greenblack
28.01.05, 17:44
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2517480.html
Hehe. A propos. Pseudonaukowcom udało się przekonać eurokomuchów, którzy
zresztą opłacają owych pseudonaukowców, do wprowadzenia nakazu informowania
klientów w Ujnii, czyli też u nas, o ilości CO2 wydalanych przez kupowane
przez nich samochody. Oczywiście nadal nie będą ujawniane ilości emitowanych
syfów mających rzeczywsity wpływ na zdrowie człowieka, czyli m.in. sadzy.
Myślę, że info o emisji CO2 na pewno będzie odgrywało zasadniczą rolę przy
kupnie wozu w Polsce. Już widzę jak Wiesio kupujący wozidło X zdecyduje się
na wozidło Y emitujące mniej CO2. Docelowo planuje się w ciągu najbliższej
dekady produkowanie wyłącznie wozideł emitujących mniej niż 140g CO2 na km,
czyli nic powyżej Astry 1.3 dyzel właściwie nie będzie mogło być według
eurokomuchów produkowane. Módlmy się!