Dodaj do ulubionych

Tempomat(oł)y

30.03.05, 22:16
Co jakiś czas trafiam na osobników, którzy jadą niezmienną prędkością,
niezależnie od ograniczeń jakie lokalnie spotykają po drodze.

W podróży na Święta trafił mi się kierowca fiata uno, który non stop jechał 80/h.
Niezła w sumie prędkość, ale jeśli taka jazda łączy się z przyspawaniem do
środka pasa, to potrafi mocno zirytować, jeśli jedzie sie poza zabudowanym, z
dużym ruchem z przeciwka i szerokim pustym poboczem, na które poprzednik nie
zjeżdża mimo przerywanej linii i długiego prostego odcinka.
No - niby nie musi tego robić.

I tak jechaliśmy kolumną samochodów oddzieleni od intensywnego ruchu z
przeciwka linią ciągłą a z przodu przez miłośnika środka pasa i osiemdziesiątki.
Oddalał się na zabudowanym ale wracał na jego końcu.

Nie wiem, czy ten uno miał tempomat, ale kierowca pewnie miał dorożkarskie
klapki na oczach.

Alleluja i do przodu!

Ale co tam - przecież prędkość zabija...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • iberia29 Re: Tempomat(oł)y 30.03.05, 22:25
      takie leluje na drodze tez sa niebezpieczne...
      • wonnan29 Re: Tempomat(oł)y 02.04.05, 21:25
        iberia29 napisała:

        > takie leluje na drodze tez sa niebezpieczne...

        Alez sie nagadalas hihihi
    • klemens1 Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 13:19
      Gdzie to było? Tyle jeżdżę to drogach z poszerzanym poboczem i nie zauważyłem
      żeby ktokolwiek reagował na "teren zabudowany" - chyba że rzeczywiście było
      dużo pieszych, światła itp.

      Widziałem kilka razy jak takiego wyprzedzano z prawej (po poboczu na które nie
      chciał zjechać).
      • mejson.e Teren zabudowany 31.03.05, 23:13
        klemens1 napisał:

        "Gdzie to było? Tyle jeżdżę to drogach z poszerzanym poboczem i nie zauważyłem
        żeby ktokolwiek reagował na "teren zabudowany" - chyba że rzeczywiście było
        dużo pieszych, światła itp."

        Gdzie?
        Droga W-wa - Lublin tuż przed Lublinem - w Wielką Sobotę.

        A kto reagował?
        Nie tylko ja ale i inni - na zabudowanym zwalnialiśmy może nie do świetej 50-ki
        ale do 60.
        Cuda sie zdarzają...

        "Widziałem kilka razy jak takiego wyprzedzano z prawej (po poboczu na które nie
        chciał zjechać)."

        Takich numerów (tam) nie robiłem.
        Są granice.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • klemens1 Re: Teren zabudowany 01.04.05, 13:44
          > Droga W-wa - Lublin tuż przed Lublinem - w Wielką Sobotę.

          Jeżdżę tą trasą w W-wy (ok. raz na miesiąc), chociaż nie do samego Lublina i
          NIGDY nie widziałem jakiejkolwiek reakcji kierowców na oznaczenie terenu
          zabudowanego. Nie piszę oczywiście o Garwolinie.
          Więc chyba jednak zmyślasz.

          > do 60.

          110-130 - tyle się jeździ po "terenie zabudowanym" na tej trasie - czyli tak
          jak po całej trasie (za wyjątkiem grupki która jedzie szybciej). Cudzysłowy
          dotyczące terenu zabudowanego są ważne.

          > "Widziałem kilka razy jak takiego wyprzedzano z prawej (po poboczu na które
          nie
          > chciał zjechać)."
          >
          > Takich numerów (tam) nie robiłem.

          Ja też nie. Ale gdzie indziej wyprzedzasz poboczem? W jakmś celu umieściłeś
          słówko "tam", więc wynkałoby że od czasu do czasu robisz coś takiego.
    • wojtek33 Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 13:27
      Nie miał przypadkiem rejestracji na SZ...? Spotkałem takich dwóch, jeden na
      17-tce, 2-gi na 12-tce. Stała prędkość, niezależnie od ograniczeń i lewe koła na
      linii środkowej. To jakaś śląska przypadłość?
      • mejson.e SZ 31.03.05, 23:16
        wojtek33 napisał:

        "Nie miał przypadkiem rejestracji na SZ...? Spotkałem takich dwóch, jeden na
        17-tce, 2-gi na 12-tce. Stała prędkość, niezależnie od ograniczeń i lewe koła na
        linii środkowej."

        O w mordę!
        Granatowy Uno, rejestracja SZ..., droga nr ... 17: Warszawa - Lublin, sobota,
        godzina 12:30...
        Ten sam?

        "To jakaś śląska przypadłość?"

        Nie sądzę - chodzi o charakter i doświadczenie, nie o miejsce zameldowania...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • wojtek33 Re: SZ 01.04.05, 11:07
          mejson.e napisał:

          > O w mordę!
          > Granatowy Uno, rejestracja SZ..., droga nr ... 17: Warszawa - Lublin, sobota,
          > godzina 12:30...
          > Ten sam?
          Ten mógł być w poniedziałek na 12, za Radomiem, pewnie wracał inną drogą ;-) W
          sobotę na 17 był srebrny focus, pora mniej więcej ta sama. Obydwa były na SZ,
          stąd pytanie.
      • misiek4111 Re: Tempomat(oł)y 01.04.05, 15:38
        SZ... to Żywiec lub okolice. Nikt tam nie byłby zachwycony, gdybyś nazwał go
        Ślązakiem.
        Pzdr.
    • maciejosss Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 13:39
      jeżeli jechał non stop 80km/h to oznacza ,że miał taką średnią ( dość wysoka ,
      biorąc pod wzgląd , max. ograniczenie 90km/h poza terenem zabudowanym , a
      nadrabiając po wioskach i miastach )

      trasa z Wawy do Gdyni ( 360km ) w 4 godziny to byłby dobry wynik ( mistrzowie
      robili w 3:10 )

      mało rozsądna jest taka jazda , ale zapewne kierowca duuuuuużżżżżo nie spalił
      paliwa jadąc najbardziej ekonomicznym tempem.
    • hondziarz Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 15:00
      zjeżdżanie na pobocze, bo jakiś wał cie chce wyprzedzić jest głupotą. Poboczem
      poruszają się piesi i rowerzyści. Wjedziesz na nie, przed sobą będziesz miał
      matkę z dzieckiem, a po lewej, na szosie samochody. I co wtedy zrobisz?
      Wybierzesz mniejsze zło i wpieprzysz się w bok samochodów, albo przed nie
      doprowadzając do zderzenia, czy pojedziesz na wprost wiedząc, ze przy zderzeniu
      z pieszym i tak nic ci sie nie stanie? Po drugie, wyjeżdżając z pobocza jesteś
      włączającym się do ruchu.
      Zjeżdżanie na pobocze tak, ale wyłącznie gdy masz bardzo długą prostą i dobrą
      widoczność, ale nie jako norma.
      • mejson.e Głupota 31.03.05, 23:21
        hondziarz napisał:

        "zjeżdżanie na pobocze, bo jakiś wał cie chce wyprzedzić jest głupotą. Poboczem
        poruszają się piesi i rowerzyści."

        W zasadzie masz rację - pobocze nie jest dodatkowym pasem ruchu dla samochodów.

        Zjeżdżam, jeśli widzę na drogę na odcinku wystarczającym dla tego manewru -
        nigdy przed skrzyżowaniami, zakrętami czy wzniesieniami.

        W tym przypadku były odcinki kilkusetmetrowe, z pustym, równym poboczem - ja bym
        zjechał, a ON wcale nie musiał tego robić.
        I nie zrobił.

        Powszechnie przyjęty zwyczaj nie stanowi prawa, tylko właśnie zwyczaj.

        "Zjeżdżanie na pobocze tak, ale wyłącznie gdy masz bardzo długą prostą i dobrą
        widoczność, ale nie jako norma."

        Oooo właśnie!

        ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • niknejm Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 15:07
      Fakt. Sporo jest takich 'jednostajnych'. Szczególnie celują w tym chyba ludzie
      skupieni na 'ekonomice' przejazdu. A to, że powodują zagrożenie, już ich nie
      interesuje ("jakie zagrożenie? jadę swoim pasem, w swoim tempie, powoli" ;-))

      Pzdr
      Niknejm
    • radonek Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 15:09
      Ja tak raz miałem z ciężarówką (było to jeszcze wtedy, gdy nie wiedziałem, że
      te kolorowe tabliczki wiszące na słupkach przy drogach służą urozmaiceniu
      krajobrazu). Wyprzedziłem ją poza terenem zabudowanym, później wjechałem w
      teren zabudowany i zwolniłem do 60 km/h. Po pewnym czasie ciężarówka dogoniła
      mnie i wyprzedziła. Gdy wyjechałem z terenu zabudowanego przyspieszyłem do 90
      km/h, dogoniłem tą samą ciężarówkę a że jechała tylko 70 no to ją wyprzedziłem
      i działo się tak kilka razy. Ciężarówa cały czas jechała 70, nawet w terenie
      zabudowanym. Pewnie też miała tempomat.
    • siwy-55 Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 17:00

      Tempomat dobra rzecz,zwlaszcza w kombinacji z automatyczna skrzynia biegów ,

      jezeli twoje auto ma manualna skrzynie biegów - nie zapomnij ze tempomat nie
      dziala zadowalajaco przy b.malych predkosciach (przy szkolach,przedszkolach
      itp.)moj kolega jezdzi z manualna skrzynia biegów,ma równiez tempomat ale z
      wzgledu na wspomniane male predkosci zamontowal stary i sprawdzony w wielu
      autach "reczny gaz" ,-to naprawde wspaniala rzecz,-szkoda ze juz nikt tego
      od nowosci w autach nie montuje,jako extra wyposazenie . Pzdr.
    • adik.s Re: Tempomat(oł)y 31.03.05, 17:14
      ze niby temat ma nawiązywac do tego Uno?? ;d, nie wiedzialem, ze montują tam
      tempomaty ;p
      • mejson.e Nawiązywanie 31.03.05, 23:24
        adik.s napisał:

        "ze niby temat ma nawiązywac do tego Uno?? ;d, nie wiedzialem, ze montują tam
        tempomaty ;p"

        Pewnie, że nie montują! ;-)

        Rolę tempomatu pełniła prawa stopa kierowcy, którego nazwałbym matołem, gdyby
        był młody i sprawny.
        Jaki był, nie wiem, więc się powstrzymam...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • 9ton Re: Nawiązywanie 01.04.05, 11:23
          stała prędkość nie jest tak denerwująca jak leszcze jadący 120km/h na odcinkach
          porstych i zwalniający do 40 przy byle łuku. spróbuj tu takiego ciecia
          wyprzedzić! jest to dla mnie numer jeden wśród debilizmów.
    • kapitankloss1 Re: Tempomat(oł)y 01.04.05, 21:54
      Czasami sam uzywam tempomatu ale w ostatni weekend to mnie prawie do szalu
      doprowadzili amerykanie.

      Jechalem miedzy Toronto a Washington (900km). W wiekszosci na dwu-pasmowej
      autostradzie...no i....

      Po prawej leci taki gosciu na tempomacie ze 105km/godz. (wolno, ale nie ma sie
      co mu zarzucic) a po lewej zaczyna go gosciu wyprzedzac z oszalamiajaca
      predkoscia 106km/godz., tez na tempomacie. No i tarasuja cala autostrade przez
      dobrych pare minut i kilometrow....co za ludzie
    • schovinista Re: Tempomat(oł)y 02.04.05, 21:20
      Nie wiem czy Ci co mnie wkurzają to akurat jadą jednostajną pręskością, ale mnie
      dobijają kolesie których wyprzedzam poza terenem zabudowanym, często 140-180,
      ale w terenie zabudowanym zwalniam do 60-75, i taki bałwan dojeżdza do mnie pod
      koniec wioski, rozpędzoony do 100-110, niektorzy nawet pod sam koniec wyprzedzają :)

      Sasza
      • lewarek5 Re: Tempomat(oł)y 02.04.05, 21:52


        ..ee tam, ja mam lepszy sposob-nigdy nie zawodzi ;
        gdy chce jechac szybko-klade cala ceglowkie na pedale dazu ,
        gdy chce jechac wolniej (gdy nabijam fajke) klade pol ceglowki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka