Dodaj do ulubionych

polskie brudasy samochodowe

04.03.05, 19:35
po polskich ulicach jeżdż samochody za kupe kasy, które są brudne jakby
pracowały w polu i to po ulewie, w błocie. to, że ludzi, którzy kupile se
tico albo uno na kredyt na 10 lat nie stać na myjnię, to ja rozumiem. Ale jak
widze brudne a6, brudne laguny, passaty, bory, skody superb czy jakiekolwiek
inne samochody z górnej, ale i średniej półki z usraną od błota i kurzy
karoserią to, ci kierowcy wywołują u mnie litość. Ciekawe czy sami, tak samo
rzadko się myją jak samochód.
Bawią mnie też kierowcy, którzy jeżdżą z zaparowanymi szybami. Jest ich masa.
Jadą jakieś facety i jak ich mijam to widzę jak z gąbką wycierają kółeczko na
przedniej szybie, ale wyłącznie od strony kierowcy. Na pozostałych może byc i
dwa kilo pary. Natomiast jazda z zaparowaną, tylnią szybą to już w ogóle
polska norma. Czy to taki problem włączyć ogrzewanie przynajmniej na moment,
albo ogrzewanie tylnej szyby?
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: polskie brudasy samochodowe 04.03.05, 20:10
      Bardzo przepraszam, w ciągu ostatnich 2 tygodni strzelilem 2000 km i w tym
      czasie nie 2 razy szukałem myjni - raz myjnia byla zamknięta,a drugim razem była
      za duża kolejka.
      W domu też szykowalem się ze 3 razy do recznego umycia samochodu, ale raz był za
      duży mróz, drugim razem mrozu nie było zbyt wiele, ale wilgotnośc powietrze była
      zbyt wysoka i było mi za zimno, a trzecim razem nie chciało mi się bo juz był
      wieczór....
      Obiecuję jednak, ze jutro znowu zahacze o myjnię, mam nadzieję, ze okoliczności
      będa sprzyjające i uszczęśliwię Cię błyszczącą zielenią mojego automobilu (bez
      kratki i specjalnie dla Ciebie jutro będe jeździl na swiatłach, nawet jeśli
      ślońce będzie zaje*iste)
      Jednocześnie wyrażam skurchę i obicuję poprawę.
      • ozlem Re: polskie brudasy samochodowe 04.03.05, 21:20
        Kajam sie jak moge... Ale pogode mamy taka, ze samochod jesli jest duzo uzywany trzeba by bylo myc co najmniej dwa razy dziennie... Co innego samochod do jazdy do kosciolka i z powrotem...
      • kali.gulla Re: polskie brudasy samochodowe 04.03.05, 21:23
        hehehe
        A ja mojego maluszka nie myłem od 2 lat hehehe
        i jeszcze ze 2 lata nie umyję, choć na myjnię mnie stać.
        i wogóle p[o co miałbym go myć, jeżeli i tak by wyglądał jak stary zardzewiały
        rupieć?
        Samochód ma jeździć, a nie wyglądać i tyle
    • zwykly_kierowca Re: polskie brudasy samochodowe 05.03.05, 08:39
      Przepraszam, przyznaję się, ostatni raz samochód myłem w grudniu, potem było za
      zimno, teraz ostatnio znowu trzyma mróz, ale przyrzekam, w przyszłym tygodniu
      pjadę na myjnię. Aha, nie mam kratki ani przyciemnianych szyb.

      Pozdrawiam i obiecuję poprawę!

      Aha, jeszcze jedno... nie wiem jak to powiedzieć... ale trudno, powiem - jeżdżę
      na zimówkach...
      • radioaktywny Re: polskie brudasy samochodowe 05.03.05, 10:04
        Niestety w zimie koszty utrzymania auta rosna. Staram sie raz w tygodniu
        odwiedzac myjnie - brzydze sie wsiadac do samochodu, ktory brudzi ubranie :-(
    • hondziarz jesteście śmieszni 05.03.05, 14:46
      i taka jest właśnie różnica między polakami, którzy mają samochód w pierwszym
      pokoleniu, a innmi kierowcami.
      Pieprzenie, że jest za zimno to się nie myje jest bzdurą. Każda myjnia suszy
      samochód.
      Pieprzenie, że samochód się pobrudzi jest kolejnym kretynizmem. Jak ma się do
      dupy lakier albo oszczędza na woskowaniu i jeździ po polu to się pobrudzi.
      Przecież nikt nie mówi, by być samochód w czasie ulewy albo odwilży, gdy na
      ulicach jest kupa błota.
      Pieprzenie, że ktoś nie mył samochodu od dwóch lat, albo od pół roku i
      uzasadnianie to stu powodami najlepiej świadczy o właścicielu. Pewnie sam też
      się nie myje bo i: a) po całym dniu i tak człowiek się znowu pobrudzi, b) jak
      się przebiegnę trochę to i tak się znowu spocę c) bo jak dotknę czegoś brudnego
      to znowu mi się ręcę pobrudzą i bedę musiał się myć
      • mobile5 Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 14:49
        Jak już wszystko się uogólni, to łatwiej żyć.
        • hondziarz Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 14:51
          To nie o żadne uogólnianie chodzi. weź wyjedź na ulicę i zobacz jak wyglądają
          samochody za 60, 70 i więcej tysiączków. Moim zdaniem one idealnie odpowiadają
          higienie ich właścicieli.
          • przeem36 Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 14:54
            A wiesz ile tyś ton piachu wysypano na nasze drogi? A kiedy ostatni raz
            widziales maszyne do sprzatania ulic?
          • mobile5 Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 14:56
            Mieszkam na Śląsku, jeżdżę 100km dziennie. W zasadzie powinienem myć samochód
            każdego dnia.
            • przeem36 Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 15:00
              Nasze drogi są usyfione do granic mozliwości i przyzwoitości, spytaj sie
              mieszkańa np. Niemiec co ile myje swoje auto. Czysciochy myją raz w miesiącu
              dla zasady.
              • czyzunia Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 15:33
                to czy moyję rzęcholka czy nie to tylko moja brocha.nie musi nikt przytulać się
                do niego. a na bdrudzie-oprócz lakieru- dobrze \trzyma sie rdza.
      • zmeczony_slusarz Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 15:43
        hondziarz napisał:

        > i taka jest właśnie różnica między polakami, którzy mają samochód w pierwszym
        > pokoleniu, a innmi kierowcami.
        > Pieprzenie, że jest za zimno to się nie myje jest bzdurą. Każda myjnia suszy
        > samochód.
        > Pieprzenie, że samochód się pobrudzi jest kolejnym kretynizmem. Jak ma się do
        > dupy lakier albo oszczędza na woskowaniu i jeździ po polu to się pobrudzi.
        > Przecież nikt nie mówi, by być samochód w czasie ulewy albo odwilży, gdy na
        > ulicach jest kupa błota.
        > Pieprzenie, że ktoś nie mył samochodu od dwóch lat, albo od pół roku i
        > uzasadnianie to stu powodami najlepiej świadczy o właścicielu. Pewnie sam też
        > się nie myje bo i: a) po całym dniu i tak człowiek się znowu pobrudzi, b) jak
        > się przebiegnę trochę to i tak się znowu spocę c) bo jak dotknę czegoś brudnego
        >
        > to znowu mi się ręcę pobrudzą i bedę musiał się myć


        Jestes geyem?
        • hondziarz Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 16:19
          pozdrawiam cię heteroseksualny, śmierdzący brudasie
          • zmeczony_slusarz Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 16:27
            hondziarz napisał:

            > pozdrawiam cię heteroseksualny, śmierdzący brudasie

            Czyli jednak jestes gejem.

            ps. Myje sie przynajmniej raz dziennie.
            • radioaktywny Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 16:41
              Slyszalem kiedys zabawna anegdote dotyczaca Zygmunta Kałużyńskiego -
              niezyjacego juz niestety krytyka filmowego (sam ja opowiadal):
              Zapytał go kiedyś (również nieżyjący już) aktor - Kazimierz Rudzki dlaczego tak
              brzydko pachnie. Kałużyński odpowiedział, że nie wie bo przecież kąpie się
              codziennie.
              Na to K. Rudzki odparł, że może się i kąpie, ale niech częściej wodę zmienia
              :-)
            • humanior Re: jesteście śmieszni 05.03.05, 20:26
              rozszyfrowałeś mnie. jestem gejem. A teraz idź się umyj.
    • radioaktywny Re: polskie brudasy samochodowe 05.03.05, 16:21

      poruszanie sie obok brudnych do granic mozliwosci samochodow na drodze
      przypomina mi jazde autobusem komunikacji miejskiej wmieszany w tłum
      tradycyjnie nie domytych rodakow :-(
    • petasz Re: polskie brudasy samochodowe 05.03.05, 17:59
      No niestety to, ze u nas jest brzydka pogoda za czesto jest wytlumaczeniem dla
      motoryzacyjnych brudasow. Nawet w lecie wystarczy sie przyjrzec, jak to
      majestatycznie toczy sie wielkie czarne bmw...ktore wlasciwie nie jest czarne
      tylko szare... Rozumiem pojazd za kilka tysiecy, ale nowe za sto kawalkow
      brudne jakby ktos rozwozil tym kartofle??? Poza tym przypuszczam, ze kazdego
      stac na myjnie raz w miesiacu, albo sam go moze umyc (chociaz tu pojawia sie
      drugi problem: symptaczny pan Zdzicho myjacy swoj pojazd pod blokiem i robiacy
      syf dookola...). Na pewno umyte auto: 1.lepiej wyglada, 2.nie zje go sol, ktora
      wspaniali drogowcy tak gesto posypuja. 3.milej zyc w srodowisku gdzie ulice sa
      zamiatane, smieci zbierane, budynki remontowane i malowane, a samochody czyste
      i sprawne. Zdaje sie, ze to Marks powiedzial: Byt ksztaltuje swiadomosc. Z
      drugiej strony prawdziwie jest tez, ze to swiadomosc ksztaltuje byt. Przez 50
      lat PRL ludzie zyli tu w szarzyznie i brudzie. Dobrze byloby to przyzwyczajenie
      w koncu wyrugowac :-) NIECH ZYJE CZYSTE SAMOCHODY! :-) I LADNA POGODA ;-)
      Pozdrawiam Forumowiczow i ide prac mozg Top Gear w TV. Pawel.
      • thecat Re: polskie brudasy samochodowe 05.03.05, 18:07
        Zgadzam się w 100%, szczególnie z postulatem o pięknej pogodzie:)
    • q_vw Re: polskie brudasy samochodowe 06.03.05, 01:02
      eeee pitolicie hipolicie... Widziałeś auta na francuskich ulicach ?! Tam się mówi, że jak auto jest czyściutkie, to zapewne albo dopiero co kupione, albo jacyś Niemcy przyjechali :)))) Co do mycia... we wtorek jechałem autostradą A 2, pogoda fatalna, snieg i TIRy zrobiły swoje, auto wyglądało jakby tarzało się ze świniami w jednym bajorze, nie umyłem, nastepnego dnia znów był wyjazd... najważniejsze, że czyste w środku, szyby czyste i auto sprawne, karoserię zawsze można umyć przy okazji... Celem mego zycia (jak większości z nas) nie jest nieustanne pucowanie samochodu. A poza tym, z reguły owe A6, passaty czy laguny są często w ruchu, nawet jak gościu wieczorem umyje to nastepnego dnia znów będzie miał oświnony wóz, taka pogoda, taki sezon... W jednym się z Tobą zgodzę, wnerwiające jest, jak się widzi takich magików, którzy jeżdżą z zaparowanymi szybami, czy kółkami na wprost kierowcy... to po prostu osłabia...
      • hondziarz Re: polskie brudasy samochodowe 06.03.05, 13:20
        dokładnie o tym mówię. Przecież nikt nie każe myć samochodu jak jest błoto,
        śnieg, ulewa itp...
        Jeżeli natomiast w środku lata, gdy od miesiąca nic nie padało i widzę obłocony
        samochód to szlag mnie trafia
        • kali.gulla Re: polskie brudasy samochodowe 07.03.05, 13:52
          A dlaczego?
          Pobrudzisz się jak jedziesz obok?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka