Dodaj do ulubionych

tylko japońce

27.02.05, 18:36
po trzecim samochodzie jaki posiadam, a teraz kupuję czwarty doszedłem do
wniosku, że wyłącznie japończyki.
Zaczynałem od mazdy 323 z 1989 roku z 130 tys. przebiegu. Jeździłem cztery
lata, dobijając ją do 210 tysięcy. Wszystkie wizyty w serwisie to wymiana
klocków, dwa razy tulejki przy wahaczu i oleju. Nie robiłem przy nim nic
innego. Później miałem civica - zrobiłem 55 tysięcy i to samo, a następnie
astrę - tu już są jaja. Teraz właśnie ją pcham w cholerę i kupię, albo
corollę albo civica.
ps. Jestem z tych, których inni kierowcy nie lubią - przedstawicielem
handlowym i jeżdżę raczej ostro.
Obserwuj wątek
    • aaki a to sie musisz najeżdzić żeby 27.02.05, 18:53
      coś sprzedać
    • woman29 Re: tylko japońce 27.02.05, 18:55
      to sa auta sluzbowe czy prywatne?bo jesli prywatne to co ma piernik do wiatraka
      ze jestes przedstwaicielem handlowym?
      • humanior Re: tylko japońce 28.02.05, 13:51
        prywatne, ale firma płaci za paliwo. Mimo to je tych samochodów nie oszczędzam,
        bo uważam, że samochód jest dla kierowcy, a nie kierowca dla samochodu.
    • habudzik Re: tylko japońce 27.02.05, 19:02
      aadministrator napisał:

      > po trzecim samochodzie jaki posiadam, a teraz kupuję czwarty doszedłem do
      > wniosku, że wyłącznie japończyki.
      > Zaczynałem od mazdy 323 z 1989 roku z 130 tys. przebiegu. Jeździłem cztery
      > lata, dobijając ją do 210 tysięcy. Wszystkie wizyty w serwisie to wymiana
      > klocków, dwa razy tulejki przy wahaczu i oleju. Nie robiłem przy nim nic
      > innego. Później miałem civica - zrobiłem 55 tysięcy i to samo, a następnie
      > astrę - tu już są jaja. Teraz właśnie ją pcham w cholerę i kupię, albo
      > corollę albo civica.
      > ps. Jestem z tych, których inni kierowcy nie lubią - przedstawicielem
      > handlowym i jeżdżę raczej ostro.

      Czyli masz doświadczenie w japoncach - to dobrze . A jak z Twoim doświadczeniem
      z innymi pojazdami ? Wybór miedzy japoncem a japoncem jest prosty. Wiesz jak
      jest z Zośką , spróbuj i z Gośką , może bedzie lepsza.
      • edek40 Re: tylko japońce 28.02.05, 12:10
        Mialem trzy fordy (leciwe fiesty i rowniez leciwego escorta), nowszego passata, potem stara mazde 626, potem nowsza 626, rownolegle nowego uno, potem tez rownolegle mazde 323f, potem fiata siene i na koniec mazde 626 kombi, ktora jezdze od 3 lat. Fordy spisywaly sie nadzwyczaj dobrze, szczegolnie, ze naprawde mialy swoje latka. Passat to byla jedna wielka usterka (szczegolnie dotkliwe i nadzwyczaj czeste byly usterki elektryki), choc byl nowszy niz fordy. Nastepna mazda miala 15 lat i mimo to jedyne, co przysparzalo mi problemow to zawieszenie, w kolejnej 626 tylko eksploatacja, uno sprzedalem jako nowe, po dzikim koszcie pierwszego przegladu i po rozpisce, tego co naprawilali po pierwszych 15000 km. Mazda 323 przejezdzila w moich rekach ponad 100000 km (doszla do 210000 km). Wymienialem tylko sworzen wahacza, regulator alternatora. Siena to kolejna porazka - psul sie czesto i zaskakujaco drogo. W obecnej 626 wlasnie wymienilem chlodnice, przedtem przekaznik wentylatora (zapewne przegrzanie silnika skrocilo zywot chlodnicy). Pomijam takie drobiazgi jak tarcze hamulcowe czy tlumiki. To musi ulegac zuzyciu. I tak w sienie tarcze i klocki wymienialem co 30000 km (w uno pierwsze i odplatne, choc na gwarancji, toczenie po 15000 km). W ostatniej 626 i 323f tarcze wymienialem po przebiegu okolo 150-160 kkm. Oryginalne tarcze maja juz 50 kkm i przy wymianie klockow nie zauwazylem wiekszego zuzycia - gora pol milimetra. Z powodow statystycznych: w sienie oryginalne klocki wytrzymywaly 30 kkm (prawie do blachy), w mazdzie zas wymienilem po 50 kkm, bo zaczela halasowac blaszka sygnalizacyjna - klocka zostalo jeszcze okolo 3 mm. Oczywiscie we fiacie klocki sa tansze: 245 zl. W mazdzie 250 zl...

        Japonczyki gora!!!
        • habudzik Re: tylko japońce 28.02.05, 13:50
          Moje problemy z Corollą VVT-i znasz a co do niemieckich -nie było żadnych.
          Przejechanie na jednych tarczach w Twojej Mazdzie 150-160 tys. jest niczym w
          porównaniu z przejechaniem nieco mniejszego dystansu na jednych klockach ( ok.
          133 tys.) w mojej Corsie
          Oryginalne klocki w Mazdzie w serwisie za 250 PLN -to zart chyba bo w toYocie
          kosztują 400 PLN a i tak wytrzymały ok. 67 tys.

          Ja nie napisze że niemieckie górą ale japonce niczym się nie wyróżniają pod
          względem jakości zwłaszcza że produkowane są w Euro - Azji i z europejskich
          części. Myśl techniczna także pochodzi naszczęście z Europy. Elektryke dla
          japonców produkuje ta sama fabryka co do niemieckich, hydraulike ta sama, nawet
          zarówki wszystkie maja te same. W Agili jest japońska skrzynia biegów a Corsa
          ma wspomaganie elektyryczne kierownicy EPS (nie mylić z ESP) Made in Japan. I
          co TY na to?????
          • edek40 Re: tylko japońce 28.02.05, 16:13
            No coz, wszystkie posiadane przeze mnie auta japonskie byly japonskie. Mialem ostatnio nieprzyjemnosc jezdzic dwoma wzglednie zadbanymi niemcami. Byl to juz leciwy passat, w ktorym wszystko sie tluklo, klekotalo, a silnik 1,8 charakteryzowal sie bezmoca zamontowana fabrycznie. Ostatnio, wobec awarii mojej mazdy, jezdzilem piecioletnia vectra. To prawdziwy koncert postukujacego zawieszenia. Wlasciciel tego auta serwisowal ja do ostatnich dni auto w ASO. Wymiany wszystkich elementow zawieszenia dokonywal wlasnie u nich. Ponadto ostatnio beknal za to, ze wymieniono mu pompy wody. Zatarty element zerwal pas rozrzadu. Pomijam fakt dlaczego przy wymianie nie powiedziano mu, ze pompe za 120 zl warto wymienic rutynowo, bo beda przygody. Jezeli producent cos spieprzyl to choc serwis powinien o tym rzetelnie informowac, a nie naciagac. Tak na marginesie moja 12 zaworowa mazda ma silnik bezkolizyjny, a paski wymienia sie co 100 kkm i raczej nie slychac o zerwaniach.
            • habudzik Re: tylko japońce 28.02.05, 17:35
              edek40 napisał:

              > No coz, wszystkie posiadane przeze mnie auta japonskie byly japonskie.

              Toć przecież wiadomo że dawno tem japończyki robili dobre samochody. Być może
              dlatego że w Japonii , być może dlatego ze z japońskich cześci- nie wiem. Teraz
              tzn. od ładnych kilku lat dzięki unifikacji wiekszość samochodów sprzedawanych
              w Europie jest poprostu europejska z akcentem na Turlandie
              • emes-nju Re: tylko japońce 28.02.05, 17:47
                Prawie wszystkie wspolczesne samochody to porazka! Ze wzgledu na poinstalowanie w nich milionow "wodotryskow" psuja sie dosc czesto. W zasadzie dosc rzadko zdarzaja sie usterki typu "stanal i nie jedzie", ale usterki typu "zle jedzie", "po co mi te wycieraczki - wlaczylem dmuchawe" itd. sa nagminne. Celuja w nich Renault, Peugeot i Mercedes. Co bardziej dopakowane japonce tez jednak potrafia sprawiac tego rodzaju klopoty - wystarczy zabrudzenie czy zasolenie jakiegos czujnika.

                Pomijam juz takie drobiazgi jak koniecznosc zapoznawania sie z instrukcja obszerniejsza niz niejedna encyklopedia...
                • habudzik Re: tylko japońce 28.02.05, 18:38
                  emes-nju napisał:

                  > Prawie wszystkie wspolczesne samochody to porazka! Ze wzgledu na
                  poinstalowanie
                  > w nich milionow "wodotryskow" psuja sie dosc czesto. W zasadzie dosc rzadko
                  zd
                  > arzaja sie usterki typu "stanal i nie jedzie", ale usterki typu "zle
                  jedzie", "
                  > po co mi te wycieraczki - wlaczylem dmuchawe" itd. sa nagminne. Celuja w nich
                  R
                  > enault, Peugeot i Mercedes. Co bardziej dopakowane japonce tez jednak
                  potrafia
                  > sprawiac tego rodzaju klopoty - wystarczy zabrudzenie czy zasolenie jakiegos
                  cz
                  > ujnika.
                  >
                  > Pomijam juz takie drobiazgi jak koniecznosc zapoznawania sie z instrukcja
                  obsze
                  > rniejsza niz niejedna encyklopedia...
                  >
                  W Mercedesie pierwsze słysze o takich usterkach zreszta w Peugeocie (tez
                  miałem) nie było z tym klopotów za to sporo innego typu
                  • emes-nju Re: tylko japońce 01.03.05, 09:40
                    Opis Peugeota pochodzil od kolegi zajmujacego sie flota tych samochodow w firmie. Wykorzystalem tylko cytat o wycieraczkach :-) Inne byly malo cenzuralne.

                    A o Mercedesach duuuuzo sie ostatnio czyta nie tylko na tym forum. Z poza forum mam smaczek jak to jakis wkurzony klient postawil swojego nowego mesia przed salonem, w ktorym go kupil i gdzie nie umieli go naprawic z bannerem o tresci informujacej, ze jest to auto dla samobojcow. Usterka, ktorej w zadnym warsztacie nie umieli/nie chcieli usunac polegala na przechodzeniu silnika w tryb awaryjny po kazdym silniejszym dodaniu gazu - np. w czasie wyprzedzania...
                    • habudzik Re: tylko japońce 01.03.05, 14:11
                      emes-nju napisał:

                      > Opis Peugeota pochodzil od kolegi zajmujacego sie flota tych samochodow w
                      firmi
                      > e. Wykorzystalem tylko cytat o wycieraczkach :-) Inne byly malo cenzuralne.
                      >
                      > A o Mercedesach duuuuzo sie ostatnio czyta nie tylko na tym forum. Z poza
                      forum
                      > mam smaczek jak to jakis wkurzony klient postawil swojego nowego mesia przed
                      s
                      > alonem, w ktorym go kupil i gdzie nie umieli go naprawic z bannerem o tresci
                      in
                      > formujacej, ze jest to auto dla samobojcow. Usterka, ktorej w zadnym
                      warsztacie
                      > nie umieli/nie chcieli usunac polegala na przechodzeniu silnika w tryb
                      awaryjn
                      > y po kazdym silniejszym dodaniu gazu - np. w czasie wyprzedzania...
                      >


                      Narazie to na tym forum jest jeden pacjent który ciągle pisze o 'swoim '
                      Mercedesie i posiłkuje sie tylko interia. Niewielkie odpowiedzi na pytania
                      techniczne ale za to potok słów o kontakcie z BOK. Jego przydługie opisy skarg
                      wywołują odwrotny od zamierzonego efekt. Wszyscy coś gdzieś o czymś tam
                      słyszeli ale dokładnie nikt nic nie wie do końca a o oddpowiedzi nie może być
                      już nawet mowy. Co do innych smaczków to pamietam o skardze 'właściciela' A -
                      klasy na rdzewiejące ( plastikowe ) błotniki i klape bagaznika.
                      • xxbms Re: tylko japońce 01.03.05, 17:20
                        habudzik napisał:

                        > emes-nju napisał:
                        >
                        > > Opis Peugeota pochodzil od kolegi zajmujacego sie flota tych samochodow w
                        >
                        > firmi
                        > > e. Wykorzystalem tylko cytat o wycieraczkach :-) Inne byly malo cenzuraln
                        > e.
                        > >
                        > > A o Mercedesach duuuuzo sie ostatnio czyta nie tylko na tym forum. Z poza
                        >
                        > forum
                        > > mam smaczek jak to jakis wkurzony klient postawil swojego nowego mesia p
                        > rzed
                        > s
                        > > alonem, w ktorym go kupil i gdzie nie umieli go naprawic z bannerem o tre
                        > sci
                        > in
                        > > formujacej, ze jest to auto dla samobojcow. Usterka, ktorej w zadnym
                        > warsztacie
                        > > nie umieli/nie chcieli usunac polegala na przechodzeniu silnika w tryb
                        > awaryjn
                        > > y po kazdym silniejszym dodaniu gazu - np. w czasie wyprzedzania...
                        > >
                        >
                        >
                        > Narazie to na tym forum jest jeden pacjent który ciągle pisze o 'swoim '
                        > Mercedesie i posiłkuje sie tylko interia. Niewielkie odpowiedzi na pytania
                        > techniczne ale za to potok słów o kontakcie z BOK. Jego przydługie opisy
                        skarg
                        > wywołują odwrotny od zamierzonego efekt. Wszyscy coś gdzieś o czymś tam
                        > słyszeli ale dokładnie nikt nic nie wie do końca a o oddpowiedzi nie może być
                        > już nawet mowy. Co do innych smaczków to pamietam o skardze 'właściciela' A -
                        > klasy na rdzewiejące ( plastikowe ) błotniki i klape bagaznika.
                        >

                        Poczytaj, jesli umiesz ...


                        cytuję>>>>

                        1. europe.autonews.com/

                        The more you hear about what Eckhard Cordes is doing to fix Mercedes-Benz,
                        the clearer it becomes that the brand had fallen into serious disrepair.
                        The latest step by Cordes
                        • habudzik Re: tylko japońce 01.03.05, 23:26
                          Czytałem to raz . Myśle że wystarczy. Cytowanie tego samego art. X-razy niczego
                          nie wnosi do sprawy oprócz zamiarów nie tyle ostrzezenia innych co
                          zdyskredytowania znienawidzonego producenta. Dletego napisałem o osiąganiu
                          odwrotnego od zamierzonego efektu. No bo w tej chwili jako szczęśliwy
                          użytkownik Mercedesa napewno kupie następnego. Skoro tak bardzo komuś zależy na
                          tym żeby ośmieszyć firme to znaczy ( zgodnie z zasadą - bij mistrza ) że zalazł
                          innym za skóre , i to niezle.

                          cytat miesiaca :
                          "...pozostaje jeszcze JAKOŚĆ przekazu tego co jest, która
                          to jakość zmieniła się jedynie dla mieszkańców WARSZAWY-okoliczna bidota, jak
                          nie miała stereo tak nie ma...o zaśnieżonych programach GŁÓWNYCH mówić nie będę
                          • emes-nju Re: tylko japońce 02.03.05, 09:29
                            Ilo letniego mercedesa ujezdzasz? Jakosc tych samochodow poleciala na ryja po wprowadzeniu najnowszych modeli. Jezeli masz nieco starsza wersje to jestes bezpieczny i zadowolony. Kupno nowki to juz zaczyna byc ryzykowne (glownie finansowo) zajecie. Tym bardziej, ze w tescie Auto motor i Sport zrobili test serwisow:

                            www.auto.mpp.pl/sekcje.htm?s=7&nrmag=a7bfc75ca5&strona=1
                            Bez komentarza.
                            • wujaszek_joe Re: tylko japońce 02.03.05, 09:42
                              także mercedes się skończył:( każdy może popełniać błędy, ale trzeba się do
                              nich przyznawać. dopóki reklamacji nie załatwiają pozytywnie wątek o
                              niedopracowanym mercedesie powinien byc zawsze na górze.
                              kiedyś mersiu był doskonały, kiedyś...
                              • wahacz Re: tylko japońce 02.03.05, 10:22
                                wujaszek_joe napisał:
                                > także mercedes się skończył:( każdy może popełniać błędy, ale trzeba się do

                                zgadzam sie mercedes produkuje teraz bardzo psujace sie auta, wydaje mi zie ze
                                efekt tego widac w wynikach finansowych podczas gdy bmw notuje duzo wieksze
                                zyski, zyski mercedesa kurcza sie. I tak mercedes bedacy synonime niezawodnosci
                                jest teraz podobnie jak VW synonimem awaryjnosci. VW tez sie psuje ciagle sie
                                cos slyszy o zamarazajacych silnikach, padajacych cewkach, autach wypadajacych
                                z drogi na zakretach. Wystarczy zerknac na test Polo w ostatnim auto Swiecie -
                                Polo raz odpalalo raz nie. Renault tez nie jest duzo lepsze. Wydaje mi sie ze
                                fiat sie znacznie porpawil ostatnio.
                            • habudzik Re: tylko japońce 02.03.05, 10:23
                              emes-nju napisał:

                              > Ilo letniego mercedesa ujezdzasz? Jakosc tych samochodow poleciala na ryja po
                              w
                              > prowadzeniu najnowszych modeli. Jezeli masz nieco starsza wersje to jestes
                              bezp
                              > ieczny i zadowolony. Kupno nowki to juz zaczyna byc ryzykowne (glownie
                              finansow
                              > o) zajecie. Tym bardziej, ze w tescie Auto motor i Sport zrobili test
                              serwisow:

                              Ja jeżdze nowym , a Ty ??? Jakim Ty jezdzisz modelem i rocznikiem?
                              W jednym z tych serwisów opisanych byłem i mam zupełnie inne zdanie na temat
                              obslugi w nim dokonanej
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19466624&a=19466624
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=19466624&a=19513331
                              • emes-nju Re: tylko japońce 02.03.05, 10:41
                                Nie jezdze mercedesem bo mnie nie stac. Musze przyznac sie, ze w swoich opiniach nt. mercedesa opieram sie na wiesci gminnej (m. in. forum), materialach prasowych i TV (rowniez obcej).

                                Mam serdecznego kolege, ktory kupil sobie (ma duza rodzine) Vito. Moj ford jest przy nim wzorem niezawodnosci mimo, ze jest nieco starszy i ma wiekszy przebieg. W Vito wymieniane byly juz elementy, o ktorych istnieniu w moim fordzie nie bardzo chce wiedziec. Elementy ukladu hamulcowego (do demontazu niektorych elementow potrzebne byly DUZE narzedzia tak to wszystko bylo skorodowane i pozapiekane), elementy zwieszenia i ukladu kierowniczego (maglownica kilka razy) to tylko grubsze naprawy. O drobiazgach nie wspomne. A przeciez Vito to wol roboczy i przebieg powinien odciskac na nim znacznie mniejsze pietno niz na moim, popularnym i tanim fordzie...
                                • habudzik Re: tylko japońce 02.03.05, 11:39
                                  emes-nju napisał:

                                  > Nie jezdze mercedesem bo mnie nie stac. Musze przyznac sie, ze w swoich
                                  opiniac
                                  > h nt. mercedesa opieram sie na wiesci gminnej (m. in. forum), materialach
                                  praso
                                  > wych i TV (rowniez obcej).
                                  >
                                  > Mam serdecznego kolege, ktory kupil sobie (ma duza rodzine) Vito. Moj ford
                                  jest
                                  > przy nim wzorem niezawodnosci mimo, ze jest nieco starszy i ma wiekszy
                                  przebie
                                  > g. W Vito wymieniane byly juz elementy, o ktorych istnieniu w moim fordzie
                                  nie
                                  > bardzo chce wiedziec. Elementy ukladu hamulcowego (do demontazu niektorych
                                  elem
                                  > entow potrzebne byly DUZE narzedzia tak to wszystko bylo skorodowane i
                                  pozapiek
                                  > ane), elementy zwieszenia i ukladu kierowniczego (maglownica kilka razy) to
                                  tyl
                                  > ko grubsze naprawy. O drobiazgach nie wspomne. A przeciez Vito to wol roboczy
                                  i
                                  > przebieg powinien odciskac na nim znacznie mniejsze pietno niz na moim,
                                  popula
                                  > rnym i tanim fordzie...
                                  >
                                  No Ty przynajmniej konkretnie cos piszesz . Współczuje koledze.
    • traktorzysta Re: tylko japońce 27.02.05, 20:02
      Najlepsze som Ursusy z dużym momętęm łobrotowym . Mam taki jeden w stodole i ma
      nastukane na polu już 1 mln km ,bo to duże pole jest .
    • grogreg Re: tylko japońce 28.02.05, 13:45
      Tez ma "japonca" i jestem z niego bardzo zadowolony.
      Ale te nasze Hondy, Suzuki, mazdy i Toyoty maja jedena maly szkopol. Sa
      skladane w Europie.
      • rutkow2 mazdy nie są z UE! (n/t) 28.02.05, 21:57
        • michaelm3 Re: mazdy nie są z UE! (n/t) 02.03.05, 06:47
          Właśnie! A habudzik powinien zajrzeć do raportów usterkowości zanim zacznie
          pieprzyć o porównywalnej jakości samochodów europejskich i japońskich.
          • habudzik Re: mazdy nie są z UE! (n/t) 02.03.05, 10:26
            michaelm3 napisał:

            > Właśnie! A habudzik powinien zajrzeć do raportów usterkowości zanim zacznie
            > pieprzyć o porównywalnej jakości samochodów europejskich i japońskich.

            A no i zagladam : www.uzywane.mojeauto.pl/raport/dekra_list.php?
            rodzaj=&lat=3&type=best
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka