Dodaj do ulubionych

Zludzenie w mgle...

18.04.05, 11:32
W sobote u mnie na wsi byla potezna burza w gradem wielkosci grochu. Po burzy pojechalem do stolicy i wracalem po zmroku. Poza zabudowaniami snula sie pasmami mgla. Miejscami bardzo gesta. I w takim wlasnie miejscowym zamgleniu zwolnilem do ok. 30 km/h zapalilem przeciwmgielne i snulem sie dalej. W pewnym momencie zauwazylem dokladnie przed soba cienie dwoch ludzi oswietlanych przez samochod jadacy z przeciwka. Wdeptalem hamulec i prawie w tym samym momencie wyjechalem z mgly. Przede mna NIKT nie szedl! Jacys ludzie szli sobie po chodniku jakies 50 m dalej i byli swietnie widoczni w swiatlach jadacego z przeciwka auta. Wyglada na to, ze reflektory auta jadacego z przeciwka zadzialaly jak lampa projektora, a pasmo mgly jak ekran. Proste, ale malo nie posr... sie ze strachu. Moja dziewczyna tez co swiadczy chyba o tym, ze nie mialem halucynacji :-)

Czy ktos spotkal sie z czyms takim?
Obserwuj wątek
    • bejrutek Re: Zludzenie w mgle... 18.04.05, 11:39
      hehe, blair witch project... Ja mam swoje złudzenia, rok temu miałem poważny
      wypadek, bo zderzyłem się z dzikiem. Teraz jak jade na jakieś bocznej trasie
      wieczoram przez pola albo blisko lasu, to sie czuje jak na szpilkach. Byle
      kępka trawy na poboczu się porusza od wiatru, to mi sie nie dobrze robi:))
    • jan.kulczyk Re: Zludzenie w mgle... 18.04.05, 20:44
      Niezły bajer... ;) współczucie dla twojej bielizny ;)

      A poważnie, gdzie w okolicach Wawy takie multimedia urządzają? ;)
      • emes-nju Re: Zludzenie w mgle... 19.04.05, 09:41
        jan.kulczyk napisała:

        > A poważnie, gdzie w okolicach Wawy takie multimedia urządzają? ;)


        Multimedia... Tak tego nie widzialem, ale faktycznie bylo swiatlo i dzwiek - terkoczacego ABSu :-)))

        Mysle, ze na takie spektakle mozna liczyc noca po intensywnym opadzie w cieply dzien, w terenie niezabudowanym. Ten konkretnie na ulicy Przewodowej.
    • mejson.e Everyday you learn something... 18.04.05, 21:40
      Sporo już jeżdżę, ale czegoś takiego nie widziałem!

      Będę uważał, szkoda gaci...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • emes-nju Re: Everyday you learn something... 19.04.05, 09:45
        mejson.e napisał:

        > Sporo już jeżdżę, ale czegoś takiego nie widziałem!
        >
        > Będę uważał, szkoda gaci...


        Gacie ocalaly. Moze w czasie wdeptywania hamulca zacisnalem zwieracze :-P :-)))

        A tak serio. Mysle, ze lepiej zahamowac o raz za duzo, niz o raz za malo. Jak cos takiego przydarzy mi sie jeszcze kiedys, to tez najpierw zahamuje, a potem bede sie zastanawial. To odruch.

        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka