Dodaj do ulubionych

Co kupuje Europa?

06.04.05, 14:16
Styczeń+Luty 2005
1. Renault - 239 tys. aut
2. VW - 201 tys.
3. Opel - 199 tys.
4. Ford - 190 tys.
5. Peugeot - 180 tys.
6. Citroen - 158 tys.
7. Toyota + Leksus - 129 tys.
8 Fiat - 125 tys.
9 Mercedes - 94 tys.
10 BMW - 86 tys.

Jakoś nie widzę, żeby rankingi niemieckie i polskie stereotypy miały wpływ na
sprzedaż.
Z tak tu chwalonych Japończyków tylko Toyota w 10 tce ale wynik kiepściutki w
stosunku do czołówki prawie 2x mniejsza sprzedaż.
Obserwuj wątek
    • pawlos17 Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:03
      bo europejczycy zdają sobie sprawę, że wraz ze wzrostem sprzedaży japońców
      wzrasta bezrobocie w europie. Pozdr.
      • derwisz911 Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:24
        Taaa, gienialne!

        1. Oprocz mazdy i toyot "verso", to chyba już nic nie powstaje w JP. Za to w PL
        Toyota jakoś tworzy miejsca pracy miast je likwidować. Podobnie w UK.
        2. Na pewno kupując samochód przeciętny europejczyk jako priorytet stawia walkę
        z bezrobociem ;-))))

        ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        pozdrawiam
      • ping.tasmanski Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 12:45
        Bądź europeiczykiem z polską twarzą kup sobie pande , lanosa lub matiza.
    • derwisz911 Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:30
      Czy w renault zawiera się także nissan i ta wesoła śmietanka w stylu dacii?
      Czy ludowóz to vw+audi+skoda+seat?
      Czy ford zawiera także dane mazdy i volvo?

      Pytam z ciekawości.

      Myślę, że mały udział w rynku powodowany jest wyższą ceną pojazdu tej samej
      klasy od producenta z JP.
    • mort_subite Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:40
      Decyduje chyba o tym w sporej mierze tzw. lokalny patriotyzm - Francuzi kupują najchętniej auta francuskie, Niemcy - niemieckie. Są to bodajże dwa największe rynki motoryzacyjne w Europie i - przy większym rozdrobnieniu pozostałych rynków krajowych - mają decydujący wpływ na to, co się sprzedaje.

      Taka moja teoryjka, chyba nie do końca pozbawiona sensu. ;-)
      • derwisz911 Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 23:37
        Poza tym, taki francuz musi kupować takiego 206, c3 lub moduska raz na 3 lata,
        bo po wygaśnięciu gwarancji nie da się tego użytkować nie wyrzucając pieniędzy
        w błoto.

        Stąd też, skoro żywotność takiej corolli to 5 latek, to przeciętne clio żyje 2-
        3 ;-))))) Prosta sprawa, że srzedaje się ich więcej.

        pozdrawiam
        • latamnisko Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 10:18
          derwisz911 napisał:

          > Poza tym, taki francuz musi kupować takiego 206, c3 lub moduska raz na 3
          lata,
          > bo po wygaśnięciu gwarancji nie da się tego użytkować nie wyrzucając
          pieniędzy
          > w błoto.
          >
          > Stąd też, skoro żywotność takiej corolli to 5 latek, to przeciętne clio żyje
          2-
          > 3 ;-))))) Prosta sprawa, że srzedaje się ich więcej.
          >
          > pozdrawiam

          nieprawda, jesteś chyba jedną z osób, które uległy stereotypowi złej jakości
          francuskich samochodów
        • chris62 Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 10:24
          derwisz911 napisał:

          > Poza tym, taki francuz musi kupować takiego 206, c3 lub moduska raz na 3 lata,
          > bo po wygaśnięciu gwarancji nie da się tego użytkować nie wyrzucając pieniędzy
          > w błoto.
          >
          > Stąd też, skoro żywotność takiej corolli to 5 latek, to przeciętne clio żyje 2-
          > 3 ;-))))) Prosta sprawa, że srzedaje się ich więcej.

          Twojej opinii przeczy ranking Dekry np Renault Scenik
          W kategorii do 5 lat miejsce pow. 80 w kategorii 5-7 lat już 44 czyli o 40
          miejsc w górę. (Przepraszam że tylko taki przykład ale ten mnie interesował
          akurat) Co do Clio znam wiele przypadków że stare modele wciąż świetnie służą
          właścicielom pomimo wieku.
          • latamnisko Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 10:38
            Jeszcze jedna ciekawostka - w rankingu, dot. zadowolenia z użytkowanego
            samochodu, przeprowadzonego wśród niemieckich kierowców, pierwsze trzy miejsca
            zajęły "japońce", czwarty był chyba jakiś vw, a bodajże na piątym, wysokim
            miejscu - peugeot 607!
            • chris62 Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 10:46
              Jeżeli o Peugeot chodzi to np model 206 jest najlepiej sprzedawanym autem
              segmentu B.
              Czyżby wciąż działały sukcesy rajdowe?
          • niki27 Clio ma się dobrze... 07.04.05, 13:38
            ...przynajmniej moje. Wkrótce stuknie mu 6 roczek, na karku 100 tys. (teraz już
            tylko dojazdy do pracy). I wszystko jest ok, czeka go tylko wymiana końcówki
            drążka (bo zużyte) i klocków hamulcowych. Nawet amorki jeszcze służą (badanie
            na stacji diagnostycznej dało wynik w normie). Każdemy bym życzył tak
            bezawaryjnego autka.
            Ponieważ jednak żaden z trzech samochodów nie mial awarii, wiem, że nie jest to
            kwestia egzemplarza, ale mojego stylu jazdy. Awaryjność służbowych lagun wcale
            mnie nie dziwi...Codziennie widzę, co kierowcy (a zwłaszcza kierowczynie) z
            nimi wyczyniają. Ostatnio widziałekj, jak jedna taka lala przejechała 80 przez
            torowisko na skrzyżowaniu Niepodległości/Nowowiejskiej. Kto z Warszawy, ten
            wie, o co biega.
            • niki27 trzech moich samochodów 07.04.05, 13:39
              z pow. postu wypadło słowo "moich"
            • wujaszek_joe Re: Clio ma się dobrze... 08.04.05, 22:09
              jesteś chyba pierwszy tutaj, który widzi zalezność między traktowaniem auta a
              jego awaryjnością
              • asinus-asinorum Re: Clio ma się dobrze... 09.04.05, 00:53
                wujaszek_joe napisał:

                > jesteś chyba pierwszy tutaj, który widzi zalezność między traktowaniem auta a
                > jego awaryjnością

                Prawda? Też jakoś nie pamiętam wątku, w którym podkreślano by istnienie takiego związku. A wydaje się, że to takie oczywiste...
                • gal_ja Re: Clio ma się dobrze... 09.04.05, 20:14
                  Zależność między stylem jazdy i warunkami jazdy a awaryjnością jest oczywista,
                  ale TYLKO w obrębie tego samego modelu i rocznika (pomijając "poniedziałkowe"
                  egzemplarze).

                  Ale można odwrócić problem: Ten sam kierowca, ten sam styl jazdy, te same
                  warunki, RÓŻNE samochody... i całkowicie różna awaryjność.

                  I wtedy (doświadczenia własne) Renault Laguna II jest samochodem WYJĄTKOWYM.
                  Cytat: "Jest pan u nas po raz 42-gi... ale to tylko w ciągu ostatnich dwóch
                  lat, bo dwa lata temu zmieniliśmy system i nie mam wglądu w poprzednie naprawy."
                  (stwierdzenie kierownika zmiany w serwisie Renault patrzącego na historię
                  napraw mojej Laguny II 3.0, Privilege).

                  Pozdrowienia dla jeżdżących 3km/h przez torowisko.
                  • niki27 W sprawie torowisk 10.04.05, 12:18
                    Jeżeli prawdą jest to, co napisałes o swoim samochodzie, to po jakiego pierona
                    jeszcze go masz? Ja bym się pożegnał (nawet ze stratą) z samochodem chyba już
                    po 15 - 20 naprawie. Mój czas i nerwy też mają swoją cenę.
                    Natomiast jeśli chodzi o prędkość jazdy po torowiskach: nie wygłupiaj się z
                    tymi trzema km/h. Doskonale wiesz o co chodzi. Zwykłe samochody nie są
                    skonstruowane tak, żeby długo wytrzymywać zbyt szybkie przejazdy po wertepach.
                    Na fatalnych torowiskach zwalniam np. do 40 - 50 km'h. A niekiedy nawet
                    bardziej. Zauważyłem, że nie ja jeden tak robię. Co w tym złego?
    • grzek Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:43
      Ktoś kto kupuje nowy samochód i zamierza go sprzedać po 4-5 latach nie zawraca
      sobie głowy rankingami, bierze taki jaki mu odpowiada. Natomiast w Polsce
      wszyscy interesują się używanymi i wtedy jest istotne, jak taki 10 letni będzie
      się sprawował i czy może przejechać 300 tys km. Dlatego u nas wszyscy
      przywiązuję do tego wagę.
      Toyota może i mogłaby więcej sprzedać, ale w Europie nie za bardzo może więcej
      wyprodukować, a import z Japonii jest ograniczony, trudno w ciagu miesiąca
      przywieźć 50 tys samochodów. Poza tym ma mniejszą sieć dielerską. Na razie
      europejskie marki są jeszcze niezagrożone.
      • dr.verte Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:50
        grzek napisał:

        > Toyota może i mogłaby więcej sprzedać, ale w Europie nie za bardzo może więcej
        > wyprodukować


        Sam to wymyśliłeś?

        A autora wątku prosze o podanie linku.
        • grzek Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:53
          Sam to wymyśliłem. Chyba nie twierdzisz, że Toyota może wyprodukować
          miesięcznie w tej chwili więcej samochodów niż Renault
          • dr.verte Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 15:55
            grzek napisał:

            > Sam to wymyśliłem. Chyba nie twierdzisz, że Toyota może wyprodukować
            > miesięcznie w tej chwili więcej samochodów niż Renault

            Cóż,ja tam twierdzę że produkuje się tyle ile można sprzedać a nie sprzedaje
            ile można wyprodukować.Taka sytuacja to była w Polsce tylko krótko po przełomie.
            • niknejm Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:10
              Zahaczamy o kwestię tzw. national procurement, czyli 'zakupowego patriotyzmu',
              bardzo istotnego na rynkach Europy Zachodniej. Tam popieraja swoje marki, nie
              tylko zresztą motoryzacyjne. To samo dotyczy np. elektroniki uzytkowej. Akurat
              miałem trochę styczności z tym tematem.

              Pzdr
              Niknejm
              • dr.verte Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:24
                niknejm napisał:

                > Tam popieraja swoje marki,nie tylko zresztą motoryzacyjne. To samo dotyczy
                > np. elektroniki uzytkowej.

                A to akurat ciekawe.Nawet jak popierają to w znacznie mniejszym stopniu niż
                samochody.Ale być może.Że takie gówna jak np.Grundig wogóle funkcjonują to
                jest dziwne.
              • szymiburaczany Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:26
                To samo dotyczy np. elektroniki uzytkowej. Akurat
                > miałem trochę styczności z tym tematem.

                Jasne,Anglicy maja angielskie pralki,telewizory,odkurzacze,aparaty cyfrowe i
                kamery produkcji angielskiej,Francuzi francuskiej,Niemcy niemieckiej,Szwedzi
                szwedzkiej a Wlosi wloskiej.
                • niknejm Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 17:38
                  szymiburaczany napisała:

                  > > To samo dotyczy np. elektroniki uzytkowej. Akurat
                  > > miałem trochę styczności z tym tematem.
                  >
                  > Jasne,Anglicy maja angielskie pralki,telewizory,odkurzacze,aparaty cyfrowe i
                  > kamery produkcji angielskiej,Francuzi francuskiej,Niemcy niemieckiej,Szwedzi
                  > szwedzkiej a Wlosi wloskiej.

                  Zieeew... Jak nie mają własnego, to szukają z sąsiedniego kraju. Przedmówca
                  dobrze podał przykład Grundiga.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • szymiburaczany Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 20:15
                    > Zieeew...Jak nie mają własnego, to szukają z sąsiedniego kraju. Przedmówca
                    > dobrze podał przykład Grundiga.

                    Pewnie ze lepiej sobie poziewac niz pisac bzdury hehe!
                    Chyba wiekszosc Europejczykow w poszukiwaniu elektroniki uzytkowej w sasiednich
                    panstwach wedlug twojej teorii niestety musi krok po kroku z panstwa do panstwa
                    zapuscic sie az do Azji po ta elektronike uzytkowa.
                  • habudzik Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 12:16
                    niknejm napisał:

                    >
                    > Zieeew... Jak nie mają własnego, to szukają z sąsiedniego kraju. Przedmówca
                    > dobrze podał przykład Grundiga.

                    Grundiga już nie ma i nie pomógł mu nawet lokalny patryiotyzm Niemców i państw
                    ościennych bo to bzdura Nieknejmie że Europa kupuje swoje produkty z myslą o
                    walce z bezrobociem. Europejczycy kupuja europejskie samochody bo są dobre a
                    japońskie kamery video bo są lepsze od kamer producentów Starego Kontynntu.
                    Europa kupuje telewizory Sony czy Panasonic bo sa najlepsze ( i tanie )a nie np:
                    Thomson.
                    • miloszpm Re: Co kupuje Europa? 08.04.05, 19:18
                      > Grundiga już nie ma

                      Czy aby na pewno?
                      www.grundig.pl
                      www.grundig.com
                      • habudzik Re: Co kupuje Europa? 08.04.05, 21:06
                        miloszpm napisał:

                        > > Grundiga już nie ma
                        >
                        > Czy aby na pewno?
                        > www.grundig.pl
                        > www.grundig.com

                        Nie ma Grundiga bo to bankrut.
                        • caesar_pl Re: Co kupuje Europa? 08.04.05, 21:16
                          Takiego sprzetu jaki produkuje Grundig to przemysl polski nie bedzie w stanie produkowac jeszcze nastepne parenasie lat:
                          images.google.de/images?q=grundig+plasma&btnG=Suche&svnum=20&hl=de&lr=lang_de
                          • habudzik Re: Co kupuje Europa? 08.04.05, 21:21
                            caesar_pl napisał:

                            > Takiego sprzetu jaki produkuje Grundig to przemysl polski nie bedzie w stanie
                            p
                            > rodukowac jeszcze nastepne parenasie lat:

                            Tyle że produkcja musi pyznosić zysk.

                            ...co ja mam pani zrobic , mam panią udusić?

                            "PIERWSZY"
                          • habudzik Re: Co kupuje Europa? 08.04.05, 21:32
                            caesar_pl napisał:

                            > Takiego sprzetu jaki produkuje Grundig to przemysl polski nie bedzie w stanie
                            p
                            > rodukowac jeszcze nastepne parenasie lat:

                            Prosze googlowac uważniej :
                            www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=index&catid=&topic=281&allstories=1
            • grzek Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:33
              dr.verte napisał:


              > Cóż,ja tam twierdzę że produkuje się tyle ile można sprzedać a nie sprzedaje
              > ile można wyprodukować.Taka sytuacja to była w Polsce tylko krótko po przełomie
              >

              Zgadzam się z tym co piszesz ale może być też taki scenariusz, w którym ceny tak
              są ustalone, aby ograniczyć popyt, żeby potem nie kazać klientom czekać pół roku
              na samochód.
            • w_r_e_d_n_y Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 01:30
              dr.verte napisał:

              > Cóż,ja tam twierdzę że produkuje się tyle ile można sprzedać ...

              racja ,dlatego w Japonii ( w Azji ) niemieckie i francuskie sa sprzedawane w
              sladowych ilosciach - czego to dowodzi w tym kontekscie ???
              -
              • dr.verte Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 01:36
                w_r_e_d_n_y napisał:


                >
                > racja ,dlatego w Japonii ( w Azji ) niemieckie i francuskie sa sprzedawane w
                > sladowych ilosciach - czego to dowodzi w tym kontekscie ???


                W tym kontekście tak sobie luźno to dowodzi np.że niemieckich i francuskich
                w Japonii nie produkują.Co innego japońskich w Europie.
          • gtrfreak Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:00
            Wyprodukowac gdzie ? Jak mowimy o calkowitej produkcji to Toyota moze o wiele
            wiecej wyprodukowac, 2004 okolo 6.7 miliona pojazdow vs. Renault 5.8. Sprzedaz
            to nie jest kwestia produkcji - gdyby byla to Toyota ma 20 bn + rezerw gotowki
            i moglaby ekstra fabryke wybudowac bez wiekszych problemow. Z tym ze pamietaj
            ze dla Toyoty glowne rynki to Japonia, Ameryka Polnocna, a z rozwijajacych sie
            Chiny.
            • grzek Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:29
              Mówimy teraz o rynku europejskim. Temat był co kupije Europa
              • gtrfreak Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 20:06
                Tak ale to ze cos jest robione na rynek europejski nie oznacza ze jest
                automatycznie robione w Europie, wiec jesli chodzi o mozliwosci produkcyjne
                trzeba brac pod uwage calosc. Zreszta one nie beda mialy wplywu na sprzedaz,
                ale popyt. BTW Renault ma swoja produkcje skoncentrowana w Europie, Toyota
                glownie w Japonii i USA.
        • chris62 Re: Co kupuje Europa? 06.04.05, 16:19
          Niestety linku nie ma dane pochodzą z dodatku AUTO Super expresu z dnia 22 Marca
          2005. Dodatek zawiera 12 stron a wyniki sprzedaży są na okładce tegoż dodatku.
          Raport sporządziło Stowarzyszenie europejskich producentów ACEA.
          Inne dane Styczeń 2,3% spadek sprzedaży w Styczniu w stosunku do roku 2004
          i 4,1 % porónując miesiąceluty 2004 i 2005.
          Są to wyniki pośród marek a więc VW bez Skody, Seata itd.
          A i jeszcze jedna ciekawostka - sprzedaż Smarta wzrosła o 33,9% a sprzedaż Fiata
          spadła o 19,9%. Największy wzrost odnotowała KIA aż o 62,7%.
          Polska na 10 miejscu o 32 auta wyprzedziliśmy Austrię :).
    • bocian4 ;-))))))) 06.04.05, 20:53
      Ej, wesołku, na co to jest argument?

      A w Japonii na liście jest wogóle Renault, VW czy reszta genialnych wynalzaków
      z Twojej listy (moze Fiaciki Panda tam sprzedają?) ;-)))))

      NAjlepiej jeszcze bardziej zawęzić obszar porównawczy np. do jakiegoś
      nacjonalistycznego regionu Frnacji a wyjdzie CI że najlepszymi (a moze tez naj
      mniej awaryjnymi) samochodami są Citroen, Peugeot, Renault. A inne marki nei
      istnieją...

      PO drugie Twój tekst sugeruje że wszyscy kieruja sie przesłankami racjonalnymi
      i logicznymi. Ale wówczas było by nudno - mieli byśmy 1 producenta aut
      bezawaryjnych i rzadko zmienianych.
      A tak mamy np chrisa do ktorego nei przemawiaja testy awaryjnosci tylko np.
      sprzedawalnosc w europie. ZNajdzie się pewnei jakaś kobita do ktorej przemawia
      tylko kolor i kupuje tylko samochody różowe - bo takie są napewno najlepsze.
      Itd.
      Rzuć jutro jakiś inny ranking (np ile kilometrów srednio przejechał jaki
      samochód) dowodząc coś irracjonalnego (np. ze jest to dowód na to ile dzieci ma
      właściciel jakiego pojazdu).

      ;-)))
      Pozdro
      • chris62 Re: ;-))))))) 07.04.05, 09:42
        bocian4 napisał:
        > PO drugie Twój tekst sugeruje że wszyscy kieruja sie przesłankami racjonalnymi
        > i logicznymi. Ale wówczas było by nudno - mieli byśmy 1 producenta aut
        > bezawaryjnych i rzadko zmienianych.
        > A tak mamy np chrisa do ktorego nei przemawiaja testy awaryjnosci tylko np.
        > sprzedawalnosc w europie. ZNajdzie się pewnei jakaś kobita do ktorej przemawia
        > tylko kolor i kupuje tylko samochody różowe - bo takie są napewno najlepsze.
        > Itd.

        Nie zauważyłem żebym osądził co jest najlepsze wnioski każdy wyciągnie swoje jak
        zawsze.
        Mój tekst niczego nie sugeruje podałem tylko suche fakty i swoje obserwacje, że
        rankingi bezawaryjności dla Europejczyków nie są kryterium przy wyborze
        samochodu a najdobitniej świadczy o tym SPADEK sprzedaży króla rankingów
        bezawaryjności - Toyoty.
        Drugim dowodem na to jest wzrost sprzedaży Renault uznawanego często za
        awaryjne a trzeba wiedzieć że firma ta najwięcej sprzedała w roku ubiegłym.
        Takie są fakty a nie moje poglądy więc nie rozumiem czemu się mnie czepiasz,
        Oczywiście zjawisko ciekawe z punktu widzenia socjologicznego co potwierdzają
        rózne teorie własne forumowiczów ale jak jest naprawdę?

        > NAjlepiej jeszcze bardziej zawęzić obszar porównawczy np. do jakiegoś
        > nacjonalistycznego regionu Frnacji a wyjdzie CI że najlepszymi (a moze tez naj
        > mniej awaryjnymi) samochodami są Citroen, Peugeot, Renault. A inne marki nei
        > istnieją...

        Oglądając niedawno 10-cio odcinkowy serial francuski rzeczywiście stwierdziłem
        że ogromna większość aut widzianych w filmie to były Renault.
        Komisarz jeździł Laguną, bohaterka Meganką, duzo policyjnych Sceników i Espace a
        na taxi też Sceniki.
        Jak oglądasz film niemiecki to widac BMW, Porsche czy Mercesesy.

        Niemniej jednak temat nie na miejscu rozważamy całą EUROPĘ z Polską włącznie,
        bo Polacy okupują 10-te miejsce (tuż przed Austrią) w ilości kupionych nowych
        aut i poprawili statystyki Skody oraz Toyoty znacznie :)
    • w_r_e_d_n_y LINK 07.04.05, 01:38
      www.samar.pl/?__action=sec,4&news=7162
      • mar_elx niekierujmy się gustami mas! 07.04.05, 01:52
        No i co z tego, że NAJWIĘCEJ ludzi kupuje Renaulty czy inne Fordy. Masy zawsze
        mają kiepski gust. Co z tego, że najwięcej ludzi kupuje w Tesco albo w
        Biedronce. Czy to znaczy, że kupują najlepsze? A co z tyego, że miliony ludzi
        żrą gó.. z makdonalnda? Jedzmy gó.. - miliony much nie mogą się mylić?

        Ranult buduje tyakie samochody, jakie podobają się MOTŁOCHOWI.
        • dr.verte Z lekka nie na miejscu te twoje uwagi Mar. 07.04.05, 02:08
          mar_elx napisał:

          > No i co z tego, że NAJWIĘCEJ ludzi kupuje Renaulty czy inne Fordy. Masy
          zawsze
          > mają kiepski gust. Co z tego, że najwięcej ludzi kupuje w Tesco albo w
          > Biedronce. Czy to znaczy, że kupują najlepsze? A co z tyego, że miliony ludzi
          > żrą gó.. z makdonalnda? Jedzmy gó.. - miliony much nie mogą się mylić?
          >
          > Ranult buduje tyakie samochody, jakie podobają się MOTŁOCHOWI.


          Z tym motłochem itp.No jako wielbiciel czy w każdym razie stały klient fiata to
          doprawdy nie powinieneś być taki kategoryczny.A tak BTW co do Tesco to jestem
          stałym klientem,czynne to całą dobę i po 24 nie ma już tego całego ****** i
          można spokojnie zrobić zakupy.Jestem za to szczerze wdzięczny tej sieci i
          wiernie oddany(oczywiście tylko po pólnocy-inaczej takich przybytków nie
          odwiedzam).
          • mar_elx Re: Z lekka nie na miejscu te twoje uwagi Mar. 07.04.05, 02:22
            dr.verte napisał:

            > mar_elx napisał:
            >
            > > No i co z tego, że NAJWIĘCEJ ludzi kupuje Renaulty czy inne Fordy. Masy
            > zawsze
            > > mają kiepski gust. Co z tego, że najwięcej ludzi kupuje w Tesco albo w
            > > Biedronce. Czy to znaczy, że kupują najlepsze? A co z tyego, że miliony l
            > udzi
            > > żrą gó.. z makdonalnda? Jedzmy gó.. - miliony much nie mogą się mylić?
            > >
            > > Ranult buduje tyakie samochody, jakie podobają się MOTŁOCHOWI.
            >
            >
            > Z tym motłochem itp.No jako wielbiciel czy w każdym razie stały klient fiata
            to
            >
            > doprawdy nie powinieneś być taki kategoryczny.A tak BTW co do Tesco to jestem
            > stałym klientem,czynne to całą dobę i po 24 nie ma już tego całego ****** i
            > można spokojnie zrobić zakupy.Jestem za to szczerze wdzięczny tej sieci i
            > wiernie oddany(oczywiście tylko po pólnocy-inaczej takich przybytków nie
            > odwiedzam).

            Oprócz fiata mam także lancię lybrę (SW, emblema, 2.0), więc to zdecydowanie
            zmienia postać rzeczy co do pospolitości moich samochodów. Poza tym ani Stilo,
            ani tym bardziej Tempra czy Marea, ktorymi miałem okazję powozić trudno uznać
            za szczególnie popularne.

            A co do zakupów w Tesco.... no cóż, mnie czas zupełnie nie ogranicza, więc nie
            muszę akurat jeździć tam po nocy, a już na pewno moje subtelne podniebienie nie
            zniosłoby produktów spożywczych (no bo przecież nie "jedzenia") marki "dużo
            tanio tesco". Wiem natomiast, że zaopatruje się tam moja gosposia, która jeździ
            do Piastowa specjalnym autobusem i bardzo sobie chwali...
            • des4 Re: Z lekka nie na miejscu te twoje uwagi Mar. 07.04.05, 10:47
              mar_elx napisał:

              > dr.verte napisał:
              >
              > > mar_elx napisał:
              > >
              > > > No i co z tego, że NAJWIĘCEJ ludzi kupuje Renaulty czy inne Fordy.
              > Masy
              > > zawsze
              > > > mają kiepski gust. Co z tego, że najwięcej ludzi kupuje w Tesco alb
              > o w
              > > > Biedronce. Czy to znaczy, że kupują najlepsze? A co z tyego, że mil
              > iony l
              > > udzi
              > > > żrą gó.. z makdonalnda? Jedzmy gó.. - miliony much nie mogą się myl
              > ić?
              > > >
              > > > Ranult buduje tyakie samochody, jakie podobają się MOTŁOCHOWI.
              > >
              > >
              > > Z tym motłochem itp.No jako wielbiciel czy w każdym razie stały klient fi
              > ata
              > to
              > >
              > > doprawdy nie powinieneś być taki kategoryczny.A tak BTW co do Tesco to je
              > stem
              > > stałym klientem,czynne to całą dobę i po 24 nie ma już tego całego ******
              > i
              > > można spokojnie zrobić zakupy.Jestem za to szczerze wdzięczny tej sieci i
              >
              > > wiernie oddany(oczywiście tylko po pólnocy-inaczej takich przybytków nie
              > > odwiedzam).
              >
              > Oprócz fiata mam także lancię lybrę (SW, emblema, 2.0), więc to zdecydowanie
              > zmienia postać rzeczy co do pospolitości moich samochodów. Poza tym ani
              Stilo,
              > ani tym bardziej Tempra czy Marea, ktorymi miałem okazję powozić trudno uznać
              > za szczególnie popularne.
              >
              > A co do zakupów w Tesco.... no cóż, mnie czas zupełnie nie ogranicza, więc
              nie
              > muszę akurat jeździć tam po nocy, a już na pewno moje subtelne podniebienie
              nie
              >
              > zniosłoby produktów spożywczych (no bo przecież nie "jedzenia") marki "dużo
              > tanio tesco". Wiem natomiast, że zaopatruje się tam moja gosposia, która
              jeździ
              >
              > do Piastowa specjalnym autobusem i bardzo sobie chwali...


              A gdzie zaopatrują się ogrodnik, guwernantka i stajenny wielmożny panie...?
          • mar_elx dr verte - smacznego! 18.04.05, 14:07
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=22862060
            dr.verte napisał:

            > A tak BTW co do Tesco to jestem
            > stałym klientem,czynne to całą dobę i po 24 nie ma już tego całego ****** i
            > można spokojnie zrobić zakupy.Jestem za to szczerze wdzięczny tej sieci i
            > wiernie oddany(oczywiście tylko po pólnocy-inaczej takich przybytków nie
            > odwiedzam).

        • chris62 Re: niekierujmy się gustami mas! 07.04.05, 09:18
          mar_elx napisał:

          > No i co z tego, że NAJWIĘCEJ ludzi kupuje Renaulty czy inne Fordy. Masy zawsze
          > mają kiepski gust. Co z tego, że najwięcej ludzi kupuje w Tesco albo w
          > Biedronce. Czy to znaczy, że kupują najlepsze? A co z tyego, że miliony ludzi
          > żrą gó.. z makdonalnda? Jedzmy gó.. - miliony much nie mogą się mylić?
          >
          > Ranult buduje tyakie samochody, jakie podobają się MOTŁOCHOWI.

          Co nieco racji ale to gdzie kupujemy nie oznacza co kupujemy chość w przypadku
          Mc Donalda z góry wiadomo jaki to towar ale nikt tego nie ukrywa.
          W przypadku samochodu wszyscy kupują w salonach a nie w hipermarketach
          aczkolwiek widywałem i tam takie auta jak Volvo czy Mercedes np.
          Nazywanie klientów Motłochem uważam za obraźliwe, każdy z nas jest elementem
          tego motłochu jak nazwałeś.
          • mar_elx Re: niekierujmy się gustami mas! 07.04.05, 12:07
            > Nazywanie klientów Motłochem uważam za obraźliwe, każdy z nas jest elementem
            > tego motłochu jak nazwałeś.


            No więc postępujmy tak, aby się z tego motłochu wyróżnić i nie pozwalajmy się
            traktową jak motłoch. Jak się samo nie bedziemy szanować to nikt nas nie
            uszanuje.
            • asinus-asinorum Re: niekierujmy się gustami mas! 09.04.05, 01:09
              mar_elx napisał:

              > No więc postępujmy tak, aby się z tego motłochu wyróżnić i nie pozwalajmy się
              > traktową jak motłoch. Jak się samo nie bedziemy szanować to nikt nas nie
              > uszanuje.

              To znaczy co - mamy kupować jakieś niszowe lub inżyniersko niedorobione pojazdy tylko dlatego, żeby być na siłę oryginalnym i nie zostać zakwalifikowanym na forum Auto-Moto do "motłochu"? Większości z nas nie stać na Volvo, Lexusa czy innego (superoryginalnego) Rinspeeda. Chcemy-nie chcemy, musimy jeździć samochodami marek popularnych. I nie ma w tym nic złego, zwłaszcza, że wielu producentów (np. wyklęty przez Ciebie Ford) oferuje przyzwoite i bezpieczne pojazdy za akceptowalne pieniądze. I szczerze mówiąc bardziej rozsądnym chyba jest kupno mniej "oryginalnego", ale technicznie lepszego pojazdu (np. Focusa), niż mniej popularnego (a więc bardziej "oryginalnego") a przy tym gorzej dopracowanego samochodu w typie Stilo. Bo jak nic specjalnie nie mam do Fiata, to na tle konkurencji ich pojazdy niestety nie są aż tak konkurencyjne - przynajmniej w segmentach wyższych niż A i B, w których Fiat "od zawsze" był bardzo mocnym graczem.
              • mar_elx Re: niekierujmy się gustami mas! 09.04.05, 01:43
                1. Wierz mi, że po kilku fiatach miałem chęć na odmiane i próbowałem kupić coś
                innego. Właśnie Focusa - zwłaszcza, że do dilerni mam tak blisko, że mogę nawet
                przespacerować się piechotą. Niestety propozycja czekania na popularną wersję
                (zresztą nie tylko w tej dilerni) ok. dwóch miesięcy tyleż mnie rozzłościła, co
                ubawiła.

                2. Próbowałem na siłę kupić nawet pedziota 307 (choć tak sobie mi się podobał) -
                ale też kazali czekać nawet 3 miesiące. O Almerach, Astrach itp nawet nie
                wspomnę... Dokładnie tę samą sytuację przechodziłem 4 lata wczęśniej. Wtedy też
                nie miałem wyjścia i kupiłem Punto i Mareę. Starałem się jak mogłem, żeby nie
                kupić Stilo i Lybry.... i nie czekać na to dłużej niż 7 dni. Obdzwoniłem i
                omailowałem całą POlskę. Nie udało się....

                3. Mój zarzut motłochowatości odnosi się ni tylko do tego CO kupujemy, ale
                także JAK kupujemy. Jeżeli każe nam się czekać 2 miseiące na Focusa, to znaczy
                że pozwalamy się traktować jak MOTŁOCH.
                • mar_elx wspólny stock - czyli jak dilernie robią nas w ch. 09.04.05, 02:02
                  Wiem na pewno, że europejski oddział GM oraz polski odział dysponują czymś
                  takim jak "wspólny stock" czyli zapas pojazdów, z któego mogą zamawiać WSZYSCY
                  dealerzy. Niestety dilernia woli sprzedawać albo to co JUŻ ZAMÓWIŁA i ma na
                  placu albo wersje droższe, bo wtedy ma lepsze marże i lepsze notowania u
                  centrali. NIJAK ma się to do interesu klienta, który chce kupić to co CHCE, a
                  nie to co mu podsuwają. Ileż energii traci się na wyszukiwanie moedlu od ręki,
                  wypraszanie zniżek... Niecierpliwi kupują to co jest i płacą kupę forsy za
                  niepotrzebne dodatki (6 poduszek w samochodzie, którym jeździ JEDNA osoba),
                  cierpliwi czekają na wymarzony pierdzikółek jak na bentleya, a jeszcze inni
                  kupują coś u konkurencji.

                  Uważam, że logistyka w Europie jest postawiona na głowie. GM i odziały innych
                  eurpejskich koncernów próbują wydoić dilernie, a dilernie (może nie mają
                  wyjścia) starają się doić klientów. Nie jestem taki pewien czy rzeczywiście ta
                  strategia nie wychodzi im bokiem. Małe obroty, wysokie ceny i niska jakość
                  toobjawy braku konkurencji. Sprzedaż i ceny w zbyt małym stopniu regulowane są
                  popytem i podażą.

                  Jeszcze się raz pytam - czy w USA jest do pomyśłenia, żeby ktoś czekał na
                  popularny model forda czy chevy dłużej niż parę godzin? A w Europie - która
                  teraz liczy więcej mieskzńców niż USA i jest teoretycznie większym rynkiem -
                  czeka się po parę tygodni!
                  • habudzik Re: wspólny stock - czyli jak dilernie robią nas 09.04.05, 11:20
                    mar_elx napisał:

                    > Wiem na pewno, że europejski oddział GM oraz polski odział dysponują czymś
                    > takim jak "wspólny stock" czyli zapas pojazdów, z któego mogą zamawiać WSZYSCY
                    > dealerzy. Niestety dilernia woli sprzedawać albo to co JUŻ ZAMÓWIŁA i ma na
                    > placu albo wersje droższe, bo wtedy ma lepsze marże i lepsze notowania u
                    > centrali. NIJAK ma się to do interesu klienta, który chce kupić to co CHCE, a
                    > nie to co mu podsuwają. Ileż energii traci się na wyszukiwanie moedlu od ręki,
                    > wypraszanie zniżek... Niecierpliwi kupują to co jest i płacą kupę forsy za
                    > niepotrzebne dodatki (6 poduszek w samochodzie, którym jeździ JEDNA osoba),
                    > cierpliwi czekają na wymarzony pierdzikółek jak na bentleya, a jeszcze inni
                    > kupują coś u konkurencji.
                    >
                    > Uważam, że logistyka w Europie jest postawiona na głowie. GM i odziały innych
                    > eurpejskich koncernów próbują wydoić dilernie, a dilernie (może nie mają
                    > wyjścia) starają się doić klientów. Nie jestem taki pewien czy rzeczywiście ta
                    > strategia nie wychodzi im bokiem. Małe obroty, wysokie ceny i niska jakość
                    > toobjawy braku konkurencji. Sprzedaż i ceny w zbyt małym stopniu regulowane są
                    > popytem i podażą.
                    >
                    > Jeszcze się raz pytam - czy w USA jest do pomyśłenia, żeby ktoś czekał na
                    > popularny model forda czy chevy dłużej niż parę godzin? A w Europie - która
                    > teraz liczy więcej mieskzńców niż USA i jest teoretycznie większym rynkiem -
                    > czeka się po parę tygodni!

                    Jak ja kupowałem Opla to diler powiedział że jeśli u któregoś z innych dilerów w
                    Polsce bedzie taka wersja (żółty z niebiesko-czarnymi siedzieniami) to poczekam
                    kilka dni ale jeżeli nie znajdą takiego to wyprodukowac bedzie trzeba. Okres
                    oczekiwania ok.12 tyg.
                    • mar_elx Re: wspólny stock - czyli jak dilernie robią nas 09.04.05, 12:37
                      > Jak ja kupowałem Opla to diler powiedział że jeśli u któregoś z innych
                      dilerów
                      > w
                      > Polsce bedzie taka wersja (żółty z niebiesko-czarnymi siedzieniami) to
                      poczekam
                      > kilka dni ale jeżeli nie znajdą takiego to wyprodukowac bedzie trzeba. Okres
                      > oczekiwania ok.12 tyg.


                      Obawiam się, że akurat takie zestawienie kolorystyczne (abstrahując od gustów)
                      jest dość hmmmmmm. niecodzienne i oczekiwanie na taką ekstrawagancję jest
                      uzasadnione. ALe ja, kupując samochód typu astra (czy stilo) nawet nie określam
                      koloru (no może: "byleby nie RÓŻOWY), a wyposażenie tylko wg "pakietów", bez
                      SPECJALNYCH życzeń.
                      • habudzik Re: wspólny stock - czyli jak dilernie robią nas 09.04.05, 16:05
                        mar_elx napisał:

                        > > Jak ja kupowałem Opla to diler powiedział że jeśli u któregoś z innych
                        > dilerów
                        > > w
                        > > Polsce bedzie taka wersja (żółty z niebiesko-czarnymi siedzieniami) to
                        > poczekam
                        > > kilka dni ale jeżeli nie znajdą takiego to wyprodukowac bedzie trzeba. Ok
                        > res
                        > > oczekiwania ok.12 tyg.
                        >
                        >
                        > Obawiam się, że akurat takie zestawienie kolorystyczne (abstrahując od gustów)
                        > jest dość hmmmmmm. niecodzienne i oczekiwanie na taką ekstrawagancję jest
                        > uzasadnione. ALe ja, kupując samochód typu astra (czy stilo) nawet nie określam
                        >
                        > koloru (no może: "byleby nie RÓŻOWY), a wyposażenie tylko wg "pakietów", bez
                        > SPECJALNYCH życzeń.

                        To zestawienie kolorystyczne jest polecane przez Opla ale pewnieniecze sto
                        zamawiane.
            • fru.fru Re: niekierujmy się gustami mas! 10.04.05, 09:28
              mar_elx napisał:
              > No więc postępujmy tak, aby się z tego motłochu wyróżnić i nie pozwalajmy się
              > traktową jak motłoch. Jak się samo nie bedziemy szanować to nikt nas nie
              > uszanuje.
              i kupmy bentleya..czy moze tojoda wystarczy?
    • siwy-55 Re: Co kupuje Europa? 07.04.05, 08:23
      chris62 napisał:

      > Styczeń+Luty 2005
      > 1. Renault - 239 tys. aut
      > 2. VW - 201 tys.
      > 3. Opel - 199 tys.
      > 4. Ford - 190 tys.
      > 5. Peugeot - 180 tys.
      > 6. Citroen - 158 tys.
      > 7. Toyota + Leksus - 129 tys.
      > 8 Fiat - 125 tys.
      > 9 Mercedes - 94 tys.
      > 10 BMW - 86 tys.

      --------------------------------------------------------------------------------

      Wprzypadku aut importowanych zza oceanu ,o miejscu na liscie sprzedanych aut
      decyduje podaz , w zasadzie nie ma na przelomie roku aut z ubieglego rocznika
      np. aut japonskich .
      • wowo5 Re: Co kupuje Europa? 09.04.05, 04:47
        W USA na auta popularne rzadko sie czeka ale sa wyjatki np. obecnie Prius i
        Mustang.
    • primordial Re: Co kupuje Europa? 09.04.05, 15:20
      "Jeszcze jedna ciekawostka - w rankingu, dot. zadowolenia z użytkowanego
      samochodu, przeprowadzonego wśród niemieckich kierowców, pierwsze trzy miejsca
      zajęły "japońce", czwarty był chyba jakiś vw, a bodajże na piątym, wysokim
      miejscu - peugeot 607! "

      Ostatnio w tym rankingu czwarty to nie byl vw ale Hyundai/Kia...
    • drpawelek Kupujcie ROVERY... 09.04.05, 21:17
      Walczcie z bezrobociem w Midlands.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka