Gość: Dziadek
IP: *.chello.pl
24.01.05, 20:22
Ja jestem z Epoki Segregatora i Suwaka Logarytmicznego, teraz już na
emeryturze. Jak pracowałem to miałem kilka samochodów może nie z najwyższej
półki ale takich średnich. Chciałem teraz coś kupić. Co byście polecili
sprawnemu fizycznie emerytowi jeżdżącemu bez kapelusza na głowie. Ja
osobiście to myslę albo o Corsie lub Astrze II i chyba nie nowych a raczej
używanych.