Dodaj do ulubionych

SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie...

11.04.05, 10:00
witam , tak jak w tytule mam zagwozdke dotyczaca samochodu ,a wlasciwie
zmiany samochodu...
ma toyote corolle, niesplena trzyletnia, maly przebieg , bo jakos ostatnio
malo jezdze, i wogole nie mam sie do czego doczepic,oprocz tego ,ze jest
nudna i chcialabym cos zmienic... ,a ze lubie bardziej odjechane auta, po
glowie chodzi mi Saab 93 cabrio... wiem,ze nie wszytskim sie musi podobac,ale
nie o to tu chodzi - zamieniajc toyote na niestet 3-4letniego saaba,obawiam
sie,ze moge bolesnie odczuc wzrost kosztow napraw somochodowych,ktore przy
mojej corolli praktycznie nie istnieją-
moje pytanie czy warto ryzkowac, czy kilkuletni saab nie bedzie skarbonka ,
wiecznie stojaca w garaz, w dodatku niesprzedawalna po kilku latach???
chcialabym,ale boje sie
licze na obiektywana ocene formuowych ekspertow
dziekuje i pozdrawiam
m.
Obserwuj wątek
    • siwy-55 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 10:02
      merusia napisała:

      > witam , tak jak w tytule mam zagwozdke dotyczaca samochodu ,a wlasciwie
      > zmiany samochodu...
      > ma toyote corolle, niesplena trzyletnia, maly przebieg , bo jakos ostatnio
      > malo jezdze, i wogole nie mam sie do czego doczepic,oprocz tego ,ze jest
      > nudna i chcialabym cos zmienic... ,a ze lubie bardziej odjechane auta, po
      > glowie chodzi mi Saab 93 cabrio... wiem,ze nie wszytskim sie musi podobac,ale
      > nie o to tu chodzi - zamieniajc toyote na niestet 3-4letniego saaba,obawiam
      > sie,ze moge bolesnie odczuc wzrost kosztow napraw somochodowych,ktore przy
      > mojej corolli praktycznie nie istnieją-
      > moje pytanie czy warto ryzkowac, czy kilkuletni saab nie bedzie skarbonka ,
      > wiecznie stojaca w garaz, w dodatku niesprzedawalna po kilku latach???
      > chcialabym,ale boje sie
      > licze na obiektywana ocene formuowych ekspertow
      > dziekuje i pozdrawiam
      > m.
      --------------------------------------------------------------------------------

      Kupujac SAABa napewno nie bedziesz sie nudzil-zgadnij dlaczego .
      Na Twoim miejscu kupilbym Toyote .Pzdr.
      • merusia Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 10:04
        ale ja juz mam ta toyote, dylemat czy ja zmienic czy zostac
        • siwy-55 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 10:06
          merusia napisała:

          > ale ja juz mam ta toyote, dylemat czy ja zmienic czy zostac

          --------------------------------------------------------------------------------

          "stukam" z Vikingova , budowalem ongis SAABy ,i o nowych duzo wiem , nie kupuj
          sobie problemu , pozostan przy "tojojcie" .
    • typson Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 10:20
      moim zdaniem Twoje pytanie powinno brzmiec "czy warto wywalic toyote i wejsc w
      posiadanie cabrio?"

      Otoz warto! ;-)

      Nie wiem zbyt wiele o saabach, poza tym, ze w teorii 93 to ubogich nie nalezy.

      A co do cabrio - coz jezdze od roku i bardzo sobie chwale te zabawe. Wcale nie
      jest tak, ze w PL cabrio mozna jezdzic tylko kilka dni w roku, gdy jest slonce.
      Ja w tym roku jezdzilem bez dachu juz sporo. Jesli kabrios ma windschott to w
      srodku praktycznie nie wieje a slonko baardzo dogrzewa i jest milo.

      Generalnie cabriosy mozna podzielic na dwie grupy (moim zdaniem):

      male (206cc, megane, c3, bmw z3, audi TT, etc.)
      wieksze, w teorii do przewozu czterech osob - w praktyce windschott to
      uniemozliwia. Oczywiscie mozna go zdjac ale wtedy wieje. Tu bym wymienil Audi
      Cabrio/A4 cabrio, BMW 3, saaba, volvo, mercedesy, Golfy (calkiem pojemne, bo
      dachy leża na bagazniku) moze jeszcze 307cc.

      Wnosze po saabie, ze interesuje Cie ta druga grupa aut. Nowe sa niestety drogie
      i trzeba na nie czekac nawet 3 miesiace :-( Ale na rynku uzywanych jest sporo.
      • merusia Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 10:31
        co do cabrio to jestem przekonana, martwi mnie tylko potencjalna awaryjnosc
        saaba, bo mnie szlag trafi jak chodzaca bez zarzutu toyke zamienie na odjechana
        fure stojaca w warsztacie i w dodatku pakujac krocie w byle jakie drobiazgi...
        • typson Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:14
          ale jestes przekonana do cabrio czy do saaba cabrio??
          • merusia Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:27
            jestem przekonana i do saaba i do cabrio wiec polaczenie tych opcji wydaje sie
            najatrakcyjniejsze:)), ale....... no wlasnie ale...
            czekam na dalsze Wasze sugestie...
          • siwy-55 Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:30

            Merusia,dobrze Ci radze-kup inne cabrio ,
            zapamietaj ze kazde cabrio z wzgledu na brak sztywnego dacha jes extra
            usztywniane pod platforma - wiecej belek=wiecej spawów które wypalaja i tak juz
            maly % wegla z stali - b.duze ryzyko korozji,dodaj te korozje która kazdy SAAB
            ma "wbudowana" + kiepsa skrz.biegów/sprzeglo ,kiepskie walki napedowe lub tylko
            ich przeguby + drogi service na ASO = KLOPOTY .
            • merusia Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:39
              wiem ,ze masz swoja racje... ale te bezpieczne wybory sa takie nudne... buu
              • siwy-55 Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:45
                merusia napisała:

                > wiem ,ze masz swoja racje... ale te bezpieczne wybory sa takie nudne... buu

                Szukasz wrazem ? ,zacznij skakac na linie (jumping) ADRENALINA wrze !
              • typson Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:45
                a A4 cabrio? Duzy wybor silnikow, tapicerek, kolorow, kolorow dachow?

                Podobnie z bmw e36/e46
            • gustawtorrent Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:45
              hehe, jak czytam takie posty, to nie moge sie powstrzymac zeby nie odpisac.
              siwy-55, doceniam twoje doswiadczenie zawodowe w saabie, ale podsumowujac twoje
              opinie o tych autach wychodzi tylko na to ze saaby zostaly stworzone zeby
              jezdzic 2 lata, a potem nagle rozpasc sie na oczach wlasciciela.
              poza tym na tym forum tylko honda i subaru to auta warte swoje ceny, wszystko
              inne ma rzesze zagozalych krytykow gotowych przysiegac na wlasna matke, ze musi
              sie zepsuc i to nieodwracalnie.

              jezdze od niedawna 4 letnim 9-3, jestem bardzo zadowolony, nie sie jeszcze nie
              rozpadlo, w warsztacie nie stwierdzono zadnej rdzy. komfort, osiagi, stylistyka
              mi odpowiadaja.

              jasne ze mozna miec pecha i trafic na egzemplarz-skarbonke, ale sianie takich
              demonicznych przesadow jest troche niepowazne.
              • habudzik Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 12:57
                O moim MB tez pisali bzdury że rozsypie sie zaraz po wyjechaniu z salonu a
                koszty serwisowe puszczą mnie z torbami. Nic takiego nie miało miejsca a serwis
                jaest taniutki aż mi się wierzyć nie chce. Fachowcy od siedmiu boleści , nie
                jezdzili a wiedzą o czyimś samochodzie więcej niż sam właściciel.
                • 01boryna Re: Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie... 02.09.05, 08:54
                  habudzik napisał:

                  > O moim MB tez pisali bzdury że rozsypie sie zaraz po wyjechaniu z salonu a
                  > koszty serwisowe puszczą mnie z torbami. Nic takiego nie miało miejsca a
                  serwis
                  > jaest taniutki aż mi się wierzyć nie chce. Fachowcy od siedmiu boleści , nie
                  > jezdzili a wiedzą o czyimś samochodzie więcej niż sam właściciel.



                  Zgadza sie. Ma forum pisza ze Volvo jest strasznie awaryjne a service
                  horrendalnie drogi. Ja jezdze bez klopotow, zadnych napraw a przeglad roczny
                  kosztowal mnie 135 Euro.


                  Ach ci "znawcy"....
    • kolowr skoro masz taki problem - nie ma o czym mówić 11.04.05, 13:00
      sabby i inne fajne wynalazki nei sa dla dusigroszów, lub ciułaczy.
      wiadomo.
      własńei dlatego, ze kazda naprawa uderza boleśnie po kieszeni.....
      • merusia Re: skoro masz taki problem - nie ma o czym mówić 11.04.05, 13:36
        alez ja absolutnie nie jestem dusigroszem, tylko laikiem i bezbronna
        bialoglowa, ktora w kazdym warsztacie czy serwisie wkreca bez litosci , i
        dlatego sie zastanawiam czy to zniose, glownie emocjonalnie , a niekoniecznie
        finansowo...
        • typson Re: skoro masz taki problem - nie ma o czym mówić 11.04.05, 13:40
          prawda jest taka, ze kupisz tego saaba, pojezdzisz 3 lata i kupisz innego. Wiec
          raczej 6letnie saaby sie nie sypia...
          • merusia Re: skoro masz taki problem - nie ma o czym mówić 11.04.05, 13:48
            no wlasnie chcialabym miec ta pewnosc,ze 4-5 letni samochod sie nie posypie jak
            baba po 40:(
            • typson Re: skoro masz taki problem - nie ma o czym mówić 11.04.05, 14:23
              no male szanse, choc wszystko moze sie zdazyc.
              Czy to bedzie silnik z turbina?
    • ok19 Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 14:41
      Tu sami faceci..to i rady typowo męskie.Przecież tego cabrio i Saaba chce kupić kobieta.To facet chodzi w jednych pantoflach 3-ci sezon i i nie chce nowych, bo bo wygodne.Kobieta chce inaczej, inna fryzura co miesiac, nowe buciki co dwa tygodnie, spodniczka raz na tydzień, a auto..?...Auto 3 lata to już zabytek, codziennie to samo..jak stary tapczan.Kup merusia Saaba i miej z niego przyejemnosc, ten wiatr we wlosach, te spojrzenia innych pań (panów też, bardziej bezposrednie), ten luz jak James Dean i Natalie Wood.Nie zawsze przaśnym chlebem trzeba żyć, czasem warto zjeść i płatki róży))))
      • siwy-55 Re: Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 16:14
        Cabrio vs Toyota - dylemat - doradzcie...
        gustawtorrent 11.04.2005 12:45

        --------------------------------------------------------------------------------

        Pozwól ze "podemonizuje" jeszcze zdziebko, po wyroku smierci na ROVER ,
        zarzad SAABa z niecierpliwoscia czeka na decyzje Xiali , czy aby Chinczycy tez
        z zamiaru kupna SAABa sie nie wycofaja ,GM juz zapowiedzial ze: albo OPEL albo
        SAAB - wychodzi na to ze jednak OPEL zdecydowali sie reanimowac , z pewnoscia
        wiesz co sie dzieje z wartoscia wtórna aut których zaprzestaje sie produkowac ?.
        ________________________________________________________________________________
        • gustawtorrent Re: Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 16:53
          siwy-55 napisał:
          > Pozwól ze "podemonizuje" jeszcze zdziebko,

          bardzo prosze. po Twoich wczesniejszych postach wnosze, ze nie probujesz mnie
          wciagnac w dyskusje na poziomie "saab robi samochody do bani, dlatego pada
          finansowo", bo rownie dobrze jak ja zdajesz sobie sprawe, ze klopoty rovera czy
          saaba maja duzo wiecej wspolnego z zarzadzaniem (wliczajac w to strategie
          marketingowa, pozycjonowanie na rynku, zarzadzanie produkcja) niz z techniczna
          jakoscia ich produktow.

          nie sadze tez zebys wierzyl, ze saab czy rover nawet jak juz upadna finansowo,
          to tez od razu te marki znikna z rynku. te nazwy sa za duzo warte, zeby
          chinczycy czy ktokolwiek inny je zlikwidowal. te same sady pojawily sie jak
          saaba wykupil GM: "to juz nie saab, to vectra" itp.

          faktem jest, ze na rynku motoryzacyjnym prawo przezycia maja tylko wielkie
          koncerny albo bardzo niszowe firmy.

          saab nigdy nie byl samochodem masowym, nigdy tez sie nie staral. ale tez za
          malo staral sie byc produktem niszowym (zmiana linii nadwozia w nowym 9-3 z
          hatchbacka na sport sedan od 2003 roku to moim zdaniem najwieksza porazka
          saaba).

          a co do utraty wartosci, to nie sugeruje sie tym kryterium przy kupnie auta.
          komorki nie nosze w pokrowcu, pilota nie owijam folia. niech sobie traci na
          wartosci, jak mi bedzie dobrze sluzyl :)
          • siwy-55 Re: Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 17:03
            gustawtorrent napisała: (...),saab nigdy nie byl samochodem masowym, nigdy tez
            sie nie staral. ale tez za
            malo staral sie byc produktem niszowym (zmiana linii nadwozia w nowym 9-3 z
            hatchbacka na sport sedan od 2003 roku to moim zdaniem najwieksza porazka
            saaba).
            --------------------------------------------------------------------------------

            Model 9/3 byl pomyslany o "normalnym svenssonie" którego niestac bylo na zakup
            nowego 9/5 - totalny niewypal ,jezeli chcesz moge poszperac w listach
            "Bil Registret" ,wiekszos klientów wybrala tez nie szwedzkie VOLVO S40 / V50 ,
            pierwotnie na wspolnej platformie Mitsubishi "Carisma" a puzniej na Fordowskiej
            platformie ; male VOLVO/Mazda3/Focus .
            Jezdzilem paroma SAABami,mialem fabryczny rabatt dla zatrudnionych ok.10% i
            mozliwosc zmiany po dwuch latach ,w VOLVie tez pracowalem w latach 1976-1982 -
            mam porownanie ,wole VOLVO od SAABa ,to nie jest tylko qvestia gustu .Pzdr.
            ________________________________________________________________________________
            • gustawtorrent Re: Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 17:16
              siwy-55 napisał:
              > mam porownanie ,wole VOLVO od SAABa ,to nie jest tylko qvestia gustu .Pzdr.

              i bardzo fajnie. a ja wole saaba, mimo ze porownanie mam na pewno skromniejsze.
              i obaj na tym korzystamy, bo nie jest nudno na rynku samochodow.

              inna sprawa jest to ze jak piszesz w szwecji 9-3 mial byc samochodem dla mas.
              ale calkiem inaczej wyglada pozycjonowanie saaba np. w niemczech, gdzie jako
              samochod dla mas nie ma szans przebicia przeciwko krajowej ogromnej ofercie aut
              w tej klasie. a w polsce jest juz calkiem egzotyczny, a jedyne co sie slyszy
              to: "serwis bedzie drogi". serwis mojego saaba jest taki sam drogi jak vectry,
              passata czy jakies tam octavii, a wina saaba jest to ze nie pracuja nad jasnym
              wizerunkiem marki.

              pozdro.
              • siwy-55 Re: Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 17:31
                gustawtorrent napisała: wina saaba jest to ze nie pracuja nad jasnym
                wizerunkiem marki.

                --------------------------------------------------------------------------------

                .. wymiennione przezemnie w wczesniejszym wpisie wady SAABa sa takie stare jak
                marka tego auta ,niczego sie konstruktorzy SAABa w tym czasie nie nauczyli ,
                puzniej GM "skóre" SAABa uratowal-nie na dlugo.

                Zanim auta z napedem 4x4 staly sie powszechne,mówiono; "tam gdzie SAAB nie
                wjedzie-tam nie wjedzie zadne inne auto" , teraz to juz historia,ale jest
                szansa ze SAAB odrodzi sie jako marka kolekcjonerska ,tak jak np. Pacard albo MG

                SAABy którymi jezdzilem nigdy mi nie padaly,ale nastepni ich wlasciciele sie
                nie nudzili,nie mieli szans na nude. Pzdr.
                ________________________________________________________________________________
                • gustawtorrent Re: Brać Saaba..a martwić sie potem.. 11.04.05, 17:39
                  siwy-55 napisał:
                  ,ale jest
                  > szansa ze SAAB odrodzi sie jako marka kolekcjonerska ,tak jak np. Pacard albo
                  MG

                  to juz jest faktem. w niemczech (rowniez w usa i GB) mnostwo jest calkiem
                  preznie dzialajacych fanklubow saabow 93, 95, 96, 97 sonet-ow.
                  pozdrawiam.
    • jerr Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 17:52
      Ciekawa dyskusja szczegolnie z udzialem Siwego.
      Trzymam za Saaba kciuki bo robi dobre samochody, ma tradycje i rzesze
      zwolenikow. Na bardziej zamoznych rynkach sprzedaje sie chyba dobrze bo jezdzi
      ich cale mnostwo. Sam mialem okazje przez kilka miesiecy uzywac 9-5 station
      wagon. Samochod byl nowy i wspominam go bardzo cieplo. Mialem tylko pozytywne
      doswiadczenia.
      Jesli chodzi o sedno tej dyskusji to tez mysle ze Toyota jest nudna mimo tego
      ze niezawodna az do bolu. Zycie jest krotkie a fajnych lasek w cabrio niewiele.
      Nikt nie zadal pytania w jakim stanie jest schab. Czy mocno przechodzony, z
      jakiego zrodla itp. Jesli to pewna bryka to moge tylko powidziec "go for it"!
      • skyddad Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 18:05
        Toyota bedzie zawsze nudna i straszna,Saab natomiast kochany,nowoczesny i taki
        piekny do......pierwszego rachunku jak wezma w swoje lapy i praktycznie nie
        wiele widocznego zrobia i duzo napisza i pensji dwoch starczyc nie moze.Takze
        uwazaj,auto wsciekle drogie w naprawach,Saab dzisiejszy po dwoch latach dobrego
        uzywania sie psuje.Ma coraz mniej zwolennikow.Prawdopodobnie tak zrobiono aby
        naturalnie umarl.Opelek wystarczy.Pzdr.Sky.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 18:20
      Kup cabrio i ciesz się życiem!
      • merusia Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 11.04.05, 23:14
        dyskusja poszla troche jednak meskim torem, ale nie wiem na co liczylam:) w
        koncu to meskie klimaty... moze jeszcze ktos , cos, konkrety, historie mrozace
        krew w zylach o saabach psujacych sie totalnie, albo odwrotnie, ktos zna
        swietny warsztat gdzie uczciwy fachowiec nie naciaga dziewczyn z cabrio:)
        itp , itd...
        panowie:)
        • typson Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 12.04.05, 00:48
          to moze jeszcze raz ja.

          Chcesz saaba cabrio?? To sobie go kup. Ja kabriongi polecam z calego serca. A co
          do saaba konkretnie - nie wierze, by 3letnie auto mialo sie zaczac dramatycznie
          psuc. Wiadomo, w kazdym wymienia sie klocki ham, tarcze, oleje i filtry. Byc
          moze bedziesz sie musiala liczyc z nieco wiekszymi kosztami tych czesci ale
          graty toyotowe do tanich i tak nie naleza.

          Znajdz sobie kogos, kto zetelnie oceni stan mechaniczny w saabie. Sprawdz czy
          podczas szybszej jazdy uszczelki w drzwiach nie sycza, obejrzyj czy auto jest
          zadbane i sobie kup. To takie proste. Sprzedasz za 2-3 lata w rownie dobrym stanie.
        • jocek1 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 12.04.05, 08:41
          Merusiu,
          A nie konkretniej i prościej będzie:
          www.saabklub.pl/index.php?option=com_simpleboard&Itemid=179
          Na forach markowych konkret przeważa nad ideologią ;-P
          • merusia Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 12.04.05, 09:12
            dzieki Jocku1, poczytalam i wiem wiecej choc dalej nie tyle ile bym chciala...
            troch sie balam tam zajrzec, bo mam brata z fanklubu mercedesa, i wiem ze jest
            maniakiem nieprzecietnym, otaczjacym swojego 26letniego mercedsa kultem, zero
            obiektywizmu, ciagle holuja mu tą jego padaczke ,a on i tak ją kocha miloscia
            gorącą... obawialam sie tego samego wsrod fanow saaba:)
            pozdr
            m.
            • jocek1 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 12.04.05, 09:27
              merusia napisała:

              > dzieki Jocku1, poczytalam i wiem wiecej choc dalej nie tyle ile bym
              chciala...
              na takich forach ludzie piszą o normalnych rzeczach, które im sie zdarzaja.
              Inna sprawa że teoretyczny klient saaba nie bardzo pasuje do idei forum
              internetowego ;-) Ale na takich forach można znaleźć adresy warsztatów, które
              nie zdzieraja skóry z klienta i wiedzą cokolwiek więcej o specyfice marki ;-)
    • pol67 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 01.09.05, 22:11
      cze merusia
      widze ze jakis czas temu mialas podobny dylemat jak ja teraz...
      zastanawiam sie nad kupnem saaba 93 cabrio... mozesz mi powiedziec czy go w
      koncu nabylas i jesli tak to czy jestes zadowolona...
      dzieki
      pozdr
      pol
    • lewarek5 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 02.09.05, 09:05
      merusia napisała:

      > witam , tak jak w tytule mam zagwozdke dotyczaca samochodu ,a wlasciwie
      > zmiany samochodu...
      > ma toyote corolle, niesplena trzyletnia, maly przebieg , bo jakos ostatnio
      > malo jezdze, i wogole nie mam sie do czego doczepic,oprocz tego ,ze jest
      > nudna i chcialabym cos zmienic... ,a ze lubie bardziej odjechane auta, po
      > glowie chodzi mi Saab 93 cabrio... wiem,ze nie wszytskim sie musi podobac,ale
      > nie o to tu chodzi - zamieniajc toyote na niestet 3-4letniego saaba,obawiam
      > sie,ze moge bolesnie odczuc wzrost kosztow napraw somochodowych,ktore przy
      > mojej corolli praktycznie nie istnieją-
      > moje pytanie czy warto ryzkowac, czy kilkuletni saab nie bedzie skarbonka ,
      > wiecznie stojaca w garaz, w dodatku niesprzedawalna po kilku latach???
      > chcialabym,ale boje sie
      > licze na obiektywana ocene formuowych ekspertow
      > dziekuje i pozdrawiam
      > m.

      ..,kup SAAB´a a gwarantuje Ci ze nie bedziesz sie nudzil.
      z Vikingowa pozdrawia "Lewarek" .
    • pol67 Re: SAAb vs Toyota - dylemat - doradzcie... 02.09.05, 20:45
      no i jak wyszlo z tym saabem??
      jestes szczesliwym posiadaczem ?
      prosze o odpowiedz bo tez mam takie plany i nie wiem czy warto sie w
      to "pakowac'. dzieki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka