Dodaj do ulubionych

Bałwany na drodze

26.01.05, 09:02
Pozdrownienia dla wszystkich kierowców, którym po wyjsciu spod cieplej
pierzynki nie chce się zmieść snieżku z samochodu.
Jazda za wami to prawdziwa przyjemność - ciagnący sie za wami biały tuman
wyglada naprawde baśniowo. Co prawda dzieki temu nic innego na drodze nie
widać, ale co tam. Szkoda, ze sami tego nie mozecie zobaczyć - niestety
tylnej szybki tez nie odgarniacie.
No bo i po co ? Da sie tak jechać ? Da. No to po co sie rano męczyć, marznąć,
moknąć. W końcu kiedyś ten snieżek albo do końca zwieje albo sie roztopi.

A że przyjmności czasami kosztują (w tym wypadku mandat do 500 zł), to
trudno - dzis nic nie ma za darmo:
motoryzacja.interia.pl/news?inf=585704
I sam nie wiem czego wam życzyć - zebyscie sami jechali za takim samym
idiotą, czy żebyscie beknęli te pieć stówek mandatu.
Obserwuj wątek
    • Gość: żesz mać same ofiary losu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 09:11
      a jak piesza ofiara idzie w kapturze
      i gowno widzi na lewo i prawo to tez dostanie mandat ??
      przeciez kaptur moze mu sie na oczy zsunac i wpadnie taki kmiot pod auto

      no i co ?

      banda polglowkow z niebieskimi na czele
      • emes-nju Re: same ofiary losu 26.01.05, 09:53
        Piesza ofiara bardzo rzadko przekracza 5-6 km/h! Poza tym w czasie przemieszczania sie moze kaptur odsunac - nie da sie usunac sniegu z jadacego auta :-P
      • jarek-44 Re: same ofiary losu 26.01.05, 09:55
        Gość portalu: żesz mać napisał(a):

        > a jak piesza ofiara idzie w kapturze
        > i gowno widzi na lewo i prawo to tez dostanie mandat ??

        Potrafisz per pedes poruszać się z prękością 100, 80, 60 km/h?

        > przeciez kaptur moze mu sie na oczy zsunac i wpadnie taki kmiot pod auto

        Bez kaptura też może wpaść, no i co?

        > no i co ?

        Co ty Boguś wiesz o zawijaniu - świstak do Lindy

        > banda polglowkow z niebieskimi na czele

        Szacuneczku trochę
    • woman29 Re: Bałwany na drodze 26.01.05, 09:48
      Zyczmy im i mandatu i jazdy w takim doborowym towarzystwie.
    • emes-nju Re: Bałwany na drodze 26.01.05, 09:57
      cactus napisał:

      > I sam nie wiem czego wam życzyć - zebyscie sami jechali za takim samym
      > idiotą, czy żebyscie beknęli te pieć stówek mandatu.


      Dolaczam sie do zyczen!

      Mysle jednak, ze zamiast straszyc wladza, bede zyczyl "sniezynkom", zeby im sie sniezek z dachu zsunal przy hamowaniu na porzednia szybe. Moze ktos o slabszych nerwach posra sie ze strachu jak mu krajobraz zniknie.

      To bedzie przyspieszony kurs wyobrazni bo wlasnie brak wyobrazni jest w duzej mierze przyczyna nieodsniezania aut.
      • gruman Re: Bałwany na drodze 26.01.05, 11:43
        Ja do tych życzeń, drobną poradę: zmiotka z szufelką (koszt<= 6 zł),szufeleczkę można zostawić w domu, a zmiotkę wozić w samochodzie - do usuwania śniegu jak znalazł.
        Pozdr
    • klemens1 Przymarznięty śnieg 26.01.05, 12:58
      A jak śnieg przymarznie na dachu to muszę go zeskrobać, bo dostanę mandat?
      • Gość: Jaro Re: Przymarznięty śnieg IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 26.01.05, 13:01
        :o) trzeba zdrapać z lakierem :o)
      • emes-nju Re: Przymarznięty śnieg 26.01.05, 13:06
        Dobre pytanie. Z jednej strony faktycznie troche trudno go zeskrobac, a z drugiej taki lod moze narobic znacznie wiecej szkod, jak sie oderwie po nagrzaniu dachu, niz snieg.

        Przymarzniety snieg najczesciej zdarza sie jak nie usunie sie luznego sniegu, ktory zamarza po nadtopieniu sie od dachu. Tego mozna uniknac. Trudno natomiast uniknac przymarzniecia swiezo spadlego, mokrego sniegu jak chwyci mrozek :-)
      • Gość: zabaw mnie jeszcze zabaw mnie jeszcze trochę! IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 19:54
        brakuje mi tych analogii między prostopadłymi a równoległymi pasami ruchu.
    • Gość: Kubas Super rada IP: *.elk.mm.pl 29.01.05, 20:30
      Osobiście odradzam stosowanie techniki usówania lodu z szyb za pomocą
      skrobaczek. Używajcie dużych kilogramowych młotków - lód zostanie natychmiast
      usunięty.

      A tak na serio to jest duży problem, ja osobiście nie dopuszczam do tego aby
      śnieg roztopił się na aucie a potem zamarzł. Lepiej od 5razu go odśnieżyć.
    • Gość: ma Re: Mazgaje na drodze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.01.05, 21:48
      Ale mazgajstwo, poleci troszkę śniegu na jednego z drugim i już płaczą i się
      skarżą. Straszny problem, łojezuśku. Jak bedziesz zachowywał odpowiednią
      odległość to śnieg z poprzednika Cię nie skrzywdzi.
      PS. Ja staję w garażu, więc mnie to nie dotyczy, ale śmieszne jest robienie z
      tego sprawy.
      • Gość: Macka Re: Mazgaje na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 00:06
        Przymarzniety snieg najczesciej zdarza sie jak nie usunie sie luznego sniegu,
        ktory zamarza po nadtopieniu sie od dachu. Tego
        mozna uniknac. Trudno natomiast uniknac przymarzniecia swiezo spadlego, mokrego
        sniegu jak chwyci mrozek :-)

        ==ależ teorie odwaliłeś ;),jak jakis stary belfer ;).
        świezo spadajacy snieg nie jest problemem w czasie jazdy,najgorzej gdy na trasę
        szybszego ruchy wyjeżdża auto z czapą 20 cm śniegu.wlasnie dzis ok 9 wyprzdzalem
        panią w służbowej corolli kombi od jakichś medycznych cieczek która miala
        właśnie czape sniegową.Było to irytujaco -wkurzajace.(nawiasem mówiąc było to
        jedyne auto tak zapaskudzone)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka