Dodaj do ulubionych

Tandetne plastiki

04.06.02, 06:58
Co waszym zdaniem oznacza pojęcie "tandetny plastik"?. W niektórych
wypowiedziach szanownych pseudoznawców samochodów ich znajomośc danej marki
auta ogranicza się jedynie do owej "tandetnej jakości plastików" lub
maksymalnej mocy silnika. Rok temu kupowałem nowy samochód z salonu i do głowy
mi nie przyszło żeby sprawdzić "jakość plastików". Gdzie są te plastiki
(przypuszczam, że na kokpicie i drzwiach), ale jak się je sprawdza tego już nie
wiem. Kupowałem auto ze względu na dobry silnik i inne właściwości użytkowe ale
żeby patrzeć na plastiki, to mi naprawdę nie przyszło do głowy.
A może kiepski ze mnie samochodziarz bo nie doceniam takiego szczegółu jak
subiektywne wrażenia w dotyku kokpitu czy kierownicy? Zaznaczam, że mimo tego ,
że nie zwracałem uwagi na "tandetne plastiki" nic w aucie nie skrzypi. Ale
naprawdę wkurzają mnie takie wypowiedzi znawców samochodów, że auto im się nie
podoba bo kierownica jest nieprzyjemna w dotyku albo po 50.000 km coś tam w
desce rozdzielczej skrzypi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Tandetne plastiki IP: 5.3D* / *.tiscali.be 04.06.02, 07:17
      Ja tez nie bardzo pojmuje definicje tandetnosci plastiku. Zarzuca sie to
      samochodom wloskim, chyba z rozpedu, chociaz wloskie plastiki np w Alfie,
      wygladaja o niebo lepiej niz czarne, trumienne, w Oplu czy BMW.
      Natomiast skrzypienie moze wkurzac, o tak.
    • ikslafar Re: Tandetne plastiki 04.06.02, 08:46
      Mianem "tandetności" określa się podatność na zadrapania i wygląd tychże
      plastików po kilku latach. Lepsze plastiki są "przyjemniejsze" w dotyku (to tak
      jakby porównywać skórę ze skayem).
      • mindo Re: Tandetne plastiki 04.06.02, 09:44
        ikslafar napisał(a):

        > Mianem "tandetności" określa się podatność na zadrapania i wygląd tychże
        > plastików po kilku latach. Lepsze plastiki są "przyjemniejsze" w dotyku (to tak
        >
        > jakby porównywać skórę ze skayem).

        A jakie ma to znaczenie przy kupnie samochodu? Czy ja mam auto po to by je macać
        czy po to, by nim jeździć bezpiecznie i bezawaryjnie. Ja po prostu nie zwracam
        uwagi na takie rzeczy, co wcale nie znaczy że wszystko mi pasuje, ale czasami
        niektórzy zbyt wielką wagę przywiazują do takich szczegółów.

        • Gość: Tomek Re: Tandetne plastiki IP: 2.4.STABLE* / *.terminus.pl 04.06.02, 09:48
          W samochodzie spedza sie sporo czasu i warto by byl to czas w milym otoczeniu.
          Nie kazdy przywiazuje wage do tego by bylo estetycznie. Niektorzy np. mieszkaja
          w rozwalajacych sie ruderach, co nie znaczy ze jak ktos ma piekny dom to jest
          jakis "inny". Ty uwagi do wnetrza samochodu nie przywiazujesz a ja nie
          przywiazuje wagi do mocy silnika bo i tak jezdze tylko po miescie. Roznimy sie
          i tak powinno byc. Kazdy ma prawo do swojej oceny.
          • Gość: cc Re: Tandetne plastiki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 09:50
            Kolejne ważna kategoria w testach ;-))
            Plastiki mogą być tandetne lub niemiłe w dotyku. Pogładź swój plastik leciutko
            opuszkami palców i sprawdź czy się podekscytowałeś. Będziesz wiedział czy twój
            plastik jest mily czy nie.
        • Gość: robert Re: Tandetne plastiki IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 04.06.02, 09:48
          Kloszard na dworcu też nie zwraca uwagi na zestawienie kolorystyczne swojego
          otoczenia. To przychodzi z czasem - jak sie trochę dorobisz i wyrobisz, to i
          plastiki zaczniesz rozróżniać. I sam sie wtedy zdziwisz, że kiedyś się
          dziwiłeś:)
    • Gość: Mikolaj Re: Tandetne plastiki IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 04.06.02, 10:06
      Jest prawdą, że są plastiki lepsze i gorsze. I to nie chodzi o dotyk ale np.
      skłonność do nagrzewania się, zapach jaki wydzielają po nagrzaniu, w jakim
      stopniu kurczą się i rozszerzają pod wpływem temperatury itd.
      Np. samochód pt. Kia Sephia zostawiony na słońcu na pół godziny nagrzewa się
      niemiłosiernie w porównaniu z np. moją Micrą (czarną na dodatek).
      Ale na ogół w większości samochodów w danej klasie (oprócz tych najtańszych
      typu ww. Kia) plastiki są na podobnym poziomie, różnice są głównie w wyglądzie.
      Plastiki są natomiast ulubionym tematem dziennikarzy motoryzacyjnych. Jak już
      nie ma do czego się doczepić - to huzia na plastik. A później wielu te teksty
      powiela np. na forum. Tak samo śmieszy mnie krytyka np. tego że aby złożyć
      tylną kanapę trzeba wyjąć zagłówki, albo żeby zmienić stację w radiu trzeba
      oderwać na 5 cm plecy od oparcia. Tak jakby samochody kupowali wyłącznie kalecy.
      Pozdrawiam
      Mikołaj
    • Gość: Sławek Re: Tandetne plastiki IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 04.06.02, 10:25
      Porównaj plastiki w np. Daewoo Tico czy Matiz do plastików w Mercedesie -
      gwarantuje,że znajdziesz różnice.Jeśli nie to nie ma już dla ciebie ratunku.

      pozdrawiam

      p.s. dla mnie osobiście ważne jest czy będę jeździł otoczony
      śmierdzącymi,ostrymi i tandetnymi jak chińskie zabawki plastikami czy tymi z
      wyższej półki
    • Gość: Marek Re: Tandetne plastiki IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 04.06.02, 13:08
      Obejrzyj deske samochodu Kia po 4 latach w Georgii to zrozumiesz co to jest
      tani plastik - po 4 latach w tym strasznym sloncu deska ma ksztalt litery U
      • Gość: cc Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.02, 13:28
        Jest jescze kwestia kiepskiego montażu i tanich plastików, pękających w
        miejscach mocowania. Takie to mnie moooooocno wkurzają. Ale jakie są w dotyku,
        to mi powiewa.
        • andrzej_w Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? 04.06.02, 14:21
          Kup SEATa to zobaczysz co znaczy to okreslenie. Przy mrozie -10C po prostu
          pekaja w najmniej oczekiwanych momentach. Deska rozdzielcza czy inne elementy
          trzeszcza w czasie jazdy i skrzypia. Wiekszosc seatowcow poswieca wolny czas na
          smarowanie i dokrecanie roznych obluzowujacych sie dupereli... Po roku okazuje
          sie, ze sa pomalowane i spod szarej farby wyziera czarny plastik wlasciwy. itd
          itd. Ale to trzeba przezyc. Natomiast w fordzie nawet nie wiedzialem, ze cos
          tam jest z plastiku ......
          • Gość: Am Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? IP: 207.239.29.* 04.06.02, 14:35
            To chyba mowimy o innej firmie FORD bo ja naocznie i to w kazdej chwili moge
            stwierdzic, ze plastiki stosowane przez firme FORD stoja tylko o jedne stopien
            wyzej od tych uzywanych przez KIA - sprawiaja wrazenie tandetnej mielonki z
            odzyku - twarde, sliskie , skrzypiace.
          • Gość: MaciejK Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? IP: *.radiomerkury.pl 04.06.02, 18:11
            andrzej_w napisał(a):

            > Kup SEATa to zobaczysz co znaczy to okreslenie. Przy mrozie -10C po prostu
            > pekaja w najmniej oczekiwanych momentach. Deska rozdzielcza czy inne elementy
            > trzeszcza w czasie jazdy i skrzypia. Wiekszosc seatowcow poswieca wolny czas na
            >
            > smarowanie i dokrecanie roznych obluzowujacych sie dupereli... Po roku okazuje
            > sie, ze sa pomalowane i spod szarej farby wyziera czarny plastik wlasciwy. itd
            > itd. Ale to trzeba przezyc

            ta,... dobrze ze mi powiedzialeś jak spędzam wolny czas -Ibiza 1,4 stuknął jej
            roczek przejechane 25 tys. i brak wyzej wymienionych problemów.
            No ale kolega to chyba jakiś frustrat-pechowiec...
            PZDR
            • andrzej_w Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? 05.06.02, 07:16
              ... ;) SEATy nawet lubie, w tej cenie to na pewne rzeczy mozna nie zwracac
              uwagi. Gdybys jednak mial chwile wolnego czasu, to obejrzyj sobie klameczki
              przy drzewiach i posluchaj (przy wylacznym radyjku) jak pracuje tylna poleczka
              i przednia deska..... ;) Zwroc uwage na sprzeglo, czy nie stuka itd... To nie
              sa jedynie moje opinie, a generalne wady tych samochodow...
              • Gość: MaciejK Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? IP: *.radiomerkury.pl 05.06.02, 11:25
                Proszę nie traktuj mnie jak głupka i do tego głuchego, gdyby któryś z problemów
                wymienionych przez Ciebie w mojej Ibizce występował z pewnoscię bym Cię
                poinformował. Jeśli piszę ok to ok. Jedyny problem jaki miałem to wadliwie
                działajacy termometr-wymieniony jeszcze na gwarancji.
                Musiałeś trafić poniedziałkowy egzemplarz(pamiętam pierwszy atak Twojej
                frustracji na tym forum) dlatego bardzo Ci współczuje ale nie pisz ze wszystkie
                Seaty tak mają bo masz tylko jednego...
                PZDR
                • andrzej_w Re: Tandetne plastiki czy fatalny montaż? 05.06.02, 11:54
                  Macieju,
                  Wydaje mi sie, ze z ta frustracja nieco przesadzasz (przy maksimum dobrej woli
                  zakladam, ze nie probujesz zdyskredytowac mojej osoby tego typu prymitywna
                  socjotechnika). Wracajac do sedna, nie mam ibizy choc mam SEATa, a przytoczone
                  przyklady pochodza z listy typowych usterek usuwanych przez ASO na gwarancji
                  (Jezeli jest takie zyczenie z Twojej strony, moge Ci niezbedne linki podeslac -
                  choc moze wypadaloby abys tego sam poszukal). Oczywiscie, nie wszystkie
                  samochody tak maja... i Twoj egzamplarz jest z pewnoscia doskonaly. Zycze Ci
                  dlugiej i pelnej satysfakcji dalszej eksploatacji....
                  A.
    • Gość: Witek Re: Tandetne plastiki IP: 217.96.16.* 04.06.02, 14:52
      Plastik już z założenia jest tandetny. Po prostu plastik powstał jako tani
      substytut skóry i drewna. Dyskusja na temat plastiku i jego jakości w
      samochodach to typowe "babskie gadanie". A argumentu typu w Mercedesie to są
      plastiki nie to co w Fiatach. Może trochę konkretów ? Jaki typ tworzywa ? Czy
      zostały przeprowadzone testy porównawcze przez odpowiednie laboratoria ?
      Czy ktoś kupując komputer zwraca uwagę na plastik obudowy ? Mogę podać 100
      argumentów (równie sensowych jak argumenty "pogromców" plastiku w tanich
      samochodach), że komfort pracy zależy od tworzywa klawiatury :). Ale czy
      wydajność komputera zależy od plastku ? Podobna zależność występuje także w
      samochodach. Dyskusja się toczy nie o spalaniu, mocy silnika, przyśpieszeniu,
      testach zderzeniowych, drodze hamowania, szczegółach zawieszenia, a o
      plastikach. Już bardziej sensowna jest argumentacja "bardzo dobry jest ten
      samochód, bo ja w nim dobrze wyglądam"
      • Gość: vipR Re: Tandetne plastiki IP: *.altkom.com.pl 06.06.02, 20:25
        Gość portalu: Witek napisał(a):
        > samochodach to typowe "babskie gadanie". A argumentu typu w Mercedesie to są
        > plastiki nie to co w Fiatach. Może trochę konkretów ? Jaki typ tworzywa ? Czy
        > zostały przeprowadzone testy porównawcze przez odpowiednie laboratoria ?

        Czy potrzebujesz specjalnej analizy i wydrukow z laboratorium zeby stwierdzic, ze
        jakosc muzyki z CD jest lepsza od tej z kasety magnetofonowej? Czy jestes w
        stanie odroznic jakosc filmu z DVD i ze zwyklego VHSa? Bo taka jest wlasnie
        roznica miedzy mercedesem, a fiatem (im oba starsze i dluzej eksploatowane tym
        bardziej widoczna)

        > Czy ktoś kupując komputer zwraca uwagę na plastik obudowy ? Mogę podać 100
        > argumentów (równie sensowych jak argumenty "pogromców" plastiku w tanich
        > samochodach), że komfort pracy zależy od tworzywa klawiatury :).

        Moze nie zalezy od jakosci tworzywa klawiatury, ale jesli bedziesz mial glosna
        obudowe to komfortowa prace mozesz wsadzic miedzy bajki (gdy halas zasilacza i
        coolera z procka i z grafkarty przedostaje sie na zewnatrz przez szczeliny i
        tandetny plastik). Okolo 3 w nocy kiedy wszyscy juz dawno spia i slychac tylko
        szum z kompa, docenilbys jakosc plastikow mojej obudowy :)

        > Ale czy wydajność komputera zależy od plastku ?

        I tu Cie mam. Slyszales o czyms takim jak overclocking? Moc kompa zalezy glownie
        od procka, a procek mozna przetaktowac, tylko ze wtedy moze sie wieszac, wiec
        podnosi sie napiecie zasilania procka, zeby sie nie wysypywal (zwieksza sie
        roznice miedzy napieciem logicznego zera a jedynki), ale po takim zabiegu to sie
        sie pierunsko grzeje, wiec trzeba zalozyc mocnego coolera, albo lodowke (ogniwo
        Peltiera). Tak czy inaczej widzialem kompa w ktorym platik ramki dysku twardego
        sie stopil i dysk normalnie wyplynal. Z przodu obudowa co prawda wygladala
        normalnie, ale w srodku byl sajgon i do tego smierdzialo. Porownanie do komputera
        uwazam wiec za chybione. Patrz wczesniejsza wypowiedz o topniejacych deskach
        rozdzielczych...

        > Podobna zależność występuje także w samochodach.
        > Dyskusja się toczy nie spalaniu, mocy silnika, przyśpieszeniu,
        > testach zderzeniowych, drodze hamowania, szczegółach zawieszenia, a o
        > plastikach.

        No tak ale jesli sa dwa samochody tej samej klasy i maja podobne parametry, a
        jeden z nich ma wyzszy standard wykonczenia, to ktory wybiezesz? A z drugiej
        strony to jesli producent nie jest w stanie zadbac o komfort klienta (w koncu
        wazniejsze jest jak Ci sie bedzie podrozowac w samochodzie, a nie czy jest ladny
        z zewnatrz) to inne sprawy jak bezpieczenstwo tez moze traktowac po macoszemu, a
        to przeciez nie tak latwo sprawdzic, jak jakosc plastikow, no nie :-).
        Wiem, ze rozmowa o jakosci platikow moze Cie draznic (ze niby taka babska gadka),
        ale jak duzo jezdzisz samochodem, a szczegolnie w trasie to skrzypiace platiki
        moga wkurzac. Oczywiscie jesli ktos jezdzi starym trupem kombi z silnikiem diesela
        to jakosc plastikow nie specjalnie go rusza. Co innego jesli kupujesz samochod
        nowke z salonu, pakujesz do niego zestaw audio za kilka tysiaczkow, jezdzisz
        sobie w lecie z zamknietymi oknami (klima) i zamiast muzyki ciagle
        slyszysz "skrzyp, skrzyp". Cos takiego potrafi zirytowac...

        Ja wychodze z zalozenia, ze klient placi - klient wymaga. Jezdzilem mercem (stara
        beczka) i czulem sie za kolkiem jak drektor w swoim gabinecie, jezdzilem tez
        lanosem (3miesiecznym) i czulem sie jakbym tam siedzial za kare. Wiem ze to
        porownanie samochodow roznych klas, ale wiem tez, ze w tej samej klasie samochody
        zbizone cenowo moga roznic sie znaczaco jakoscia wykonczenia. Jak juz napisalem
        klient placi klient wymaga, i ja wlasnie wymagam...

        Ale mi wyszedl referat :) Pozdraviam vipR
    • Gość: ziemek Re: Tandetne plastiki IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 04.06.02, 15:45
      jeden woli McDonalda , inny włoską restaurację - i tu i tam się je
      jeden woli gumofilce , inny martensy - i w tym i w tamtym się chodzi
      jeden woli gorzką żołądkową , inny absoluta - i tym i tym się sponiewierasz
      ...
      z plastikami z Kii i z merca jest podobnie - chodzi o podejście i ..kasę
      • Gość: DD Re: Tandetne plastiki IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 04.06.02, 16:16
        Sto razy ważniejsze są wrażenia zapachowe.

        ;-)
        • Gość: kokos -------podsumowujac___________ IP: 195.41.66.* 05.06.02, 07:48



          Tandetne plastiki sa:
          1. twarde wiec rezonuja z glosnikami, psuja akustyke w samochodzie
          2. odksztalcaja sie trwale pod wplywem temperatur - tak upaly jak i zima
          3. sa gladkie wiec i latwo na nich dostrzec zadrapanie i skutki czyszczenia
          4. na skutek odksztalcen skrzypia i trzeszcza po pewnym czasie

          Czescia problemu z plastikami w samochodzie jest kwestia zaprojektowania.
          Klipsy mocujace, ksztalty plastikow, przyleganie do blach, podkladki, mocowanie
          kabli i linek pod plastikami, itd. Niektore firmy nie potrafia sobie radzic z
          tymi problemami lub ich nie zauwazaja goniac za niskimi kosztami projektowania
          i uzytych materialow. Dlatego marne sa plastiki w daewoo, fiatach, oplach,
          seatach i pewnie mozecie dopisac kilka innych marek. Miekkie i dobrze
          zaprojektowane sa plastiki japonskie. Japonia ma zreszta doskonaly przemysl
          chemiczny stad pewnie jakosc materialow i ich odpornosc na odksztalcanie sie
          jest wzorowa.

          kokos
          • Gość: cc Re: -------podsumowujac___________ IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 09:28
            ...ale w tanich japończykach też skrzypią (Swift, Starlet).
    • Gość: Lemmy Re: Tandetne plastiki IP: *.stacje.agora.pl 05.06.02, 11:39
      Tandeta nie jedno ma imie. Przypomnialo mi sie recenzja w Auto Motor und Sport sprzed kilku lat, w
      ktorej niemieccy dziennikarze testujacy bodajze Tavrie napisali, ze �tworzywo, z ktorego wykonano
      deske rozdzielcza tego samochodu to dosc nieudolna imitacja... plastiku�.
      • Gość: robert Re: Tandetne plastiki IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 05.06.02, 11:56
        Gość portalu: Lemmy napisał(a):

        > Tandeta nie jedno ma imie. Przypomnialo mi sie recenzja w Auto Motor und Sport
        > sprzed kilku lat, w
        > ktorej niemieccy dziennikarze testujacy bodajze Tavrie napisali, ze �tworzywo,
        > z ktorego wykonano
        > deske rozdzielcza tego samochodu to dosc nieudolna imitacja... plastiku�.

        A z czego tam był deska? Z płyty paździerzowej? Czyli powinna być : paździerz
        rozdzielcza:)
        • Gość: Lemmy Re: Tandetne plastiki IP: *.stacje.agora.pl 05.06.02, 21:27
          Mysle, ze okreslenie �nieudolna imitacja plastiku� mozna tez odniesc do tworzywa,
          z ktorego wykonano karoserie trabantow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka