Gość: JP
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
30.05.02, 00:13
Skasowałem auto tak że nie ma co zbierać, podłoga i dach pogięte, auto do
kasacji, natomiast ja - jeden siniak na kolanie, i ból klatki...od pasów
bezpieczeństwa, to dowód że działają, po 3 dniach mija, a za to pożyć można
jeszcze kilkadziesiąt lat, bez wózka inwalidzkiego i żadnych innych tragizmów,
Zapinajcie pasy to najlepszy wynalazek w aucie!
Dla sceptyków mówiących "jeżdze powoli": ja tez jechałem powoli, nie mozna tego
powiedziec o gosciu ktory na mnie wjechał...