba nie chciałbym tego oglądać. 24.01.05, 10:33
      Pewnie troszke przesadzili z dosadnoscia jednak ma to jakis sens. Jednorazowa akcja jednak nie ma najmniejszego sensu.
    • emes-nju Re: Chyba nie chciałbym tego oglądać. 24.01.05, 10:44
      Nie jestem pewien, ale chyba w Anglii chcieli w ten sposob straszyc kierowcow nagminnie przekraczajacych predkosc. Jakos teraz o tym sie nie slyszy - chyba dali sobie spokoj bo scenki sa, i owszem, drastyczne, ale abstrakcyjne. Nikt nie pokaze cieplego jeszcze trupka z rozlupana glowa albo nie kaze wachac spalonego ciala. Fotki sa mniej wiecej tak samo bulwersujace jak sceny pokazywane w TV w godzinach najwyzszej ogladalnosci - rozprysniete mozgi, urwane nozki... To przyciaga widzow i reklamodawcow. Skoro widzimy to w TV, dlaczego ma nas to zrobic wrazenie?

      Inna sprawa to naiwna wiara p. podinspektora: "Wyścigi urządza sobie coraz więcej młodych ludzi. I to nie tylko tych z własnym samochodem. Coraz częściej dzieci z tzw. dobrych domów pożyczają samochody od rodziców i szarżują na drogach - mówi podinsp. Pasieczny. - Być może po obejrzeniu prezentacji kilku z nich zdejmie nogę z gazu". Akurat! Jak ktos ma za malo wyobrazni, zeby jezdzic z jak czlowiek to zdjecia mu nie pomoga!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka