Dodaj do ulubionych

Jak nalezy przepalac auto?

10.02.05, 15:43
Jak to robicie? Slyszalem, ze w zimie nalezy to robic przynajmniej raz na
dzien jak auto soti pod blokiem nieuzywane. Ja to robie tak, ze kazdego ranka
przez wyjsciem na autobus wsiadam do auta, przekrecam kluczyk i gazuje przez
10 minut. Zauwazylem, ze tak robia tez moim sasiedzi, wiec chyba dobrze robie?
Jak myslicie? Jako wy macie technike przepalania wozu?
Obserwuj wątek
    • pawlos17 Re: Jak nalezy przepalac auto? 10.02.05, 15:54
      Ja przepalam auto po każdym myciu zębów. Technika przepalania podobna,
      przekręcam kluczyk i gazuje przez 5 do 10 minut(brum brum wruuuuum
      wrrruuuuuuuum) , im wyższe obroty tym lepiej, tak po 5 minutach jest już tyle
      dymu że bloków prawie nie widać. Rób tak dalej i nie martw się o swoje autko.
      Pozdr.
      • sven_b Re: Jak nalezy przepalac auto? 10.02.05, 16:20
        Miloby bylo przepalac w wiekszej grupie, np o 7 rano i 19-tej. Podczas
        przepalania moznaby wymienic poglady nt. eksploatacji czy nawiazac nowe
        znajomosci.
    • jaro_ss Re: Jak nalezy przepalac auto? 10.02.05, 16:31
      jak nawet stoi cały tydzień na parkingu, to i tak spokojnie zapala...


      Jak olej ma stężeć, bo ma takie parametry - to i stężeje bez gazowania (w
      międzyczasie).

      Przy starym akumulatorze - lepiej go przy dużych mrozach podładować
      profilaktycznie z prostownika....

      Poza tym raz w tygodniu - jadę sobie zatankować, wtedy się "przegazuje"...
    • kierowiec1 Najlepiej wcale 10.02.05, 18:16
      mazelora napisała:

      > Jak to robicie? Slyszalem, ze w zimie nalezy to robic przynajmniej raz na
      > dzien jak auto soti pod blokiem nieuzywane.

      To przesad jakis. To najlepsza metoda na skuteczna redukcje czasu zycia sinika
      o przynajmniej polowe. Na koncie strat mamy wiele zupelnie niepotrzebnych
      zimnych rozruchow bez nastepujacego porzadnego rozgrzania jazda.
      A na koncie zyskow nie mamy nic, bo stanie na mrozie silnikowi w zaden sposob
      nie szkodzi. Wrecz przeciwpoloznie - procesy korozyjne zachodza znacznie
      wolniej. A raczej zachodzilyby, gdyby im nie dodawac codziennie nowej porcji
      kwasu i kondensatu, co sie przy wyzej opisanym przepalaniu dzieje.

      > Ja to robie tak, ze kazdego ranka
      > przez wyjsciem na autobus wsiadam do auta, przekrecam kluczyk i gazuje przez
      > 10 minut. Zauwazylem, ze tak robia tez moim sasiedzi, wiec chyba dobrze robie?

      Bardzo zle robisz. Zle dla silnika i zle dla otoczenia, ktore niepotrzebnie
      katujesz gryzacymi spalinami z zimnego katalizatora i niepotrzebnym halasem.

      Jak masz dobry akumulator, to i po dwoch tygodniach mrozow odpali. A jak masz
      slaby akumulator, to go wez do domu i ew. podladuj.

      Pozdr.

      K.
      • kali.gulla Re: Najlepiej wcale 11.02.05, 10:12
        hehehe
        w poprzek, a później wzdłuż
        raz przepalałem tak startą warszawę, bo się nie chciała w całości na żuka
        zmieścić.
      • mazelora Re: Najlepiej wcale 12.02.05, 23:05
        Widze, ze zgrywasz madrale, a tak naprawde nic nie wiesz o motoryzacji.
        Jesli jest tak jak mowisz, to mi wytlumacz dlaczego tyle ludzi przepala silniki.
        A moj znajomy, ktory jest kierowca PKS mowi, ze to jest staly element w dbaniu o
        samochod. Wiec nie gadaj mi tu glupot, ze nie trzeba przepalac, bo trzeba.
        • patsu Re: Najlepiej wcale 13.02.05, 18:29
          No w 30 -letnim Jelczu to moze było dobre, ale nie w nowoczesnych silnikach.Ta
          kwogóle to pierwszy raz cos takiego słysze.
        • advokatus_diaboli Re: Najlepiej wcale 18.02.05, 13:37
          > A moj znajomy, ktory jest kierowca PKS mowi, ze to jest staly element w
          dbaniu o samochod. Wiec nie gadaj mi tu glupot, ze nie trzeba przepalac, bo
          trzeba.<

          To skoro masz TAKICH znajomych i wiesz to sam lepiej, to po co zadajesz
          idiotyczne pytania na forum ????
          • mazelora Re: Najlepiej wcale 18.02.05, 13:54
            Zeby sie upewnic, a niezdecydowanych zachecic do przepalania.
            • myfirstalfa Re: Najlepiej wcale 18.02.05, 22:58
              mazelora napisała:

              > Zeby sie upewnic, a niezdecydowanych zachecic do przepalania.

              w takim przypadku jestem za cenzura techniczna tego forum!
              blaznowanie, blaznowaniem, ale rozpowszechnianie niewiedzy powinno byc karalne!

              do mazelory:
              przestan pajacowac i pisz do rzeczy jezeli chcesz czyms zablysnac na tym forum,
              a jezeli brak ci wiedzy, to stul p..k (sa tez inne fora...)

              pozdrawiam
              myfirstalfa


              • ptomp Re: Najlepiej wcale 21.02.05, 15:00
                up, mazelora wróć, znowu na nocki pracowałeś i śpisz? wątek spada i czym ja mam
                się rozrywać, hę?

                • yoma Re: Najlepiej wcale 22.02.05, 13:02
                  i co się ptomp głupio pytasz

                  sam mu radziłeś na wątku o przepalaniu, żeby se rurę wydechową wsadził do
                  środka

                  pewnie posłuchał...
                  • mazelora Re: Najlepiej wcale 22.02.05, 13:09
                    Sama sobie wsadz.
                    • yoma Re: Najlepiej wcale 22.02.05, 13:19
                      Odratowali?
                      • ptomp Re: Najlepiej wcale 22.02.05, 16:56
                        Dziecku się znudziło, teraz ma wątek o zarażaniu się HIV.
                • mazelora Re: Najlepiej wcale 22.02.05, 13:07
                  Moze granatem?
    • grogreg Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 11:07
      Nie wiem czy dobrze zrozumialem.
      Wsiadasz do zimnego samochodu i "gazujesz" przez 10 minut?
      Czy przez termin "gazuje" rozumiesz odpalenie samochodu i pozostawienie go na
      minimalnych obrotach na luzie, czy wchodzisz na wysokie obroty.
      • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 11:57
        No tak. Gazuje ile wlezie.
        Podobno tak nalezy to robic.
        Zle robie?
        • emes-nju Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 12:05
          Kiedys jakis sasiad przy pomocy policji albo strazy miejskiej wyjasni Ci, ze jednak zle robisz :-(

          Pies morde lizal silnikowi, ktory systematycznie zarzynasz, ale dlaczego maja skutki tego sluchac i wachac sasiedzi? W KD jest nawet przepis mowiacy o tym, ze nie wolno pozostawiac silnika pracujacego "luzem" dluzej niz. 1 min.
          • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 12:42
            emes-nju napisał:

            > Kiedys jakis sasiad przy pomocy policji albo strazy miejskiej wyjasni Ci, ze je
            > dnak zle robisz :-(
            >

            A co tu ma to rzeczy policja, bo nie rozumiem?

            > Pies morde lizal silnikowi, ktory systematycznie zarzynasz, ale dlaczego maja s
            > kutki tego sluchac i wachac sasiedzi? W KD jest nawet przepis mowiacy o tym, ze
            > nie wolno pozostawiac silnika pracujacego "luzem" dluzej niz. 1 min.
            >

            A jak stoisz w korku dluzej niz 1 min?
            • wujaszek_joe Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 12:52
              jaja sobie z was robi a wy sie nadymacie:)
              • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:26
                Takie teksty to mozesz sobie do kolegi walic, szczylu!
            • emes-nju Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 12:55
              Policja moze wlepic Ci mandat za lamanie przepisow o ruchu drogowym. Przeczytaj to, co napisalem.

              A jak stoje w korku "na debowo" (to samo dotyczy np. przejazdow kolejowych) to faktycznie wylaczam silnik. W zimie oczywiscie co jakis czas odpalam kataryne, zeby nie zamarznac i nie zaparowac.
              • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 12.02.05, 22:32
                emes-nju napisał:

                > Policja moze wlepic Ci mandat za lamanie przepisow o ruchu drogowym. Przeczytaj
                > to, co napisalem.
                >
                > A jak stoje w korku "na debowo" (to samo dotyczy np. przejazdow kolejowych) to
                > faktycznie wylaczam silnik. W zimie oczywiscie co jakis czas odpalam kataryne,
                > zeby nie zamarznac i nie zaparowac.
                >


                A jak nie uzywasz auta np. przez tydziem, to jak czesto go przepalasz?
                • emes-nju Re: Jak nalezy przepalac auto? 14.02.05, 10:31
                  mazelora napisała:

                  > A jak nie uzywasz auta np. przez tydziem, to jak czesto go przepalasz?


                  No niech no ja sie tylko zastanowie... Trudne pytanie! Chyba jednak przepalam go jak skonczy mu sie postoj - np. po tygodniu :-)
            • kali.gulla Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 12:56
              Nie zwrazaj uwagi na te wypowiedzi, że nie wolno przepalać auta.
              Nieprawda
              Wolno, ale trzeba jedynie zachować środki ostrożności, zeby się coś nie
              zapaliło.
              Alternatywą może być również przerzynanie auta np piłą tarczową.
              I nie zwracaj specjalnej uwagi na to że zarżniesz silnik.
              przy zastosowaniu piły co najwyżej go przerżniesz, ale do przepalania to
              radziłbym raczej najpierw wymontować silnik.
              Taki wymontowany silnik możesz też zabrać na noc do domu, wtedy rano lepiej
              odpala
              :)
              • skyddad Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:15
                Tak pamietam to byl wymysl za komuny.W geofizyce kierowcy musieli przepalac
                swoje graty tak aby byly sprawne w kazdej chwili.Za nie przepalenie moglyby byc
                kary a wojsku to sad polowy.No coz myslenie zostalo i styl.Przepalajac auto
                codziennie na mrozie to po tygodniu juz nie wystartuje z powodu rozladowania
                akumulatora.Nowoczesnych aut sie nie przepala.Mozna odpalic jeden dzien przed
                podroza,pozgasnieciu kontrolek powoli sie przejechac,to nastepnego dnia jest
                pewniak,ze mamy oliwe 'w zimnym silniku we wszystkich zakamarkach.Po odpaleniu
                dnia nstepnego mozna odrazu ruszac w podroz.
                Panowie najlepiej to jest zebrac takich sztrucli z dwadziescia ustawic pod
                oknem najmniej sympatycznego sasiada i odpalic o godzinie szostej rano.
                Raz ryk strzelajacyh sztrucli 'winiemn przestraszyc a pozniej to gazem napewno
                bedzie tak jak pod bialym domem w moskiwe chyba w roku 1991,nikt nie wpadnie
                bedzie totalne zaciemnienie.
                Sky.
              • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 12.02.05, 22:36
                kali.gulla napisał:

                > Nie zwrazaj uwagi na te wypowiedzi, że nie wolno przepalać auta.
                > Nieprawda
                > Wolno, ale trzeba jedynie zachować środki ostrożności, zeby się coś nie
                > zapaliło.
                > Alternatywą może być również przerzynanie auta np piłą tarczową.
                > I nie zwracaj specjalnej uwagi na to że zarżniesz silnik.
                > przy zastosowaniu piły co najwyżej go przerżniesz, ale do przepalania to
                > radziłbym raczej najpierw wymontować silnik.
                > Taki wymontowany silnik możesz też zabrać na noc do domu, wtedy rano lepiej
                > odpala
                > :)


                Nie rob sobie jaj. Pytalem powaznie. A jak cos ci nie pasi, to nie zabieraj glosu.
        • grogreg Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:33
          Teraz sie zastasnow.
          Zimny gesty olej na dnie misy olejowej. A twoj silkik pracuje na wysokich
          obrotach praktychnie na sucho. Blok silnika nagrzewa sie nie rowno. Powstaja
          naprezenia ktore oslabiaja cala konstrukcje. Widziales co sie dzieje z jejem
          wsadzonymtylko do polowy do wrzatku? A teraz wyobraz sobie ze to twoj udreczony
          silnik.

          Wykanczasz wlasny samochod.
          • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:03
            Teraz ty sie zastanow!
            Jak samochod dlugo stoi, to caly olej z silnika scieknie na sam dol. I potem
            przy odpalaniu moze byc problem wlasnie taki jak opisales.
            A jak sie przepali auto raz dziennie, to caly olej nie zdazy scieknac na dol i
            nowy z dolu dostaje sie we wszystkie zakamarki (po to wlasnie trzeba gazowac) i
            jest ok.
            • grogreg Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:32
              W misce to masz caly olej mniej wiecej po godzinie od zatrzymania silnika...
              ale..... wiesz co masz pelna slusznosc. Nadal tak rob. Przepalaj silnik co rano
              i nie zaloj mu obrotow. A co.

              Powodzenia!
              • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 12.02.05, 22:41
                grogreg napisał:

                > W misce to masz caly olej mniej wiecej po godzinie od zatrzymania silnika...
                > ale..... wiesz co masz pelna slusznosc. Nadal tak rob. Przepalaj silnik co rano
                >
                > i nie zaloj mu obrotow. A co.
                >
                > Powodzenia!

                Z ta godzina to gruba przesada. Moze 12 godzin, nie mniej. Co nie zmienia faktu,
                ze codzienne przepalanie dobrze wplywa na silnik.
                • grogreg Re: Jak nalezy przepalac auto? 13.02.05, 18:46
                  Dobrze? Doskonale, wrecz zbawiennie. Taaak, "zbawienie" to doskonale slowo.

                  Tylko jak bedziesz tru...ehe, ehe,... zbawiony samochod sprzedawac to nie
                  zapomnij kupcowi wspomniec i o tej zboznej praktyce przepalania, aby wiedzial
                  jaki skarb sie mu trafia.
                • klemens1 Re: Jak nalezy przepalac auto? 14.02.05, 19:55
                  > Z ta godzina to gruba przesada. Moze 12 godzin, nie mniej. Co nie zmienia
                  faktu
                  > ,
                  > ze codzienne przepalanie dobrze wplywa na silnik.

                  Więc co za różnica czy silnik postoi bez odpalania 24h, czy tydzień?
                  Jeżeli po tygodniu (2 tyg. miesiącu, albo dniu) odpalanie nie jest dla niego
                  przyjemne, to po co serwujesz mu takie wrażenia codziennie?
        • lulek102 Re: Jak nalezy przepalac auto? 14.02.05, 13:49
          CO ZA DEBIL!!!
    • marcinc3 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:20
      a w jakim celu
      • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:25
        marcinc3 napisał:

        > a w jakim celu

        No nie wiem w jakim celu.
        Ale moj ojciec tak robil, moj wujek tak robil, prawie cale sasiedztwo tak robi,
        wiec robie i ja. Podobno to pomaga utrzymac silnik w doskonalym stanie w czasie
        dluzszych postojow, a zwlaszcza w zimie.
        • pawlos17 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:54
          Nie słuchaj ich! Ja już od dawna przepalam auto, mój ojciec też przepala i mój
          wójek. Mój brat też przepala i jego koledzy i moi koledzy też przepalają. I
          wszyscy mamy silniczki w doskonałym stanie na wiosnę. A wiosna już tuż tuż:)
          • grogreg Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 13:57
            No dobra. Przyznam sie. Ja przepalam, moi sasiedzi przepalaja wszyscy
            przepalamy.

            I mamy przepalone.
        • markus84 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 14:31
          heh.. albo sobie ta mazelora w kulki leci, albo taki buc ze nie warto mu
          cokolwiek tluc do lba
          Moja rada taka - jak olej ci gestnieje w zimie - to go spusc. ale w trosce o
          akumulator niezapominaj o rpzepalaniu. koniecznie wysokie obroty!!
          • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:00
            Sam jestes buc.
            I w dodatku cham!
    • trebor_d Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 14:12
      Ale zabawny post. Ale się uśmiałem. Hahahaha.
      • radonek Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 14:23
        Ja do tego używam brykietu do grila i podpałki. Po prostu rozsypuję brykiet
        pod silnikiem na ziemi, polewam podpałką i podpalam zapałkami. Później czekam
        jakiś czas aż silnik się przepali. Potem to można sobie kiełbaskę zjeść. Aha
        byłbym zapomniał, jak ktoś ma dysla to brykiet trzeba wysypać również z tyłu
        pod bakiem, bo inaczej to nici z przepalania.
        • pawlos17 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 14:27
          Ty sobie robisz jaja ale kiedyś mojemu kumplowi woda zamarzła w silniku to
          wziął rozpalił ognisko pod silnikiem. Miał wtedy kadeta GSI, jak to zobaczyłem
          to myślałem, że pękne ze śmiechu:)
      • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 14:26
        Z czego sie smiejesz konkretnie ty fajansiarzu?
        • mir11 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:07
          nie rozpoznajecie ziencia?
    • pawlos17 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:26
      Jak już tak przepalasz to auto, to przy okazji poruszaj też kierownicą w lewo i
      w prawo, zapal wszystkie światła i kierunkowskazy, włącz wycieraczki i
      spryskiwacze i klakson na conajmniej pół minuty tak aby wszystkie urządzenia w
      aucie były co jakiś czas rozruszane a później nie będzie z nimi żadnych
      problemów. Musisz tylko trochę wcześniej nastawić budzik żeby zdążyć na
      autobus.Pozdr.
      • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:31
        Jak siedze i gazuje to wlaczam radio. To powinno wystarczyc do rozruszania calej
        elektryki w aucie.
        • pawlos17 Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:37
          Nie wiem jaki rodzaj zasilania ma twoje auto ale ostatnio bardzo modne stało
          się zagazowywanie auta gazem propan-butan, nawet nie trzeba odpalać silnika.
          Musi być tylko doprowadzony osobny przewód z butli do wnęttrza auta i można
          gazować dużo taniej i skuteczniej. Pozdr.
          • vwmadison Re: Jak nalezy przepalac auto? 11.02.05, 15:59
            jakie z was cześki z tym przepalaniem...............

            usmiałem sie aż przepona miło pracowała .....
            proponuje teatr, może cos ambitnego...byście sobie mózgi przepalili, bo widze,
            że Ciężko niektórzy tutaj są eksploatowani :)) może bez czapeczki chodzą i woda
            dostała sie przez uszy do czaski i nastąpiła destrukcja kory mózgowej....
            • skyddad 'Przepalanka 11.02.05, 16:26
              Z trzeciego pietra,
              biegiem sie spieszyl,
              Jasio szczesliwy
              po robocie
              dopadl na parkingu
              sztrucla swego.
              Lufcik sie otwarl
              Manka wrzasnela,
              Jasku Kochony
              toc akumaulator
              zes zapomnial.
              Juz mniejszymn
              gazem rwal do gory,
              drzal budynek
              i wibrowaly rury.
              Manke kochane
              stalo w sieni
              trzymajac w recach
              opatulone w stara babcina peliske
              psykryte gazeta wcorojsa
              bateryjke Jaskowa.
              On ja naucyl jak sie
              z prostowwnika wyciuga
              najpierw minusa
              a potem plusa.
              Wolniutko schodzi
              chlopina trzymnajac
              zawiniatko w recach
              .Kopniakiem dzwi lotwiera
              wiatr zimny owial cerwone pyscisko
              psytulil je pod pachew
              aby ciepelka nic une stracilo.
              Stawia na ziemi otwiera maske
              Cholera motor mu pdciungli co ja tera zrobie
              mam bateryjku i Manke.
              • kali.gulla Re: 'Przepalanka 11.02.05, 20:08
                Aha
                zapomniałem jeszcz że przepalam po każdej secie, sporta najchętniej
            • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 12.02.05, 16:44
              Wiesz co ciulu? Zachowujesz sie jak pies ogrodnika.
              Sam nie przepalasz i nie pozwalasz przepalac innym.
              A ja chce i bede przepalal.
              • wujaszek_joe Re: Jak nalezy przepalac auto? 13.02.05, 12:32
                super
                • mazelora Re: Jak nalezy przepalac auto? 13.02.05, 16:56
                  wujaszek_joe napisał:

                  > super

                  Tez przelasz? Super.
                  Powiedz mi, do ilu obrotow gazujesz?
                  • wujaszek_joe Re: Jak nalezy przepalac auto? 14.02.05, 22:54
                    nie mam obrotomierza. cisne do oporu i czekam aż wybuchnie
    • incrediblesound Poprostu post-rewelacjia! 12.02.05, 17:01
      • mazelora Re: Poprostu post-rewelacjia! 12.02.05, 22:29
        Dlaczego?
        • myfirstalfa dwie mozliwosci 12.02.05, 22:42
          1. mazelora nie wie co czyni
          2. mazelora dobrze wie co czyni

          w obu przypadkach potepiam

          pozdrawiam
          myfirstalfa
          • mazelora Re: dwie mozliwosci 12.02.05, 22:47
            myfirstalfa napisał:

            > 1. mazelora nie wie co czyni
            > 2. mazelora dobrze wie co czyni
            >
            > w obu przypadkach potepiam
            >
            > pozdrawiam
            > myfirstalfa

            A czy to twoja sprawa? Moj samochod, moj silnik. Jak nie chcesz dbac o swoje
            auto, to nie przepalaj. Masz w ogole jakies auto czy tylko resoraki w szufladzie?
            • myfirstalfa Re: dwie mozliwosci 12.02.05, 22:59
              mazelora napisała:

              > Masz w ogole jakies auto czy tylko resoraki w szufladzie?

              musilabym przeszukac szuflady moich dzieci;)

              pozdrawiam
              myfirstalfa
              jeszcze sportwagon 2,4jtd distinctive sportpaketIII

              ps. radzilbym przeczytac uwaznie post kierowcy1

              • mazelora Re: dwie mozliwosci 12.02.05, 23:13
                myfirstalfa napisał:

                > mazelora napisała:
                >
                > > Masz w ogole jakies auto czy tylko resoraki w szufladzie?
                >
                > musilabym przeszukac szuflady moich dzieci;)
                >
                > pozdrawiam
                > myfirstalfa
                > jeszcze sportwagon 2,4jtd distinctive sportpaketIII
                >
                > ps. radzilbym przeczytac uwaznie post kierowcy1
                >


                To jakis nawiedzony palant. Nie ma o czym z nim gadac.
    • skyddad Re: Jak nalezy przepalac auto? 13.02.05, 09:28
      normalnie;
      np mamy30 stopni mrozu,bierzemy stary garnek mamy,wlewamy do niego troch e
      oleju dislowskiego wkladamy szmate podpalamy i wsuwamy pod carter.Ogrzewajac w
      ten sposob silnik slyszymy jak milo plowmienie okrazaja silnik ,sami mozemy sie
      ogrzac,
      slychac sliczne cwierkanie gotujacego sie oleju.Po dziesieciu minutach
      wyjmujemy "kopciucha" i przysdtepujemy do zapalenia sztrucla.Najpierw wlaczamy
      zaplon na pare minut tak aby bateria zaczela pracowac pozniej wyciagmay do
      oporu chock czyli ssanie lekko trzymamy noge na gazie i wyciskamy sprzeglo ale
      nie wciskajac gazu i przekrcamy rozrusznik.Winien sie zakrecic .Na ogol slychac
      w takich sztruclach wysokie pikanie oznaczajace brak energi albo prochu w
      batteri.
      Wtedy wyjmujemy baterke i idziemy na dziesiate pietro i wsadzamy do kubla z
      goraca woda.jak bakelit wytrzyma roznice temperatur to czekamy pol
      godziny.Nastepnie po wytarciu baterki niesiemy ja szybko do auta.Wkladamy i
      krecimy ,robi ona zesko,Silnik ledwo sie kreci no to znowu olej zgestnial.
      Idziemy na ulice i lapiemy pierwsza ciezarowke transbudu.Facet wyciaga line do
      holowania czolgow i montuje za jakis element ktory wyglada ze nie jest
      przerdzewialy.Wsiada i daje gazu my lapiemy nasze wajchy i staramy sie obrocuc
      walem woz sie slizga ma okolo 40km/h kola sie slizgaja ,wpadamy po paru
      minutach i wkladamy bieg trzeci ,s9ilnik smialo sie kreci po chwili gasnie
      kontrolka cisnienia oleju juz zaczyna ladowac,ale cholera nie chce wystartowac.
      Chowamy ssanie i full gaz nagle jak nie "pie..ie" w rure ludzie w poplochu
      na ulicy rzucaja sie pod scianne ,ktos krzyzczy milicja strzela,Po trzcim
      strzale kawal rury koncowekj lezy na jezdni.nasza ciezarowka pedzi nagle dajemy
      drugi bieg silnik ma juz mz trzy tysiace obrotow i zaczynma pracowac.jestesmy
      uratowani.Ach te nasze piekne auta.Mrugamy dlugimi facio staje.Odczepia line i
      sie smieje daj pan stowe byloi tego ciagania ze ach o ach.
      Samochod nasz sie juz rogrzewa zaczyna snieg sie topic na szybach,z kazda
      minuta wchodziw w niego zycie.
      Wspomnienia motoryzacyjne z epoki Gomulki w Warszawie.
      Pzdr.Sky
    • wiertara_z_misiem_i_jechane dlaczego podbijacie idiote i jego watek ?????????? 13.02.05, 10:43
      przeciez od razu widac ze to prowokacja

      jak koles pisze ze pali auto a potem idzie na autobus
      to znaczy ze to prowokacja pryszczatego gimnazjalisty


      a tacy sie na to lapia jak
      emes-nju, michal(fornfyndet.se), i wielu innych


      NIECH MOJ POST BEDZIE OSTATNI W TYM WATKU

      PRZESTANCIE PODBIJAC TEN SKRAJNIE IDIOTYCZNY TEMAT NEDZNEGO PROWOKATORA !!!!!
      • login_sceptyk Re: dlaczego podbijacie idiote i jego watek ????? 13.02.05, 11:32
        człowiek ma problem i prosi o pomoc więc trzeba mu pomóc,
        nie widzę powodu by kończyć ten wątek
        • skyddad Re: dlaczego podbijacie idiote i jego watek ????? 13.02.05, 19:18
          tak naprawde jezeli auto stoi dluzej niz tydzien,nalezy przepalic i jak
          jezdzic nie mozemy to przynajmniej zrobic 5m do przodu i 5m do tylu.Dlaczego?
          Podcz<as nocnych zmian temperaturowych tworzy sie kondens w skrzyni biegow i
          wdyferencjale w napedzie tylnym.Poprzez ruszenie autem czyli rozprowadzamy
          olej po calych kolach zebatych i wszystkich biezniach lozysk kulkowych.Jezeli
          juz sie zebrala woda to utrudniamy mozliwosc korozji.Dlaczego o tym pisze ;
          prowadzac zlom samochodwy zawsze mialem wymontowanycg okolo 50 skrzyn biegow do
          najbardziej psujacych sie samochodow.Skrzynie lezaly poukladane
          nieruchomo.Wyobrazcie sobie ze najczejsciej po 3miesiacach trzeba bylo wszystko
          wyrzucac.Wystepowala korozja i lozyska byly juz zniszczone.Na poczatku
          sprzedawalem,ale byly reklamacje i ludzie przyjezdzali takim niesfornym autem
          po przejechaniu nie ulegalo watpliwosci,korozja w sklrzyni.Pozniej rozebralem
          taka sktrzynie to olej wyciekl i woda no i w srodku kupa rdzy.Proces idzie
          bardzo szybko,szczegolnie jak wdzien jest cieplo.
          Silnik inna para kaloszy najlepszy olej po tygodniu scieknie i nalezy
          rozprowadzic na nowo.Takze przepalanie obowiazkowo ale z przejzdzka wcelu
          odparowania wilgoci.Praktycznie woiz stojacy to sa wyzsze koszty niz
          eksploatacja chociaz mala ale ciagla.
          Tutaj wSzwecji zawsze do naszej firmy juz nie zlomu ale prawdziwej samochodowej
          przychodzilo wiele aut po zimowym postoju na wymiane bardzo duzej ilosci
          czesci,jak siodla hamulcowe,tarcze,linki hamulca recznego,no i ta cholerna
          korozja.To nie byly auta sztrucle.W wiekszosci nauczycieli uczelnianych ktorzy
          maja po pare aut ale tylko jedno jest w uzytku ciaglym.
          Ten watek byl fajny niemalze historyczny moglisdcie sobie poczytac jak to w
          dawnych istrasznych czasach bywalo.Mowa o ludziach ciezko pracujacych i nie
          majacych kasy.
          <Pzdr.Sky-Michal
          • mazelora Re: dlaczego podbijacie idiote i jego watek ????? 14.02.05, 10:05
            Dzieki za rady. Ja wlasnie tak robie. To znaczy najpierw gazuje przez 10 minut,
            a potem cofam i daje do przdou ze dwa razy. Twoj post do konca mnie upewnil, ze
            dobrze robie.
            Dzieki stary!

            • wujaszek_joe Re: dlaczego podbijacie idiote i jego watek ????? 14.02.05, 10:07
              nie zapomnij tarcz hamulcowych naoliwić bo zardzewieją
              • kali.gulla Re: dlaczego podbijacie idiote i jego watek ????? 14.02.05, 10:51
                Oliwienie tarcz to dobry pomysł.
                Można jeszcze spuścić elektrolit z akumulatora, to się nie rozładuje. Na
                wiosnęzalejesz tym elektrolitem i masz jak nowy. Możesz dolać jeszcze trochę
                kwasu dodatkowo, zwiększysz gęstość elektrolitu w ten sposób i masz pojemność
                akumulatora zwiększoną nawet do 200%. Na następ0ną zimę jak znalazł, bo ci na
                pewno się nie rozładuje choćby nie wiem jakie mrozy były.
                Co prawda nie będziesz miał czym odpalać z rana, ale jak więcej kolegów z tobą
                przepala to zawsze ktoś ci prądu pożyczy, nie?

                I jeszcze jedna rada.
                Spuść tak ze trzy czwarte płynu chłodzącego będzie się szybciej nagrzewał.

                I jeszcze jedna rada.
                W kwestii przymarzających drzwi i zamarzających zamków.
                Jak ci zamarznie zamek to grzej kluczyk nad zapalniczką (najlepsze kluczyki to
                te z plastikową obudową nadajnika do immobilajzera, bo jak sięrozgrzeje to co w
                obudowie to kluczyk dłużej trzyma ciepło i łatwiej otworzyć zamek).

                a z drzwiami to wiadomo, że nic nie porzymarza do silikonu. Kup tubę silikonu,
                może być szklarski albo uniwersalny, posmaruj grubo uszczelki w dzrwiach i
                zamknij drzwi, żeby silikon się dobrze ułożył. Zostaw do następnego dnia, żeby
                się nie ciągnął i nie brudził. Po takiej operacji problem z przymarzniętymi
                drzwiami do uszczelki masz z głowy na dłuższy czas.

                Pozdrowienia
                • mazelora Re: dlaczego podbijacie idiote i jego watek ????? 14.02.05, 12:20
                  Ale ty pusty jestes!
                  Zaloze sie, ze ci dzisiaj auto nie zapalilo i stad te kompleksy!
                  • skyddad 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 12:36
                    Ktos kto nie rozumie ludzi ktorzy stawiaja auto na zime nie musi sie
                    wypowiadac.Jest wiele uzytkownikow co uzywaja auto przewaznie tylko na lato lub
                    miesiace bez sniegu. W Szwecji naprzyklad nie spotkasz zadnego auta
                    sportowego,Rols Royca i drogich rzadkich aut na jezdni w zimie.Ludzie je
                    oszczedzaja i maja racje.Rzadkie egzemplarze trzeba szanowac,ale tez wiedziec
                    jak jew konserwowac.Pzdr.Sky-Michal
                    • mazelora Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 12:55
                      Dokladnie!
                      Dlatego ja zwlaszcza w zimie oszczedzam swoje auto i staram sie jezdzic
                      autobusami jak tylko sie da. Do pracy mam trzy przystanki, wiec nie oplacaloby
                      mi sie wywlekac auta z parkingu na 5 minut jazdy. Nie wspomne, ze taka
                      krotkotrwala jazda zwlaszcza w zimie to smierc dla silnika.
                      Smiac mi sie chce z ludzi, ktorzy jada samochodem wyrzucic smieci albo po gazete
                      do kiosku, a potem narzekaja, ze im padl akumulator albo sprzeglo.

                      • zgryzliwy1 Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 13:42
                        mazelora napisała:

                        > Do pracy mam trzy przystanki, wiec nie oplacaloby
                        > mi sie wywlekac auta z parkingu na 5 minut jazdy. Nie wspomne, ze taka
                        > krotkotrwala jazda zwlaszcza w zimie to smierc dla silnika.

                        No to dales teraz d u p y.
                        Z jednej strony gazowanie przez 10 min jest OK z drugiej 5 min. jazda to smierc
                        silnika ??
                        Nawet prowokowac nie potrafisz -do tego trzeba umiec logicznie myslec.

                        • mazelora Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 13:57
                          Czy ty naprawde nie widzisz roznicy? Czy tylko strugasz wariata tak dla jaj?
                          Uwazasz, ze silnik w samochodzie bedacym w ruchu meczy sie tak samo jak silnik
                          na luzie?
                          A sprzeglo? W czasie przepalania nie zuzywam sprzegla, tylko gazuje. I to tez
                          nie bez przerwy, ale z krotkimi przerwami na przerzucanie biegow, zeby sie nie
                          zastaly. Teraz rozumiesz roznice?
                          • zgryzliwy1 Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 14:36
                            mazelora napisała:

                            > Czy ty naprawde nie widzisz roznicy? Czy tylko strugasz wariata tak dla jaj?
                            > Uwazasz, ze silnik w samochodzie bedacym w ruchu meczy sie tak samo jak silnik
                            > na luzie?

                            Tak misiu - a najmniej sie meczy w salonie (przed kupnem).
                            Poszukaj sobie sluchaczy na forum dla przedszkolakow ,bo ani z ciebie znawca
                            motoryzacji ani tym bardziej prowokator.
                            • mazelora Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 22:04
                              Nie twierdze wcale, ze sie znam na motoryzacji, ale slucham rad znajomych i
                              mniej wiecej wiem jak nalezy dbac o auto.
                              • myfirstalfa Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 15.02.05, 10:55

                                mazelora napisała:

                                > Nie twierdze wcale, ze sie znam na motoryzacji, ale slucham rad znajomych i
                                > mniej wiecej wiem jak nalezy dbac o auto.

                                ci sami znajomi, co ci radza zima w sandalach chodzic??

                                kup pierwsza lepsza ksiazke na temat uzytkowania samochodu
                                i POCZYTAJ, a swoim "dobrym" znajomym kopa w d...

                                pozdrawiam
                                myfirstalfa
                                • mazelora Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 15.02.05, 19:00
                                  Zebym tobie nie zasadzil.
                        • kali.gulla Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 13:58
                          Aha
                          Zapomniałem jeszcze, że należy na zimę zatowotować szyberdach.
                          Zresztą o tym już gdzieś było.
                          • mazelora Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 14:30
                            A po co?
                            O tym nie slyszalem.
                            • michall2 Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 14:35
                              zebyś miał czym spier dalać jak ci w końcu silnik zapali!!!!!!!!!!
                              • kali.gulla Re: 'Ten watek jest wcale nie glupi 14.02.05, 18:14
                                Tawotowanie szyberdacu? Jak to po co?
                                Zimąguma się kurczy więc powstają mikronieszczelności w które wnika śnieg i
                                lód, a pod wpływem zmian temperatury występuje erozja gumy i niesczelności.
                                Ponieważ zimą i tak się albo nie jeździ albo nie otwiera szyberdachu więc
                                spokojnie można krawędzie szyberdachu posmarować grubą warstwą towotu, żeby
                                woda nie wnikała do uszczelek i w efekcie, żeby nie przeciekał.

                                Mówiłem już, że ktoś tu już o tym pisał. W innym wątku.
                                Obrazowo jakk w Rudym 102 w metrze w Rerlinie, kapujesz?
                                Też im nie przeciekał.
                                Albo możesz zastosować moją radę dotyczącą uszczelek w drzwiach (na silikon),
                                masz to trochę wyżej. Tylko pamiętaj, że po zamknięciuy nie wolno
                                otwieraćprzynajmniej przez dobę, żeby silikon dobrze się ułożył.
    • are11 Do Mazelory: skrzynia automatyczna? 14.02.05, 23:08
      Poruszłeś bardzo ważny temat. Nie przejmuj sie zgryźliwymi uwagami. Ja też co
      rano gazuje, przekrecam kluczyk (tudutudum, tudutudum, tututututuuuuum,
      tututututuuuum) jak zacznie chodzić na wszystkie 6 cylindrów wtedy odglos jest
      przyjemniejszy jak w amerykańskiej V8 (gulgulgulgul,
      gulgulgulguguguuuuuuuuuuuuulllllll) tylko pali tyle co V12. Ale moje pytanie
      dotyczy automatycznej skrzyni. Może Ty lub któryś z twoich sąsiadów posiada w
      aucie automat, i doradziłby mi jak zatroszczyć sie o skrzynie zimą. Raz
      próbowałem wrzucić bieg D i gazować, ale w takim przypadku trzeba mocno trzymac
      lewą nogę na hamulcu. Po paru minutach noga mi zdrętwiała, i z taką zdrętwiałą
      nogą ledwo na autobus zdążyłem.
      • mazelora Re: Do Mazelory: skrzynia automatyczna? 15.02.05, 08:53
        Jak chcesz to popytam sasiadow.
        Tylko powiedz mi, wsrod jakich samochodow najlepiej szukac automatow? Wiesz,
        duzo sasiadow to robi i nie bede wszystkich pytac.

    • trebor_d Umówmy się na wspólne przepalanie 15.02.05, 08:48
      Proponuję gdzieś na placu jakiegoś hipermarketu, dużo ludzi, atu np. 20 furek
      przepalających silnik. Co o tym myślicie.
    • patsu Jakie masz auto? 15.02.05, 13:55
      A czy mozna wiedzieć jakiej marki jest Twoje auto?

      Nie wiem czy wiesz ,ale zimny silnik (a gazowany na luzie przez 10 min jest
      zimny) spala 20-30 litów na 100?Nie żal Ci kasy? Moja dziewczyna kiedyś
      odpaliła w zime samochód (bez ruszania), który dosyć długo stał i za 5 dni nie
      mogła sie uruchomić, bo akumulator sie wyładował (cały prąd poszedł na rozruch
      silnika i akumulator nie miałgo jak uzupełnić no bo samochód nie jechał). Tak
      więc takie gazowanie jest nie logiczne...
      • mazelora Re: Jakie masz auto? 15.02.05, 14:08
        Bzdury gadasz i to podwojne.
        Jak silnik w stojacym samochodzie moze spalac 20 l/ 100 kilometrow? To juz razej
        na godzine albo cos. Po drugie, to akumulator jest ladowany przez aletrnator,
        ktory kreci sie nawet na luzie.
        Nie no, teraz to mnie rozsmieszyles. A samochod mam taki jaki mam. Nie twoja
        sprawa. Powiem tylko, ze jest to samochod w miare nowy (3 letni).


        • mobile5 Re: Jakie masz auto? 15.02.05, 14:21
          Robisz sobie kolekcję jeleni?
          • mazelora Re: Jakie masz auto? 15.02.05, 15:27
            mobile5 napisał:

            > Robisz sobie kolekcję jeleni?


            ??
        • patsu Re: Jakie masz auto? 17.02.05, 23:49
          Po pierwsze: dlaczego wstydzisz sie własnego samochodu i nie powiesz jakiej
          jest marki?

          Po drugie:alternator sie kręci ,ale żeby wyrównać róznice naładowania zużytą na
          rozruch musisz przejechac min. 10 km!!!!

          Po trzecie:jeśli masz 3 letni samochód to masz też pewnie instrukcje do niego i
          powiedz wszytkim co tam jest napisane o ZIMNYM SILNIKU?W każdej instrukcji jest
          zawsze,ze nie należy a wręcz nie wolno rozgrzewac silnika na postoju i nie
          gazowac ZIMNEGO SILNIKA

          Po czwarte:jesteś chamem pisząc "mam taki jaki mam.Nie Twoja sprawa"
    • qrakki999 Buhahahahhahaa 15.02.05, 14:21
      'mazelora' wbrew niektórym opiniom uważam, że to jeden z lepszczych wątków
      propowkacyjnych.
      Dlaczego:
      1. Bo takie zachowania wcale są nierzadkie - odpalić, rozgrzać auto a potem myk
      do autobusu.
      2. Trzymasz się mocno i kulturalnie - to ładne

      Zapewne dostane (jeżeli dostane) odpowiedź w rodzaju, "wcale nie żartuje, itp"
      Ale mimo wszystko dobry pomysł.
      Po za tym strasznie sposobał mi się czyjś pomysł z grupowym odpalaniem o 5 i
      19.00 połączonym z wymianą poglądów - piekna sprawa:)

      pzdr
      Q
      • mazelora Re: Buhahahahhahaa 15.02.05, 18:59
        A co jest zlego w jezdzeniu autobusem jak sie ma wlasny samochod? Jezdzenie
        komunikacja miejska jest bezpieczniejsze, zdrowsze i tansze. Samochod zostawiam
        na dluzsze trasy, a zeby byl zawsze gotowy, gdy chce gdzies jechac, to o niego
        dbam i przepalam co rano. Takie to dziwne?
        • qrakki999 Nic złego, zupełnie nic 16.02.05, 16:13
          mazelora napisała:

          > A co jest zlego w jezdzeniu autobusem jak sie ma wlasny samochod? Jezdzenie
          > komunikacja miejska jest bezpieczniejsze, zdrowsze i tansze.

          Q: Zupełnie nic złego w tym nie widzę.

          Samochod zostawiam
          > na dluzsze trasy, a zeby byl zawsze gotowy, gdy chce gdzies jechac, to o niego
          > dbam i przepalam co rano. Takie to dziwne?
          Q: No dziwne. Po co to robisz?

          BTW: Nie taniej bedzie auto sprzedać a te dłuższe trasy robić wynajętym? Albo
          również komuniakcją zbiorową a nie smrodzic komuś pod oknami w imię technicznej
          filozofii rodem z lat 60-tych?

          pzdr
          Q
          • mazelora Re: Nic złego, zupełnie nic 16.02.05, 22:35
            qrakki999 napisał:

            > mazelora napisała:
            >
            > > A co jest zlego w jezdzeniu autobusem jak sie ma wlasny samochod? Jezdzen
            > ie
            > > komunikacja miejska jest bezpieczniejsze, zdrowsze i tansze.
            >
            > Q: Zupełnie nic złego w tym nie widzę.
            >
            > Samochod zostawiam
            > > na dluzsze trasy, a zeby byl zawsze gotowy, gdy chce gdzies jechac, to o
            > niego
            > > dbam i przepalam co rano. Takie to dziwne?
            > Q: No dziwne. Po co to robisz?
            >

            Nie tylko ja tak robie. Nalezy tak robic, jesli chce sie dbac o samochod.
            A ty po co myjesz zeby?

            > BTW: Nie taniej bedzie auto sprzedać a te dłuższe trasy robić wynajętym? Albo
            > również komuniakcją zbiorową a nie smrodzic komuś pod oknami w imię technicznej
            >
            > filozofii rodem z lat 60-tych?
            >
            > pzdr
            > Q

            Wlasny samochod to wolnosc i niezaleznosc.
            • qrakki999 He, he, he ;-) 17.02.05, 09:39
              mazelora napisała:

              > Nie tylko ja tak robie. Nalezy tak robic, jesli chce sie dbac o samochod.
              > A ty po co myjesz zeby?

              Q: Nie proszę, nie róbmy takich porównań:). Należy więc smrodzic innym i co to
              daje?

              > Wlasny samochod to wolnosc i niezaleznosc.
              Q: He, he, he, he co to ma do rzeczy? Bez samochodu nie można być wolnym i
              niezależnym?


              • mazelora Re: He, he, he ;-) 17.02.05, 09:56
                qrakki999 napisał:

                > mazelora napisała:
                >
                > > Nie tylko ja tak robie. Nalezy tak robic, jesli chce sie dbac o samochod.
                > > A ty po co myjesz zeby?
                >
                > Q: Nie proszę, nie róbmy takich porównań:). Należy więc smrodzic innym i co to
                > daje?

                Jak myjesz zeby, to zatruwasz srodowisko pasta do zebow, ktora nie jest
                substancja obojetna. Potem ktos pije taka wode. Na to samo wychodzi jak komus
                posmrodze pod oknem. Tyle, ze z tym smrodzeniem to bym ine przesadzal, bo teraz
                silniki nie dymia tak jak dawniej.

                >
                > > Wlasny samochod to wolnosc i niezaleznosc.
                > Q: He, he, he, he co to ma do rzeczy? Bez samochodu nie można być wolnym i
                > niezależnym?

                Nie mozna. Na przyklad jak chce jechac na dzialke, bo mam taka ochote, to
                wsiadam w auto i jade. Nie musze czekac na PKS, tylko jade i wracam kiedy chce i
                moge sobie przywiezc caly bagaznik mirabelek czy innych owocow.
                • qrakki999 Re: He, he, he ;-) 17.02.05, 11:18
                  mazelora napisała:


                  > Jak myjesz zeby, to zatruwasz srodowisko pasta do zebow, ktora nie jest
                  > substancja obojetna. Potem ktos pije taka wode. Na to samo wychodzi jak komus
                  > posmrodze pod oknem. Tyle, ze z tym smrodzeniem to bym ine przesadzal, bo
                  teraz
                  > silniki nie dymia tak jak dawniej.
                  Q: Faktycznie masz rację. Jakie proponujesz rozwiązanie. Nie myć zębów?
                  Jeżeli masz więc nowoczesne auto z nowoczesnym silnikiem to nie ma potrzeby
                  grzać go codziennie:) Przeżyje bez takich operacji.

                  > > > Wlasny samochod to wolnosc i niezaleznosc.

                  >
                  > Nie mozna. Na przyklad jak chce jechac na dzialke, bo mam taka ochote, to
                  > wsiadam w auto i jade. Nie musze czekac na PKS, tylko jade i wracam kiedy
                  chce
                  > i
                  > moge sobie przywiezc caly bagaznik mirabelek czy innych owocow.
                  Q: Działka to żadna wolnośc i niezależność. Ograniczony teren, czesto namolni
                  sąsiedzi, opłaty, podatki gruntowe itp. I do tego trzeba jeszcze mirabelki
                  zbierać. Pojedź pociągiem na stepy Akermańskie tam poczujesz się prawdziwie
                  wolny - wystarczą tez Bieszczady i namiot:)

                  pzdr
                  Q
    • skyddad Re: Jak nalezy przepalac auto? 15.02.05, 17:01
      Chcecie wiedziec naprawde?
      To odpowiadam,tych co maja nerwy slabe lepiej niech zgasza kompa.
      Sa dwie mozliuwosci przepalenia auta.Pierwsza palnikiem napol.
      Druga temperatura od srodka.Obie wersje wykonalem osobiscie na zlomie jeszcze
      wlatach 80-tych.
      Wersja pierwsza.Nalzey usunac cla sciulke z samochodu na nia skladaja sie rozne
      wojloki i inne dywaniki lub chodniki.Robi sie to wszybki i prosty sposob bardzo
      ostrym kozikiem sie tnie w srodku pas szerokosci okolo 30cm.Nastepnie ustawiamy
      palnik acetylenowy na przepalanie blachy.Nie potrzeba dzuoi acetylenu jak i
      tlenu.Teraz sa pulapki na ktorych raz sie dalem zlapac.Tzn ki'lienta wpuscilem
      sadzac ze wie co robi.On wiedzial ,ale nie wiedzial ze niemozna ciac przewodow
      z benzyna.On przecial udalo nic sie nie zapalilo do momentu jak pochylili
      auto.zaczela benzyna wyciekac Oni smialo tna w innym miejscu snop iskier wali
      jak z szlifierki.Nagle widze z konturka jak podspodem zaczyna sie ta kaluza
      benzyny powoli zajmowac.jest zimny dzien.Ogien spokojnie obejmuje narzaie
      ziemie i zaczyna smrzyc auto od spodu.Ja mam na wyposazzr'eniu mala reczna
      gasniczke ot taka jak flaszka farby z spreyem ale halonowa.Wrzeszcze ze sie
      pali.Chlöopy nie glupie odrazu za flaszki z gazem i chodu.Ja porwalem te
      gasnioczke i daje psika halonem poid auto raz io dwa na caly ploimien udalko
      sie odcialem tlen zgaslo.Kupa smiechu z tych gosci co sie zabierali z palnikiem
      do benzymny. Gasnice halonowe sa dzisiaj zakaz<ane ze wzgledu na ochrone
      srodowisaka ,ale byl niesamowicie skuteczne.
      Wersja dwa';
      Stare audi60 z roku 1969. Niechcialo sie mnie tego sztrucla rozbierac.Rok 1984.
      Powziolem decyzje ,wykonam kontrolowany pozar,tzn spalenie samochodu.Oczywiscie
      plac wolny od aut okolo 10m z kazdej strony.Audi jest bez kol postawiony
      dzwigiem na sreodku placu.Wlwewam na jedno siedzenie okolo 15l benzyny i
      rozlewam po podlodze.Sa zamkniete wszystkie okna auto piosada silnik i cale
      wyposazenie nawet radio chyba gralo aby bylo ciekawiej.
      Po wlaniu otwieram jedne drzwi i wrzucam palacy sie kawal gazety i natychmiast
      zamykam dzrwi.Wsrodku zaczelo sie kopcic,ale bez wielkiego entuzjazmu.Zrobilo
      sie czarno nic nie widac .Lakier z adchu zaczal sie lekko marszczyc.auta nie
      mozna dotknac radio jeszcze slychac.Wszystko ucichlöo radioo tez.czekamy okolo
      jednej godziny.Auto jest cieple ale nie gorace.Nikt niechce otworzyc.
      postanawiam 'zbic szybe.Wszyscy sie oduwaja na odleglosc maksymalna,kupa
      ciekawskich.mamy naszykowane dwie beki po 200l wody i wiadra.Wale z odleglosci
      5 metrow lomen takim 20kg.jedeyny co mial sile na taka odleglosc tego grzmota
      rzucic.Szyba peka wjednej chwili ale wydajke dziwny dzwiek,.nagle jak nie
      ryknie czarny dym wzbija sie na dwadziescia metrow gore.ludzie w nogi i pozniej
      z ogien gwizd ognia ktory trawil tapicerke.Top byly sekundy ogiemn jezory
      pieciometrowe,troche sie wystraszylem obnok Terta Pak oni maja specjalkne
      ujecie c zystego powietyrza i zamontowane specjalkne filtry ale naszczecie nie
      wialo w ich kierunku.Odczekale mz 5 minut i gien jhuz porzygasal tempertura
      taka ze dach sie zwinal jak pAPIER.teraz sobie pomyslcie siedziec na takiej
      ladnej tapicerce,ktora sie tak ladnie pali.Po wlaniu okolo 5 wiader wody zostal
      tylko smrod.Odrazu dzwig i schrota na kupe zboku,tak aby nikt nie kojarzyl tych
      dymnow z nami.Tenm pozar sdal mi wiele do myslenia.Okazalo sie do byl dobry
      pomysl.Pozniej w 12lat mailem faktycznie pozar i juz widzialem jak siue to
      gr'yzie.Ile czlowiek ma minut na coi.,
      Takze owa autya zostalyprzepalone.
      Pzdr.Sky-Michal
      • ptomp Re: Jak nalezy przepalac auto? 15.02.05, 18:02
        Cześć zienć, brakowało mi ciebie, jak się wątek o teściowej skończył. Poznaję
        po odwołaniach do resoraków i kompleksów:)

        Przepalanie jest OK, tylko wydaje mi się, że zapominasz zadbać o rurę
        wydechową. ONA NIE MOŻE ZMARZNĄĆ! Najlepiej przed przegazowywaniem założyć na
        rurę dość długą, giętką inną rurkę, może być gumowa, i drugi koniec skierować
        do wnętrza samochodu. W ten sposób zostanie zachowana zbliżona te,mperatura na
        obu końcach rurki gumowej, co będzie miało znakomity wpływ na eksploatację
        samochodu.

        Pozdrawiam ptomp
      • wujaszek_joe Re: Jak nalezy przepalac auto? 15.02.05, 23:57
        super. ciekawe czy auta musza być z tak palnych plastików robione czy tez na
        temperature jaką wytwarza paląca sie benzyna nie ma siły?
    • are11 Ciężko powiedzieć Mazelora 16.02.05, 00:09
      Ciężko powiedzieć Mazelora,praktycznie każdy model może mieć automat, choć im
      większy tym większe szanse. Ja mam tylko jednego sąsiada z automatem ale z nim
      nie gadam bo on nie przepala, tylko by sie woził co i rusz w tym swoim
      passacie, na lawecie. Pewnie przez to że nie przepala. Skyddad niby mądrze gada
      ale proponuje jakieś przejażdżki po parkingu, benzyna na siedzeniu??? Ja tam w
      zimą nigdzie nie będe jeździł. A pozatym wygląda mi na mechanika, a ja
      mechanikom nie ufam. Wszystkie samochody naprawiam sam z bratem. I to pod
      blokiem. Najpierw jedziemy do Leclerca przejżeć Naprawiam Sam a potem robota.
      Ostatnio nam sie ukróciło, bo jakieś sokole oko z monitoringu wychwyciło jak
      brat sprawdza dane w podręczniku rękami upapranymi w czarnym smarze. Litości,
      przecież nie będzie latał, za każdym razem jak chce jechać do sklepu, na 4
      piętro myć ręce. Ludzie, bez przesady.
      • mazelora Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 16.02.05, 12:07
        Ja sie tam na samochodach nie znam. Za to moj szwagier to samochodowa zlota raczka.
        • yoma Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 16.02.05, 18:18
          ten, co ci katalizatora z oktawki wyjmował?
          • mazelora Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 16.02.05, 22:33
            Skad wiesz, ze mam Skode?
            • kali.gulla Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 11:05
              Ty nie masz skody tylko punto
              pytałeśprzecież co może sz wyłaczyć z elektryki i informowałeś że już
              wyłaczyłeś elektryczne wspomaganie kierownicy

              A tak naprawdę to pewnie masz kolekcję resoraków
              • mazelora Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 11:18
                A dlaczego niby w Skodzie ma nie byc wspomagania?
                Co to, Skoda gorsza?
                • wujaszek_joe Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 11:25
                  jest wspomaganie, tylko że hydrauliczne. więc jak odłączyłes elektryczne
                  wspomaganie?
                  • mazelora Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 13:44
                    Akurat. Jeszcze moze silnik uruchamia sie na korbe.
                    Teraz kolego wszystko jest elektryczne.
                    I niczego nie odlaczalem. Nie wiem skad taki pomysl.
            • psychcio Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 11:16
              mazelora napisała:
              > Skad wiesz, ze mam Skode?
              Skoda też samochód! Dzisiaj widziałem czarną Superb. B. mi się podobała.
              Drugi raz chciałbym taką mieć:)
              • yoma Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 14:54
                Mazelora pyta:
                (to jest czasownik, nie rzeczownik)

                Skad wiesz, ze mam Skode?

                Z tego wątku o katalizatorze i gwarancji, tylko tam się podpisywałeś raccuch.

                Widzisz, zięciu, po co ci było namawiać adminów na obowiązkowe logowanie się -
                teraz musiałeś sobie siedem nowych kont założyć. Hasła ci się nie mylą czy masz
                jedno do wszystkich?

                PS. Cześć psychcio. :)
                • psychcio Re: Ciężko powiedzieć Mazelora 17.02.05, 15:13
                  yoma napisała:
                  > PS. Cześć psychcio. :)

                  Bądź pozdrowiona:))
    • adamdti Re: Jak nalezy przepalac auto? 18.02.05, 21:33
      Tego sie juz dawno nie robi bo to szkodzi silnikowi. Mogł bym Ci to tłumaczyc
      ale i tak mi nie uwierzysz. Jesli jest zimno co 2 lub 3 dni przejedz sie nim z
      30 minut. I pod żadnym pozorem nie gazuj zimnego silnika na luzie. Pod zadnym.
      Pozdrawiam. Kali Gula naprawde mnie rozbawiłes. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka