IP: *.toya.net.pl 03.02.05, 12:12
Sluchajcie,na jakich zasadach- i KTO- ustala tzw.wartosc samochodu?
Czy wycena dokonana przez rzeczoznawce moze sie roznic zasadniczo od tej z
INFO-czegos tam?
Jesli auto jest bezwypadkowe, w doskonalym stanie technicznym,bez korozji
itp.-czy moze byc wycenione tak samo, jak identyczne auto "po przejsciach"?
Pytam,bo rozwazam AC i zupelnie nie podoba mi sie wycena dokonana przez
brokera, nie wspominajac juz o tym, ze cena ubezpieczenia jest lekko
porazajaca-ok.15% wartosci samochodu:)
Obserwuj wątek
    • woman29 Re: AC... 03.02.05, 12:16
      no niestety w naszym Państwie "prawa" tak juz jest, ze te wartosci brane z
      taryfy : eurotax maja sie nijak do rzeczywistosci.Auto kupione za 25 tys, ma
      dla nich wartosc 19 tys, a najtansze ubezpiecz.OC,AC,NW (bez znizek) to 11%ceny
      auta z faktury.PARANOJA.
      • Gość: Siwy Re: AC... IP: *.telia.com 03.02.05, 12:20
        .. jezeli mozesz udokumentowac,ze Twoje auto ma nizszy stopien zurzycia-mozesz
        via prywatny pozew zadac reszty pieniedzy od sprawcy wypadku .
    • Gość: marcinc3 Re: AC... IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.02.05, 12:24
      moja rada jak auto warte 25000 to ubezpiecz max 20000 bo w razie w i tak zaniza
      ze auto warte bo spadlo itp na 18000
    • polokokt Re: AC... 03.02.05, 12:25
      Wartos pojadu ustala sie na podstawie tych magicznych tabelek. Ale jak ja
      ubezpieczalem juz kilka razy rozne pojazdy to zazwyczaj mila Pani pytala sie
      mnie czy taka wartosc mi odpowiada czy chce ja moze zwiekszyc ub zmiejszyc.
      Oczywiscie od wyzszej kwoty zaplacisz wyzsza skladke, a w razie szkody i tak
      wyplacaja wartosc samochodu wedlug tabel w danym momecie (mozna sie oczywiscie
      odwolywac i procesowac). Ja zazwyczaj sobie zanizalem wartos. Bo i tak za trzy
      miesiace ten samochod bedzie dla nich mniej wart a dla mnie skladka nizsza.
      Co do wysokosci samych skladek to niestety te 11% to takiw miare standard
      jesli nie jest to nowy samochod tylko juz uzywany i ubezpieczasz u zwyklego
      przedstawiciela. Na samochody nowe sa zazwyczzaj jakies promocyjne pakiety 5
      czy 6% wartosci
      pozdrawiam
      • qrakki999 Re: AC... 03.02.05, 12:35
        polokokt napisał:
        Ja zazwyczaj sobie zanizalem wartos. Bo i tak za trzy
        > miesiace ten samochod bedzie dla nich mniej wart a dla mnie skladka nizsza.

        Q: To też zależy od ubezpieczalni. Niektóre firmy gwarantują wypłatę pełnej
        szkody w pełnej wysokości np. do 6 msc od dnia podpisania umoway lub nawet 12
        msc.

        Jeżeli możesz to poszukaj pakietów, tak jak napisał polokokt mozna znależć
        oferty za 5 - 6%
        pzdr
        Q
        • Gość: Nina Re: AC... IP: *.toya.net.pl 03.02.05, 12:37
          Nie da sie w pakiecie-za stare auto:(
      • Gość: Nina Re: AC... IP: *.toya.net.pl 03.02.05, 12:36
        Wiem, ze dla kieszeni korzystniejsze jest zanizenie wartosci auta, jednak nie
        mam pewnosci, czy w przypadku naprawy nie odbije mi sie to czkawka:)
        A mozna ubezpieczyc jedynie od kradziezy? (bo tego glownie sie obawiam,biorac
        pod uwage ile i jakich samochodow w ostatnim czasie sprowadzono oraz ceny
        czesci blacharskich)
    • entry Re: AC... 03.02.05, 12:41
      Po kolei:
      - wyceny pojazdu dokonuje się w oparciu o Eurotax i InfoExpert i Rzeczoznawca
      też korzysta z tych programów.
      - Ceny ujęte w w.w. programach sa średnią ceną pojazdów na rynku, a więc
      uwzględniaja normalne zużycie.
      - jeżeli pojazd jest po przejściach stosuje się dodatkowe korekty w dół, jak
      stan pojazdu jest "ponadprzeciętny" lub ma mniejszy przebieg stosuje się
      korektę w górę, ale tu drobna uwaga, należy móc to udokumentować, np.
      stosownymi wpisami w książce, jednak to kosztuje i po gwarancji z reguły wpisy
      zamierają, a wiadomo, że powszechnym jest w Polsce cofanie liczników, stąd mała
      jego wiarygodność.
      - różnice cen pojazdów na rynku i wg "programów" często sa rozbieżne, co nie
      znaczy, że zawsze zaniżają! ostatni rok i sytuacja obecna spowodowała, że jest
      wręcz odwrotnie, ale najczęściej dla samochodów starszych niż 5-6 lat.
      - ostatnie słowo zawsze należy do ubezpieczającego, bo to on decyduje o sumie
      ubezpieczenia
      - nie należy też zbytnio jej zaniżać, bo wielu ubezpieczycieli w razie szkody
      stosuje tzw, proporcję i jak dojdą do wniosku, że suma ubezpieczenia jest
      znacznie zaniżona do rzeczywistej wartości auta to proporcjonalnie obetną Ci
      wypłatę
      - teraz mając znacznie więcej informacji paradoksalnie jeszcze trudniej będzie
      Ci podjąć decyzję ;)
      pzdr
      PS
      i słowo do Siwego na koniec - czytaj ze zrozumieniem, z AC dostajesz pieniądze
      jak sam sobie zrobisz szkodę, czyli chcesz sie procesować sam ze sobą jak
      rozumiem
    • konrad.boryczko Re: AC... 03.02.05, 12:42
      Co do zasady (ale belkot) jest tak, ze zasady wyceny samochodu na potrzeby
      polisy AC okreslaja OWU danego towarzystwa. Oczywiscie, ze TU wola poslugiwac
      sie jakimis tabelkami, bo tak wygodniej. Trudno do kazdej umowy za 1000zl
      wzywac rzeczoznawce i ogladac samochod lupa.
      Z doswiadczenia wiem, ze wartosc samochodu jest w duzym stopniu uzgadniana z
      agentem. Obnizenie wartosci ksiazeczkowej o 10-15% jest standardem. Moze sie
      jednak zdarzyc, iz przy wyplacie ubezpieczenia TU uzna, ze samochod byl
      niedoubezpieczony (ale belkot) i obniza wartosc odszkodowania. A wtedy do sadu.
      Samo AC za 15% wartosci samochodu? W Lodzi? Szukaj dalej. Jak znajdziesz pakiet
      (OC, AC, KR, NW) za 7% to dopiero zacznij sie zastanawiac:))
      Pzdr.
      • Gość: TW Re: AC... IP: 212.160.172.* 03.02.05, 13:13
        A co zrobić jak TU buja się z wypłatą odszkodowania? Samochód mi ukradli w
        sierpniu i do dzisiaj nie mam kasy. Ani razu do mnie nie zadzwonili, dodzwonić
        się do nich nie można.
        Jak mogę ich delikatnie popchnąć do działania, bo już nie mam pomysłów (jak do
        nich pojadę, to: "tak, tak, już za tydzień" - a potem nic).
        TW
        • konrad.boryczko Re: AC... 03.02.05, 13:19
          Zalezy od OWU.
          Poza tym nie dzwon, nie chodz, tylko ... pisz. Bo dla nich jak nie ma pisma, to
          nie ma sprawy.
          Skoro od sierpnia nie ma odszkodowania, to znaczy ze sprawa jest
          niejednoznaczna. Inaczej by Ci probowali juz cos wyplacic, oczywiscie zanizajac
          do bolu.
          Co zrobic? Na poczatek napisac prosbe o wyjasnienie dlaczego jeszcze nie ma
          wyplaty i wyslac poleconym.
          Pzdr
        • woman29 Re: AC... 03.02.05, 15:11
          Ode mnie masz medal za iscie anielska cierpliwosc, jestem pelna podziu ze tyle
          czasu czekasz na wyplate kasy i piszesz to tak spokojnie.
    • edek40 Re: AC... 03.02.05, 13:50
      Jak by to powiedziec. Kiedys tez robilem taka przymiarke. Mnie poza cena porazila praktyka w PZU i w Warcie, w ktorych dokonywalem wywiadu. Otoz oni w pewnych ramach godzili sie na zawyzenie wartosci samochodu. Sciagali wiec wieksza skladke. Jednak ewentualna wyplata i tak zawsze byla wg. aktualnego stanu auta i sredniej wartosci na rynku. Czyli jezeli np. skasowanie przodu uniemozliwia naprawe to kwota wyplaty bedzie obnizona o np przerysowany tylny zderzak (jesli w momencie wyceny tej szkody nie bylo). Idac dalej - samochod wyceniono na poczatku roku 2004 na 40.000 zl. Pobrano adekwatna skladke. Wobec obnizenia sie sredniej wartosci aut z powodu importu prywatnego pod koniec roku samochod jest wart powiedzmy 25.000 zl. I tyle Ci wlasnie wyplaca, majac w d..., ze skladka pochodzila od wyzszej wartosci. Jeden z agentow ponadto zawile mi tlumaczyl, jak wyceniana jest wartosc auta w momencie jego wyparowania, gdy rzeczoznawcza nie moze ocenic stanu auta np. po stanie resztek po wypadku. Otoz wycena jest robiona z sufitu w oparciu o blizej nie jasne kryteria. Przynajmniej tak to zrozumialem, bo argumentacja byla zawila i metna.

      Nie mam wiec AC. Od prawie 10 lat. Nigdy nie mialem szkod, ktore musialbym usuwac z AC. Bo tylko chory na lupierz korzysta z AC do wstawienia np. wybitej szyby. Podwyzka skladki moze byc wyzsza niz wartosc szkody. Mysle, ze nie placac AC zarobilem juz na porzadny samochod.
      • Gość: fred Re: AC... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 15:25
        ja dodam jeszcze ze o ile sie orietuje to po 6 miesiacach ubezpieczenia mozna
        chyba je przewartosciowac wedlug cennika obowiazujacego po pol roku. I wtedy
        jesli placimy kase w ratach druga rata bedzie od nizszej wartosci, a jesli
        placilismy z gory, powinni nam oddac nadplate.
      • Gość: Nina Re: AC... IP: *.toya.net.pl 03.02.05, 16:07
        Nie robilam dotad AC, bo nie bylo takiej potrzeby-liczylam sie z faktem, ze
        jesli cos sie stanie-to zabule.A jak ktos mi wjedzie w kufer-to i AC mi
        niepotrzebne:)Auto nie cieszylo sie zainteresowaniem zlodzieji-az do
        teraz...Takie odnosze wrazenie, po pierwszej probie wlamu w dniu wczorajszym:)
        Boje sie po prostu tego, ze w zwiazku z naglym naplywem (watpliwej jakosci) tej
        marki-wzrosnie zapotrzebowanie na czesci.I auto zniknie jak kamfora.
        Stad dylemat-jesli AC-to na jaka wartosc, bo za to, na ile wyceniaja w Info-
        expercie to ja moge sobie co najwyzej CC kupic:)
        • entry Re: AC... 04.02.05, 18:56
          spraw wygląda tak:
          1) Agent gó.. się zna, wie tylko ile ma prowizji od opłaconej składki, więc
          obiecuje złote góry wiedząc, że Cię rżnie. Oczywiście, że zysk z tego ma i sam
          Ubezpieczyciel, jednak większość agentów robi dla różnych firm i tak naprawdę
          lojalni są wyłącznie wobec siebie.
          2) dziwi mnie też zaskoczenie, że mając uszkodzony zderzak auto jest wycenione
          niżej, niż gdyby był cały - a co ma być wycenione wyżej? Ludzie! pewnie, że
          jesteśmy okradani, ale nie przesadzajcie, że dziwią was już takie oczywiste
          rzeczy - czym więcej uszkodzeń i czym pojazd starszy tym jest tańszy, postawcie
          się w roli kupującego.
          3) Do freda: napisałeś, że o ile się orientujesz to chyba coś tam. Albo wiesz
          albo nie wiesz, co znaczy chyba? Jak podpisujesz umowę na rok to jest ważna rok
          i niepłacąc składki z góry tylko, na raty nie oznacza, że później będzie ona
          mniejsza. To jakbyś kupił auto na raty i po dwóch latach spałcania stwierdził,
          że dalej nie będziesz płacił, bo już zapłaciłeś tyle ile jest warte dwuletnie
          auto. tak samo jest z polisą, składkę płacisz z góry lub na raty, ale umowa
          jest na rok.
          4) dostałem dwa strzały w zeszłym roku w auto na parkingu. gdyby nie AC to bym
          nieźle dołożył. to jest ubezpieczenie, czyli kupuje się odrobinę spokoju, czy
          warto, niech każdy sam sobie skalkuluje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka