Dodaj do ulubionych

AMORTYZATORY

27.01.05, 23:43
Planuję wymianę amorkow w samochodzie (peugeot406 2.0 HDi)
na tył (już prawie zdecydowane) idą gazowe amorki KYB
mam problem z przodem
chciałbym założyć na przód amorki gazowe, ale obawiam się, że samochód będzie
zbyt sztywny (sztywną dupę lubię)
chciałbym sie poradzić szanownych 4umowiczów co do wyboru
brać olejaki, a może olejowo-gazowe?
no i polećcie przy okazji jakąś firmę (do KYB na tyle jestem przekonany, ale
co na przód?! /nie chciałbym tylko monroe-jestem uprzedzony/)

-----------
Obserwuj wątek
    • Gość: verte Re: AMORTYZATORY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 02:00
      a myślałem że kyb to do japońców,sprawdź jakiej firmy używa producent
      peugeota
    • kollector Re: AMORTYZATORY 28.01.05, 12:04
      Pewnie, gdybym zatytułował topic "Używanie amortyzatorów to
      pozoranctwo/wieśniactwo/pozerst wo..." mógłbym liczyć na choćby kilkanaście
      odpowiedzi.
      Jeszcze więcej odpowiedzi byłoby gdybym dał topic "Po co w SKODZIE amortyzatory"
      albo "Sprawa zamortyzatorów a jazda na oponach zimowych/letnich/całosezonowych
      zimą" lub "Wpływ kołpaków lub ich braku na amortyzatory"
      A tak... jedna odpowiedź, w zasadzie obok tematu (tak, można kupić amorki Kayaba
      do peugeota prosze sprawdzic www.kayaba.de/navigation/index.php
      Katalog on-line
      www.kayabaeurope.com/cgi-bin/kyb/kybdata.pl?next=catalogtop ) i głucha
      cisza, choć minęło prawie pół dnia.
      Rozumiem, że lepiej jest być specem-teoretykiem-filozofem od spraw typu tyłek
      maryni w sześcio/ośmiocylindrowej skodzie fabii niż mieć coś ciekawego do
      powiedzenia w tematach "samochodowych".
      Różne słowa cisną mi się na usta/palce i "pozerzy" to chyba jedno z
      najdelikatniejszych.

      wiem, że zagląda tu kilku wyśmienitych znawców tematu i pisząc powyższe słowa
      nie miałem ich na myśli
      -----------
      • macabricus Re: AMORTYZATORY 28.01.05, 12:42
        KYB sa ok, polecam jeszcze deCarbon, lub bilstein z serii B6.
        Natomiast jesli chodiz o fabryczne amorki, to afair pezo produkuje je sam i nie
        wspiera sie sachsem czy innymi na 1 montaz.
        • Gość: agg Re: AMORTYZATORY IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 28.01.05, 14:08
          zdajesie się mi,że nie uswiadamiasz sobie istoty sprawy
          - słowo gazowe dotyczy pewnej cechy konstyrukcyjnej, a nie twardości
          amortyzatora, w amortyzatorach gazowych gaz nie jest elementem tłumiacym tylko
          wypełnia przestrzen amortyzatora zamiast powietrza. Otóż olej w amortyzatorze
          przy gwaltownym wielokrotnym dobiciu i odbiciu pieni sie jesli miesza się z
          powietrzem i wtedy zmienia wlasności, natomiast w kontakcie np z azotem nie
          pieni się woięc jeśli dluzej jedziesszpo dziurach tlumienie jest cały czas
          niezmienne
          - kayaba jest firmą ktora robi amory do wszystkich aut o różnej twardości
          w zasadzie o jakości porownywalnej z krosnem, generalnie to dolna półka
          - amortyzator gazowy często bywa wykonywany jako twardszy - sportowy ale to
          trzeba mieć rozeznane
          - większość firm z wyższej połki twardosć am. oznacza nazwą kolorem obudowy lub
          paskami na obudowie
          - co do zasady, uzytkowe auta powinny miec na obu osiach amory tego samego
          typu, gdyz mogą sie pojawić uboczne efekty nieharmonizowania się dwóch typow
          np huśtanie poprzeczne ( galopka)
          - twardość amortyzatorow powinna wspoółgrać z rodzajem spreżyn
          - generalnie trzeba mieć niezłą wiedzę ,żeby sobie tuningować zawias wiec może
          nie ryzykuj , bo zrobisz sobie deskę do prasowania w której dodatkowo pojawi
          się np podsterowność
          pamiętaj amorek może kosztować 150, ale może i 250 ale i 1000
          • entry Re: AMORTYZATORY 29.01.05, 14:53
            zgadzam się z przedmówcą. Z jedną rzeczą bym jednak polemizował. Gazowy (czyli
            jak napisałeś gazowo-olejowy) jest jednak twardszy. Nie na zasadzie zmiany
            charakterystyki, ale szybsza reakcja amortyzatora powoduje jednak poczucie
            większej twardości. Azot pod ciśnieniem dodatkowo cały czas działa na
            amortyzator "rozprężnie", czyli próbuje jakby go rozciągnąć, co rówiniez
            zwiększa tłumienie, a czas reakcji daje właśnie takie subiektywne poczucie.
    • glupi_antos Masz @ 28.01.05, 14:15

      • Gość: agg Re: Masz @ IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.01.05, 11:26
        na gupote rady ni ma. pozdrawiam
        • kollector Do Agg 29.01.05, 15:46
          nie wiem co chcesz od Antosia
          ale jeśli to to co ja myślę to zaszło nieporozumienie - Antoś napisał mi
          wiadomość którą wysłał mi pocztą elektroniczną - stąd ta "@"

          nie oceniajmy zbyt pochopnie
          dostalem od niego wiele cennych rad, za które jestem wdzięczny i serdecznie dziękuję

          dziękuję wszystkim, którzy wypowiedzieli sie w tym temacie
          otworzyliście mi oczy na wiele spraw, wasze rady są b. cenne
          raz jeszcze dziękuję
          -----------
          • Gość: AGG Re: Do Agg IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 29.01.05, 20:23
            nic nie chcę od Antosia, uważam ,że sobie zażartował to i odpowiadam żartem
            widać mamy różne poczucie humoru pozdrawiam
            • Gość: prawnik Re: Do Agg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:33
              do kolektora:
              poszukujesz odpowiedzi na pytanie ,na które moze odpowiedzić w zasadzie tylko
              kierowca rajdowy.przecietny uzytkownik wymienia amortyzatory najrzadziej co 1,5
              roku.a przewaznie 3-4(lub nigdy ,co czasem widac na drodze).Co do "twardosci":
              praktycznie zawsze mamy ciśnie w ogumieniu za małe lub za duże :1,5 inaczej
              bedziesz odbieral jazde a 2,3 tez inaczej.moj wniosek:
              bierz srednio markowe w srednio drogim warsztacie ,marka itd niewazne. byle nie:
              no name ;)
    • Gość: dziadzia Re: AMORTYZATORY IP: *.eventusnet.com / *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.05, 02:16
      Dobre są też TOKICO - japońskie, gazowe.
    • Gość: Siwy Re: AMORTYZATORY IP: *.telia.com 30.01.05, 09:15
      Od 37-u lat,z jednym wyjatkiem,-zawsze zmienialem na "Monrow" ,-
      na Polskie Drogi kup : Monrow Sport z grubszymi tlokami .

      Ja zawsze bylem zadowolony z Monrow - nigdy mnie nie zawiodly. Pzdr.
      • entry Re: AMORTYZATORY 30.01.05, 11:06
        widocznie jesteś jednym z nielicznych zadowolonych z tej marki. Większośc
        klientów jest jednak mocno rozczarowana, Monroe (nie monrow) jest mocno
        przereklamowany, przynajmniej jak na nasze warunki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka