Dodaj do ulubionych

Automag(ia)?

10.04.05, 16:41
Nie chodzi mi o urządzenie do zgrzewania blachy, tylko o parafrazę słowa
znanego chyba wszystkim czytelnikom Harry'ego Potter'a - "animag".
Animag to czarodziej potrafiący zamienić się w jakieś zwierzę - w tamtej
książce to był pies albo szczur.

Otóż mam wrażenie, że w polskiej motoryzacyjnej rzeczywistości mamy mnóstwo
czarodziejów (?!) zamienianiających się w różne marki samochodów czy motocykli.

Uczestnicząc w ruchu drogowym postrzegamy innych jako samochody czy motocykle
- nie osoby.
Drogę zajechał nam mercedes, nie Kowalski, rozpycha się tir, nie Zenek, nawet
przechodzień zamienia się w człekokształtną przeszkodę, mimo że bardziej na
człowieka wyglądać już nie może...

Rzadko już nawet używamy "uczłowieczniania" pojazdów - np. "gostek w maluchu"
czy "facio w seacie" - no, chyba że chcemy rzucić dosadniej: "debil w beemie"
czy "idiota na hondzie".

Myślę, że przekonanie o własnej i innych kierowców anonimowości, wyzwala w nas
zachowania, jakich nie dopuścilibyśmy się przeciw drugiemu stojąc z nim
"twarzą w twarz".

Może jak dostrzeżemy za szybami samochodów i kasków ludzi, nie maszyny, wtedy
sami staniemy się bardziej ... ludzcy?

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • swoboda_t I Szymi w Xedosie! 10.04.05, 16:52
      A tak poza tym, to nie tylko nasza polska specyfika. "Mądrzy naukowcy" po
      odpowiednich, równie mądrych badaniach stwierdzili, że na drodze czujemy się
      anonimowi i przede wszystkim tak traktujemy innych użytkowników. Taki urok
      człowieka widać :|

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka